Dodaj do ulubionych

Czy mieć skrupuły?

07.06.05, 13:35
Wolne kobiety w wieku 30-35 lat mają problem ze znalezieniem partnera. Rzeczywiście nie bardzo jest w czym wybierać, ale przeoczają jedną możliwość-odrzucają z zasady żonatych. Nie wszyscy żonaci zainteresowani są tylko niezobowiązującym seksem. Wielu z nich jest faktycznie nieszczęśliwych w związkach, gdyż poprostu z takich czy innych powodów źle wybrali, a ich nieatrakcyjne żony w najlepszym przypadku zaniedbują ich. Jeśli trafiliby na odpowiednią kobietą istnieje duże prawdopodobieństwo, że zmieniliby żonę, mimo kosztów z tym związanych.
Dlaczego niezamężne kobiety miałyby rezygnować ze swojego i przyszłego partnera szczęścia tylko z powodu obrączki?
Jeśli nie zaryzykują to 3 ludzi będzie nieszczęśliwych, podczas gdy mogłaby to być tylko jedna.
Obserwuj wątek
    • mamdylemat Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 13:37
      hmm... twoja zona tez sie czuje zaniedbana?
      • pink.freud Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 13:40
        Czy to propozycja?:)))
        Nie pomyślałem o tym, a faktycznie mogłoby to być najlepsze wyjście dla wszystkich zainteresowanych, jeśli żona też źle czuje się w związku.
        • mamdylemat Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 13:42
          e tam od razu propozycja...
          ja szczesliwie nieposzukujaca jestem.
          • pink.freud Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 13:44
            A czemu bajerujesz nieletnich, którzy marzą, żeby Cię ukarać?;)))
            • mamdylemat Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 13:46
              niestety, nic nie moge poradzic na pierwotniaki umyslowe.
              • pink.freud Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 13:48
                Może coś w sobie masz i prowokujesz nieświadomie?;)))
                • mamdylemat Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 13:50
                  moze...
                  • pink.freud Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 13:50
                    Jednak bajerujesz:)))
                    • mamdylemat Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 13:53
                      eeeee tam...
                      • pink.freud Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 13:54
                        A czemu tak bez przekonania?:)))
    • domina19 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 13:38
      tu chyba nie chodzi o skrupuły jeżeli obie stron sie kochaja;)
      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 13:42
        Chodziło mi o pomijanie przez głupie skrupuły z zasady żonatych i niedawanie w ten sposób sobie szansy aby się zakochać:)))
        • domina19 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 13:45
          nie, nie warto pomijac:))
          • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 13:47
            Szkoda, że nie każda to wie:)))
            • domina19 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 13:50
              raczej kazda to wie ale morale tez jest wazne:)
              • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 13:54
                Myślisz, że w tak ważnej kwestii jak partner na resztę życia dla nienajmłodszej już kobiety morale jest ważne, to chyba kwestia odwagi, a raczej strachu przed tym co powiedzą inni.
                • domina19 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 13:56
                  odwaga i co powiedza inni juz raczej nikogo nie obchodzi, a jeszcze jest
                  problem taki... dzieci w jego zwiazku;)
                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 13:59
                    Jeśli warto, to chyba można przeboleć alimenty;)))
                    • domina19 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:02
                      alimenty to pestka, w koncu pieniadze szczescia nie daja ale co to dzieci sa
                      winne...:)zeby sie chowac bez ojca
                      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:04
                        Ale jak rodzice nie zgadzają się, to też niedobrze dla dziecka, zresztą można je widywać. W praktyce to jednak nie dzieci, a alimenty najbardziej bolą faceta i jego nową żonę;)))
                        • domina19 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:08
                          faceta chyba najmniej boli a przyszłą to na pewno:)
                          • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:17
                            Fakt, przyszłą bardziej:)))
                            • domina19 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:24
                              a co masz taką na oku?:)
                              • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:25
                                A czemu pytasz?;)))
                                • domina19 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:25
                                  chyba ciekawość:))
                                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:30
                                    Ciekawska i lubi dominować?;)))
                      • mamdylemat ze sie tak wtrace... 07.06.05, 14:07
                        wierz mi, ze lepiej, by sie chowaly bez ojca niz w domu, gdzie ojciec jest
                        figurantem.
                        • domina19 Re: ze sie tak wtrace... 07.06.05, 14:09
                          racja;)
    • landrynka8 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 13:56
      pewnie, nie ma co się pękac.
      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 13:58
        Czyli to taka zasłona dymna, bo dużo pań zarzeka się, że na żonatego nie spojrzy?:)))
        • landrynka8 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:05
          przecież ludzie przważnie na siebie patrzą, no nie?
          • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:07
            Nie z każdego patrzenia wynika od razu bzykanko:)))
            • landrynka8 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:08
              głodnemu to i chleb na myśli.
              • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:11
                No właśnie po co się zarzekają, jak wygłodzone?;PPP
    • trzydziecha1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:08
      A ja sie tak tylko zapytam, Czy w zwiazku z tym faceci powinni się interesować
      mężatkami?
      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:10
        Meżatki cieszą się największym wzięciem:))) Są dyskretne i nie ciągną do ślubu;)
        • trzydziecha1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:11
          Nie wiedziałam! ;PPPP
          • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:12
            No z tą dyskrecją może przesadziłem, ale z powodzeniem nie, wystarczy, że tylko jesteś zadbana:)))
            • trzydziecha1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:16
              Jestem, ale co z tego? ;PPPP
              • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:18
                Korzystaj:)))))
                • trzydziecha1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:20
                  ale w kontkście Twojego wątku chodzi chyba o coś innego? Że faceci mają lecieć
                  na mnie stadami z nadzieją, że może jestem w nieszczęśliwym związku i sie dla
                  nich rozwiodę, czty jakoś tak...:P
                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:24
                    Ooops.. faceci lecą tylko na mężatki, które mimo ,że narzekają na męża nie zamierzają się z nim rozwodzić, te z dziećmi są najbezpieczniejsze;)))
                    • trzydziecha1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:26
                      Wiedziałam :DDDD Stąd te powodzenie! ;DD
                      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:28
                        Jak tak to może ustawię się w kolejce;)))
                        • trzydziecha1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:30
                          Tak w ciemno????
                          Chłopie, odwazny jesteś :PPPP
                          • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:32
                            Ślij fotki i akt ślubu;PPPP
                            • trzydziecha1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:34
                              hehehe.... dziecka też? ;PPPP
                              • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:37
                                Tylko jeeedno? ;)))
                                No cóż.. kto nie ryzykuje, nie jedzie:)))
                                • trzydziecha1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:37
                                  Oj Pink, Ty sie kiedyś wkopiesz z tymi obiecankami :PPPP
                                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:39
                                    Sprzedawaj dziecko i nie strasz:)))
                                    • trzydziecha1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:47
                                      O nie!!!!
                                      Drugiego takiego nie kupię :DDDD
                                      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:50
                                        Czemu myslisz zaraz o zarobku?:P
                                        Myślałem o dziadkach:)))
                                        • trzydziecha1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:04
                                          No way :DDD
                                          • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:08
                                            :)))))))))))))))
                                            Ładnie tak podpuszczać?;)))
                                            • trzydziecha1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:08
                                              A co mi pozostało?? chlip chlip :PPP
                                              • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:13
                                                No nie płacz już.. wstrzemięźliwość i wierność małżeńska też ma swoje dobre strony.. chyba:)))
                                                • trzydziecha1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:17
                                                  Nieeee no kto powiedział, ze zwiazana jest ze wstrzemięźliwością?????
                                                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:29
                                                    ;)))))))))))
    • asienka32 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:10
      pink.freud napisał:

      > Wolne kobiety w wieku 30-35 lat mają problem ze znalezieniem partnera.
      Rzeczywiście nie bardzo jest w czym wybierać, ale przeoczają jedną możliwość-
      odrzucają z zasady żonatych. Nie wszyscy żonaci zainteresowani są tylko
      niezobowiązującym seksem. Wielu z nich jest faktycznie nieszczęśliwych w
      związkach, gdyż poprost u z takich czy innych powodów źle wybrali, a ich
      nieatrakcyjne żony w najlepszym przypadku zaniedbują ich. Jeśli trafiliby na
      odpowiednią kobietą istnieje duże prawdopodobieństwo, że zmieniliby żonę, mimo
      kosztów z tym związanych.
      > Dlaczego niezamężne kobiety miałyby rezygnować ze swojego i przyszłego
      partnera szczęścia tylko z powodu obrączki?
      > Jeśli nie zaryzykują to 3 ludzi będzie nieszczęśliwych, podczas gdy mogłaby
      to być tylko jedna.

      Z prostej przyczyny. Facet mysli przy pomocy pewnej czesci ciala. Na widok
      innej kobiety, czesto mlodszej jest gotowy rzucic zone, dzieci.... potem
      okazuje sie, ze cud-trzydziestka jest taka sama zolza jak malzonka, z zespolem
      napiecia przedmiesiaczkowego i tlustymi wlosami jak siedzi w domu.
      Tyle, ze rodzina dawno rozbita i powrotu nie ma.
      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:15
        Na ogół jest młodsza i może dać facetowi parę szczęśliwych lat, zanim nie skwaśnieje, a jeśli facet myśli poważnie o związku z nią to nie musi się z nią żenić, w ten sposób będzie się stale starała.
        • domina19 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:16
          problem w tym ze to zazwyczaj facet przestaje sie starac:)
          • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:21
            Jeśli chodzi o tycie to obstawiałbym jednak kobietę;)))
            To jak przebiega małżeństwo zależy w 99% od kobiet. To one są specjalistkami od uczuć, faceci są prości w obsłudze:)))
        • mamdylemat Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 14:17
          to nie musi sie˛ z nia˛ z˙enic´
          > , w ten sposób be˛dzie sie˛ stale stara?a.

          no! i o to chodzi!
          • pink.freud Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 14:19
            Tak, wolne związki są lepsze:)))
            • mamdylemat Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 14:24
              nie wolne... (hehehe... az tak nowoczesna nie jestem). po prostu partnerskie.
              • pink.freud Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 14:26
                Masz na myśli takie, w których facet podpisał cyrograf i robi dobrą minę do złej gry, bo trzymasz go za jaja?;)))
                • mamdylemat Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 14:28
                  bron boze!
                  cholera! co za ludzie?!?!?!
                  a mowi sie, ze to kobiety w dzisiejszych czasach jak wyglodzone harpie sie
                  zachowuje i mysla...
                  • pink.freud Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 14:33
                    ???
                    Co masz na myśli?
                    • mamdylemat Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 14:35
                      ze nikogo za jaja trzymac nie zamierzam.
                      no, chyba ze na wyrazne jego zyczenie.
                      • pink.freud Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 14:38
                        O rany, to jesteś jedną z tych, których trzeba się prosić?;PPP
                        • mamdylemat Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 14:43
                          bynajmniej.
                          rzecz w tym, ze nie odmawiam niczego, czego sama odmowic sobie nie moge i tyle.
                          • pink.freud Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 14:48
                            Ech.. strasznie wyrachowanie to brzmi:)
                            Rozumiem, że w takim przypadku nie każdy rodzaj seksu wchodzi w rachubę?;PPP
                            • mamdylemat Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 14:55
                              no pieknie... to i wyrachowana jestem...
                              ech zycie...
                              • pink.freud Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 14:58
                                Na wyrachowanie najlepszy gorący kochanek:)))
                                Może jednak daj się ukarać;PPP
                                • mamdylemat Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 14:59
                                  alez ja jestem niezwykle zadowolona z systemu kar i nagrod przewidzianych w
                                  programie zycia z be.
                                  czegoz wiecej pragnac?
                                  • pink.freud Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 15:02
                                    Pewnie.. czemu się nie zapomnieć i nie korzystać:)))
                                    • mamdylemat Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 15:05
                                      ?????
                                      • pink.freud Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 15:07
                                        Zrozumiałem, że chciałabyś zaszaleć z boskim, a Ty co miałaś na myśli?:)))
                                        • mamdylemat Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 15:09
                                          to bardzo tendencyjnie zrozumiales.
                                          i chyba nie bardzo wiem, o kim mowisz.
                                          • pink.freud Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 15:14
                                            A co to znaczy be?
                                            • mamdylemat Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 15:15
                                              zapytaj margie.
                                              ona poznala mojego wielkiego czlowieka.
                                              • pink.freud Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 15:21
                                                Cenna to przyjaciółka, która potrafi docenić męża swojej najlepszej przyjaciółki;)))
                                                • mamdylemat Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 15:23
                                                  fiu, fiu... alez pana na madrosci ludowe wzielo...
                                                  • pink.freud Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 15:27
                                                    Lubisz eksperymentować i nie lubisz mądrości ludowych?;)))

                                                  • mamdylemat Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 15:29
                                                    a dlaczego ty sie tak interesujesz moja osoba?
                                                  • pink.freud Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 15:31
                                                    Jak to? Przecież jesteś gościem na moim wątku:)
                                                    Mam Cię zaniedbywać?;)))
                                                  • mamdylemat Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 15:37
                                                    alez nie musisz sie czuc zobowiazany hehehe
                                                  • pink.freud Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 15:44
                                                    O.k. rozgość się:)
                                                    Piwo w lodówce, gumki na stoliku;)))
                                                  • mamdylemat Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 15:45
                                                    piwka nie pije, gumek nie uzywam, ale dziekuje za troske.
                                                  • pink.freud Re: Czy miec´ skrupu?y? 07.06.05, 15:57
                                                    Powiedz tylko co potrzebujesz, nie krępuj się:)))
    • margie Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:25
      Problem polega na tym, ze jezeli zonaty mezczyzna jest nieszczesliwy w zwiazku,
      to powinien odejsc, a nie szukac przygod na boku. Uczciwosc powinna jednak
      zobowiazywac.
      • domina19 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:26
        chyba masz racje
      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:29
        To raczej kobiety trzymają się gałęzi, zanim złapią się następnej;PPP
    • domina19 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:34
      :)) a jak kobieta nie lubi i nie jest ciekawska?
      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:41
        Ale czego nie lubisz, bo nie zrozumiałem, ciekawska to chyba jesteś;)))
    • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:48
      To może niech sie rozwiodą jak sa nieszczesliwi, jaki problem. A potem moga
      poznac druga zonę i wszyscy beda szczesliwi. odpowiedz dlaczego sie nie
      rozwioda? Nierozumiem. Wszyscy 3 beda wtedy szczesliwi. Znalam takich co
      poznali dziewczyne bo byli tacy nieszczesliwi w małżeństwie, a potem jak
      biedaczka sie zakochala (oni niby tez) to nagle zrobilo im sie zal żony i nie
      chcieli jej zostawic.
      • pauda kochanka na okres przejściowy 07.06.05, 14:53
        gdy zona nie rozumie, gdy wcale ze soba nie spią itd.

        ja znam takiego nieszczesliwego misia ktory sie nawet bohatersko rozwiodl po
        latach, ale bynajmniej nie dla tej ktorej płakał w biust jak to mu zle i która
        chciala go ze tego zlego malzenstwa uratowac dla ich miłosci
        odstawil na bok zone i zaangazowana kochanke i jako wolny strzelec ugania sie za
        dwudziestolatkami

        glupia baba co sie za zonatego bierze.
        • pink.freud Re: kochanka na okres przejściowy 07.06.05, 14:56
          Czasami poprostu nie ma wolnych i musi ryzykować.
      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:54
        Z rozwodem zawsze jest problem i jest to paskudne przeżycie dla obu stron, jeśli nie ma motywacji, odkłada się go w nieskończoność, tym bardziej jeśli są dzieci.
        Faktycznie nie kazde uczucie jest na tyle mocne, aby zdecydować się na rozwód.
        • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:59
          pink.freud napisał:

          > Z rozwodem zawsze jest problem i jest to paskudne przeżycie dla obu stron,
          jeśl> i nie ma motywacji, odkłada się go w nieskończoność, tym bardziej jeśli są
          dzie ci.> Faktycznie nie kazde uczucie jest na tyle mocne, aby zdecydować się na
          rozwód.


          Jesli jest juz kochanka to dla niej tez jest to rowniez paskudne przezycie,
          zona, dzieci wieszaja na niej psy, nieraz jej sie za to oberwie bezposrednio ze
          po meza innej lapy wyciagnela. A dla zony jest to paskudne upokorzenie gdy
          facet odchodzi do innej. Dzieciaki tez przezywaja pieklo.
          Jesli facet jest na poziomie, to nie czeka az go inna kobieta ze zlego
          malzenstwa uratuje tylko sie rozwodzi.
          • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:06
            Poziom poziomem, a życie życiem, często dopiero kochanka pomaga facetowi uwierzyć w siebie i daje mu zastrzyk energii, by mógł się rozwieść.
            • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:07
              A po co komu taka sierota co bez wsparcia nic sam nie potrafi oprocz biadolenia
              jak mu sie zycie zle uklada?
              • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:09
                W małżeństwie to nie faceci biadolą:)))
                • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:10
                  Ja mowie o tym co poza malzenstwem.
                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:28
                    Może facet lubi sprawiać przyjemność kochance, która ma mozliwość go pocieszać:)))
                    • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:29
                      Myslisz ze to przyjemnosc? bleeeeee
                      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:33
                        Myślę, że to należy do rytuału i to lubią, czują się wtedy potrzebne i mają nadzieję, że facet dla nich rzuci żonę:)))
                        • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:40
                          Ale to o co ci chodzi. Przeciez sam je na wstepie do tego rytualu zachecasz, ze
                          to jedyne wyjscie by miec swojego meza. Tylko nie zauwazasz , ze 3/4 z tego to
                          kompletna porazka bo facet wyseksowany wracxa do nudnej ale swojej zony, czesc
                          konczy sie rozwodem ale nie szczesciem kogokolwiek z uczestnikow, jeszcze
                          mniejsza jest potem szczesliwa w innych zwiazkach a nikly procent zeni sie po
                          raz kolejny z milosci a nie dla potrzeby wspolnych rozliczen podatkowych.
                          • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:46
                            Zgadza się, ale w wieku 35 lat nie przebiera się i warto zaryzykować dla tych 25%.
                            • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:52
                              Zle policzyles. Szczescie z odbitym innej męzem to o wiele wiele mniej niz 25%.
                              Ale jesli chodzi tylko o "stan posiadania małżonka" to radze szykac wsrod
                              starych kawalerów niż odbijac innym męzów, bo ostatnie o czym myślą tacy swieżo
                              rozwiedzeni to kolejny slub. I predzej taki zwieje gdzie pieprz rosnie niż da
                              sie zaciagnac do USC.
                              • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:55
                                Skąd wiesz jaki to procent? Nie musi żenić się od razu, czas leczy rany:)))
                                O kawalerach sobie tu przeczytaj:)))
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28581&w=23042923&v=2&s=0
                                • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:59
                                  Nie bedz naiwny. Jak sie nie ozeni od razu, to kobieta nie bedzie znala dnia ani
                                  godziny jak gosc odfrunie lekko ku następnej.
                                  Jak nie potrzebuje męza to nie ma sensu rozbijac cudzego malzenstwa. facet jako
                                  kochanek jest duzo fajniejszy niz jako bekajacy, nieogolony, rozwalony przed
                                  telewizorem mąż z ciaglymi prestensjami i malzenskim seksem.
                                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:12
                                    Dlaczego miałby odfruwać, jeśli jest atrakcyjna, a w wolnych związkach obie strony faktycznie bardziej sie starają:)))
                                    • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:14
                                      Jesli ona tez rozwodka to ok. Ale jesli ona panna a on odbity innej małzonek to
                                      jej zalezy na slubie a on najczesciej nie chce drugi raz sie w to pakowac.
      • expost Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:57
        A ja znam taką jedną wyrachowaną zołzę co poznala żonatego a potem sie
        zdziwiła , ze jednak ją, biedaczkę kopnął w dupę i poszedł do żony i dziecka.
        (i nie mówię tu o sobie;)
        • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 14:59
          Dlaczego cieszysz się, że komuś sie nie udało?
          • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:04
            A dlaczego masz tendencyjne pytania ?:))))
            Przeciez tu udało sie, zonie, mezowi, dzieciom, rodzinie. Tylko jakiejs obcej
            kobiecie nie, więc o co chodzi?
            • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:35
              Myślisz, że facet taki szczęśliwy wrócił do żony, a żona mu wybaczyła i dzieci tego nie odczuły i tworzą dalej szczęśliwą rodzinkę?:)))
              • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:53
                a myslisz ze kochanka taka szczesliwa jesli facet ciagle chodzi do bylej zony,
                "bo dzieci odwiedza" ??
                • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:59
                  Jeśli jest dojrzałą osobą, to potrafi zaufać i zostawić partnerowi odpowiedni luz:)))
                  • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:01
                    nie nie nie, nie o luz mi chodzi :))))))) ma byc odpowiednie naprezenie! inaczej
                    nic z tego!
                    • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:07
                      :))))))
                      Fajnie, że lubisz jak jest ciasno, nie wszystkie panie na to idą;PPP
                      • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:09
                        Znowu nie rozumiesz. chyba jednak nie dysponujesz odpowiednim sprzetem by
                        gdziekolwiek bylo ciasno.
                        • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:20
                          A już się chciałem spytać, czy jesteś mężatką;)))
                          Aż mnie coś posmyrało po grzbiecie.. to jaki sprzęt potrzebujesz do tego gdziekolwiek?:PPP
                          • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:21
                            idz sie smyrac do zony zboczencu!:))))))
                            • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:23
                              No tak narobiłaś smaka i nie jesteś nawet żoną:PPP
                              • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:26
                                twoja na pewno nie :)))))

                                (:-/ mam nadzieje)
                                • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:29
                                  Jak bedziesz ciągle uciekać, to Cię nikt nie złapie, nie lubisz smyrać?;)))
                                  • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:32
                                    przeciez podobno nie o to chodzi by zlapac, ale by gonic?
                                    • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:36
                                      Każda tak mówi, że nie łapie, a później pcha wózeczek:)))
                                      Zasadniczo chodzi o to, żeby smyrać;)))
                                      • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:37
                                        i od razu wózeczek??? taki chętny jestes?
                                        • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:41
                                          Mój brzuch, moja sprawa.. to nie twoje motto? Pytasz się faceta o zdanie?:)))
                                          • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:44
                                            zaraz zaraz, najpierw musze sprawdzic czy sie twoje geny nadają,
                                            metryki do czwartego pokolenia wstecz dostarcz i aktualne badania.
                                            no. masz czas do jutra.
                                            przyjde sprawdzic.:)))
                                            • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:48
                                              Samo odpowienie naprężenie Ci nie wystarczy?;)))
                                              Ale to obowiązuje w obie strony:)))
                                              • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:49
                                                naprezenie ?:))))))
                                                • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:57
                                                  No jeśli ma być już naprężenie, to w obie strony, nie jestem miłośnikiem naleśników i cytrusów:)))
        • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:04
          i co żyli długo i szczęślwie? Ja bym takiego meża też w d... kopnela,bo co mi
          po takim. Ale ważniejsze sa pozory, niż wlasne szczęście, lepiej udawac przed
          innymi ze jest super.
          • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:06
            slimaczek1 napisała:

            > i co żyli długo i szczęślwie? Ja bym takiego meża też w d... kopnela,bo co mi
            > po takim.



            Uwazaj!:))) Tym sposobem zostaniesz samotna i jedyne co bedziesz mogla zrobic to
            odbic jakiejs kolejnej kobiecie meza.
            • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:09
              :))))))))
            • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:11
              "Tym sposobem zostaniesz samotna i jedyne co bedziesz mogla zrobic t"

              a kobieta ktora maz zdradza nie jest samotna? Wspolczuje takiego szcześcia.
              Może tylko na pokaz, ze ma rodzina i nic poza tym.
              • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:16
                slimaczek1 napisała:

                > a kobieta ktora maz zdradza nie jest samotna? Wspolczuje takiego szcześcia.
                > Może tylko na pokaz, ze ma rodzina i nic poza tym.


                A moze żona go normalnie kocha. Nie wie o kochance, on tylko kochance opowiada
                ze ta żona to nie ideał o jakim marzyl... Na podstawie jego słów kochanka buduje
                sobie obraz jegpo złego małżenstwa i zaczyna działać. Zona dowiaduje się ostatnia...
    • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:08
      a gdyby tak zona odpuscila (bo i tak juz jej nic po mezu ktory ja nie kocha),
      to mialaby szanse tez jeszcze spotkac swoja milosc i bylyby nie 3 osoby
      szczesliwe ale 4.
      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:11
        Zostałaby kochanką żonatego i wtedy byłyby szczęśliwe 4 z 5 osób. To dobry wynik :)))
        • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:15
          a czy ty pink.freud przypadkiem nie należysz do tych meżczyzn co to maja
          kochanke, a żal im zony i teraz "biedactwa" nie wiedza co zrobic. Slaby facet,
          ktory nie umie podjac meskiej decyzji to chociaz poszaleje na necie
          • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:23
            A kto pyta?;)))
            Z mężatką to można poszaleć i poza netem:)))
            • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:36
              jak masz potem na kolanach wracac do zony i prosic o przebaczenie, zastanowsie:)
              • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:38
                Nie wychylisz się ze skorupki?;)))
                • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:50
                  a co szukasz naiwnej 30-35 latki? Ty bys sie dla takiej rozwiodł, jakbys był w
                  roli swojego bohatera ( o ile nim nie jestes)?
                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:52
                    Jesteś naiwna czy 35-latka?:)))
                    • expost Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:53
                      Ona jest i naiwna i 35 latka;)
                      • pauda Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:54
                        coscie sie tak 35latek doczepili?
                        • expost Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:56
                          A tak jakoś...;)
                    • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:56
                      a ktora wolisz?
                      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:02
                        Uważaj, jak ślimaczek sam nie chce wyskoczyć na patelnię, to mu się rozgniata skorupkę;)))
                        • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:09
                          nie dal bys rady:)
                          • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:22
                            Nie lubisz patelni?;PPP
                            • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:28
                              to jak jestes bohaterem swojego posta czy nie? co tak zmieniasz temat?
                              • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:30
                                Jak to, lizanie patelni nie jest na temat?;)))
                                • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:32
                                  chyba ze nic innego ci juz nie pozostalo
                                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:39
                                    Szkoda, że nie lubisz:)
                                    I tak wszystko po bożemu?:)))
                                    • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:42
                                      czego nie lubie?
                                      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:45
                                        Chyba faktycznie masz twardą skorupkę, zapytaj męża;)))
                                        • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:47
                                          nie mam meza
                                          • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:53
                                            Nie wiem czy to dobre wytłumaczenie;)))
                                            Nie lubię sobie strzępić jezyka, musiałbym Ci pokazać, a jak nie jesteś mężatką to sama rozumiesz:)))
                                            A czemu podpuszczałaś koleżanki z tym mężem?:)))

                                            • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:56
                                              ja nie powiedzialam im ze mam meza, ajkbys dokladnie czytal
                                              • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 17:03
                                                To kogo miałaś na myśli, jak pisałaś, że siedzi koło Ciebie?;)))
                                                • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 17:07
                                                  Ciebie:)
                                                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 17:11
                                                    To jestem szybszy niż myślałem:)))
                                            • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 16:59
                                              no chyba ze cudzego:):):)
                                              • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 17:04
                                                To jednak lubisz:)))
                                                • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 17:05
                                                  co lubie?
                                                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 17:11
                                                    Cudzych mężów;)))
                                                  • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 17:12
                                                    tylko jednego, wyjatkowego
                                                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 17:14
                                                    Jesteś 16-tką, czy tak Ci zostało?;)))
                                                  • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 17:18
                                                    nie rozumiem? Dlaczego 16-latka?
                                                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 17:19
                                                    A skąd te teksty o wielkiej miłości?:)))
                                                  • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 17:21
                                                    bo taka wlasnie przeżywam
                                                  • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 17:20
                                                    i myslisz ze zainteresowal by mnie taki post jak bym byla 16 ka?
                                                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 17:24
                                                    Dlatego się nie upieram, mozliwe, że jesteś 35-tką i tylko Ci tak zostało:)))
                                                  • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 17:25
                                                    troche przesadziles z tymi 35
                                                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 17:28
                                                    Ale tylko trochę;)))
                                                  • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 17:27
                                                    widziales ci pisaly kobiety o twojej historii. Napisz co byś zrobil jak bys byl
                                                    takim facetem, rozwiodl bys sie?
                                                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 17:31
                                                    Co pisały i o jakiej historii?
                                                  • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 17:39
                                                    Nudzisz. Co z Ciebie za facet jak kobieta sie z toba nudzi?
                                                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 08.06.05, 01:19
                                                    A nie możesz poprostu powiedzieć o co Ci chodzi?:)))
                                                    Jak już muszę się domyślać, to masz pewnie 33lata i poderwał Cię żonaty;)
                                                    Nie da się prosto odpowiedzieć na Twoje pytanie, bo to zależy od wielu rzeczy. Żonaci wyrywają na ogół albo młode laski, które jeszcze chcą się bawić albo jeszcze chętniej mężatki. Wolne kobiety w wieku 30-35 lat omijają szerokim łukiem (jeśli mogą wybierać). Jeśli Cię poderwał, a ma kasę i nie jest wybrakowany, to znaczy, że jest Tobą poważnie zainteresowany (gdyż w przeciwnym razie wziąłby sobie młodszą lub mniej kłopotliwą) i może rzucić dla Ciebie żonę. Jeśli nie ma kasy lub jakichś innych zalet mógł się Tobą zainteresować, bo nie mógł wyrwać nic innego (30-tki są łatwe do zbajerowania) i chodzi mu tylko o seks.
                                                    Ale tak naprawdę ciężko jest cokolwiek powiedzieć nie znając Twojego wyglądu, w ogóle dyskusje i porady w takich wypadkach, jak się nie wie jak wygląda rozmówca, są często chybione i trochę bez sensu.
      • expost Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:12
        A jak na razie mimo wielu trudności związanych ze zdradą, żyją dla siebie i
        mimo, że dla niektórych brzmi to dziwnie sa szczęśliwi. Mąż przyznał, że to
        jego największy i niewybaczalny błąd, żona już przechorowała...cieszą się sobą
        i dzieckiem.
        Czy zawsze trzeba odpłacać złym za zło?
        Jeżeli ktoś z was nie rozumie tego, to znaczy, że nigdy tak naprawdę nie kochał
        i nie zna tego uczucia.
        • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:16
          JAK SIE KOCHA TO SIE NIE ZDRADZA. a LUDZIOM BARDZIEJ ZALEZY NA POZORACH NIZ NA
          PRAWDZIWEJ MILOSCI.
          • expost Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:22
            Zgadzam się w całej rozciągłości....ale kto nie popełnia błędów? Nawet tych
            najgorszych? Gdyby nie kochał zony to by pewnie od niej odszedł a nie przyłaził
            na kolanach z prośba o wybaczenie....i nie byłby w stanie wytrzymać tego co u
            nich w domu sie działo....a wytrzymał wszystko.
            • slimaczek1 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:28
              widocznie nie wytrzymal skoro zdradzil, nie mam takich doswiaczen, ale czy
              przychodza na kolanach, to chyba raczej żony nie chca ich puscic, dla pozorów
              nie milosci.
              • expost Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 15:35
                O ile wiem to żona wykopała go z domu....i co? Pan mężuś błagał o wybaczenie..a
                kochanka dostała po dupie i tyle...
      • pauda a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszczą... 07.06.05, 15:13
        A jakby mieli pięcioro dzieci, i one tez odpuscily tatusia, to razem by
        bylo......niech policze..... osmioro szczesliwych! i jeszcze dobrze zeby
        odpuscili tesciowie:)))


        • slimaczek1 Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 15:20
          A JAK RODZICE SA NIESZCZESLIWI TO DZIECI SA SZCZESLIWE?poza tym ojcem mozna
          nadal byc dobrym. Mowie tak bo taram sie zrozumiec druga strone i nie myslec
          stereotypowo.
          • pauda Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 15:27
            Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. Sa ludzie i ludziki. Nie trzeba zdrady
            by byc nieszczesliwym w malzenstwie. A małzenstwo to maz i zona. To sa dwie
            strony. Kochanka/ek to trzecia strona.
            • slimaczek1 Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 15:30
              jak sam autor posta napisal kochanki raczej nie sa zainteresowane zonatymi,
              wiec to ci mezowie sa bardzo zdeterminowani podrywajac kochanke, a gdzi w tym
              zcasie jest zona?
              • pauda Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 15:43
                A gdzie w tym czasie jest twoj facet? :) Wiesz o nim wszystko w kazdej
                sekundzie? Moze wlasnie swiergoli sobie na gg z jakąs wyzwolona mężatką?
                Zareczysz głowa że nie?
                Myslisz, ze robi to na oczach zony? Że musi szukac usilnie kochanki? Jak ma
                doobry bajer to zlowi naiwna szybciutko, i nawet taka nie zapyta czy jest
                żonaty, a on sie przeciez chwalic nie będzie.
                • expost Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 15:45
                  Paudo..swięta racja...slimaczek ma chyba malutkie doświadczenie w tym temacie
                  albo jest tą trzecią;))
                • slimaczek1 Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 15:54
                  teraz jest obok mnie i ma tyle szczescia ze nie musi go szukac u kochanki, nic
                  mu nie brakuje.
                  • expost Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 15:56
                    Teraz obok ciebie a za chwile obok innej;)
                    • slimaczek1 Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 15:59
                      a co czekasz na takiego?
                      • expost Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:01
                        Wyobraz sobie, że nie.
                    • slimaczek1 Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:02
                      Zrozumcie prosze, nigdy nie ma gwarancji czy nie trafi sie na kogos kto albo
                      jest juz zajety albo nas nie zdradzi. To zalezy czy jest prawdziwa milosc czy
                      nie, jak jest to nie da sie pewnych rzeczy przeoczyć. Na sile nie da sie zdobyc
                      milości.
                      • pauda Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:10
                        milosc prawdziwa to najbardziej wyswiechtany frazes jaki znam.
                        kazdy do kochanki o niej opowieda
                        • slimaczek1 Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:15
                          jak juz opowiada to nie milość, bo prawdziwa sie okazuje a nie o niej mowi
                          • pauda Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:17
                            ach, marzycielka. uwaga ziemia.
                  • pauda Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:06
                    slimaczek1 napisała:

                    > teraz jest obok mnie i ma tyle szczescia ze nie musi go szukac u kochanki, nic
                    > mu nie brakuje.


                    No widzisz. Dokładnie to samo mowila moja znajoma. Miesiac pozniej jej uroczy
                    malzonek ktory wyjechal na weekend w interesach ,w pewnej wypoczynkowej
                    miejscowosci nieopatrznie wpadl na ich sąsiadow ktorzy także tam się wybrali na
                    weekend. Były godziny poranne, a tenze małżonek prowadził za raczke wtulona w
                    niego znajomą rodziny.
                    Wszystkiego najlepszego.
                    • expost Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:09
                      Również wszyskiego najlepszego slimaczku. Spadam do domu:)))
                    • slimaczek1 Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:13
                      jednak czegos mu brakowalo. a swoja droga te naiwne zony i wyjazdy w
                      interesach...
                      • pauda Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:16
                        Ślimaczku... lubie cie, ale nie badz taka naiwna, to twoje usprawiedliwianie
                        faceta i zwalanie na te drugą... odbije ci się to czkawką. i niestety w
                        rzeczywistosci a nie na forum.
                        • slimaczek1 Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:25
                          ja nikogo nie usprawiedliwiam, nikt nie chce znalezc sie w takiej sytuacji ale
                          nie popadajmy w jakas traume. Wierze w normalne zwiazki bez zdrady i uczciwe
                          zony i mezów. tylko podsunie sie niektórym kobietom taki temat to od razu
                          wypowiadaja sie jakby to ich mialo spotkac. Spokojnie. A poza tym to wszystko
                          jest bardziej skomplikowane, szcególnie jak chodzi o uczucia.
                          • pauda Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:30
                            > A poza tym to wszystko
                            > jest bardziej skomplikowane, szcególnie jak chodzi o uczucia.


                            Bynajmniej. To kolejna sciema. Wszystko jest bardzo proste, dopki nie zaczyna
                            sie samemu plątac. A życ uczciwie nie da sie podwojnie.
                        • slimaczek1 Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:27
                          Zobaczcie dziewczyny, tylko spróbowalam spojrzec na to od drugiej strony, a wy
                          juz wyrazacie swoja niechec do mnie, ironicznie zyczac mi wszystkiego dobrego.
                          • pauda Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:31
                            z ktorej strony ????????????

                            z zadnej nie spojrzalas, jedynie pokazalas ze jestes naiwna, wierzysz w ciemno
                            facetowi, uwazasz "ze ciebie to nie spotka".
                            • slimaczek1 Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:34
                              a co am czekac az mnie spotka?
                              • pauda Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:37
                                A rob co chcesz.
                        • slimaczek1 Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:31
                          jestes wrozka?
                          • pauda Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:38
                            Prorokini Joanna.
                            • slimaczek1 Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:46
                              a tak naprawde to autor tego posta to niezly prowokator!
                              • pauda Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:48
                                niby dlaczego? jak wiekszosc na forumach
                                • slimaczek1 Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:52
                                  tak sobie pomyslalam
                      • slimaczek1 Re: a jak tak wszyscy sie puszczą...tfu! odpuszcz 07.06.05, 16:18
                        w wypoczynkowych miejscowosciach..
    • sara67 Re: Czy mieć skrupuły? 07.06.05, 22:37
      nie chce mi sie czytać wszystkich postów ale pokusiłam sie na odpowiedź, po 18
      latach rozwiedlismy się, od ponad roku jestem sama, zakochałam się w żonatym,
      (nui==ie dlatego się rozwiodła, najpierw był rozwód)on we mnie też, od dawna
      nie kocha żony, z którą nigdy nie było mu dobrze, przy mnie czuł się prawdziwym
      facetem ale skrupuły wzięły górę, bardzo kocha córkę i dla niej jest w stanie
      się poświęcić by miała ojca, zaryzykowałam i cierpię i teraz są nieszczęśliwe
      trzy osoby
      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 08.06.05, 01:25
        Może nie potrafisz go zmotywować, żona wie o Tobie?
        • sara67 Re: Czy mieć skrupuły? 08.06.05, 19:51
          czy to do mnie pytanie? było dobrze zanim ona się dowiedziała, jak zaczęły się
          awantury w domu i inwigilacje, włamywanie sie na jego GG, sprawdzanie itp. to
          zaczął się wycofywać bo w domu nie było spokoju i córka to przeżywała. niby jak
          mam go zmotywować? obojgu było nam cudownie, mówił, że nigdy przedtem nie było
          mu tak dobrze (pod wieloma względami), nigdy wcześniej nie słyszał komplementu
          choć jest odpowiedzialnym i wartościowym człowiekiem. i co z tego wynika? nadal
          utrzymujemy kontakt, tęsknimy za tym co było ale nie wiem co będzie dalej.
          rzeczywiście cierpią wszyscy ale jak zrobić żeby choć ktoś był szczęśliwy?
          • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 08.06.05, 20:36
            Facet już wybrał, jeśli nie jesteś zainteresowana samym seksem, to po co to ciagnąć.
            • sara67 Re: Czy mieć skrupuły? 08.06.05, 22:43
              pink.freud napisał:

              > Facet już wybrał, jeśli nie jesteś zainteresowana samym seksem, to po co to
              cia
              > gnąć.
              nie zaczęło się od seksu i nie na tym opierał sie zwiazek. oboje szukalismy
              czegoś czego nam brakowało. właczyłam się do rozmowy dlatego, że chciałam
              powiedzieć, że jest ryzyko w andażowaniu się w związek z żonatym bo zanim się
              zorientowałam, że nie wyobrażam sobie zycia bez niego okazało się, że on nie
              jest w stanie podjąć żadnej decyzji i godzi się na bycie nieszczęśliwym dla
              dobra dziecka. niby szlachetne ale...dzieci kiedyś dorastają a człowiek
              zostanie samotny. po tym doswiadczeniu trudno mnie przekonać, że warto próbować
              nawet z żonatym i kolejny raz narażać się na cierpienie. zdążyłam zauważyć, że
              jest wiele nieudanych związków, ludzie żyją pod jednym dachem będąc obcymi dla
              siebie i czują się samotni. jak sam zauważyłeś w tym wieku niewielu jest
              wolnych więc..... no cóż chyba mnie to nie pociesza, czuję się wciąż młodo i
              nie chcę być sama, jest mi źle ale nic na to nie poradzę
              • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 12:02
                Twój problem jest jak najbardziej typowy. Nie wiem jakie są szanse na sukces ze związkiem z żonatym. Na pewno nie 100%. Może się udać za pierwszym, ale o wiele bardziej prawdopdobne, że dopiero za piątym czy dziesiątym żonatym:) Można sobie odpuścić albo próbować.
                • sara67 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 14:52
                  no właśnie tylko czy mój system nerwowy jest w stanie prZetrzymać kolejne próby
                  zakończone niepowodzeniem, chyba jestem z góry skazana. nie próbować, nie ufać,
                  nie angażować się i wogóle nic nie....
                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 14:56
                    Lepsze to niż nuda;)))
                    • sara67 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:05
                      no to dość ciekawa alternatywa na nudę, bolesna czasem choć niekiedy
                      baaaaaaardzo przyjemna
                      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:08
                        Wszystko lepsze od nudy, nie mówiąc o samotności.
                        • sara67 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:10
                          samotność - brrrrrrr czy mam się czuć pocieszona?
                          • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:13
                            Pewnie, ważne żeby się chciało chcieć:)))
                            • sara67 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:14
                              jeszcze się chce tylko czy chodzi o to by chcieć z kimkolwiek?
                              • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:16
                                Mnie nie pytaj, mógłbym udzielić tendencyjnej odpowiedzi, lubię wesołe kobietki:)))
                                • sara67 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:20
                                  niech będzie i tendencyjna, przynajmniej poznam Twoje zdanie
                                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:23
                                    Tak na poważnie to oczywiście, że nie, ale nie warto nikogo odrzucać tylko dlatego, że jest starym kawalerem, rozwodnikiem czy żonatym:)
                                    Głęboko kochających wdowców mozna dyskryminować;)))
                                    • sara67 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:29
                                      oczywiście, nie stosuję takich kryteriów i nie dziele facetów wegług takich
                                      kategorii, zawód moze spotkac człowieka w każdym związku, nie tylko z zonatym,
                                      tak sobie tylko pogadałm zaląc sie na ten los trzydziestoparolatki
                                      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:36
                                        Ten post to akurat dobre do tego miejsce:)
                                        Wiele pań ma inne od Twojego zdanie i odrzuca żonatych z zasady. Przynajmniej tak twierdzi:)
                                        W pewnym wieku ciężko coś znaleźć, a już w ogóle kiepsko w kraju, którym faceci nie mają kasy.
                                        • sara67 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:39
                                          no jeśli komuś o kasę chodzi to dodatkowa trudność, najlepszy układ gdy każde
                                          jest niezalezne finansowo, oczywiście nie mam na mysli, ze facet musi mieć
                                          willę i mercedesa
                                          • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:49
                                            Nie chodzi o ekstra kasę, ale o zapewnienie minimalnego poziomu. Poprostu jest bieda, wielu bezrobotnych, czy zarabiających na granicy minimum. Tacy są nieatrakcyjni dla kobiet. A na tych co się nadają jest po parę chetnych pań.
                                            • sara67 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 16:02
                                              no tak, konkurencja to cechy wolnego rynku, czy to znaczy, że trzeba walczyć i
                                              być agresywnym w zdobywaniu faceta? chyba w tej swerze nie o to powinno
                                              chodzić, a wygląda to jak w brazylijskim serialu
                                              • poziomka35 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 17:06
                                                Jeśli moge sie wlaczyc, to chcialabym powiedziec ze na swoj sposob można byc
                                                szczesliwym z zonatym, wystarczy cieszyc sie chwila i ja tak robie. Pewnie ze
                                                wolalabym byc z nim na codzien, ale trudno. Kocham go i jest cudownie. i
                                                swiadomie napewno nie wplatalam sie w ten zwiazek, to on byl bardzo aktywny
                                                podrywajac mnie, ja wrecz przeciwnie ale widocznie tak mialo byc i zakochalam
                                                sie. ja jestem niezależna, aktywna i madra kobieta, on ma prawie pelnoletnie
                                                dziecko, ktoremu poswieca duzo czasu (czym rowniez mi imponuje) i zone, ktora
                                                od ponad 4 lat niczego sie nie domysla (dziwne). A ja nie chce nikogo
                                                unieszczesliwiac po to zebym byla ja szczesliwa. Bo w pewnym sensie jestem i po
                                                co walczyc, to moze wszystko popsuc. Przynajmniej nie musze przrjmowac sie
                                                niektorymi rzeczami co mezatki niekochajace swoich mezów, znudzone i zyjace
                                                szara codziennościa bez uczuć i wiekszych emocji. I wcale nie chodzi o sex,
                                                przede wszystkim o przyjazn, i zrozumienie.
                                                • sara67 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 18:57
                                                  i wcale nie chodzi o to by walczyć żeby on zostawił żonę, taki układ mi
                                                  odpowiadał i było cudownie dopóki ona się nie dowiedziała, od tego czsu
                                                  spotykamy się coraz rzadziej bo ona robi awantury szpieguje sprawdza a jego to
                                                  męczy, jest z nią dla dziecka i doceniam jego poczucie odpowiedzialności,
                                                  niczego więcej nie oczekiwałam, niezobowiązujący układ bywa fascynujący bez tej
                                                  szarości dnia codziennego, zazdroszczę Ci poziomka, żałuję, że w jakiś sposób
                                                  ona się dowiedziała, nam też było cudownie
                                                  • poziomka35 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 19:09
                                                    jak dlugo sie spotykacie juz. Mysle że jezeli on cos do Ciebie naprawde czuje
                                                    to wroci i znowu bedzie super. Wiem co czujesz. Trzymaj sie.
                                                  • poziomka35 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 19:12
                                                    mi taki uklad nie odpowiada, ale to jedyny sposb zeby z nim byc i cieszyc sie
                                                    chociaz chwila.
                                                  • sara67 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 19:52
                                                    spotykaliśmy się od września, jestem pewna, że nie jestem mu obojętna, wiem, że
                                                    to nie są idealne układy ale lepiej takie niż zadne, może jeszcze sie odmieni,
                                                    nic nie wiadomo
                                                  • poziomka35 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 19:56
                                                    to sa bardzo trudne sytuacje, najlepiej jakby ulozyło sie szczesliwie dla obu
                                                    stron. Chyba nie mamy wpływu na pewne rzeczy, los decyduje za nas-mam takie
                                                    wrazenie.
                                                  • sara67 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 20:01
                                                    dlatego nie staram się wymuszac niczego, wiem, że to nie ma sensu, co ma być to
                                                    będzie, wiem jedno, że przy nim czuję sie cudownie, rozumiemy się, umiemy
                                                    rozmawiać i nie tylko. życie czasmi przynosi niespodzianki i chyba czekam na
                                                    taką, mam dość przykrych niespodzianek, ludzie mogą być szczęśliwi, a w
                                                    najgorszym razie szczęśliwsi niż są
                                                  • poziomka35 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 20:20
                                                    Czy bedziesz cos robic czy nie i tak bedzie co ma byc. Jak my probowalismy dac
                                                    sobie ze soba spokoj i nie spotykac sie to wlasnie ja wysylalam cierpiace smsy
                                                    (to bylo ode mnie silniejsze)a on mnie pocieszal jak przyjaciel. to byl dla
                                                    mnie ogromny ból.I co, za jakis czas okolicznosci tak sie zbiegly ze wszystko
                                                    wrociło. Piekne chwile itp.
                                                  • sara67 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 20:25
                                                    przypomina mi to naszą sytuację, niby zakonczyliśmy ale znów wysyłamy SMS-y,
                                                    rozmawiamy, tęsknimy i mam cicha nadzieję, że to nie koniec, tak nie może być,
                                                    za dobrze nam ze sobą
                                                  • poziomka35 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 20:44
                                                    czesto sie spotykaliscie i na dlugo?
                                                  • sara67 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 20:53
                                                    raz, dwa razy w tygodniu spotykaliśmy się, codziennie pisaliśmy SMS-y na
                                                    dobranoc, pisał do mnie z łazienki zeby żona nie widziała i to było piekne,
                                                    bardzo mi tego brakuje, wiem, ze jemu też nie jest lekko
                                                  • alutka1233 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 21:05
                                                    odbiesz poczte, jak masz ochote jeszcze pogadać.
                                                  • sara67 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 21:12
                                                    miałaś mnie na mysli??
                                                  • alutka1233 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 21:16
                                                    tak
                                                  • sara67 Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 21:18
                                                    mozemy pogadać ale za chwilkę musze zniknąć na pół godzinki
    • iberia29 Re: Czy mieć skrupuły? 08.06.05, 01:04
      jakos nie interesuja mnie faceci z odzysku i tyle w temacie, nie wydaje mi sie
      aby w moim przypadku wkrotce sie to zmienilo.
      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 08.06.05, 01:23
        A jacy Cię interesują?:)
    • landrynka8 Re: Czy mieć skrupuły? 08.06.05, 20:46
      Kiedyś dawno myślałam że winna jest ta trzecia strona, bo po co się angazowała-
      ale z biegiem czasu zmieniłam sposób myślenia. Teraz wiem ze ta trzecia to jest
      tylko ofiara.

      Winny jest zawsze tylko i wyłącznie facet, to on ma rodzinę i to on powinnien
      być odpowiedzialny za jej trwałość.

      Mówienie że facet nie jest monogamiczny, że jest wzrokowcem, że czym innym
      myśli itp. jest dla mnie niewystarczające.

      Sa takie typy mężczyzn którzy zawsze będą polować.

      Mężatki które wypowiadaja sie na tym forum tak emocjonalnie reagują, tak jakby
      za chwię miało to się im przydarzyć. Spokojnie, sa o wiele gorsze tragedie w
      życiu.

      Zdradzaja obie strony w takim samym stopniu (poczytajcie badania).

      Dziękuję za uwagę.
      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 08.06.05, 20:56
        Winna jest zawsze tylko i wyłącznie kobieta, to ona ma rodzinę i to ona powinna
        być odpowiedzialna za jej trwałość:))) Facetem jest łatwo kierować, ma tylko jedną dżwignię, ale jak się zamiast tego włącza ręczny..;)))
        • landrynka8 Re: Czy mieć skrupuły? 08.06.05, 20:58
          A widzisz ja to trochę wybiegłam nieco od Twojego tematu o zdradzających
          meżatkach.

          Miałam na myśli zdradzających żonatych.
          • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 08.06.05, 21:00
            Ja miałem na myśli żony zdradzających żonatych. To często ich wina bo zniedbują meża i nie dbają o siebie.
            • expost Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 10:51
              G**** prawda..i tyle.
              • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 11:49
                Przekonałeś mnie:)))
                • expost Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 11:50
                  Expost jest rodzaju zeńskiego;)
                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 11:55
                    To czemu używasz męskich argumentów?;)))
                    • expost Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 12:06
                      Bo wiem co do mężczyzn trafia a co nie;))
                      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 12:08
                        Echh.. żeby wszystkie tak miały, ile można by zbędnych dyskusji zaoszczędzić:)))
                        • expost Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 14:04
                          Matko bosko, alez jestem doceniona i potrafię do tego dogadac sie w obcym
                          jezyku-męskim;)
                          • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 14:58
                            Pewnie jesteś rozrywana przez koleżanki na tłumaczkę;)))
                            • expost Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:01
                              Jestem rozrywana...ale nie przez koleżanki;) ( i nie mam tu na myśli dzikich
                              zwierząt;)
                              • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:06
                                No tak, pewnie lubią Cię dzieci;PPP
                                • expost Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:08
                                  Dzieci też...ale tylko moje:p
                                  • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:11
                                    Nie ma to jak jakaś pamiątka po takim rozrywaniu;)))
                                    • expost Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:12
                                      Chyba rozwiązaniu...:)
                                      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:13
                                        Jak ktoś jest rozwiązły to ma za swoje;PPP
                                        • expost Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:15
                                          Szczególnie kobiety są rozwiązłe w 9 miesiącu.
                                          • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:18
                                            9-ty to chyba wrzesień.. trochę to dziwne, z moich obserwacji wynika, że biorą cały rok;)))
                                            • expost Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:38
                                              Tak myślałam, że tak napiszesz...;) znajomość języków obcych się jednak
                                              przydaje;)
    • psychopata.z.borderline Pink Freud:) 09.06.05, 11:55
      wszystko to kwestia zaufania i poczucia bezpieczeństwa.
      Czemu ci, którzy są w chorych związkach tkwią nich na siłe i ranią innych
      • pink.freud Re: Pink Freud:) 09.06.05, 12:04
        Z wielu powodów, facetom bo wygodnie, żonom bo wstyd, jak odejdzie do innej no i standard może się obniżyć, wspólne dzieci, interesy itd. itp. To pytanie na oddzielny wątek:)))
        • psychopata.z.borderline Re: Pink Freud:) 09.06.05, 12:11
          A jaki wstyd?
          Co w rozwodzie jest wstydliwego?
          Czy nie lepiej dla dzieci, jak rodzice rozejdą sie pokojowo niz pozostają razem
          nie mogąc na sibie patrzeć?

          Ja ten temat znam bardzo dobrze. Nie umialabym mieszkac pod jednym dachem z
          kimś kogo nie kocham. Widok codzienny takiej osoby drażniłby mnie i wyprowadzal
          z rownowagi.

          Dlaczego dzieci uważa sie za głupie? Przecież one widzą, że z rodzicami nie
          jest dobrze.
    • rainer_calmund Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:27
      Utknal mi w pamieci pewien wpis odnosnie rozwodow czy bycia z osoba poza
      zwiazkiem (musze poszukac gdzie to bylo). Sekwencja byla taka, ze nikt nie
      rozwodzi sie z osoba, ktorej slubowal, a tym bardziej ktora kocha.

      R.C.
      • pink.freud Re: Czy mieć skrupuły? 09.06.05, 15:37
        No dobrze formuła ślubu się nie zmieniła, ale zmieniło się prawo, dziś już nie można sobie zamurować żony w piwnicy, więc rozwody też na coś się przydają;)))
        • nikita_31 Re: Czy mieć skrupuły? 12.06.05, 14:27
          Bo widzisz to jest tak ,że kobiety w podanym przez ciebie wieku mają już pewne
          doświadczenie życiowe i wiedzą,że ze związku z żonatymfacetem nigdy nic dobrego
          nie wyniknie. Niestety mam wśród bliskich mi osób tego przykład. Moja znajoma
          związała się z kimś takim mimo, że nie miała w planach powtarzać błędów
          młodości. Ale stało się inaczej. Nie szukała- samo się znalazło, nie uwodziła -
          on łaził za nią dzwonił itp. Mówiła że nie chce się z nim wiązać bo jest
          zajęty - nie pomagało. I żeby było wszystko jasne nie zależało mu na seksie -
          bo to akurat miał. Potem dużo było mowy o zaufaniu, przeznaczeniu, miłości i
          wspólnym życiu dla którego poświęci wszystko. Można powiedzieć standart.
          Tyle,że ona nie oczekiwała takich deklaracji.Jest kobietą z ustabilizowanym
          życiem i poukładanym. A kiedy zaczęła tak naprawdę coś do niego czuć i niemal
          zamieszkał u niej i powiedział o wszystkim swojej żonie - nagle okazało się, że
          dziecko chore- nie posłuży mu odejście tatusia, że żona też chora i pojawiły
          się wyrzuty "sumienia". A ja pocieszam ją już czwarty dzień, odganiam myśli
          samobójcze i wogóle. Żalosne - prawda? Inną kategorię stanowią 30-tki o wysokim
          poczuciu moralności bądź nie potrzebujące rozpaczliwie bliskości.Tak więc to
          chyba nic dziwnego że rozsądnie myślące kobiety nie spojrzą na żonatego
          faceta.
          • landrynka8 Re: Czy mieć skrupuły? 12.06.05, 14:59
            Zdradzają w takim samym stopniu kobiety jak i faceci. Błędem jest takie powazne
            traktowanie takiego układu. Lepiej jest tak z przymróżniem oka.


            >Tak więc to
            > chyba nic dziwnego że rozsądnie myślące kobiety nie spojrzą na żonatego
            > faceta.


            • nikita_31 Re: Czy mieć skrupuły? 12.06.05, 17:19
              tylko nie zawsze i wszystko można potraktować z przymrużeniem oka.Samotna
              kobieta po trzydziestce nie potraktuje" poważnie" rokującego związku -
              poważnych deklaracji z przymrużeniem oka. Więć łyka każdy kit sprzedany przez
              faceta.No chyba,że jest mężatką - to już zupełnie inna historia.
    • znaawca Re: Czy mieć skrupuły? 12.06.05, 15:35
      Kto wie, czy nie ma racji w tym co piszesz.
      Pomijam kwestie wieku, bo wśród ludzi cywilizowanych nie ma to wiekszego
      znaczenia.

      Piszą głównie o cierpieniu, którego przyczyna sa żonaci mężczyźni.

      A ile złego potrafia zrobic ludzie wolni, jak potrafia być podli i bezwzględni,
      o tym sie nie mówi. tabu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka