Dodaj do ulubionych

ryby w supermarketach

IP: *.uci.agh.edu.pl / *.rektorat.agh.edu.pl 01.07.02, 09:07
Dwa dni temu byłam w Hicie. W niewielklim zbiorniku trzymają tam żywe karasie.
Całe poranione, z porozcinanymi grzbietami i zdartą skórą. Ryby pływają tuż
przy powierzchni. Brakuje im tlenu. Część już nie żyje. reszta ginie w
strasznych mękach. Nie jest to pierwszy taki przypadek w supermarketach. Czy
naprawdę nic nie da się z tym zrobić ? Topi
Obserwuj wątek
    • Gość: trudny Re: ryby w supermarketach IP: *.sp / 192.168.5.* 01.07.02, 09:11
      Karasie to bym nie zjadł, ale pstrąg, karp dlaczego nie...
      Widzisz to nie tylko HIT, prawie zawsze tak się dzieje jeśli chca
      sprzedawać "żywe" rybki i to świadczy wyłącznie o organizatorach sprzedaży.
      Dobrze,że nie sprzedaja "świeżej wołowiny" na zasadzie że wybierasz sztukę...
      to okrutne i nie powód do żartów, ale prawdziwe...
      trudny
      • Gość: Topi Re: ryby w supermarketach IP: *.uci.agh.edu.pl / *.rektorat.agh.edu.pl 01.07.02, 09:23
        Dzięki, że odpowiadasz. Niestety chyba masz rację.

        Topi
        • Gość: trudny Re: ryby w supermarketach IP: *.sp / 192.168.5.* 01.07.02, 09:25
          Ale szczęśliwie chociaż pogoda dziś nie smuci. Nadmiernie nie smuci, bo też
          zależy co kto lubi...;-)))
          trudny
    • gonzales Re: ryby w supermarketach 01.07.02, 09:24
      Trzeba by dać znać do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, może spróbujemy też dać
      znać do prasy?
      TNoZ ma sposoby, żeby nasłać im kontrolę, jak stwierdzą dręczenie zwierząt, to
      będzie można skierować sprawę do prokuratury (jest to czyn karalny). Rozmawiałem
      kiedys z Policją (chodziło o rybki w Tesco, które też tam dręczą, duże okazy w
      małym akwarium, okropne...) ale powiedzieli mi, żeby załatwiać to właśnie przez
      TNoZ.



      Gość portalu: topi napisał(a):

      > Dwa dni temu byłam w Hicie. W niewielklim zbiorniku trzymają tam żywe karasie.
      > Całe poranione, z porozcinanymi grzbietami i zdartą skórą. Ryby pływają tuż
      > przy powierzchni. Brakuje im tlenu. Część już nie żyje. reszta ginie w
      > strasznych mękach. Nie jest to pierwszy taki przypadek w supermarketach. Czy
      > naprawdę nic nie da się z tym zrobić ? Topi

      • gonzales Re: ryby w supermarketach 01.07.02, 09:26
        sorry, skrót jest oczywiście TOnZ.
      • Gość: Topi Re: ryby w supermarketach IP: *.uci.agh.edu.pl / *.rektorat.agh.edu.pl 01.07.02, 09:32
        Dzięki Gonzales,

        Kilka razy dzwoniłam do ToZu w różnych sprawach. Z reguły byli skuteczni.
        Ostatnio jednak zraziłam się po interwencji z gołębiami. Na polu nad Rudawą,
        idąc z Krakowa w kierunku Mydlnik ktoś przywiązał do palików za nogi dwanascie
        gołębi. Niektóre jeszcze żyły. Inne już nie. Ostatecznie żaden nie przeżył.
        Zgosiłam to w ToZie. Odpowiedzieli mi, że nic nie da się zrobić, bo "takich
        zwyczajów nie da się wykorzenić", a poza tym - będą poważne trudności dowodowe.
        Dla mnie sprawa jest jasna - przecież nie powinno byc problemów z ustaleniem do
        kogo należy to pole. Podejrzewam, ze sprawa ryb też ich "przerośnie".

        Topi
        • kuba203 Re: ryby w supermarketach 01.07.02, 10:10
          W każdym razie spróbować nie zaszkodzi.
          Ja natomiast mam na to inną radę: nie kupuj w Hicie.
          Zresztą, gdy widzę taką rybę, to mi jakoś przechodzi na nią apetyt.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka