karierowiczka
20.10.04, 14:23
Wczoraj miałam spięcie z mężem. Zrobił inwigilację mojej komórki i odkrył, że
dzwoniłam do pana M. (kolega z pracy). Ja nawet do niego nie dzwoniłam tylko
w czasie pracy puściłam sygnał żeby przyszedł do mojego pokoju, bo mi się
akurat ruszyć d... nie chciało, a miałam problem z komputerem (M. jest
informatykiem). Ojej! co się działo! Pierwszy raz się spotkałam z tym, że mąż
sprawdza mój telefon. Gdy już w miarę załagodziłam sytuację, mąż mi wyjaśnił,
że się boi, że od niego odejdę, że znajdę sobie innego faceta itp. Tak
wielkich oczu jeszcze nigdy nie zrobiłam!! Na poparcie tej tezy miał takie
argumenty: zaczęłam się odchudzać, zaczęłam ćwiczyć, mam w planach zakup
super dżinsów :D, szukam nowej pracy. Tego ostatniego to już zupełnie nie
zrozumiałam!! Zwłaszcza, że teraz zarabiam 824 zł brutto :))) Stąd zresztą
mój nick, bo tylko taka karierowiczka jak ja byłaby zadowolona z tej
pracy :)) Z jednej strony jestem wkurzona, że mąż mi nie ufa i sprawdza
komórkę, ale z drugiej... Może sam zacznie o siebie dbać, bo mam już dość
jego porozciąganych podkoszulków, z którymi łączy go więź emocjonalna i
ciągle zarośniętej gębuli. Uff...
Aśka