Dodaj do ulubionych

coś Wam opowiem

16.04.05, 09:45
Poznałem dziewczynę w necie (a dokładnie na gg) 1 stycznia 2005r. Po pewnym czasie zakochalismy się w sobie (przynajmniej ja, ale ona raczej też). Nie jesteśmy z tego samego miasta (ja-Warszawa, ona-Bydgoszcz), jest między nami różnica wieku - 4 lata. Spotkaliśmy się dopiero w marcu i od tamtego czasu spędziliśmy ze sobą zajebiste prawie trzy tygodnie. Kocham ją baaardzo, nie widzę świata poza Nią, nie wiem co mam robić, ona jest cały wkurzona na mnie. Ma pretensje, że muszę czasami wyjść z domu kiedy ona chce ze mną porozmawiać, że ostatnio doszło mi wielu znajomych na "Gronie". Za tydzień jadę do niej do Bydgoszczy (w planach mam tam pobyt trzy tygodniowy) i mam zamiar się jej oświadczyć, pewnie powiecie że to głupie, ale ja wiem co chcę zrobić, jestem tego pewien bardziej niż czegokolwiek, to z Nią chcę spędzić resztę swojego życia, tylko z Nią. Obecnie szukam pracy i mieszkania w warszawie, chciałbym ściągnąć ja do siebie i zamieszkać, niestety to nie jest takie łatwe (o to też jest wkurzona, że nie mogę nic znaleźć). Powiedzcie mi proszę, co mogę zrobić aby przestała się wreszcie wkurzać na mnie, pomóżcie mi PROSZĘ. Chciałbym będąc w bydgoszczy zrobić coś suuuper dla niej, mam parę pomysłów, ale chętnie posłucham jeszcze Waszych opinii. Dzięki za wszystko
Obserwuj wątek
    • maggdda Re: coś Wam opowiem 16.04.05, 09:49
      a jest mlodsza czy starsza od Ciebie?
    • dyson Re: coś Wam opowiem 16.04.05, 09:50
      Stary, spalasz sie, nie widzisz tego? Jak tak dalej pojdzie to niedlugo zostana
      z Ciebie tylko zgliszcza. Za szybko, zdecydowanie za szybko wszystko robisz i za
      duzo oczekujesz. Wiem ze bardzo chcesz i sie starasz jak diabli ale nie tedy droga.

      Doradzana kolejnosc
      1. Znajdz prace, i dbaj o rozwoj znajomosci
      2. wynajmij wlasny kat gdzies, zacznij wspominac o tym by przyjechala
      3. sprowadz ja do siebie i znajdz jej jakies zajecie (studia, praca, moze to i to)
      4. pomieszkajcie razem choc 3 miesiace i sprobojcie sie nie pozabijac przez ten
      czas.
      5. potem mozesz myslec ze to cos powaznego.
    • lkish21 Re: coś Wam opowiem 16.04.05, 09:52
      ciezka sprawa,ja bym zostawil...jest niedojrzala, skoro chce sie zareczac w
      wieku 17 lat, bo jak zgaduje, to ona jest 4 lata mlodsza...
      wiesz, generalnie jest tak: ze jak dziewczyna na poczatku ci sie nie podoba w
      100% to sobie odpusc, potem moze byc juz tylko gorzej:)
      • pimpek_sadelko Re: coś Wam opowiem 16.04.05, 09:56
        jestes 83 rocznik a ona ma jeszcze 4 lata mniej i wyskoczysz z oswiadczynami?
        dzieciak jestes.
      • grecz Re: coś Wam opowiem 16.04.05, 14:59
        to facet chce sie oswiadczyc, ona zapewne jeszcze nic nie wie...
        po drugie autor napisal ze wlasnie wszytsko sie mu w niej podoba wiec czemu
        ppiszesz: "wiesz, generalnie jest tak: ze jak dziewczyna na poczatku ci sie nie
        podoba w 100% to sobie odpusc, potem moze byc juz tylko gorzej:)" ?
    • chester1983 Re: coś Wam opowiem 16.04.05, 09:57
      w tym związku to ja jestem młodszy :)
      • lkish21 Re: coś Wam opowiem 16.04.05, 10:01
        aha, czyli ona ma 24 latka...
        no to zmienia troche postac rzeczy...
        kobieta chce zebys dal jej to co dalby jej facet 26-30 letni...
        wspolczuje, ja w takim zwiazku wytrwalem 2 miesiace i psychike mam do dzisiaj
        skrzywiona na punkcie starszych kobiet, chociaz moja byla tylko rok starsza ode
        mnie....
      • chester1983 Re: coś Wam opowiem 16.04.05, 10:09
        ona ma 26 lat, ja 22
        • olka0306 Re: coś Wam opowiem 16.04.05, 10:14
          ja mam rok mlodszego chlopaka i nie sadze zeby mial z tego powodu cokolwiek
          zrabane, a co do problemu to ja bym poczekala, sam przyznajesz ze ona czesto
          sie wkurza uwazaj zeby to nie bylo tak ze ona wiecznie bedzie miala o cos
          pretensje np. juz po slubie "zupa byla za slona", przylazylabym sie do rady
          zapieszkac razem narazie bez pierscionkow i dat tylko tak poprostu a czas
          wszystko rozszczygnie, pozdrawiam.
          • chester1983 Re: coś Wam opowiem 16.04.05, 11:24
            z ślubem to jest tak, że na początek w grę wchodzi tylko i wyłącznie ślub cywilny, na kościelnym oboje chcemy poczekać kilka lat, może miesięcy
            • dyson Re: coś Wam opowiem 16.04.05, 11:45
              Przystopuj troche, dobrze ci radze...
              • couleur3 Re: coś Wam opowiem 16.04.05, 12:21
                Człowieku , ona już się wkurza o to i tamto ? Posłuchaj dysona, to jest plan
                minimum co on napisał . Faceci stają się najatrakcyjniejsi dla partnerek ok.
                26-30 roku życia. Wtedy, czyli za 4-8 lat (!) będziesz mógł rwać panienki jak
                wisienki, a ty tu w 22 roku życia chcesz się zabunkrować. Poczekaj , zwolnij ,
                nic na siłę.
                Tak na marginesie : jak ona teraz już się wkurza to później będzie tylko GORZEJ.
                Ja bym sobie odpuścił na twoim miejscu. Posłuchaj rad starego piernika co już ma
                parę "tych jedynych" za sobą. Po jakimś czasie okazuje się że są też inne (takie
                co nie wkurzają się o byle co)
          • grecz Re: coś Wam opowiem 16.04.05, 15:00
            zgadzam sie z olka0306
    • pcheuka Re: coś Wam opowiem 16.04.05, 13:12
      wiesz, jak to czytam, to jestem przerazona. spedziliscie ze soba 3 tygodnie, z
      czego czesc zeszlo na jakichs tam mniejszych lub wiekszych sprzeczkach... a Ty
      chcesz jej sie oswiadczyc?

      ja na jej miejscu bym sie po prostu Ciebie wystraszyla. mowie zupelnie
      powaznie. przeciez Wy sie praktycznie nie znacie!

      sama znalazlam sie kiedys w podobnej sytuacji, w jakiej chcesz postawic ja (i w
      dodatku, wnioskujac z innego watku, publicznie) i tak sie wystraszylam, ze
      zerwalam kontakt z tym facetem na dwa lata... dzis sie kumplujemy, choc na
      odleglosc... a ja wyszlam za maz za kogos innego, kto nie straszyl mnie slubem
      po kilku tygodniach znajomosci :)

      zastanow sie dobrze, zeby ona nie wziela Cie za szalenca i nie pogonila, no i
      zebyscie sie nie unieszczesliwili na reszte zycia.

      wszystkiego dobrego, szczerze!
      • marcin060482 Re: coś Wam opowiem 16.04.05, 13:34
        W KAZDYM ZWIAZKU KARTY ROZDAJE TEN, KTOREMU MNIEJ ZALEZY, PROSTE.
        • vadee amen ;] 17.04.05, 09:38
    • lajlah Re: coś Wam opowiem 16.04.05, 14:25
      Co Ona taka wkurzona o wszystko? Może to Ona poszukałaby pracy i mieszkania w
      Warszawie, to przestałaby się tak wkurzać. Zrobisz jak zechcesz, ale jak dla
      mnie zanadto zaborcza.
    • anja23 Re: coś Wam opowiem 17.04.05, 13:27
      my z moim chlopakiem pozanlismy sie rowniez na czacie, potem gadalismy na gg, po
      miesiacu sie spotkalismy w "realu" i jestesmy ze soba juz 2 lata :)mieszkamy w
      roznych miastach 40 km od siebie. jestesmy bardzo szczesliwi, kochamy sie,
      planujemy wspolne zycie :) zycze aby i tobie sie poszczescilo :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka