Gość: a Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 04.09.02, 13:06 co za idioci skopiowali pomysl selekcji z wielkiej ameryki?? to dyskryminacja i to w najgorszym wydaniu, jesli bede miala okazje isc do ktoregos z tych klubow to na pewno tego nie zrobie. nikt nie ma prawa oceniac mnie po wygladzie czy wyrazie twarzy, niech lepiej ci co to wprowadzili w polsce popukają sie w swoje puste łby!!! Odpowiedz Link Zgłoś
6an Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc 04.09.02, 13:39 Ludzie, zwróćcie uwagę na to jak ci tzw. klubowicze porozumiewają się ze sobą – ta sztuczność i zmanierowanie, aż flaki wykręca. Jacy oni fajni i cool. I takie mają sympatyczne podejście do innych. Ach, jak mi przykro, że taka nie jestem i nie mogę w ich boskim towarzystwie przebywać. Z jednym się zgadzam w Piekarni ludzie niepełnosprawni nie są dyskryminowani – oni są na to dowodem. Tam nie jest potrzebna żadna selekcja, bo po tych wypocinach (tutaj na forum i w "Gazecie"), które dają obraz towarzystwa, które tam przebywa, ja i pewnie wiele osób w stronę Piekarni nawet nie spojrzy. Miałam zamiar tam wpaść i myślę, że z koleżanką Asią nie miałabym zatarczek. Może i są tam i inni ludzie ale ja już tego sprawdzać nie mam ochoty. PS Sprawa dotyczy tych fajowych gości na forum, którzy zaszczycili nas swoją obecnością wczoraj ok. 23.00 – nie trudno ich „wyselekcjonować”. Tyle mojego. The End Odpowiedz Link Zgłoś
winnik1 Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc 04.09.02, 14:45 takie wypowiedzi jak powyzsza [6an] tylko utrwalaja wytworzone przez omawiany artykul zludzenie ze ludzie dziela sie na klubowiczow i nieklubowiczow. Przy czym ci ktorzy chodza do klubow sa be (albo odwrotnie zaleznie od punktu siedzenia) a ci nie chodza sa git (badz odwrotnie zaleznie od punktu siedzenia). Tym czasem prawda (wydawalo mi sie ze oczywista) jest chyba taka ze i tu i tu sa ludzie normalni, sympatyczni i prymytywni, chamscy itp. No nie powiesz mi przeciez ze na ulicach to wszyscy tacy uprzejmi i do rany przyloz a tylko w tych okropnych klubach ta hołota.... Odpowiedz Link Zgłoś
6an do winnik1 04.09.02, 15:27 Nie, nie mam zamiaru wrzucać wszystkich do jednego worka, ale tak jak napisałam wcześniej kilka osób jest w stanie zniechęcić mnie swoją obecnością do poznawania innych może nawet bardzo ciekawych. Moja wypowiedź dotyczyła kilku „rozmówców” tych zdaje się wzorcowych dla Piekarni – wyluzowanych, na czasie itp. (wg „Gazety). Zauważ wśród zwolenników Piekarni, na tym forum to oni najbardziej rzucają się w oczy. Nie podjęli dyskusji (poza nielicznymi) ograniczyli się tylko do swojego pojękiwania i postękiwania. I owszem, swoje zdanie zbudowałam na artykule, ale oni mnie jeszcze w tym utwierdzili. Nie podchodzę do zjawisk z góry ustalonym nastawieniem ale na pewne rzeczy jestem uczulona – m.in. na takie głupie zniekształcanie języka polskiego. Byłam na ich forum, poczytałam sobie i tam tego krytykować nie będę, bo to jest ich miejsce i ich zasady. Jaką masz radę dla kogoś, kto w pewnym miejscu nie był, ale o nim przeczytał, zapoznał się z wypowiedziami bywalców, na tej podstawie wyciągnął wnioski – jak mam zmienić zdanie, skoro nie podoba mi się sam pomysł selekcji a ludzie, którzy przez nią przechodzą są w stanie mówić do siebie tak jak by im organ mowy sparaliżowało. Pozdrawiam The End. Odpowiedz Link Zgłoś
teddy4 co ma teddy do piekarni 04.09.02, 15:43 Zapraszam na forum MUZYKA. Wątek "Co ma red. Leszczyński napisać na 1.04 w GW". Pozycja w wątku nr 305 (mniej więcej na końcu). Życzę miłej zabawy. Odpowiedz Link Zgłoś
sonia6 Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc 04.09.02, 21:32 LUDZIE RATUNKU!!!!!! Co za stek bzdur!!!!!! Koleżanka Joanna na Prezydenta....... Poniekąd sama należę do środowiska tzw. warszawki, świat mediów bla bla bla bla... ale troche zdrowego rozsądku!!!prawda jest taka, że chyba Piexa słono zpłaciła za napisanie tego artykułu, a już wolę nie mysleć co wyprawiała nasza Joanna d'arc aby zostać gwiazdą polskiej sceny klubowej na łamach GW.... "JEDEN RZUT OKA WYSTARCZY.... SELEKCJONER MA KILKA SEK NA OCENĘ..." HA HA HA.... Prawda jest taka, że w Piekarni selekcja była na początku, a potem wejście zależało (jak wszędzie) od humoru chłopców z bramki.... podobno teraz jest znowu - chyba została reaktywowana na potrzeby tego artykułu... co to za snobowanie się i wmawianie ludziom,że Piekarnia to RAj dla wybranych!!?? brak narkotyków w klubie??? no comments........ Klub jest ok, ale jak wszędzie były tam imprezy lepsze i gorsze. Lubiłam Piexę, ale po tym artykule... powinnam poczuć się wybrańcem jako jej bywalec, a zrobiło mi sie słabo..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KiziaMizia Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: *.mok.waw.pl / 192.168.0.* 05.09.02, 01:10 sonia6 napisał(a): > LUDZIE RATUNKU!!!!!! > Co za stek bzdur!!!!!! > Koleżanka Joanna na Prezydenta....... > Poniekąd sama należę do środowiska tzw. warszawki, świat mediów bla bla bla > bla... ale troche zdrowego rozsądku!!!prawda jest taka, że chyba Piexa słono > zpłaciła za napisanie tego artykułu, a już wolę nie mysleć co wyprawiała nasza > Joanna d'arc aby zostać gwiazdą polskiej sceny klubowej na łamach GW.... > "JEDEN RZUT OKA WYSTARCZY.... SELEKCJONER MA KILKA SEK NA OCENĘ..." HA HA HA... > . > Prawda jest taka, że w Piekarni selekcja była na początku, a potem wejście > zależało (jak wszędzie) od humoru chłopców z bramki.... podobno teraz jest > znowu - chyba została reaktywowana na potrzeby tego artykułu... > co to za snobowanie się i wmawianie ludziom,że Piekarnia to RAj dla > wybranych!!?? > brak narkotyków w klubie??? no comments........ > Klub jest ok, ale jak wszędzie były tam imprezy lepsze i gorsze. Lubiłam > Piexę, ale po tym artykule... powinnam poczuć się wybrańcem jako jej bywalec, a > > zrobiło mi sie słabo..... Wybrana nie wybrana ale wypadałoby sie zastanowic dlaczego tam sie dobrze bawiłas? Dlaczego nie na przykład w scenie albo GZ albo C4 lub QV? Moze jednak warto docenic prace ludzi, którzy pracują nad programem, doborem ludzi, DJi, muzyki itp? Chyba ze wystarcza pan Kazio czy Zdzisio co wali dance z piratów kupowanych na stadionie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasica Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 11:44 Gość portalu: KiziaMizia napisał(a): > Wybrana nie wybrana ale wypadałoby sie zastanowic dlaczego tam > sie dobrze bawiłas? Dlaczego nie na przykład w scenie albo GZ > albo C4 lub QV? Moze jednak warto docenic prace ludzi, którzy > pracują nad programem, doborem ludzi, DJi, muzyki itp? Chyba ze > wystarcza pan Kazio czy Zdzisio co wali dance z piratów > kupowanych na stadionie... ehehehehe. sugerujesz, ze klubowicz ma do wyboru piekarniany house albo pana Kazia? you are mistaken. sa na szczescie inne kluby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KiziaMizia Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: *.u.mcnet.pl 05.09.02, 13:04 Gość portalu: kasica napisał(a): > Gość portalu: KiziaMizia napisał(a): > > Wybrana nie wybrana ale wypadałoby sie zastanowic dlaczego tam > > sie dobrze bawiłas? Dlaczego nie na przykład w scenie albo GZ > > albo C4 lub QV? Moze jednak warto docenic prace ludzi, którzy > > pracują nad programem, doborem ludzi, DJi, muzyki itp? Chyba ze > > wystarcza pan Kazio czy Zdzisio co wali dance z piratów > > kupowanych na stadionie... > > ehehehehe. > sugerujesz, ze klubowicz ma do wyboru piekarniany house albo pana Kazia? > you are mistaken. > > sa na szczescie inne kluby. Podejrzewam, ze byłem w większej ilości klubuff niz ty mozesz wyliczyć. Nie o to jednak chodzi. Meritum sprawy to to czy klub moze sobie dobierać gości czy nie. A nie o muzyce jaką serwuje. Choć to oczywiście też jest w gestii klubu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasica_k Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc 06.09.02, 12:45 Gość portalu: KiziaMizia napisał(a): > Gość portalu: kasica napisał(a): > > > Gość portalu: KiziaMizia napisał(a): > > > Wybrana nie wybrana ale wypadałoby sie zastanowic dlaczego > tam > > > sie dobrze bawiłas? Dlaczego nie na przykład w scenie albo > GZ > > > albo C4 lub QV? Moze jednak warto docenic prace ludzi, > którzy > > > pracują nad programem, doborem ludzi, DJi, muzyki itp? Chyba > ze > > > wystarcza pan Kazio czy Zdzisio co wali dance z piratów > > > kupowanych na stadionie... > > > > ehehehehe. > > sugerujesz, ze klubowicz ma do wyboru piekarniany house albo > pana Kazia? > > you are mistaken. > > > > sa na szczescie inne kluby. > > Podejrzewam, ze byłem w większej ilości klubuff niz ty mozesz > wyliczyć. ojeju jeju, zaraz padne na kolana. czy wszystkie byly tak genialne jak Piekarnia? > Nie o to jednak chodzi. Meritum sprawy to to czy klub > moze sobie dobierać gości czy nie. A nie o muzyce jaką serwuje. > Choć to oczywiście też jest w gestii klubu. no to po grzyba piszesz o docenianiu "pracy ludzi, którzy pracują nad programem, doborem ludzi, DJi, muzyki itp"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sonia Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: 62.233.203.* 05.09.02, 12:29 Droga Kizia Mizia! a gdzie przeczytałaś, że nie szanuje czyjejś pracy??!! ja tylko ublolewam, nad lansowaniem się co poniektórych, śmieszne to i tyle! ale sądząc po Twoim nicku, penwnie jesteś w tym właśnie klimacie... a Piekarnia nigdy nie będzie tą Piekarnią sprzed lat i tak!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KiziaMizia Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: *.u.mcnet.pl 05.09.02, 13:30 Gość portalu: Sonia napisał(a): > Droga Kizia Mizia! > > a gdzie przeczytałaś, że nie szanuje czyjejś pracy??!! > ja tylko ublolewam, nad lansowaniem się co poniektórych, śmieszne to i tyle! > ale sądząc po Twoim nicku, penwnie jesteś w tym właśnie klimacie... > a Piekarnia nigdy nie będzie tą Piekarnią sprzed lat i tak!!! I dzięki Bogu. Tak sie składa że znam i "starą" i "nową" Piekarnie i przyznam że dla mnie zmiany są na lepsze. Wreszcie typowa klubowa publika, która bawi się bez opamiętania, zywo reagując na muzę a nie banda "business casual" bubków sączących Coronę i obcinajacych na co lepsze laski. Zawsze się zastanawiałem dlaczego imprezy wtedy trwały do 4-5 nad ranem a nie jak w przyzwoitych klubach do białego rana. Odpowieć jest prosta. Jak nie wyrwałeś laski to 4 to jedziesz na kurwy i tyle. He he, ot i cały żałosny ekspatowo-dziwkarski high life. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sonia Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: 62.233.203.* 05.09.02, 15:35 A prawda jest taka, że w tym wypadku nie ma racji bytu powiedzenie "lepiej, żeby mówili źle niż wcale", podniósł się ogromny rumor względem Piekarni, który niestety nie wyjdzie jej na dobre......... Ci którzy, nie byli, pewnie juz tego nie zrobią ( no może poza napalonymi 16 - sto latkami, które za punkt honoru biorą sobie zbliżenie się do "elit warszawskich") a część bywalców pewnie zmieni klub....... nikogo nie kręci świadomość, że laska z Kozich Trąbek po resocjalizacji ma wpływ na jego życie... Odpowiedz Link Zgłoś
mp612 Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc 05.09.02, 08:09 Po pierwsze: propouję zmienić nazwę tego "ruchu" na clubbizm - będzie się bardziej kojarzyło z rasizmem i innymi -izmami. Po drugie: selekcjonować można - ale przed drzwiami do własnego domu, klub jest poniekąd miejscem publicznym, mimo że prywatnym ale jednak. Po trzecie: to jest żałosne, jeśli ludziom którzy tam chodzą wieczór psuje ktoś kto np. sepleni, albo nie ma jednej nogi to ludzie ci są moralnymi i emocjonalnymi wrakami. Proszę bardzo - niech im będzie, ale nie nazywajmy tego klubem tylko zakładem, szpitalem etc. Po czwarte: niech ktoś niewpuszczony, np. niepełnosprawny kiedyś pozwie do sądu taki klub - niech zostaną ustalone wówczas kryteria selekcji, niech okaże się publicznie hipokryzja i -izm. Ciekawe co taki klub ma wpisane w zgłoszeniu działalności gospodarczej? Bo jak nie ma kryteriów selekcji to mialby ciepło w przypadku procesu. A po piąte ... szkoda gadać ( :-) ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiz Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 09:36 nie jestesmy w hameryce kolego wiec z tym sadem tak sie nie goraczkuj Odpowiedz Link Zgłoś
mp612 Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc 05.09.02, 12:52 No sorry, ale się zdenerwowałem. No niestety - to tylko teoria. Ale pomarzyć można ... . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KiziaMizia Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: *.u.mcnet.pl 05.09.02, 12:58 mp612 napisał: > Po pierwsze: propouję zmienić nazwę tego "ruchu" na clubbizm - będzie się > bardziej kojarzyło z rasizmem i innymi -izmami. > Po drugie: selekcjonować można - ale przed drzwiami do własnego domu, klub jest > > poniekąd miejscem publicznym, mimo że prywatnym ale jednak. > Po trzecie: to jest żałosne, jeśli ludziom którzy tam chodzą wieczór psuje ktoś > > kto np. sepleni, albo nie ma jednej nogi to ludzie ci są moralnymi i > emocjonalnymi wrakami. Proszę bardzo - niech im będzie, ale nie nazywajmy tego > klubem tylko zakładem, szpitalem etc. > Po czwarte: niech ktoś niewpuszczony, np. niepełnosprawny kiedyś pozwie do sądu > > taki klub - niech zostaną ustalone wówczas kryteria selekcji, niech okaże się > publicznie hipokryzja i -izm. Ciekawe co taki klub ma wpisane w zgłoszeniu > działalności gospodarczej? Bo jak nie ma kryteriów selekcji to mialby ciepło w > przypadku procesu. > A po piąte ... szkoda gadać ( :-) ) Proponuje zajrzeć do sopockiego Sfinksa i zobaczyc do czego doprowadziła polityka otwartych drzwi dla wszystkich. Miejsce kilka lat temu wspaniałe, do tej pory dla wielu kultowe, zmieniło się w chlew pełen naspeedowanych łysych osiłków. Serdecznie zapraszam tych wszystkich, których selekcja w klubach tak oburzyła. Odpowiedz Link Zgłoś
mp612 Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc 05.09.02, 13:38 Ale czy to jest jakieś usprawiedliwienie? Faszyzm właśnie zakłada, że jak się weźmie wszystkich za mordę to będzie pięknie. Sorry za analogię, ale tak to właśnie wygląda - ordnung muss sein. Ale czy bez względu na cenę?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bentley Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.09.02, 14:14 Gość portalu: KiziaMizia napisał(a): > mp612 napisał: > > > Po pierwsze: propouję zmienić nazwę tego "ruchu" na clubbizm - > będzie się > > bardziej kojarzyło z rasizmem i innymi -izmami. > > Po drugie: selekcjonować można - ale przed drzwiami do > własnego domu, klub jest > > > > poniekąd miejscem publicznym, mimo że prywatnym ale jednak. > > Po trzecie: to jest żałosne, jeśli ludziom którzy tam chodzą > wieczór psuje ktoś > > > > kto np. sepleni, albo nie ma jednej nogi to ludzie ci są > moralnymi i > > emocjonalnymi wrakami. Proszę bardzo - niech im będzie, ale > nie nazywajmy tego > > klubem tylko zakładem, szpitalem etc. > > Po czwarte: niech ktoś niewpuszczony, np. niepełnosprawny > kiedyś pozwie do sądu > > > > taki klub - niech zostaną ustalone wówczas kryteria selekcji, > niech okaże się > > publicznie hipokryzja i -izm. Ciekawe co taki klub ma wpisane > w zgłoszeniu > > działalności gospodarczej? Bo jak nie ma kryteriów selekcji to > mialby ciepło w > > przypadku procesu. > > A po piąte ... szkoda gadać ( :-) ) > > Proponuje zajrzeć do sopockiego Sfinksa i zobaczyc do czego > doprowadziła polityka otwartych drzwi dla wszystkich. Miejsce > kilka lat temu wspaniałe, do tej pory dla wielu kultowe, > zmieniło się w chlew pełen naspeedowanych łysych osiłków. > Serdecznie zapraszam tych wszystkich, których selekcja w klubach > tak oburzyła. > "kultowe" - Jezuuuu - kup sobie slownik istoto glupiutka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sonia Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: 62.233.203.* 05.09.02, 15:28 Nie będziemy się spierac nad wyższością Piekarni sprzed lat nad aktualna jej wersją, bo to pojęcie względne. Aczkolwiek to co piszesz o Piexie dawnej to kompletne bzdury..... hhmmm, nie pisałam, że jestem przeciw pewnej formie selekcji, tylko o tym, że ów artykuł jawi Piekarnię niczym Raj Utracony, kto wejdzie ten Elita ! śmieszne bardzo...... Artykuł zawiera mnóstwo fałszy i półprawd! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 666 Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: *.it.pl 05.09.02, 11:59 Wiele razy mialam okazje bywac w tych klubach i przyznam sie szczerze, ze nie zdawalam sobie sprawy z tego, ze wchodzac tam jestem poddawana jakiejs selekcji. Jestem oburzona tym artykulem oraz samym zjawiskiem selekcji, bo jest to ...co tu duzo mowic - zenujace. Biorac pod uwage towarzytswo jakie tam przychodzi, mozna odniesc wrazenie, ze glownym kryterium selekcji jest....zasobnosc portfela i nie zgodze sie, ze nie ma tam krawaciarzy - jest ich mnostwo. Nie szybko sie tam znowu wybiore.... Odpowiedz Link Zgłoś
pamela_anderson Re: A co ze mną? 05.09.02, 12:30 Wygląda na to, że nie mam po co się tam wybierać? Odpowiedz Link Zgłoś
soczewica Re: A co ze mną? 06.09.02, 08:22 pamela_anderson napisała: > Wygląda na to, że nie mam po co się tam wybierać? nie, dlaczego? Aśka nie pwuszcza "plastików" o "silikonach" nie było ani słówka ;P milena Odpowiedz Link Zgłoś
mp612 Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc 05.09.02, 14:05 Czy właściciel sklepu (prywatnego) może wystawić tabliczkę, np. "Tylko dla białych" i postawić selekcjonera? Oburzyłoby to Was? Ma przecież takie samo prawo do tego jak właściciel klubu. Dlaczego zezwalać na to prywatnemu przecież klubowi a nie zezwalać właścicielowi sklepu? To "Whites only" to tylko dla przykładu, ale nie widzę różnicy - kwestia kryteriów. Kiedyś jakaś grupa uznała, że biali są lepsi niż czarni, i że z tymi drugimi nie można pracować, bawić się etc. Teraz jakaś grupa uznała, że w towarzystwie krawaciarzy, plastików, studentów czy niepełnosprawnych nie może się bawić. Niech zachowają to dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misio Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 20:56 Boże, jak się cieszę, że mieszkam w moim Krakówku i mogę w nim chodzić dokąd chcę i nikt mnie nie wyrzuci z jakiegoś tam klubu. A wiecie dlaczego? Bo w Krakówku właściwie nie ma klubów i miejsc, gdzie ktoś robi podziały na tych w garniakach, dresach lub ubranych jak człowiek normalny. PS Owszem kiedy w Krakówku był klub- dyskoteka RMF FM. Pidisowcy mówili na to Klub Rolnika i po kilku latach "przybytek kultury" zamknięto. Pozdrowienia dla Całej Skłóconej Ideologicznie Warszawki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomjk Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: 217.98.105.* 05.09.02, 20:58 eee, z liczby postów wnioskuję, że klubing ważną rzeczą jest. Dlatego poruszony & wstrząśnięty treścią i głębią artykułu pozwalam sobie zasugerować słownictwo: selekcjonerka = wpuszczalska wesoły selekcjoner = drzwigej (potoczna wymowa - "dźwigej") o. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOYA Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: *.idzik.pl / 192.168.6.* 05.09.02, 21:43 Kochani wyluzujcie się, nie dajcie się tak nabierać. Ktoś na zamówienie zrobił napuszony reportażyk z WYKIDAJŁO w spódnicy i coż ?? A niech sobie ocenia, niech nie wpuszcza lub niech wpuszcza wybranych. A my wszyscy ? a olejmy równo te napuszone pożal się Boże "klubingi", idźmy tam gdzie nas sprawnie obsłużą gdzie my sami wybierzemy sobie towarzystwo na wieczów gdzie my sami zadecydujemy jak i z kim będziemy spędzać czas, bez przyglądania sie naszym twarzom przez sfrustrowane WYKIDAJŁA które dorabiają ideologię do paskudnego zajęcia jakim się zajmują. Niech się gotują we własnym sosiku we własnym towarzystwie a niech im zdrowie dopisze. Nam też. Luzuuuuu a nie "ochrany" szpiclowania i segregacji. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mecenas Bzdury o tych ogródkach,chyba mu ta cała Aśka namąciła IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 21:55 Pisze facet o ogródkach takie teksty, jakby tam było gorzej niż na Brzeskiej! Bywam od czasu do czasu w ogródkach nad Wisłą, czy sam, czy z dziewczyną, czy z większą mieszaną ekipą, w życiu nie widziałem tam pogogowia, rzadko policję. Bójek sobie nie przypominam, morderstw tym bardziej. Bardziej bym się bał o północy spacerować po Starówce niż koło ogródków. Pewnie, że dziewczyna nie powinna tam łazić bez obstawy po krzakach, ale to obowiązuje nie tylko przy ogródkach... Normalne miejsce dla tych, którzy chcą się napić piwa, zjeść coś na świeżym powietrzu, posłuchać muzyki, ewentualnie przy tej muzyce pośpiewać lub poskakać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konserwa APARTHEID IP: *.tpnet.pl / *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.02, 00:22 Gratulacje dla p. Orlińskiego! Jest się nad czym zachwycać. Na razie nie wpuszczają "niemodnych" i inwalidów, przyjdzie pora na Murzynów i Żydów. I będzie można umiecić napis jak na niemieckim sklepie: "Żydom i psom wstęp wzbroniony" albo prociej "Nur fur Deutche" PS. Czy o selekcjonerkach w obozach koncertracyjnych też dacie artykulik z serii "Portrety kobiet"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z Re: APARTHEID IP: 212.76.37.* 06.09.02, 00:29 proponuje drogi kolego, jak zrobisz urodziny i zaprosisz swoja gromadke, abys tez nalepil na swoje drzwi taka kartke: "obcym, dresiarzom, żydom i psom wstęp wzbroniony". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: claudel kilka niekrótkich uwag IP: *.citicorp.com 06.09.02, 11:28 Nie zdążyłam przeczytać wzystkiego (co niechybnie zrobię, bo temat jest frapujący), więc z góry przepraszam, jeśli powtórzyłam jakąś kwestię: 1. nie należy generalizować, prośba szczególnie do ludzi spoza Warszawy - NIE WSZYSTKIE kluby w Warszawie tak wyglądają. I nie chodzi nawet o selekcję, bo ta w jakiś sposób wszędzie się odbywa - do większości lokali nie wpuszcza się gości wyglądających na dresiarską mafię, chodzi - o jej cele i założenia. Nie bez powodu obok Piekarni jest drugi klub i światy tych klubów praktycznie się nie mieszają,. Ja jestem stałym bywalcem CDQ i bardzo lubię ten klub za różnorodność i otwartość - można tam spotkać naprawdę ciekawy zestaw ludzi. A żaden dresiarz tam nigdy nie wejdzie (a jak wejdzie, to prędko wyjdzie), bo by czuł się jak na jakiejś obcej planecie przy muzyce d'n'b, trance czy elektroexperymentach, otoczony gośćmi z dredami, kolczykami, farbowanymi włosami, w klubie umieszczonym w starym budynku, wyglądającym bardziej na squat niż lokal. Co innego Piekarnia. W Piekarni jest potrzebna selekcja na bramce, bo gdyby jej nie było, to po prostu dresiarze by tam przychodzili. Bo po prostu by się dobrze czuli. Muzyka house do której mam osobiste uprzedzenie, jest równie odmóżdżająca jak przeboje dance'owe z dyskotek, dresiarze zatem w Piekarni by się doskonale znaleźli, tym bardziej, że wbrew zapewnieniom Aśki - w Piekarni bywają same plastiki, Piekarnia to klub plastikowy i jest to oczywiste dla każdego bywalca klubów w Wawie. Opis "plastika", który podaje Aśka jest bzdurny, to opis typowej dziewczyny dresiarza, natomiast plastikami w żargonie klubowym nazywa się panienki ubrane zgodnie z najnowszymi trendami mody ( w zależności od sezonu klapeczki lub trampeczki do spódniczek), od których z daleka czuć wielogodzinną, wypracowaną stylizacją na każdym centymetrze ciała. To jest plastik i jest zadziwiający ta ignorancja w tym temacie pani selekcjonerki, która jest przekonana, że jej selekcjonerstwo tworzy jakaś elitarność klubu. To nie jest klub elitarny, to jest klub sformatowany - wszyscy tam wyglądają tak samo, tańczą tak samo, zachowują się tak samo, są w 100% przewidywalni. 2. Brak narkotyków. Bzdura. Kompletna. Może jak ktoś jest z góry ostro nawalony, to nie wejdzie, ale nie ma mocnych - nie uwierzę w te bajeczki, że masa ludzi nakręconych jak pajacyki podryguje w tym samym rytmie przez kilkanaście godzin, wspomagając się samym Red Bullem. Piekarnia słynie z maratonów, z tego, że się z niej wychodzi o 7-8 rano. Nie uwierzę, że można tańczyć od 22 do 8 rano bez spida, po całym tygodniu pracy. To jasne, że część ludzi spiduje, cokolwiek Asia sobie nie roi. 3. W artykule kilkakrotnie padają stwierdzenia, że do Piekarni wpuszczani są ludzie bez kompleksów i wyluzowani. Otóż nie. Całe to założenie selekcji z góry pokazuje, że ci ludzie nie są ani wyluzowani, ani odkompleksieni. Oni składają się z samych kompleksów. Dlatego muszą wyglądać tak samo, dlatego boją się "obcych", dlatego na bramce nie wpuszcza się facetów wyglądających jak faceci, tylko kolorowe wykastrowane koguciki, które nie "zagrożą" żadnej kobiecie na parkiecie, bo zbyt są zajęci własnym wyglądem. Sama idea eliminacji wszelkich zachowań damsko-męskich, wszelkich zaczepek międzypłciowych w gruncie rzeczy jest chora! Matko, przecież to są nasze naturalne funkcje biologiczne - kobiety poznają mężczyzn, mężczyźni kobiety i dzięki temu ten gatunek jeszcze jest na planecie! Ale w Piekarni, kobieto, możesz czuć się "bezpiecznie". Nie zaczepi cię żaden mężczyzna. To jest chore, bo przecież kluby powstały po to, by ludzie się spotykali, by słuchali muzyki i tańczyli RAZEM, a nie obok siebie, jak stado nakręconych, wyalienowanych klonów. Ta selekcja osobników, którzy nie daj Boże zaczęliby zdradzać jakieś cechy erotycznopłciowe jest projekcją zakompleksienia tej panienki na bramce, dla której każdy mężczyzna to zagrożenie, a każdy podryw to agresja. Żal mi tej pani i tych panienek, które przed mężczyznami muszą uciekać do takich klubów. Zresztą to jest jakaś chyba nasza narodowa choroba, bo za każdym razem, gdy wyjeżdżam zagranicę, a jeżdżę głównie na południe Europy, to zarówno w klubach, jak i na ulicach od facetów nie sposób się opędzić, i moim zdaniem jest to naturalnie i normalne - tak powinno być, taka jest natura naszych płci - faceci zdobywają, kobiety odpowiadają lub nie na te zaloty. W Polsce takiego problemu rzeczywiście nie ma, przez wiele lat chodzenia po klubach zdarzyło mi się raz czy dwa by ktoś mnie próbował poderwać. 4. Uwaga metodologiczna: wywiad został przeprowadzony z naruszeniem podstawowych zasad roboty dziennikarskiej, dziennikarz prowadzący wywiad nie ma pojęcia o zjawisku clubbingu w Warszawie czy Polsce, nie zapoznał się z innymi klubami, ani opiniami osób, które do klubów uczęszczają. Przyjmuje wynurzenia rozmówczyni z bezkrytycznym zachwytem nie zauważając przy okazji, że za jednym zamachem aprobuje i akceptuje zachowania zasługujące tylko i wyłącznie na potępienie i zwalczanie, i najprawdopodobniej także naruszające prawo: to jest dyskryminację ze względu na wygląd i stan zdrowia, np. niepełnosprawnych. Pan Orliński nawet się nie zająknął na ten temat, choć jego obowiązkiem jako dziennikarza byłaby natychmiastowa słowna reakcja na takie zwierzenia selekcjonerki. Wydawało mi się zawsze, że Gazeta jest wyjątkowo "politycznie poprawna", że tropi i zwalcza wszelkie przejawy nietolerancji i dyskryminacji zarówno w instytucjach, jak i w zachowaniach międzyludzkich. Oczywiście gdyby Piekarnia nie wpuszczała homoseksualistów to byłby raban, ale niepełnosprawni... co tam niepełnosprawni... Wstyd i żenada. Ja osobiście oczekuję od Gazety sprostowania i tłumaczenia - jakim cudem taki materiał bez żadnych negatywnych i krytycznych komentarzy znalazł się w Gazecie. Nota bene: wszystkie komentarze są aprobujące, a za fasadą naukowego socjologicznego żargonu autorzy wypowiadają kompletne bzdury - efekt naukowca, który "wie wszystko" - i bez zmrużenia oka snuje równie głębokie, co nietrafione analizy o zjawiskach, o których nie ma zielonego pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
massta Re: kilka niekrótkich uwag 06.09.02, 12:17 szczególnie pierwsza czesc wypowiedzi bardzo mi sie podoba, no i wreszcie ktos zwrocil uwage ze autor (mylnie oczywiscie) stawia znak równości (=) między piekarnią a warszawską tzw. sceną klubową, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirabilis Re: kilka niekrótkich uwag IP: 217.11.141.* 06.09.02, 12:56 Fajnie, że włączyłeś się do dyskusji, bo po przeczytaniu tego artykułu część ludzi, ze mną włącznie, mogła uznać clubbing za "zło wcielone":-))) Piszesz bardzo rozsądnie i od tej pory ścieki będę wylewała tylko na kluby w stylu Piekarni (przynajmniej już wiem na czym polega zasadnicza różnica między Piekarnią, a CDQ)...:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirabilis Re: kilka niekrótkich uwag IP: 217.11.141.* 06.09.02, 12:58 Sorki, że używałam rodzaju męskiego - wcześniej nie zwróciłam na końcówki uwagi... Odpowiedz Link Zgłoś
mp612 Re: kilka niekrótkich uwag 06.09.02, 13:25 Dzięki za sensowną wypowiedź, więcej ona wyjaśniła niż cały ten artykuł. Faktycznie nie można uogólniać, ale czytając tylko materiał w Gazecie można się nieźle wkurzyć. Dla mnie Twoja wypowiedź zamyka dyskusję. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: kilka niekrótkich wag IP: 217.197.165.* 06.09.02, 13:37 Przepraszam, z dlugich wypowiedzi czytam tylko poczatki i konce (nie potrafie czytac wiecej, mialem straszne problemy w szkolach), wiec tylko dodam, ze w WO byl komentarz niejakiej Srody - nie podobalo jej sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andy Re: kilka niekrótkich uwag IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.02, 03:24 Gość portalu: claudel napisał(a): > > Co innego Piekarnia. W Piekarni jest potrzebna selekcja na bramce, bo gdyby jej > nie było, to > po prostu dresiarze by tam przychodzili. Bo po prostu by się dobrze czuli. Muzy > ka house do > której mam osobiste uprzedzenie, jest równie odmóżdżająca jak przeboje dance'ow > e z > dyskotek, dresiarze zatem w Piekarni by się doskonale znaleźli, tym bardziej, ż > e wbrew > zapewnieniom Aśki - w Piekarni bywają same plastiki, Piekarnia to klub plastiko > wy i jest to > oczywiste dla każdego bywalca klubów w Wawie. Jesli jestes osobiscie uprzedzona do muzyki house to z definicji uprzedzenia nie mozesz jej obiektywnie ocenic. To ze nie widzisz roznicy miedzy disco a housem tylko tego dowodzi. Nie portafisz przedstawic argumentu dlaczego jest to klub plastikowy.... > To nie jest klub elitarny, to jest klub sformatowany - wszyscy > tam wyglądają tak samo, tańczą tak samo, zachowują się tak samo, są w 100% > przewidywalni. Jasne, wszyscy w mundurkach tanczymy walczyka....... > 3. W artykule kilkakrotnie padają stwierdzenia, że do Piekarni wpuszczani są lu > dzie bez > kompleksów i wyluzowani. Otóż nie. Całe to założenie selekcji z góry pokazuje, > że ci ludzie nie > są ani wyluzowani, ani odkompleksieni. Oni składają się z samych kompleksów. Dl > atego > muszą wyglądać tak samo, dlatego boją się "obcych", dlatego na bramce nie wpusz> cza się > facetów wyglądających jak faceci, tylko kolorowe wykastrowane koguciki, które n > ie "zagrożą" > żadnej kobiecie na parkiecie, bo zbyt są zajęci własnym wyglądem. Sama idea eli > minacji > wszelkich zachowań damsko-męskich, wszelkich zaczepek międzypłciowych w gruncie rzeczy > jest chora! Matko, przecież to są nasze naturalne funkcje biologiczne - kobiety > poznają > mężczyzn, mężczyźni kobiety i dzięki temu ten gatunek jeszcze jest na planecie! > Ale w Piekarni, kobieto, możesz czuć się "bezpiecznie". Nie zaczepi cię żaden mężczyzna. To jest > chore, bo przecież kluby powstały po to, by ludzie się spotykali, by słuchali m > uzyki i tańczyli > RAZEM, a nie obok siebie, jak stado nakręconych, wyalienowanych klonów. Ta sele > kcja > osobników, którzy nie daj Boże zaczęliby zdradzać jakieś cechy erotycznopłciowe > jest > projekcją zakompleksienia tej panienki na bramce, dla której każdy mężczyzna to > zagrożenie, > a każdy podryw to agresja. Żal mi tej pani i tych panienek, które przed mężczyz > nami muszą > uciekać do takich klubów. > Zresztą to jest jakaś chyba nasza narodowa choroba, bo za każdym razem, gdy wyj > eżdżam > zagranicę, a jeżdżę głównie na południe Europy, to zarówno w klubach, jak i na > ulicach od > facetów nie sposób się opędzić, i moim zdaniem jest to naturalnie i normalne - > tak powinno > być, taka jest natura naszych płci - faceci zdobywają, kobiety odpowiadają lub > nie na te zaloty. > W Polsce takiego problemu rzeczywiście nie ma, przez wiele lat chodzenia po klu> bach > zdarzyło mi się raz czy dwa by ktoś mnie próbował poderwać. Nie musialas wypisywac steku kompletnie wycpanych bzdur na temat atmosfery panujacej rzekomo w Piekarni zeby podzielic sie z nami Twoim prawdziwym problem..... > Oczywiście gdyby Piekarnia nie wpuszczała homoseksualistów to byłby raban, ale > niepełnosprawni... co tam niepełnosprawni... > > Wstyd i żenada. > To juz kilkakrotnie wyjasnione zostalo w tym watku ze niepelnosprawni sa wpuszczani do Piekarni. Wstyd i zenada to Twoja argumentacja. Ja rowniez kilka razy bylem w CDQ i uwazam ze jest to dobry klub. Ale porownywanie Piekarni i CDQ to porownywanie jablek i gruszek. Co do artykulu. Oczywiscie ze jest przerysowany zwlaszcza w odniesieniu do roli selekcjonerek. Oczywiscie ze autor ma blade pojecie o clubbingu. Nie mniej jednak kilka faktow jest bezspornych. Piekarnia to najlepszy klub z ambitna muzyka taneczna w Polsce. Kryterium? Ilosc zagranicznych gwiazd jakie kladly tam plyty i ich opinie o atmosferze panujacej w tym klubie. Pisanie o door selection jako srodkowoeuropejkim fenomenie jest wciskaniem ciemnoty. Door selection jest obecny w klubach o podobnym profilu do ktorych udalo mi sie (badz nie) wejsc min.: we Wiedniu, Londynie, Miami czy Seulu. Wejscie lub nie zawsze jest w takich sytuacjach uznaniowe. Moje ego jest w stanie zaakceptowac to ze gdzies moge nie zostac wpuszczony. Rozumiem dlaczego w Seulu sa kluby gdzie nie zostalem w puszczony poniewaz sa For Korean Men Only. We Wiedniu rowniez raz mi sie nie udalo ale nie stalem sie OSOBISCIE UPRZEDZONY do klubu i nie twierdze ze wszyscy tam bawiacy sie sa KLUBOFASZYSTAMI. Pozdro dla normalnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalid Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: 192.160.110.* 06.09.02, 13:49 Można pogratulować udanego tekstu. A co do klubów, oby wszystkie były takie, jak CDQ, bez obrzydliwej i pełnej hipokryzji selekcji. Kiedys nie mialem czasu, żeby wyskoczyć z eleganckich ciuchów z poprzedniej imprezy i nikomu to w CDQ nie przeszkadzało. No i te imprezy alternatywne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: claudel sorry za długość IP: *.citicorp.com 06.09.02, 15:01 O kurde, ale mi elaborat wyszedł. Sorry za długośc, ale pisałam to offline, bo jak przeczytałam ten wywiad, to myślałam, że mnie szlag trafi. Musiałam zabrać głos. Tym bardziej, że ja jestem warszawskim klubowiczem, a Piekarnię omijam szerokim łukiem. Teraz - jeszcze szerszym. dzięki za miłe słowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arti Nic dodać, nic ująć IP: *.sgh.waw.pl 10.09.02, 12:31 A pan redaktor , o przepraszam, Pan Redaktor Orliński naprawdę powinien nauczyć się podstaw sztuki dziennikarskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
krzys1231 zagazowac gnojow 06.09.02, 19:45 Mam nadzieje, ze temu skurwysynowi Orlinskiemu i tej kurwie bez wyzywajacej urody Asce zdarzy sie w najblizszym czasie jakis np. wypadek samochodowy, po ktorym beda zmuszeni poruszac sie na wozkach inwalidzkich. Z przyjemnoscia ich wtedy wyselekcjonuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trisss Re: zagazowac gnojow IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.02, 20:30 mój drogi krzysiu, chyba Ci coś na mózg padło. Czy Ty wiesz co napisałeś??? Już nie mówię o wydźwięku faszystowskim, ale nienawiść bijąca od tego wpisu, sugeruje, że nie nadajesz się do żadnej grupy społecznej. Chęć akceptacji dla ułomnych, którą tu wszyscy deklarują, proponowałabym przenieść na Krzysia, któremu wieeeeeele miości w życiu potrzeba. I tak oto rodzą się uprzedzenia........ Ech!! Odpowiedz Link Zgłoś
krzys1231 Re: zagazowac gnojow 11.09.02, 21:22 Pierdolony w dupe trisss'ie, znasz bajke o wezu? Ssspierdalaj do swoich kumpli, klubow i Joasi bez wyzywajacej urody. Odpowiedz Link Zgłoś
paw_dady he he a ile razy cie odrzucili? 06.09.02, 19:47 i nie poczulas sie elitarnie? coz skoro puszczaja wyluzowanych kretynkow to jak cie odrzucili to chyba dobrze. niee? chcialabys sie bawic z takimi ciamciakami? a moze jednak kompleksy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: easy rider Co za zakłamanie!!!!tfu.. IP: *.chello.pl 08.09.02, 15:12 żal było czytać... do piekarni wchodze bez problemów od poczatku powstania mimo iz nie należe ani do światka reklamy ani mediów ani biznesu - nie chodzę tam tez zbyt często bo to jedyne miejjsce gdzie fajnej muzyki na poziomie granej mozna posłuchać...(nie chciałbym zeby mi sie znudziło - dopóki nie powstanie nastepne)Artykuł jednak grubym przegieciem jest, mówienie, ze nie jest autoryzowany to chyba jakaś ściemniona kokieteria ze strony właścicieli... Ta pinda selekcjonerka natomiast - demonstruje wszelkie cechy drobnomieszczańskiego kołtuństwa, które to odrózniają prowincjuszy od wielkomiejskich elit (których nota bene i tak nie za wiele jest ze wzgledu na szereg socjo-historyczno-ekonomicznych uwarunkowań związanych z migracją ludności spoza wielkich miast). Piekarnia to w 75% utracjusze wszelkiej masci , - opisując swoja klientele w dany sposób - Pani Joanna dała tylko wyraz swojemu nieograniczonemu matolstwu, oszołomstwu i mitomanii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: johnny b Re: Co za zakłamanie!!!!tfu.. IP: *.chello.pl 08.09.02, 20:50 zgadzam się!!! piekarnia i elita...chyba kiedyś - teraz ich publiczność to napalone na pseudo hajlaif zaćpane miernoty. Mimo wszystko lubie tam czasem pójść ale nie kreujmy miernoty( w tym selekcjonerki owej) na coś nadzwyczajnego. Już zasady szkoły antropologicznej wskazuja kto kim jest - trzeba tylko umieć czytać z twarzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arti To ma byc profesjonalny reportaz czy laurka??? IP: *.sgh.waw.pl 10.09.02, 12:22 Co za gniot! Przesłodzony, pretensjonalny gniot. Potrafię zrozumieć, że ktoś miał ochotę (i pewnie interes) napisać "Pochwałę sztuki selekcjonerskiej, Asi, a Piekarni w szczególności", ale przecież ktoś musiał zadecydować o przyjęciu tego do druku... Profesjonalizm pełną gębą. A cała selekcja na przysłowiową "twarz" mnie po prostu śmieszy. I każdy, kto jest przekonany o skuteczności tego procederu, moim skoromnym zdaniem, zasługuje tylko na politowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
krzys1231 Re: To ma byc profesjonalny reportaz czy laurka?? 11.09.02, 21:32 > I każdy, kto jest przekonany o skuteczności tego procederu, moim > skoromnym zdaniem, zasługuje tylko na politowanie... Dokladnie! Wszedlem tam nie raz i sprzedalem swoj towar tym wszystkim uprzednio zaakceptowanym kutasom bez ciemnych okularow. A z tego co wiem, Asia bierze dzialke od innych dealerow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.09.02, 12:47 Offfszszem...nie zostałem raz wpuszczony do Piekarni (tylko raz próbowałem, dosyć dawno - ze 2 lata temu)- czego z resztą, zwłaszcza po przeczytaniu tego artykułu nie żałuję. Nie jestem dresiarzem ani tym bardziej plastikiem, nie noszę również flanelowej koszuki i butów przez pięć sezonów. Niestety również nie mówię "cool" i "super!", nie noszę pomarańczowych okularów i przyciasnych podkoszulków uznanych firm a co gorsza nie jestem gejem! Poszedłem tam pchany ciekawością i zasłysznymi opiniami (nomen-omen znajomych pracujących w agencjach reklamowych), że warto i w ogóle. Reasumując - nie bądźcie rozgoryczeni odmową wstępu w to miejsce - prawdopodobnie, tak jak ja czulibyście się tam jak z innej bajki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: *.chello.pl 10.09.02, 14:52 Całą tą bzdurną dyskusję świetnie podsumowuje Jerzy Pilch w Polityce, radzę przeczytać, bo niedługo takie Aśki staną przed kinem i teatrem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: da15 Co należy ZROBIĆ! IP: *.softman.pl 10.09.02, 16:30 Urażone dresy powinny stanąć przed Piekarnią w grupie ok 20 - 30 osób i popatrzeć przez jakiś czas na panią Asię oraz wchodzącą tłuszczę. Tylko tyle. Bez żadnych dymów. Pani Asi od razu rozpuścił by się plastik z twarzy a tzw klubowicze nie mówili by już "ale jest kul" (z ang. cool) ale coś w stylu "czas spierdalać" i Piekarnia by się wyludniła. Po jakimś czasie pani Asia zaczęła by wpuszczać zarówno niepełnosprawnych, studencików, grzeczne dresy. A ludzie w podzięce by jej odpowiadali "Spierdalaj..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giorgio Re: Co należy ZROBIĆ! IP: *.chello.pl 10.09.02, 17:11 należy ich zwyczajnie olać! przecież do nich nawet nasza - nawet ta najbardziej uzasadniona i prawdziwa - krytyka nie dociera bo oni zyja w przeswiadczeniu, że sa najlepsi. Dlatego tydzieńw tydzień przebywaja w tym miejscu we własnym - najczęściej niezmienionym - towarzystwie, by uprawiać tzw.masaż towarzyski.Wmawiać sobie - poprzez cotygodniowe wspólne balowanie - jacy to oni nie sa niesamowicie cool i jakiego to hajlafu nie tworzą. Do czasu, drodzy państwo, do czasu - nic nie jest wieczne , klub przestanie byc modny, może przestanie istnieć albo jeszcze coś i wszystko zniknie - wtedy zacznie sie lek przed zwykłą codziennoscią...Bo większość z Was w zwykłym życiu jest nikim i funkcjonować nie potrafi. A afirmowana w artykule Joasia? Wystarczy na nią spojrzeć i raz chociaż porozmawiać żeby przekonac się, że to zawistna, zakompleksiona , mściwa, prostacka sucz co sie na modzie klubowej lansuje na niewiadomo kogo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anza Re: Co należy ZROBIĆ! IP: *.waw.cdp.pl 11.09.02, 13:02 Racja, a szczególnie ostatnie zdanie jakoś mi do pewnej pani pasuje...;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meraczek Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: *.tpi.pl 13.09.02, 08:27 Pierwsze potężne wrażenie to co za "Debil" napisał ten arytkuł, panie pismaczyno trochę pan przesadził z subiektywną oceną klubów, za mały wachlarz propozycji. Po przeczytaniu artykułu miałm nieodpartą chęć aby osobiście powiedzieć panu że " chwila dla Ciebie" to jest pana przyszłość, przestanę czytać wyborczą jeśli pan będzie mnie denerwował zamieszczając w niej swoje artykuły. A teraz o samym artykule, sama jestem clubbingowcem, chadzm po klubach, i owszem zawsze z kasą, ale biorę mniej niż na obiad do restauracji....Owszem zdażyło mi sie że mnie nie wpuszczono do klubu Dekada, rzeczywiśćie za mało przyłożyłam sie do wyglądu. zrobił to pan, dokładnie menager tegoż przybytku. To wcale nie była kobieta, zawód selekcjoner nie istnieje, to poprostu podwładny samego właściela, piastujący kierownicze stanowisko. Tego typu zajęcia również do nich należą, no cóż Ameryki pan nie odkrył. Piekaria to miejsce;nie wiem czy pan pamięta , gdzie dawno temu J. Kleyf organizował darmowe imprezy regałowe, gdzie była wtedy pańska selekcjonerka? Czytam gazetę, ale wolała bym żeby pan tam swoich nędznych artykulików nie zamieszczał! Ten brzmiał jak najlepsza , najbardziej zakłamana reklama Piekarni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sonia Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: 62.233.203.* 13.09.02, 12:27 DOKŁĄDNIE TAK!!!!!! ZGADZAM SIĘ W 100 %!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryjek Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: *.datastar.pl 13.09.02, 13:50 Wiele osób deklarowało że poszło by do piekarni z ciekawości, żeby zobaczyć tę selekcję i "najbardziej cool klub w tym mieście"... no to ja poszedłem. Ubrany w dżiny i koszulkę polo, z fryzurką z przedziałkiem i papierosem w zębach - i chyba pani Joasia wyszła na stronę bo nie dość, że mnie wpuszczono, to jeszcze specjalnie rozglądałem się po kątach czy aby nie zobaczę kogoś o nie wyzywającej urodzie - i nic. W klubie wytrwałem jakieś 2 godziny - zupełnie nie moje klimaty, może komuś sie to podoba ale dla mnie klub to miejsce gdzie się spędza czas, można posiedzieć, pogadać, spotkać znajomych, coś ustalić, pograć w szachy, potańczyć, coś zjeśc, poczytac gazety - generalnie "każdy robi to co lubi" - a Pieksa to zwykła dyskoteka i nic więcej. Towarzystwa nie będę oceniał bo nie czuję sie na siłach. wydałem 120 zł i jestem bardzo rozczarowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: 212.182.11.* 20.09.02, 12:53 Tyle slysza;lem o tym artykule ze wreszcie postanowilem go przeczytac. Zjawisko door selekszyn jest dla mnie zjawiskiem smiesznym i czesto ze znajomymi nazywamy tych ludzi oddzwiernymi ... ;) w piekarni nigdy nie bylem i predko chyba tam nie pojde ale bywam w innych klubach. Dla przykladu Utopia- nie mam karty klubowej, jestem gejem, wygladam nie chwalac sie ok, super ubrany itd. i mimo tego pan Daniel nie wpuszcza mnie-proszac o karte klubowa lub zaproszenie gdyz dzis jest impreza zamknieta (byla to niedziela a w klubie garstak osob ktore mozna bylo doslownie policzyc). Jest to dla mnie paradoks gdyz z drugiej strony klub jest nastawiony na zarabianie pieniedzy i chyba to jest wazne. Lamiac wszystkie zasady, prosze o zawolanie wlasciciela.Niestey nie ma go. Prosze o zawolanie znajomego barmana (a jaki ladny) ktory po wymianie 4 slow z panem Danielem wpuszcza mnie. Barman wie ze najwazniejsze sa wysokie rachunki ktore zostawialem przez caly weekend :) Zauwazylem odnosie Utopii ze jezeli przychodze sam to Daniel wpuszcza mnie z reguly bez problemu a jak nie to sa problemy... Dlatego musze wolac albo wlasciciela,albo barmana,albo znajomych. No ale moze wkrotce dostane karte, he he! A co do innych klubow-Organza-raczej zero problemow Muza-tez Pozdrawiam wszystkich klubowiczow z wawy!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: IP: *.pl 22.09.02, 01:51 tak ciekawe bystre oko klubo-faszysty w pewna sobotnią noc musialo stracic na swej spostrzegawczosci gdyz do Pieksy tego wieczoru weszlam ja - licencjonowana studentka, moja siostra liczaca nie mniej ni wiecej 16 wiosen oraz jej 2 - rownie mlode kolezanki. w srodku z tego co pamietam zaczepilo nas 2 typkow - coz w tym wypadku powinna pani klubo-faszysta dostac juz ostra nagane!, nie mowiac juz o tym iz rozpoczelam z nim gadke o fizyce, ktora nas obu pasjonowala. coz na szczescie mego stanu umyslu tez nie odgadnela chyba przez te wszystkie lat szacowna selkcjo-fuhrer stepila sobie swoj wrodzony talent ludzie ta selekcja to pochrzanione zjawisko a fu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cosma o tempora (a nie tempra) o mores! IP: *.tele2.pl 22.09.02, 02:43 Po wnikliwej lekturze artykulu tudziez komentarzy, dochodze do wniosku, ze wart selekcjoner komentatora, a komentator selekcjonera. Oczywiscie dylematy selekcjonerek, jak tez entuzjazm autora artykulu, sa zenujace. Tak sam zenujacy jest jednak poziom jezykowy komentarzy (ortografia wola o pomste do nieba). Pozwalam wiec sobie napisac moj komentarz bez uzywania polskich znakow diakrytycznych, ktore na pewno przeszlyby selekcje w klubie Piekarnia (sa takie eleganckie i cool; swoja droga ciekawe, jak sobie radza z nimi selekcjonerki), ale wzbudzilyby tez zachwyt kilku tutejszych komentatorow-amatorow. Z serdecznymi pozdrowieniami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasandra Re: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznośc IP: 217.153.44.* 23.09.02, 09:24 Generalnie "slekcjonowanie" wchodzacych do klubu ma sens aczkolwiek tak na prawde to sama atmosfera i muzyka w klubie powinny byc wystarczajacym filtrem. Prawda jest rowniez, ze kiedy wchodze do jakiegos klubu to wolalabym bawic sie w towarzystwie podobnym do mojego. Jednak taka jest idea bo rzeczywistosc w Warszawce wyglada nieco inaczej. Najlepszym przykladem tego tzw. "selekcjonerstwa" jest ostatni film z Asterixem, Obelixem i Ieefixem - Misja Kleopatra, gdzie na zakonczenie filmu odbywa sie impreza na czesc pomyslnie wykonanego zadania, ktorym bylo wybudowanie palacu dla Cezara. Tak wiec na bramce stoi "Selekcjoner" i podchodzi do niego Cezar wraz z jednym ze swoich powiedzmy generalow. "Selekcjoner" zapytuje Cezara o imie i nazwisko po czym dluuugo szuka jego imienia na liscie - no i nie ma. Oczywiscie Cezar sie oburza i zaczyna sie dyskusja. Wtedy podchodzi pewna trzecipolanowa postac filmu - skryba, wraz z grupka rozbawionych znajomych. "Selekcjoner" (tak zupelnie na marginesie byl gejem - co mozna bylo poznac po specyficznym sposobie mowienia i gestach) z usmiechem przybija piatke ze "Skryba" po czym wpuszcza cala grupke nie rzucajac okiem nawet na liste. Cezar nadal stoi. Wtedy znajduje na liscie imie i nazwisko jego wspoltowarzysza - generala i wpuszcza go. Kiedy w koncu na prosbe Cezara szuka jego nazwiska czyli nie pod J jak Juliusz Cezar ale pod C, znajuje i wpuszcza go do klubu. Jednak kiedy Cezar wchodzi, mamroczac cos ze zloscia pod nosem, "Selekcjoner" mowi "Nastepnym razem go nie wpuszcze".......... Tak wlasnie wyglada wejscie do klubu Utopia. "Na bramce" stoi Daniel, ktory raz wpuszcza a raz nie i szczerze mowiac kiedys sie z nim scielam i teraz nie zostalabym wpuszczona do Utopii nigdy. I o dziwo nie nosze flanelowej koszuli a moim chlopakiem nie jest "Dresiarz". Jak sie okazalo nie mam problemow z wchodzeniem do klubow w Londynie ale mam w Warszawie....Podsumowujac p.Daniel to gowno a nie "Selekcjoner", bardziej przypomina zakompleksionego bramkarza ze stadionu. A jezeli chodzi o Piekarnie to kiedys widywalo sie tam rzeczywiscie wyjatkowe towarzystwo a w tej chwili zarowno muzyka jak i towarzystwo sie zmienili i to zdecydowanie w kierunku "plastikow" i "dresow". DLatego tez pomimo tego, ze nie jestem przeciwna "selekcjonowaniu" i tego, ze sama rowniez nie zostalam wpuszczona postanowilam chodzic do klubow gdzie nie tylko nie ma dresiarzy ale takze "bramkarzy" z przerostem ambicji. Odpowiedz Link Zgłoś