11.04.06, 23:12
ch-uj-em trzeba byc, by zyczyc wirtualnej partnerce, ktora poswiecila
wszystkie minuty kilku ostatnich lat (owszem idiotka)
zmienienia sie, rozpoczecia nowego zycia, bycia aktywna, znalezienia nowego
hobby lub odszukania dawnego zgubionego i w tym samym czasie miauczec,
sklamec o jej obecnosc?!!!!!!!!!!!!!!

A gdy ona sie lamie wyzyac ja od najgorszych, bo przeciez miala wybor: miala
dwa teksty ten o tesknocie i ten o odcieciu sie. Jaka ku-rwa ludzka trzeba
byc, zeby nie moc sie powstrzymac w imie dobra swej wirtualnej konkubiny,
ktora rzekomo sie kochalo?!


M.S.
Obserwuj wątek
    • mathias_sammer Re: jakim 11.04.06, 23:13
      Wiesz makaronie bezjajeczny, o kim mowie?
    • ania1022 Re: jakim 11.04.06, 23:15
      mathias_sammer napisał:

      > jakim ch-uj-em trzeba byc,

      ZBOLALYM!
      • mathias_sammer Re: jakim 11.04.06, 23:16
        :-)))))))))))))))))))))))))))))))))
    • krysica Re: jakim 12.04.06, 08:45
      który to już tom tej opery mydlanej?
    • klonn3 Re: jakim 12.04.06, 09:02
      bo by się chciało pewnie, żeby bidulka cierpiała po stracie (?) do końca swych
      wirtualnych dni
      a tu czas leci i nowe hormony pachną w realu, mathiasku
    • klonn3 Re: jakim 12.04.06, 09:06
      i się nie martw, motylek nr 102 już pewnie do Ciebie leci
      będziesz mógł go dołączyć do kolekcji :)
      może nawet nie wirtualnej?
      buzi od klonika
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka