Dodaj do ulubionych

Brzydze sie lykac, a on nalega...

IP: *.sure.co.uk 28.05.02, 10:20
Prosze o rade. Spotykam sie z moim chlopakiem juz dlugo. Kiedy robie mu laske
on chce zebym wszystko lykala, a ja sie brzydze. Powiedzial ze to jest normalne
i powinnam to robic. Szczerze powiedziane to moze i chce ale sie brzydze, smak,
zapach. Co mam robic?
Obserwuj wątek
    • Gość: droppie Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... IP: *.speed.planet.nl 28.05.02, 10:27
      Gość portalu: kasia napisał(a):

      > Prosze o rade. Spotykam sie z moim chlopakiem juz dlugo. Kiedy robie mu laske
      > on chce zebym wszystko lykala, a ja sie brzydze. Powiedzial ze to jest normalne
      >
      > i powinnam to robic. Szczerze powiedziane to moze i chce ale sie brzydze, smak,
      >
      > zapach. Co mam robic?

      wiesz co,jak cię ten chłopak kocha to nie powinien nawet narzekac,ty i tak dajesz
      mu przyjemnosc pocalunku w jego prywatna czesc ciala,jest wiele kobiet,ktore
      nawet tego by nie zrobiły,i nie to nie jest normalne,szczerze mowiac,to nie
      normalne,mój maz sam powiedzial,ze to tak bez obrazy,śmierdzi,i wątpie zeby to
      dobrze smakowalo,wiec moja rada jest nie nie rob czegos ,co jest przeciwko twojej
      wlasnej woli,jesli mu sie to niespodoba,to nie martw sie jest wielu mezczyzn na
      tym swiecie,tylko szukaj tego odpowiedniego...pozdrowienia i trzymaj sie....
      • matrek Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... 28.05.02, 10:31
        Gość portalu: droppie napisał(a):

        > wiesz co,jak cię ten chłopak kocha to nie powinien nawet narzekac,ty i tak daje
        > sz
        > mu przyjemnosc pocalunku w jego prywatna czesc ciala,jest wiele kobiet,ktore
        > nawet tego by nie zrobiły,i nie to nie jest normalne,szczerze mowiac,to nie
        > normalne,mój maz sam powiedzial,ze to tak bez obrazy,śmierdzi,

        Pierwszy raz w życiu słyszę, że "TO" śmierdzi. Mi tam, w każdym bądź razie nic
        nie śmierdzi, ale potrafie zrozumiec obrzydzenie, czy odrazę.

        • lastka Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... 28.05.02, 10:34
          matrek napisał(a):

          > Gość portalu: droppie napisał(a):
          >
          > > wiesz co,jak cię ten chłopak kocha to nie powinien nawet narzekac,ty i tak
          > daje
          > > sz
          > > mu przyjemnosc pocalunku w jego prywatna czesc ciala,jest wiele kobiet,kto
          > re
          > > nawet tego by nie zrobiły,i nie to nie jest normalne,szczerze mowiac,to ni
          > e
          > > normalne,mój maz sam powiedzial,ze to tak bez obrazy,śmierdzi,
          >
          > Pierwszy raz w życiu słyszę, że "TO" śmierdzi. Mi tam, w każdym bądź razie nic
          > nie śmierdzi, ale potrafie zrozumiec obrzydzenie, czy odrazę.

          Ja myślę w związku gdzie dwoje ludzi się kocha nic nie robi się z przymusu bo on
          tak chce. Powinniście robić tylko to co oboje akceptujecie. A on, powinien
          zaakceptować to że ty nie chcesz robić.
          A tak na marginesie ile masz lat?
          >

        • Gość: renata nasienie :))) IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 28.05.02, 10:42
          Matrek nie mow mi, ze zapach spermy jest przyjemny. Moze "smierdzi" to mocne
          slowo, ale ja tez za nim nie przepadam i potrafie zrozumiec, ze dla kogos
          on "smierdzi". Natomiast jakies pretensje faqceta,ze dziewczyna nie chce
          konsumowac jego plemnikow, sa nie do przyjecia. Niech spada na drzewo, powiedz
          mu, ze jak nie chce to mozesz mu tej glupiej laski bez polykania wcale nie
          robic. I najlepiej nie rob, co za tupet!! Poza tym zaproponuj mu, zeby najpierw
          sam sprobowal wlasnej spermy, bo chyba nie wie, czego od Ciebie zada.
          • Gość: Liver Re: nasienie :))) IP: 157.25.84.* 28.05.02, 10:49
            Brawo, jednak nadal nie zgadzam się że "to" śmierdzi.

            P.S. Ja kiedyś spróbowałem. Była taka nijaka.
          • matrek Re: nasienie :))) 28.05.02, 10:56
            Gość portalu: renata napisał(a):

            > Matrek nie mow mi, ze zapach spermy jest przyjemny. Moze "smierdzi" to mocne
            > slowo, ale ja tez za nim nie przepadam i potrafie zrozumiec, ze dla kogos
            > on "smierdzi".

            To chyba w takim razie cecha indywidualna, bo moja nie ma zapachu

            Natomiast jakies pretensje faqceta,ze dziewczyna nie chce
            > konsumowac jego plemnikow, sa nie do przyjecia. Niech spada na drzewo, powiedz
            > mu, ze jak nie chce to mozesz mu tej glupiej laski bez polykania wcale nie
            > robic. I najlepiej nie rob, co za tupet!! Poza tym zaproponuj mu, zeby najpierw
            >
            > sam sprobowal wlasnej spermy, bo chyba nie wie, czego od Ciebie zada.

            burak jakiś
          • Gość: droppie Re: nasienie :))) IP: *.speed.planet.nl 28.05.02, 10:57
            Gość portalu: renata napisał(a):

            > Matrek nie mow mi, ze zapach spermy jest przyjemny. Moze "smierdzi" to mocne
            > slowo....
            ze to smierdzi to poprostu mocne slowo,ale pochodzi ono od mojego męza,dla mie to
            bez komentarzy nie smierdzi,ale tez nie pachnie,a probowac nie probowalam i
            watpie ,ze sprobuje...
          • liloom sorry nie moge powaznie 28.05.02, 11:05
            renatka jak zwykle podoba mi sie twoja odpowiedz, ja sama nie moge nadziwic sie
            ze dziewczyna sama na to nie wpadnie (?)
            mianowicie mam ochote napisac zeby ona mu dala cos wstretnego do zjedzenia, a
            najlepij zmusila go do tego!:)
      • mari23 Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... 28.05.02, 10:33
        Jesli to jest wbrew Twojej woli, albo po prostu nie masz na to ochoty, nie
        powinnaś się do niczego zmuszać. Uważam, że i tak sprawiasz mu ogromną
        przyjemność pieszcząc go ustami i nie powinien prosić Cię o łykanie spermy.
        Kiedyś byłam własnie z takim gościem. Kiedy odmówiłam, powiedział ze on sie
        chyba nic dla mnie nie liczy i ze go nie kocham i jak nie połknę to on nie chce
        żebym go pieściła no bo niby po co. Kazałam mu sie wynosić i więcej nie wracać.
        • Gość: droppie Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... IP: *.speed.planet.nl 28.05.02, 10:37
          mari23 napisał(a):
          > Kazałam mu sie wynosić i więcej nie wracać.

          no i mialas calkowita racje....
          • Gość: renata Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 28.05.02, 10:43
            Czesc droppie, co u Ciebie, na icq Cie nie ma?
            • lalka74 Reniu 28.05.02, 10:51
              masz wiadomość :)
            • Gość: droppie Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... IP: *.speed.planet.nl 28.05.02, 10:53
              Gość portalu: renata napisał(a):

              > Czesc droppie, co u Ciebie, na icq Cie nie ma?

              no a gdzie ty jestes,jak ja jestem nareszcie na icq?pozatym cześć...
      • Gość: Liver Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... IP: 157.25.84.* 28.05.02, 10:40
        Nic nie wiem żeby to coś śmierdziało.
        Mojej skojarzyło się z ...pieczarkami :)))
    • lalka74 Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... 28.05.02, 10:46
      Nie łykaj dziewczyno bo seks to przyjemność dla dwojga. A jak Twój chłopak tego
      nie rozumie, to jego strata.
    • muszek0 Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... 28.05.02, 10:47
      jest to sumie jakiś tam sposób antykoncepcji. (co ja plotę, przecież w naszym
      kraju jest to słowo zakazane!)
      • lastka Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... 28.05.02, 10:48
        muszek0 napisał(a):

        > jest to sumie jakiś tam sposób antykoncepcji. (co ja plotę, przecież w naszym
        > kraju jest to słowo zakazane!)

        To nie antykoncepcja to kanibalizm!!!
        Muszek no wiesz!

        • lalka74 Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... 28.05.02, 10:50
          o kurcze, to czym jest w takim razie nie-połykanie, skoro połykanie jest
          kanibalizmem, aż boję się pomyśleć, to dopiero musi być przestępstwo...
          • lastka Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... 28.05.02, 10:52
            lalka74 napisał(a):

            > o kurcze, to czym jest w takim razie nie-połykanie, skoro połykanie jest
            > kanibalizmem, aż boję się pomyśleć, to dopiero musi być przestępstwo...

            A nie połykanie to jest aborcja bo wypluwasz ups ciiiiicho bo tego słowa też nie
            można używać, jeszcze nas... aż się boję myśleć.

            • lalka74 Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... 28.05.02, 10:56
              ciii - nie mów nikomu.
              • muszek0 mam was zbereźnice ! 28.05.02, 11:01
                wszystko przeczytałem i odpowiedznie władze dowiedzą się o tym.
                • lastka Re: mam was zbereźnice ! 28.05.02, 11:05
                  Ty na nas będziesz kablował chcesz żeby nas zamkli i kto będzie cie ściskał co?
                  • muszek0 Re: mam was zbereźnice ! 28.05.02, 11:07
                    no popatrz, o tym nie pomyślałem
                    • lastka Re: mam was zbereźnice ! 28.05.02, 11:08
                      No widzisz?
                    • lalka74 Re: mam was zbereźnice ! 28.05.02, 11:09
                      Lastka - spoko, już nie doniesie
                      • lastka Re: mam was zbereźnice ! 28.05.02, 11:14
                        A niech by tylko spróbował to całe forum już by go nie przytuliło i buuuuzi by
                        mu nie dalim.
                  • matrek Re: mam was zbereźnice ! 28.05.02, 14:23
                    lastka napisał(a):

                    > Ty na nas będziesz kablował chcesz żeby nas zamkli i kto będzie cie ściskał co?

                    Ja na pewno nie - brzydze się :)
    • Gość: analityk a my jestesmy na etapie wchodzenia pod koldre... IP: *.zke.com.pl / *.zke.com.pl 28.05.02, 10:53
      a dokladnie moja dziewczyna
      chowa sie opod koldre
      wytlumaczylem jej, ze mnie bardziej podnieca jak widze jak obchodzi sie z moim
      tygrsykiem

      kolejny etap to bedzie wydluzenie czasu pielegnacji tygryska z kilku minut do 20

      no a potem smakowanie - przy czym nie wiem czy mi sie uda

      jak znam swoja dziewczyne i ogromne ilosci czasu jakie potrzebowalem zeby
      dotknac, pprzytulic, pocalowac, wykochac to potrzebujemy pol rokualbo moze rok
      kobiety sa trudne w tych kwestiach

      sam wachalem i ja sadze, ze sperma nie smierdzi

      zreszta wiele kobiet sie rozkoszuje jak potwierdzaja filmy erotyczne

      pozdrawiam wszytskich lubiacych sie kochac dlugo!!!

      Gość portalu: kasia napisał(a):

      > Prosze o rade. Spotykam sie z moim chlopakiem juz dlugo. Kiedy robie mu laske
      > on chce zebym wszystko lykala, a ja sie brzydze. Powiedzial ze to jest normalne
      >
      > i powinnam to robic. Szczerze powiedziane to moze i chce ale sie brzydze, smak,
      >
      > zapach. Co mam robic?

      • lalka74 Re: a my jestesmy na etapie wchodzenia pod koldre... 28.05.02, 10:55

        > zreszta wiele kobiet sie rozkoszuje jak potwierdzaja filmy erotyczne
        I potwierdzają jeszcze dużo różnych głupot nie mających związku z
        rzeczywistościa. Wierz dalej filmom to będziesz w lutym chodził w sandałach.
        • Gość: analityk Re: a my jestesmy na etapie wchodzenia pod koldre... IP: *.zke.com.pl / *.zke.com.pl 28.05.02, 11:02
          naparwde sadzisz, ze jestem tak naiwny

          rozpoznawaj podpieprzanie bo to byl dobry przyklad
          troche dystansu



          lalka74 napisał(a):

          >
          > > zreszta wiele kobiet sie rozkoszuje jak potwierdzaja filmy erotyczne
          > I potwierdzają jeszcze dużo różnych głupot nie mających związku z
          > rzeczywistościa. Wierz dalej filmom to będziesz w lutym chodził w sandałach.

        • matrek Re: a my jestesmy na etapie wchodzenia pod koldre... 28.05.02, 14:25
          lalka74 napisał(a):

          >
          > > zreszta wiele kobiet sie rozkoszuje jak potwierdzaja filmy erotyczne
          > I potwierdzają jeszcze dużo różnych głupot nie mających związku z
          > rzeczywistościa. Wierz dalej filmom to będziesz w lutym chodził w sandałach.

          Albo sam będzie sobie lizał... :)
      • goga.74 Re: a my jestesmy na etapie wchodzenia pod koldre. 28.05.02, 12:37

        > zreszta wiele kobiet sie rozkoszuje jak potwierdzaja
        filmy erotyczne

        Mam nadzieje ze wspomniane filmy erotyczne nie sa Twoim
        jedynym zrodlem wiedzy.
    • agick Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... 28.05.02, 10:55
      następny napalony szczeniak puścił posta i patrzy co dalej....
      udaj się człowieku na erotykę a nie zaśmiecasz takimi wypocinami to forum....

      dobrze się zrobiło po poczytaniu odpowiedzi..? no to już dziękujemy.
    • Gość: Liver Pytanie : czy łykanie może być ekscytujące ? IP: 157.25.84.* 28.05.02, 10:57
      • lalka74 raczej zakrztuszające 28.05.02, 10:57
    • Gość: AndrzejX Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 10:58
      A mnie się wydaje,że on nalega tylko dlatego bo bawi go twój opór.Masz prawo
      do własnego zdania i stanowcze nie! powinno go powstrzymać ale tylko na jakiś
      czas
      • Gość: frisky2 Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... IP: *.man.axelspringer.com.pl 28.05.02, 11:18
        Gość portalu: AndrzejX napisał(a):

        > A mnie się wydaje,że on nalega tylko dlatego bo bawi go twój opór.Masz prawo
        > do własnego zdania i stanowcze nie! powinno go powstrzymać ale tylko na jakiś
        > czas

        Zabraniam jej lykac, ale ona nalega. Rownie dobrze taki moglby byc tytul tego
        watku wymyslonego zapewne przez jakiegos dzieciaka. Rzekoma "kasia" teraz pewnie
        sika ze smiechu czytajac te wszystkie wypowiedzi. Zastanawiam sie po co
        dyskutowac o problemach ktore naprawde nie istnieja i nie zaistnieja?
        • Gość: kasia To moj watek IP: *.sure.co.uk 28.05.02, 11:55
          Przepraszam ale to jest powazny problem dla mnie. Kocham mojego chlopaka ale
          czuje sie ze on mnie forsuje do tego. Prosze tylko o rade czy moje obrzydzenie
          jest uzasadnione czy tylko to takie przeswiadczenie. Rozmawialam z nim , wg
          niego to nic strasznego. Dziekuje wszystkim za rade, aczkolwiek nie jestem
          przekonana wcale co mam robic.
          • liloom zwariowalas? 28.05.02, 12:06
            nikt cie nie moze zmuszac do nieczego czego nie chcesz kobieto!
          • Gość: Częstoch Re: To moj watek IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 12:32
            Gość portalu: kasia napisał(a):

            > Przepraszam ale to jest powazny problem dla mnie. Kocham mojego chlopaka ale
            > czuje sie ze on mnie forsuje do tego. Prosze tylko o rade czy moje obrzydzenie
            > jest uzasadnione czy tylko to takie przeswiadczenie. Rozmawialam z nim , wg
            > niego to nic strasznego. Dziekuje wszystkim za rade, aczkolwiek nie jestem
            > przekonana wcale co mam robic.

            A może Ty go nie za bardzo kochasz ?
            • agick Re: Częstoch.. 28.05.02, 12:34
              że nie łyka to nie za bardzo kocha....?!?!?!?

              o qrna, ale numer.....
              • wmr11 Re: Częstoch.. 28.05.02, 12:53
                pewnie tak naprawdę kocha innego i od niego łyka ;-))))))))
            • Gość: Nell Re: Cos fajnego mi sie przypomnialo:)))) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 12:54
              Gość portalu: Częstoch napisał(a):

              > Gość portalu: kasia napisał(a):
              >
              >
              >
              > A może Ty go nie za bardzo kochasz ?

              Przypomnial mi sie swietny tekst- "Gdyby Kasia była meżczyzną":
              Zastanawialiście się kiedykolwiek jak by to było, gdyby intymnych porad w
              kolorowych pismach dla kobiet udzielał mężczyzna?
              Oto kilka przykładów:

              Droga Kasiu:
              Pytanie: Mój mąż chce spróbować w łóżku trójkąta z moją najlepszą
              przyjaciółką i mną. Co robić?

              Odpowiedź: Jest dla mnie oczywiste, że Twój mąż nigdy nie ma Cię dość!
              Wiedząc, że jesteś tylko jedna, sięga po Twoją najlepszą przyjaciółkę, która
              jest do Ciebie bardzo podobna. Wspólny seks może Was bardzo zbliżyć.
              Dlaczego nie zaprosić także współlokatorek ze studiów? Jeżeli nie jesteś
              pewna, może powinnaś pozwolić mu na razie robić to ze swoimi przyjaciółkami
              bez Ciebie? A jeżeli ciągle brak Ci przekonania, kochaj go oralnie i
              przygotuj mu smaczny posiłek myśląc o tym.


              Droga Kasiu:
              Pytanie: Mój mąż bez przerwy chce bym brała do buzi. Co robić?

              Odpowiedź: Rób to. Sperma pomoże Ci schudnąć i jest świetna na cerę. Co
              ciekawe, mężczyźni wiedzą o tym. Propozycja Twojego męża jest więc
              całkowicie bezinteresowna. Pokazuje ona, jak bardzo Cię kocha. Najlepszą
              rzeczą jaką możesz zrobić to zaspokajać go w ten sposób dwa razy dziennie, a
              potem ugotować mu jego ulubiony posiłek.


              Droga Kasiu:
              Pytanie: Mój mąż spędza mnóstwo czasu z kolegami. Co robić?

              Odpowiedź: To naturalne I zdrowe zachowanie. Mężczyzna jest myśliwym, musi
              ciągle udowadniać swą wartość i porównywać się z innymi mężczyznami. Noc
              spędzona na uganianiu się za młodymi i samotnymi dziewczynami jest świetnym
              sposobem na odreagowanie stresu. Pamiętaj, że nic tak nie cementuje związku,
              jak mężczyzna poza domem przez dzień czy dwa (to także świetna okazja na
              posprzątanie domu!). Zobacz jak szczęśliwy jest Twój mąż, gdy wraca do
              domowego zacisza. To najlepsza chwila na oralne zaspokojenie go i
              przygotowanie smacznego posiłku.


              Droga Kasiu:
              Pytanie: Mój mąż nie wie gdzie mam łechtaczkę. Co robić?

              Odpowiedź: Twoja łechtaczka nie jest dla niego interesująca. Jeśli już
              musisz się nią zajmować, rób to sama lub poproś najlepszą przyjaciółkę o
              pomoc. Możesz to nagrać na kasecie video i podarować swojemu mężowi na
              urodziny. Aby ulżyć swemu poczuciu winy kochaj go oralnie i przygotuj mu
              przepyszny posiłek.


              Droga Kasiu:
              Pytanie: Mój mąż nie jest zainteresowany zabezpieczaniem się. Co robić?

              Odpowiedź: Jesteś złą osobą, a z twego listu widzę, że przydałby Ci się
              trening delikatności. Zabezpieczenie jest dla mężczyzny tematem stresującym
              i niepotrzebnie zabierającym czas. Sex powinien być dostępny dla Twego męża
              na każde zawołanie, bez głupich pytań o zabezpieczenie. Myślę, że znaczy to,
              że nie kochasz swego męża, a on jest dla ciebie za dobry. Przestań być taka
              samolubna! Może uda Ci się to Mu wynagrodzić seksem oralnym i miłym
              posiłkiem.


              Droga Kasiu:
              Pytanie: Mój mąż zawsze ma orgazm, a potem odwraca się plecami do mnie i
              zasypia nigdy do końca nie zaspokajając mnie. Co robić?

              Odpowiedź: Nie jestem pewna czy zrozumiałam Twoje pytanie. Może zapomniałaś
              ugotować mu dobry posiłek?

              • Gość: Darr Re: Cos fajnego mi sie przypomnialo:)))) IP: *.spinet.com.pl / 1.1.1.* 28.05.02, 15:39
                Nell , jak dla mnie , bomba !
          • Gość: craccers Re: To moj watek IP: *.talnet.pl 28.05.02, 12:58
            Gość portalu: kasia napisał(a):

            > Przepraszam ale to jest powazny problem dla mnie. Kocham mojego chlopaka ale
            > czuje sie ze on mnie forsuje do tego. Prosze tylko o rade czy moje obrzydzenie
            > jest uzasadnione czy tylko to takie przeswiadczenie. Rozmawialam z nim , wg
            > niego to nic strasznego. Dziekuje wszystkim za rade, aczkolwiek nie jestem
            > przekonana wcale co mam robic.

            Bedziesz kochala - bedziesz lykala. Samo przyjdzie i samo odejdzie - jak uczucie.
          • Gość: łykacz Re: To moj watek IP: *.setupsys.com.pl 28.05.02, 14:17
            Gość portalu: kasia napisał(a):

            > Przepraszam ale to jest powazny problem dla mnie. Kocham mojego chlopaka ale
            > czuje sie ze on mnie forsuje do tego. Prosze tylko o rade czy moje obrzydzenie
            > jest uzasadnione czy tylko to takie przeswiadczenie. Rozmawialam z nim , wg
            > niego to nic strasznego. Dziekuje wszystkim za rade, aczkolwiek nie jestem
            > przekonana wcale co mam robic.






            Zamknij oczy, zatkaj nos i łykaj jak nie wiesz co robić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: droppie Re: To moj watek IP: *.speed.planet.nl 28.05.02, 14:26
              Gość portalu: łykacz napisał(a):
              > Zamknij oczy, zatkaj nos i łykaj jak nie wiesz co robić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              jak jestes takie madry jeden i drugi to czemu sam sobie nie wpakujesz do buzi i
              ssij,co to za wypowiedz,trzymajcie mnie prosze...Lykacz w koncu sam powinien
              lykac...
              • liloom mimo ze nie moj 28.05.02, 14:57
                boli mnie glowa i juz mi i tak niedobrze.........:(
    • Gość: Profesor Żle czynisz, Dziecko Drogie ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 13:53
      bardzo żle ... , wszak łykanie spermy korzystne jest z co najmniej kilku powodów :

      Po pierwsze- sperma jest PRZEBOGATYM żródłem PEŁNOWARTOŚCIOWEGO białka,a także
      wielu NIEZBEDNYCH dla Twego zdrowia witamin i mikroelementow .

      Po drugie -połykając spermę przyczyniasz się do zmniejszenia zagrożenia świata
      eksplozją demograficzną.Tak,tak ...Gdyby Twój chłopak wytryskiwał zawsze w Twej
      pochwie a nie w ustach zagrożenie taką eksplozją byłoby niewspołmiernie wyższe.A
      każde dziecko przecież wie, że sex w prezerwatywie to juz nie to samo .

      I po trzecie najwazniejsze ...
      Połykaniem WYBITNIE przyczyniasz się do podniesienia samooceny Twego
      chłopca ,który /wierz mi/ w momencie karmienia cię spermą czuje sie twym
      troskliwym opiekunem - żywicielem ,ale także Panem i Władcą Świata i
      okolic,facetem należącym do wymierajacego już dziś gatunku super macho...
      Z kolei podniesienie krzywej jego samooceny przyczynia się do pełniejszego
      rozkwitu jego osobowości, co z kolei ma OGROMNY wpływ na relacje pomiędzy wami .
      Patrząc na sprawę jeszcze głębiej musimy zobaczyć ,że rozkwit osobowości Twojego
      chłopca będzie miał wpływ na jego aktywność społeczną ,gospodarczą itd ...
      Człowiek aktywny społecznie i gospodarczo to woda na młyn państwa jako takiego .

      Innymi słowy jeśli nie dla siebie,to zrób to dla swej ojczyzny - III RP !
      Ojczyzna Cię Droga Kasiu wzywa ...


      Profesor



      Gość portalu: kasia napisał(a):

      > Prosze o rade. Spotykam sie z moim chlopakiem juz dlugo. Kiedy robie mu laske
      > on chce zebym wszystko lykala, a ja sie brzydze. Powiedzial ze to jest normalne
      >
      > i powinnam to robic. Szczerze powiedziane to moze i chce ale sie brzydze, smak,
      >
      > zapach. Co mam robic?

      • Gość: droppie Re: Żle czynisz, Dziecko Drogie ... IP: *.speed.planet.nl 28.05.02, 14:02
        ojejku,i ,,ze ty to jeszcze piszesz to tutaj,gdyby ona chciala wiedziec jakie
        to plusy i minusy sa dla niego to by nie zajmowala sobie tym tak swojej
        glowy,ale tu chodzi o nia,i o to ze jej sie to nie podoba,a taki zwiazek
        seksualny pochodzi z obo stron,a nie tylko co bedzie lepiej dla niego...poza
        tym bialkiem dla niej..ba ba ba...jedz jajaka,to tez bialko i inne jedzenie
        tez..a nie specjalnie sperme...wiesz co moja droga nie sluchaj sie takiego
        profesora i czyn to co ci serce podpowiada..nie lubisz to nie rob...jak ci coś
        nie smakuje to tez nie jesz bo ktos inny tego chce...
        • liloom przestancie bo prawie... 28.05.02, 14:14
          oplulam komputer....:)))))))))))))))))
        • Gość: Profesor Błąd dietetyczny ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 21:41
          Gość portalu: droppie napisał(a):

          > ojejku,i ,,ze ty to jeszcze piszesz to tutaj,gdyby ona chciala wiedziec jakie
          > to plusy i minusy sa dla niego to by nie zajmowala sobie tym tak swojej
          > glowy,ale tu chodzi o nia,i o to ze jej sie to nie podoba,a taki zwiazek
          > seksualny pochodzi z obo stron,a nie tylko co bedzie lepiej dla niego...poza
          > tym bialkiem dla niej..ba ba ba...jedz jajaka,to tez bialko i inne jedzenie
          > tez..a nie specjalnie sperme...wiesz co moja droga nie sluchaj sie takiego
          > profesora i czyn to co ci serce podpowiada..nie lubisz to nie rob...jak ci coś
          > nie smakuje to tez nie jesz bo ktos inny tego chce...

          :-)))

          Z Twojego wielce chaotycznego,emocjonalnie rozdygotanego listu wynika,że
          podobnie jak Kasia - Ty też miast łykać wypluwasz .

          A to jest baaaaaaaardzo wielki dietetyczny błąd !
          Bardzo wielki ...


          Co ze smutkiem skonstatował

          -Profesor

          • Gość: mordka Re: Błąd dietetyczny ... IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 22:45
            Rzygnęłam!
            • Gość: plemnik Re: inne spojrzenie na sperme w przelyku... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.05.02, 00:53
              .....bardzo interesujaca dyskusja .Nalezy jednak dodac ze niewatpliwe walory
              smakowe i zdrowotne poteguje ruchliwosc plemnikow.Wyobraz sobie potezny
              wytrysk gdzie pierwsza fala uderza o zeby mordujac bezlitosnie pierwsze
              kohorty wijacych ogonami spermogadow rozwrzeszczanych i przerazonych bo
              przeciez doskonale orientuja sie ze to nie dziura ich przeznaczenia.Wymieszane
              z zywymi wypelniaja usta wpychaja sie miedzy zeby grzeznac w pulapkch by po
              wielu godzinach powolnego zdychania pozostac miedzy zebami na wewnetrznej
              stronie policzkow,oblepiajac migdalki swymi nieruchomymi ogonami z ktorych
              zycie ucieklo .Jak wszystko tak i one podlegaja gniciu ,odpadajace ogony
              polykasz jeszcze wiele godzin po zakonczeniu wytrysku.A tymczasem fala zywych
              i ruchliwych organizmow przewala sie przez gardziolko;czesc wedruje do
              tchawicy a reszta w ciemnosciach merdajac ogonkami podaza ku przeznaczeniu ;do
              zoladka gdzie gina w meczarniach topione w kwasie solnym wrzeszczac i
              czepiajac sie scian zoladka i jelit.Naprozno! Lypiac swymi oczkami zamiera
              ruch ogonkow ,ogien zycia w oczkach zanika i wypelniaja zoladek biedne martwe
              i cuchnace szczatki i pozostalosci tak zywotnej przed chwila spermy.Znika
              gdzies smak i zapach ale pozostaje czkawka upierdliwie podrzucajaca te martwe
              biedactwa z dna zoladka...niekiedy czkawka nie ustaje a juz zbliza sie otwarte
              oko kutasa z ktorego kolejny wytrysk pcha oszalale ze zgrozy plemniki w
              dziure ust silnie podtrzymywanej za wlosy glowy....jemu oczy wylaza ze
              szczescia a ona dlawi sie nie mogac wykrztusic slowa spoza zlepionych warg i
              wypelnionych kolejnym ladunkiem ust........a na koniec on mowi ze to z milosci
              i dla jej szczescia.Tyle ze skurwiel nie wspomina o milionach ogoniastych
              plemnikow poslanych na zatracenie...
              • matrek Re: inne spojrzenie na sperme w przelyku... 31.05.02, 12:07
                Dobrze, masz zadatki na niezłego prozaika...
            • Gość: Profesor Sex party ?? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 19:43
              Gość portalu: mordka napisał(a):

              > Rzygnęłam!

              To na pewno przedawkowanie spermy ...
              Bardzo boleję nad nieumiarkowaniem w połykaniu jakie obserwuje u polskich
              nastolatek. Bowiem sperma /jakkolwiek bardzo pożywna /w nadmiarze może wywoływać
              torsje ,co Ciebie spotkało.

              Co, było fajne sex-party ? :-)

              Podzielisz się z nami wspomnieniami ? :-)




              Pyta cały zaśliniony i umierający z ciekawości -

              - Profesor
      • Gość: john Re: Żle czynisz, Dziecko Drogie ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 21:25
        Nie zapominaj, że łykanie bardzo dobrze działa na cerę. Piszą o tym w prawie
        każdym periodyku dla pań.
    • Gość: amelia_ Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 01:20
      mam fajny cytat z "Samotności w sieci" Wiśniewskiego:

      "- Martwisz się, co się stało z twoją spermą? Eljot, popatrz na to tak. Sperma
      składa się z leukocytów, fruktozy, elektrolitów, kwasu cytrynowego,
      węglowodanów i aminokwasów. Ma tylko od pięciu do czterdziestu kalorii i nie
      powoduje próchnicy. Ma zawsze stałą temperaturę twojego ciała. Poza tym jest
      zawsze świeża, bo stara obumiera. Jest w zasadzie bez smaku... Gdybyś pił sok
      ananasowy i nie palił tyle, byłaby słodka. Poza tym z powodu tych
      pięćdziesięciu do trzystu milionów plemników, które zawiera, uważana jest za
      eliksir życia. "

      :)))
    • Gość: elve Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... IP: *.netland.gda.pl 29.05.02, 01:37
      droga kasiu.
      po co sie tak krygowac. Przeciez od razu widac ze jestes chlopcem i chcialbys,
      by ci ktos lykal, ale nie masz kogos takiego.
      nie martw sie, kto szuka ten znajdzie.
      • Gość: kasia Dziekuje za komentarze IP: *.sure.co.uk 29.05.02, 15:16
        Dziekuje wszystkim za komentarze, niektore naprawde mnie podbudowaly...
        Nie wiem co robic ale wiem jedno, ze rozni ludzie maja rozne zdanie na ten
        temat.
        Mimo wszystko dziekuje..
    • Gość: saba Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... IP: 64.107.182.* 29.05.02, 20:45
      Wiesz co zrobilam.Moj byly,widzialam w oczach,ze chce zebym polykala,ale nie
      zmuszal mnie.Po wszystkim,jak jeszcze mialam resztki spermy w ustach
      pocalaowalam go z jezyczkiem.Sam prawie zwymiotowal.Spytal sie,czy mi to
      smakuje,powiedzialam,ze nie.Od tej pory sam sie bronil,zebym nie polknela.
    • paw_dady lykaj chlopcze 29.05.02, 20:49
      piszesz jak chlopiec wiec tak sie do ciebie zwracam. a
      jasli masz ukryte sklonnosci homo to nie ma sie czego
      wstydzic.

      choc lista pan mezczyzna jest bardziej wskazana ;o)
    • Gość: perotin Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 23:47
      Niech zmieni diete (zadna kawa, herbata, papierosy), wcina ananasy. A jak nie
      chce, to niech idzie do diabla.
      • Gość: Ciekawy Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 00:00
        Gość portalu: perotin napisał(a):

        > Niech zmieni diete (zadna kawa, herbata, papierosy), wcina ananasy. A jak nie
        > chce, to niech idzie do diabla.

        Kawa i herbata psują smak i zapach nasienia ?
        • Gość: Adam Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.05.02, 01:00
          .....bardzo interesujaca dyskusja .Nalezy jednak dodac ze niewatpliwe walory
          smakowe i zdrowotne poteguje ruchliwosc plemnikow.Wyobraz sobie potezny
          wytrysk gdzie pierwsza fala uderza o zeby mordujac bezlitosnie pierwsze
          kohorty wijacych ogonami spermogadow rozwrzeszczanych i przerazonych bo
          przeciez doskonale orientuja sie ze to nie dziura ich przeznaczenia.Wymieszane
          z zywymi wypelniaja usta wpychaja sie miedzy zeby grzeznac w pulapkch by po
          wielu godzinach powolnego zdychania pozostac miedzy zebami na wewnetrznej
          stronie policzkow,oblepiajac migdalki swymi nieruchomymi ogonami z ktorych
          zycie ucieklo .Jak wszystko tak i one podlegaja gniciu ,odpadajace ogony
          polykasz jeszcze wiele godzin po zakonczeniu wytrysku.A tymczasem fala zywych
          i ruchliwych organizmow przewala sie przez gardziolko;czesc wedruje do
          tchawicy a reszta w ciemnosciach merdajac ogonkami podaza ku przeznaczeniu ;do
          zoladka gdzie gina w meczarniach topione w kwasie solnym wrzeszczac i
          czepiajac sie scian zoladka i jelit.Naprozno! Lypiac swymi oczkami zamiera
          ruch ogonkow ,ogien zycia w oczkach zanika i wypelniaja zoladek biedne martwe
          i cuchnace szczatki i pozostalosci tak zywotnej przed chwila spermy.Znika
          gdzies smak i zapach ale pozostaje czkawka upierdliwie podrzucajaca te martwe
          biedactwa z dna zoladka...niekiedy czkawka nie ustaje a juz zbliza sie otwarte
          oko kutasa z ktorego kolejny wytrysk pcha oszalale ze zgrozy plemniki w
          dziure ust silnie podtrzymywanej za wlosy glowy....jemu oczy wylaza ze
          szczescia a ona dlawi sie nie mogac wykrztusic slowa spoza zlepionych warg i
          wypelnionych kolejnym ladunkiem ust........a na koniec on mowi ze to z milosci
          i dla jej szczescia.Tyle ze skurwiel nie wspomina o milionach ogoniastych
          plemnikow poslanych na zatracenie...

        • Gość: perotin Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.02, 09:49
          Gość portalu: Ciekawy napisał(a):

          > Gość portalu: perotin napisał(a):
          >
          > > Niech zmieni diete (zadna kawa, herbata, papierosy), wcina ananasy. A jak
          > nie
          > > chce, to niech idzie do diabla.
          >
          > Kawa i herbata psują smak i zapach nasienia ?

          Tez nie wierzylem, ze poza papierosami, ew. miesem (nie wiem), moze tak dzialac.
          Zrobilem probe na sobie. Tydzien herbaty i troche kawy, tydzien bez. Efekt?
          Wykreca morde, albo zupelny brak smaku (nie silniejszy, niz np. woda).

          A tak w ogole, to jezeli facet nie zgodzi sie sam lyknac, a sam oczekuje tego
          wobec kobiety, to jest kretyn, fiut, pojeb i w ogole paranoja. Trzeba mu to
          wygarnac, zasluzyl sobie.

          • Gość: Ciekawy Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 11:55
            Gość portalu: perotin napisał(a):

            > Gość portalu: Ciekawy napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: perotin napisał(a):
            > >
            > > > Niech zmieni diete (zadna kawa, herbata, papierosy), wcina ananasy. A
            > jak
            > > nie
            > > > chce, to niech idzie do diabla.
            > >
            > > Kawa i herbata psują smak i zapach nasienia ?
            >
            > Tez nie wierzylem, ze poza papierosami, ew. miesem (nie wiem), moze tak dzialac
            > .
            > Zrobilem probe na sobie. Tydzien herbaty i troche kawy, tydzien bez. Efekt?
            > Wykreca morde, albo zupelny brak smaku (nie silniejszy, niz np. woda).
            >
            > A tak w ogole, to jezeli facet nie zgodzi sie sam lyknac, a sam oczekuje tego
            > wobec kobiety, to jest kretyn, fiut, pojeb i w ogole paranoja. Trzeba mu to
            > wygarnac, zasluzyl sobie.
            >

            A co facet ma łykać ?
            • Gość: perotin Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.02, 19:50
              Gość portalu: Ciekawy napisał(a):

              > A co facet ma łykać ?

              Miałem na myśli sytuację, kiedy oczekuje tego od partnerki, a sam... nigdy w
              życiu, noc co ty! Czyli że sam się brzydzi, a nalega. Albo że nie wierzy że jest
              gorzka a nie chce się przekonać.
    • Gość: zuza Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.02, 12:15
      To niech Ci sie niby przypadkiem cofnie, to bedziesz mieć spokój.
      • Gość: ........ Re: Brzydze sie lykac, a on nalega... IP: *.sympatico.ca 02.06.02, 01:58
        To nie jestes sama ktora sie brzydzi. Ja tego za chiny ludowe
        i za nic w zyciu bym nie zrobil. Gdybym sila byl zmuszony
        do czegos podobnego to pewne jest ze bym wyrzygal. Was
        kobiety nie rozumiem jak Wam moze to smakowac, i to naprawde
        smakowac. Ale to chyba dobrze, ze Was nie rozumiem, inaczej
        bym pewnie robil to samo co Wy, i to z wyboru, oblizujac
        sie potem. Az strach pomyslec o tym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka