Dodaj do ulubionych

Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko...

04.05.05, 18:19
Witam. Proszę o opinie!
W grudniu mąż wyjechał do Anglii. Nie układało nam się najlepiej, często
kłóciliśmy się, szarpaliśmy.... Raczej oddalaliśmy się od siebie! Po ślubie
jesteśmy od prawie 5 lat, a ze sobą jesteśmy już ponad 8 lat. Mamy 4,5 letnie
dziecko.
Ostatnio mąż napisał mi list (który niestety nie dotarł - niech żyje Poczta
Polska) w którym "wyjawił całą prawdę". Wiedziałam, że ma być list, ale nie
przychodził, więc powiedziałam mu, żeby się nie bawił w ceregiele, tylko
zadzwonił i powiedział, bo wolę najgorszą prawdę od tej niepewności!
No i jak grom z jasnego nieba spadła na mnie ta wiadomość.
28 lipca ma się urodzić jego dziecko z inną kobietą. Czyli już za 3 m-ce.
Myślałam, że to może chodzić o zdradę, ale nawet najgorszemu wrogowi nie
życzyłabym tego co ja teraz przeżywam. W koszmarach nie wyśniłabym sobie
tego....
Dziecko prawdopodobnie ma wadę serca, ale niewielką, do wyleczenia....
Najgorsze jest to, że on o wszystkim dowiedział się 5 dni przed wyjazdem do
Anglii i nic nie powiedział. To była przelotna znajomość, 4-5 razy się
przespali. Dziewczyna jest panną, od początku wiedziała, że on jest żonaty,
amimo to ciągnęła tę znajomość. :(
Jak już się "oswoiłam" ze wszystkim, to podjęłam taką decyzję.
Chcę spróbować, bo jeżeli tego nie zrobię, to nigdy nie przekonam się czy
było nam pisane być razem!
A więc jeżeli chce być z nami (mną i naszym dzieckiem) , a tak twierdzi, bo
choć nie wierzył, że mu wybaczę, to kocha nas najbardziej na świecie i nie
wyobraża sobie życia bez nas, to kazałam mu wrócić do Polski, bo na
odległość, to nie ma co próbować. Ma 3 tygodnie na powrót.
Poza tym jak tylko dziecko się urodzi, to chcę by zrobił test na ojcostwo,
wiem, że pewnie to łapanie się brzytwy, jak tonący, ale chcę mieć to na
papierze!
Później musi dogadać się z nią o wysokości alimentów, ale najpierw chcę
przeprowadzić rozdzielność majątkową, żeby w razie jak ona pójdzie do sądu
(bo jej np. będzie za mało) nie brali pod uwagę mojej pensji i przez to moje
dziecko nie traciło na tym!
Musi się zmienić, musi okazywać, że nas kocha i starać się na każdym kroku,
nie wywoływać niepotrzebnych kłótni, nie unosić się, spędzać jak najwięcej
czasu z nami...
Nigdy tamto dziecko nie może wyjść przede mnie i naszego synka. My zawsze
musimy być priorytetem. To ja ustalę jak często będzie się widywał z tym
dzieckiem, a już na pewno nie będzie go przyprowadzał do nas do domu!
Ze swojej strony mogę przysiąc, że jak już się dowiem wszystkiego co chcę i
potrzebuję wiedzieć o niej i tamtej sytuacji, to nie będę wypominać mu tego.
Bo to nie miałoby sensu.
Mam jeszcze parę innych mnie i bardziej istotnych....
Czas daję nam do końca roku. Jeżeli po tym czasie stwierdzę, że się męczę, że
nie daję rady psychicznie, że ja i moje dziecko tylko tracimy na byciu z nim
to odejdę. Wtedy już się nie zawaham. Jeżeli przez ten czas podniesie na mnie
rękę, wyzwie mnie, syn zejdzie na drugi plan, kosztem czasu spędzanego z
naszym dzieckiem, będzie chodził tam do nich lub gdziekolwiek indziej w
nieważnych sprawach - odejdę....
Nie oczekuję, że napiszecie, że dobrze robię lub źle...
chcę tylko luźnych opinii, postawcie się w swoich sytuacjach, ze swoimi
partnerami, z Waszą miłością i napiszcie jak Wy to widzicie.... czy to ma
szansę? Czy to tylko strata czasu!?
Dzięki!
Obserwuj wątek
    • hermafrodyta Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 04.05.05, 18:32
      Podziwiam odwage... ale troche chyba chcesz wlaczyc z wiatrakami, chcesz zycia
      w ktorym nie bedzie tej drugiej kobiety i tego drugiego dziecka. A to chyba nie
      mozliwe nie uwazasz? Twoj facet popelnil gigantyczny blad, niestety ludzie
      ktorzy decyduje sie spedzic razem reszte zycia, sa za siebie odpowiedzialni
      wiec nie unikniesz placenia za jego wpadki. Nie mozesz udawac ze wszytko bedzie
      po staremu. Przycisaknie go do muru, stawianie warunkow (" ja zadecyduje kiedy
      i ile bedzie sie widywal z tamtym dzieckiem")nie jest fundamentem do budowania
      trwalej relacji. Zastanow sie czego tak naprawde chcesz... meza, bo go kochasz
      i naprawde mu wybaczasz, czy tez chcesz postawic na swoim, udowodnic sobie a
      moze i jemu ze to wlasnie TY sie najbardziej liczysz?? Ta sa nie najlatwiejsze
      pytania i absolutnie nie chce zebys odebrala moja wypowiedz jako atak na Twoja
      osobe, bo napewno jest Ci ciezko. Wiem jednak ze czasami spojrzenie osoby
      trzeciej jest potrzebne do podjecia waznych decyzji.

      Dasz sobie rade!!! Trzymaj sie cieplutko
    • alpepe Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 04.05.05, 18:44
      postępuj, jak Ci rozum i serce podpowiadają. Pamiętaj jednak, że jesli Twój mąż
      będzie miał drugie dziecko, to ono też ma prawo do ojca, nic na to nie
      poradzisz i najlepiej, żebyś w tym wypadku nie stawiała sprawy na ostrzu noża.
      Tamta dziewczyna się nie popisała, twój mąż zresztą też. Ale nie można zła
      przydawać do zła, które już się wydarzyło.
      Rozumiem, że bardzo Ciebie i Wasze dziecko zranił, nie mścij się a będzie
      dobrze. A twarde warunki to jest to, dobrze zrobiłas, szkoda, ze za późno.
    • guga30 Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 04.05.05, 18:47
      nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie co czujesz...nawet nie będę
      próbowała...jedno jest pewne,że dziecko tu akurat nie jest niczemu winne,ma
      prawo mieć ojca nwet jeśli nie będzie z nim mieszkać...a Twój mąż niestety ale
      powinien czuć się odpowiedzialny i powinien pełnić takie same obowiązki dla
      tamtego dziecka jakie ma względem Waszego syna...
      niemniej jestem pełna podziwu dla próby ratowania związku ja bym się pewnie
      poddała
      życzę dużo optymizmu i wiary w sens walki
      pozdrawiam
    • aaliyah20 Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 04.05.05, 19:44
      >czy to ma szansę? Czy to tylko strata czasu!?

      To jeszcze Ci mało?
    • ml_500 Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 04.05.05, 21:17
      bardzo bym chcial zeby ci sie udalo ale nie wierze w to niestety. odejdz teraz
      poki nie jest za pozno. to gdzies zawsze bedzie w tobie. nie da sie od tego
      odciac. pomysl o swietach, wakacjach ktore bedzie dzielil miedzy was a nich...
      jakos tego nie umiem sobie wyobrazic
    • agusiaki Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 04.05.05, 21:35
      Ani tamta kobieta nie jest tu winna( na co wskazujac piszac ze wiedziała, ze on
      jest zonaty!) a tym bardziej dziecko, ktore ma przyjsc na swiat. Jedyna wine
      ponosi tu Twoj maz i troche tez Ty( chciaz nie mnie ocenic jak bardzo - nie
      znam Cie)
      Czy chcesz, czy nie on bedzie ojcem tamtego dziecka..i ono ma prawo jak jzu
      ktos tu napisał miec ojca..
      Nieciekawa sytuacja..Co ja bym zrobiła? Zabiła dziada. Moge zrozumiec, że komus
      może się zdarzyć skok w bok, ale żeby być tak nieodpowiedzilnym i nie
      zabezpieczac sie w takiej "przypadkowej" jak piszesz relacji? Przeciez to
      dorosły facet, wie skad sie biora dzieci..Teraz Ciebie tym obciaza, Ty sie
      meczysz, martwisz, wykanczasz. Nigdy w zyciu nie pozwolołabym mu wrócić. Nigdy.
      • agusiaki Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 04.05.05, 21:36
        wskazujac=wskazujesz sorry
        • speer Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 04.05.05, 21:56
          Po przeczytaniu twojego listu wydaje mi sie, ze - jak sama wsakzujesz na koncu - jest to marnowanie czasu. Bedziecie sie tylko dalej klocic, mam takie wrazenie.

          Ale jesli jest jakas, chocby najmniejsza szansa na polepszenie to pewnie trzeba ja wykorzystac...
    • armia5 Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 04.05.05, 22:18
      Bardzo wspólczuje. Podchodząc jednak w ten sposób mam na myśli warunki które
      postawiłaś nie bedzie dobrze. Myśle , ze on tego nie wytrzyma i ty też z tym
      źle sie bedziesz czuła. To moja opinia , decyzje podojmiesz sama. Musisz mieć
      świadomosc jednak , ze jestes z facetem bardzo niedojrzałym.Pozdrawiam
      serdecznie .
    • pimpek_sadelko Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 05.05.05, 07:51
      dziwna jestes. jakim prawem chcesz postawic tamto dziecko w roli czlowieka
      drugiej kategorii? jesli nie umiesz sie z faktami pogodzic, wybaczyc to nie
      rozumiem po co chcesz probowac.... "maz musi" to, siamto i sramto, pisalas
      wczesniej, ze sie szarpaliscie, zatem Ty swieta pewnie tez nie jestes. jesli
      wam sie nie ukladalo to przyczyn szukajcie wspolnie a nie tylko u jednej osoby.
      • severina Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 05.05.05, 08:08
        ewik-78 napisała:

        > Ze swojej strony mogę przysiąc, że jak już się dowiem wszystkiego co chcę i
        > potrzebuję wiedzieć o niej i tamtej sytuacji, to nie będę wypominać mu tego.

        Jak juz sie dowiesz to zaboli postokroc...

        Jak na zdradzona podwojnie kobiete jestes nad wyraz silna.Niestety nikt nie bedzie w stanie sprostac Twoim warunkom ...
        Wspolczuje Ci bardzo... jest juz ciezko a bedzie jeszcze ciezej ...
      • lamia_reno Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 09.05.05, 22:09
        pimpek_sadelko napisała:

        > dziwna jestes. jakim prawem chcesz postawic tamto dziecko w roli czlowieka
        > drugiej kategorii? jesli nie umiesz sie z faktami pogodzic, wybaczyc to nie
        > rozumiem po co chcesz probowac.... "maz musi" to, siamto i sramto

        Jesli ten maz bedzie chcial wrocic, to zona moze sobie zazyczyc, zeby
        codziennie przez dwie godziny maczal malego w cieklym azocie za kare i nic ci
        do tego.
        • pimpek_sadelko Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 10.05.05, 18:51
          lamia_reno napisała:

          > pimpek_sadelko napisała:
          >
          > Jesli ten maz bedzie chcial wrocic, to zona moze sobie zazyczyc, zeby
          > codziennie przez dwie godziny maczal malego w cieklym azocie za kare i nic ci
          > do tego.

          taaaak, bardzo szczesliwy zwiazek bedzie. moze zamocz sobie swoj organ w czyms
          rownie fajnym jak ciekly azot i wtedy pogadamy.
          skupilas sie na mezu, chyba masz za maly mozg by zrozumiec, ze w moim poscie
          chodzilo glownie o dziecko.
        • pimpek_sadelko Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 10.05.05, 18:51
          lamia_reno napisała:

          > pimpek_sadelko napisała:
          >
          > Jesli ten maz bedzie chcial wrocic, to zona moze sobie zazyczyc, zeby
          > codziennie przez dwie godziny maczal malego w cieklym azocie za kare i nic ci
          > do tego.

          taaaak, bardzo szczesliwy zwiazek bedzie. moze zamocz sobie swoj organ w czyms
          rownie fajnym jak ciekly azot i wtedy pogadamy.
          skupilas sie na mezu, chyba masz za maly mozg by zrozumiec, ze w moim poscie
          chodzilo glownie o dziecko.
        • pimpek_sadelko Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 10.05.05, 18:51
          lamia_reno napisała:

          > pimpek_sadelko napisała:
          >
          > Jesli ten maz bedzie chcial wrocic, to zona moze sobie zazyczyc, zeby
          > codziennie przez dwie godziny maczal malego w cieklym azocie za kare i nic ci
          > do tego.

          taaaak, bardzo szczesliwy zwiazek bedzie. moze zamocz sobie swoj organ w czyms
          rownie fajnym jak ciekly azot i wtedy pogadamy.
          skupilas sie na mezu, chyba masz za maly mozg by zrozumiec, ze w moim poscie
          chodzilo glownie o dziecko.
        • pimpek_sadelko Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 10.05.05, 18:51
          lamia_reno napisała:

          > pimpek_sadelko napisała:
          >
          > Jesli ten maz bedzie chcial wrocic, to zona moze sobie zazyczyc, zeby
          > codziennie przez dwie godziny maczal malego w cieklym azocie za kare i nic ci
          > do tego.

          taaaak, bardzo szczesliwy zwiazek bedzie. moze zamocz sobie swoj organ w czyms
          rownie fajnym jak ciekly azot i wtedy pogadamy.
          skupilas sie na mezu, chyba masz za maly mozg by zrozumiec, ze w moim poscie
          chodzilo glownie o dziecko.
          • lamia_reno Re: Pimpek sadelko 11.05.05, 13:51
            pimpek_sadelko napisała:

            > skupilas sie na mezu, chyba masz za maly mozg by zrozumiec, ze w moim poscie
            > chodzilo glownie o dziecko.

            skup sie na swoim i szlajaj sie po forum, bo tatus sam pojdzie w dluga. Zeby go
            zatrzymac, szykuj juz teraz nowy pokoik dla innych potomkow swojego meza, bo w
            koncu dziecko jest najwazniejsze, nie? Szczesliwego zwiazku.
    • spazmusek Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 05.05.05, 09:05
      I dobrze zrobił trzeba było mniej siedzieć na forum a więcej zająć się rodziną
      wiesz zazwyczaj tak to się kończy zaczyna się wszystko mile i niewinnie jest
      zajebisty klimat siedzisz sobie i piszesz ale nie zauważając niczego oddalasz
      się od wszystkich ,należałoby zastanowić sie w imię czego tego debilnego
      forum ??.
      • ewik-78 Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 07.05.05, 12:45
        Słuchaj spazmusek...
        na forum jestem po raz pierwszy, nie robię tego w domu, tylko w godzinach
        pracy, więc nikt na tym nie traci, a już najmniej moja rodzina! Inne opinie
        przyjęłam do świadomości i jestem wdzięczna za wszystko...
        Tylko Twoja mnie wyprowadziła z równowagi....nic nie wiesz, więc się nie
        wypowiadaj....
        • sara-bez-zegara Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 07.05.05, 12:48
          ewik-78 napisała:

          > Słuchaj spazmusek...
          > na forum jestem po raz pierwszy, nie robię tego w domu, tylko w godzinach
          > pracy, więc nikt na tym nie traci,

          He he, ciekawe co na to twoj pracodawca?
        • lena_zet Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 07.05.05, 12:50
          nie przejmuj się ewo, chyba nie doczytał czy co.
          tak to jest chłopa do roboty za granicę posłać :(((
          • owieczka22 Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 07.05.05, 20:58
            a mój jedzie na 3 miesiące :(((((((((((
            • lena_zet Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 07.05.05, 21:00
              nie stresuj się, nie warto.Mój wyjeżdżał przez 5 lat, co rok na kilka
              miesięcy.Może przyjdzie mi kiedyś zawiadomienie do domu o dziecku? :PPPPPP
          • stedo Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 23.07.14, 11:13
            Innym wytykasz "niedoczytanie" a sama też nie jesteś do końca świadoma sytuacji. On dziecko zrobił przed wyjazdem tu na miejscu i dowiedział się o tym na 5 dni przed wybyciem. Dokładnie to jest tak: dziecko ma ujrzeć świat 28.07, zostało więc poczęte na początku listopada, a sprawca wyjechał w grudniu.
        • marta.uparta Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 08.05.05, 12:08
          ten typ tak ma, a piszac list na forum musisz sie liczyc z tym, ze wypowiadac
          sie beda oszolomy, a na "Kobiecie" ich wiele:)))
          Moja opinia - chcesz byc twarda, bo zostalas skrzywdzona i chcesz, zeby za te
          krzywde dostal swoje. I nie przecze nalezy mu sie nauczka. Wiele zalezy od
          faceta, jezeli rozumie swój blad i zrozumie ze musi poniesc kare, to moze
          ten "okres probny" przetrzyma, czas wygoi rany i bedziecie zyli dlugo i
          szczesliwie.
          Ale z drugiej strony moze byc zupelnie inaczej. Facet nie wytrzyma pruskiego
          drylu i twardych warunków i odejdzie tam,gdzie bedzie otoczony cieplem i
          zrozumieniem. Wtedy Wasz zwiazek sie rozpadnie ( z czym zreszta sie liczysz)
          ale po raz drugi zostaniesz skrzywdzona, bo to Twój maz po raz drugi wybierze
          tamta.
          A jest to bardzo prawdopodobne, zwlaszcza gdy czytam o Twoim nastawieniu
          wzgledem tego drugiego dziecka.
    • piesrudzielec Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 08.05.05, 09:49
      Ewik,
      Z przykroscia wylewam kubel zimnej wody na Twoja glowe, ale moim zdaniem
      powinnas sie natychmiast rozstac z mezem i utrzymywac tylko niezbedny (dla
      syna) kontakt.
      Ja bym wynajela dobrego rozwodowego adwokata i puscila lobuza w skarpetkach.
      Dlaczego? Dlatego, ze przez niezabezpieczony ( i pewnie przypadkowy)seks
      narazil Ciebie na zarazenie wirusem HIV, a to nie zarty. W dodatku jezeli facet
      zdradzil, to zrobi to znowu. To taki odbespieczony granat, niewiadomo, kiedy
      wybuchnie.Nie licz na to, ze za sprawa jakiegos cudu bedziecie szczesliwa
      rodzina. Uwazam tez, ze nie obedzie sie bez wizyt u terapeuty rodzinnego.
      Ja sie rozstalam z moim ex tez z powodu jego podwojego zycia. Bolalo jak diabli
      (nie jadlam, nie spalam, caly czas ryczalam...), ale przeszlo. Zaluje tylko, ze
      nie skorzystalam z profesjonalnej pomocy. Teraz jestem w takim zwiazku, ze
      nawet mi do glowy nie przyjdzie zeby moj partner sie chociaz obejrzal za inna
      kobieta. Bylam sama przez dluzszy czas i nawet bylam zdecydowana zyc dalej w
      pojedynke, ale stalo sie szczesliwie inaczej. Nawet podziekowalam mojemu ex za
      to, ze tak sie stalo, bo on jest kobieciarzem, a to okropne byc z kims
      takim.Teraz smiac mi sie chce z tego, ze taka bylam glupia. Jezeli teraz tego
      nie utniesz ostrym nozem do konca zycia bedziesz nieszczesliwa u boku osoby,
      ktorej ufalas najbardziej, a ktora Cie tak strasznie zawiodla. Zreszta i
      przedtem nie bylo Wam najlepiej. Fajnych facetow jest wielu i pewnie tez jest
      gdzies tam jeden dla Ciebie i odnajdzie sie w odpowiednim czasie. Nawet jesli
      na innej polkuli, jak w moim przypadku. Czas najwyzszy, zeby faceci nauczyli
      sie myslec ta glowa co trzeba. Mysle, ze wiele z nas jest teraz myslami przy
      Tobie i zyczy Ci, zebys byla twarda i wiedziala, ze On nie jest Ciebie wart.
      Glowa do gory.
    • klamczucha3 Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 08.05.05, 12:04
      Nie rozumiem dlaczego zalezy ci na naszych opiniach.Przeciez wszystko od A do Z
      juz zaplanowalas i poukladalas.Z ogromna precyzja.
      Nie wiem co mam ci napisac ale wydajesz mi sie osoba bardzo wykalkulowana,zimna
      i bardzo egoistyczna.Z twojego postu rzuca sie w oczy "ja", "moje dziecko", "on
      musi", "zebysmy na tym nie tracili", itp....
      Jesli 78 to twoj rocznik to dziwi mnie,ze jako 26 latka masz juz takie
      podejscie do zycia,a przede wszystkim tak silne przekonanie,ze ma byc tak a nie
      inaczej.Nie bierzesz pod uwage,ze czasem zycie uklada inny scenariusz a osoby
      nam bliskie tez moga sie z tego twojego planu po prostu wymigac.
      Mam nadzieje,ze uda ci sie to wszystko pogodzic ale jesli moge poradzic to nie
      nastawiaj sie tak bardzo,ze bedzie tak jak zaplanowalas zeby sie nie
      rozczarowac i uniknac psychicznych zalaman,ze wszystko szlag trafil!
      • kraxa klamczucha wiek nie jest wyznacznikiem 10.05.05, 16:50
        Ja mam 28, a w swoim nieudanym malzenstwie, a potem w zyciu przezylam tyle, ze
        ksaizke bym mogala napisac. A niektórzy sie pozniej rozkrecaja i pozniej
        wchodza w zycie. Nie jest to powód by czyjekolwiek doswiadczenia deprecjonowac.
    • kalina42 Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 08.05.05, 12:27
      przy ustalonych przez Ciebie zasadach nie widzę szans na powodzenie tego
      związku.Pozdrawiam
      • women12 Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 08.05.05, 12:48
        ja uwazam ze powinnas dac mu szanse, jesli tak nie zrobisz bedziesz miala do
        konca zycia wyrzuty ze nie sprobowalas, a jesli nawet okaze sie ze proba sie nie
        udala, to w przyszlosci twoje dziecko bedzie mialo pretensje tylko do twojego
        meza a nie do ciebie. uwazam ze taka proba najbardziej bedzie trudna dla niego ,
        ciagle bedzie mial wyrzuty ze cie zdradzil. kazda niepowodzenie powoduje ze
        stajemy sie silniejsi i jesli nawet on po raz drugi odejdzie do innej to ty
        znajdziesz w sobie sile aby sie z tym pogodzic, pamietaj tylko aby pokazac dla
        meza ze on tez jest kochany i wazny, a nie tylko na kazdym kroku przypominac mu
        jego zyciowy blad.
        • ewik-78 Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 09.05.05, 11:33
          Dzięki Ci women12 naprawdę wierzę w to, że nam się uda...
          Sytuacja trochę się zmieniła. Mąż chciał, żebym do niego przyjechała do Anglii
          z synkiem, ja jednak zdecydowałam tak: on jeszcze na rok zostanie tam, teraz
          przyjedzie na 2 tyg. Po roku (moja mam idzie na emeryturę) albo przyjadę sama
          do niego na rok,albo później zdecydujemy zostać tam na stałe i ściągniemy też
          synka, który zostanie u babci przez jakiś czas, albo on wróci i przeprowadzimy
          się do innego miasta by tam kupić mieszkanie i żyć z dala od niej. To jest też
          w dużej mierze decyzja mojego męża, który postanowił jednak nie utrzymywać
          kontaktów z tamtym dzieckiem (nie za moją namową), dlatego albo za granicą albo
          chociaż w innym mieście będzie na pewno nam łatwiej. Wiem, że niektóre z tych
          warunków, o których pisałam, są niedorzeczne, ale podejmdezycję na gorąco,
          teraz z dystansu trochę inaczej to widzę, i naprawdę wierzę, że mamy szansę.
          Dzięki za wszystkie przychylne i te negatywne słowa!
          • 0kretka Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 09.05.05, 14:51
            > się do innego miasta by tam kupić mieszkanie i żyć z dala od niej. To jest
            też
            > w dużej mierze decyzja mojego męża, który postanowił jednak nie utrzymywać
            > kontaktów z tamtym dzieckiem

            No to ladny ku..s z niego. Nie bylabym ani przez piec minut z facetem, ktory
            beztrosko plodzi dzieciaka, a potem "postanawia nie utrzymywac z nim
            kontaktow", bo tak wygodniej i prosciej.
          • chitarini Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 09.05.05, 21:57

            > Sytuacja trochę się zmieniła. Mąż chciał, żebym do niego przyjechała do
            Anglii
            > z synkiem, ja jednak zdecydowałam tak: on jeszcze na rok zostanie tam, teraz
            > przyjedzie na 2 tyg. Po roku (moja mam idzie na emeryturę) albo przyjadę sama
            > do niego na rok,albo później zdecydujemy zostać tam na stałe i ściągniemy też
            > synka, który zostanie u babci przez jakiś czas, albo on wróci
            >
            czy aby twój mąż nie kombinuje z tym pobytem w Anglii by jednak być blisko tej
            drugiej i jeszcze mieć was pod bokiem?!Nie wiem jak to dokładnie wygląda ale w
            tym miejscu mam pewne podejrzenia...
          • mxp4 Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 10.05.05, 22:18
            ewik-78 napisała:

            > Dzięki Ci women12 naprawdę wierzę w to, że nam się uda...
            > Sytuacja trochę się zmieniła. Mąż chciał, żebym do niego przyjechała do
            Anglii
            > z synkiem, ja jednak zdecydowałam tak: on jeszcze na rok zostanie tam, teraz
            > przyjedzie na 2 tyg. Po roku (moja mam idzie na emeryturę) albo przyjadę sama
            > do niego na rok,albo później zdecydujemy zostać tam na stałe i ściągniemy też
            > synka, który zostanie u babci przez jakiś czas, albo on wróci i
            przeprowadzimy
            > się do innego miasta by tam kupić mieszkanie i żyć z dala od niej. To jest
            też
            > w dużej mierze decyzja mojego męża, który postanowił jednak nie utrzymywać
            > kontaktów z tamtym dzieckiem (nie za moją namową), dlatego albo za granicą
            albo
            >
            > chociaż w innym mieście będzie na pewno nam łatwiej. Wiem, że niektóre z tych
            > warunków, o których pisałam, są niedorzeczne, ale podejmdezycję na gorąco,
            > teraz z dystansu trochę inaczej to widzę, i naprawdę wierzę, że mamy szansę.
            > Dzięki za wszystkie przychylne i te negatywne słowa!



            Wyjatkowy sku..syn ten twoj pozal sie Boze men. Niedosc ze skrzywdzil ciebie
            to teraz chce skrzywdzic to nowonarodzone dziecko. Ty masz tez niemaly w tym
            udzial. CO WAM WINNE DZIECKO ktore nie ma o niczym pojecia! Los sie na was
            zemsci. Nie da sie tak ot poprostu wykreslic innego czlowieka z zyciorysu a to
            dziecko to jego krew. Z czasem twoj maz bedzie mial do ciebie zal za to, ze nie
            utrzymywal kontaktow z wlasnym dzieckiem.



            Nie macie prawa pozbawiac dziecka ojca. Pisze WY bo napewno mialas niemaly
            udzial w podjetej przez twojego meza decyzji o nie widywaniu dziecka. Jestes
            chora z zazdrosci i zazdrosc przyslania ci zdrowy rozsadek. Tamto dziecko ma
            takie samo prawo do swojego ojca jak twoje dziecko.Puknijcie sie w glowy i nie
            niszczcie zycia tego nienarodzonego jeszcze malenstwa. Ono jest nic niewinne i
            nie ma pojecia co sie dzieje. Jesli postapicie okrutnie los sie na was zemsci
            albo na waszym tez niewinnym dziecku. Bylam w jeszcze gorszej sytuacji bo moj
            maz porzucil mnie dla innej kobiety. Potem przychodzil do naszej corki z
            dzieckiem z tamtego zwiazku. Bardzo polubilam te dziewczynke a ona do mnie
            bardzo lgnela. Jak moglabym ja odtracic lub nie lubic, za co? Dzisiaj to
            dorosla dziewczyna po studiach i nadal bardzo sie szczerze lubimy nie ma ani
            cienia animozji. Ona mowi do mnie ciociu i jest OK.
    • neferet Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 08.05.05, 13:10
      Uważam,że ocenianie Ewika, próby poszukiwania w niej winy są cokolwiek nie na
      miejscu w tej sytuacji. To tak jakbyście próbowali usprawiedliwiać zdradę: jak
      żona jest be, to można innym do łóżka się pakować. Szukanie winy w
      pokrzywdzonej to prawdziwe okrucieństwo, a tym bardziej pisanie, ze tamta druga
      nie jest winna.
      Ewik strasznie Ci współczuję, bo wiem co przechodzisz. Mój mąz co prawda nie
      zafundowal nam dziecka z inną panią, ale zdradził mnie w najszczęsliwszym jak
      mi sie wydawało okresie naszego małżeństwa. Nie odeszłam i czasami myślę, ze to
      byl błąd. Ewik tak naprawdę jesteś w gorszej sytuacji niż ja i nie wyobrażam
      sobie byś umiała tak to sobie poukładać, zeby Cie nie raniło. To jest bardzo
      trudne. Ja zdradę męża przyplacilam depresją i kilkoma próbami samobójczymi.
      Wtedy nie byłam tak silna jak teraz.
      Przygotuj sie na najgorsze jeśli chcesz ciągnąć ten związek. Na Twoim miejscu
      odeszłabym bez wahania. Ale cokolwiek postanowisz życze Ci powodzenia.
      • ewik-78 Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 09.05.05, 11:35
        neferet Tobię też dzieuję za ciepłe słowa....
        nie dowiem się czy dobrze robię zostając jak się nie przekonam....Ty też
        zostałaś, a ja mam jeszcze dziecko z nim i to jest też argument (choć z
        pewnością nie zostaję tylko ze względu na dziecko) by spróbować po raz ostatni!
    • biankha Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 08.05.05, 18:10
      Hej Ewik!
      Bardzo dobrze rozumiem czemu piszesz na tym forum. Nie rozumiem za to, co po
      niektorych slow "krytyki"czy jadnoznacznego oceniania Twojej sytuacji przez
      innych na tym forum. Kazdy postrzega sytuacji przez pryzmat wlasnych
      doswiadczen. Jednak kazda sytuacja jest inna, bo ludzie i ich charaktery,
      uczucia, podejscie, doswiadczenia sa inne.

      Po przeczytaniu Tojego watku moge powiedziec tylko jedno-jestem z Toba calym
      serduszkiem. Jestes bardzo dzielna i co najwazniejsze w tej sytuacji masz juz
      jakis etap za soba. Przynajmniej masz jakis plan.
      Nikt Ci nie jest w stanie powiedziec czy on sie powiedzie czy nie. Nikt nie
      moze powedziec Ci, ze jak Twoj maz raz Cie zdradzil to juz na 100%zrobi to
      ponownie(chyba, ze ta zdrada nie byla pierwsza, ani druga...i ze teraz
      bedziecie w stanie byc nie tylko ze soba w zwiazku, ale zblizycie sie i
      otworzycie na siebie jak przyjaciele) czy tez ze proba ratowania Waszej rodziny
      to strata czasu. Moim zdaniem Twoje rozwiaznie-dania sobie, jemu i Wam czasu do
      konca roku jest najlepszym co mozesz zrobic w tej sytuacji. Jezeli sie uda to
      wygrasz ty, a jesli nie powiedzie sie i nie dasz rady z nim byc, to nigdy ani
      Ty ani nikt inny Ci nie zarzuci, ze nie podjelas zadnej proby i poddalas sie na
      wstepie. Maz, rodzina, przyjaciele i wszyscy naokolo powinni Cie za ta decyzje
      bardzo cenic i Cie wspierac.

      Co do wypowiedzi na temat ukladu Wasza rodzina a tamta kobieta i dziecko wydaje
      mi sie, ze zycie zweryfikuje Twoje podejscie i tym samym Wasz zwiazek. Teraz
      masz takie podejscie i nikt nie moze Cie za nie oceniac. Jest to swego rodzaju
      Twoja obrona przed ta sytuacja i zagrozeniem, jakie niesie ze soba kontakt
      Twojego meza z kobieta, z ktora Cie zdradzil i z ich dzieckiem. Na pewno bedzie
      to ciezka proba dla Ciebie i dla niego i Was.

      Masz w sobie niesamowita sile. To latwo wyczytac pomiedzy Twoimi slowami.
      Podziwiam Cie za nia!. To cecha, ktora wygrasz, niezaleznie od tego jaki bedzie
      final Waszej historii. Sama bedziesz wiedziala, kiedy zostanie przekroczona
      granica Twojej wytrzymalosci nerwowej i bedziesz musiala odejsc. Koniec roku to
      rozsadny czas, ale jak nie wytrzymasz to nikt nie bedzie mogl Ciebie o to
      winic.

      Tak na prawde tylko Ty sama wiesz co czujesz i ile sil i nadziei pozstalo w
      Tobie, zeby ratowac Wasza rodzine. Nie potrzebujesz porad, ale wsparcia i
      wierze, ze jak bedzie Ci zle i napiszesz na tym forum to na pewno znajdzie sie
      ktos kto bedzie gotowy i chetny Cie wesprzec. Moje wsparcie juz masz! W razie
      czego probuj na forum "Samotna mama", tam byc moze bedzie wiecej kobiet ktore
      sa, byly w takiej sytuaci jak Ty i beda w stanie Cie lepiej zrozumiec.

      Trzymaj sie cieplo i nie poddawaj bo w sumie nie na tym polega zycie, zeby
      uciekac przed problemami, ale sobie z nimi radzic (jak trudne by one nie byly,
      warto zawsze podjac probe). Ty sobie dasz rade! Badz dzielna. Bedzie dobrze!.
      Trzymam kciuki!
      Pamietaj takze, ze to co nas nie zabije to nas umocni.

      Pozdrawiam,
      • ewik-78 Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 09.05.05, 11:38
        Dzięki Ci biankha, naprawdę.... chyba jako jedyna najlepiej zrozumiałaś o co mi
        chodziło gdy to pisałam i jak się czuję.... Dzięki i Tobie podobnym
        • kryzysowa_narzeczona75 Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 09.05.05, 14:51
          A ja ewik jednego nie rozumiem... Nie rozumiem w tym wszystkim postawy
          tzw. "doroslych" i tego, ze przez wasze bledy ucierpi dziecko. Sytuacja jest
          naprawde ciezka i skomplikowana, ale w tym wszystkim chyba zapomnieliscie o
          jednym: Dlaczego blad twojego meza, jego kochanki i byc moze twoj, ma pozbawic
          dziecka (nienarodzonego jeszcze) ojca? Bo on tak zdecydowal? Marne tlumaczenie.
          On rowniez decydowal sie isc z inna kobieta do lozka, bez zabezpieczenia majac
          pelna swiadomosc, ze moze trafic sie dziecko. Z jednej strony podziwiam twoja
          postawe i to, ze chcesz to wszystko jeszcze ratowac, a z drugiej strony mierzi
          mnie, ze nie macie najmniejszej ochoty poniesc konsekwencji tego co sie stalo.
          A szkoda. Szkoda mi najbardziej tego dziecka. Pozdrawiam
          • biankha Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 09.05.05, 16:34
            Wiem, co masz na mysli..ale jest jeszcze kwestia tego, ze tu nie piszemy i nie
            przesadzamy o tym, ile warte jest tamto dziecko czy jego matka, ale wspieramy
            osobe, ktora ma dany problem. To ona nas potrzebuje a nie kobieta z ktora
            zdradzil ja jej maz czy jej dziecko. To jest sprawa drugorzedna w temacie tego
            watku.
            Jak sama musialas zauwazyc autorka tego postu ma poukladane w glowie (nie jest
            chora z nienawisci) a to jakie ma teraz opinie na temat relacji jej maz tamto
            dziecko i tamta kobieta jest oddzielna kwestia. Do wszystkiego trzeba dojrzec,
            do wszytskiego potrzeba czasu...Ona i tak swietnie poradzla sobie juz z ta
            sutyacja i wybrala najlepsze rozwiazanie jakie mogla (stara sie odbudowac dom
            swojemu dziecku, bo tylko to moze zrobic w danej chwili)
            Prawdopodobnie tego na forum juz nie przeczytasz, ale bierz pod uwage to, ze
            kobiecie ktora zostala zdradzona i jeszcze owocem tego jest dziecko ciezko
            bedzie wprost powiedziec i przyznac sie ze akceptuje to dziecko i jeszcze
            bezproblemowo bedzie wrecz zabiegala o to, zeby jej maz dbal o kochanke i ich
            dziecko i ze ono ma takie same prawa jak jej dziecko. Nie wynika to z tego, ze
            jest zla osoba czy ma zle intencje, ale jedynie z faktu ze ona teraz potrzebuje
            jadnoznacznego zapewnienie ze strony meza ze ona i jej dziecko nie sa juz
            zagrozeni, ze on bedzie sie z nimi liczyl i nigdy nie zaniedba ich. Tylko tym
            odbuduja swoj zwiazek a z czasem zycie zweryfikuje wszytskie inne kwestie.
            Skoro ona potrafi dac szanse mezowi po tym co sie stalo to znaczy ze jest
            bardzo silna i ma w sobie duzo milosci. Takie osoby nie traktuja innych jako
            gorszy "sort ludzi".

            Masz racje, ze ucierpi na tym dziecko, ale czasem jest to kwestia wyboru
            mniejszego zla. Jezeli ich zwiazek nie przetrwa to wtedy ucierpi dwojka dzieci
            i nie bedzie zadnej rodziny ani nowej ani starej. Co lepsze..?Nie ma odpowiedzi
            na takie pytania. Zycie pokaze. A autorka tego watku jest niesamowicie dzielna
            kobieta i powinno sie ja podziwiac i wspierac za to, ze jeszcze widzi szanse i
            stara sie zaoszczedzic cierpienia z powodu "utraty"ojca swojemu dziecku.
            Pozdrawiam,
            • kryzysowa_narzeczona75 Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 09.05.05, 21:38
              biankha, ustosunkowalam sie nie do pierwszego postu, a do tego, co wyczytalam
              ponizej , cyt. "....później zdecydujemy zostać tam na stałe i ściągniemy też
              synka, który zostanie u babci przez jakiś czas, albo on wróci i przeprowadzimy
              się do innego miasta by tam kupić mieszkanie i żyć z dala od niej. To jest też
              w dużej mierze decyzja mojego męża, który postanowił jednak nie utrzymywać
              kontaktów z tamtym dzieckiem (nie za moją namową), dlatego albo za granicą albo
              chociaż w innym mieście będzie na pewno nam łatwiej". Rozumiem sytuacje ewik i
              wspieram ja w tym co napisala, zeby ratowac swoje malzenstwo. Nie moge sie
              natomiast zgodzic z postawa jej meza co do dziecka i w efekcie jej samej.
              Faktycznie to trudne, ale zycie nie zawsze pisze latwe scenariusze, a skoro jej
              maz "wdepnal" w taka sytuacje powinien zachowac sie jak dojrzaly mezczyzna, a
              skoro ona zdecydowala sie z nim byc, trwac na dobre i na zle i mimo wszystko
              chce to ratowac, to niestety nie zmieni tego, ze inna kobieta urodzi jego
              dziecko. Nie mowie tu o opiece nad kochanka, ale nad dzieckiem, ktore juz na
              starcie jest ubozsze o rodzica. Z tym mi trudno sie pogodzic, ze taki maly
              czlowieczek placi od urodzenia za glupote swoich rodzicow. I nie moge sie z
              toba zgodzic, ze zerwanie kontaktow z dzieckiem jest tym "mniejszym zlem". Dla
              mnie, jest czyms podlym na pewno nie ze strony ewik, ale jej meza i nie bedac
              zaangazowana emocjonalnie, patrzac na to co ewik napisala, uwazam, ze jej maz
              jest cholernym egoista i nad tym bym sie na jej miejscu dluzej zastanowila.
    • tatimati Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 09.05.05, 17:45
      Piszecie, że autorka postu decyduje o tym, że dziecko nie będzie miało ojca,
      ale sorry! o tym, że tak może być zadecydowała jego matka wdając się w romans z
      żonatym facetem i sam facet. I żadnej w tym winy ewik-78, czy winna była
      kryzysu w małżeństwie, tego nie wiem, ale od rozwiązywania problemów w
      małżeństwie jest rozmowa a nie zdrada.
      Ewik-787 trzymaj się!
    • wzr1 Dziecko będzie miało rodzeństwo 09.05.05, 21:11
      Nie postarałaś sie ty postarała sie inna
    • chitarini Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 09.05.05, 21:41
      To zbrzmi brutalnie ale ja bym nie dała drogi powrotnej facetowi,który
      zdradził.Skoro twierdzi,że bardzo was kocha i nie może bez was żyć to dlaczego
      położył to "na szali" obok przygody z jakąś lalą.Bo ktoś kto się decyduje na
      zdradę musi liczyć się z utratą rodziny a on widać gotów był dla tej panienki
      to zaryzykować i nie ma gwarancji,że to był jego pierwszy i ostatni
      raz.Piszesz,że wasze małżeństwo już wcześniej nie było zbyt udane więc nie masz
      zbyt solidnego gruntu do jego odbudowania a zaufanie jest ciężko odzyskać po
      czymś takim.Po za tym zostanie widmo tej kobiety z dzieckiem i chyba będziecie
      mogli jedynie udawać, że jej nie ma a to też nie łatwa sprawa.Pomyślcie też o
      szczęściu waszego dziecka i o tym czy ma tkwić w takiej rodzinie gdzie już
      pewnie związek rodziców nie będzie do końca "zdrowy".Mimo wszystko powodzenia!
    • loorien Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 10.05.05, 00:35
      wiele róznych opinii juz czytałaś i moja nie będzie bardziej pomocna niż tamte.
      Jeżeli 78 oznacza twój rok urodzenia znaczy że jesteś młodą dziewczyną i możesz
      sobie jeszcze ułożyć życie, jeżeli jesteś w miare niezależna finansowo, masz
      pracę pomoc rodziców. Generalnie nie wierzę w związki na odległość o raz
      dawanie sobie zbyt wielkiej wolności. Do niedawna byłam idealistką ale teraz
      wiem że człowiek jest tylko człowiekiem i narażony jest na wiele pokus. Sama
      się zastanów czy nie raz flirtowałaś z jakimś mężczyzną a być może myślałam o
      czymś więcej a twój mąż był tak daleko... Nie mówię tego broń boże by go
      bronić. Okazał się po prostu słabym człowiekiem i niestey nie wiesz czy przed
      tą kobietą albo równo z nią nie było innych. Zastanów się czy lepiej teraz nie
      przecierpiec i zakochac sie w kimś nowym uczciwych kto będzie też chciał
      poniekąd stac się ojcem twego dziecka? Jeżeli wybierzesz dobro dziecka i
      spróbujesz jeszcze raz on być może się zmieni ale równie dobrze tak sie nie
      stanie zreszta zawsze już bedzisz go podejrzewala o zdradę. a lata mijaja więc
      sie zastanów. Odejdź od niego, zobacz czy walczy o Was, czy mu zależy na dziecku
      • amelka23 .... 10.05.05, 10:40
        Czytam to co napisałam i to co napisali inni.Masz równiż moje wsparcie po
        stokroć.uważam ,że jesteś silną kobietą ja taka napewno nie jestem .staram się
        postawic w twojej trudnej sytuacji i powiem szczerze ,że chyba bym nie
        podołała.Kocham swojego męża mamy sliczna córeczke i też CHCIAŁABYM by nam sie
        udało ,ale czy dałabym mu szanse.a wiec po raz kolejny napisze ,że jestes
        silna ,dzielna kobieta.Myśle,że dobrze robisz dając szanse swojemu mężowi.
        Mojej znajomej ojciec lata temu zdradził swoja żone i również ma dziecko z
        tamta kobieta ,ale przez siłe i mądrość jego żony są razem ,mają wspaniała
        rodzine .Napewno ich zwiazek się na chwile zawahała,ale przetrwali ,umocnili
        się,wybaczyli sobie a to napewno zasługa ich miłości.Życze Ci równiez takiego
        rozwiazania .Trzymaj sie cieplutko i walcz o to na czym ci zalezy
    • ewik-78 Dzięki 10.05.05, 15:01
      Dzięki jeszcze raz wszystkim którzy tak naprawdę spróbowali postawić się w
      mojej sytuacji. Wiele dla mnie znaczą Wasze opinie. Wiem też, że w życiu nie
      uniknę też takich złych i radzących bym odeszła i mówiących, że źle robię...
      Ale to moje życie i wiem, że muszę powalczyć o to co dla mnie najważniejsze!
      Nie wiem jaki to będzie miało skutek, ale czyż ktoś może mi dać taką gwarancję?
      Nawet gdyby nie doszło do tej zdrady, to czy miałabym pewność, że mi się ułoży
      z mężem? Nie sądzę! Dlatego wiem, że muszę zrobić wszystko by ratować moje
      małżeństwo i moją rodzinę, w dużej mierze dla siebie i mojego dziecka....
      Wiem, jak bardzo mąż i syn są ze sobą zżyci i nie mogę tego tak po prostu
      zaprzepaścić!
      Jeszcze raz dzięki: zwłaszcza dla Biankha, Women, Tatimati, amelka i tych
      wszystkich życzliwych....Postokroć dzięki! Pozdrawiam.
      • biankha Powodzenia 10.05.05, 18:38
        Ewik!
        Sciskam Cie jeszcze raz bardzo mocno i powodzenia. Odzywaj sie!Pisz!
        Trzymam kciuki!
        PA
    • perelkaa Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 10.05.05, 22:26
      ja kiedys mialam faceta co na okraglo sie upijal a pozniej przepraszal obiecywal ze sie zmieni itd.
      babcia mi kiedys powiedziala " nie zyjesz dla faceta zyjesz dla siebie i kolo niego"
      pamietaj nie ran siebie i swojego dziecka jestes jeszcze mloda i swiat stoi przed Toba otworem i Twoim dzieckiem

      ja bym odeszla
      zdrada to zdrada - ja bym zdrady nie wybaczyla
    • iskierka5 Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 11.05.05, 13:57
      "Jeżeli przez ten czas podniesie na mnie
      rękę, wyzwie mnie, syn zejdzie na drugi plan, kosztem czasu spędzanego z
      naszym dzieckiem, będzie chodził tam do nich lub gdziekolwiek indziej w
      nieważnych sprawach - odejdę...."


      Więc kiedyś już wyzwał Cię, podniósł rękę ... W tym związku nie ma szacunku, i
      to wzajemnego i chyba podważa to sens bycia razem. To oczywiście tylko moja
      opinia. I jeszcze ta miłość do waszego dziecka, które gotowa jesteś zostawić na
      rok w kraju ze swoją matką. Więc jak to jest, ono jest najważniejsze czy nie
      jest? W imię zapewnienia braku kontaktu z dzieckiem męża gotowa jesteś
      zafundować roczną rozłąkę własnemu dziecku? Przemyśl to wszystko dobrze, i tak
      decyzję musisz podjąć Ty.
    • xxbleblexx Re: Mąż mnie zdradził i będzie miał dziecko... 11.05.05, 20:46
      no to zycze cie duuuuuuuuuuuuuzo sily. to bedzie bardzo trudne bo wybaczyc mozna
      wiele, ale zapomniec... ja bym chyba nie zdobyla sie na cos takiego. powodzenia
    • kakmi byłam z Tobą ale zmieniłam zdanie 11.05.05, 22:43
      Bardzo poruszył mnie Twój post i bardzo było mi ciebie szkoda, ale teraz
      uważam, że jesteście siebie warci. Rzeczywiście super rozwiązanie: zostaw synka
      mamusi (nie wiem jak noramlna matka by to wytrzymała), niech on oleje tamto
      dziecko i żyjcie długo i szczęśliwie! (Tylko może lepiej sie zabezpieczajcie,
      żeby nie krzywdzić więcej dzieci)
    • ewik-78 Chciałabym... 12.05.05, 16:16
      Chciałbym sprecyzować, jeszcze jeden fakt. Matka tego dziecka sama zastrzegła,
      że nie chce by mój mąż kontaktował się z dzieckiem. Chce tylko, by dał mu
      ojcostwo. Tzn. by dziecko w papierach nie miało ojcien NN, nic więcej nie chce.
      Jednak zamierzamy płacić alimenty, dla dziecka. Nawet nie będzie to dziecko
      nosiło nazwiska mojego męża, bo ona tego nie chce!
      Pozdrawiam.
      Biankha, dzięki za wszystko :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka