1wiktoria13
13.07.13, 16:15
Jestem w 7miesiącu ciąży i od kilku miesięcy muszę radzić sobie sama. Im bliżej do porodu jestem coraz bardziej przerażona. Bardzo się cieszę, że zostanę mamą ale nie chcę być sama boję się, nie wiem czy sobie poradzę. Mieszkam tu sama, rodziców mam daleko a poza nimi nikogo. Miałam partnera ale nie mogłam już dłużej tak żyć, miałam już dość alkoholu i awantur. Wyrzuciłam go z domu, myślałam że coś zrozumie, że dojrzeje ale już nie wrócił a ja zostałam sama bez pieniędzy z rachunkami i kredytem. Narazie mieszkam u rodziców ale nie wiem co będzie dalej. Przed nimi udaję, że się trzymam ale czasami pękam i ryczę pół nocy. Czekam i łudzę się, że kiedyś zadzwoni że wróci ale wiem, że nic go nie obchodzimy. Wiem, że jest wiele kobiet w podobnej sytuacji ale ciągle mam pretensje do losu do Boga czemu mnie to spotkało. Dlaczego nie mogę mieć faceta, który będzie kochał i dbał o mnie i dziecko a nie ciągle pił, dlaczego nie mogę mieć normalnej rodziny czy to tak wiele? Zamiast tego jestem sama bez pieniędzy i nadziei że kiedyś będzie dobrze. Nie potrafię się nawet cieszyć macierzyństwem bo ciągle myślę co będzie dalej :( Czasami mam takie chwile, że wierzę że coś się kiedyś zmieni na lepsze ale zaraz schodzę na ziemię...