mathias_sammer
11.04.06, 23:12
ch-uj-em trzeba byc, by zyczyc wirtualnej partnerce, ktora poswiecila
wszystkie minuty kilku ostatnich lat (owszem idiotka)
zmienienia sie, rozpoczecia nowego zycia, bycia aktywna, znalezienia nowego
hobby lub odszukania dawnego zgubionego i w tym samym czasie miauczec,
sklamec o jej obecnosc?!!!!!!!!!!!!!!
A gdy ona sie lamie wyzyac ja od najgorszych, bo przeciez miala wybor: miala
dwa teksty ten o tesknocie i ten o odcieciu sie. Jaka ku-rwa ludzka trzeba
byc, zeby nie moc sie powstrzymac w imie dobra swej wirtualnej konkubiny,
ktora rzekomo sie kochalo?!
M.S.