Dodaj do ulubionych

do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II?

29.04.02, 10:21
powiedzcie proszę, jakie jest Wasze zdanie. Czy bylibyscie w stanie
zaakceptować taką sytuację, czy tu przeszkodą byłoby dziecko, na tyle znaczącą,
ze moglibyście zrezygnować z ukochanej kobiety?Pytam dorosłych mężczyzn.Nie
chodzi mi tu o wiek oczywiście.
Obserwuj wątek
    • kitek1 no problem................ 29.04.02, 10:38
      o ile rodzice rozwodki,
      nie beda sie mieszac:)
    • slimaczysko Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 10:39
      Zaden problem. Problem raczej moglby byc z podejsciem dziecka do nowego "taty".
    • Gość: szary Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.02, 10:50
      Żaden problem.No może jeden ,dlaaczego rozwódka i ile jej w tym wszystkim
      winy.
      • mindo Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 11:09
        Dla mnie nie byłby to żaden problem.
        Jest tylko jeden warunek: taka kobieta musiałaby urodzić nasze wspólne dziecko.
        • Gość: frisky2 Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? IP: 62.233.139.* 29.04.02, 11:10
          Dziecko, to niewatpliwy atut. Gorzej, ze to rozwodka
      • marzena_24 Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 11:11
        dzieki Wam. Juz odpowiadam. Tak więc rodzice-spoko. Zostaja z córką, bym mogła
        z nim spędzac czas. Rozwod bez orzeczenia o winie.Mam nadzieje, ze kolejna
        sprawa bedzie ostatnią. I ja wniosłam pozew. Zabrakło szacunku, uczuć,
        ponizanie mojej osoby itd... Wina gdzieś po środku.
        A jeżeli chodzi o dziecko, to oni jeszcze sie nie znaja. On nie jest gotowy, a
        ja nie chce naciskac. Tylko nie wiem, czy kiedykolwiek bedzie...
        Mowi, ze tak. Zobaczymy...
        • Gość: matrek Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? IP: *.pw.edu.pl 29.04.02, 11:14
          Tak na prawdę, do zależy od konkrestnego człowieka.
      • Gość: matrek Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? IP: *.pw.edu.pl 29.04.02, 11:12
        Każdy rozwodnik (-dka)jest rozwiedziony nie swojej winy :)
    • Gość: matrek Nie ma problemu IP: *.pw.edu.pl 29.04.02, 11:11
      To już chyba nie te czasy
    • janowski Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 11:11
      Po podziale majątku??
      Ile dostała po mężu??
      Atrakcyjna i w odpowiednim wieku???
      Dziecko malutkie czy w trudnym okresie dojrzewania bez tatusia??
      Eks maz bedzie przychodził do dziecka ??
      Wiele spraw trzeba wyjasnić i dopiero podjąć decyzję .Zresztą ze wszystkim tak
      jest.
      Całusy
      • slimaczysko Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 11:13
        Za duzo myslisz i chcesz aby wszystko zbyt latwo poszlo.
      • vena111 Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 11:58
        janowski napisał(a):
        Wiesz nie jesteś zbyt milutki!!!!!!!!!

        > Po podziale majątku??
        A czy to wazne ?????

        > Ile dostała po mężu??
        Stawiasz na pieniadze, czy na to by być z kobieta, która cię intryguje , pociąga,
        za która szalejesz

        > Atrakcyjna i w odpowiednim wieku???
        A jesli atrakcyjna, 26 lat?

        > Dziecko malutkie czy w trudnym okresie dojrzewania bez tatusia??
        Przypuśćmy że małe ok.3 latek-ty nawet nie wiesz jaki to jest piekniutki wiek dla
        takiego glutka

        > Eks maz bedzie przychodził do dziecka ??
        Tak bedzie przychodził i zabierał dziecko, poniewaz jest jego ojcem i ma do tego
        prawo, więc po co takie głupie pytanie

        > Wiele spraw trzeba wyjasnić i dopiero podjąć decyzję .Zresztą ze wszystkim tak
        > jest.
        > Całusy

        Wiele spraw jest bardzo skomplikowanych, martwisz się o siebie, a czy nie
        zastanawiałeś się jakie szanse poznania wolnego faceta, ma kobieta wychowujaca
        samotnie dziecko.
        Sama taka jestem, i uwiez mi nie jest łatwo, faceci boja się nas i zadaja od razu
        pytania,jakie ty zadajesz. Przyznaj że to smutne, osadzac kogoś własnie w ten
        sposób.
        Ja rozwiodłam się, bo tak po prostu czułam, a raczej przestałam juz cokolwiek
        czuć, i uwiez mi od tamtej chwili stałam się naprawdą wolną kobietą !!!!
        Rozumiesz, zaczęłam robić to co zawsze chciałam, a mój eks.zawsze to negował,
        zaczęłam żyć, usmiechać się, i co najważniejsze czerpać wiele radosci z chwil
        spędzonych z moja córeczką, a że jestem od tego czasu sama, no cóz tak to czasami
        w życiu bywa, że wy faceci boicie się takich zwiazków.
        • lastka Re: No to ja wam teraz powiem.... 29.04.02, 12:31
          Przeczytałam wszystkie wasze posty i wszystkie chyba są pisane przez 16 i 18
          latków a podobno młodzież dzisiaj taka rozwinięta...
          Ale do konkretów napiszę krótko i na temat otóż moja mama mając 23 lata
          rozwiodła się z moim ojcem długo, długo była sama i kiedy miałam 13 lat poznała
          mężczyznę właściwie był taki sobie ani go nie lubiłam ani nienawidziłam, ot był
          mi całkowicie obojetny chociaż czasami wkurzałam się że przychodzi do nas tym
          bardziej że byłam jedynaczką. Po jakimś czasie oświadczył się mojej mamie ona
          oczywiscie odmówiła no bo on był kawalerem a ona rozwódką ale tak zawzięcie się
          starał że oczywiście skapitulowała i przyjęła go. Ale zaraz kolejna co na to
          jego rodzice, rozwódka w dodatku z dzieckiem ale wszystkie obawy prysły przy
          bliższym poznaniu oczywiście babcia potem opowiadałaże na początku odwlekali go
          od tej decyzji ale on kwitował to krótko że to on będzie z nia żył a nie oni.
          Tak więc wzięli ślub, urodziło im się dziecko a ja mam brata którego zawsze
          chciałam mieć, mam do kogo mówic tato i mam najwspanialszych dziadków na
          świecie.
          Wniosek?
          Jeżeli mężczyzna jest mądry i NAPRAWDĘ KOCHA!to nie będzie straszne mu to że
          jest rozwódką i ma dziecko i nie będzie oglądał się na rodziców.
          • Gość: matrek Wnioesk z tego jeden IP: *.pw.edu.pl 29.04.02, 12:37
            Wbrew temu co napisałaś, nie przeczytałaś wypowiedzi innych.
            • lastka Re: Wnioesk z tego jeden 29.04.02, 12:43
              Gość portalu: matrek napisał(a):

              > Wbrew temu co napisałaś, nie przeczytałaś wypowiedzi innych.


              Nie pisałam o tobie ale np. o frisky czy janowskim ludzie jaki podział majatku?
              Co to ma wspólnego z tym jezeli dwoje ludzi się kocha? Albo np. taki szary
              napisał jeden problem rozwódka , przeciez to paranoja!
              Uczucia nie mierzy się ani na podział majątku ani na to ile dostała po mężu no
              chyba że ktoś jest materialistą.

    • Gość: ania Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.02, 12:53
      tak marzeno jestesmy ta druga gorsza kategoria..dlaczego ?nie wiem ??faceci nie
      potrafia sie chyba znalezc w takiej sytuacji.zrobilam kiedys takie
      doswiadczenie moze nie ladnie nie wiem? ale dalo mi duzo do myslenia....dalam
      ogloszenie takiej samej tresci szczera prawde tylko w jednym napislam ze
      jestem matka ...wyobraz sobie na pierwsze mialam bardzo duzo duzo mialam
      odpowiedzi a na drugie w ktorym napisalam ze jestesm matko tylko1!!!!!!!!jedno
      ale bardzo wartosciowa
      wiec jestesmy skazane hahaha..coz ale czlowiek ktory odpowiedzial to bardzo
      wartosciowy mezczyzna akceptuje mnie i moje dzieci........
      • marzena_24 Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 13:26
        Nie pisalam wczesniej bo bylam zaskoczona zadanymi pytaniami.
        W moim zwiazku wszystko jest niby ok. Tzn on chce ze mna byc, bo mu bardzo
        odpowiadam intelektualnie i nie tylko. W kazdym razie zalezy mu na mnie. Nawet
        bardzo. To wiem.
        Ale wiem tez ze on zwyczajnie sie boi, jak sam mowi-odpowiedzialnosci.
        No i fakt, ze poprostu nie zawsze mozemy byc razem. Chodzi o wyjazdy, wyjścia,
        niedzielne popoludnia etc...
        Mam nadzieje, ze to sie zmieni jak moja córcia i wybranek sie poznają.
        • Gość: grogreg Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? IP: 212.160.165.* 29.04.02, 14:30
          A co bedzie, jesli corka "wybranka" nie zaakceptuje?
      • vena111 Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 13:33
        Gość portalu: ania napisał(a):

        > jestesmy ta druga gorsza kategoria..dlaczego ?nie wiem ??faceci nie
        >
        Wybacz, ale nie uwazam że jestem gorsza od innych kobiet, nawet uważam że lepsza
        gdyz majac dziecko, oznacza to że moge, jestem w stanie zapewnic męzczyźnie
        potomstwo, a o to chyba chodzi facetom kierujac sie w wyborze partnerki na całe
        życie!!!!!!!!!!!!!

        pozdrawiam

        • Gość: inez Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? IP: *.unizeto.pl 29.04.02, 14:10
          Byłam, tzn. jestem rozwódką po 6 latach małżeństwa. Nawet nie mogłam nacieszyć
          się "samotnością" po rozwodzie. Poznałam mężczyznę, młodszego ode mnie o 2 lata.
          Od początku wiedział, że mam dziecko. Nie robił z tego powodu żadnego
          problemu... Jesteśmy już razem ponad 6 lat. Dobrze sprawuje się jako "tata", o
          wiele lepiej, niż biologiczny (odwiedziny 2 razy w roku). Moje dziecko dosyć
          szybko zaczęło mówić do niego "tato". Moja pociecha miała wtedy 6 lat. Jego
          rodzice, bardzo szybko zaakceptowali mnie, jak i mojego syna, zresztą od razu
          bardzo go polubili i traktują, jak swojego wnuczka... Pzdr.
    • wierna1 Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 14:19
      A ja na przykład, jeśli miałabym wybrać , to wolałabym rozwodnika niż starego
      kawalera.
    • Gość: grogreg Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? IP: 212.160.165.* 29.04.02, 14:27
      Jesli ktos pisze, ze rozwodka z dzieckiem jest taka sama partia jak panna bez dziezka to "mija sie z prawda nie bez udzialu swiadomosci" (klamie)

      Po pierwsze "rozwodka". Oczywiscie mozna przyjac ze to byly maz byl przyczynna rozwodu i po jego stronie stoi cala wina. Jednak jest domniemanie, ze "rozwodka" do konca aniolem nie jest.

      Po drugie "z dzieckiem". W takie sytuacji nie facet nie wiaze sie tylko z "rozwadka" ale z calym przychowkiem. Musi obdazyc uczuciem nie tylko potencjalna partnerke, ale i zupelnie obce dziecko. Czy to jest latwe?
      Ze nie wspomne jeszcze o pojawieniu sie spolnych dzieci. Jak tu zachowac rownowage miedzy dziecmi wlasnymi a "dokoptowanymi", he?

      Zwiazek z rozwodka z dzieckiem wymaga duzo wiecej zaangazowania, wyrozumialosci i odpowiedzialnosci od faceta. I jest duo bardziej ryzykowny.

      Jestem pelen podziwu dla facetow ktorzy sie na to decyduja. Prawdopodobienstwo kleski jest ogromne.

      Moze to wredne, ale prawdziwe.
      • kitek1 mi sie najlepiej, ukladalo z dzieckiem rozwodki... 29.04.02, 14:31
        a najgorzej ze starymi rozwodki:)
        • marzena_24 Re: mi sie najlepiej, ukladalo z dzieckiem rozwodki... 29.04.02, 14:40
          co wy chcecie od "starych"???
          moi rodzice nie znają go, ale chcą bym ułozyla sobie życie i nie maja nic
          przeciwko.
          Moja córcia ma 5 lat, ja 24. Poza tym on tez jest po kilkuletnim nieudanym
          związku. Tak więc nie chodzi tu o to, co ja takiego zrobiłam ze jestem
          rozwódką, lub czego nie zrobiłam. Partner wie jaka jestem, bo własnie dlatego,
          ze mam dziecko , i że liczę na powazny zwiazek jestem z nim w 100% szczera.Nie
          owijam w bawełne, bo to na dłuzszą mete nie na sensu. Natomiast co do
          akceptacji partnera przez dziecko moje, to uwazam, ze to w duzej mierze zalezy
          od podejscia partnera i mojego do dziecka.
          • kitek1 Re: mi sie najlepiej, ukladalo z dzieckiem rozwodki... 29.04.02, 14:42
            ja tylko przy okazji swoj problem sprzedaje,
            nie napinaj sie marzenko:)
            • marzena_24 Re: mi sie najlepiej, ukladalo z dzieckiem rozwodki... 29.04.02, 14:44
              haha... no tak, ze tez na to nie wpadłam
          • Gość: grogreg Re: mi sie najlepiej, ukladalo z dzieckiem rozwodki... IP: 212.160.165.* 29.04.02, 15:01

            marzena_24 napisał(a):

            > co wy chcecie od "starych"???

            koledzy przedmowcy zdaje sie maja jakis uraz do wieku:)

            > moi rodzice nie znają go, ale chcą bym ułozyla sobie życie i nie maja nic
            > przeciwko.

            A co maj rodzice do tego? Dorosla jestes? Ty decydujesz, nie oni.

            > Moja córcia ma 5 lat, ja 24. Poza tym on tez jest po kilkuletnim nieudanym
            > związku. Tak więc nie chodzi tu o to, co ja takiego zrobiłam ze jestem
            > rozwódką, lub czego nie zrobiłam. Partner wie jaka jestem, bo własnie dlatego,
            > ze mam dziecko , i że liczę na powazny zwiazek jestem z nim w 100% szczera.

            Racja. Ten aspekcik mi umknal. Rozwodnicy faktycznie maja pewien zasob doswiadczen. Istotne czy odpowiednich doswiadczen.

            >Nie
            > owijam w bawełne, bo to na dłuzszą mete nie na sensu.

            Nie, no. Skarb nie kobieta!

            > Natomiast co do
            > akceptacji partnera przez dziecko moje, to uwazam, ze to w duzej mierze zalezy
            > od podejscia partnera i mojego do dziecka.

            Dziecko swoje wie. Lepiej go nie lekcewaz.
      • wierna1 Re: Horror? 29.04.02, 14:36
        Gość portalu: grogreg napisał(a):

        > Jesli ktos pisze, ze rozwodka z dzieckiem jest taka sama partia jak panna bez d
        > ziezka to "mija sie z prawda nie bez udzialu swiadomosci" (klamie)
        >
        > Po pierwsze "rozwodka". Oczywiscie mozna przyjac ze to byly maz byl przyczynna
        > rozwodu i po jego stronie stoi cala wina. Jednak jest domniemanie, ze "rozwodka
        > " do konca aniolem nie jest.
        >
        > Po drugie "z dzieckiem". W takie sytuacji nie facet nie wiaze sie tylko z "rozw
        > adka" ale z calym przychowkiem. Musi obdazyc uczuciem nie tylko potencjalna par
        > tnerke, ale i zupelnie obce dziecko. Czy to jest latwe?
        > Ze nie wspomne jeszcze o pojawieniu sie spolnych dzieci. Jak tu zachowac rownow
        > age miedzy dziecmi wlasnymi a "dokoptowanymi", he?
        >
        > Zwiazek z rozwodka z dzieckiem wymaga duzo wiecej zaangazowania, wyrozumialosci
        > i odpowiedzialnosci od faceta. I jest duo bardziej ryzykowny.
        >
        > Jestem pelen podziwu dla facetow ktorzy sie na to decyduja. Prawdopodobienstwo
        > kleski jest ogromne.
        >
        > Moze to wredne, ale prawdziwe.

        Strzeż mnie Panie Boże w przyszłości od takich rozwodników, jakim może być Greg!
        "Potencjalna rozwadka" nie jest aniołem? Co za głupota! A potencjalna panna nim
        jest?
        Oczywiście, że obdarzenie uczuciem dzieci "potencjalnej partnerki" nie jest
        łatwe, ale tylko dla mało inteligentnego faceta lub nielubiącego dzieci wogóle.
        Jeżeli nie darzył wylewnym uczuciem dzieci z pierwszego związku, tym ma mniejsze
        szanse na zaakceptowanie dzieci w drugim.



        • Gość: grogreg Re: Horror? IP: 212.160.165.* 29.04.02, 16:32


          > Strzeż mnie Panie Boże w przyszłości od takich rozwodników, jakim może być Greg
          > !

          Po pierwsze. Grogreg jesli laska.
          Po drugie nie jestem rozwodnikiem.


          > "Potencjalna rozwadka" nie jest aniołem? Co za głupota! A potencjalna panna nim
          > jest?

          Dla zakochanego faceta to i archaniolem.

          > Oczywiście, że obdarzenie uczuciem dzieci "potencjalnej partnerki" nie jest
          > łatwe, ale tylko dla mało inteligentnego faceta lub nielubiącego dzieci wogóle.

          Inteligencja nie ma nic wspolnego z ogolnie rozumiana wrazliwoscia. Kto wie czy
          to wlasnie "idioci" nie sa bardziej kochajacy.
          A dzieci nie nielubi sie w ogole. Lubi sie jedne dzieci, a inne nie.

          > Jeżeli nie darzył wylewnym uczuciem dzieci z pierwszego związku, tym ma mniejsz
          > e
          > szanse na zaakceptowanie dzieci w drugim.
          >
          Patrz powyzsze.





      • zlakobieta A co by bylo... 29.04.02, 14:57
        ...gdybys sie zakochal w rozwodce z dzieckiem Grogregu?
        Przekalkulowalbys i zrezygnowal?
        Tak z ciekawosci pytam ;)
        Pzdrw
        • Gość: grogreg Re: A co by bylo... IP: 212.160.165.* 29.04.02, 16:38
          zlakobieta napisał(a):

          > ...gdybys sie zakochal w rozwodce z dzieckiem Grogregu?
          > Przekalkulowalbys i zrezygnowal?
          > Tak z ciekawosci pytam ;)
          > Pzdrw

          Droga Zlakobieto. Stan zakochania wyklucza jakiekolwiek kalkulacje, czy analizy.
          Czlowiek wali na oslep i czasami robi z siebie kompletnego idiote.
          Dotyczy to kazdego faceta. Mnie niestety tez.

          A ze stoje sobie z boczku, wiec moge w pelni jasnosci umyslu sobie podywagowac.
          Prawda?
          • zlakobieta Grogregu ;) 29.04.02, 18:39
            Alez oczywiscie, ze jako stojacy z boczku mozesz sobie "powygadywac: ;)
            Ja tez sobie tak "z boczku" kalkulowalam na innym watku. Pamietasz?
            Pozdrufka :)))
            • Gość: grogreg Re: Grogregu ;) IP: 212.160.165.* 02.05.02, 08:54
              Jakze moglby zapomniec.

              Czuje sie pozdrowiony i odbijam.
    • chudyy Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 15:36
      hm, dla mnie to kobieta - powiedzmy - w okolicy 30. bez dziecka to bylaby
      troche podejrzana. Moim zdaniem noramalni ludzie w pewnym wieku maja dzieci
      (wykluczajac biologiczna niemoznosc splodzenia). Dziecko od pewnego wieku jest
      moim zdaniem niezbedne. (to samo dotyczy facetow).
      klaniam sie
      • janowski Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 15:48
        Vena Nie wkurzaj sie na mnie.
        Ale związek z rozwódką wymaga wyjasnienia wielu kwesti,m.in.po to żeby Jej eks
        nie nachodził nas.Po prostu jasność sytuacji musi być.
        Całusy
        • vena111 Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 16:41
          OK wybaczam ci i juz się nie złoszczę. To jest przecież zrozumiałe, ze zanim
          zwiażesz sie z rozwódką musisz wcześniej wszystko wyjasnić
          Rozumiem to i akceptuje >
          pozdrawiam
      • kini Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 15:56
        Niezbędne do czego? Tak z ciekawości pytam.
        • Gość: M Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? IP: *.stacje.agora.pl 29.04.02, 16:07
          Znam rozwódkę z dzieckiem, której się wydawało, że po rozwodzie to kolejka adoratorów będzie
          czekała pod jej drzwiami, na dodatek od każdego faceta który pojawił się w jej życiu (a nie było ich zbyt
          wielu) wymagała aby kochał jej dziecko jak swoje własne. I mija już 5 rok od rowodu a ona jest
          sama. Wniosek: ważne jest aby matka dziecka miała zdrowy stosunek do ukladów jakie będą
          panowały w relacjach dziecko-parter matki.
        • chudyy Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 16:30
          kini napisał(a):
          > Niezbędne do czego? Tak z ciekawości pytam.

          niezbędne do stwierdzenia, że jest normalna, dla mnie człowiek, który nie chce
          mieć w ogóle dzieci normalny nie jest
          co nie znaczy, że zaakcetowałbym kobietę z kilkorgiem dzieci. Jedno z wariatem
          wystarczy, żeby od niego odejść
          kłaniam się
          • kini Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 16:33
            A jeśli nie chce dziecka to znaczy, że jest nienormalna?
            • chudyy Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 16:42
              kini napisał(a):
              > A jeśli nie chce dziecka to znaczy, że jest nienormalna?

              jak napisałem w innym wątku przed chwilą, dorosły człowiek, który nie chce mieć
              dzieci nie jest normalny, ale ma do tego prawo

              i żeby nie było ściem jestem niewierzący, a LPR to moi wrogowie

              pozdrawiam
              • kini Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 16:57
                A kto ci dał prawo do oceniania, co jest normalne, a co nie? Jest normalne, bo
                ty tak sądzisz, bo ty taki jesteś? Ty jesteś normalny?
                • chudyy Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 16:59
                  kini napisał(a):
                  > A kto ci dał prawo do oceniania, co jest normalne, a co nie? Jest normalne, bo
                  > ty tak sądzisz, bo ty taki jesteś? Ty jesteś normalny?

                  moje doświadczenie daje mi takie prawo oraz wolność słowa

                  jedni mają prawo nie mieć dzieci, a ja mam prawo nazywać to brakiem normalności
                  • kini Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 17:02
                    No to ja mam prawo nazwać ciebie nienormalnym.
                    • chudyy Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 17:10
                      kini napisał(a):
                      > No to ja mam prawo nazwać ciebie nienormalnym.

                      bardzo Cię proszę
                      kłaniam się
      • Gość: kazz Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.02, 16:01
        ja osobiśćie nie wyobrażam sobie być z kobietą,która ma dziecko z innym i je
        utrzymywać-obrzydliwstwo!!!!!!!!.Jak już ktoś koniecznie chce mieć dziecko,to
        musi najpierw wiedzieć z kim,a nie później szukać temu dziecku zastępczego
        tatusia .Trzeba sobie zdawać sprawę, z kim się idzie do łożka drogie panie!! -i
        nie dziwcie się potem,że normalny facet,który dowiaduje się,że dziewczyna,która
        podoba mu się,ma dziecko i do tego jest jeszcze rozwiedziona,spieprza od was
        jak najszybciej
        • chudyy Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 16:28
          Gość portalu: kazz napisał(a):
          > ja osobiśćie nie wyobrażam sobie być z kobietą,która ma dziecko z innym i je
          > utrzymywać-obrzydliwstwo!!!!!!!!.Jak już ktoś koniecznie chce mieć dziecko,to
          > musi najpierw wiedzieć z kim,a nie później szukać temu dziecku zastępczego
          > tatusia .Trzeba sobie zdawać sprawę, z kim się idzie do łożka drogie panie!! -i
          > nie dziwcie się potem,że normalny facet,który dowiaduje się,że dziewczyna,która
          > podoba mu się,ma dziecko i do tego jest jeszcze rozwiedziona,spieprza od was
          > jak najszybciej

          te, mądry jesteś
          chwileczkę, poznajesz kobietę, ma 30 lat lub około i co
          - przez te wszystkie lata nie poznała nikogo?
          - nie ma dziecka bo nie poznała?
          no to ja bym się jej bał
          nie zastanowiła się z kim idzie do łóżka? a faceci to tacy k*** przewidujący
          każdy ma prawo obudzić się z ręką w nocniku

          pierwsze dziecko to lepiej mieć swoje własne, na własnym lepiej się uczy, ma się
          więcej cierpliwości i wyrozumiałości, potem to już może być obce (choć nie wiem
          czy umiałbym adoptować). jak to dziecko kobiety, którą kocham to dlaczego ma
          stanowić przeszkodę?
        • vena111 Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 16:35
          Gość portalu: kazz napisał(a):

          > ja osobiśćie nie wyobrażam sobie być z kobietą,która ma dziecko z innym i je
          > utrzymywać-obrzydliwstwo!!!!!!!!.

          Obrzydliwy to ty jestes, piszac takie głupoty jak w ogóle mozesz kogokolwiek
          osądzać właśnie w taki sposób.

          Jak już ktoś koniecznie chce mieć dziecko,to
          > musi najpierw wiedzieć z kim,a nie później szukać temu dziecku zastępczego
          > tatusia .Trzeba sobie zdawać sprawę, z kim się idzie do łożka drogie panie!! -i

          Po drugie, żadna kobieta samotnie wychowująca dziecko, w swoim przyszłym
          partnerze nie szuka tatusia, dla swojego dziecka. Otóż tu z całą pewnościa cię
          zaskoczę, TO DZIECKO MA JUZ OJCA I NIE POTRZEBUJE DRUGIEGO!!!!!!!!!!!!

          >
          > nie dziwcie się potem,że normalny facet,który dowiaduje się,że dziewczyna,która
          >
          > podoba mu się,ma dziecko i do tego jest jeszcze rozwiedziona,spieprza od was
          > jak najszybciej

          A po trzecie rozwódka, to nie jest żadna epidemia, żeby od niej uciekac .
          Wiesz czasami dwoje ludzi sie bardzo kocha, potwierdzeniem tej miłości jest
          najpiekniejsza rzecz na świecie DZIECKO ,
          ale i tak czasami bywa, że miedzy tymi ludźmi zaczyna sie tworzyć przepaść i się
          rozwodzą
          Wiec nie gadaj mi tu z kim trzeba chodzić do łóżka, bo mało jeszcze wiesz
          siusiumajtku !!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Jeżeli ci coś takiego nie pasuje ok, masz do tego prawo - nie musisz wiazać sie z
          rozwódka z dzieckiem, ale nikt nie dał ci prawa do osądzania nas.
          Nie myślałes o tym ...MY samotnie wychowujemy dzieci, martwimy sie o ich zdrowie,
          o nauke, zawozimy na angielski, na basen, oprócz tego prowadzimy dom,pracujemy od
          rana do wieczora, wiekszość z nas studiuje, a jednak jesteśmy usmiechniete, bo
          mamy jakiś cel.
          A ty potrafisz tylko osadzać, czy jesteś w stanie robić choć połowę z tych
          rzeczy???
          Oczywiscie że nie, bo jestes siusiumajtkiem myślacym wyłacznie o zaspokojeniu
          własnych potrzeb!!!!!!!!!!!!
          • nurek69 Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 29.04.02, 19:02
            I to właśnie takich kobiet jak Ty boją się takie "siusiumajtki" ;-)
            Czyli macie zapewnioną naturalną wstępną selekcję kandydatów.
            Pozrawiam
            :-)
          • mindo Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 30.04.02, 10:37
            vena111 napisał(a):

            > A po trzecie rozwódka, to nie jest żadna epidemia, żeby od niej uciekac .
            > Wiesz czasami dwoje ludzi sie bardzo kocha, potwierdzeniem tej miłości jest
            > najpiekniejsza rzecz na świecie DZIECKO ,
            > ale i tak czasami bywa, że miedzy tymi ludźmi zaczyna sie tworzyć przepaść i si
            > ę
            > rozwodzą
            > Wiec nie gadaj mi tu z kim trzeba chodzić do łóżka, bo mało jeszcze wiesz
            > siusiumajtku !!!!!!!!!!!!!!!!!!
            > Jeżeli ci coś takiego nie pasuje ok, masz do tego prawo - nie musisz wiazać sie
            > z
            > rozwódka z dzieckiem, ale nikt nie dał ci prawa do osądzania nas.
            > Nie myślałes o tym ...MY samotnie wychowujemy dzieci, martwimy sie o ich zdrowi
            > e,
            > o nauke, zawozimy na angielski, na basen, oprócz tego prowadzimy dom,pracujemy
            > od
            > rana do wieczora, wiekszość z nas studiuje, a jednak jesteśmy usmiechniete, bo
            > mamy jakiś cel.
            > A ty potrafisz tylko osadzać, czy jesteś w stanie robić choć połowę z tych
            > rzeczy???
            > Oczywiscie że nie, bo jestes siusiumajtkiem myślacym wyłacznie o zaspokojeniu
            > własnych potrzeb!!!!!!!!!!!!


            O! Jaka samodzielna kobitka!
            Wcale się nie dziwię że jesteś rozwódką. Tak to pięknie i sprawnie wszystko
            załatwiasz, że faktycznie na twoim miejscu też bym nie potrzebował faceta. To po
            co ci mężczyzna skoro jesteś taka samodzielna?
            Powiem ci jeszcze dlaczego faceci unikają rozwódek, na pewno to już wiesz ale
            przypomnę.
            Dlatego, że wiążąc się z kobietą która jest po rozwodzie facet bierze na siebie
            pewne dodatkowe ryzyko rozpadu jego związku z rozwódką. Przecież takiej rozwódce
            znowu po pewnym "palma odbić" w czasie stałego związku z nowym facetem. Istniej
            po prostu większe prawdopodobieństwo rozpadu takiego związku w porównaniu ze
            stateczną i bezdzietną panną. Poza tym za dużo jest kłopotów z rozwódką: dziecko,
            ex-mąż, rodzice rozwódki, rodzice faceta. Dlatego rozwódki będą zawsze
            (przynajmniej u mnie) na straconej pozycji w porównaniu do kobiet niezamężnych.
            Taka jest prawda i nie miej płonnych nadziei, że jesteś lepsza od panny bo tak
            nie jest. Rozwódki stanowią niestety ryzyko ponownego rozpadu nowego związku, bo
            myślą jak nie ten facet to będzie inny. Zawarcie związku małżeńskiego to nie
            kupno nowego samochodu o czym niestety coraz więcej osób zapomina...
            • vena111 Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 30.04.02, 16:20
              mindo napisał(a):

              > > O! Jaka samodzielna kobitka!
              > Wcale się nie dziwię że jesteś rozwódką. Tak to pięknie i sprawnie wszystko
              > załatwiasz, że faktycznie na twoim miejscu też bym nie potrzebował faceta. To p
              > o
              > co ci mężczyzna skoro jesteś taka samodzielna?


              Samodzielna myslę, że to jest właściwe określenie. Nie chcę być od nikogo
              zależna, chcę dać sojemu dziecku jak najwięcej, chcę ją ( bo mam córeczke )
              nauczyć pływac, tańczyć, pokazać co jest dobre, a co złe, być matką i ocjem ,
              nauczyć jeździć na rowerze i dać jej przede wszystkim siebie, to że bedzie
              przychodziła do mnie zawsze jak bedzie miała jakiś problem, to, że bedzie
              rozmawiała ze mną, dlatego teraz tak duzż i ciężko i niestety długo pracuje,
              wiesz nawet studiuję, znasz wiele takich kobiet jak ja ?
              Bo ja nie!!!!

              Pytasz po co mi facet???
              Potrzebuję się czasami do kogoś przytulić, potrzebuję żeby był, żeby mnie kochał.


              > Powiem ci jeszcze dlaczego faceci unikają rozwódek, na pewno to już wiesz ale
              > przypomnę.
              > Dlatego, że wiążąc się z kobietą która jest po rozwodzie facet bierze na siebie
              >
              > pewne dodatkowe ryzyko rozpadu jego związku z rozwódką. Przecież takiej rozwódc
              > e
              > znowu po pewnym "palma odbić" w czasie stałego związku z nowym facetem. Istniej
              >
              > po prostu większe prawdopodobieństwo rozpadu takiego związku w porównaniu ze
              > stateczną i bezdzietną panną. Poza tym za dużo jest kłopotów z rozwódką: dzieck
              > o,
              > ex-mąż, rodzice rozwódki, rodzice faceta. Dlatego rozwódki będą zawsze
              > (przynajmniej u mnie) na straconej pozycji w porównaniu do kobiet niezamężnych.
              >
              > Taka jest prawda i nie miej płonnych nadziei, że jesteś lepsza od panny bo tak
              > nie jest. Rozwódki stanowią niestety ryzyko ponownego rozpadu nowego związku, b
              > o
              > myślą jak nie ten facet to będzie inny. Zawarcie związku małżeńskiego to nie
              > kupno nowego samochodu o czym niestety coraz więcej osób zapomina...



              Ryzyko rozpadu i odbicie palmy - to zawsze może się przytrafić, czy jesteś
              rozwódką, czy panienką
              Nie mam ochoty sie tutaj z tobą sprzeczać kto jest lepszy, nie ma to żadnego sensu

              Rzeczywiście zwiazek małzeński to nie jest kupno nowego samochodu, ale czy
              wstępujac w niego masz gwarancje wiecznego szczęcia, co robisz w tym kierunku by
              ono wiecznie trwało. Oczywiście nie potrafisz odpowiedzieć na to pytanie , bo nie
              przeżyłes, ani slubu, ani rozwodu......wiec.....dlaczego myślisz że znasz
              odpowiedz

              pozdrawiam
          • Gość: kazz Re: do Veny111 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.02, 15:12
            vena111 napisał(a):

            > Gość portalu: kazz napisał(a):
            >
            > > ja osobiśćie nie wyobrażam sobie być z kobietą,która ma dziecko z innym i
            > je
            > > utrzymywać-obrzydliwstwo!!!!!!!!.
            >
            > Obrzydliwy to ty jestes, piszac takie głupoty jak w ogóle mozesz kogokolwiek
            > osądzać właśnie w taki sposób.
            >
            > Jak już ktoś koniecznie chce mieć dziecko,to
            > > musi najpierw wiedzieć z kim,a nie później szukać temu dziecku zastępczego
            >
            > > tatusia .Trzeba sobie zdawać sprawę, z kim się idzie do łożka drogie panie
            > !! -i
            >
            > Po drugie, żadna kobieta samotnie wychowująca dziecko, w swoim przyszłym
            > partnerze nie szuka tatusia, dla swojego dziecka. Otóż tu z całą pewnościa cię
            > zaskoczę, TO DZIECKO MA JUZ OJCA I NIE POTRZEBUJE DRUGIEGO!!!!!!!!!!!!
            >
            > >
            > > nie dziwcie się potem,że normalny facet,który dowiaduje się,że dziewczyna,
            > która
            > >
            > > podoba mu się,ma dziecko i do tego jest jeszcze rozwiedziona,spieprza od w
            > as
            > > jak najszybciej
            >
            > A po trzecie rozwódka, to nie jest żadna epidemia, żeby od niej uciekac .
            > Wiesz czasami dwoje ludzi sie bardzo kocha, potwierdzeniem tej miłości jest
            > najpiekniejsza rzecz na świecie DZIECKO ,
            > ale i tak czasami bywa, że miedzy tymi ludźmi zaczyna sie tworzyć przepaść i si
            > ę
            > rozwodzą
            > Wiec nie gadaj mi tu z kim trzeba chodzić do łóżka, bo mało jeszcze wiesz
            > siusiumajtku !!!!!!!!!!!!!!!!!!
            > Jeżeli ci coś takiego nie pasuje ok, masz do tego prawo - nie musisz wiazać sie
            > z
            > rozwódka z dzieckiem, ale nikt nie dał ci prawa do osądzania nas.
            > Nie myślałes o tym ...MY samotnie wychowujemy dzieci, martwimy sie o ich zdrowi
            > e,
            > o nauke, zawozimy na angielski, na basen, oprócz tego prowadzimy dom,pracujemy
            > od
            > rana do wieczora, wiekszość z nas studiuje, a jednak jesteśmy usmiechniete, bo
            > mamy jakiś cel.
            > A ty potrafisz tylko osadzać, czy jesteś w stanie robić choć połowę z tych
            > rzeczy???
            > Oczywiscie że nie, bo jestes siusiumajtkiem myślacym wyłacznie o zaspokojeniu
            > własnych potrzeb!!!!!!!!!!!!
            1.Ja też mam dużo celów,jestem uśmiechnięty i robię to samo co ty,no za wyjątkiem
            wychowywania dzieci,bo ich nie mam i mieć nie chcę.
            2.Nie szuka tatusia dla dziecka?no, bardzo ciekawe.....no to kim ma być ten facet
            dla twojego dziecka:wujkiem,kolegą z pracy,czy jeszcze kimś innym???
            3.Jeżeli ci ludzie taaaaak stasznie się kochają i przysięgają sobie miłość do
            grobowej deski,to tak szybko taka przepaść się nie wytworzy-trzeba wiedzieć za
            kogo się wychodzi
            4.Siusiumajtkiem to ja nie jestem,bo 30 lat na karku już mam,więc nie obrażaj
            mnie prosta kobieto
            • vena111 Re: KAZZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.04.02, 15:58
              > 1.Ja też mam dużo celów,jestem uśmiechnięty i robię to samo co ty,no za wyjątki
              > em
              > wychowywania dzieci,bo ich nie mam i mieć nie chcę.


              Bardzo dobrze, że nie chcesz ich mieć, bo nie wiem czy facet myślacy podobnie do
              Ciebie, mógły sie sprawdzić w tej roli. Wiesz dlaczego wiele małżeńst sie
              rozstaje po tym jak dziecko przydzie na świat?? Nie wiesz, no to Ci powiem.
              Faceci są z reguły leniwym narodem ( sa oczywiście wyjątki - o których tu nie
              piszę ), obiadek podany do stołu, żonka czekajaca w drzwiach, wyprane i
              wyprasowane ubranka, no i dziecko( jak juz jest )lecz tylko na chwilke , bo albo
              jest ważny mecz w telewizji, albo musi koniecznie przeczytac swój ulubiony "AUTO
              ŚWIAT".Juz nie wspomnę o tym, aby czasami wyjść z dzieckiem na spacer. Faceci są
              wygodni, a my kobiety nie chcemy mieć przy sobie takich leni. Wolimy do reszty
              poświecić się dziecku niż niańczyć DWOJE DZIECI.

              > 2.Nie szuka tatusia dla dziecka?no, bardzo ciekawe.....no to kim ma być ten fac
              > et
              > dla twojego dziecka:wujkiem,kolegą z pracy,czy jeszcze kimś innym???

              Ten facet ma po prostu być ze mna, być dlatego że jest mu ze mną dobrze, być
              dlatego że chce i ma na to ochotę. A moje dziecko może go po prostu
              nazywac :Tomek, Romek ( tu wpisz dowolne imię jakie ci przyjdzie do głowy .......)


              > 3.Jeżeli ci ludzie taaaaak stasznie się kochają i przysięgają sobie miłość do
              > grobowej deski,to tak szybko taka przepaść się nie wytworzy-trzeba wiedzieć za
              > kogo się wychodzi

              Wychodzisz za kogoś kogo bardzo kochasz. Ale niestety to sie zmienia w momencie
              podpisaniu aktu małżeństwa. Wtedy dostajesz skrzydeł, nie musisz się już tak
              bardzo starać jak kiedyś ( oczywiście i tu są wyjątki ).
              Kochasz na wiele sposobów, i niestety jesteś tylko człowiekiem i tak jak on
              możesz się mylić.


              > 4.Siusiumajtkiem to ja nie jestem,bo 30 lat na karku już mam,więc nie obrażaj
              > mnie prosta kobieto

              30 lat nie oznacza dojrzałości, zresztą najlepiej to widać na twoim
              przykładzie.Jak żyjesz????
              Chodzisz do pracy, poznajesz kobietki ( nie wiem jak ty je nazywasz może
              panienki ), czarujesz, stawiasz czasami jakiegos drinka, albo lepieej kupujesz
              cała butelkę do domu ( bo jest wtedy taniej ), zapraszasz do siebie, znowu
              czarujesz, a ona no cóż musi ci ulec, przecież postawiłeś jej drinka - pamiętaj ,
              no i świetnie czarujesz. Czasami mówisz że zadzwonisz, ale i tak tego nie robisz,
              no chyba że to jest dobry materiał, na więcej randek i więcej przyjemnych chwil.
              I tak żyjesz !!!!!!!!
              Podoba ci się - ok. masz do tego prawo, ale nie osadzaj kogoś pochopnie tylko
              dlatego ze jest po rozwodzie.
              Dojrzałosc to to co przezyłes i w jaki sposób, a nie to ile masz lat.

              pozdrawiam
              • Gość: kazz Re: Do Veny111 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.05.02, 20:01
                vena111 napisał(a):

                > > 1.Ja też mam dużo celów,jestem uśmiechnięty i robię to samo co ty,no za wy
                > jątki
                > > em
                > > wychowywania dzieci,bo ich nie mam i mieć nie chcę.
                >
                >
                > Bardzo dobrze, że nie chcesz ich mieć, bo nie wiem czy facet myślacy podobnie d
                > o
                > Ciebie, mógły sie sprawdzić w tej roli. Wiesz dlaczego wiele małżeńst sie
                > rozstaje po tym jak dziecko przydzie na świat?? Nie wiesz, no to Ci powiem.
                > Faceci są z reguły leniwym narodem ( sa oczywiście wyjątki - o których tu nie
                > piszę ), obiadek podany do stołu, żonka czekajaca w drzwiach, wyprane i
                > wyprasowane ubranka, no i dziecko( jak juz jest )lecz tylko na chwilke , bo alb
                > o
                > jest ważny mecz w telewizji, albo musi koniecznie przeczytac swój ulubiony "AUT
                > O
                > ŚWIAT".Juz nie wspomnę o tym, aby czasami wyjść z dzieckiem na spacer. Faceci s
                > ą
                > wygodni, a my kobiety nie chcemy mieć przy sobie takich leni. Wolimy do reszty
                > poświecić się dziecku niż niańczyć DWOJE DZIECI.
                >
                > > 2.Nie szuka tatusia dla dziecka?no, bardzo ciekawe.....no to kim ma być te
                > n fac
                > > et
                > > dla twojego dziecka:wujkiem,kolegą z pracy,czy jeszcze kimś innym???
                >
                > Ten facet ma po prostu być ze mna, być dlatego że jest mu ze mną dobrze, być
                > dlatego że chce i ma na to ochotę. A moje dziecko może go po prostu
                > nazywac :Tomek, Romek ( tu wpisz dowolne imię jakie ci przyjdzie do głowy .....
                > ..)
                >
                >
                > > 3.Jeżeli ci ludzie taaaaak stasznie się kochają i przysięgają sobie miłość
                > do
                > > grobowej deski,to tak szybko taka przepaść się nie wytworzy-trzeba wiedzie
                > ć za
                > > kogo się wychodzi
                >
                > Wychodzisz za kogoś kogo bardzo kochasz. Ale niestety to sie zmienia w momencie
                >
                > podpisaniu aktu małżeństwa. Wtedy dostajesz skrzydeł, nie musisz się już tak
                > bardzo starać jak kiedyś ( oczywiście i tu są wyjątki ).
                > Kochasz na wiele sposobów, i niestety jesteś tylko człowiekiem i tak jak on
                > możesz się mylić.
                >
                >
                > > 4.Siusiumajtkiem to ja nie jestem,bo 30 lat na karku już mam,więc nie obra
                > żaj
                > > mnie prosta kobieto
                >
                > 30 lat nie oznacza dojrzałości, zresztą najlepiej to widać na twoim
                > przykładzie.Jak żyjesz????
                > Chodzisz do pracy, poznajesz kobietki ( nie wiem jak ty je nazywasz może
                > panienki ), czarujesz, stawiasz czasami jakiegos drinka, albo lepieej kupujesz
                > cała butelkę do domu ( bo jest wtedy taniej ), zapraszasz do siebie, znowu
                > czarujesz, a ona no cóż musi ci ulec, przecież postawiłeś jej drinka - pamiętaj
                > ,
                > no i świetnie czarujesz. Czasami mówisz że zadzwonisz, ale i tak tego nie robis
                > z,
                > no chyba że to jest dobry materiał, na więcej randek i więcej przyjemnych chwil
                > .
                > I tak żyjesz !!!!!!!!
                > Podoba ci się - ok. masz do tego prawo, ale nie osadzaj kogoś pochopnie tylk
                > o
                > dlatego ze jest po rozwodzie.
                > Dojrzałosc to to co przezyłes i w jaki sposób, a nie to ile masz lat.
                >
                > pozdrawiam

                1.Otóż ja mieszkam sam,nikt na mnie nie czeka z obiadkiem,sam piorę sobie i
                sprzątam i naprawdę nie potrzebuję do tego kobiety,bo uważam,że jeżeli mieszka
                się już z kimś razem,to obowiązki domowe rozłożone powinny być równo.Uważasz,że
                niewykonwywanie obowiązków domowych przez męża prowadzić musi natychmiast do
                rozpadu małżeństwa??Myślę,że nie jest to główny powód
                1a.Jeżeli myślisz,że większość facetów to leniwce i dzieciaki,to dlaczego szuka
                się po rozwodzie kogoś nowego(żeby było znowu to samo????)
                Ad3.Mylić się oczywiście można,ale ja osobiście,gdybym miał się żenić,musiałbym
                być pewny w 100%,że nie wywinie mi ta osoba później jakiegoś numeru.Dlatego
                uważam,że szybkie pobieranie się jest skończoną głupotą-swojego przyszłergo
                trzeba dobrze pierw poznać.
                Ad4.Tu akurat totalna pomyłka.Nie żyję w sposób przedstawiony przez Ciebie
                powyżej.Takie numery na jedną,czy kilka nocy uważam za całkowicie głupie.Jestem
                od dłuższego czasu solo i jest mi z tym dobrze. Naprawdę mam zupełnie inne plany
                na bliższą przyszłóść,niż zakładanie rodziny(powiesz na pewno,że jestem wygodny-
                może i racja),bo, widząc po moich kolegach,nie chcę każdego grosza obracać
                dziesięć razy,zanim go wydam.
                Pzdr
                • vena111 Re: Do Veny111 06.05.02, 10:56
                  Gość portalu: kazz napisał(a):


                  > 1.Otóż ja mieszkam sam,nikt na mnie nie czeka z obiadkiem,sam piorę sobie i
                  > sprzątam i naprawdę nie potrzebuję do tego kobiety,bo uważam,że jeżeli mieszka
                  > się już z kimś razem,to obowiązki domowe rozłożone powinny być równo.Uważasz,że
                  >
                  > niewykonwywanie obowiązków domowych przez męża prowadzić musi natychmiast do
                  > rozpadu małżeństwa??Myślę,że nie jest to główny powód

                  Nie chodzi mi o obowiązki domowe, kto jak i co robi - to jest indywidualna
                  kwestia do dogadania , i wcale tak nie mówiłam, ze nie wykonywanie tych
                  obowiazków prowadzic moze do rozwodu. Chodziło mi o to , że w pewnym momencie
                  facet zupełnie przestaje cokolwiek robic i wszystko spada na kobietę


                  > 1a.Jeżeli myślisz,że większość facetów to leniwce i dzieciaki,to dlaczego szuka
                  >
                  > się po rozwodzie kogoś nowego(żeby było znowu to samo????)

                  Napisałam Ci wcześniej że sa wyjatki, a szukam kogoś , aby być z nim, nie po to
                  aby było tak samo, tylko po to aby było lepiej!!!


                  > Ad3.Mylić się oczywiście można,ale ja osobiście,gdybym miał się żenić,musiałbym
                  >
                  > być pewny w 100%,że nie wywinie mi ta osoba później jakiegoś numeru.Dlatego
                  > uważam,że szybkie pobieranie się jest skończoną głupotą-swojego przyszłergo
                  > trzeba dobrze pierw poznać.

                  Masz rację , ale nigdy nie bedziesz w skórze tej drugiej osoby, nie wiesz jak się
                  zachowa do końca.

                  > Ad4.Tu akurat totalna pomyłka.Nie żyję w sposób przedstawiony przez Ciebie
                  > powyżej.Takie numery na jedną,czy kilka nocy uważam za całkowicie głupie.Jestem
                  >
                  > od dłuższego czasu solo i jest mi z tym dobrze. Naprawdę mam zupełnie inne plan
                  > y
                  > na bliższą przyszłóść,niż zakładanie rodziny(powiesz na pewno,że jestem wygodny
                  > -
                  > może i racja),bo, widząc po moich kolegach,nie chcę każdego grosza obracać
                  > dziesięć razy,zanim go wydam.
                  > Pzdr


                  Nie nic nie powiem , po prostu , no cóż masz rację.Czasami człowiek uczy sie na
                  błędach. Teraz jednak jestem , a raczej staram sie być samodzielną matką , dażącą
                  również do pewnych rzeczy , do pewnej pozycji , wiem że mi się to uda , wiem też
                  że kiedyś cierpiałam , będąc mężatką , ale teraz to wszystko już się skończyło ,
                  wziełam życie w swoje ręce , i wiesz co mam coś , czego wiele osób może mi
                  pozazdroscić MAM NIEPOSKROMIONE ŹRÓDŁO ENERGII - spytasz sie skąd ją czerpię ??
                  OTÓŻ Z KAŻDEJ CHWILI W KTÓREJ JESTEM Z MOJĄ CÓRECZKĄ!!!!!!!!!!!!
                  I TO JEST SENS TEGO WSZYSTKIEGOO!!!!!!!!!

                  pozdrawiam
            • Gość: Aska Re: do kazz IP: *.ots.utexas.edu 30.04.02, 17:29
              Gość portalu: kazz napisał(a):


              > 4.Siusiumajtkiem to ja nie jestem,bo 30 lat na karku już mam,więc nie obrażaj
              > mnie prosta kobieto

              Siusiumajtkiem sie jest albo sie nie jest. I wiek nie ma z tym nic wspolnego.

              I troche wiecej szacunku dla otoczania.
              • Gość: kazz Re: Aska IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.05.02, 19:29
                Gość portalu: Aska napisał(a):

                > Gość portalu: kazz napisał(a):
                >
                >
                > > 4.Siusiumajtkiem to ja nie jestem,bo 30 lat na karku już mam,więc nie obra
                > żaj
                > > mnie prosta kobieto
                >
                > Siusiumajtkiem sie jest albo sie nie jest. I wiek nie ma z tym nic wspolnego.
                >
                > I troche wiecej szacunku dla otoczania.

                Proszę dokładniej mi określić,co rozumiesz w takim razie pod pojęciem siusiumajtek
      • Gość: Aska Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? IP: *.ots.utexas.edu 29.04.02, 19:50
        chudyy napisał(a):

        > hm, dla mnie to kobieta - powiedzmy - w okolicy 30. bez dziecka to bylaby
        > troche podejrzana. Moim zdaniem noramalni ludzie w pewnym wieku maja dzieci
        > (wykluczajac biologiczna niemoznosc splodzenia).


        Czy to oznacza, ze ja (i min. polowa moich kolezanek) jestesmy "nienormalne"?
        Mam 30 lat, jestem w super zwiazku, nie mam dziecka...




        • Gość: ax Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? IP: 5.1R2D* / 10.5.18.* 29.04.02, 22:08
          Owszem, dzieki takim jak wy nasz gatunek podzieli los dinozaurow. Poza tym
          niechec do posiadania dzieci pachnie mi egoizmem.
          • kini Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 30.04.02, 08:31
            Gość portalu: ax napisał(a):

            > Owszem, dzieki takim jak wy nasz gatunek podzieli los dinozaurow.

            Spokojnie, jest nas jeszcze trochę w Chinach i Afryce.



            > Poza tym niechec do posiadania dzieci pachnie mi egoizmem.

            A dlaczego? Co to ma wspólnego z egoizmem?
          • Gość: Aska Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? IP: *.ots.utexas.edu 30.04.02, 09:47
            Gość portalu: ax napisał(a):

            > Owszem, dzieki takim jak wy nasz gatunek podzieli los dinozaurow. Poza tym
            > niechec do posiadania dzieci pachnie mi egoizmem.

            Nie martw sie - nie podzieli. Poki co ludzkosc rozmnaza sie przykladnie i
            wymarcie nam nie grozi.

            A kto mowil o niecheci? Ja mowilam tylko o fakcie nieposiadania...
            I nie rozumiem jak to sie ma do egoizmu czy "nienormalnosci".
        • chudyy Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 30.04.02, 16:49
          Gość portalu: Aska napisał(a):

          > chudyy napisał(a):
          > > hm, dla mnie to kobieta - powiedzmy - w okolicy 30. bez dziecka to bylaby
          > > troche podejrzana. Moim zdaniem noramalni ludzie w pewnym wieku maja dziec
          > i (wykluczajac biologiczna niemoznosc splodzenia).
          >
          > Czy to oznacza, ze ja (i min. polowa moich kolezanek) jestesmy "nienormalne"?
          > Mam 30 lat, jestem w super zwiazku, nie mam dziecka...

          jak widzę na tej grupie całe stada 30-stek reagujących alergicznie na sugestie,
          że kole 30. normalne jest posiadanie dzieci. Chcąc poznać moje poglądy zajrzyj do
          wątku "panowie co byście powiedzieli na to"
          To Twoje słowa, że "nienormalne" ja powiedziałem tylko co uważam za normę. A
          automatyczne uznawanie, że inne niż normalne jest od razu nienormalne jest
          stosowaniem logiki dwuwartościowej jedynie. Jest norma i duża strefa nieokreślona
          dla mnie. Ci, którzy są poza taką normą nie przeszkadzają mi żyć po swojemu i
          mówić to co myślę.

          Pozdrawiam
      • Gość: grogreg Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? IP: 212.160.165.* 02.05.02, 09:08
        Prawie sie z Toba zgadzam.
        Mam watpliwosci co do facetow. Widzisz wyznaje zasade, ze w miare dojrzaly facet
        powinien zapewnic pewne minimum socjalne rodzinie, zanim zaczenie sie mnozyc.

    • Gość: xsenia wprawdzie post był do panów, ale.... IP: *.bydgoska.krakow.pl 29.04.02, 22:55
      ....ale Ksenia ma coś do powiedzenia

      śmieszne sa te teksty o normalach i a-normalach, ale będzie z zupełnie innej
      beczki
      Nie miałabym nic przeciwko związkowi z rozwiedzionych facetem z dzieckiem,
      nawet gdyby on (a nie ex-żona) je wychowywał, powiem więcej nie widzę tutaj
      żadnego problemu. Jasne, że chcialabym wiedzieć, jak doszło do tego, że znalazł
      się w takiej sytuacji, nie zakładam jednak z góry że jest porąbany, czy coś
      takiego. Nie twierdzę, że od razu miałabym do dziecka taki stosunek, jak do
      własnego, ale co to w ogóle znaczy własnego, przecież dziecko nie jest niczyją
      własnością. Teoretyzuje? Tak, mój facet nie ma dziecka (tak mi się przynajmniej
      wydaje :-). Jednak nie do końca jest to czysta teoria; mam rodziców "z odzysku"
      (obydwoje) i 3 sztuki przyrodniego rodzeństwa, poza tym jestem jedynaczką.
      Popaprane? Cóż dla konserwy pewnie tak... Uważam, że miałam (mam) dość
      komfortową sytuację, jedynactwo i rodzeństwo - sporo starsze i nie stanowiące
      już konkurencji w walce o cukierki. Każdy to zinterpretuje jak chce, prawdą
      jest że żyjemy poniekąd w niewoli schematów wpojonych nam w dzieciństwie. Nie
      jest jednak prawdą, że tylko standard 2+2+dom z ogródkiem + żona w kuchni +
      pies = pełnia szczęścia i optymalny rozwój.

      Anomalie bywają wartościowe, każdy na swój sposób jest anomalią, bo każdy jest
      inny i to jest piękne. Pomyślcie; chcielibyście żyć w telenoweli? Telenowela
      jest kwintesencją równania do średniej. Może sa tacy, którzy chcieliby żyć w
      takiej bezbarwnej rzeczywistości, mam nadzieję że nie wszyscy. Rozwódka,
      rozwodnik z dzieckiem, czy bez dziecka to taki sam człowiek, jak kazdy inny, bo
      każdy jest inny i każdy ma jakieś problemy, które nie zawsze są tak samo
      widoczne...

      Niech kazdy zrozumie to jak chce.
    • Gość: OSA jestem zszokowana IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.02, 19:16
      1....wypowiedziami kazza i jemu podobnych.... myślę, że
      określenie "siusiumajtek" jest nie na miejscu, jako zbyt łagodne dla takiego
      dna.
      2. W pełni popieram tezę o zachodzącej w ten sposób selekcji naturalnej, jeśli
      chodzi o dobór waartościowego partnera.
      3. Chudyy - od jakiegoś czasu czytam twoje posty i niniejszym wyrażam swoją
      gorącą sympatię.
      4. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, które mają odwage i siłę żeby samotnie
      zmagać się z losem, wychowywać swoje dzieci, idąc przez życie z podniesioną
      głową i wierząc, że ma to jakiś sens. Bo ma.OSA
      • Gość: kazz Do Osy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.05.02, 19:27
        Gość portalu: OSA napisał(a):

        > 1....wypowiedziami kazza i jemu podobnych.... myślę, że
        > określenie "siusiumajtek" jest nie na miejscu, jako zbyt łagodne dla takiego
        > dna.
        > 2. W pełni popieram tezę o zachodzącej w ten sposób selekcji naturalnej, jeśli
        > chodzi o dobór waartościowego partnera.
        > 3. Chudyy - od jakiegoś czasu czytam twoje posty i niniejszym wyrażam swoją
        > gorącą sympatię.
        > 4. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, które mają odwage i siłę żeby samotnie
        > zmagać się z losem, wychowywać swoje dzieci, idąc przez życie z podniesioną
        > głową i wierząc, że ma to jakiś sens. Bo ma.OSA

        1.A jakbyś nazwała takie"dno" jak ja dosadniej???
        2.Wg.Ciebie "wartościowy partner"to taki,który powinien być zachwycony z tego,że
        wychowuje nieswoje dziecko???
        3.Brawo za popieranie typowej polskiej TOLERANCJI
        4.Ja też pozdrawiam,tylko ten punkt 4 nie ma za bardzo nic wspólnego z wątkiem
        • goga.74 Re:do Osy 01.05.02, 19:50
          Brawo za popieranie typowej polskiej TOLERANCJI

          Kazz. Tak naprawde to Ty i Chudyy macie ze soba wiele
          wspolnego. Wprawdzie poglady inne, ale uprzedzenia i brak
          toleracncji na tym samym poziomie.

          • chudyy Oj Goga 02.05.02, 13:19
            goga.74 napisał(a):
            > Kazz. Tak naprawde to Ty i Chudyy macie ze soba wiele
            > wspolnego. Wprawdzie poglady inne, ale uprzedzenia i brak
            > toleracncji na tym samym poziomie.
            >

            kup sobie większą komodę bo masz za mało szufladek
        • chudyy Do Kazz 02.05.02, 13:18
          Gość portalu: kazz napisał(a):
          > 2.Wg.Ciebie "wartościowy partner"to taki,który powinien być zachwycony z tego,ż
          > e wychowuje nieswoje dziecko???

          spłycasz kolego i to strasznie,
          wiesz jak się urodziła moja córa to jak mniej więcej miała pół roku zrozumiałem,
          że nawet jeśliby się okazało, że tak naprawdę nie jest moja (w co nie wątpię) to
          bym jej nie odtrącił. Kolego, pół roku zajmowania się aktywnie dzieckiem zatrze
          różnicę czy to Twoje czy nie. Jedyne co uznaję za ważne to, żeby pierwsze dziecko
          mieć swoje. Najlepiej na swoim uczyć się cierpliwości, zrozumienia i dogadywania
          się. Nauczyć się, że dziecko to nie pies, czy kot, że człowiek ciągle się rozwija
          i żyje dla siebie, że co jakiś czas będziesz się łapać, że znów dziecko jest
          bardziej rozwinięte niż sądziłeś tydzień temu i znów musisz go gonić. A nie da
          się tego robić bez stałego kontatku, przebywania.

          I nie chodzi o zachwyt tylko o zrozumienie. Jak Ci się życie potoczy zgodnie z
          regułkami to podziękujesz Bozi.

          Pozdro
          • goga.74 Re: Do Kazz 03.05.02, 00:30

            Kolego, pół roku zajmowania się aktywnie dzieckiem zatrze
            >
            > różnicę czy to Twoje czy nie. Jedyne co uznaję za ważne
            to, żeby pierwsze dziec
            > ko
            > mieć swoje. Najlepiej na swoim uczyć się cierpliwości,
            zrozumienia i dogadywani
            > a
            > się. Nauczyć się, że dziecko to nie pies, czy kot

            Rewelacja! Czy do wniosku ze dziecko to nie pies czy kot
            doszedles juz przy pierwszym dziecku. Gratuluje szybkosci
            rozwoju.


            • chudyy goga.74 czepiasz się 03.05.02, 14:09
              goga.74 napisał(a):
              >! Czy do wniosku ze dziecko to nie pies czy kot
              > doszedles juz przy pierwszym dziecku. Gratuluje szybkosci
              > rozwoju.
              >

              czepiasz się słów bo Ci wygodnie pominąć to co myślę
              masz rację, spójność ułatwia życie,
              miłego dnia
      • Gość: grogreg Re: jestem zszokowana IP: 212.160.165.* 02.05.02, 09:31
        Mnie to zszokowaly by wypowiedzi typu "Nie ma sprawy, No problem, spoko".
        Swiadczyloby to o calkowitej niedojrzalosci klienta.

        Ale chyba takich nie bylo.
        • Gość: OSA Re: jestem zszokowana IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.02, 12:58
          tu był taki wątek o 30-letnich dziewicach.....polecam panom serdecznie, pzdr.
    • Gość: grogreg Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? IP: 212.160.165.* 02.05.02, 13:19
      Pusc streszczenie.
      • Gość: grogreg To do OSY w ramach zszokowania. IP: 212.160.165.* 02.05.02, 13:21
        Chodzi o ten watek o trzydziestolatkach.
    • rabi.jakub rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? niestety... 02.05.02, 15:04
      Mimo calej politycznej poprawnosci, wzajemnego pocieszania sie pan na tym forum
      oraz wscieklych atakow na wyrazajacych poglady inne od jedynie obowiazujacych,
      niestyty musze stwierdzic, ze ze zwyklego meskiego punku widzenia rozwodka z
      dzieckiem jest duzo mniej atrakcyjna od panny.

      Powyzej zostaly zadane pytania - na ktorych wiekszosc panie odpowiedzialy - TO
      niewazne.

      Niestety wiekszosc z nich jest kluczowa:
      1) podzial majatku - jesli dziewczyna zostala z malym dzieckiem bez domu i grosza
      przy duszy, potancjalny kandydat nigdy nie oprze sie wrazeniu ze bardziej
      poszukiwany jest sponsor niz maz
      2) przyczyna rozwodu - rzadko bywa jednostronna, nie oszukujmy sie. Rozwod moze
      byc wskazowka iz osoba ta ma problemy z rozwiazywaniem sporow i partnerskim
      wspolzyciem
      3) fakt rozwodu - skakaliscie kiedys na bungiee? Na poczatku sama mysl o tym jest
      nieprawdopodobna, potem pierwszy skok - przezycia sraszne, i wreszcie jest po. Za
      drugim raziem jest juz duzo latwiej...
      4) uklad - facet bioracy rozwodke musi brac poprawke na to ze istnieje juz bardzo
      silny uklad matka-dziecko, z ktorym on nie ma nic wspolnego, nie ma do tego
      ukladu zadnych praw i moze sie znalezc w takiej rodzinie w opozycji jako dodatek
      do ukladu
      5) ex-tatus - dla kazdego faceta jego wizyty to maxymalny dol - nie dosc ze
      wczesniej mial przez lata twoja zone (a moze wogole mial ja jako pierwszy) to
      jeszcze utrzymujesz dziecko, ktore nosi jego geny
      6) dziecko - skoro juz jest jedno moze matka nie chciec nastepnego. problemy z
      rownym traktowaniem dzieci swoich i nabytych. prawa ojcowskie-wychowawcze wobec
      nieswoich dzieci

      I na koniec przyklad z zycia. Kiedys poznalem kobiete - piekna, wspaniala, wesola
      i madra. Bylem nia oczarowany. Spotykalismy sie az wreszcie powiedziala ze jest
      rozwodka z 6-letnim dzieckiem. W tym momencie moje zainteresowanie nia spadlo do
      zera. I to WLASNIE byly uczucia. Kalkulacja wskazywalo ze nalezy utrzymywac te
      znajomosc. Posluchalem uczuc.
      • Gość: kazz Re: rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? niestety... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.02, 15:34
        rabi.jakub napisał(a):

        > Mimo calej politycznej poprawnosci, wzajemnego pocieszania sie pan na tym forum
        >
        > oraz wscieklych atakow na wyrazajacych poglady inne od jedynie obowiazujacych,
        > niestyty musze stwierdzic, ze ze zwyklego meskiego punku widzenia rozwodka z
        > dzieckiem jest duzo mniej atrakcyjna od panny.
        >
        > Powyzej zostaly zadane pytania - na ktorych wiekszosc panie odpowiedzialy - TO
        > niewazne.
        >
        > Niestety wiekszosc z nich jest kluczowa:
        > 1) podzial majatku - jesli dziewczyna zostala z malym dzieckiem bez domu i gros
        > za
        > przy duszy, potancjalny kandydat nigdy nie oprze sie wrazeniu ze bardziej
        > poszukiwany jest sponsor niz maz
        > 2) przyczyna rozwodu - rzadko bywa jednostronna, nie oszukujmy sie. Rozwod moze
        >
        > byc wskazowka iz osoba ta ma problemy z rozwiazywaniem sporow i partnerskim
        > wspolzyciem
        > 3) fakt rozwodu - skakaliscie kiedys na bungiee? Na poczatku sama mysl o tym je
        > st
        > nieprawdopodobna, potem pierwszy skok - przezycia sraszne, i wreszcie jest po.
        > Za
        > drugim raziem jest juz duzo latwiej...
        > 4) uklad - facet bioracy rozwodke musi brac poprawke na to ze istnieje juz bard
        > zo
        > silny uklad matka-dziecko, z ktorym on nie ma nic wspolnego, nie ma do tego
        > ukladu zadnych praw i moze sie znalezc w takiej rodzinie w opozycji jako dodate
        > k
        > do ukladu
        > 5) ex-tatus - dla kazdego faceta jego wizyty to maxymalny dol - nie dosc ze
        > wczesniej mial przez lata twoja zone (a moze wogole mial ja jako pierwszy) to
        > jeszcze utrzymujesz dziecko, ktore nosi jego geny
        > 6) dziecko - skoro juz jest jedno moze matka nie chciec nastepnego. problemy z
        > rownym traktowaniem dzieci swoich i nabytych. prawa ojcowskie-wychowawcze wobec
        >
        > nieswoich dzieci
        >
        > I na koniec przyklad z zycia. Kiedys poznalem kobiete - piekna, wspaniala, weso
        > la
        > i madra. Bylem nia oczarowany. Spotykalismy sie az wreszcie powiedziala ze jest
        >
        > rozwodka z 6-letnim dzieckiem. W tym momencie moje zainteresowanie nia spadlo d
        > o
        > zera. I to WLASNIE byly uczucia. Kalkulacja wskazywalo ze nalezy utrzymywac te
        > znajomosc. Posluchalem uczuc.

        Zgadzam się z Tobą w 100%!!!
        • kitek1 Re: rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? niestety... 02.05.02, 15:42
          za bardzo naukowe podejscie,
          do zagadnienia,
          emocji tym nie zmierzysz:)
        • osa30 Re: do rabiego jakuba 02.05.02, 18:25
          Gość portalu: kazz napisał(a):

          > rabi.jakub napisał(a):
          >
          > > Mimo calej politycznej poprawnosci, wzajemnego pocieszania sie pan na tym
          > forum
          > >
          > > oraz wscieklych atakow na wyrazajacych poglady inne od jedynie obowiazujac
          > ych,
          > > niestyty musze stwierdzic, ze ze zwyklego meskiego punku widzenia rozwodka
          > z
          > > dzieckiem jest duzo mniej atrakcyjna od panny.
          > >
          > > Powyzej zostaly zadane pytania - na ktorych wiekszosc panie odpowiedzialy
          > - TO
          > > niewazne.
          > >
          > > Niestety wiekszosc z nich jest kluczowa:
          > > 1) podzial majatku - jesli dziewczyna zostala z malym dzieckiem bez domu i
          > gros
          > > za
          > > przy duszy, potancjalny kandydat nigdy nie oprze sie wrazeniu ze bardziej
          > > poszukiwany jest sponsor niz maz
          > > 2) przyczyna rozwodu - rzadko bywa jednostronna, nie oszukujmy sie. Rozwod
          > moze
          > >
          > > byc wskazowka iz osoba ta ma problemy z rozwiazywaniem sporow i partnerski
          > m
          > > wspolzyciem
          > > 3) fakt rozwodu - skakaliscie kiedys na bungiee? Na poczatku sama mysl o t
          > ym je
          > > st
          > > nieprawdopodobna, potem pierwszy skok - przezycia sraszne, i wreszcie jest
          > po.
          > > Za
          > > drugim raziem jest juz duzo latwiej...
          > > 4) uklad - facet bioracy rozwodke musi brac poprawke na to ze istnieje juz
          > bard
          > > zo
          > > silny uklad matka-dziecko, z ktorym on nie ma nic wspolnego, nie ma do teg
          > o
          > > ukladu zadnych praw i moze sie znalezc w takiej rodzinie w opozycji jako d
          > odate
          > > k
          > > do ukladu
          > > 5) ex-tatus - dla kazdego faceta jego wizyty to maxymalny dol - nie dosc z
          > e
          > > wczesniej mial przez lata twoja zone (a moze wogole mial ja jako pierwszy)
          > to
          > > jeszcze utrzymujesz dziecko, ktore nosi jego geny
          > > 6) dziecko - skoro juz jest jedno moze matka nie chciec nastepnego. proble
          > my z
          > > rownym traktowaniem dzieci swoich i nabytych. prawa ojcowskie-wychowawcze
          > wobec
          > >
          > > nieswoich dzieci
          > >
          > > I na koniec przyklad z zycia. Kiedys poznalem kobiete - piekna, wspaniala,
          > weso
          > > la
          > > i madra. Bylem nia oczarowany. Spotykalismy sie az wreszcie powiedziala ze
          > jest
          > >
          > > rozwodka z 6-letnim dzieckiem. W tym momencie moje zainteresowanie nia spa
          > dlo d
          > > o
          > > zera. I to WLASNIE byly uczucia. Kalkulacja wskazywalo ze nalezy utrzymywa
          > c te
          > > znajomosc. Posluchalem uczuc.
          >
          > Zgadzam się z Tobą w 100%!!!

          1.Wniosek taki: nieistotne JAKA to kobieta, JAKIE to dziecko, DLACZEGO jest sama,
          ważne: 1. czy ma kasę, 2. czy ma mieszkanie, - jeśli odpowiedź jest twierdząca,
          to być może - podkreslam - byc może - warto spojrzec na nią łaskawszym okiem,
          jeśli bez kasy - to niech spada.
          2.Porównywać rozwód do skoku na bungiee, który z założenia jest wysoko płatną
          atrakcją - może albo ktoś, kto nigdy przez piekło rozwodu nie przeszedł,albo
          ktoś, kto sam związków poważnie nie traktuje i taką postawę przypisuje innym.
          Rozwód może oznaczac wiele, oprócz tego, co napisałeś, również np. wskazywać na
          odwagę, uczciwość, sprzeciw wobec małżeńskiej prostytucji, czyli bycia z kimś
          właśnie dla jego majątku, może równiez być efektem zniszczenia związku przez
          drugą stronę.
          3.Niesłuszne również jest założenie, że rozwiedziona kobieta "czeka, az ustawi
          sie kolejka adoratorów" - jak już napisałam, rózne sa przyczyny rozwodów i różne
          są kobiety, niektóre nie chcą byc z kimkolwiek i za wszelką cenę, dlatego właśnie
          (a nie z powodu braku adoratorów) są same. Problem w tym, że gdybyś nawet taką
          spotkał, z góry przekreśliłbyś taka znajomość, nie wnikając w szczegóły i
          przyczyny (no, chyba, że byłoby to mieszkanie i kasa).
          4.Na marginesie - nie wiem, kto to jest ex-tatuś? Mozna być ex-małżonkiem, ale
          ojcem się jest, albo nie.
          5.A jesli odszedłeś od "pięknej, wspaniałej" kobiety, tylko dlatego, że miała
          dziecko i złe doświadczenia z innym facetem, to tym lepiej dla niej. Z takimi
          kryteriami nie byłeś jej wart.
          • rabi.jakub Re: do rabiego jakuba 02.05.02, 18:56
            osa30 napisał(a):

            > Gość portalu: kazz napisał(a):
            >
            > > rabi.jakub napisał(a):
            > >
            > > > Mimo calej politycznej poprawnosci, wzajemnego pocieszania sie pan na
            > tym
            > > forum
            > > >
            > > > oraz wscieklych atakow na wyrazajacych poglady inne od jedynie obowia
            > zujac
            > > ych,
            > > > niestyty musze stwierdzic, ze ze zwyklego meskiego punku widzenia roz
            > wodka
            > > z
            > > > dzieckiem jest duzo mniej atrakcyjna od panny.
            > > >
            > > > Powyzej zostaly zadane pytania - na ktorych wiekszosc panie odpowiedz
            > ialy
            > > - TO
            > > > niewazne.
            > > >
            > > > Niestety wiekszosc z nich jest kluczowa:
            > > > 1) podzial majatku - jesli dziewczyna zostala z malym dzieckiem bez d
            > omu i
            > > gros
            > > > za
            > > > przy duszy, potancjalny kandydat nigdy nie oprze sie wrazeniu ze bard
            > ziej
            > > > poszukiwany jest sponsor niz maz
            > > > 2) przyczyna rozwodu - rzadko bywa jednostronna, nie oszukujmy sie. R
            > ozwod
            > > moze
            > > >
            > > > byc wskazowka iz osoba ta ma problemy z rozwiazywaniem sporow i partn
            > erski
            > > m
            > > > wspolzyciem
            > > > 3) fakt rozwodu - skakaliscie kiedys na bungiee? Na poczatku sama mys
            > l o t
            > > ym je
            > > > st
            > > > nieprawdopodobna, potem pierwszy skok - przezycia sraszne, i wreszcie
            > jest
            > > po.
            > > > Za
            > > > drugim raziem jest juz duzo latwiej...
            > > > 4) uklad - facet bioracy rozwodke musi brac poprawke na to ze istniej
            > e juz
            > > bard
            > > > zo
            > > > silny uklad matka-dziecko, z ktorym on nie ma nic wspolnego, nie ma d
            > o teg
            > > o
            > > > ukladu zadnych praw i moze sie znalezc w takiej rodzinie w opozycji j
            > ako d
            > > odate
            > > > k
            > > > do ukladu
            > > > 5) ex-tatus - dla kazdego faceta jego wizyty to maxymalny dol - nie d
            > osc z
            > > e
            > > > wczesniej mial przez lata twoja zone (a moze wogole mial ja jako pier
            > wszy)
            > > to
            > > > jeszcze utrzymujesz dziecko, ktore nosi jego geny
            > > > 6) dziecko - skoro juz jest jedno moze matka nie chciec nastepnego. p
            > roble
            > > my z
            > > > rownym traktowaniem dzieci swoich i nabytych. prawa ojcowskie-wychowa
            > wcze
            > > wobec
            > > >
            > > > nieswoich dzieci
            > > >
            > > > I na koniec przyklad z zycia. Kiedys poznalem kobiete - piekna, wspan
            > iala,
            > > weso
            > > > la
            > > > i madra. Bylem nia oczarowany. Spotykalismy sie az wreszcie powiedzia
            > la ze
            > > jest
            > > >
            > > > rozwodka z 6-letnim dzieckiem. W tym momencie moje zainteresowanie ni
            > a spa
            > > dlo d
            > > > o
            > > > zera. I to WLASNIE byly uczucia. Kalkulacja wskazywalo ze nalezy utrz
            > ymywa
            > > c te
            > > > znajomosc. Posluchalem uczuc.
            > >
            > > Zgadzam się z Tobą w 100%!!!
            >
            > 1.Wniosek taki: nieistotne JAKA to kobieta, JAKIE to dziecko, DLACZEGO jest sam
            > a,
            > ważne: 1. czy ma kasę, 2. czy ma mieszkanie, - jeśli odpowiedź jest twierdząca,
            >
            > to być może - podkreslam - byc może - warto spojrzec na nią łaskawszym okiem,
            > jeśli bez kasy - to niech spada.
            > 2.Porównywać rozwód do skoku na bungiee, który z założenia jest wysoko płatną
            > atrakcją - może albo ktoś, kto nigdy przez piekło rozwodu nie przeszedł,albo
            > ktoś, kto sam związków poważnie nie traktuje i taką postawę przypisuje innym.
            > Rozwód może oznaczac wiele, oprócz tego, co napisałeś, również np. wskazywać na
            >
            > odwagę, uczciwość, sprzeciw wobec małżeńskiej prostytucji, czyli bycia z kimś
            > właśnie dla jego majątku, może równiez być efektem zniszczenia związku przez
            > drugą stronę.
            > 3.Niesłuszne również jest założenie, że rozwiedziona kobieta "czeka, az ustawi
            > sie kolejka adoratorów" - jak już napisałam, rózne sa przyczyny rozwodów i różn
            > e
            > są kobiety, niektóre nie chcą byc z kimkolwiek i za wszelką cenę, dlatego właśn
            > ie
            > (a nie z powodu braku adoratorów) są same. Problem w tym, że gdybyś nawet taką
            > spotkał, z góry przekreśliłbyś taka znajomość, nie wnikając w szczegóły i
            > przyczyny (no, chyba, że byłoby to mieszkanie i kasa).
            > 4.Na marginesie - nie wiem, kto to jest ex-tatuś? Mozna być ex-małżonkiem, ale
            > ojcem się jest, albo nie.
            > 5.A jesli odszedłeś od "pięknej, wspaniałej" kobiety, tylko dlatego, że miała
            > dziecko i złe doświadczenia z innym facetem, to tym lepiej dla niej. Z takimi
            > kryteriami nie byłeś jej wart.

          • rabi.jakub do Osy 02.05.02, 19:13
            osa30 napisał(a):

            > 1.Wniosek taki: nieistotne JAKA to kobieta, JAKIE to dziecko, DLACZEGO jest sam
            > a, ważne: 1. czy ma kasę, 2. czy ma mieszkanie, - jeśli odpowiedź jest
            twierdząca, to być może - podkreslam - byc może - warto spojrzec na nią
            łaskawszym okiem, jeśli bez kasy - to niech spada.

            nie na temat

            > 2.Porównywać rozwód do skoku na bungiee, który z założenia jest wysoko płatną
            > atrakcją - może albo ktoś, kto nigdy przez piekło rozwodu nie przeszedł,albo
            > ktoś, kto sam związków poważnie nie traktuje i taką postawę przypisuje innym.
            > Rozwód może oznaczac wiele, oprócz tego, co napisałeś, również np. wskazywać na
            > odwagę, uczciwość, sprzeciw wobec małżeńskiej prostytucji, czyli bycia z kimś
            > właśnie dla jego majątku, może równiez być efektem zniszczenia związku przez
            > drugą stronę.

            nie na temat. w pkt. 2 pisalem nt. przyczyn rozwodu.

            > 3.Niesłuszne również jest założenie, że rozwiedziona kobieta "czeka, az ustawi
            > sie kolejka adoratorów" - jak już napisałam, rózne sa przyczyny rozwodów i różn
            > e są kobiety, niektóre nie chcą byc z kimkolwiek i za wszelką cenę, dlatego
            > właśnie (a nie z powodu braku adoratorów) są same. Problem w tym, że gdybyś
            > nawet taką spotkał, z góry przekreśliłbyś taka znajomość, nie wnikając w
            > szczegóły i przyczyny (no, chyba, że byłoby to mieszkanie i kasa).

            nie na temat - tu bylo o skoku. zreszta dowolny przyklad trudnego i ryzykownego
            posuniecia (apropos widac ze nie skakalas na bungee) ot chodzby emigracja, czy
            zalozenie wlasnej firmy - skomentowalabys tak samo

            > 4.Na marginesie - nie wiem, kto to jest ex-tatuś? Mozna być ex-małżonkiem, ale
            > ojcem się jest, albo nie.

            nie na temat. tu bylo o ukladzie matka-dziecko.

            > 5.A jesli odszedłeś od "pięknej, wspaniałej" kobiety, tylko dlatego, że miała
            > dziecko i złe doświadczenia z innym facetem, to tym lepiej dla niej. Z takimi
            > kryteriami nie byłeś jej wart.

            nie na temat - tu bylo o ex-tatusiu: czyli osobie, ktora uprzednio pelnila
            funkcje ojca.

            Nie bede szerzejodpisywal na Twoje odpowiedzi na punkty bo niestety sa one nie na
            temat. Badz dowodza iz przeczytalas moj post powierzchownie, niezrozumialas,
            zagotowalas sie i odpowiedzialas mi bardzo emocjonalnie. W kazdym punkcie
            wmawiasz mi cos czego nie powiedzialem, stosujesz nadinterpretacje, piszesz nie
            na temat, badz zwyczajnie czapiasz sie slowek.

            Pytanie bylo: czy dla faceta - rozwodka to kandydatka II kategorii. Uczciwa
            odpowiedz 99,9% mezczyzn brzmi - TAK. Powyzej wyjasnilem jakie problemy sie w
            przypadku takiego zwiazku pojawiaja i kazdy myslacy mezczyzna bedzie je bral pod
            uwage.
            Dodatkowo zdradze Ci tajemnice, z ktorej (co dziwne zwazywszy na cyfre przy
            pseudonimie) chyba nie zdajesz sobie sprawy - przcietny facet, ktory widzi piekna
            kobiete - taksuje ja i podoba mu sie ona. Gdy do tej kobiety podbiegnie dziecko i
            zawola "mamusiu" - jej atrakcyjnosc spada praktycznie do zera. Niestety, tak to
            juz jest i zadnymi poprawnymi politycznie gadkami tego nie zmieni sie.
            • Gość: Andrzej Re: do Osy IP: 62.89.126.* 02.05.02, 19:28
              rabi.jakub napisał(a):
              > Nie bede szerzejodpisywal na Twoje odpowiedzi na punkty bo niestety sa one nie
              > na
              > temat. Badz dowodza iz przeczytalas moj post powierzchownie, niezrozumialas,
              > zagotowalas sie i odpowiedzialas mi bardzo emocjonalnie. W kazdym punkcie
              > wmawiasz mi cos czego nie powiedzialem, stosujesz nadinterpretacje, piszesz nie
              >
              > na temat, badz zwyczajnie czapiasz sie slowek.
              >
              > Pytanie bylo: czy dla faceta - rozwodka to kandydatka II kategorii. Uczciwa
              > odpowiedz 99,9% mezczyzn brzmi - TAK. Powyzej wyjasnilem jakie problemy sie w
              > przypadku takiego zwiazku pojawiaja i kazdy myslacy mezczyzna bedzie je bral po
              > d
              > uwage.
              > Dodatkowo zdradze Ci tajemnice, z ktorej (co dziwne zwazywszy na cyfre przy
              > pseudonimie) chyba nie zdajesz sobie sprawy - przcietny facet, ktory widzi piek
              > na
              > kobiete - taksuje ja i podoba mu sie ona. Gdy do tej kobiety podbiegnie dziecko
              > i
              > zawola "mamusiu" - jej atrakcyjnosc spada praktycznie do zera. Niestety, tak to
              >
              > juz jest i zadnymi poprawnymi politycznie gadkami tego nie zmieni sie.

              Ave,
              dobry post.
              Ale ona i tak nic z tego nie zrozumie.
              Andrzej
              • vena111 Re: do Osy 06.05.02, 09:55
                > Ave,
                > dobry post.
                > Ale ona i tak nic z tego nie zrozumie.
                > Andrzej

                Ciekawa jestem Andrzejku czy ty coś z tego rozumiesz????????????????????????????

            • Gość: xsenia do Rabina (oczywiście nie na temat) IP: 195.150.224.* 02.05.02, 21:47
              rabi.jakub napisał(a):

              > Pytanie bylo: czy dla faceta - rozwodka to kandydatka II kategorii. Uczciwa
              > odpowiedz 99,9% mezczyzn brzmi - TAK. Powyzej wyjasnilem jakie problemy sie w
              > przypadku takiego zwiazku pojawiaja i kazdy myslacy mezczyzna bedzie je bral po
              > d
              > uwage.
              > Dodatkowo zdradze Ci tajemnice, z ktorej (co dziwne zwazywszy na cyfre przy
              > pseudonimie) chyba nie zdajesz sobie sprawy - przcietny facet, ktory widzi piek
              > na
              > kobiete - taksuje ja i podoba mu sie ona. Gdy do tej kobiety podbiegnie dziecko
              > i
              > zawola "mamusiu" - jej atrakcyjnosc spada praktycznie do zera. Niestety, tak to
              >
              > juz jest i zadnymi poprawnymi politycznie gadkami tego nie zmieni sie.

              a skąd Ty to wszystko wiesz, zajmujesz się naukowo badaniem atrakcyjności? jak
              już jesteś tak rozbrajająco szczery kolego, to może powiesz, czy masz żonę i
              dziecko? ile masz lat? i czym się trudnisz? bo widzisz mnie jakoś Twoje mądrości
              raczej śmieszą, niż przekonują.
              Nie zrozum mie źle, ale Ty mozesz powiedzieć tylko: "uważam tak i tak", "wydaje
              mi się", "mam takie i takie doświadczenia", teksty "przecietny", a
              zswłaszcza "99,9%", (tu ryknęłam smiechem) raczej nie brzmią prawdopodobnie i
              jeśli chcesz je uczynić choć troche prawdopodobnymi powinieneś je czymś
              podeprzeć.
              Nawiasem mówiąc to, co tutaj co niektórzy wypisują jest raczej karkołomne z
              matematycznego punktu widzenia: % rozwodów w społeczeńsdtwie jest znaczny
              (większy, niż 0,1%, załóżmy że 15%), po rozwodzie mamy rozwódkę (15%) i
              rozwodnika (15%), 99,9% facetów, (czyli w tym również rozwodnicy) nie chce mieć
              nic wspólnegoz rozwódkami. W populacji mamy mnie więcej po równo 50%K i 50%M.
              Czyli 85% kobiet nierozwiezionych jest do wziecia (są tu także inne
              trendowate:bezdzietne 30tki, dziewice - swego czasu na topie). W efekcie zostaje
              znacznie mniej, niż te 85%K dla 99,9%M. Suma sumarum dla tych 99,9% facetów nie
              starczy kobiet ndających się do uzytku. I co wy na to? [...]
              Myslicie, ze w rywalizacji o te 'atrakcyjne' zwyciężą 'najlepsi', a odpady
              zostaną dla nieudaczników? Nie moi drodzy, wyszliśmy juz z jaskini. Fakty sa
              takie, że jaskiniowcy uprzedzeniami są baaardzo mało atrakcyjni, chyba ze
              potrafią je ukrywać i któraś się nabierze, tylko że...niedługo po tym będzie już
              rozwódką. A tym rozwódkom trafią się najwartościowsi faceci. Dlaczego? ano
              dlatego, że przygłupy eliminują się same na wejściu.
              Zanim wyrzucicie jakąś bądź, co bądź dużą grupę społeczną na margines
              pamiętajcie, że sami możecie się znaleźć na owym marginesie. Biorę poprawkę na
              to, że niektórzy ludzie będą żyć solo, to jednak może się trafić i wam.

              • Gość: Andrzej Re: do Rabina (oczywiście nie na temat) IP: 62.89.126.* 02.05.02, 21:54
                Ave,
                nie masz racji - jak to wskazuje życie.
                Znajomi rozwodnicy wiążą się z kobietami dużo od nich (np 10 lat młodszymi i
                atrakcyjnymi), a rozwódki biorą byle kogo lub pozostają same.
                I tak to jest w życiu, że facet z wiekiem jest coraz bardzie atrakcyjny i ma
                coraz większy wybór, a z kobietami jest wręcz odwrotnie. Kobiety są najbardziej
                atrakcyjne dla facetów, gdy mają poniżej 20 lat.
                Andrzej
                • Gość: xenia Re: do Andrzeja (oczywiście nie na temat) IP: 195.150.224.* 02.05.02, 22:18
                  Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                  > Ave,
                  > nie masz racji - jak to wskazuje życie.
                  > Znajomi rozwodnicy wiążą się z kobietami dużo od nich (np 10 lat młodszymi i
                  > atrakcyjnymi), a rozwódki biorą byle kogo lub pozostają same.
                  > I tak to jest w życiu, że facet z wiekiem jest coraz bardzie atrakcyjny i ma
                  > coraz większy wybór, a z kobietami jest wręcz odwrotnie. Kobiety są najbardziej
                  >
                  > atrakcyjne dla facetów, gdy mają poniżej 20 lat.
                  > Andrzej

                  O ile dobrze pamiętam, na którymś wątku przyznałeś, że masz ok 30 i jesteś
                  singlem [to tylko dygresja]
                  a teoria była taka - najbardziej 'atrakcyjni' faceci ok. 30 są już zajęci (?)
                  czemu mieliby być zajęci, jeśli ich 'atrkcyjność' jest jak wino; im starsza tym
                  lepsza, w końcu z wiekim będą mieli coraz większy wybór? Coś mi się tu nie
                  zgadzało, teraz wreszcie rozumiem: oni później się rozwiodą, znajdą następną
                  małolatę zrobią jej dziecko, znów sie rozwiodą i tak do 80. Teraz matematycznie
                  jest by się zgadzało tylko pojecie 'atrakcujności' już tu nie ma zastosowania.

                  P.S. oszczędź wynurzenia na temat statusu, itp. bo wszyscy czytali wiadomy wątek
                  i nie ma powodu, żebyś się znów kompromitował. To, co Ty rozumiesz
                  jako 'atrakcyjność' w męskim wydaniu ja okreslam inaczej, ale nie będę nikogo
                  obrażać...
                  W sumie głupie baby, które wiążą się z takimi s...
                  to jak jest z Tobą, jesteś singlem, czy nie?

                  • rabi.jakub Re: do Andrzeja (oczywiście nie na temat) 03.05.02, 10:07
                    Gość portalu: xenia napisał(a):

                    > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                    >
                    > > Ave,
                    > > nie masz racji - jak to wskazuje życie.
                    > > Znajomi rozwodnicy wiążą się z kobietami dużo od nich (np 10 lat młodszymi
                    > i
                    > > atrakcyjnymi), a rozwódki biorą byle kogo lub pozostają same.
                    > > I tak to jest w życiu, że facet z wiekiem jest coraz bardzie atrakcyjny i
                    > ma
                    > > coraz większy wybór, a z kobietami jest wręcz odwrotnie. Kobiety są najbar
                    > dziej
                    > >
                    > > atrakcyjne dla facetów, gdy mają poniżej 20 lat.
                    > > Andrzej
                    >
                    > O ile dobrze pamiętam, na którymś wątku przyznałeś, że masz ok 30 i jesteś
                    > singlem [to tylko dygresja]
                    > a teoria była taka - najbardziej 'atrakcyjni' faceci ok. 30 są już zajęci (?)
                    > czemu mieliby być zajęci, jeśli ich 'atrkcyjność' jest jak wino; im starsza tym
                    >
                    > lepsza, w końcu z wiekim będą mieli coraz większy wybór? Coś mi się tu nie
                    > zgadzało, teraz wreszcie rozumiem: oni później się rozwiodą, znajdą następną
                    > małolatę zrobią jej dziecko, znów sie rozwiodą i tak do 80. Teraz matematycznie
                    >
                    > jest by się zgadzało tylko pojecie 'atrakcujności' już tu nie ma zastosowania.
                    >
                    > P.S. oszczędź wynurzenia na temat statusu, itp. bo wszyscy czytali wiadomy wąte
                    > k
                    > i nie ma powodu, żebyś się znów kompromitował. To, co Ty rozumiesz
                    > jako 'atrakcyjność' w męskim wydaniu ja okreslam inaczej, ale nie będę nikogo
                    > obrażać...
                    > W sumie głupie baby, które wiążą się z takimi s...
                    > to jak jest z Tobą, jesteś singlem, czy nie?

                    Czy Xeniu potrafisz dyskutowac argumentami, czy gdy sie koncza (dosc szybko jak
                    zauwazam) zaczynasz stosowac prymitywne personalne ataki?
                  • Gość: Andrzej Re: od Andrzeja (oczywiście nie na temat) IP: 62.89.126.* 03.05.02, 11:07
                    Gość portalu: xenia napisał(a):
                    > O ile dobrze pamiętam, na którymś wątku przyznałeś, że masz ok 30 i jesteś
                    > singlem [to tylko dygresja]
                    > a teoria była taka - najbardziej 'atrakcyjni' faceci ok. 30 są już zajęci (?)
                    > czemu mieliby być zajęci, jeśli ich 'atrkcyjność' jest jak wino; im starsza tym
                    >
                    > lepsza, w końcu z wiekim będą mieli coraz większy wybór? Coś mi się tu nie
                    > zgadzało, teraz wreszcie rozumiem: oni później się rozwiodą, znajdą następną
                    > małolatę zrobią jej dziecko, znów sie rozwiodą i tak do 80. Teraz matematycznie
                    >
                    > jest by się zgadzało tylko pojecie 'atrakcujności' już tu nie ma zastosowania.
                    >
                    > P.S. oszczędź wynurzenia na temat statusu, itp. bo wszyscy czytali wiadomy wąte
                    > k
                    > i nie ma powodu, żebyś się znów kompromitował. To, co Ty rozumiesz
                    > jako 'atrakcyjność' w męskim wydaniu ja okreslam inaczej, ale nie będę nikogo
                    > obrażać...
                    > W sumie głupie baby, które wiążą się z takimi s...
                    > to jak jest z Tobą, jesteś singlem, czy nie?

                    Ave,
                    ależ jesteś okrutna ... Co to znaczy singiel? Nigdy nie narzekałem na brak
                    kobiet, od kiedy przestałem podrywać dziewice ;). Zresztą jak facet skończył
                    studia i ma pracę, to się nie może opędzić od kobiet, z których oczywiście
                    wybiera najmłodszą i najładniejszą :).
                    Andrzej

                • Gość: xsenia jescze jedno [do andrzeja] IP: 195.150.224.* 02.05.02, 22:24
                  Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                  > Ave,
                  > nie masz racji - jak to wskazuje życie.
                  > Znajomi rozwodnicy wiążą się z kobietami dużo od nich (np 10 lat młodszymi i
                  > atrakcyjnymi), a rozwódki biorą byle kogo lub pozostają same.

                  Mylisz 'atrakcyjność' z 'bylejakością'. Byle kim to jesteś TY. Tak to jest,
                  dokładnie na odwrót, niż sie andrzejkowi wydaje.


                  > I tak to jest w życiu, że facet z wiekiem jest coraz bardzie atrakcyjny i ma
                  > coraz większy wybór, a z kobietami jest wręcz odwrotnie. Kobiety są najbardziej
                  >
                  > atrakcyjne dla facetów, gdy mają poniżej 20 lat.
                  > Andrzej

                  • Gość: maly.k Xseniu, nie kop pana, bo sie spocisz... IP: 139.57.24.* 02.05.02, 22:27
                    • Gość: xsenia do Księcia IP: 195.150.224.* 02.05.02, 23:09
                      Gość portalu: maly.k napisał(a):

                      ja pana tylko łaskoczę....
                      ale i tak się spociłam, czas na kąpiel

              • rabi.jakub Re: do Rabina (oczywiście nie na temat) 03.05.02, 09:51
                Gość portalu: xsenia napisał(a):

                Na wstepie - dobry tylul Xeniu.

                > a skąd Ty to wszystko wiesz, zajmujesz się naukowo badaniem atrakcyjności? jak
                > już jesteś tak rozbrajająco szczery kolego, to może powiesz, czy masz żonę i
                > dziecko? ile masz lat? i czym się trudnisz? bo widzisz mnie jakoś Twoje mądrośc
                > i raczej śmieszą, niż przekonują.

                Nie jestes mezczyzna - wiec moze Cie te opinie smiesza. Ale to oznacza ze
                wysmiewasz to czego nie rozumiesz - czyli po prostu nie rozumiesz mezczyzn. Moze
                stad ten jad?
                Dla kazdego faceta to oczywistosci. No chyba ze mamy do czynienia z opetanym
                hormonalna burza nastolatkiem, niezdolnym chwilowo do refleksji, a zajetym
                jedynie zaspokojeniem huci - wtedy rzeczywiscie - mloda, stara, rozwodka, panna
                czy mezatka - wszystkie jednakie.

                > Nie zrozum mie źle, ale Ty mozesz powiedzieć tylko: "uważam tak i tak", "wydaje
                > mi się", "mam takie i takie doświadczenia", teksty "przecietny", a
                > zswłaszcza "99,9%", (tu ryknęłam smiechem) raczej nie brzmią prawdopodobnie i
                > jeśli chcesz je uczynić choć troche prawdopodobnymi powinieneś je czymś
                > podeprzeć.

                Jesli potrzebujesz uzasadnienia naukowego zajrzyj do jakiejkolwiek kasiazki nt.
                ewolucji, antropoogii, badz psychologii. Ale prosciej zapytac jakiegos kolege - i
                poprosic o szczera a nie uprzejma odpowiedz.

                > Nawiasem mówiąc to, co tutaj co niektórzy wypisują jest raczej karkołomne z
                > matematycznego punktu widzenia: % rozwodów w społeczeńsdtwie jest znaczny
                > (większy, niż 0,1%, załóżmy że 15%), po rozwodzie mamy rozwódkę (15%) i
                > rozwodnika (15%), 99,9% facetów, (czyli w tym również rozwodnicy) nie chce mieć
                > nic wspólnegoz rozwódkami. W populacji mamy mnie więcej po równo 50%K i 50%M.
                > Czyli 85% kobiet nierozwiezionych jest do wziecia (są tu także inne
                > trendowate:bezdzietne 30tki, dziewice - swego czasu na topie). W efekcie zostaj
                > e znacznie mniej, niż te 85%K dla 99,9%M. Suma sumarum dla tych 99,9% facetów
                nie> starczy kobiet ndających się do uzytku. I co wy na to? [...]

                Dla heteroseksualnych mezyczyzn poszukujacych partnerki bardziej atrakcyjna jest
                samotna panna niz rozwodka z dzieckiem. Zadnymi wydumanymi wyliczeniami tego nie
                zmienisz.

                Filozofowanie typu - a co by bylo gdyby panna miala 50 lat a rozwodka 25, albo
                gdyby panna byla lysa a rozwodka ruda, albo gdyby panna byla niska i kulawa a
                rozwodka piekna itp. - to zwykle androny.
              • vena111 Re: do Rabina (oczywiście nie na temat) 06.05.02, 10:05
                Gość portalu: xsenia napisał(a):
                > Myslicie, ze w rywalizacji o te 'atrakcyjne' zwyciężą 'najlepsi', a odpady
                > zostaną dla nieudaczników? Nie moi drodzy, wyszliśmy juz z jaskini. Fakty sa
                > takie, że jaskiniowcy uprzedzeniami są baaardzo mało atrakcyjni, chyba ze
                > potrafią je ukrywać i któraś się nabierze, tylko że...niedługo po tym będzie ju
                > ż
                > rozwódką. A tym rozwódkom trafią się najwartościowsi faceci. Dlaczego? ano
                > dlatego, że przygłupy eliminują się same na wejściu.
                > Zanim wyrzucicie jakąś bądź, co bądź dużą grupę społeczną na margines
                > pamiętajcie, że sami możecie się znaleźć na owym marginesie. Biorę poprawkę na
                > to, że niektórzy ludzie będą żyć solo, to jednak może się trafić i wam.
                >


                Xseniu NIE WIEM JAK TY TO ROBISZ ALE TRAFIŁAŚ W 100% -jeżeli wolicie tutaj
                panowie używac procentów . Zgadzam sie z tobą i ciesze sie że jest ktoś , kto
                mysli podobnie jak ja !!!!!!!

                bardzo , bardzo ci za te słowa dziekuję !!!!
            • osa30 Re: do rabiego jakuba 02.05.02, 23:25
              Ja wiem, że to może trudno pojąć, wiec napiszę wprost: moje punkty mają się
              nijak do twoich. Byc może to karygodne i najwyraźniej nie mieści się w głowie
              tak światłemu facetowi jak ty, ale pozwoliłam sobie powyżej na niesubordynowaną
              odpowiedź, której akapity, punkty, czy co tam jeszcze NIE BYŁY ODNIESIENIEM DO
              TWOICH, a SŁUŻYŁY JEDYNIE UPORZADKOWANIU MOJEJ WYPOWIEDZI. To tak,żeby ci
              ułatwić polemikę na przyszłość...
              • rabi.jakub Re: do Osy 03.05.02, 09:58
                osa30 napisał(a):

                > Ja wiem, że to może trudno pojąć, wiec napiszę wprost: moje punkty mają się
                > nijak do twoich. Byc może to karygodne i najwyraźniej nie mieści się w głowie
                > tak światłemu facetowi jak ty, ale pozwoliłam sobie powyżej na niesubordynowaną
                > odpowiedź, której akapity, punkty, czy co tam jeszcze NIE BYŁY ODNIESIENIEM DO
                > TWOICH, a SŁUŻYŁY JEDYNIE UPORZADKOWANIU MOJEJ WYPOWIEDZI. To tak,żeby ci
                > ułatwić polemikę na przyszłość...

                Faktycznie Twoje punkty, droga Oso, jak juz wczesniej wspomnialem - nijak sie
                mialy do moich. Byly zupelnie nie na temat. Nie prezdstawiaja tez wielkiej
                wartosci w procesie dyskusji bo sa zbieranina emocji, zlosciwisci i pyrrusowej
                obrony wydumanych idei.

                Tylko dlaczego (skoro nijak sie miec nie mialy do mych punktow) zatytulowalac
                post do Rabe Jakuba?

                Wracajac do pytania zadanego przez osobe rozpoczynajaca ow watek:
                "do panów : rozwódka z dzieckiem - Kategoria II?"
                Jako pan, znajacy wielu innych panow, moge uczciwie odpowiedziec jedynie
                twierdzaca.
            • chudyy rabi mów za siebie 03.05.02, 14:19
              rabi.jakub napisał(a):
              > Dodatkowo zdradze Ci tajemnice,
              > - przcietny facet, ktory widzi piek
              > na kobiete - taksuje ja i podoba mu sie ona. Gdy do tej kobiety podbiegnie
              > dziecko i zawola "mamusiu" - jej atrakcyjnosc spada praktycznie do zera.

              no to ja jestem wariatem, bo jak widzę atrakcyjną mamusię, że zachowała formę po
              dziecku to odbieram to jako ogromną zaletę (tak jest m.in. w przypadku mojej
              przyjaciółki :)))
              ale jak widzę ja to zawsze mam w poprzek
              kłaniam się
              • rabi.jakub Re: rabi mówi 03.05.02, 16:24
                chudyy napisał(a):

                > rabi.jakub napisał(a):
                > > Dodatkowo zdradze Ci tajemnice,
                > > - przcietny facet, ktory widzi piek
                > > na kobiete - taksuje ja i podoba mu sie ona. Gdy do tej kobiety podbiegnie
                >
                > > dziecko i zawola "mamusiu" - jej atrakcyjnosc spada praktycznie do zera.
                >
                > no to ja jestem wariatem, bo jak widzę atrakcyjną mamusię, że zachowała formę p
                > o
                > dziecku to odbieram to jako ogromną zaletę (tak jest m.in. w przypadku mojej
                > przyjaciółki :)))
                > ale jak widzę ja to zawsze mam w poprzek
                > kłaniam się

                Moj Drogi, Chudyy przyjacielu. Ocena urody to jedno. Mozna ocenic urode wlasnej
                siostry lub kuzynki jednak kobiety te nie beda dla mezczyzny atrakcyjne. Podobnie
                oceniac mozna urode mlodej mamy, ale jej atrakcyjnosc jest dla "samca" relatywnie
                niska - i bardzo dobrze ze tak to urzadzila natura. Bo mloda kobieta posiadajaca
                potomstwo najczesciej ma tez parnera - w zwiazku z tym jest zajeta i innych
                chlopowj jej nie potrzeba. Ponadto posiadajac male dziecko jest niewatpliwie na
                nim skoncentrowana i nie ma czasu na randki i amory.
                Pozdrawiam
            • vena111 Re: do Osy 06.05.02, 09:53
              Wiesz przeczytałam wszystko to co wcześniej napisałeś i nasuwa mi się tylko jedno
              stwierdzenie>>>>> Wiesz , że słowa maja taka wartość, że można je używac na wiele
              sposobów , a ich interpretacja za każdym razem może być naprawdę niejednoznaczna.
              Ty tutaj tego dokonałeś , podsumowując wypowiedź OSY tylko w jeden sposób :NIE NA
              TEMAT. To nie jest w porządku, gdyż nie potrafiłeś jej zrozumiec , a może nawet
              nie chciałeś , a może nie miałeś ochoty. Bo przecież zawsze wygodniej jest komuś
              powiedzieć : NIE ROZUMIESZ bądź NIE NA TEMAT. Prawda?????????

              > Nie bede szerzejodpisywal na Twoje odpowiedzi na punkty bo niestety sa one nie
              > na
              > temat. Badz dowodza iz przeczytalas moj post powierzchownie, niezrozumialas,
              > zagotowalas sie i odpowiedzialas mi bardzo emocjonalnie. W kazdym punkcie
              > wmawiasz mi cos czego nie powiedzialem, stosujesz nadinterpretacje, piszesz nie
              >
              > na temat, badz zwyczajnie czapiasz sie slowek.
              >
              > Pytanie bylo: czy dla faceta - rozwodka to kandydatka II kategorii. Uczciwa
              > odpowiedz 99,9% mezczyzn brzmi - TAK. Powyzej wyjasnilem jakie problemy sie w
              > przypadku takiego zwiazku pojawiaja i kazdy myslacy mezczyzna bedzie je bral po
              > d
              > uwage.
              > Dodatkowo zdradze Ci tajemnice, z ktorej (co dziwne zwazywszy na cyfre przy
              > pseudonimie) chyba nie zdajesz sobie sprawy - przcietny facet, ktory widzi piek
              > na
              > kobiete - taksuje ja i podoba mu sie ona. Gdy do tej kobiety podbiegnie dziecko
              > i
              > zawola "mamusiu" - jej atrakcyjnosc spada praktycznie do zera. Niestety, tak to
              >
              > juz jest i zadnymi poprawnymi politycznie gadkami tego nie zmieni sie.


              A może zadaj sobie najpierw pytanie : Co rozumiesz przez słowo atrakcyjność ???
              Bo zaraz znowu napiszesz , że nie na temat. Otóż czy atrakcyjnośc to uroda,
              seksapil, figura , że aż włos stają dęba , czy może atrakcyjność to jej wnętrze ??
              Myślę że jeżeli spotkał byś na swojej drodze kobietę i piękna i mądra , która no
              cóż ( dla ciebie ) ma dziecko i sama je wychowuje to nie zastanawiał byś się
              wiele nad waszym związkiem. Tylko pamiętaj , że ta kobieta może jeszcze nie
              chcieć być z tobą - i co wtedy - Zupełnie nie bedziesz rozumiał tego, dlaczego
              samotna kobieta z dzieckiem Ciebie odrzuciła , Ciebie takiego wspaniałego i
              madrego .
              Pamietaj że my tez cenimy się , i moze kiedys spotkasz któras z nas - samotnie
              wychowująca dziecko i bedziesz tak bardzo jej pragnał , tak bardzo będziesz
              chciał z nia byc , że........i nie bedziesz mógł.
              pozdrawiam

    • Gość: Andrzej Uwaga, alimenty od ojczyma IP: 62.89.126.* 02.05.02, 15:53
      Ave,
      Odradzam związki z rozwódkami.
      W takim związku z rozwódką, kobieta na pierwszym planie stawia dziecko. Facet
      jest daleko, daleko, w tyle. Dalej, już na wstępie widać, że rozwódka poszukuje
      nie tyle faceta dla siebie, ile nowego tatusia. Rozwódce mniej zależy na
      stabilnym związku, raz się rozwiodła, a za drugim razem jest już łatwiej.

      Jest jeszcze zabawny przepis prawa rodzinnego, na podstawie którego sąd może
      zasądzić od ojczyma na rzecz pasierba alimenty. I to bez adopcji i niezależnie
      od tegfo, czy płaci ojciec biologiczny!
      Jeden z moich znajomych ożenił się z rozwódką, która potem wystąpiła do sądu i
      uzyskała od niego alimenty na swoje dziecko.

      Tak więc jeżeli kogoś szczególnie przypili, to zalecam konkubinat.
      Andrzej
      • kitek1 Re: Uwaga, alimenty od ojczyma 02.05.02, 15:58
        a co zalowal pieniedzy dziecku,
        sknera, ten twoj koles:(
      • chudyy Re: Uwaga, alimenty od ojczyma 02.05.02, 16:03
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):
        > Jest jeszcze zabawny przepis prawa rodzinnego, na podstawie którego sąd może
        > zasądzić od ojczyma na rzecz pasierba alimenty. I to bez adopcji i niezależnie
        > od tegfo, czy płaci ojciec biologiczny!

        jesteś pewien, że nie trzeba najpierw przysposobić dziecko? Z tego co mi wiadomo
        to na przykład dzieci z poprzednich związków nie liczą się przy dziedziczeniu
        jeśli nie były przysposobione.
        kłaniam się
        • Gość: Andrzej Re: Uwaga, alimenty od ojczyma IP: 62.89.126.* 02.05.02, 16:32
          chudyy napisał(a):

          > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
          > > Jest jeszcze zabawny przepis prawa rodzinnego, na podstawie którego sąd mo
          > że
          > > zasądzić od ojczyma na rzecz pasierba alimenty. I to bez adopcji i niezale
          > żnie
          > > od tegfo, czy płaci ojciec biologiczny!
          >
          > jesteś pewien, że nie trzeba najpierw przysposobić dziecko? Z tego co mi wiadom
          > o
          > to na przykład dzieci z poprzednich związków nie liczą się przy dziedziczeniu
          > jeśli nie były przysposobione.
          > kłaniam się

          Ave,
          aby nie być gołosłownym zacytuję przepis (kodeks rodzinny i opiekuńczy):

          art. 144. § 1. Dziecko może żądać świadczeń alimentacyjnych od męża swojej matki,
          nie będącego jego ojcem, jeżeli odpowiada to zasadom współżycia społecznego.
          Takie samo uprawnienie przysługuje dziecku w stosunku do żony swego ojca, nie
          będącej jego matką.
          § 2. Mąż matki dziecka, nie będący jego ojcem, może żądać od dziecka świadczeń
          alimentacyjnych, jeżeli przyczyniał się do wychowania i utrzymania dziecka, a
          żądanie jego odpowiada zasadom współżycia społecznego. Takie samo uprawnienie
          przysługuje żonie ojca dziecka, nie będącej matką dziecka.
          § 3. Do obowiązku świadczeń przewidzianego w poprzedzających paragrafach stosuje
          się odpowiednio przepisy o obowiązku alimentacyjnym między krewnymi.

          Jak widać nie jest potrzebna adopcja.
          Andrzej
          • chudyy Re: Uwaga, alimenty od ojczyma 02.05.02, 16:41
            czyli tylko konkubinat ;)
            dzięki za przestrogę,
            pozdro
            • kitek1 Re: Uwaga, alimenty od ojczyma 02.05.02, 16:44
              nie, najlepiej do klasztoru,
              z takim sposobem myslenia:)
              • chudyy Re: Uwaga, alimenty od ojczyma 02.05.02, 16:46
                kitek1 napisał(a):
                > nie, najlepiej do klasztoru,
                > z takim sposobem myslenia:)

                ja tam lubię wiedzieć na czym stoję,
                hej
                • kitek1 Re: Uwaga, alimenty od ojczyma 02.05.02, 16:54
                  sprytna konkubina,
                  i bez artykulow cie przekreci:)
                  • Gość: Andrzej Re: Uwaga, alimenty od ojczyma IP: 62.89.126.* 03.05.02, 06:52
                    kitek1 napisał(a):

                    > sprytna konkubina,
                    > i bez artykulow cie przekreci:)

                    Ave,
                    ale po co jej bez potrzeby ułatwiać zadanie?
                    Andrzej
                • Gość: Blanc Re: Uwaga, alimenty od ojczyma IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.02, 12:36
                  chudyy napisał(a):

                  > kitek1 napisał(a):
                  > > nie, najlepiej do klasztoru,
                  > > z takim sposobem myslenia:)
                  >
                  > ja tam lubię wiedzieć na czym stoję,
                  > hej



                  Uwaga Chudyy, żebyś sie nie położył.
                  czytając Twoje wypowiedzi nasuwaja się 2 wnioski:
                  - frust dziki wynikajacy z poparzenia + "merytorycznie słuszne" ;) konkluzje.
                  Wynik : tygiel dziki (czyli albo problemy ze zrozumiałą werbalizacją albo brak
                  pewności wobec swych własnych sądów)
                  Na miejscu Twojej Kochanki, którą, wybacz, afiszujesz się nieco "przedmiotowo"
                  nieco bym sie zirytowała ( Twoje wypowiedzi moga byc odczytane jako specyficzne
                  oskarżenie o tzw. zdrożne zamiary).
                  Wychodząc jedynie z założeń realistyczno-pragmatycznych oczekuj TYLKO takich od
                  partnera.

                  Emocje? jakie emocje?
                  Uczciwość? jaka uczciwość?

                  A watpienie w istnienie pojęć zasadniczych dowodzi, wybaczcie, jedynie
                  rozpaczliwego ubóstwa duchowego


                  serdecznosci

                  Panna Z Dzieckiem/Rozwódka Nie Szukająca Ani Zastępczego Tatusia Ani Źródła
                  Dodatkowych Dochodów

    • Gość: xsenia z tego, co tu czytam wnioskuję, że IP: 195.150.224.* 02.05.02, 20:46
      najlepiej być 30-letnią dziewicą, rozwiedzioną i z dzieckiem, wtedy szanse na
      spotkanie przygłupa z problemami są bliskie zeru , niestety jest to
      niewykonalne...

      Nie podpadam pod żadną z tych katgorii, ale kolesie z prezentowanymi na tym
      uprzedzeniam nie mają u mnie szans.

      • Gość: Slawek A gdyby wdowę z dzieckiem? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.02, 22:45
        właśnie, a gdyby chodziło o wdowę z dzieckiem?

        Swoją drogą, lepiej być kolejnym mężem wdowy niż poprzednim:))
        • goga.74 Re: A gdyby wdowę z dzieckiem? 02.05.02, 22:56
          Gość portalu: Slawek napisał(a):

          > właśnie, a gdyby chodziło o wdowę z dzieckiem?
          >
          > Swoją drogą, lepiej być kolejnym mężem wdowy niż
          poprzednim:))

          Zraz panowie zaczna sie zastanawic, ze jak wdowa to moze
          sie do tego stanu sama sie przyczynila. Mysle ze to
          kolejna grupa tzw. zwiekszosnego ryzyka. Nikomu do grobu
          sie spieszy, prawda?
      • osa30 Re: z tego, co tu czytam wnioskuję, że 02.05.02, 23:29
        Gość portalu: xsenia napisał(a):

        > najlepiej być 30-letnią dziewicą, rozwiedzioną i z dzieckiem, wtedy szanse na
        > spotkanie przygłupa z problemami są bliskie zeru , niestety jest to
        > niewykonalne...
        >
        > Nie podpadam pod żadną z tych katgorii, ale kolesie z prezentowanymi na tym
        > uprzedzeniam nie mają u mnie szans.

        hihihi...dobre...
        >

      • Gość: Andrzej Re: z tego, co tu czytam wnioskuję, że IP: 62.89.126.* 03.05.02, 08:39
        Gość portalu: xsenia napisał(a):

        > najlepiej być 30-letnią dziewicą, rozwiedzioną i z dzieckiem, wtedy szanse na
        > spotkanie przygłupa z problemami są bliskie zeru , niestety jest to
        > niewykonalne...
        >
        > Nie podpadam pod żadną z tych katgorii, ale kolesie z prezentowanymi na tym
        > uprzedzeniam nie mają u mnie szans.

        Ave,
        nie wiem czemu obrażasz się na fakty. Mamy Cię pocieszać? Życie jest jakie jest.
        Chciałyście szczerą odpowiedź na pytanie o męski stosunek do rozwódek z dziećmi
        to ją dostałyście.
        Andrzej


        • rabi.jakub impresja 03.05.02, 10:15
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Gość portalu: xsenia napisał(a):
          >
          > > najlepiej być 30-letnią dziewicą, rozwiedzioną i z dzieckiem, wtedy szanse
          > na
          > > spotkanie przygłupa z problemami są bliskie zeru , niestety jest to
          > > niewykonalne...
          > >
          > > Nie podpadam pod żadną z tych katgorii, ale kolesie z prezentowanymi na ty
          > m
          > > uprzedzeniam nie mają u mnie szans.
          >
          > Ave,
          > nie wiem czemu obrażasz się na fakty. Mamy Cię pocieszać? Życie jest jakie jest
          > .
          > Chciałyście szczerą odpowiedź na pytanie o męski stosunek do rozwódek z dziećmi
          >
          > to ją dostałyście.
          > Andrzej

          Na poczatku tego watku postawiono pytanie. Jesli odpowiedzi sa typu: to wszystko
          jedno, to nie ma znaczenia, rozwodki z dzieckiem sa tak samo atrakcjne - to
          odpowiadajacy sa cacy i wystepuje wzajemne drapanie sie po pleckach.

          Jesli natomiast odpowiedzi sa uczciwe, przemyslane, zgodne z meskimi odczuciami i
          przede wszystkim zgodne z FAKTAMI - ale niezgodne z obowiazujaca, politycznie
          poprawna doktryna - TO TYM GORZEJ DLA FAKTOW.
    • Gość: Silvio Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? IP: *.g1.pl 02.05.02, 23:33
      Raczej trudno byloby nawiazac mi trwaly zwiazek z taka kobieta. Kiedys bylem
      prawie rok z dziewczyna, ktora miala roczne dziecko z innym chlopakiem ale
      ciezko bylo i w koncu sie rozstalismy.
      Mam 29 lat.
      Silvio
      • Gość: Ania Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? IP: *.zetosa.com.pl 03.05.02, 00:55
        Mam 23 lata i jestem samodzielną mamą nie wzieliśmy ślubu więc nnie
        potrzebowałam rozwodu....natomiast wracając do pytania o stosunek mężczyzn do
        kobiet z dziećmi, to mam zupełnie odmienne doświadczenia. Okazuje się, że wielu
        mężczyzn dziecko przyciąga i wręcz wzrusza gdy mówię o mojej córce. Od razu
        chcieliby się nami zaopiekować. Jak pisało kilku panów, co mogło by ich skusić
        odpowiadam, że nie mam wielkiej fortuny, ani nie mam kształtów modelki. A moja
        obecna sytuacja tylko przysporzyła mi adoratorów.
        Szkoda tylko, że ja sama nie mogę jeszcze załatać starych ran, potrzebuję
        czasu. Mam nadzieje, że jeszcze kiedyś będę szczęśliwie zakochana.
        Ania
        • lalka74 Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 03.05.02, 01:10
          Będziesz na pewno, i nawet się nie spostrzeżesz jak szybko - czego Ci i innym
          dziewczynom - mamom i nie-mamom życzę. Sobie też ;)
          • Gość: Greta Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? IP: *.compass.net.nz 03.05.02, 10:46
            Panowie lubia sobie nawzajem przyklaskiwac.
            A moze tak bylo by dobrze czasem pomyslec, ze wiazac sie z partnerem
            nie mamy nigdy tej pewnosci, iz juz tak pozostanie do deski grobowej.

            A moze panowie zmienia zdanie jak sami stana po drugiej stronie plotu.
            Czy czlowiek nie moze sprobowac drugi raz, czyzby to bylo przestepstwem.

            Greta
          • Gość: Ania Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? IP: *.zetosa.com.pl 03.05.02, 20:58
            lalka74 napisał(a):

            > Będziesz na pewno, i nawet się nie spostrzeżesz jak szybko - czego Ci i innym
            > dziewczynom - mamom i nie-mamom życzę. Sobie też ;)

            Dziekuje za dobre słowa, pozdrawiam serdecznie:)
            Ania
      • Gość: xsenia SILVIO z sensem i na temat IP: 195.150.224.* 03.05.02, 23:19
        Gość portalu: Silvio napisał(a):

        > Raczej trudno byloby nawiazac mi trwaly zwiazek z taka kobieta. Kiedys bylem
        > prawie rok z dziewczyna, ktora miala roczne dziecko z innym chlopakiem ale
        > ciezko bylo i w koncu sie rozstalismy.
        > Mam 29 lat.
        > Silvio

        Proszę, jaki ładny post - asertywnie, rzeczowo, na temat. Gdyby jeszcze kolega
        zechciał powiedzieć coś więcej o swojej relacji z tamtą dziewczyną, mogłoby to
        pomóc autorce wątku w zrozumieniu drugiego punktu widzenia i uniknięciu
        ewentualnych błędów. Szkoda, że nic z tego nie wyszło...
        Może by Sylvio jeszcze tu wrócił? Miło by było.

        dygresja: jasne, po co w ogóle jakaś dyskusja, lepiej sobie powrzeszczeć i
        chociaż wirtualnie wyładować swoje frustracje, wystarczy paru nierozgarniętych
        głąbów ze śmietnikiem między uszami zamiast mózgu i szlag trafi kazdy temat.

        • Gość: Slawek Re: OT Xsenia IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.02, 23:36
          Xsenia, ty znowu w pracy?????????
          W taki dzień?

          Pogryzłem się znowu z moją kobietą, tym razem bardzo poważnie.
          Zabrałem się za książkę "Inteligencja Emcjonalna" ,no trochę powoli mi się
          przejaśnia, naprawdę niesamowita lektura, i taka jak lubię, napisana naukowo i
          rodziały nie za długie. No i jak tu czytam twoje wątki, to właśnie nie brakuje
          ci takiej emocjonalnej inteligencji - choć to baaaardzo złożone zagadnienie,
          znaczy że powinno ci się układać w życiu, w pracy i wszyscy cię ogólnie lubią i
          szanują. Napisz że tak jest.Jesli jest.
          • Gość: xsenia Re: OT Xsenia/Sławek IP: 195.150.224.* 03.05.02, 23:44
            Gość portalu: Slawek napisał(a):

            > Xsenia, ty znowu w pracy?????????
            > W taki dzień?
            >
            > Pogryzłem się znowu z moją kobietą, tym razem bardzo poważnie.
            > Zabrałem się za książkę "Inteligencja Emcjonalna" ,no trochę powoli mi się
            > przejaśnia, naprawdę niesamowita lektura, i taka jak lubię, napisana naukowo i
            > rodziały nie za długie. No i jak tu czytam twoje wątki, to właśnie nie brakuje
            > ci takiej emocjonalnej inteligencji - choć to baaaardzo złożone zagadnienie,
            > znaczy że powinno ci się układać w życiu, w pracy i wszyscy cię ogólnie lubią i
            >
            > szanują. Napisz że tak jest.Jesli jest.

            Dzięki za prywatnego posta, zyczę miłej lektury, mnie też się podobały książki
            Golemana, wydał niedawno jescze jakąś trzecią, ale tej już nie czytałam.
            Gadu gadu niestety nie mam, gdybym miała to już nic bym nie zrobiła....(mówię o
            mojej pracy)
            pa
            xs
    • Gość: Ania Re: do sfrustrowanych facetów!!!!! IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 03.05.02, 11:43
      Do tych wszystkich sfrustrowanych panow!
      wiecie co ,jakbym byla rozwodka,nigdy nie wzielabym Polaka za meza
      ponownie.Macie koltunskie spojrzenie na sprawe.tak sie sklada ze duzo
      podrozuje,zwiedzam swiat spotykam roznych ludzi,ale nigdy sie nie zdarzylo
      zebym slyszala tak glupia argumentacje jak co niektorzy tu przytaczaja.
      spojrzcie prawdzie w oczy,nie stac was na zony,a co dopiero mowiac o kobiecie z
      dzieckiem.
      Kobiety rozwiedione,dajcie sobie spokoj z Polakami,za granica szukaja Polek
      ,szukaja milosci a nie zastanawiaja sie nad tym czy dziecko bedzie przeszkoda
      czy nie.
      jesli facet pokocha kobiete,to rowniez pokocha wszystko co z nia zwiazanie
      (np dzieci,zwierzeta,jej ulubione rzeczy)
      niestety ,nasi panowie zyja jeszcze jak w poprzedniej epoce.
      daleko im do swiatowcow ,a szkoda:-((
      • Gość: Greta Re: do sfrustrowanych facetów!!!!! IP: *.compass.net.nz 03.05.02, 12:05
        Proponuje dolaczyc rowniez do reszty Europy i XXI wieku tez.

        Greta
        • tommyboy miłość 03.05.02, 14:02
          Jak sie prawdziwie kocha to można wiele problemów obejść. Dziecko to
          najmniejszy.
          • Gość: couleur3 tym gorzej dla faktów .... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.02, 16:04
            Udzielone szczere odpowiedzi wyraźnie nie przypadły paniom do gustu. Dla mnie
            rozwódka nie oznacza kompletnego braku zainteresowania ale wzmożoną czujność,
            powody : odsyłam do postów wyżej, nie będę się powtarzać.
      • maly.ksiaze Jestem sobie sfrustrowany Romek... 03.05.02, 14:21
        Cytuje calosc, ale nie moge sie powstrzymac:

        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > wiecie co ,jakbym byla rozwodka,nigdy nie wzielabym Polaka za meza
        > ponownie.Macie koltunskie spojrzenie na sprawe.tak sie sklada ze duzo
        > podrozuje,zwiedzam swiat spotykam roznych ludzi,ale nigdy sie nie zdarzylo
        > zebym slyszala tak glupia argumentacje jak co niektorzy tu przytaczaja.
        > spojrzcie prawdzie w oczy,nie stac was na zony,a co dopiero mowiac o kobiecie z
        > dzieckiem.
        > Kobiety rozwiedione,dajcie sobie spokoj z Polakami,za granica szukaja Polek
        > ,szukaja milosci a nie zastanawiaja sie nad tym czy dziecko bedzie przeszkoda
        > czy nie.
        [...]
        > niestety ,nasi panowie zyja jeszcze jak w poprzedniej epoce.
        > daleko im do swiatowcow ,a szkoda:-((

        Niech mi ktos powie, prosze, ze to dowcip, taki zarcik niewinny. Bardzo prosze.
        To niezbedne dla mojej emocjonalnej rownowagi, hihi

        Pozdrawiam,

        mk. (ktoremu tez daleko do swiatowcow)
        • Gość: xsenia do Romka IP: 195.150.224.* 03.05.02, 23:32
          maly.ksiaze napisał(a):

          > Cytuje calosc, ale nie moge sie powstrzymac:
          >
          > Gość portalu: Ania napisał(a):
          >
          > > wiecie co ,jakbym byla rozwodka,nigdy nie wzielabym Polaka za meza
          > > ponownie.Macie koltunskie spojrzenie na sprawe.tak sie sklada ze duzo
          > > podrozuje,zwiedzam swiat spotykam roznych ludzi,ale nigdy sie nie zdarzylo
          >
          > > zebym slyszala tak glupia argumentacje jak co niektorzy tu przytaczaja.
          > > spojrzcie prawdzie w oczy,nie stac was na zony,a co dopiero mowiac o kobie
          > cie z
          > > dzieckiem.
          > > Kobiety rozwiedione,dajcie sobie spokoj z Polakami,za granica szukaja Pole
          > k
          > > ,szukaja milosci a nie zastanawiaja sie nad tym czy dziecko bedzie przeszk
          > oda
          > > czy nie.
          > [...]
          > > niestety ,nasi panowie zyja jeszcze jak w poprzedniej epoce.
          > > daleko im do swiatowcow ,a szkoda:-((
          >
          > Niech mi ktos powie, prosze, ze to dowcip, taki zarcik niewinny. Bardzo prosze.
          >
          > To niezbedne dla mojej emocjonalnej rownowagi, hihi
          >
          > Pozdrawiam,
          >
          > mk. (ktoremu tez daleko do swiatowcow)

          myślę, że koleżanka odwiedziła wątek 'sweet, old fashion women from eastern
          Europe'

      • Gość: kazz Re: do sfrustrowanych facetów!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.05.02, 14:50
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Do tych wszystkich sfrustrowanych panow!
        > wiecie co ,jakbym byla rozwodka,nigdy nie wzielabym Polaka za meza
        > ponownie.Macie koltunskie spojrzenie na sprawe.tak sie sklada ze duzo
        > podrozuje,zwiedzam swiat spotykam roznych ludzi,ale nigdy sie nie zdarzylo
        > zebym slyszala tak glupia argumentacje jak co niektorzy tu przytaczaja.
        > spojrzcie prawdzie w oczy,nie stac was na zony,a co dopiero mowiac o kobiecie z
        >
        > dzieckiem.
        > Kobiety rozwiedione,dajcie sobie spokoj z Polakami,za granica szukaja Polek
        > ,szukaja milosci a nie zastanawiaja sie nad tym czy dziecko bedzie przeszkoda
        > czy nie.
        > jesli facet pokocha kobiete,to rowniez pokocha wszystko co z nia zwiazanie
        > (np dzieci,zwierzeta,jej ulubione rzeczy)
        > niestety ,nasi panowie zyja jeszcze jak w poprzedniej epoce.
        > daleko im do swiatowcow ,a szkoda:-((

        No oczywiście,że szukają-żon do prac domowych,pomocy w gospodarstwie.Niestety
        Niemki czy Holenderki nie za bardzo mają ochotę na to wszystko i chłopaki
        zaczynają szukać Polek,Rosjanek itp. Naprawdę,prawdziwa miłość!Dziecko nie będzie
        przeszkodą,jedyną takowa byłoby upodobnianie się Polek do pań z Europy zach.
      • rabi.jakub Droga Aniu! 03.05.02, 16:38
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Do tych wszystkich sfrustrowanych panow!
        > wiecie co ,jakbym byla rozwodka,nigdy nie wzielabym Polaka za meza
        > ponownie.Macie koltunskie spojrzenie na sprawe.tak sie sklada ze duzo
        > podrozuje,zwiedzam swiat spotykam roznych ludzi,ale nigdy sie nie zdarzylo
        > zebym slyszala tak glupia argumentacje jak co niektorzy tu przytaczaja.
        > spojrzcie prawdzie w oczy,nie stac was na zony,a co dopiero mowiac o kobiecie z
        > dzieckiem.
        > Kobiety rozwiedione,dajcie sobie spokoj z Polakami,za granica szukaja Polek
        > ,szukaja milosci a nie zastanawiaja sie nad tym czy dziecko bedzie przeszkoda
        > czy nie.
        > jesli facet pokocha kobiete,to rowniez pokocha wszystko co z nia zwiazanie
        > (np dzieci,zwierzeta,jej ulubione rzeczy)
        > niestety ,nasi panowie zyja jeszcze jak w poprzedniej epoce.
        > daleko im do swiatowcow ,a szkoda:-((

        Oskazajac panow o frustracje i zasciankowosc nieco sie zapedzilas. Zapewniam Cie
        ze myslenie, dostrzeganie problemow i nazywanie ich po imieniu nie jest objawem
        frustracji. Wlasciwie jest przeciwienstwem dziecinady polegajacej no
        wykrzykiwaniu hasel typu: -no problem!, czy -jakos sie ulozy! Niestety ale moje
        doswiadczenie podpowiada mi ze improwizacje i prowizorki w zyciu rzadko
        wytrzymuja probe czasu w przeciwienstwie do solidnego planowania.

        A jesli juz uciekac z tej strasznej, koltunskiej Polski zagranice - to rozumiem
        ze sugerujesz jedynie kraje o duzo wyzszym PKB na glowe mieszkanca niz rodzimy.
        Otoz moze Cie zaskocze ale nie czekaja tam na Polki stada nowoczesnych i
        zakochanych panow. Wrecz przeciwnie. Mezczyzni poszukujacy partnerek ze wschodu
        to glownie dlugoletni samotnicy, konserwatysci nie mogacy sie dogadac ze
        sfeminizowanymi lokalnymi kobietami, rolnicy, badz podstarzali wdowcy i
        rozwodnicy bardziej potrzebujacy sprzataczki i opiekunki niz partnerki.

        Wiem co pisze bo wiekszosc zycia spedzilem w 3 panstwach "zlotego zachodu" (tylko
        25% kwi mam polskiej). Z jednego w tej chwili pisze i nie ludz sie Droga Aniu -
        bylybys tu zawsze kobieta II albo i III kategorii.
    • maly.ksiaze Kategoria II a nawet III 03.05.02, 14:30
      Niestety. Dziecko moze byc przeszkoda dla obu stron i trzeba sie z tym liczyc.

      Szczesliwie dla pan z dziecmi i ich ewentualnych malzonkow:
      1. zakochani w euforii nie zawracaja uwagi na zadne przeszkody
      2. szczegolne 'przymioty ducha' (i ciala tez) bardzo pomagaja

      Pozdrawiam,

      mk.
      • Gość: OSA Re: Kategoria II a nawet III IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.02, 18:30
        maly.ksiaze napisał(a):

        > Niestety. Dziecko moze byc przeszkoda dla obu stron i trzeba sie z tym liczyc.
        >
        > Szczesliwie dla pan z dziecmi i ich ewentualnych malzonkow:
        > 1. zakochani w euforii nie zawracaja uwagi na zadne przeszkody
        > 2. szczegolne 'przymioty ducha' (i ciala tez) bardzo pomagaja
        >
        > Pozdrawiam,
        >
        > mk.

        ...Może być, jasne, i to zarówno dziecko tej pani, jak i dziecko tego pana.
        Trzeba się liczyć zarówno z tym utrudnieniem (bo to jest trudne), jak i z
        ryzykiem, że może wystąpic tysiąc innych wątpliwości i okoliczności
        utrudniających związek. Ale wkurza mnie negacja a priori, bez brania pod uwagę
        tysiąca innych powodów, dla których taka osoba może byc partnerem wartościowym
        (to uwaga do przedmówców).
      • osa30 Re: Kategoria II a nawet III 03.05.02, 18:32
        maly.ksiaze napisał(a):

        > Niestety. Dziecko moze byc przeszkoda dla obu stron i trzeba sie z tym liczyc.
        >
        > Szczesliwie dla pan z dziecmi i ich ewentualnych malzonkow:
        > 1. zakochani w euforii nie zawracaja uwagi na zadne przeszkody
        > 2. szczegolne 'przymioty ducha' (i ciala tez) bardzo pomagaja
        >
        > Pozdrawiam,
        >
        > mk.

        ...Może być, jasne, i to zarówno dziecko tej pani, jak i dziecko tego pana.
        Trzeba się liczyć zarówno z tym utrudnieniem (bo to jest trudne), jak i z
        ryzykiem, że może wystąpic tysiąc innych wątpliwości i okoliczności
        utrudniających związek. Ale wkurza mnie negacja a priori, bez brania pod uwagę
        tysiąca innych powodów, dla których taka osoba może byc partnerem wartościowym
        (to uwaga do przedmówców).
        • katherina Re: Kategoria II a nawet III 03.05.02, 20:10
          Wiem ,że Ania ma rację,mam dwie kolezanki rozwódki(wyszły za mąż za
          obcokrajowców)
          Nie są ich służącymi(same mają nianki do dzieci i sprzątaczki)
          Mężowie to szanujący sie inżynier(Niemcy) i adwokat(Holandia).
          Mają jeszcze wspólne dzieci i razem używają życia.Tak jak Ania napisała ,nie są
          frustratami i dlatego łatwo im było pojąć za żony Polki z dziećmi.
          U nich nie ma dulszczyzny i zakłamania tak jak u nas.
          Mam tylko nadzieje że to się z czasem zmieni.Oby.I taki mały książe i jemu
          podobni też to zrozumieją że z tym się nie da żyć(chodzi o kołtuństwo)
          • maly.ksiaze Mila Katherino 03.05.02, 20:22
            katherina napisał(a):
            > U nich nie ma dulszczyzny i zakłamania tak jak u nas.
            Jest. Nie masz nawet pojecia ile.

            > Mam tylko nadzieje że to się z czasem zmieni.Oby.I taki mały książe i jemu
            > podobni też to zrozumieją że z tym się nie da żyć(chodzi o kołtuństwo)
            Nie mam pojecia, czym jest 'koltunstwo', o ktorym piszesz. Mam wrazenie, ze nie
            przeczytalas tego, co napisalem. A jesli przeczytalas - nie zrozumialas.
            Zmieniajac temat: pamietam, ze moja mama kiedys mowila mi, ze traktowanie
            interlokutorow zbiorowo i przymiotnikowo ('taki mały książe i jemu podobni' lub w
            wersji politycznej 'rozne Michniki i Kuronie') jest przykladem braku dobrych
            obyczajow. No, ale to dama starej daty, kto by sie tym przejmowal.

            Pozdrawiam,

            mk.
            • Gość: aneczka O co te spory? IP: *.zetosa.com.pl 03.05.02, 21:37
              Nie bardzo już rozumiem o co te wszystkie spory. Marzena zadała pytanie jak
              wolni mężczyźni odbierają rozwódki z dziećmi. Część panów powiedziała, że nie
              widzą tu problemu (pierwsze posty), inni panowie nie mogą sobie wyobrazić
              założenia rodziny z kobieta mającą dziecko..... Nie rozumiem dlaczego staracie
              się Drogie Koleżanki przekonywać tych panów. Przecież mają prawo nie chcieć
              takiego związku!
              Każdy ma prawo do swoich opinii!
              Znam kilka par "z przeszłością", większość moich koleżanek mających dzieci nie
              ma mężów, lub właśnie się rozwodzi.....taki widać dzisiejszy świat. Ale
              przecież i te kobiety kiedyś znajdą swoje szczęście. Zapewne jest i wiele
              mężczyzn wychowujących samotnie dzieci. Dlaczego nie mieliby założyć rodziny z
              kimś innym!

              Oczywiście, że taka sytuacja jest trudniejsza, jest więcej problemów i obaw.
              Ale nie jest niemożliwa! Może jestem naiwna, ale wierzę że drugi związek wymaga
              odwagi. Trzeba mieć w sobie odwagę i siłę by próbować raz jeszcze (przecież
              cały świat się wali, gdy rodzina się rozpada). Dlatego mocno trzymam kciuki za
              wszystkich samotnych (wolę nazwę -samodzielnych!) i za Wasze przyszłe szczęście!

              Aneczka

              Ps. Ania być może ma racje z obcokrajowcami, ale chyba to zależy od kultury
              kraju (w wielu krajach 50% matek wychowuje samotnie dzieci) i oczywiście zależy
              jak zwykle od pieniędzy! Nie skreślałabym jednak Naszych Panów! Też bywają
              mili..:)
          • Gość: Greta Re: Kategoria II a nawet III IP: *.compass.net.nz 03.05.02, 23:58
            Panom (przedmowcom) proponuje zaplesc koltunski warkocz
            bo w ten sposob sami sie naznacza a jednoczesnie
            (wyeliminuje sie w przedbiegach ).
            Naprwde z koltunem bylo by ciezko zyc.

            Greta
    • Gość: xsenia któż rozsądny.... IP: 195.150.224.* 04.05.02, 00:58
      polemizowałby z Andym i Rabinem, toż to 2 clowny tego forum.
      kurna ten Żydek jest nowy... może to Jędrzej się sklonował?

      ludzie nie kopcie ich zbyt mocno, kto będzie bawił towarzystwo kiedy zabraknie
      naszych gwiazdorów?

      jeszcze słowko:
      1. Jędrku, uważaj na te nastoletnie 'atrakcyje', bo możesz mieć do czynienia z
      policją... mówią na to 'pedo... ' cos tam, czy jakoś tak...Ty się znasz lepiej..
      2. Rabin, czyzby Twój nick był czysto przypadkowy? bo widzisz, jakby Ci to
      powiedzieć, wiesz co niektórzy myślą o Żydach? ponoć śmierdzą czosnkiem i przez
      nich całe zło tego świata. Ja tam nie wiem....

      jeszcze cytacik z pewnego Żyda (żeby było political corrrectness)
      "wielkim nieszczęściem literatury i życia jako takiego jest generalizacja, gdyz
      zycie jako takie ma więcej wyjątków, niż reguł."
      Isaac Bashevis Singer
      • Gość: Andrzej Re: któż rozsądny.... IP: 62.89.126.* 04.05.02, 07:09
        Gość portalu: xsenia napisał(a):

        > polemizowałby z Andym i Rabinem, toż to 2 clowny tego forum.
        > kurna ten Żydek jest nowy... może to Jędrzej się sklonował?
        >
        > ludzie nie kopcie ich zbyt mocno, kto będzie bawił towarzystwo kiedy zabraknie
        > naszych gwiazdorów?
        >
        > jeszcze słowko:
        > 1. Jędrku, uważaj na te nastoletnie 'atrakcyje',

        Ave,
        byleby miały ukończony 15 rok życia, to nic nie grozi od policji.
        Andrzej


        >bo możesz mieć do czynienia z
        > policją... mówią na to 'pedo... ' cos tam, czy jakoś tak...Ty się znasz lepiej.
        > .
        > 2. Rabin, czyzby Twój nick był czysto przypadkowy? bo widzisz, jakby Ci to
        > powiedzieć, wiesz co niektórzy myślą o Żydach? ponoć śmierdzą czosnkiem i przez
        >
        > nich całe zło tego świata. Ja tam nie wiem....
        >
        > jeszcze cytacik z pewnego Żyda (żeby było political corrrectness)
        > "wielkim nieszczęściem literatury i życia jako takiego jest generalizacja, gdyz
        >
        > zycie jako takie ma więcej wyjątków, niż reguł."
        > Isaac Bashevis Singer

        • Gość: blower ciekawy sposob prowadzenia dyskusji... IP: 194.196.8.* 04.05.02, 09:35
          i to nie tylko w tym watku. Schemat jest podobny, jakas pani zadaje nurtujace
          ja pytanie. Gdy dostaje odpowiedzi zgadzajace sie z jej spojrzeniem na swiat
          (lub wiekszosci "nowoczesnych" kobiet zagladajacych na to forum) wszystko jest
          cacy.

          Natomiast jesli znajdzie sie ktos, kto patrzy inaczej niz "front jedynie
          slusznych pogladow" to jest od razu mianowany koltunem, zasciankiem,
          inteligentnym inaczej, nietolerancyjnym, clownem. (pominalem cos ?)

          Proponuje inaczej formulowac posty, zamiast pytan "rozwodka z dzieckiem -
          problem?" lub " co by bylo gdyby...?" nalezaloby zaczynac "nietolerancyjna
          koltuneria a rozwodki" albo "szowinistyczne swinie a obowiazki domowe".
          Sytuacja bedzie klarowna.


          pozdrawiam
        • Gość: xsenia Re: któż rozsądny.... IP: 195.150.224.* 04.05.02, 15:06
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):


          > > 1. Jędrku, uważaj na te nastoletnie 'atrakcyje',
          >
          > Ave,
          > byleby miały ukończony 15 rok życia, to nic nie grozi od policji.
          > Andrzej

          sprawdzasz im legitymacje szkolne przed pójściem na lody?

          teraz serio: kiedy jedna ze stron nie jest pełnoletnia, a różnica wieku
          miedzy 'partnerami' większa, niż 5 lat, to jest już pedofilia. Jeśli więc masz 30
          i zarywasz panienki 17-letnie to jesteś pedofilem. Policja zapewne dobrała by się
          do Ciebie, dopiero gdyby panienka mniała 15, ale psychiatrzy mieliby wiele do
          powiedzenia na Twój temat już przy 17-tce.
          Uważaj na siebie Andrzejku.
          >
          >
          > >bo możesz mieć do czynienia z
          > > policją... mówią na to 'pedo... ' cos tam, czy jakoś tak...Ty się znasz le
          > piej.
          > > .
      • rabi.jakub Re: któż rozsądny.... (Xeniu rozczarwujesz...) 06.05.02, 14:29
        Gość portalu: xsenia napisał(a):

        > polemizowałby z Andym i Rabinem, toż to 2 clowny tego forum.
        > kurna ten Żydek jest nowy... może to Jędrzej się sklonował?

        Okreslenie mnie clownem, osmiesza bardziej Ciebie niz mnie. Ja zawsze pisze do
        mych adwersarzy z szacunkiem - ataki personalne nie sa ma domena. Oby nie staly
        sie rowniez Twoja...

        > ludzie nie kopcie ich zbyt mocno, kto będzie bawił towarzystwo kiedy zabraknie
        > naszych gwiazdorów?

        Droga Xeniu, jestes pewna ze masz az tak duze grono fanow, ktorzy rzuca sie by
        uciszyc rabiego?

        > 2. Rabin, czyzby Twój nick był czysto przypadkowy? bo widzisz, jakby Ci to
        > powiedzieć, wiesz co niektórzy myślą o Żydach? ponoć śmierdzą czosnkiem i przez
        > nich całe zło tego świata. Ja tam nie wiem....
        > jeszcze cytacik z pewnego Żyda (żeby było political corrrectness)

        Sa mi znane takie opinie (to chyba ta generalizacja o ktorej wspominasz ponizej,
        oj Xeniu, Xeniu - tak amatorsko wpasc we wlasne sidla). Rozumiem ze tego zdania
        nie podzielasz i nie uzylas powyzszej argumentacji by wzbudzic do mnie niechec
        innych forumowiczow? Tak by nie zrobila zadna nowoczesna i swiatowa kobieta.
        Nieprawdaz???

        > "wielkim nieszczęściem literatury i życia jako takiego jest generalizacja, gdyz
        > zycie jako takie ma więcej wyjątków, niż reguł."
        > Isaac Bashevis Singer

        Znany catyt i mozna mu bez trudnosci przedstawic wiele innych.
        Jednak Xeniu to wlasnie mlode osoby (wnioskujac z Twej zapalczywosci liczysz
        sobie jeszcze malo wiosen) znaja REGULY, dopiero stary rabe, ktory z grupa
        mlodych sympatycznach ludzi badz z grupa sredniowiekowych, rownie sympatycznych
        feministek dyskutuje o zyciu odnosi wrazenie ze zna pare WYJATKOW...
        • Gość: xsenia (Andrzeju rozczarwujesz...) IP: 195.150.224.* 06.05.02, 15:59
          skoncentruj się lepiej na dziewicach
    • marzena_24 Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 06.05.02, 11:39
      tak sobie czytam te posty, i mam mieszane uczucia. Tak w ogóle to fajnie ze
      piszecie, miło mi:)
      no ale do rzeczy.
      Otóż wiele wypowiedzi mnie zaskoczyło. Powiem moze tylko tyle, ze wiem, jestem
      świadoma, ze mimo iż jestem atrakcyjną młodą kobietą, to fakt , że jestem
      rozwódką z dzieckiem, z pewnoscią nie przyciąga tłumu wielbicieli.Jednak
      własciwie nie czuje sie gorsza, ale wiem, ze moja sytuacja rodzinna, dla
      niektórych mogłabyć trudna do zaakceptowania. Ale można to zaakceptować.
      Oczywiscie mając do wyboru panne i rozwódkę z dzieckiem, tak samo atrakcyjne
      fizyczne, to facet wybarłby tę bez dziecka, ale gdy ona nie odpowiada mu
      intelektualnie,a druga hmm... takiej jeszcze nie spotkał, to co? zrezygnuje?
      • chudyy Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 06.05.02, 14:41
        marzena_24 napisał(a):
        > to fakt , że jestem
        > rozwódką z dzieckiem, z pewnoscią nie przyciąga tłumu wielbicieli.

        ale tłum jest be, wiem bo unikam,
        a tak już na spokojnie to myślę sobie, że te opinie to w dużym stopniu mogą od
        stanu rodzinnego facetów zależeć. Przecież gdybym sam nie miał dziecka i żony
        (prawie eks) to z pewnością trudno byłoby mi wyobrazić sobie związek z kobietą z
        dzieckiem, choćby z powodu strachu, że nie poradzę sobie z obsługą dziecka. Teraz
        strach jest dużo mniejszy, ale i tak mam świadomość, że łatwiej, naturalniej
        traktuje się swoje młode niż przysposobione w taki czy inny sposób.
        kłaniam się
        • goga.74 Re: do panów : rozwódka z dzieckiem- Kategoria II? 06.05.02, 16:25

          >
          > ale tłum jest be, wiem bo unikam,
          > a tak już na spokojnie to myślę sobie, że te opinie to
          w dużym stopniu mogą od
          > stanu rodzinnego facetów zależeć.

          Wiesz, mysl czesciej na spokojnie, wtedy duzo lepiej Ci
          idzie :)

          pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka