marczykk 23.04.05, 11:29 Nie umiem powstrzymywac łez, a wzruszam sie w najmniej odpowiednich momentach! Jakies omysly? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ml_500 Re: Jak nie płakac? 23.04.05, 11:37 tak malo wrazliwych ludzi jest na swiecie. dla mnie jest to zaleta Odpowiedz Link Zgłoś
mistyfikacja13 Re: Jak nie płakac? 23.04.05, 11:40 fakt boski, jest ich mało. a szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
terramitica Re: Jak nie płakac? 23.04.05, 14:48 ja tez sie wzruszam w najmniej odpowiednich sytuacjach, potrafie rozplakac sie w autobusie, kiedy slysze w radio "here with me" dido...i zawsze placze na love actually; trzeba sie po prostu z tym pogodzic Odpowiedz Link Zgłoś
elissax Re: Jak nie płakac? 23.04.05, 14:52 ja tez zawsze placze jak cebule kroje, no moze jeszcze jak dr-a wilczura ogladam Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: Jak nie płakac? 23.04.05, 20:24 A ja ostatnio poplakalam sie z radosci (srednio placze raz na pol roku) i to bylo piekne!!!! :))) a tak poza tym to znam pelno ludzi co placza przy byle okazji (tzn kobiet) i chyba nie mozna sie z tego wyleczyc, moze powinnas sie do tego przyzwyczaic i nauczyc odpowiednio reagowac, jak zaczynasz plakac w nieodpowiednim momencie Odpowiedz Link Zgłoś
maartunia Re: Jak nie płakac? 24.04.05, 09:57 ajjj:/jakby siebie widziała ja to nawet płaczę,jak ktoś mi życzy czegoś dobrego,jak wiem,że komuś na mnie zależy,o filmach nie wspomnę,a czy to zaleta???ajjj czasami bardzo przeszkadza,ale trzeba zacisnąc zeby i jakoś się trzymac w tych płaczliwych chwilach!! Odpowiedz Link Zgłoś
dr.verte Re: Jak nie płakac? 24.04.05, 10:55 maartunia napisała: > ja to nawet płaczę,jak ktoś mi życzy czegoś dobrego Wszystkiego Najlepszego droga Maartuniu! I jak posmarkałaś się? Odpowiedz Link Zgłoś
maartunia Re: Jak nie płakac? 24.04.05, 12:13 ale raczej chodziło mi o zyczenia pomyślnści od osob mi bliskich:) Ty mnie rozbawiłaś/-eś;) pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: Jak nie płakac? 24.04.05, 10:53 Ale po co miałabyś to wykorzeniać, jak to taka pienkna tragedia jest... Płacz dziewczyno, płacz oczyszcza dusze i ciało, z latami będziesz płakac coraz mniej niestety, bo Cie zycie zahhartuje, ale ty się nie dawaj i płacz, nie powstrzymuj łez. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.verte Re: Jak nie płakac? 24.04.05, 11:02 owieczka22 napisała: > ja tam też jestem ryksa;) chyba beksa owco Odpowiedz Link Zgłoś
owieczka22 Re: Jak nie płakac? 24.04.05, 11:13 jam jest rycząca owieczka;) ale beczeć też potrafie Odpowiedz Link Zgłoś
beatak Re: Jak nie płakac? 24.04.05, 11:29 ja też płaczę, takie osoby jak my czyli płaczące-wzruszające, płaczą faktycznie w dziwnych sytuacjach, ja np płaczę nawet jak usłyszę wyjącą syrenę, gdy się gdzieś pali, łzy cisną mi się do oczu i gardło ściska jak widzę jadącą karetkę, no ale co można na to poradzić? Nie wiem czy coś można, jedyne wyjście stać się gruboskórnym typem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
izka82 Re: Jak nie płakac? 24.04.05, 12:56 Ja tez czasem sie wkurzam, kiedy z byle powodu lezki kreca mi sie w oku, potrzebuje kilku sekund aby sie opanowac i jest ok. Kiedys rozplakalam sie w gabinecie mojej pani profesor, kiedy nie zaliczyla mi prac i do egzaminu musialam przystapic we wrzesniu, poryczalam sie tez kiedy wyszlam z sali egzaminacyjnej jak zdawalam na studia, bylam pewna ze mnie oblali, a pozniej sie okazalo ze bylam pierwsza na liscie osob przyjetych :-DD A najsmieszniejsze jest to, ze poryczalam sie na III czesci terminatora :DDDDDD Z wiekiem jest juz lepiej, ale wciaz czasem z tym walcze :) Taki juz nasz urok, co na to poradzic ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
mroofcia Re: Jak nie płakac? 25.04.05, 08:00 O raju, mam to samo... Od kilku lat się sentymentalna zrobiłam. Zaczęłam płakać na widok papieża - bo on taki fajny, oglądając filmy - właściwie wszystkie, które chociaż troszeczkę się do tego nadają; płaczę, gdy widzę przejaw dobra, gdy ktoś zaskoczy mnie czymś miły,; płaczę nawet na niektórych reklamach (systematycznie i niezmiennie na reklamach mastercard, a w szczególności tej z młodym tatusiem, którą kiedyś puszczali). O tygodniu po śmierci papieża już nie wspomnę... Poza tym płaczę jak czuję się bezsilna i jestem zła. Czasem takie uciążliwe to płakanie ;-) ale dzięki temu mam satysfakcję, że nie jestem taką kompletnie pozbawioną uczuć i ludzkich odruchów młodą kobietką. Mimo wszystko potrafię docenić piękno/dobroć, przystanąć i się zastanowić. A niejednokrotnie sprawia to, że chcę być lepszym człowiekiem... Także - płaczta na zdrowie!!! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś