Gość: mario2
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
20.05.02, 07:48
Chcę się pokłonić drodze
tej szarej, polnej, przewodniej,
która mnie w świat prowadziła,
dajcie mi wyjść na drogę.
Chcę się pokłonić polu
co rdzawe, białe, zielone
szarość mych dróg ukrywało,
dajcie mi biec przez pole.
I górom chcę się pokłonić,
że mnie przyjęły jak syna,
że dały spojrzeć za siebie.
I na ściany domu Beskid mi się kładzie
prawosławnym krzyżem
i wchodzi w oczodoły okien
zgarbiony, leśny Jerzy. (3x)
Chcę się pokłonić przełęczom,
co port dawały bezpieczny
w mym żeglowaniu wysokim,
w nieba morzu bezkresnym.
Chcę się pokłonić jesieniom
za ich pastusze granie,
dzwonków poranne drżenie,
oczarowanie.
A górom chcę się pokłonić,
że mnie przyjęły jak syna,
że dały spojrzeć za siebie.