Gość: yorica IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.07.02, 18:26 artykul jest subtelna lekcja pokory obnaza proznosc ludzi zdrowych i zmusza do postawienia sobie pytania o umiejetnosc doceniania dyskretnych chwil pozbawionych cierpienia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Vika Re: Małgorzata Baranowska IP: *.ewave.at 06.07.02, 20:24 A kto to jest??????????? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek Vika 06.07.02, 21:24 W dzisiejszych Wysokich Obcasach jest o niej artykul - jest poetka, krytykiem i historykiem literatury, ciezko i przewlekle chora. Przeczytaj, warto! Pozdrowka:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agga Re: Małgorzata Baranowska IP: 213.229.150.* 08.07.02, 20:20 Dlatego wierzy, że ostatnie pogorszenie jej stanu to coś przejściowego. Jakaś fala, która z czasem odpłynie. ... i to wlasnie nazywam zlosliwoscia losu....... dlaczego jest ta ze osoby tak piekne duchem maja takie ciezkie zycie...... niesprawiedliwe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cara Re: Małgorzata Baranowska IP: *.tom.pl 09.07.02, 14:45 moze czesciowo dlatego sa 'piekne duchem'...?inna perspektywa spogladania na swiat, inne odczuwanie rzeczywistosci-paradoksalnie bogatsza osobowosc. a artykul w Wysokich Obcasach byl naprawde wspanialy-przygnebiajacy,ale dobrze jest czasami tak sie przygnebic,zeby stwierdzic,ze w sumie jest zupelnie ok,a wszystkie klopoty wydaja sie takie banalne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cara Re: Małgorzata Baranowska IP: *.tom.pl 09.07.02, 14:46 moze czesciowo dlatego sa 'piekne duchem'...?inna perspektywa spogladania na swiat, inne odczuwanie rzeczywistosci-paradoksalnie bogatsza osobowosc. a artykul w Wysokich Obcasach byl naprawde wspanialy-przygnebiajacy,ale dobrze jest czasami tak sie przygnebic,zeby stwierdzic,ze w sumie jest zupelnie ok,a wszystkie klopoty wydaja sie takie banalne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cara Re: Małgorzata Baranowska IP: *.tom.pl 09.07.02, 14:48 moze czesciowo dlatego sa 'piekne duchem'...?inna perspektywa spogladania na swiat, inne odczuwanie rzeczywistosci-paradoksalnie bogatsza osobowosc. a artykul w Wysokich Obcasach byl naprawde wspanialy-przygnebiajacy,ale dobrze jest czasami tak sie przygnebic,zeby stwierdzic,ze w sumie jest zupelnie ok,a wszystkie klopoty wydaja sie takie banalne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Małgorzata Baranowska IP: *.lubin.dialog.net.pl 09.07.02, 15:28 Sam artykuł jak i wasze opinie dodają siły i optymizmu... od 6 lat choruję na LUPUS i wiem, że życie z nim nie jest łatwe. Kiedyś w szpitalu Pani Psycholog stwierdziła: "teraz młodzież jest taka słaba i nieodporna na ból... może ci się chłpocze wydaje że coś cię boli" - tylko trzasnąłem drzwiami. Pani Małgorzacie życzę zdrowia, pogody ducha i wytrwałości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sirili Re: Małgorzata Baranowska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.02, 22:54 cóż lupus to nic fajnego. mam za soba 2,5 roku i uważam to za wyczyn. wiele się zmieniło ale się nie poddaję. wiem co zaczą wszystki opisywane dolegliwości i tym bardziej podziwam za wytrwałość i odwagę. bo żeby tak żyć to czasem po prostu potrzeba odwagi. i pokory. aby w wieku 25 lat przyjmować pomoc od innych, nie móc nad niczym już panować. trudna sprawa. dziękuję za artykuł. po raz pierwszy jestem w stanie uwierzyć że może mam jeszcze szansę zobaczyć swoje dorastające dzieci. choć wciąż zastanawiam się na jakie koszta "narażam" tą drugą stronę. czy mam prawo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza Re: Małgorzata Baranowska IP: *.abo.wanadoo.fr 10.07.02, 12:39 jestem dzieckiem mamy z taka choroba. Moge Ci tylko powiedziec: zyj i kochaj. I niczym sie nie przejmuj! Jestem bardzo, ogromnie wdzieczna mojej mamie za wszystko. Zdrowka zycze! jendza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sirili Re: Małgorzata Baranowska IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.02, 22:21 Jendzo dziękuje za ciepłe słowa. czuję się wobec tego bardzo zobowiązana i na pewno się postaram. to może śmieszne ale uściskaj Mamę ode mnie. życzę Wam dużo dobrego. :) S Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza Re: Małgorzata Baranowska IP: *.abo.wanadoo.fr 11.07.02, 21:56 Gość portalu: Sirili napisał(a): > Jendzo dziękuje za ciepłe słowa. czuję się wobec tego bardzo > zobowiązana i na pewno się postaram. to może śmieszne ale > uściskaj Mamę ode mnie. życzę Wam dużo dobrego. :) S Bedzie to trudne, bo jest daaalekooo! Moja mama zyje z lupusem ponad 25 lat i.... nadal podrozuje... I to miedzy panstwami. Zwiedzila cala Europe! A najblizsza podroz za granice czeka ja calkiem niebawem... A ja juz jestem calkiem wychowana, i calkiem dorosla kobieta. Metrykalnie rowniez:). I z lupusem mozna zyc! Zyc dobrze i przez wiele lat! Czego najgorecej Ci zycze! jendza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Małgorzata Baranowska IP: *.dtvk.tpnet.pl 06.10.02, 20:04 Niestety, nie wszyscy mają to szczęście - myślę o chorych i ich rodzinach - że mogą sobie pozwolić na beztroskę i podróże. Moja mama przez wiele lat była pozbawiona możliwości opuszczania domu - choroba ją do niego przywiązała. A wraz z nią - osoby jej bliskie, siłą rzeczy "chorujące" wraz z nią. Myślę, że chory na tą chorobę, staje z czasem wielki duchem a otoczenie musi go akceptować takim, jakim jest i takiego kochać. Pokora potrzebna wszystkim. Szkoda tylko, że lekarze tego nie rozumieją, że nie potrafią uszanować czyjegoś cierpienia tylko je bagatelizują i wyśmiewają, sugerując przesadę w odczuciach i wymyśloną nadwrażliwość. Są bezduszni i niedouczeni - który internista, który nie miał bezpośredniej styczności w rodzinie z tą chorobą coś o niej wie ?? Jest takich niewielu, dlatego chorzy są źle diagnozowani, źle leczeni i źle traktowani ... Wszystkim chorym życzę cierpliwości w poszukiwaniu porządnego lekarza, bo tylko z jego mądrą pomocą można tą chorobę opanować , a rodzinom - dożo cierpliwości, miłości, wyrozumiałości ... i pieniędzy ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fundacja Tocznia Re: Małgorzata Baranowska IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 13:59 Witam serdecznie Pani Małgorzato, we Wrocławiu rozpoczyna swoją działalność Polska Fundacja Tocznia MOTYL. Ostatnio przeczytałam artykuł z Pani wspomnieniami i bardzo mnie poruszył , tym bardziej ,że moja 14 letnia córka choruje na tą samą chorobę. Ma już zajęte nerki, skórę, płytki krwi i układ nerwowy. Z grupą przyjaciół postanowiliśmy założyć Fundację , która ma za zadanie pomagać chorym na choroby tkanki łącznej a w szczególności na toczeń (SLE). Jeśli to możliwe bardzo prosimy o kontakt z naszą fundacją , a chcę przy tym nadmienić, że w chwili obecnej jest ona w rejestracji (KRS) w sądzie . Nasz adres : Rynek-Ratusz 11/12 Wrocław 50-106 tel/fax 071/ 344-18-66 , 0504-133-952 mail: f.motyl@interia.pl Licząc na pomoc Z poważaniem Agnieszka Plonkowska-Gronert Odpowiedz Link Zgłoś