Dodaj do ulubionych

Nie podałam herbaty - czy to problem ?

15.04.07, 08:47
Niedawno zdarzyło się, że zadzwonił mój szef i powiedział, że do jego biura
przyjdzie jego syn. Miałam go wpuścić, żeby czekał na niego.
Gdy ten syn przyszedł, wpuściłam go. Syn ma 14 lat, czyli właściwie dziecko.
Postanowiłam, że nie będę się go pytać, czy podać mu coś do picia itp., bo to
w końcu nie jest gość firmy, a na dodatek nie miałam ochoty obsługiwać
jakiegoś gówniarza - przecież nie jestem służącą w ich domu, lecz sekretarką w
firmie. W sumie czekał tak na ojca ponad godzinę, a ja w tym czasie
wykonywałam swoje obowiązki (byłam dość zapracowana w ten dzień).

Jak sądzicie, czy dobrze według was postąpiłam ?

Nadmieniam, że to poważna firma, a szef nie jest właścicielem firmy, jest
jedynie prezesem.
Obserwuj wątek
    • maga95 Re: Nie podałam herbaty - czy to problem ? 15.04.07, 17:14
      Ja pytam każdego, a syna szefa w szczególności:). Goście zajmują się piciem czy
      jedzeniem ciasteczek, są zazowoleni, że ktoś ich miło przyjął, a ja ze spokojem
      sumienia mogę wrócić do pracy. Serwowanie napojów, to niestety element naszej
      pracy. Na początku też mnie to denerwowało, ale przywykłam. Podaję kawę,
      uśmiecham się słodko, a co pomyślę, to moję:). Magda
      • sylwia324 Ale czy nie sądzisz, że w ten sposób 15.04.07, 18:31
        wykonałabym czynność trochę mnie upokarzającą ?
        W końcu to jednak poważna firma i ja nie jestem byle jaką sekretarką (nie mam tu
        nic złego na myśli w stosunku do dziewczyn w innych firmach), ale jednak
        obsługuję poważnych gości. A tu jakiś gówniarz i ja miałabym skakać wokół niego
        z tacką jak kelnerką ?

        No i jeszcze jedno - gdy przyszedł mój szef, to wtedy jednak sam kazał podać
        sobie i synowi sok, i oczywiście wtedy to zrobiłam. Dlatego mam teraz takie
        wyrzuty sumienia. Może mój szef chciał w ten sposób pokazać, że źle się zachowałam ?
        Jak myślicie ?
        • maga95 Re: Ale czy nie sądzisz, że w ten sposób 15.04.07, 21:48
          Na jakiej podstawie oceniasz, czy ktoś jest poważnym klientem firmy?Wieku?Może
          być mylące...Zgadzam się, że kelnerkami nie jesteśmy. Nie przejmuj się tym tak
          okropnie:).Może w miejscu, gdzie goście czekają na prezesa ustawić kilka
          szklanek i dzbanek z sokiem oraz wodą?Problem sam się rozwiąże:)Pozdrawiam
          • sylwia324 Jak postąpić ? 15.04.07, 22:11
            Otóż ja nie mam zasadniczo na myśli wieku gości. Chodzi mi jedynie o to, że to
            był młody gówniarz (14-latek), a nie dorosła osoba. Dlaczego mam komuś takiemu
            usługiwać ?!
            Co innego, gdyby to była mała, rodzinna firma, ale tak nie jest.
    • marghot Re: Nie podałam herbaty - czy to problem ? 16.04.07, 08:34
      Ja na Twoim miejscu zaproponowałabym chłopakowi coś do picia - herbarat, sok
      czy woda. ewentulanie pokazałabym gdzie co jest i zaproponowała, żeby sobie coś
      przyrządził jesli ma ochotę.
      • sylwia324 Re: Nie podałam herbaty - czy to problem ? 16.04.07, 09:07
        Ale powiedz marghot, czy uważasz, że postąpiłam źle ?
        Bo to mi ciągle nie daje spokoju.
        • redkiss Re: Nie podałam herbaty - czy to problem ? 16.04.07, 11:03
          Uważam, że powinnaś mu zaproponować cos do picia (tym bardziej, że to był syn
          prezesa - twojego przełożonego), ale nie ma już co nad rozlanym mlekiem płakać...
        • marghot Re: Nie podałam herbaty - czy to problem ? 16.04.07, 11:09
          ja uważam, że neiwłaściwie i tyle. Na Twoim miejscu po prostu postąpiła bym
          inaczej. Czy zrobiłaś źle? Chyba nie mnie osądzać.
          Z Twego postu bije jakby wścirekłość na tego , cytuję "gówniarza" nie wiem za
          bardzo dlaczego. Może masz swoje powody. Pamiętaj jednak, że w przyjaciółmi
          trzeba zyć blisko a z wrogami jeszcze bliżej ;))
          • sylwia324 Re: Nie podałam herbaty - czy to problem ? 16.04.07, 11:19
            Wiesz, w pewnym sensie mam powody być zła, gdyż ten synalek zachowuje się tak,
            jakby ta firma należała do niego. Nie chodzi tu o jakieś złe słownictwo czy coś
            w tym rodzaju, ale jest hałaśliwy, strasznie pewny siebie itp.
            Ale tu nie o to chodzi. Ja po prostu nie chcę być czyjąś służącą. Przecież za
            jakiś czas on może przyjść i sam mi każe podać sobie coś do picia ! I co wtedy
            bym miała zrobić ?!
            Po prostu nie chciałam dawać mu do zrozumienia, że będę go obsługiwała. A mam
            powody się o to obawiać widząc, jaki ma charakter.
            • marghot Re: Nie podałam herbaty - czy to problem ? 16.04.07, 12:07
              Dla mnie to nie jest bycie służącą, a zwyczajnie gospodarzem :) Podobnie jak w
              domu: gdy przyjdzie kolega/koleżanka Twojego dziecka i musi na nie poczekać, to
              chyba proponujesz coś do picia?
              Jeśli sam sobie zażyczy..hmmm dlatego w pierwszym moim poście zasugerowałam
              pokazanie Młodemu gdzie co stoi i zaproponowanie aby sam się obslużył.
            • monisienek Re: Nie podałam herbaty - czy to problem ? 16.04.07, 12:18
              Jeśli się zachowywał po chamsku, to ja też bym go olała.
              A jakby ładnie przyszedł i grzecznie usiadł na krzesełku, to czemu nie. :O)
              Wtedy to nawet zagadać można chwilkę...

              Zależy, jaki to jest ten syn...
    • karin.dsi Re: Nie podałam herbaty - czy to problem ? 19.04.07, 10:07
      Zgadzam się z Marghot, biuro prezesa, to miejsce, w którym jestesmy gospodarzem,
      czy nam sie to podoba czy nie.
      W związku z tym naprawdę grzeczność wymaga aby zaproponować coś do picia i tyle
      :)
    • zoe125 Re: Nie podałam herbaty - czy to problem ? 12.09.07, 13:27
      Problemem jest to, że Bogu ducha winnego nastolatka zakwalifikowałaś od razu
      jako "gówniarza". Nie zaszkodziłoby zapytać, czy ma ochotę się czegoś napić,
      ewentualnie mogłabyś mu pokazać, gdzie jest kuchnia, szklanki, itp., tak, żeby w
      razie czego mógł się sam obsłużyć. Nie przyszło Ci do głowy, że chłopcu może
      chciało się pić, a głupio mu było się zapytać, czy może? Zwłaszcza, że czekał
      przez godzinę.

      Ja ZAWSZE traktuję młodych ludzi uprzejmie, wychodząc z założenia, że w ten
      sposób uczą się szacunku do innych. Ty niestety zachowałaś się sama jak "gówniara".

      Rozumiem tez, że skoro to syn "tylko" prezesa, a nie wlaściciela, to nalezy
      chłopaka olać, tak?
    • anulkina Re: Nie podałam herbaty - czy to problem ? 14.09.07, 07:19
      dziwi mnie Twoja postawa i nastawienie "nie bede usługiwac
      gówniarzowi", sadze ze nie byloby w tym nic uwłaczającego gdybys
      zapytała mlodego czy napije sie czegos..
      • babe007 Re: Nie podałam herbaty - czy to problem ? 24.09.07, 14:29
        Z takim nastawieniem ("nie będę usługiwać", "nie jestem kelnerką"),
        chyba powinnaś pomyśleć nad zmianą zawodu... KAŻDY przychodzący do
        Twojej instytucji jest gościem. Dzielenie ich na lepszych (którym
        bez problemu podasz coś do picia) i gorszych ("obsłużenie" których
        jest dla ciebie poniżające) jest IMO mało eleganckie. Jednym z
        atrybutów KLASY człowieka jest dla mnie umiejętność traktowania z
        szacunkiem zarówno prezesa , jak i pani sprzątaczki.
        • login_niedostepny Re: Nie podałam herbaty - czy to problem ? 24.09.07, 22:56
          Nie uwazam wcale, ze postapilas zle. Bez przesady. Chlopak przyszedl
          do ojca do pracy, a nie na spotkanie, a to juz nie twoja sprawa. Ja
          nigdy nie pytalam zony ani dzieci szefa, czy chca cos do picia. Jak
          chcieli, to spokojnie mogli sobie sami cos wziac - w koncu to nie
          sa "petenci", ktorym nie wolno lazic po biurze.. Moim zdaniem
          absolutnie nie powinnas miec zadnych wyrzutow.
        • conejito13 Re: Nie podałam herbaty - czy to problem ? 25.09.07, 11:16
          zgadzam sie z babe. tym bardziej, ze nigdy nie wiemy kto gdzie
          kiedys tam bedzie w naszym zyciu, ktore badz co badz jest dlugie i
          pelne niespodzianek;) zawsze tez mozna rozwiazac tego typu sytuacje
          bardzje ze tak powiem kompromisowo: wziac 'za chabety' mlodego
          czlowieka i pokazac lodowke czy czajnik z woda i miejsce gdzie leza
          herbatki (czy kawe, jesli pije). niby 'na przyszlosc zebys wiedzial'
          a tak naprawde mowiac: nastepnym razem wez sobie sam i nie pytaj
          mnie:) eeeee tam nie ma o co toczyc bojow. zeby tylko
          takie 'problemy' byly:)
    • kasiulaaa11 Re: Nie podałam herbaty - czy to problem ? 28.09.07, 10:22
      Na pocieszenie dodam, ze mialam podobna sytuacje. Do mojego
      owczesnego Prezesa przyszedl syn i sama sie zastanawialam, czy
      zaproponowac mu cos do picia. W koncu zaproponowalam, a on na
      to:"Nie, bez przesady". I usmiechnal sie.
      Nie masz czym sie zadreczac, jesli chce cos do picia, to sam to
      powie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka