Dodaj do ulubionych

odwołać ślub?????

16.06.06, 17:44
Hej Dziewczyny,

nie wiem co mam robić...

Mój ślub zbliża się wielkimi krokami, a jak coraz bardziej nie jestem pewna,
czy chcę za niego wyjść. Jesteśmy ze sobą kupę lat i ślub miał umocnić nasz
związek i stanowić podłoże do założenia rodziny. Ale ostatnio coraz więcej
się kłócimy i wyciągamy brudy z przeszłości. W kłótniach często sobie
ubliżamy, że aż boli... Moim zdaniem oddaliliśmy sie od siebie i nie wiem czy
da sie to naprawić.

Mamy też inne problemy. Min. Seks. Mojemu chłopakowi już się nie chce.
Kochamy się średnio 1-2 razy w miesiącu i to przez ok 10 min, czyli o
rozkoszy z mojej strony mogę tylko pomarzyć. A jak próbuję o tym porozmawiać
to zbawa mnie jakimiś wymówkami.

A najzabawniejsze jest to, że to on nalega na załozenie rodziny???? chce mieć
dzieci i być ojcem.... przy kochaniu się raz na miesiąc prawdopodobieństwo
zajścia w ciąże nie jest największe.....

Najbardziej jednak wkurza mnie to, że ciągle chce mieć rację. Na każdym kroku
chce dominować i tylko on ma prawo podejmować decyzje, bądż wspólnie a jak ja
sama o czymś zadecyduję to z reguły coś mu nie odpowiada. Wszystko mam być
tak, jak on to sobie wyobraża, a jak się sprzeciwiam to podnosi głos i mówi,
że nic nie wiem i że jestem głupia. Wszystki rozkazuje i nad każdym chce
dominować.

A do głupiej to mi raczej daleko, gdyż nie tylko skończłam jedną z lepszych
uczelni z wyróżnieniem, mówie płynnie dwoma obymi językami to mam świetną
pracę.

Nie wiem co robić, oprócz tych wad ma facet też pare zalet: odpowiedzialny,
śmieszny, wysportowany,rodzinny. Wolny czas spędzamy aktywnie, spotykamy się
ze znajomymi i ogólnie jest fajnie...

sama nie wiem.

W poniedziałek pokłóciliśmy się i od tej pory ze sobą nie rozmawiamy, chociaż
3 razy go zagadywałam. Pozostał niewzruszony. Oczywiście jest typowym mocho i
chce, abym go przepraszała, ale ja mam też swoja dumę. Najgorsze, że czas
nagli i nie możemy sobie milczeć w nieskończoność, gdyż ślub tuż, tuż...

Może lepiej go odwołać, niż stać przed ołtarzem i zastanawiać się, czy nie
popełniam błędu życia...

A może lepiej się pobrać i poczekać, może wszystko się ułoży. Może to tylko
przedślubny stres... a rozód zawsze bedzie można wziąć...


Obserwuj wątek
    • alpepe Re: odwołać ślub????? 16.06.06, 17:46
      sądząc po twoim poście mamy do czynieniea z tzw. przechodzonym związkiem.
      Diagnoza? Nie wiem. Jedni się rozstają, drugim szkoda tego, co było i bez
      wielkiej miłości, ale za to odpowiedzialnie biorą ślub.
      • skorpionica11 Re: odwołać ślub????? 16.06.06, 17:51
        jesli masz takie mysli to powinnas sie bardzo powaznie zastanowic nad podjeciem
        decyzji o ślubie
        tez powinnas pogadac ze swoim facetem o waszych problemach,co wam nie pasuje i
        co byscie chcieli zmienic,albo dojdziecie do wniosku ze nie dalej sensu byc se
        soba
        • maretta111 Re: odwołać ślub????? 16.06.06, 17:55
          lepiej rozstać się przed ślubem, niż po, ale prosze przemyśleć, decyzja należy
          do ciebie
      • zyta244 Re: odwołać ślub????? 16.06.06, 17:51
        oo widze problemy :/ ja bym sie powaznie zastanowila nad chwilowym odwolaniem
        poki facet nie spokornieje :/
    • stlouis30 Re: odwołać ślub????? 16.06.06, 17:53
      Uciekaj póki czas bo potem będzie za późno!!!O ile oczywiście masz na tyle
      odwagi...mnie nie starczyło i żałuję chociaż jestem już 2 lata po ślubie. Jeśli
      teraz jest już tyle "ale" to potem będzie jeszcze gorzej. A jeśli facet jest
      typowym macho, to po ślubie to się tylko wzmocni. Ten typ tak ma, że jak
      zdobędzie, to potem nie musi się starać bo co zdobyte, to jego. Seks będzie
      jeszcze rzadziej.
      Napisałaś "może lepiej się pobrać i poczekać, aż się samo ułoży[...] a rozwód
      zawsze można wziąć - wg mnie i nie tylko mnie (psy) Wasz związek jest raczej z
      góry skazany na porażkę z takim podejściem...bo już przekreślony (pozostawienie
      otwartej furtki...). Trzymaj się i życzę dobrej decyzji!
      • iloiza Re: odwołać ślub????? 16.06.06, 17:58
        moze on tez zastanawia sie nad dalszym waszym zwiazkiem i dlatego tak sie
        zachowuje, najlepsza bedzie szczera rozmowa a jesli nie bedzie wykazywal na nia
        ochoty to ja na twoim miejscu wtedy powaznie zastanowilabym sie o odwolaniu
        tego slubu
      • horpyna4 Re: odwołać ślub????? 16.06.06, 18:02
        I przy takim traktowaniu przez niego jeszcze się wahasz? Jeżeli przed ślubem
        nie masz nic do gadania, jesteś głupia itp, to co będzie po ślubie? Będzie lał?
        Przecież ten palant nie ma do Ciebie za grosz szacunku. Już stara się Ciebie
        upokarzać, a Ty na to pozwalasz. Pranie mózgu przeszłaś, czy co???
    • jangofett3 Re: odwołać ślub????? 16.06.06, 18:16
      Nie brać ślubu. Bo potem będzie za późno i sporo komplikacji.

      A jeżeli brać to tylko cywilny.
    • aleks95 Re: odwołać ślub????? 16.06.06, 18:16
      dzięki za taki szybki odzew.

      jak dobrze zauważyłyscie nasz związek jest przechodzony. Jeszcze trzy lata temu
      uważłabym siebie za najszczęsliwszą kobietę na ziemi, było nam całkiem dobrze,
      zwłaszcza jak sie porównuje inne pary....
      Pewnie do tego czasu urodziłoby nas się dziecko i nie mielibyśmy takich
      rozsterek, a może ogrom obowiązków stłamsiłby je na jakiś czas...

      Wiem, że branie rozwodu pod uwagę, może wyglądać jakby skazywało się związek na
      przegraną, z drugiej strony jak teraz zrezygnuje, mogę żałować, że nie
      spróbowałam.

      Nie wspominając, że odwołanie wesela jak już wszystko jest przygotowana i
      goście zaproszeni.... nie należy do najłatwiejszych rzeczy....

      On pewnie też ma takie rozsterki, wykrzyczał je w kłotni...

      Chyba obydwoje boimy sie stracić to co nas łączyło i może podświadomie, zdajem
      sobie sprawę, że czas upływa... ja mam 29 lat on 33...


      hmmm

      może z nim o tym pogadam, ale wątpię, czy uda nam się rozsądnie porozmawiać...
      zawsze któreś z nas się unosi się dumą i mówi, jak chcesz to się wyprowadzaj i
      żadnego wesela nie bedzie....

      Czlowiek powinnien się pobierać w pierwszych 3 latach znajomości jak jeszcze
      jest ślepo zakochany....
      • iloiza Re: odwołać ślub????? 16.06.06, 18:20
        porozmawiajcie szczerze o tym ze nie mozna od razu unosic sie duma, jestescie
        dorosłymi inteligentnymi ludzmi, tak nie mozna, bo nigdy nie dojdziecie do
        porozumienia
      • gabrysiuk Re: odwołać ślub????? 16.06.06, 18:39
        Nie bierzesz ślubu dla rodziny i weselnych gości, ale dla siebie. A 29lat to
        wcale nie jest dużo.
    • matkajanka Re: odwołać ślub????? 16.06.06, 19:00
      Odwołaj ten ślub, nie patrz na to co powiedzą rodzice jego, Twoi. Zaręczam Ci,
      po ślubie będzie tylko gorzej. A już teraz jest beznadziejnie.
    • kalinazkalinowa Re: odwołać ślub????? 16.06.06, 19:04
      przełóż ten ślub albo roztsańcie się na jakiś czas wy już teraz jestescie jak
      stare dobre małżeństwo ;)
      • mahadeva Re: odwołać ślub????? 18.06.06, 21:53
        taaaak szczegolnie dobre ;)
    • maialina1 hmmmmmmmmmmm 16.06.06, 19:20
      Juz sam fakt ze zadajesz sobie tego typu pytania swiadczy o tym ze nic z tego
      nie bedzie.
      Nie mozna wiazac sie z ludzmi z nadzieja ze oni sie zmienia. To okrutne i
      zalosne.
      Powiem ci, zebys moze lepiej zrozumiala sens zawarcia malzenstwa, ze ja podczas
      mojego slubu mialam gwiazdki przed oczami, ZE SZCZESCIA! Mialam ochote 10 razy
      powiedziec "tak" kiedy juz padlo pytanie, i az cala kwitlam z radosci, mialam
      wrazenie ze zaraz odlece!
      A ty bedziesz stala i zastanawiala sie czy aby na pewno. :/

      Sredniowiecze dawno sie skonczylo. Rodzina cie nie zabije (co wiecej: jesli
      swiatla i otwarta to pochwali cie za rozsadna decyzje). Swiat sie nie skonczy.
      Niebo ci na glowe nie spadnie.

      Jesli jestescie dla siebie stworzeni to i tak do siebie wrocicie.

      • maialina1 Re: hmmmmmmmmmmm 16.06.06, 19:22
        Na razie problem nie taki straszny, bo nie masz zadnego innego faceta co by sie
        kolo ciebie krecil, ale wyobraz sobie ze juz bedziecie malzenstwem, a tu nagle
        pojawi sie ktos kto zupelnie cie oczaruje. I co wtedy bedzie? Myslisz ze taki
        skrawek milosci na jakim ma wisiec wasz zwiazek, wystarczy zebys zostala i nie
        zdradzila?
        Ja nie sadze.
        • alpepe do maialina1 16.06.06, 19:24
          sprawdziłaś pocztę?
          • maialina1 Re: do maialina1 16.06.06, 19:31
            Ta poczte sprawdzam raz na ruski rok, ale skoro tak zachecasz to ide
            zobaczyc :))
            • maialina1 Re: do maialina1 16.06.06, 19:32
              veni, vidi, zrobione :)
      • mahadeva Re: hmmmmmmmmmmm 18.06.06, 21:55
        niestety sredniowiecze sie nie skonczylo, nie ma co liczyc na to, ze rodzina i
        znajomi sa swietli i otwarci! a Ty jestes szczesciara, bo wszystkie moje
        kolezanki mialy przed slubem watpliwosci, a teraz ich malzenstwa przypominaja
        ring (psychologiczny....)
    • dziewice pomysl sama, a nie na forum 16.06.06, 20:07

    • psycholog30 kolejny przypadek... 16.06.06, 20:51
      Kolejny przypadek - w którym mści się odwrócenie kolejności: 1)ślub (cywilny
      lub kościelny aby stworzyć trwały zwiazek 2) zamieszkanie razem i seks.

      Wiekszość dziewczyn pobiłaby człowieka, który powie im że robia błąd próbując
      zaczynać wspólne życie nie majac ślubu. Po kilku latach dopiero wiele z nich
      zaczyna rozumieć o co chodzi...
      • skorpionica11 Re: kolejny przypadek... 16.06.06, 21:19
        wiesz co mialam takich znajomych co po nie calych 3 latach malzenstwa sie
        rozwiedli
        i jak sie okazalo i to dopiero po rozstaniu jej powiedzial maz ze mial takie
        rozterki ze niechcial sie chajtac ale stwierdzil ze jak juz wszystko po
        zalatwiane to nie bedzie odwolywal slubu
        dodam ze tez nie ukladalo im sie w sexsie i on znalazl sobie kobite
    • cala_w_kwiatkach Re: odwołać ślub????? 16.06.06, 21:22
      czy Ty czytalas to co napisalas? przeciez tam jak byk jest odpowiedz
    • tiuia Re: odwołać ślub????? 16.06.06, 22:23
      Ja bym nie chciała brać ślubu z kimś, kto usiłuje za mnie podejmować decyzje i w
      jakikolwiek sposób daje mi do zrozumienia, że jestem głupia. Nie wspomnę już o
      seksie 1-2 razy w miesiącu...
      Uciekaj z tej bajki póki jeszcze możesz. Albo chociaż przełóż ślub o parę
      miesięcy. Niech sobie gościu nie myśli, że tak straszliwie ci zależy na ślubie z
      nim.
    • patrycja695 Re: odwołać ślub????? 17.06.06, 09:52
      możę to zaboli, ale z tego co napisałać to odwołaj ślub, masz na to czas. Jeśli
      dzieje się już na tym etapie tak żle, to zastanów się czy ślub coś zmieni. Może
      warto rozstać się na jakiś czas. Mój chłopak rozszedł się ze mną po 7 latach w
      obawie że i nas może coś takiego złapać. Wiem że jak się coś psuje, to człowiek
      czuje się jakby świat mu się walił na głowę. Masz jeszcze czas na zastanowienie.
      Trzymaj się cieplutko.
      • heather4 Re: odwołać ślub????? 17.06.06, 10:12
        piszesz jak o kupowaniu pralki. A to przecież Twoje najbliższa osoba.
        Najważniejsze to postawić sobie podstawowe pytanie: czy go kochasz? Czy on
        kocha Ciebie? Jeśli Wasza miłość jest prawdziwa to znajdziecie sposób żeby
        naprawić to, co się popsuło. Tyle, że obie strony muszą tego chcieć. I druga
        sprawa: co to jest związek przechodzony? przeterminował się? i co ma do tego
        ślub? tak samo może się przeterminować po ślubie, tylko wtedy obudzisz się z
        ręką w nocniku. Jeśli wyszłabyś za niego 3 lata wcześniej, dzis mielibyście
        dokładnie takie same problemy. To nie w ślubie twki szkopuł tylko w Was samych.
    • kiara22 Re: odwołać ślub????? 17.06.06, 17:51
      Kobieto, czytam Twoj post i naprawde mysle ze życie jest zbyt krótkie i zbyt
      piękne .... zostaw go i odejdź ucieknij do nowego życia - pomysl ile jeszcze
      ciekawych rzeczy moze cie spotkac ile cudownym chwil- to co najpiękniejsze juz
      za Wami tak mysle - teraz bylaby tylko rutyna , chyba nie chcesz tak życ ? Ja
      mysle ze powinnas odejść , bo gdzies tam czeka na Ciebie ta Twoja prawdziwa
      druga połowka...
    • 13monique_n Aleks95.... 17.06.06, 18:01
      .... opóźnij, albo odwołaj ślub. Wątpliwości nie pomogą w budowaniu związku, a
      Ty doskonale juz teraz widzisz, cechy Twego partnera, które skutecznie moga
      zakilka lat rozwalić resztę więzi.
      Mogłabym gorzko zażartować, że przysięgłabym, że jesteś narzeczoną mojego
      prawie-Ex. I to zarówno co do zalet, jak i wad, niestety. Przemyśl to
      dziewczyno, bo naprawdę widzisz wszystko bardzo trzeźwo, szkoda, żebyś z tego
      nie skorzystała. Może jeszcze jakaś terapia pomoże? (nie znam cech osobowych
      Twego narzeczonego, z moim Ex - nie zadziałało :( ). Pozdrawiam cieplutko i
      życzę siły woli.
      • plum1000 Re: Aleks95.... 18.06.06, 21:34
        Aleks robisz moim zdaniem bląd. jak teraz seks jest raz dwa w mcu to po slubie
        bedzie kilka razy w roku.Czy to nie dziwne ze on ma takie male /a wlasciwie ich
        brak/ potrzeby seksualne?
        ja mam 28 lat. rozstalam sie niedawno.mial sporo zalet. mniej wad niz Twoj a
        jednak nie zaluje decyzji.choc planowalismy rodzine zalozyc. nie warto jesli
        nie jestespewna. jesteś kims-tratkuje Cię jakzero.pozwolisz sobie na to przez
        cale zycie?
        • mahadeva Re: Aleks95.... 18.06.06, 22:03
          ja rozumiem kolezanke Aleks, skoro ma byc slub, to zwiazek jest zaawansowany,
          trudno zrezygnowac ot tak, fakty sa jednak takie, ze duzo zwiazkow tak wyglada,
          a nie wiem, czy Aleks chce byc na razie singlem, ja to wybralam, ale musialam
          przejsc trudna walke wewnetrzna
    • kisielt Jak ja bym tak zdziadział 18.06.06, 22:09
      że seks bym ograniczył do 10min!!!! 1-2 w tygodniu!!!! to też bym chciał się
      żenić, bo z nową partnerką ten numer by nie przeszedł. Powiedz mu może "domagam
      się natychmiastowego, porządnego przelecenia" ;)
      • mahadeva Re: Jak ja bym tak zdziadział 18.06.06, 22:12
        ja sie domagam natychmiastowego porzadnego przelecenia! :)

        kisielt napisał:

        > że seks bym ograniczył do 10min!!!! 1-2 w tygodniu!!!! to też bym chciał się
        > żenić, bo z nową partnerką ten numer by nie przeszedł. Powiedz mu
        może "domagam
        > się natychmiastowego, porządnego przelecenia" ;)
        • kisielt Re: Jak ja bym tak zdziadział 18.06.06, 22:15
          Ja się nie nadaję... analek mnie nie kręci... poza tym jestem ponad 2000 km od
          Ciebie pewnie
          • mahadeva Re: Jak ja bym tak zdziadział 18.06.06, 23:17
            :) nie musi byc analek :) ja wszystko lubie! czyli jestes poza polska? ps. hmm
            facetow zwykle kreci i to bardzo :)

            kisielt napisał:

            > Ja się nie nadaję... analek mnie nie kręci... poza tym jestem ponad 2000 km od
            > Ciebie pewnie
            • kisielt Re: Jak ja bym tak zdziadział 19.06.06, 08:16
              Jeszcze chwile w Barcelonie... ale jak wszystko lubisz, to wracam w czwartek ;)
    • mili_vanili Re: odwołać ślub????? 18.06.06, 22:13
      Łączy Was razem styl życia (spędzany wolny czas, światopogląd na życie).. I
      wspomnienia z czasów, kiedy serce szybciej biło.
      Odwołanie ślubu może nie być najłatwiejsze: w wielu rodzinach, taką historię
      będzie się opowiadało na np. ślubach, które się odbędą :)
      potrzeba do tego dużej odwagi.
      wszak to Twoje życie, drugiefo nikt Ci nie da. ty musisz rozstrzygnąć argumenty
      za/i przeciw.
      By móc mówić, że ty kierujesz swoim życiem...
      (to nie jest argument w rozmowie ślub/odwołanie. Jestem bezstronna w tej
      sprawie)
    • r69 Re: odwołać ślub????? 18.06.06, 22:58
      odwlac, powtarzam ODWOLAC SLUB
    • saskiaplus1 Re: odwołać ślub????? 19.06.06, 07:53
      Wnioskując tylko z tego, co napisałaś, jestem zdania, że żadne z Was nie
      dojrzało do małżeństwa. Biorąc pod uwagę wiek, szanse na to macie już nikłe,
      zwłaszcza, jeśli nad swoim dojrzewaniem nie popracujecie. I raczej żadne z Was
      z nikim nie stworzy szczęśliwego małżeństwa, chyba że jakimś cudem każde z Was
      spotka jakąś mądrzejszą osobę, która w dodatku Ciebie/jego zechce... Każde z
      Was myśli tylko o sobie, mając w tyle potrzeby drugiej osoby, więc nie wróżę
      Wam dobrze.
    • lady284 Re: odwołać ślub????? 19.06.06, 08:50
      Pozostał niewzruszony. Oczywiście jest typowym mocho i
      chce, abym go przepraszała..........

      Współczuje...to po pierwsze, facet powinien szanować swoją kobietę, on nie nie
      liczy się z Tobą..ehh
      To jak wyobrażasz sobie przyszłość? Myślisz że się zmieni? Kolejna naiwna ot co.
      I pamiętaj to Twój wybór.
    • sama25 Re: odwołać ślub????? 19.06.06, 11:24
      Witaj moim zdaniem powinnaś się zastanowić. Wiem coś o tym, sama żyję w takim
      toksycznym związku, co z tego że po kłótni przeprosi skoro za jakiś czas
      sytuacja się powtarza. Jak sama mówisz śą rozwody, a co jeśli będzie jeszcze
      dziecko?
      Zastanów się, ślub można odwołąć, przełożyć; może to faceta otrzeźwi. Ale nie
      liczyłabym na to. ONI się nie zmieniają. Nie mają zaprogramowanej takiej opcji w
      swoich durnych łepetynach. pozdrawiam
      • ade1 Re: odwołać ślub????? 19.06.06, 11:43
        jedno jest pewne po slubie moze byc tylko gorzej nigdy ale to nigdy nie lepiej.
        wiec jesli jestes na tyle silna by to znosic to wyjdz za maz jesli masz odwage
        czego z serca ci zycze to uloz sobie zycie od nowa. teraz bedzie trudno ale
        pozniej nie bedziesz zalowala.
        • aneta_jalowska Re: odwołać ślub????? 19.06.06, 12:11
          Dziewczyno - uciekaj jak najdalej!!!! Jeśli on wykrzykuje Ci, że sam nie jest
          pewien czy chce żebyście byli razem, to nie licz na to, że z dnia na dzień się
          upewni! Szkoda Twojego życia i zdrowia na łzy, jesteś młoda, dasz radę! Ja
          popełniłam taki błąd i dziś zrobiłabym wiele, żeby cofnąć czas - choć dziecko
          ma już rok. Zostałam zwyzywana przez jego matkę od obcych przybłęd - a on
          oczywiście stwierdził, żebym "się zamknęła", bo przecież nic takiego ona mi nie
          powiedziała!!!! Nie wiem co to ma być TAKIEGO, żeby mu dało do myślenia, że
          chyba jednak coś nie jest w porządku. Nie umiał mi jednocześnie odpowiedzieć na
          pytanie, czy dla niego też jestem obcą przybłędą, skoro tak się zachowuje. Ja
          też myślałam, że będzie fajnie, ale niestety niektórzy nie dorastają do bycia
          mężem i ojcem. Nie przejmuj się wysłanymi zaproszeniami, to nic w porównaniu z
          piekłem, które niestety może Cię czekać, bo zmienić to się może - na jeszcze
          większego drania. Jeszcze nie widziałam faceta, który zmienia się na lepsze dla
          kobiety po ślubie - przeciwnie, najczęściej uważa, że już nie trzeba się starać
          i zapomina o kulturze. Życie przed Tobą, na pewno spotkasz kogoś wartościowego
          i lepszego od obecnego kandydata na męża. Kogoś, kto będzie Cię szanował i
          kochał i nie będzie wyjeżdżał z wątpliwościami przed ważnymi dla Was
          wydarzeniami. Co zrobisz, jeśli ten Twój obecny narzeczony zostawi Cię w coiąży
          bo stwierdzi, że ma wątpliwości czy da radę być ojcem? Szkoda życia na łzy, a
          już na pewno nie warto się starać dla kogoś takiego. Przemyśl wszystko jeszcze
          raz. Życzę Ci szczęścia i mądrej decyzji.
          • mahadeva Re: odwołać ślub????? 19.06.06, 12:54
            mi tez kolezanki mowily, ze znajde lepszego, ale nie znalazlam nikogo; zwiazki
            sa dla twardzieli :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka