Dodaj do ulubionych

trawa!!!!!!!!!!!!!!!!

26.06.05, 14:13
jestem z chlopakiem , ktory pali to swinstwo i czesto zalatwia innym . bardzo
mnie to denerwuje i jest wlasciwie jedyną przyczyna naszych klotni. nie chce
sie z nim rozstac. nie wiem jak mam do nigo przemowic zeby sobie to
odpuscil. tu chodzi o nas, o nasze wspolne zycie i przyszlosc. nie chce
takiego meza i ojca dla swoich dzieci. chce zeby byl normalnym czlowiekiem .
nie chce zeby byl uwikłany w szpony jakiegoś nałogu, tracił zdrowie i
ryzykował na kazdym kroku. co z tym fantem zrobic?
Obserwuj wątek
    • liss.ek Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 26.06.05, 14:23
      Jeżeli rzeczywiście jest to dla Ciebie problem (dla mnie pewnie też by był, choć
      swego czasu trochę się popalało ;) to myślę, że powinnaś poważnie z nim pogadać.
      Nie polecam stawiania sprawy na ostrzu noża, bo znam taką historię, w której
      dziewczyna powiedziała do swojego faceta: "Mam tego dość! Albo trawa albo ja" i
      usłyszała: "No cóż, miło cię było poznać". A na poważnie (choć ta anegdota jest
      autentyczna): tylko w spokojnej rozmowie będziesz mu mogła przekazać swoje
      poglądy. Próbowałaś już? Co on na to?
      • lenkaaaa Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 26.06.05, 14:27
        probowalam . mowi ze ok , ze nie chce mnie stracic, ze rozumie mnie i tyle.
        ale ja wiem ze kumple robia swoje i rzucic nie bedzie mu tak łatwo bo musialby
        uciec od nich na drugi koniec swiata. a on niestety ma z nimi staly kontakt a
        oni negatywny wplyw na niego
        • liss.ek Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 26.06.05, 14:34
          Kurczę, to rzeczywiście nieciekawa sytuacja :( Jeszcze w liceum obracałam się w
          bardzo imprezowym towarzystwie, gdzie właściwie bez trawy nie można się było
          bawić (dziwne, ja jakoś mogłam!). Jeżeli poważnie myślisz o przyszłości, to może
          zweryfikuj swój pogląd na związek. Co do moich kolegów z dawnych czasów, to
          najbłyskotliwszą karierą w ich przypadku jest sprzedawca w Castoramie. Szkoda,
          bo to byli naprawdę inteligentni faceci :( Przepraszam Cię za pytanie, ale ile
          macie lat?
          • lenkaaaa Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 26.06.05, 17:44
            on ma 26 lat , ja nico mniej , bo 20. ale zwiazek to zwiazek. dla mnie roznica
            ani wiek nie sa istotne bo raczej dziecmi juz nie jestesmy.
          • kociamama Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 01.07.05, 21:42
            Hmm,

            nie demonizujmy trawy. Wszyscy pala teraz, i wg badan trawa jest nie tylko
            mniej szkodliwa od alkoholu czy papierosow, na ktore jest spoleczne
            przyzwolenie, ale i ma wlasciwosci lecznicze. (Nawet w tu, W GW zamieszczono
            kiedys artykul o roznych zbawiennych wlasciwosciach marihuany)

            MOwisz, ze kumple imprezowi jarajacy nie moga karier zrobic... MOi znajomi
            jakos, mimo ze regularnie pala trawe, nie maja problemow z konczeniem studiow i
            ze znalezieniem dobrej pracy, czy zalozeniem firmy. Ja tez pracuje, studiuje 2
            kierunki i jakos trawa mi az tak w tym nie przeszkadza.

            POzdrawiam,
            Kociamama.
            • kohol Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 02.07.05, 10:16
              I o to chodzi, i o to chodzi.
              Chociaz moze to przesada, ze wszyscy pala :)
      • sagis nie wiecie, kto to jest narkoman. 27.06.05, 08:35
        Nie dość, że sam bierze, to jeszcze rozprowadza narkotyki.
        Totalna destrukcja.
        Z tego, co piszesz to Ty też jesteś uzależniona od jakiegoś faceta.
        Z narkomanem jest jedyny sposób. Zostawić jego na pastwę losu.
        Nikt jeszcze inaczej nie pomógł narkomanowi.
        Nawet znam dziewczynę, która przez kilka lat próbowała pomóc narkomanowi i
        odwieść jego od tego.
        Taki wszystkich naokoło podporządkowuje swojej potrzebie. Wszystko i wszystkich
        sprzeda, aby tylko mieć na działkę.
        Trawka też uzależnia. Nie wiesz, czy nie bierze już twardych narkotyków.
        Przecież nie przyzna Ci się do swojej głupoty.

        abc.narkotyki.webpark.pl/marihuana.html
        • kohol Re: nie wiecie, kto to jest narkoman. 27.06.05, 14:24
          Skąd wniosek, że chłopak jest narkomanem?
    • carpisa Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 26.06.05, 14:51
      pozwalam mojemu facetowi od czasu do czasu zapalić - jeśli twój chłopak jest
      inteligentny i robi jest to 'z głową', niezbyt często, nic złego się nie stanie.

      mój chłopak kiedyś dośc mocno zaszalał, teraz może palić tylko, kiedy jest
      gdzieś ze mną (wśród znajomych również, ale w mojej obecnosci).

      jemu to pasuje, mnie również.
      spróbujcie się po prostu dogadać. zapytaj co daje mu 'trawka', dlaczego i z kim
      lubi ją palić, co ma ochotę później robić, jak się bawić.
      sama wysnujesz wnioski.
      pozdrawiam
      • glosrozsadku1 Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 26.06.05, 15:52
        Lenka, masz czyste fiubzdziu w glowie, nic nie wiesz na temat trawy - to widac slychac i czuc.

        Znajdz se innego kolesia bo temu po prostu nie dorastasz do piet z takimi przekonaniami jakie posiadasz :-)
    • wilk11 Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 26.06.05, 16:11
      zostaw ćpuna,
      to facet bez charakteru,
      nie wykazał się teraz, nie wykaże się w przyszłości
      • bombarolo Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 26.06.05, 16:14
        tak, sluchaj takich glosowrozsadku to bedziesz milo to wspominac odwiedzajac
        chlopa na odwyku, albo co bardziej prawdopodobne w pierdlu. Pierdle sa
        fantastyczne, takie gustowne pokoiki, i jesc przynosza, nawet nic nie trzeba
        robic...
        • lenkaaaa Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 26.06.05, 17:43
          wlasnie nie chce odwiedzac go w wiezieniu ani na odwyku i dla tego chce cos z
          tym zrobic . tylko nie mam sposobu i metody. niestety nie moge tak po prostu
          odejsc bo w gre wchodza jeszcze jakeis inne uczucia
          • akjg Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 26.06.05, 18:02
            Z tym odwykiem to troche demonizujecie, ale problemem rzeczywiście jest to, że
            może się wpakować w problemy z policją. Jeśli już koniecznie musi sobie
            popalać, to poproś go żeby robił to na "swoim terenie" i sorry za słowa -
            najlepiej żebyś przy tym była. Chodzi mi o to, żeby nie palił w gronie ludzi
            których nie zna dobrze, a już na pewno nie zajmował się załatwianiem tego
            innym, bo znam przypadek (niestety bliskiej mi osoby}, że osoba dla której
            załatwiał trawkę została zatrzymana przez policję i oczywiście nie omieszkała
            poinformować od kogo ją ma, kogo widziała palącego itd. Słowem pociągnęła za
            sobą kilka osób. Obawiam się, że dorosłego faceta ciężko Ci będzie namówić,
            żeby zrezygnował z palenia, skoro sprawia mu to przyjemność. Jeśli chcesz z nim
            być, to raczej pilnuj, żeby nie sciągnął na siebie większych kłopotów.
            Pozdrawiam Cię serdecznie.
            • bombarolo Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 26.06.05, 20:54
              lenka, na to nie ma sposobu jednego dobrego dla wszystkich-mnie sie nie udalo,
              nie zdazylam, i teraz podziwiam kolejne wiezienia, godzina na tydzien i to nie
              zawsze, paczka raz na miesiac i tak na kilka lat-nie warto. Ja jestem po tej
              stronie krat, a on po tamtej i tez mowi ze trzeba bylo sluchac...za pozno
              • lenkaaaa Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 26.06.05, 23:13
                strasznie mnie nastraszylas. nie wiem co teraz bo nie chce takiej sytuacji u
                siebie. nie wiem czy mam sile na takie rzeczy. chce spokojnego zycia u boku
                pewnej osoby. chce zeby on taki byl. i nie wiem co mam zrobic zeby tak sie stalo
    • anahella Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 27.06.05, 03:28
      Powiem cos przykrego: Twoj chlopak jest narkomanem. Albo pojdzie na odwyk albo
      bedziecie sie meczyc.
      • sagis Narkoman i dealer narkotyków!!! 27.06.05, 08:24
        Ma 26 lat i wciąż jest taki głupi.
        Może jeszcze nie bierze twardych narkotyków, ale jest na najlepszej drodze.
        Trawka też uzależnia. A, swój nałóg ukrywa przed Tobą bagatelizując, że to jest
        tylko trawa.
        Niech idzie do jakiegoś lekarza i spyta się, co to jest trawka?
        • lenkaaaa Re: Narkoman i dealer narkotyków!!! 27.06.05, 09:06
          rzeczywiscie on popala to juz sporo czasu. ja znam go krotko. to wyglada w ten
          sposob , ze pali w towarzystwie swoich dwoch znajomych i zalatwia tylko im.
          gdyby to byla dzialalnosc na szersza skale to bym sie nie zastanawiala. ja
          mysle ze to jest bardziej uzaleznienie od bycia z kolegami a nie od trawy . a
          niestety bycie z nimi czasami wiaze sie z tym ze sobie popala. oprocz tego to
          jest normalanym czlowiekiem z zaletami , ktore mnie w nim pociagaja. ale tym
          bardziej nie wiem co robic
          • anahella Re: Narkoman i dealer narkotyków!!! 27.06.05, 19:28
            lenkaaaa napisała:

            > to wyglada w ten
            > sposob , ze pali w towarzystwie swoich dwoch znajomych i zalatwia tylko im.

            Dziewczyno, kogo Ty chcesz oszukac? Moze jeszcze powiesz "dobry chlopak byl i
            malo pil"?
            Nie pakuj sie w to gowno. Rozumiem ze dzis impreza bez skreta sie nie liczy,
            ale usprawiedliwiajac go sama przed soba robisz z siebie naiwniaczke. Ja nie
            dam sie przekonac ze popalanie i zalatwianie znajomym to co innego niz bycie
            narkomanem i dealerem.
            • tygrysio_misio Re: Narkoman i dealer narkotyków!!! 27.06.05, 19:36
              a czym jest np malownaie paznokci przy znajomych jak nie narkomania...juz bez
              klejow i rozpuszczalnikow nie mona nawet w towarzystwie wysiedziec....

              dewoty apeluje zebyscie nie odzywaly sie jak nie rozumiecie o co tu chodzi

              nie zdajesz sobie sprawy ile leczniczych wlasciwosci jest w marihuanie
              a moze uwazasz ze wypicie kiliszka przy znajomych jest dowodem na alkoholizn??
        • kociamama Re: Narkoman i dealer narkotyków!!! 01.07.05, 21:50
          PIerdu pierdu.

          Czolowy argument przeciwko paleniu marihuany, i jedyny, to wlasnie to ze moze
          prowadzic do brania narktoykow twardych, zeby zaspokajac jakoby coraz bardziej
          rozbudzona zadze nowuych wrazen.

          Rwnie dobrze, moznaby sie krzywic na prowadzenie samochodu, bo w koncu tyle
          jest wypadkow, wiec idac twoim tropem, jezdzenie samochodem prowadzi do checi
          rozwijania coraz wiekszej szybkosci, a to prowadzi czesto do smierci. Itd.

          Ja tam pale gandze od 8 lat i jakos po twarde narkotyki nie mam zamiaru siegac.
          I nie jestem w tym osamotniona w gronie tylez samo lub dluzej jarajacych
          znajomych.

          POzdrawiam,
          KOciamama.
    • aretse11 Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 27.06.05, 10:25
      jak sam nie bedzie chcial z tym skonczyc to Ty nic na to nie poradzisz..zawsze
      przeciez moze robic to za Twoimi plecami..
    • kohol Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 27.06.05, 11:52
      Pali nałogowo czy okazjonalnie?
      Przy jakich okazjach?
      Co robi poza tym - praca, szkoła?
      Może nie jest tak źle?
      Nie demonizujmy trawy :)
      Znam mase osób, które paliły i palą trawę i nie mają z tym żadnego problemu
      (żadna z nich nie pracuje w Castoramie ;)).
    • methinks Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 27.06.05, 14:07
      A moglby mi zalatwic gieta? Moj diler ostatnio gdzies zniknal, bo go zaczeli
      namierzac. Moze daj jakis kontakt.

      Pozdrawiam.
    • magdzie postawic ultimatum: albo Ty albo MaryJane n/t 27.06.05, 14:15
    • grogreg Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 27.06.05, 14:18
      Moge prosic o namiary do kolesia?
      Od studiow nie przypalilem pozadnego skreta.
      • kohol Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 27.06.05, 14:23
        No przecież Koleżanka pisze, że jej chłopak załatwia tylko dwóm kolegom!
        • grogreg Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 27.06.05, 23:28
          A ja sie na kolege nie nadaje?
    • mmagi Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 27.06.05, 15:37
      czasem od trawy sie zaczyna,Ty nic poza zrewaniem nie zrobisz nic:-)
    • tygrysio_misio Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 27.06.05, 17:09
      niektore z was odpisuja jak dokładne dewoty nie majace pojecia o czym pisza....


      jesli chcecie dziewczyne przed jaraniem przestrzec to prosze powiedziec czy
      palilyscie kiedys i jak czesto i co z tego wyniklo

      a nieznajacych sprawy prosimy o nie powtarzanie bzdur na ktorych sie nie znacie
      • kohol Brawo dla tej Pani :) n/t 27.06.05, 17:10

      • bondzik Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 27.06.05, 17:57
        Masz absolutna racje!Ja osobiscie nie widze nic zlego w paleniu trawy.Mnostwo
        moich znajomych podpala sobie na imprezach:)mi tez pare razy sie zdazylo i jakos
        nie ciagnie mnie do mocniejszych dragow..trzeba wziac pod uwage ze w niektorych
        krajach trawke mozna kupic na recepte w przypadku chorob nerwowych, a jeszcze w
        innych jest legalna:)
        • owca całkiem na temat 27.06.05, 18:08

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2788237.html
          będzie ciekawie ;-)
      • anahella Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 27.06.05, 19:32
        tygrysio_misio napisała:

        > jesli chcecie dziewczyne przed jaraniem przestrzec to prosze powiedziec czy
        > palilyscie kiedys i jak czesto i co z tego wyniklo

        Zdziwilabys sie. W czasach gdy bylam piekna, mloda i posazna tez sie ciagnelo
        skrety. Wszyscy, ktorzy wyladowali na "bajzlu" zaczynali od lekkich narkotykow.
        • tygrysio_misio Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 27.06.05, 19:37
          wszyscy alkoholicy zaczynali od piwa!!

          i co??
          jaki wniosek??
    • tygrysio_misio Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 27.06.05, 19:33
      ilu ludzi na swiecie jest w stanie zniesc prace i "wyscig szczorow" oraz
      dziewczyny ktore z butami wlaza do ich zycia i jeszcze sie czepiaja dzieki temu
      ze sobie zajaraja i odpoczna psychicznie od tego:)
      • lenkaaaa Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 27.06.05, 20:12
        z tym jego paleniem jest wlasnie tak jak z jednym piwkiem po pracy-pali tylko
        przy okazji jakiegos baletu albo spotkania ze znajomymi. ale dla mnie nalog to
        nalog.no co mam na to poradzic, ze mi to przeszkadza.wszystko inne w nim jakos
        mi pasuje. jestem z nim bo mam swiadomosc , ze to jego popalanie nie zaszlo
        jeszcze za daleko i mam nadzieje(moze zludna ) , ze jeszcze da sie cos z tym
        zrobic.
        • puntino Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 28.06.05, 00:10
          Cześć
          Nie mam dla Ciebie zbyt wesołych wieści. Sama paliłam przez dośc długi czas i
          to, ze przerwałam zawdzięczam uśmiechowi losu. Zmieniłam, w wyniku zawirowań
          życiowych towarzystwo i nagle okazało się, że można inaczej. I do tego można
          piekniej. Bez zamroczenia, kołka w głowie, ogłupienia i otępienia. Ja sama byłam
          kiedys największym obrońcą zioła...to tylko trawa, tak mówiłam. Ale dopiero, gdy
          się to odstawi to czuje się jak to bardzo Cię zmienia..nie tylko kiedy
          palisz..Skutki są dużo głębsze: w podejściu do życia, energii, nastrojach.
          A z Twoim facetem nie będzie łatwo , tak sądzę. Męzczyźni są bardzo przeczulenie
          na punkcie ograniczania im "zabawy". Dopóki sam nie zechce to tego nie rzuci, bo
          jest to fajne..nie da się ukryć, że to bawi, szczególnie w zgranej grupie palaczy.
          Do tego trzeba dojrzeć, dorosnąć. Wtedy widac wszystko: to co się traci przez
          palenie i jakie to groźne.
          Ja czuję się teraz fantastycznie, żaden kac po alkoholu nie może się równac z
          ciągłym otępieniem od palenia.
          zyczę Ci dużo siły i dużo szczęścia.
          oby Ci się udało go z tego wyrwać
          Pozdrawiam
          A.
          • lenkaaaa Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 28.06.05, 10:26
            wlasciwie to dzieki za dobre wiesci. otorz wydaje mi sie ze jeszcze nie jest
            tak zle . moj facet wlsnie chce sie zmienic bo to ja jestem teraz tym jego
            nowym (pozadnym)towarzystwem. zaczyna zauwazac ze mozna bawic sie bez tego a
            ponadto chyba sam z tego wyrasrta- zycie go zmusza. moim problemem jest tylko
            jego wytrwalosc w tych postanowieniach. ale skoro mowisz ze mozna mam tym
            wieksza nadziej ze mu/ nam sie uda. sadzisz ze mozna na stale zerwac z
            nalogiem?
            • puntino Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 28.06.05, 23:42
              Ozcywiście, że można na stałe...Ja na to teraz patrzę jak na szkodliwą
              dziecinadę..i niebezpieczną do tego...
              To tak jak z kolorowymi lizakami...Jako dziecko się je uwielbia ale później
              uświadamiasz sobie , że zęby, że kalorie i nawet Cię do nich nie ciągnie...
              Tak samo mam z trawą..znajomi nadal palą (ci starzy) proponują ale nawet bez
              trudu mówię nie.
              Mi pomogła tez praca. Muszę być bardzo skoncentrowana i wymaga ode mnie dużego
              wysiłku umysłowego... Niem ogę sobie pozwolić na "kołki w głowie", senność...bo
              lubię moją pracę.
              Będzie dobrze :)Pa
              • lenkaaaa Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! jak mu pomoc???????? 29.06.05, 18:58
                bardzo bym chciala wierzyc w mozliwosc zerwania z nalogiem na stale. jesli on
                by sobie z tym poradzil jestem pewna ze wszystko byloby ok bo jest ok facetem .
                pytanie tylko jak mu pomocv w takim razie
                • bombarolo Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! jak mu pomoc???????? 29.06.05, 20:04
                  tygrysio-mysio
                  pewnie, niech sie te glupie baby trzymaja z daleka, facet przeciez ciezko
                  pracuje, to co, nawet zajarac sobie nie moze ? biedak.
                  Tylko do kurey nedzy co robia potem te wszystkie wlazace z butami w zycie ?
                  jezdza na pierodolone wizyty...na odwyk albo do pierdli
                  to sie zdecydujecie, nie chcecie zeby sie wam w zycie wpierprzac to siedzcie w
                  pierdlu sami, tylko na filmach jest tak fajnie, sprobuj jak jest w
                  rzeczywistosci, jestes debilem.
                  osobiscie nie mam nic przeciw trawie, to ze niektorzy od trawy zaczynaja a
                  koncza na herze to nie znaczy ze tak jest ze wszystkimi, nie kazdy pijacy piwo
                  bedzie alkoholikiem. Ale ryzyko takie zawsze jest, a poza tym w Polsce
                  marihuana jest nielegalna i dlatego trzeba sobie znalesc lepsza rozrywke, bo ta
                  moze kosztowac za duzo. Palaczy czeka taki sam wyrok jak dilera i nie ma
                  rozroznienia na narkotyki twarde i miekkie - takie jest prawo w Polsce, a wybor
                  kazdy ma sam.
                  • kohol Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! jak mu pomoc???????? 30.06.05, 10:52
                    Za posiadanie grama nie wsadzają do pierdla.
                    Nie ma miejsc.
                    • tygrysio_misio Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! jak mu pomoc???????? 30.06.05, 11:56
                      jeszcze uswiadom dewotom ze gram to wcale nie malo jest :)
    • landrynka8 Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 29.06.05, 20:06
      a co chcesz zrobić? masz chyba jakieś plany.
      • lenkaaaa Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 29.06.05, 21:18
        moj plan to apelowanie do jego zdrowego rozsadku i zapewnianie ze zalezy mi na
        jesgo zdrowiu i zyciu na wolnosci. nie wysle go na odwyk bo mnie wysmieje ze
        przesadzam . do lekarza tez go nie wysle bo to on(o paradoks) zaslila szeregi
        sluzby zdrowia. moze dorzucicie jeszcze jakis pomysl
        • pierozek_monika Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 29.06.05, 21:29
          albo się z tym pogódź, albbo jak nie dajesz rady tak z tym żyć ;) to się
          rozstańcie
          Ps. proponuję się pogodzić.
    • kenna Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 01.07.05, 15:06
      Otóż, ja też nie mam zbyt ciekawych wieści...

      Sprawa wygląda tak - nie jestem laikiem w tej sprawie. Niestety.

      Paliłam sporo kiedyś i nikt mi nie zarzuci, że nie znam się na tym. Mam dla
      Ciebie radę - mimo, że ciężko mi to napisać, bo ktoś kiedyś zastosował to w
      przypadku mnie, i do dziś mnie jeszcze to boli ;( (o co dokładnie chodziło,
      możesz przeczytać tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=29&w=25841398 ).

      Ktos może powiedzieć, że marihuana nie uzależnia tak jak twarde narkotyki. I ma
      rację. Nie czuje się dolegliwości fizycznych po odstawieniu. Ale jeśli pali się
      sporo, uzależnienie psychiczne postępuje tak szybko i jest tak silne, że
      rzucenie staje się niemożliwe. Oczywiście, jeśli ktoś popala bardzo okazyjnie,
      zapalił kilka razy w życiu - to tak, jakby tylko okazyjnie pił alkohol - nie
      uzależni się. Ci ludzie, na przykład których często powołują się obrońcy
      mrihuany (palili, już nie palą i jakoś bez tego zyją) to jednostki, które
      robiły to tylko eksperymentalnie - a kiedy doszło do nich, że to mimo wszystko
      jest szkodliwe, przestały. Problem w tym, że żeby móc przestać, ta wiedza
      musie "dojść" w miarę wcześnie... bo może być za późno.

      A jeśli chodzi o porónywanie marihuany do alkoholu - marihuana uzależnia
      psychicznie dużo, dużo szybciej niż alkohol. Jeśli ktoś pije piwo 3 razy na
      tydzień, nawet po 5 latach prawdopodobnie nie będzie alkoholikiem. Jeśli
      natomiast ktoś zażywa marihuanę 2-3 razy tygodniowo, wystarczy kilka miesięcy i
      już nie będzie mógł się bez tego obyć. Taka prawda.

      Dlatego - jeśli Ci to przeszkadza... odejdź. Bo to się raczej nie zmieni,
      będziecie się kłócić o to często... a i tak to nic nie da. Przeczytaj mój
      wątek. Ja przeżywałam to samo - tylko, że ja byłam stroną ćpającą. I kiedy
      teraz pomyślę, jak mój partner musiał się z tym męczyć, jak go bolały moje
      oszustwa... nie dziwię mu się, że odszedł. I paradoksalnie, nawet mnie taki
      szok wyszeł na dobre - poniekąd pomógł mi się pozbierać i opamiętać. Teraz
      jestem w innym związku i wiem, że nie mogę już nigdy oszukać mojego obecnego
      partnera - bo to droga do nikąd...
      • lenkaaaa Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 02.07.05, 08:41
        no niestety nie moge otwotzyc tego forum , chociaz jestem bardzo ciekawa.
        duzo do myslenia dala mi twoja odpowiedz. zastanawiam sie czy u mojego faceta
        trawa to jest uzaleznienie psychiczne- trudno to mi stwierdzic.
        • glosrozsadku1 Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 02.07.05, 09:36
          Lenkaa, pociesze cie. Twoj facet niedlugo na pewno przestanie byc twoim
          facetem, bo jak monza miec babke- kretynke? Takze caly wydumany przez ciebie
          problem bedziesz miala z glowy! :-)
          • lenkaaaa Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 02.07.05, 10:45
            dla mnie ten problem nie jest wydumany!
      • bigoseczek Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 02.07.05, 12:45
        Nie obraź się, ale to co napisałaś, porównując alkohol i THC to są kompletne
        bzdury. Jeśli uda mi się gdzieś znaleźć raport WHO, na ten temat to z miłą
        chęcią go tu umieszczę.
        • kenna Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 02.07.05, 13:27
          To co tu napisałam, nie odnosie się do ogółu ludzi używających marihuany i
          alkoholu. Moje stanowisko, które tutaj zaprezentowałam pochodzi z autopsji oraz
          obserwacji zachowań osób z mojego otoczenia.

          Możliwe, że raport WHO zawiera inne wnioski, ponieważ są to uśrednione wyniki
          badań. Jednak wariacja może być spora - a tego, że zdarzają się takie
          przypadki, o jakich pisałam, nie możesz zanegować.

          Chciałam tylko zwrócić uwagę, że tak też się dzieje.

          I jeśli zaczynasz brać marihuanę, nie możesz przewidzieć, w która stronę
          reakcja Twojego organizmu i psychiki będzie odchylona od średniej. Czyt. czy
          uzależnisz się szybciej od marihuany niż od alkoholu, czy nie.

          Jednak nie polecam sprawdzać tej tezy na własnym przykładzie.

          Pozdrawiam.
          • bigoseczek Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 02.07.05, 14:49
            Jeśli ktoś jarał, palił, fufał. kopcił, ciągnął, i wiele wiele innych takich
            określeń na palenie kostki, trawy, samosiei, skuna, afgana, i wielu innych
            specyfików zawierających THC to na pewno nie napisze tak:
            >"I jeśli zaczynasz brać marihuanę"
            lub tak:
            >"ogółu ludzi używających marihuany"
            Wiesz dlaczego? Bo {gandzię} można używać- choć to dyskusyjne, ale na pewno w
            stosunku do palenia nie można napisać „brać”.
            Ja oczywiście wiem, że ty wiesz że THC w większości przypadków się pali, tylko
            słownictwo jakiego używasz wskazuje, że tylko wiesz, a nigdy tego nie robiłaś,
            lub też tylko spróbowałaś kilka razy. A próbujesz pisać tu z pozycji starego
            palacza co jest śmieszne. Dobrze że przynajmniej dobre intencje miałaś.


            Dla osób powyżej 18 roku życia
            -----------------------------
            • kohol Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 03.07.05, 11:04
              bigoseczek napisał:

              > Jeśli ktoś jarał, palił, fufał. kopcił, ciągnął, i wiele wiele innych takich
              > określeń na palenie kostki, trawy, samosiei, skuna, afgana, i wielu innych
              > specyfików zawierających THC to na pewno nie napisze tak:
              > >"I jeśli zaczynasz brać marihuanę"
              > lub tak:
              > >"ogółu ludzi używających marihuany"

              Mam takie samo wrazenie.
              Poza tym ktos, kto pali trawe, nie powie nigdy, ze mial odlot albo be byl na
              haju. To nie to slownictwo.
              Litosci, ludzie :)
      • kohol Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 02.07.05, 13:33
        Kenna
        Przeczytalam ten Twoj watek
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=25841398&a=25841398
        i nie wiem - czy my tu o tej samej marihuanie mowimy?
        Cpanie, branie, haj, odloty? To nie jest "zielarskie" slownictwo. Tak marihuana
        nie dziala - chyba ze, nie wiem, przy duzych dawkach (?), gdy sie pali kilka
        razy dziennie (a da sie tak? predzej czlowiek zasnie), bo przy paleniu 2-3 razy
        w tygodniu lub rzadziej - to nie slyszalam, zeby ktos mial "odloty".
    • kenna Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 02.07.05, 13:23
      Jeszcze raz podaję link, mam nadzieję, że teraz uda Ci się otworzyć:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=25841398
      • glosrozsadku1 Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 02.07.05, 14:04
        lenka, do piet nie dorastasz swojemu chlopakowi, mam nadzieje ze sobie zdajesz
        z tego sprawe. opowiadasz glupoty wziete zywcem ze szmatlawcow typu super
        expres. Mowie ci nie pasujesz do swojego chlopaka.
        • lenkaaaa Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 02.07.05, 14:21
          tak nie dorastam mu do piet bo nie pale ziola. no fantastczny komentarz.
          z pewnosci na to liczylam zakladajc ten watek . nie pale bo nie lubie. zalezy
          mi na swoim zdrowiu i chce mu urodzic zdrowe dzieci a nie jakies
          niedorozwiniete po tym jak zniszcze sobie organizm
          • tygrysio_misio Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 02.07.05, 15:56
            a widzisz...nie znasz sie a pierdzielisz

            Lemkaaaa prosze poczytaj o tym cos innego niz raporty LPR!!!

            a co do "nie pale bo nie lubie" to paliłaś juz kiedys choc raz??
            • lenkaaaa Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 02.07.05, 16:07
              nawet nie wiedzialam ze LPR ma raporty na ten temat. a jesli chodzi o moje
              doswidczenie to rzeczywiscie jest skape bo zaczelam i mi nie pasowalo. dlatego
              pisze ze nie pale bo nie lubie
              • pierozek_monika Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 02.07.05, 16:29
                ej lenkaaa słuchaj,
                jak widzisz jedni mówią trawa cacy, drudzy mówią trawa be. Ty chyba jednak
                należysz do tych drugich a Twój boy do tych pierwszych. Według mnie nie
                zgadzacie się w ważnej sprawie i wcześniej czy później to i tak się
                rozejdziecie. Więc no robić? Nie rób nic, jak nie wiesz - sprawa rozwiąze się
                sama.
                • lenkaaaa Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 02.07.05, 16:56
                  ha chyba jednak z moim boyem nie jest tak zle bo zadeklarowal poprawe po
                  szczerej rozmowie i rzuca to swinstwo. powiedzil ze mam racje bo za duzy jest
                  juz na to i nie chce mnie stracic. ze chce opierac sie w zyciu na wyzszych
                  wartosciach i cieszyc wiekszymi radosciami niz odjechanie po ziele. tym samym
                  dzieki za wzystkie rady . mi pozostaje wierzyc mu i czekac na efekty
                  • glosrozsadku1 Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 02.07.05, 22:43
                    za miesiac, gora dwa powie ci, ze sie dusi w tym zwiazku, ze odbierasz mu wolnosc. masz to jak w banku, w dodatku na wlasne zyczenie.
                  • kenna Re: trawa!!!!!!!!!!!!!!!! 03.07.05, 15:35
                    No zobaczymy... napisz za miesiąc, czy nie dowiedziałaś się od jego znajomych,
                    że mimo obietnic nadal pali..........................

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka