Dodaj do ulubionych

komplement?

02.11.04, 22:35
Wiecie, co? Spotkałam ostatnoi kumpla, który nie widział mnie ponad rok albo
i dłużej. W każdym razie nie kojarzę sobie, by widział mnie w najgrubszej
wersji. Ale widywaliśmy się czesto przed, jak ważyłam ok. 68-70 kg. No i na
moj widok ani słowa, a wczoraj przysłał mi smsa, zebym moze zaczela coś jesc,
bo kiedyś to miałam fajne ciało (jak on śmiał w ogóle patrzec na mnie pod
takim kątem !:)) a teraz to same kości. Ja nie wiem co mam myśleć - to był
komplement czy nie? Bo nie wiem czy się cieszyć, czy może poleciec do
lodowki? ;)
M.
Obserwuj wątek
    • nikanik Re: komplement? 03.11.04, 08:47
      nie leć do lodówki!!!!
      a kumpla na baczność postaw i niech się tłumaczy - co to za takie sms`y jak się
      widzieliście! łoj niech się gośćiu wytłumaczy "co autor chciał przez to
      powiedzieć" ;-))
      • albertyna45 Re: komplement? 03.11.04, 09:36
        po prostu zatkało go, zaimpnowałaś mu i postanowił ci dogryźc. a tak na serio
        to może lubi "pulchne". Ale ty nie lubisz byc pulchna, to jest twoje ciało i ty
        decydujesz jakie ono ma być.
    • e_wok Sama juz sobie odpowiedzialas 03.11.04, 10:42
      "jak on smial". I w tym sie zawiera pointa calej historii.
    • marijohanna Re: komplement? 03.11.04, 11:05
      kazdemu wolno wyrazac poglady. to sie nazywa demokracja. wiec ty ewok nie badz
      taka oburzalska paniusia;))

      a na powaznie: mezczyzni zazwyczaj lubia kobiety, ktore maja za co zlapac
      (sorry za obrazowosc). absolutnie malo kto gustuje w suchych szczapach. kobiety
      chca schudnac dla siebie i innych kobiet...
      • nikanik Re: komplement? 03.11.04, 11:20
        ja tam nie chce być suchowata - ja chcę być zgrabna i powabnda .... ;-o)))))
      • sabba no wlasnie:) 03.11.04, 11:25
        dlatego ja przytylam bo zdalam sie na zadwolenie pana meza:) Cale szczescie sie
        opamietalam:)))
        • nikanik Re: no wlasnie:) 03.11.04, 11:29
          no to żeś mądra dziewuszka! ;-))

          ps. a ta zupa pinezkowa-pomidorowa -> toż to moja zupa ulubiona!;-)))
          • sabba fajnie:)) nt 03.11.04, 11:51

        • marijohanna Re: no wlasnie:) 03.11.04, 11:31
          bylam bardzo chuda. bardzo a bardzo. czulam sie jak wieszak na ubranie. zero
          seksu. poniewaz bralam silne hormony troche sie zaokraglilam tu i tam. wiem
          jednak jedno: sucha nie chce byc, umiesniona ekstremalnie tez nie, ale chce
          miec jedrne i powabne cialo:))

          na silowni widze czesto kobietki, ktore nie sa bardzo szczuple, ale gdy "cialo
          kupy sie trzyma" wygladaja niesamowicie seksownie! nie dziwie sie mezczyznom;))
          • sabba Re: no wlasnie:) 03.11.04, 11:53
            no, masz racje mari. Jesli chodzi o mnie to zawsze bylam hmm hmmm konkretna w
            budowie ale kiedys starcilam wage i bylo mi z tym dosyc dobrze, co wygladowo tez
            niezle wygladalo. NIe zaliczam sie do grubych ale chuda tez nigdy nie bylam i
            nie bede i na tym mi akurat nie zalezy. Ale biusciku mojego to bym oddac nie
            chciala...:)))
      • e_wok Re: komplement? 03.11.04, 12:35
        Nie, poniewaz demokracja wyznacza nasze granice wolnosci w miejscu, gdzie
        zaczynamy wkraczac w wolnosc innego czlowieka. Zreszta uwagi typu "powinnas
        przytyc, powinnas schudnac, powinnas zmienic kolor wlosow" i to jeszcze od
        osoby, ktorej NIC do tego - nie maja wiele wspolnego z demokracja, za to sporo
        z brakiem taktu.
        Zaklad, ze gdyby Moonika miala nieprzeparta ochote wystukac na komorce esemesa
        do tego goscia z info, ze powinien schudnac, poniewaz JEJ sie podobają szczuple
        tyleczki i te chec zrealizowala to facet obrazilby sie smiertelnie?
        • marijohanna Re: komplement? 03.11.04, 12:57
          ewok, przewrazliwiona jestes;)

          mysle, ze monika sie ucieszyla. gdyby powiedzial, zeby schudla to mozna by bylo
          sie obrazic. lub gdyby ona byla wybitnie szczupla cale zycie i facet zalecal
          jej przytyc, to takie uwagi moga wnerwiac. a tak ???

          pogratulowac spostrzegawczosci, bo mezczyzni na ogol nie zauwazaja
          takich "szczegolow", gdy kobieta ich nie interesuje, a wiec monika masz branie
          u niego:DDDDD
          • nikanik Re: komplement? 03.11.04, 13:01
            ja się z tobą zgadzam, ale żeby tak sms`sem????? toż to mi się nie podoba!
        • sabba Re: komplement? 03.11.04, 13:30
          mysle ze facetowi nie chodzilo o nakaz schudniecia ale raczej o zalosc po
          ponetnym wygladzie wg niego(taki ukryty komplement). A monika z tym "jak smial"
          to chyba tak troche kokieteryjnie. Ale moze sie myle.
          • marijohanna Re: komplement? 03.11.04, 13:33
            sabba napisała:

            > mysle ze facetowi nie chodzilo o nakaz schudniecia ale raczej o zalosc po
            > ponetnym wygladzie wg niego(taki ukryty komplement). A monika z tym "jak
            smial"
            > to chyba tak troche kokieteryjnie. Ale moze sie myle.



            tez tak zrozumialam..a dlaczego smsem?? bo niesmialy i nie odwazyl sie w oczy
            powiedziec.. luzu wiecej zycze:DD
            • moonika_l Re: komplement? 03.11.04, 19:19
              Dziewczyny, nie wiedziałam, że wywołam taką dyskusję cytatem z jedego faceta.
              Uśmiałam się po pachy. Podoba mi się zwłaszcza kawałek - "masz branie u
              niego" :))) Ja tam obrażalska nie jestem, wcale nie wzięłam do głowy i
              oczywiście - jak on śmiał - to też z przymrużeniem oka. Przeciez prawdę mówiąc,
              jakby tak nikt nie śmiał, to bym się załamała :) Na szczęście, jednak jeszcze
              ktoś patrzy i na mnie w "ten" sposób. A czemu smsem? Też się zastanawiam. Ale
              dodam, ze to nie był taki jeden sms - to byla "rozmowa" smsowa i to jeden z
              tekstów byl, więc on specjalnie go nie obmyslal, jakby tu mi dopiec, mam
              wrazenie. W każdym razie, ja tam się nie będę tuczyć dla żadnych kumpli. Dziś
              dietka w normie.
              Pozdrawiam
              M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka