Dodaj do ulubionych

Jak przebić sie przez blokade emocjonalna faceta?

IP: *.gorzow.mm.pl 04.11.04, 11:00
Wiem,że mu zależy,ale potwierdzenie niniejszego to jak wspinaczka na wysoki
szczyt.Blokada jest tak duża,że proste słowa (z tej "dobrej" półki)sprawiają
wielką trudność.Żart stanowi niezłą przykrywkę całości.Na szczęście czyny
przychodzą mu łatwiej i pozostają rekompensatą braku słów.To chyba kwestia
wychowania...Sama nie wiem jak sobie radzić.


Obserwuj wątek
    • Gość: :( Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 11:15
      u mojego faceta to nawet z czynami jest ciężko i do wszystkiego ma podejście
      ironiczno - sarkastyczne
      • Gość: maggie Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 11:40
        Jeny....

        To trzeba tak duzo czasu. Wiele mieisiecy temu o tym samym pisalam na tym
        foruum. Malo bylo odzewu.

        Jesli moge cos powiedziec, to to ze potrzeba czasu. Naprawde wiele czasu. No i
        duzo cholernie duzo ciepla.Do tego by facet sie otworzyl....

        Ja tego tez potrzebuje ale duzo mi daje dawnaie mojemu mezczyznie tego ciepla...

        NIe jest perfekt. w sumie - co to jest 'perfekt'? Ale jest dobrze.

        Cierpliwosci...

        A z tym wychowaniem to masz racje. Bardzo duzo zalezy od tego jaka facet mial
        atmosfere w domu - relacje z ojcem i matka. Oczywiscie duzy wplyw na jego
        caloksztalt maja tez poprzednie zwiazki.

        Z niektorymi to spora psychoanaliza by sie przydala!

        pzdr
        M
        • Gość: ix Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: *.chello.pl 04.11.04, 13:01
          A po co sie przebijac? Czemu Ci zalezy? Nie rozumiem... Nie dostajesz cieplych
          slów, to skad wiesz ze mu zalezy? Jak Ci zalezy na cieplych slowach, to
          uciekaj, tam ich nie dostaniesz... i juz
        • Gość: mm Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 13:17
          Popieram :-)
        • Gość: Ania27 Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: *.gorzow.mm.pl 04.11.04, 14:51
          Dzieki :) Staram sie dawać mase ciepła...ale boję sie tego, że sie wypalę :(
          Masz rację ...cierpliwość, cierpliwość i wytrzymałość...Mam nadzieję, ze dam
          radę :)A jak Ty sobie poradziłaś?
          Pozdrowionka
      • Gość: ania 27 Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: *.gorzow.mm.pl 04.11.04, 14:52
        I ja Ty dajesz radę z takim charakterkiem???
      • Gość: Martinika Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.11.04, 08:03
        A mój facet nie ma żadnych blokad, z łatwościa przychodzi mu okazywanie uczuć i
        mówienie o nich. Niestety większość facetów ma z tym ogromne problemy.
      • brehia Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac 09.11.04, 14:57
        Ja bym się zastanowiła, czy warto być z takim facetem. Z moich doświadczeń wynika, że nie...
    • trzydziecha1 Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac 04.11.04, 13:11
      A po co? Jest jaki jest. Nie zmieniaj człowieka na siłę, jest tylu facetów, dla
      których słowa są istotniejsze od czynów... Gadają, gadają i nic z tego nie
      wynika.
      • Gość: ania27 Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: *.gorzow.mm.pl 04.11.04, 14:57
        Trzydziecha...masz rację..fakt. Tylko w momencie, gdy widzisz sie z kimś raz na
        tydzień (albo i nie) słowa mają kluczowe znaczenia, bo nie widać czynów.
        Uwierz, że gdybym miała go na co dzień nie robiłabym problemów. Rekompensatą
        byłby dotyk. Pozdrowionka :)
        • jsolt Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac 04.11.04, 15:06
          Ania, niby tak, ale np. mnie słowa już średnio wystarczają; widzimy się równie
          rzadko jak u ciebie i to właśnie dla mnie stanowi brak czynów (czytaj: chęci
          czy też próby postarania się o częstsze spotkanie - mieszkamy w tym samym
          mieście, a ja już nawet przestałam liczyć na to że np. w którąś środę zabierze
          mnie do kina, bo on pracuje i już :(( i cóż mi z tego, że pisze do mnie w
          tygodniu.
    • artur737 Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac 04.11.04, 13:58
      Nie kazdy zwiazek jest oparty o przyjazn miedzy kobieta i mezczyzna. Moj obecny nie jest i mi akurat troche tego brakuje bo blokada jej z jej strony. Nic sie z tym nie da zrobic obawiam sie.

      Wiec "pustke wewnetrzna" wypelniam siedzac na forumach.
      • Gość: Ania 27 Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: *.gorzow.mm.pl 04.11.04, 14:58
        Arturze..to chyba nie tak.Forum to nie złoty środek. :)
        pozdrawiam
        • Gość: Artur Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: *.ss.shawcable.net 04.11.04, 21:18
          :-) to teraz mi to mowisz? A ja tu juz 4 lata.
      • trzydziecha1 Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac 04.11.04, 14:59
        To nie rokuje dobrze na przyszłośc. Jesli szukasz czgoś "na poważnie", daj
        sobie spokój...
    • Gość: :( Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 15:03
      Aniu, jestem 5 lat po ślubie i chyba się wypaliłam. ile można być cierpliwym?
      ile można gadać, że się tego potrzebuje. potem stajesz się nudna i
      monotematyczna. trzeba się po prostu z tym pogodzić i przyzwyczaić do tego,
      albo wcześniej z tym skończyć. ZASTANÓW SIĘ!!!
      • Gość: Ania27 Re: :Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: *.gorzow.mm.pl 05.11.04, 08:54
        :( - uważam,że powinno się chociaż spróbować walczyć...nie chce kiedyś żałować.
        A Tobie współczuję...naprawdę. Oby coś sie zmieniło w Twoim życiu. Powodzenia!
    • Gość: emcia Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: *.sieradz.mediaclub.pl 04.11.04, 20:22
      hej Aniu! spokojnie! nie wiem ile juz "czekasz" i ile Twojej cierpliwosci to
      juz pochlonelo... warto czekac, mialam podobny "problem" - ta niepewnosc jest
      taka dreczaca, bylo milo, cieplo, coraz cieplej, cieplej az po 10 miesiacach i
      po tym, jak od 4 mieszkalismy razem (!), pewnego dnia uslyszalam : "kocham
      cie"! to byl jeden ze szczesliwszych dni mojego zycia, czego i Tobie zycze,
      pozdrowionka,emcia
      • Gość: Ania27 Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: *.gorzow.mm.pl 05.11.04, 08:47
        :) Emciu, dzieki za słowa otuchy. Wasz związek jest przykładem,że może się
        udać, jeśli bardzo się tego chce. Warunek: obie stony sie starają :) Oby
        starczyło mi cierpliwości.Buziaki :-*
        • Gość: emcia Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: *.sieradz.mediaclub.pl 12.11.04, 23:27
          hej Ania,widze, ze znalazlas wielu rozmowcow. I bardzo dobrze. Widzisz juz, ze
          nie byl to tylko moj a jest Twoj problem... ON teraz spi obok, a ja sobie
          klikam i jest tak spokojnie... Nie gada wciaz, ze kocha, nie wielbi jak w
          kostiumowym filmie, ale ja juz wiem i jest mi z tym duzo lepiej, niz
          wczesnienij. Czekaj, probuj dotrzec tam, skad ON sam nie umie wyjsc, musi sie
          udac!!!! Powodzenia, milego wekendu,
          • Gość: Ania27 do Emci :( IP: *.gorzow.mm.pl 17.11.04, 14:16
            emciu.....dziekuje, dziekuje...Nasz zwiazek wisi na wlosku,dzis wszystko sie
            rozstrzygnie. Powiedzial,ze nie umie mi dac tego,czego pragnelabym,ze nie
            dorosl, nie dojrzal...Wiem,ze mu zalezy...widze...To tak boli. Jesli nie bedzie
            chcial walczyc o nas- sprawa zostanie wyjasniona... :( od samego rana placze.
    • diablo1987 Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac 05.11.04, 12:49
      To latwe ale nie dla Agi
      1)seks
      2)osobowosc
      3)energicznosc
      Ad
      1)Jakas rozrywka
      2) czy jest mądra(jak gupia to ją rzucam po 3 miesiącach)
      3)jezeli jestem w dolku to ona nie moze byc w dolku
    • Gość: kika Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 07.11.04, 19:35
      Hej Aniu
      chyba jestem w podobnej sytuacji,spotykam się z facetem od jakiegos czasu, on
      równiez jest zamknięty w sobie, trzyma na uwiezi swoje uczucia, w małym stopniu
      je okazuje,po spotkaniu dostaje listy o jego uczuciach, szczerze mówiąc nie
      wiem co o tym mysleć; chyba poczekam na niego ,bo jest wartosciowym
      człowiekiem ... co robić?
      • Gość: Ania27 Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: *.gorzow.mm.pl 08.11.04, 12:24
        kiko...nie wiem co Ci poradzić. Jeśli uważasz,że warto czekać,czekaj. Nie wolno
        skreślać kogoś nie znając prawdziwych powodów zachowania. Szczera rozmowa o
        Twoich potrzebach, bez pretensjonalnego tonu i wytykania zachowań,które Ci nie
        odpowiadaja, powinna wiele wyjaśnić.Jednak nie susz mu ciagle głowy, nie
        nalegaj, nie proś, nie marudź..bo to ma z reguły odwrotny efekt.Ja też
        podjęłam decyzję, by czekać,bo bardzo mi zależy. Widac Twój facet jest osobą,
        której bardzo cieżko mówić o uczucich wprost,łatwiej przychodzi mu przelewanie
        uczuć na papier,smsy...Tak bywa.Nie raz faceci boją się angażować, boją sie
        wyśmiania czy przyklejenia etykietki "miękki facet".Poszukaj powodu w
        przeszłości.Wiedz jednak, że powinno sie zaakceptować kogoś takim jakim jest, z
        całym jego życiowym bagażem. Tylko pytanie,czy jesteś na tyle silna,by sobie z
        tym poradzić? Powodzenia1 ;)
        • Gość: Julka Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: 81.15.192.* 09.11.04, 11:00
          Z własnego doświadczenia wiem,że trzeba czekać!Wiem, do tego potrzeba bardzo
          dużo samozaparcia i zdrowych nerwów!Ale warto!Mnie czasem nerwy odmawiały
          posłuszeństwa i miałam ochotę dać mojemu facetowi kuksańca.Wydawało mi się że
          skoro nie mówi o swoich uczuciach,to poprostu nie czuje tego samego co ja!Ale
          okazało się ,że on zwyczajnie potrzebuje więcej czasu,żeby zacząć mówić o
          swoich uczuciach.A teraz jest cudownie!Życzę wszystkim wytrwałości!
    • Gość: kicia031 Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: 195.94.199.* 09.11.04, 14:28
      Oj wy biedne, naiwne dziewczyny... Tez przezylam taki zwiazek, a nawet
      malzenstwo. Ponad 5 lat dochodzilam potem do siebie. Ale wreszcie do mnie
      dotarlo, ze nie zmienie czlowieka niedorozwinietego emocjonalnie w czulego i
      kochajacego partnera. jesli na liczycie, to sie ludzicie. Dla takich ludzi
      emocje sa slaboscia albo wyrachowaniem - im wiecej dajecie im ciepla, tym mniej
      was szanuja i mniej im na was zalezy. Ale oczywiscie, jesli jestescie chlodne i
      obojetne, to tez jest zle.
      jedyna rada - jak najszybsza ewakuacja. Choc i tak sie do niej nie
      zastosujecie...
      Kicia
      • Gość: Julka Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: 81.15.192.* 10.11.04, 08:24
        Myslę Kiciu031,że nie można wszystkich osądzać jedną miarą!To,że ty trafiłaś na
        oschłego faceta,wcale nie znaczy,że wszyscy są tacy.OK,nie można czekać w
        nieskończoność i łudzić się,że coś sie zmieni,bo trzebaby było zrobić z siebie
        masochistkę,ale...nie każdy jest taki!No chyba po to mamy kobiecą intuicję,żeby
        podpowiedziała nam czy warto czy też nie brnąć w taki związek dalej.Ale do
        podjęcia takiej decyzji trzeba też zdjąc klapki z oczu i racjonalnie podejść do
        sprawy.No bo przecież chyba lepiej jest być samą,niż spalać się dla kogoś kto
        nie jest tego wart!pozdrawiam
        • Gość: Ania27 Re: Jak przebić sie przez blokade emocjonalna fac IP: *.gorzow.mm.pl 10.11.04, 11:59
          Zgadzam siez Tobą, Julko. To tak jakby przykleić wszystkim kobietom kartkę na
          czole np:"pustak". I wiecie co powiem wszystkim niedowiarkom...? Mój facet się
          stara, widze to. Porozmawiałam z nim, spokojnie, z naciskiem na to,czego ja
          potrzebuję, a nie na to co on robi źle.Przedstawiłam swoje stanowisko i
          czekam...i widze, że coś ruszyło. Może nie jest to burza, ale malutki
          deszczyk :)Uważam również,że nie powinno się skreślać kogoś nie znając powodów
          takiego czy innego zachowania.Pozdrawiam wszystkie babki :)
    • Gość: Krecik Re: Glupie pipy... IP: 5.5R* / *.nyc.untd.com 13.11.04, 17:24
      Moze ktoras z szanownych pan mnie oswieci...
      W szczegolnosci te ktore pisza rzuc go...
      Wiem mniej wiecej o co szanownym kobietkom chodzi, ale wiem tez, ze zrozumienie
      kobiety przerasta mozliwosci przecietnego faceta... kiedys probowalem, teraz
      sobie glowy juz takimi pierdolkami nie zawracam...
      Ale powiedzcie mi... rozumiem slowa sa wazne... ale wydaje mi sie ze za
      czlowieka powinny przemawiac czyny, a nie slowa... mowic mozna jedno, a robic
      drugie...
      Nie jestem w stanie pojac dlaczego facet ktory o was zabiega, a mowienie o
      wlasnych uczuciach nie przychodzi mu z wielka latwoscia, za to stara sie by
      czyny swiadczyly za niego jest beznadziejny... a na widok goscia ktory prawi
      piekne slowka (tyle tylko ze robi to przy okazji dla 15 innych kobiet), ktory
      poniewiera wami miekna wam nogi, bo jest... taki meeeski... macie przy nim tzw.
      poczucie "bezpieczenstwa"... Jakiego sie pytam ??? Czy lepiej byc chamem
      prawiacym piekne slowka, niz wiernym, kochajacym, dbajacym o swoja kobiete
      facetem, ktory nie mowi za czesto o swoich uczuciach... a moze nie przyszlo wam
      do tej glowki ze moze slowo "kocham" znaczy dla niego bardzo wiele... np. to,
      ze oznacza przekonanie ze kobieta, ktora to z jego slow uslyszy jest dla niego
      ta jedna jedyna z ktora chce spedzic reszte swojego zycia.

      Powiem tak dla przykladu... mam kolege spotykal sie jedna "laska" jakies 2,5
      roku czesto slyszalem kocham z jego ust... przy okazji spotykal sie z innymi
      kobietami, moze nie zdradzal ale uwazam ze na pewne rzeczy powinno raczej miec
      sie wylacznasc. Jeszcze tydzien temu widzialem na GG jak wypisywal kocham
      Cie.... itd. a w rozmowie z nim po rozstaniu mowi, ze sie nie przejmuje ze jest
      mu wszystko jedno... co to za milosc ???
      Teraz z mojego przykladu... nie bede sie wdawal w szczegoly... w jakims badz
      razie zabiegalem o wzgledy jednej pani... bylem wlasnie idiota grzecznym,
      wiernym, dbajacym staralem sie zeby czyny a nie slowa za mnie swiadczyly...
      dzis co ??? kilka dni temu minelo 5 miesiecy od rozstania... a ja ciagle nie
      moge sie pogodzic z tym co sie stalo... nadal "kocham". wystarczy zapach,
      wspomnienie czy pomylka przy wybraniu sie do kina na nie ten film co trzeba i
      noc, tydzien, miesiac... nie wiem z glowy... myslalem, ze udaje mi sie
      zapomniec... ze czas leczy rany... gowno prawda... probowalem zapomniec
      spotykalem sie z roznymi kobietami, ale to nie jest to... nie jest to ten glos
      przez telefon... itd. olewam wszystkie po kolei mimo ze tak naprawde same mi
      sie narzucaja, zebym tylko mogl nie mialbym problemow ze znalezieniem nowej
      partnerki, tyle tylko ze nie jestem w stanie zblizyc sie do kogolwiek innego...
      Coraz bardziej zamykam sie w sobie i dochodze do wniosku ze moja psychika jest
      skrzywiona na maxa... chyba nie jestem w stanie spotkac sie z kimkolwiek innym,
      a czas leci a ja blokuje sie coraz bardziej....

      hmmm.... i co faceci nie potrafia kochac ???
      ale i tak sa lepsi Ci co prawia cieple slowka....
      Bawcie sie dobrze...
      • Gość: betty Re: Glupie pipy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 18:48
        Kreciku napewno sa faceci tacy jak Ty kochani, wierni, oddani, tacy o których
        się marzy.... ale są również gnojki, zimni, wyrachowani, obłudni i szorstcy:-
        (((Tacy dla ktorych ważne sa tylko ich przyjmności, o partnerce i o tym o czym
        ona marzy, czego pragnie nawet nie pomyślą. O uczuciach podobno krępują się
        mówić, to dla nich zbyt trudne...:-)) a co jest łatwe w związku??
        Myślę że podstawą jest uczucie i jeśli go nie ma, a jest jedynie coś co wydaje
        się być uczuciem to dwoje partnerów będzie się stale oskarżac o chłód i brak
        zainteresowania, a to nie ma sensu nalezy się rozstać i nie robic sobie krzywdy.
        Kreciku widocznie w Twoim związku to Ty byłeś osobą kochającą a ona była tylko
        kochaną:-( u mnie jest odwrotnie:-(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka