jonajona
16.07.05, 23:03
On został wrz ze znajomymi w falenicy, ja nie wiem czy tak powinno być ale
poczułam sie nagle bez sensu i powołując się na dzieciątko umknełam doma.
Ech, oczywiście nie powinien za mną biec bo przeciez istotne jest aby nam
wszystkim było ok. a mi lepiej było powrócić. Wogóle ja to nie wiem, czy nie
może tak być, że cały czas jest bajka ?? Jesteśmy razem cztery lata i w sumie
jest świetnie ale czasem są takie chwile kidy mam tak strasznie dosyć i nie
tylko przed okresem ;) odczuwam wielkie znużenie i samotność. Czasem sądzę,
że wszyscy tak mają ale tak jak dziś to czuję się wyjątkowo samotna. Tyle
ludzi na imprezkach upija się razem i podrywa i flirtuje a ja przed kompkiem
a przecież jestem atrakcyjna. Ja wiem, że związek to cos stabilnego i nie
podrywanie itp. i nie podrywam i nie chadzam i jest ok. bo kocham mojego
marudnego misia ale dziś jest mi smutno i nic tego nie zmieni. Kot szaleje w
domku, dzieciątko śpi, a ja chciałabym mieć skrzydła albo być inną by cos
innego poczuć. Jutro będe znowu zadowolona i będę robić to wszystko co do
mnie należy, tylko dziś coś mnie szrpie, olbrzymia tęsknota... przecież
wszystko jest ok..