Dodaj do ulubionych

przyjaciółka i zdrada

IP: 192.168.1.* / 195.117.144.* 19.10.01, 11:14
Już dosyć długo obserwuję różne tamaty na forum i postanowiłam poprosić was o
zdanie w pewnej ważnej i nurtującej mnie kwestii. A wygląda to tak:
Moja wieloletnia przyjaciółka, jest od 6 lat szczęśliwą jak twierdzi mężatką.
Ma świetnego męża i uroczą córeczkę dlaczego więc chce zniszczyć to sielskie
życie pchając się w zdradę. W czasie wakacji, które spędzała sama- poznała
pewnego faceta, który zakochał się w niej i teraz cały czas próbuje nakłonić ją
do zdrady. Wiem co między nimi zaszło oraz to że ona chce cały czas się z nim
spotykać. Twierdzi też że kocha swojego męża ale potzrebuje potwierdzenia swej
atrakcyjności w oczach innego, chce iść do łóżka z tym facetem bo mąż jej się
znudził. A jaka moja w tym rola, mam ją kryć przed mężem, pod mój adres
przychodzą listy dla niej, mam potwierdzać że jest ze mną wtedy gdy spotyka się
z nim. Ta cała sytuacja jest dla mnie trudna gdyż przyjaźnię się również z jej
mężem, nie chcę go oszukiwać bo nie zasługuje na to. Próbowałam z nią rozmawiać
ale ona jest tak zafascynowana tą cała intryga że nie widzi w tym nic złego.
Czy powinnam jej nadal pomagać wbrew sobie z uwagi na przyjaźń?
Obserwuj wątek
    • Gość: Niki Re: przyjaciółka i zdrada IP: 212.244.106.* 19.10.01, 11:27
      Znam taką sytuację z autopsji. Jestem w opisanym przez Ciebie układzie i
      rozumiem Twoją przyjaciółkę . Pomóz jej , od czego jest przyjażń?
      Jeżeli Ci powiedziałą to znaczy że bardzo Ci ufa - spróbuj jej nie zawieść.
      Moja przyjacióla zna dokłądnie cała sytuację ,zna męzczyznę z którym sie
      spotykam - niejednokrotnie jest moim ,,alibi".
      I to prawda że kobieta w ramionach innego szuka potwierdzenia swojej
      atrakcyjności - mój mąz po 4 latach małażeństwa poprostu widzi we mnie swoją
      zonę a nie atrakcyjną kobietę .Wyjątkiem jest sytuacja kiedy jest zazdrosny-
      wtedy nagle zauważa moją fizyczność.
      • frisky2 Re: przyjaciółka i zdrada 19.10.01, 11:38
        Miro sama sobie odpowiedz czy chcesz brac udzial w intrydze, ktora moze
        doprowadzic do zniszczenia rodziny, nieszczescia dziecka itp. za cene watpliwej
        przyjazni? Prawdziwa przyjazn wymaga czasami powiedzenia przyjacielowi: nie.
      • Gość: Una Re: przyjaciółka i zdrada IP: 62.233.128.* 19.10.01, 11:42
        Przyjaźń przyjaźnią, ale nie każdy lubi kłamać i wić się w labiryncie intryg.
        Ja na Twoim miejscu powiedziałabym szczerze, że źle się czuję w tej roli, nie
        oceniam, jestem w pobliżu gdy trzeba i zawsze wysłucham. Jeżeli jest prawdziwą
        przyjaciółką, to powinna zrozumieć.
    • hollow Re: przyjaciółka i zdrada 19.10.01, 11:51
      coz. to wlasciwie temat rzeka, bo nie mozna jednoznacznie stwierdzic, co byloby
      najlepszym wyjsciem z tej sytuacji.
      z tego co piszesz, to powatpiewal bym w to, czy uczucie, ktorym darzy meza twoja
      kolezanka nadal jest prawdziwe, mozliwe ze z biegiem czasu stracilo swe znaczenie
      (choc jej moze sie wydawac, ze nadal kocha). jesli kobieta swiadomie pcha sie do
      lozka innemu i twierdzi, ze maz sie jej znudzil to dlaczego ciagle z nim jest?
      czyzby dlatego, ze jest jej tak wygodnie i jednoczesnie dostaje jedna rzecz nie
      rezygnujac z drugiej...?
      taka sytuacja zywcem pasuje do zachowan meskich, a tu prosze, jaka soczysta
      niespodzianka :)
      co masz zrobic zdecydujesz sama - i w jednym i w drugim przypadku bedziesz miec
      kaca moralnego a moze nawet stracisz kolezanke (lub przyjazn jej meza,
      biedaczka)... jednak ja staralbym sie cos z tym zrobic.

      pozdrawiam, hollow
      • Gość: mira Re: przyjaciółka i zdrada IP: 192.168.1.* / 195.117.144.* 19.10.01, 12:09
        hollow napisał(a):

        >> co masz zrobic zdecydujesz sama - i w jednym i w drugim przypadku bedziesz miec
        >
        > kaca moralnego a moze nawet stracisz kolezanke (lub przyjazn jej meza,
        > biedaczka)... jednak ja staralbym sie cos z tym zrobic.
        >
        > pozdrawiam, hollow



        no właśnie ja staram się coś robić, ale sama nie wiem czy jest to ok.
        Wiem że to jej sprawa i jej życie ale nie mogę patrzeć jak marnuje sobie życie
        dla chwili słabości. Bo według mnie to ona właśnie marnuje wartościowy
        związek,miałam okazję poznać tego jej "kochanka" i uważam że on nie jest wart
        takich poświęceń. To zwykły kmiotek dla którego ona jest kolejnym wyzwaniem,
        kolekcjonuje kobiety i nigdy nie miał mężatki więc najwyższy czas to nadrobić.
        Znamy się już bardzo długo i zawsze sobie pomagałyśmy dlatego i teraz trudno mi
        powiedzieć że to nie moja sprawa. Jak jej przetłumaczyć że sex z innym facetem
        nie rozwiąze sprawy a tylko zachwieje stbilność ich małżeństwa.
    • Gość: Kinia Re: przyjaciółka i zdrada IP: *.gpw.com.pl 19.10.01, 12:24
      Nie! Nie i jeszcze raz nie! Powiedz jej, że koniec, kropka i od tej pory w tym
      nie uczestniczysz! Może w końcu się opamięta. Najgorzej jest, jak dorośli
      ludzie zapominją, że nastoletnie lata już daaaawno minęły.
    • Gość: Michael Re: przyjaciółka i zdrada IP: 157.25.121.* 19.10.01, 13:07
      Nie widzi w tym nic złego? Wybaczcie, ale chce mi się rzygać.
    • Gość: Milka Re: przyjaciółka i zdrada IP: 195.216.97.* 19.10.01, 13:07
      Nie powinnaś brac w tym czynnego udziału. Tym bardziej, że zle sie z tym
      czujesz, wiesz , ze koleżanka robi źle, znasz i lubisz jej męża, on zapewne
      ciebie tez. Pomysl co bedzie jak zrozumie, że wiedzials przez caly czas i
      jeszcze jej pomagalaś. Nie zrozumie, że probowalas ja od tego odwiesc.
      Moja koleżanka -męzatka umówila sie z jakims facetem. Męzowi powiedziala, ze
      bedzie u mnie. Miala zadwonic po2 godzinach i zapytac czy mąz nie dwonil. Ale
      tak dobrze sie bawila, ze zapomnila a mąz dwonil na wszelkie dostepne w moim
      domu telefony przez poł nocy. Myslalam , ze zwariują. Skonczylo sie tak, że mąz
      uważa mnie za przyczyne wszelkich nieszczesc w swym małżeństwie, ja nie patrze
      mu w oczy, wstyd pali mi serce, a ona ma inna kolezanke na alibi. Nigdy wiecej
      sie na cos takiego nie zgodzę, nawet w imie przyjazni az po grób. Nie bede barc
      na siebie odpowiedialnosc za cudza nielojalnośc. I tobie tez odradzam.

      p.s. Myslicie, ze przeprosila mnie lub męża?? nie...
      • Gość: Michael Re: przyjaciółka i zdrada IP: 157.25.121.* 19.10.01, 13:08
        A i jeszcze jedno. Czy to zrobi czy nie to i tak już nie ma znaczenia.
      • Gość: Una Re: przyjaciółka i zdrada IP: 213.25.136.* 19.10.01, 13:17
        Mira, jeszcze jedno: nie próbuj Jej udowadniać, że robi źle, że nie powinna
        itp. To nic nie da. Wiem sama po sobie, byłam zarówno osobą tłumaczącą, jak i
        tą, której tłumaczono różne rzeczy. SAMA musi dojść do wszystkiego. A grając
        razem z Nią w te klocki, to tak jakbyś aprobowała Jej zachowanie. Po prostu
        bądź przy Niej.
        • Gość: mira Re: przyjaciółka i zdrada IP: 192.168.1.* / 195.117.144.* 19.10.01, 13:45
          Gość portalu: Una napisał(a):

          > Mira, jeszcze jedno: nie próbuj Jej udowadniać, że robi źle, że nie powinna
          > itp. To nic nie da. Wiem sama po sobie, byłam zarówno osobą tłumaczącą, jak i
          > tą, której tłumaczono różne rzeczy. SAMA musi dojść do wszystkiego. A grając
          > razem z Nią w te klocki, to tak jakbyś aprobowała Jej zachowanie. Po prostu
          > bądź przy Niej.


          ale jak mam jej nie udowadniać, skoro robi źle. Ona czuje się jak nastolatka,
          która nie zdaje sobie sprawy z konsekwencj swoich czynów.Twierdzi że tak jak syty
          nie zrozumie głodnego tak i ja nie zrozumiem jej nie będąc mężatką. Tylko niech
          ktoś mi wyjaśni jak po 6 latach można czuć się znudzonym osobą, którą kiedyś sie
          szaleńczo kochało, a co będzie za 15 lat? Gdyby mieli za sobą 15-20 letni staż to
          chyba nie dziwiłoby mnie to tak bardzo. Kiedyś te jej fascynacje tak mnie nie
          przerazały bo panowała nad emocjami a teraz zupełnie uległa temu facetowi.On (ten
          drugi)nawet twierdzi że ją kocha, ale czy takie uczucie i deklaracje wspólnego
          życia są możliwe po kilku dniach spędzonych na wakacjach, jakoś w to nie wierzę.
          • Gość: Una Re: przyjaciółka i zdrada IP: 213.25.136.* 19.10.01, 14:05
            Mira, to nie chodzi o to czy Ona robi źle, czy nie. Powiedziałaś Jej jakie jest
            Twoje zdanie i starczy. Kobieto, chyba nie sądzisz, że gadaniem coś zmienisz.
            Najwyżej tyle, że będzie Cię miała dość. Wiem, że to trudne patrzeć jak bliska
            osoba pcha się w kłopoty. Sama byłam w trochę podobnej sytuacji, ale moja
            przyjaciółka na szczęście wydostała się z tego związku i to dzięki mnie jak
            później powiedziała. A ja wysłuchiwałam Ją kiedy chciała mówić i mówiłam kiedy
            chciała słuchać.
            • Gość: Anna26 Re: przyjaciółka i zdrada IP: *.244.209.5.Dial1.Washington2.Level3.net 19.10.01, 15:11
              Ja podobnie jak Uma uwazam, ze prawieniem kazan nic nie wskorasz. Juz jej
              powiedzialas i nic to nie dalo. Wieksze wrazenie na niej wywrzesz ODMAWIAJAC
              pomocy w tym ukladzie. CZYNY WIECEJ MOWIA NIZ SLOWA! Po prostu powiedz, ze
              chcesz zachowac szacunek do samej siebie i ABSOLUTNIE nie mozesz byc w to
              wmieszna. Byc moze starcisz przyjaciolke, ale bedziesz sie lepiej czula sama
              ze soba.
            • Gość: mira Re: przyjaciółka i zdrada IP: 192.168.1.* / 195.117.144.* 19.10.01, 15:22
              Gość portalu: Una napisał(a):

              Kobieto, chyba nie sądzisz, że gadaniem coś zmienisz.

              wierze w to, że zmienię właśnie tym gadaniem..
              Może wreszcie zacznie wierzyć argumentom, osoby która zna ją naście lat i te
              naście lat słucha jej i zawsze wspiera. Może zrozumie że dla zwykłego "lovelasa"
              nie warto poświęcać rodziny. A co mam niby grzecznie słuchać jak planuje kolejny
              numer i przyklaskiwać temu pomysłowi. Próbuje jako jej przyjaciółka wylać na nią
              kubeł zimnej wody, żeby zrozumiała nim będzie za późno.
              • Gość: Una Re: przyjaciółka i zdrada IP: 62.233.128.* 19.10.01, 15:52
                "Nie rozumiemy się i zrozumieć chyba już się nie zdołamy" (ale mi się dziś
                cytuje). Oczywiście nie przyklaskuj, skoro nie popierasz, ale daj Jej samej
                dojść do tego. Nie potępiaj, nie atakuj, mów, że nie rozumiesz, nie
                akceptujesz, ale tylko wtedy gdy Cię o to zapyta. Przyjaźń polega na byciu
                obok, bez względu na sytaucję, ale nie na podyktowaniu komuś jak ma żyć.
                Uwierz, to naprawdę działa. A swoją drogą zastanawia mnie jedno: czy
                powiedziała Ci o wszystkim tylko ze względu na alibi? Z moją przyjaciółką było
                tak, że byłam jedyną osobą, która wiedziała o tym facecie. Przyjechali do mnie
                w zeszłe lato i miałam wrażenie, że mam posłużyć za lustro dla ich związku. Nie
                zrobiłam afery, przyjęłam ich pod swój dach, dla Niej byłam serdeczna jak
                zwykle, dla Niego chłodno-uprzejma. ZAPYTANA (!) odpowiedziałam, że wg mnie
                jest cynicznym draniem, który niszczy Jej życie. I to był początek końca.
                Rzuciłam ziarno, a co z tego wyrosło zależało już od samej zainteresowanej.
                Pozdrawiam i życzę miłego weekendu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka