agnieszka_ka
02.09.05, 11:29
Hej, tamten tytul nie podzialal wiec pozwole sobie wkleic jeszcze raz moj
watek. Za przeproszeniem wszystkich ktorzy tamten przeczytali.
Jestem mezatka ale nie chce miec dzieci. Boje sie ze kiedy urodzi sie
dziecko, nasza milosc, moja i meza, zejdzie na drugi plan, a ja z "kobiety"
zamienie sie w "matke".
Wszedzie slysze ze kobiety po urodzeniu dziecka walcza co wieczor z mezem i
sama soba, zeby sie wybronic przed seksem.
Nie chce zranic osoby ktora tak kocham, przez to ze pojawilo sie DZIECKO i
zabralo moje zycie.
Jesli macie doswiadczenie powiedzcie, czy wasze malzenstwo po urodzeniu
dziecka przechodzilo kryzys? Jak dlugo to trwalo? Czy naprawde dziecko jest
tak absorbujace ze kobieta zapomina o sobie, mezu, milosci, zyciu, i istnieje
tylko ONA I DZIECKO?