skylar2
15.07.05, 17:40
Jestem w 3 tygodniu ciąży. Jestem też panną, bez własnych źródeł utrzymania,
studentką drugiego roku. Ciąża nie była planowana, ot wpadka jakich wiele ale
dla mnie osobista tragedia.
Po pierwsze:studia. Kocham je i nie wyobrażam sobie życia bez nich, przejścia
na zaoczne (czułabym się gorsza), brania urlopu dziekańskiego ( i tak mam rok
w plecy, teraz powinnam byc na 3 roku).
Po drugie facet: dorosły, po studiach, pracuje, zapewniał, że kocha, cho cby
nie wiadomo co się działo. A teraz okazuje się, że kompletnie nie dorósł do
roli. Jak mu zakomunikowałam o dziecku, to zamiast być przy mnie pojechał
kupić telewizor sic!. Mówię: urodzę, on ok, weźmiemy ślub itp.
Mówię: wyskrobię, on też ok, będzie po kłopocie.
Po trzecie: rodzice. Mam świadomość, że strasznie ich zawiodłam. (Jeszcze nie
wiedzą). Było bardzo źle pomiędzy nimi, matka piła, ojciec bił, ale to juz
przeszłośc. Teraz są dla mnie wspaniali, jestem ich dumą, wspieramy się. Boję
się, ze jak tylko powiem to koszmar powróci i tez wyraz oczu mamy
mówiący 'zawiodłaś mnie'.
Po czwarte dziecko: nie chce go. Czuję, że ono rujnuje mi życie, że je
nienawiedzę. Nie wiem czy będę w stanie je kiedykolwiek pokochać.
Obawiam, się że nie wytrzymam psychicznie i "odkręciła gaz, nie zapukał nikt
na czas"...