sagan2 27.01.03, 09:26 czy zgadzacie sie ze stwierdzeniem "polacy sa narodem NIEZWYKLE tolerancyjnym"? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: eLBe Re: toleruj blizniego swego... IP: *.*.*.* 27.01.03, 09:32 Zapytaj w Monarze. Zapytaj w innych ośrodkach pomocy dla ludzi z HIV itp. Zapytaj tych, którym się marzą ekologiczne spalarnie śmieci. Zapytaj .......... itd. itd. itd. A w ogóle to spróbuj otworzyć np sex-shop na wsi POWODZENIA!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: toleruj blizniego swego... 27.01.03, 09:46 rozumiem, ze nie zgadzasz sie z tym stwierdzeniem... ;) dodam, ze to nie moja opinia, tylko "zaslyszany" w internecie cytat, ktory odrobine mnie "zbulwersowal", ale poniewaz czlowiek zawsze moze sie mylic, wiec postanowilam zapytac o zdanie ludzi na forum :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: toleruj blizniego swego... IP: 80.48.96.* 27.01.03, 09:48 Tak !!!! Polacy są NIEZWYKLE TOLERANCYJNI dla siebie samych. Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius pierwsze co mi si skojarzylo... 27.01.03, 09:48 Modlitwa Polaka Gdy wieczorne zgasną zorze, zanim głowę do snu złożę, modlitwę moją zanoszę, Bogu Ojcu i Synowi dopierdolcie sąsiadowi, dla siebie o nic nie wnoszę, tylko mu dosrajcie proszę. Kto ja jestem - Polak mały, mały zawistny i podły, jaki znak mój - krwawe gały, oto znoszę swoje modły do Boga Maryji i Syna, zniszczcie tego skurwysyna, mego rodaka sąsiada, tego wroga, tego gada, żeby mu ukradli garaż, żeby go zdradzała stara, żeby mu spalili sklep, żeby dostał cegłą w łeb, żeby mu się córka z czarnym, i w ogóle żeby miał marnie … żeby miał ojca pijaka - -oto modlitwa Polaka m, .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
joulu a nie sadzisz ydoriusie 27.01.03, 10:14 ze "dzien swira" nie jest najlepszym wyznacznikiem panujacych u nas stosunkow miedzyludzkich? obawiam sie, ze nie wszyscy tzw. intelektualisci to sfrustrowani paranoicy (to prawda, bylo kilka trafnych obrazkow:))... to ze polacy zycza sobie zle nawzajem to jest kolejny mit... Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius och... 27.01.03, 10:22 znów dziewczyna z Borgesem :-))) Uwazam, ze film jest satyra i ze mnostwo fragmentow ma odwolanie do codziennego zycia, aczkolwiek istoty tak skrajnie nieprzystosowane i z taka nerwica natrectw w rzeczy samej zdarzaja sie rzadko... Co zas do uogolnien: to zawesze jest problem psychologiczny. Jesli jestes osoba tolerancyjna, to duzo latwiej zauwazyc Ci nietolerancje na zewnatrz, jesli zas w gruncie rzeczy nie akceptujesz "innych", to na slowo "nietolerancja" bedziesz sie zzymac - wszak to nie nietolerancja, tylko prawda ("mowiona bez ogrodek", "pieprzyc polityczna poprawnosc", "wszyscy wiemy jak jest") modrzew, .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
joulu Re: och... 27.01.03, 10:52 to raczej borges ze swoja wielbicielka... nie smialabym postawic sie na pierwszym miejscu w tym tandemie... :)) zgadzam sie, ze to satyra (niezla, swoja droga) zgadzam sie, ze niektore watki to wykoslawiona rzeczywistosc (mnie najbardziej ujela wizja psow :)) natomiast w kwestii tolerancji mam nieco odmienne zdanie. nie wiem czy zauwazyles, ale panuje u nas "terror liberalny". odmienne zdanie na temat aborcji, katolicyzmu, wejsciu do unii, zdrady w malzenstwie czy na jakikolwiek inny drazliwy temat grozi w srodowiskach liberalnych prawie linczem. od razu zostajesz posadzony o skostnienie, wodomozgowie, hipokryzje i bog wie co jeszcze. a wszystki te gromy padaja z ust ludzi, ktorzy uwazaja, ze KAZDY (homo i hetero, black and white), ma prawo do wlasnych pogladow. doswiadczylam tego na sobie ostatnio, kiedy probowalam dyskutowac na temat wejscia do unii. co prawda bylam za (to mnie troche ratowalo), ale wyobraz sobie zazadalam powaznej kampanii informacyjnej, a to oznaczaloby rowniez wysluchania argumentow drugiej strony. bo argumenty prawicowych intelektualistow (poza nielicznymi ekstremistami, o ktorych wiemy i ktorych dopuszcza sie do glosu bo sie kompromituja) sa zupelnie przytomne! czy tolerancja sama w sobie nie zaklada szacunku takze dla tych osob, z ktorymi sie nie zgadzamy? ------------- Nadie rebaje una lagrima o reproche/ a la declaración de la maestría de Dios/ que con magnifica ironía/ me dio a la vez los libros y la noche J.L. Borges "Los Dones" Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: och... 27.01.03, 11:10 chyba mylisz tolerancje z akceptacja. nikt nie kaze nikomu *akceptowac* i zgadzac sie z pogladami drugiej strony. wystarczy, ze sie toleruje czyjes inne zdanie i wie, ze on ma do tego innego zdania prawo. nie mam za duzo do czynienia z, jak to nazwalas, srodowiskami liberalnymi, wiec nie wiem, "co tam sie wyprawia" :) jesli oni nie sa tolerancyjni, to tez bede z tym walczyc. ale z drugiej strony, jak mozna mowic o dialogu z ludzmi o innym zdaniu, gdy ktos zaczyna zdanie od "wszyscy obroncy ustawy aborcyjnej to oszolomy" albo rzuca na prawo i lewo "pedalami"... to juz z zalozenia pokazuje, ze taka osoba nie ma tolerancji dla innego zdania (sposobu zycia), nie wspominajac juz o akceptacji... ... trudno sie z takimi osobami rozmawia... PS. przyklady nie sa absolutnie do Ciebie, takie obserwacje z forum ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: a nie sadzisz ydoriusie 27.01.03, 10:31 joulu napisała: > to ze polacy zycza sobie zle nawzajem to jest kolejny > mit... a dlaczego tak uwazasz? potrafisz uzasadnic, ze to mit? Odpowiedz Link Zgłoś
joulu sagan 27.01.03, 10:55 chwila, chwila, zdaje sie, ze w naszym prawie obowiazuje zasada domniemania niewinnosci.. :) moze najpierw powiesz jakie jest twoje zdanie na ten temat, a nie zadasz uzasadnienia tezy, z ktora nie wiem czy sie zgadzasz czy nie... zabrzmialo to Twoje pytanie jak element przesluchania :) Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 joulu 27.01.03, 11:01 dlaczego moje zdanie ma tu cos do rzeczy? Ty podalas/podales nam cos, co zabrzmialo jak rzecz "do wierzenia" - ze nietolerancja polakow to mit. jesli w zaden sposob nie uzasadniasz swojego sadu, to wlasnie tak go przyjmuje - jak "wyznanie wiary" i nic wiecej. a wiara, jak wiadomo, nie opiera sie na doswiadczeniu. i dlatego w opisie roznych cech (nie tylko narodowych) spisuje sie dosc kiepsko. jesli uzasadnisz jakos swoje zdanie, to moge z nim dyskutowac. ale gdy jedyne, co widze, to "wyznanie wiary", to z czym tu dyskutowac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marucha Re: toleruj blizniego swego... IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.03, 11:07 Polak polakowi wilkiem.To tylko parafraza znanego porzekadla a tak serio to bywa roznie.Mieszkam "chwilowo" prawie 20 lat za granica i niestety nie jest najlepiej z samopomoca miedzy Polakami.Nawet swojego czasu wymsknelo mi sie powiedzenie " spotkac rodaka na zachodzie to pech".Na palcach moge policzyc rodakow ktorzy mi w trudnych chwilach bezinteresownie pomogli.Byc moze mialem po prostu pecha.Z tolerancja u nas rzeczywiscie nie jest najlepiej,szczegolnie jesli ktos jest "inny".Nie lubimy Zydow,Niemcow,Ruskich,Czarnych,Zoltkow,Arabow,Turkow,Slazakow.Krakusow,Poznaniak ow,Warszawiakow itd.Dlugo by jeszcze wymieniac.Ale na pocieszenie musze dodac,ze chyba nie jestesmy w tym odosobnieni.Mysle,ze w innych narodach jest podobnie co wcale nie oznacza,ze mnie to pociesza.Wrecz przeciwnie.To nie jest dobra wrozba na nasza przyszlosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małgosia Re: toleruj blizniego swego... IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 27.01.03, 13:11 zależy , co sie rozumie pod pojęciem TOLERANCJA. Bo zauważyłam, ze coraz częściej chodzi o akceptację zła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: toleruj blizniego swego... IP: 80.48.96.* 27.01.03, 14:06 Gość portalu: małgosia napisał(a): > zależy , co sie rozumie pod pojęciem TOLERANCJA. Bo zauważyłam, ze coraz > częściej chodzi o akceptację zła. No i jeszcze w takiej sytuacji należałoby dodać definicję słowa "zło" z uwzględnieniem czy określa je zwolennik tradycyjnych religijnych wartości czy też liberał /choć pewnie po defibicji byłoby widoczne/. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: toleruj blizniego swego... IP: *.desy.de 27.01.03, 15:58 Gość portalu: małgosia napisał(a): > zależy , co sie rozumie pod pojęciem TOLERANCJA. Bo zauważyłam, ze coraz > częściej chodzi o akceptację zła. zastosujmy "podrecznikowa" definicje (za slownikiem onetu): "Tolerancja (z języka łacińskiego tolerare - "znosić", "cierpieć"), świadoma zgoda na wyznawanie i głoszenie przez innych ludzi poglądów, z którymi się nie zgadzamy, oraz na wybór sposobu życia uważanego przez nich za właściwy, chociaż go nie aprobujemy. Tolerancja oznacza rezygnację ze stosowania przymusu wobec innych. Zakres tolerancji jest historycznie zmienny." calosc na stronie: wiem.onet.pl/wiem/00fcab.html to jak teraz z ta tolerancja polakow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renia Re: toleruj blizniego swego... IP: *.athens.access.acn.gr 27.01.03, 16:18 Ja uwazam, ze Polacy nie sa tolerancyjni. Przeszkadza im wszystko, co jest inczej niz u nich. To, ze ktoras kobieta ma bajzel w domu, to ze ktos jest gejem, to, ze ktos ma jedno dziecko, a nie siedmioro, to ze ktos ma psa i ten pies szczeka, to ze ktos tam chodzi czy nie chodzi do kosciola, to ze ktos chce miec prywatnosc, do ktorej nie dopuszcza sasiada, to, ze ktos ma lepiej, to, ze ktos ma gorzej. Polacy zawsze musza dorzucic do wszystkiego swoje trzy grosze, nie przejda obok kaleki bez komentarza w stylu " ja bym sie zalamal jakbym musial byc taki", to nie jest tolerancja. Murzyn w malym polskim miasteczku to sensacja, a chwasty na grzadkach sąsiada temat na godziny rozmow. I to wszystko nie jest tolerancja i to mi sie nie podoba. Renia:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
agrafek Re: toleruj blizniego swego... 27.01.03, 16:42 Czy w takim razie, dla Ciebie, "bycie tolerancyjnym" oznacza nie wygłaszenie własnych poglądów? Na przykład ja nie lubię telenowel. Czy jeśli oświadczę ich wielbicielce, że to chała to okażę się nietolerancyjny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melmire Re: toleruj blizniego swego... IP: *.abo.wanadoo.fr 27.01.03, 16:49 Trzeba rozroznic wyrazanie wlasnych opinii od bycia nietolerancyjnym. Proste cwiczenie opinia nr 1 nie lubie telenoweli opinia nr 2 tylko debile ogladaja telenowele opinia nr 1 nie podoba mi sie twoja sukienka opinia nr 2 tylko dziwki tak sie ubieraja Ktore z tych wypowiedzi sa normalne,a ktore nietolerancyjne? Odpowiedz Link Zgłoś
agrafek Re: toleruj blizniego swego... 27.01.03, 18:34 No to podzielę jeszcze ten włos na czworo:). Czy według Ciebie mogę mieć własną opinię na temat telenowel i sukienek, ale na temat wielbicieli telenowel i właścicielek sukienek już nie? To jest ta granica tolerancji? Czy też wolno mi mieć własne zdanie, ale nie wolno mi go wyrażać głośno? Od razu wyjaśnię, iż uważam, że według mnie wolno mi taką opinię wyrażać, byle w cywilizowany sposób. Czy o to Ci chodziło? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melmire Re: toleruj blizniego swego... IP: *.abo.wanadoo.fr 27.01.03, 21:12 Mniej wiecej :) Ogolnie rzecz biorac uwazam ze wyrazanie "darmowych" opinii negatywnych niczemu nie sluzy, moze to dlatego ze nie jestem z natury gadatliwa :) No a przede wszystkim, opinie ogolne nigdy nie sa prawdziwe - wszyscy ludzie lubiacy telenowele nie sa debilami, wiem to na pewno :) Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 Re: toleruj blizniego swego... 27.01.03, 16:18 > "polacy sa narodem NIEZWYKLE tolerancyjnym"? hehe ;-) To brzmi jak jakis zart ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: toleruj blizniego swego... IP: 4.2.* / *.gdynia.mm.pl 27.01.03, 17:00 Najlepsze jest to, że totalny brak tolerancji widać nawet u dzieci w szkole podstawowej! - niech się mają na baczności ci, co myślą, wyglądają lub wierzą inaczej! Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Advocatus diaboli... 27.01.03, 19:00 No dobra, Szanowni Panstwo. Wiekszosc z Was uwaza, ze Polacy nie sa tolerancyjni. Zatem jak znajdujecie siebie - szlachetne wyjatki na tle ogolnej dziczy? Czy tez przyznajecie sie sami przed soba, ze tolerancyjni nie jestescie? Zreszta, wydaje mi sie, ze mylimy tutaj nietolerancje (przeciwienstwo rezygnacji z przemocy wobec osob wyznajacych...) z ksenofobia. Pozdrawiam, mk. PS. Czy 'polskosc' to inne okreslenie na 'kompleks nizszosci'? Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: Advocatus diaboli... 28.01.03, 07:58 oczywiscie Ksiaze trafil w dziesiatke... ... polacy *generalnie* sa nietolerancyjni, ale MY jestesmy chlubnym wyjatkiem... ... my wszyscy... ... to skad ta nietolerancja? ;) moja najczestsza reakcja na "inne" poglady jest niedowierzanie, ze ktos moze tak myslec... ;) no ale powtarzam sobie, ze moze mam slaba wyobraznie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małgosia Re: Advocatus diaboli... IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 29.01.03, 13:11 Każde uogólnienie jest dla kogoś krzywdzące. Nie można powiedzieć: wszyscy faceci to świnie,więc nie można powiedzieć, że Polacy są/ nie są tolerancyjni. Odpowiedz Link Zgłoś