Dodaj do ulubionych

jestem załamana

30.07.06, 05:29
wiecie co jeszcze nigdy nie było mi tak przykro i nigdy nie czułam sie taka
odrzucona .Moj mąz wczoraj powiedział mi ze w sexie jestem do niczego jestem
po terminie zaraz nam sie córeczka urodzi a tu cos takiego przytyłam 29kg i
jestem gruba itd. powiedział ze obciągam mu jak maszyna i ze nie umiem go
podniecic i doprowadzic szybko do orgazmu ze nie lubie gier wstepnych itd.
jak juz sie obraziłam to spytał mnie o co chodzi a ja mu to powiedziałam jak
sie czuje ze powiedział ze jestem do dupy a on ze on tego nie miał na mysli
ze poprostu chciał by wiecej pieszczot.
nigdy jeszcze nic gorszego nie usłyszałam nie moge spac naszczescie niema go
teraz bo pojechał w delagacje
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: jestem załamana 30.07.06, 08:49
      jakie to szczęście, że ja żadnemu nie obciągam. Nikt mnie w ten sposób nie obrazi.
    • sumitka Re: jestem załamana 30.07.06, 09:57
      Ale chamidło! Pojechałabym temu pustakowi kieszonkowemu po kompleksach. A on w
      łóżku taki rewelacyjny jest? Robi fantastyczne minetki?
      • skorpionica11 Re: jestem załamana co za chamidło 30.07.06, 10:02
        trzeba mu bylo powiedziec ze szkoda ze nie powiedziales o tym wczesniej to bym
        sie tyle czasu z toba nie meczyla!!!!
        co wy wczesniej nie rozmawialiscie o sexsie co lubicie itd?????
    • lola1231 Re: jestem załamana 30.07.06, 10:24
      prostak, bufon, przerost mniemania o sobie nad rzeczywistością. brak słów.
    • poziomka35 Re: jestem załamana 30.07.06, 10:56
      Współczuje, nie mogłabym być z kimś takim. Jak mozna tak powoiedzieć do swojej
      ukochanej, nawet nie moge sobie tego wyobrazić. Zawsze uważałam że przed
      małżeństwem ludzie musza się bardzo dobrze poznać, przed trzydziestka nie ma co
      sie żenić (wychodzic za mąż) bo to dziecinada. A potem sa takie tragedie. Bo
      jak tu dalej z kims byc po czyms takim a tu zaraz dziecko. Przykre.
      • deodyma Re: jestem załamana 30.07.06, 10:58
        wiesz, nie wszyscy mezczyzni daja sie poznac przed slubem.
      • ultraviolet6 Re: jestem załamana 03.08.06, 09:32
        >przed trzydziestka nie ma co
        > sie żenić (wychodzic za mąż) bo to dziecinada.

        No ale żeś teorię walnęła !
    • deodyma Re: jestem załamana 30.07.06, 10:57
      przykro jest, ze twoj maz okazal sie takim kretynem. szkoda tylko, ze tak
      pozno.
    • poziomka35 Re: jestem załamana 30.07.06, 10:57
      ale trzymaj sie, zajmij sie dzieckiem a jego traktuj jak powietrze.
    • sweet_pink Re: jestem załamana 30.07.06, 11:01
      a nie lepiej zamiast wyć w poduszkę to opierniczyć faceta, że nie spodobała ci
      się forma uwag (że powiedział to zbyt ostrymi słowami). poczym przemysleć i
      wziąć sobie to co powiedział do serca?? naprawdę wierzysz, że powiedział to z
      czystej złośliwości, bo o niczym innym nie marzy, żebyś sobie przez nigo oczy
      wypłakiwała?? Nie pomyślałaś, że powiedział to, bo jest mu źle w łóźku i chce
      zrobić coś, żeby było lepiej?? jak ma to zrobić bez rozmowy??

      • mahadeva Re: jestem załamana 01.08.06, 21:26
        mozna roznie powiedziec!
    • ravicowa Re: jestem załamana 30.07.06, 11:14
      A mi się wydaje, że chociaż mąż powiedział to w nieodpowiedniej chwili i nie tak
      jak by można oczekiwać to jednak chciał zwrócić Ci uwagę na to, że nie jest mu
      dobrze, że chciałby inaczej. Skoro Ci powiedział to znaczy, że wierzy, że
      możecie zmienić życie seksulane, tak by je poprawić ns satysfakcjonujące.
      Szkoda tylko, że zdecydował się na takie zwierzenia tuż przed porodem... Ale cóż
      nie przejmuj się, to rzeczywiście totalny brak wyczucia i delikatności, ale nie
      powód by całkowicie wątpić w Was i siebie. Jak urodzisz dziecko, to dopiero mu
      pokażesz co potrafisz :-). A z mężem trzeba porozmawiać o tym, że jego uwaga
      mogła być wypowiedziana innymi słowami. Może nie zdaje sobie sprawy ze swojego
      nietaktu (mówiąc eufemistycznie) i wyrazi skruchę.
      • alpepe Re: jestem załamana 30.07.06, 11:17
        on tak powiedział wątkodawdwczyni, bo ma kochankę lub kandydatkę na kochankę na
        boku. Porównuje i w żonie widzi tylko minusy. cała tajemnica.
        • ajkro Cham. 01.08.06, 16:21
          alpepe napisała:

          > on tak powiedział wątkodawdwczyni, bo ma kochankę lub kandydatkę na kochankę
          na
          > boku. Porównuje i w żonie widzi tylko minusy. cała tajemnica.

          ---------
      • jonowo Re: jestem załamana 30.07.06, 11:22
        Spokojnie... tu wcale nie chodziło o to że jestes do niczego.... to poprostu
        męski strach, za chwilke pojawi sie "Ktoś" kto całkowicie Cie pochłonie
        przynajmniej na kilka tygodni.... ON sie boi poprostu i co tu dużo mówić jest
        zazdrosny..... u facetów to częsta reakcja. Już teraz chce zwrocic Twoja uwagę
        na swoje potrzeby. Nic sie nie przejmuj i czekaj spokojnie na maleństwo, to
        jest teraz najważniejsze.... Jak już sie pojawi to może troszke mąż dorośnie, a
        podobno ojcowie świata poza córkami nie widzą... wszystko sie ułoży, odzyskasz
        figure i poczujesz sie dużo lepiej. Powodzenia.
    • gotha_martik Re: jestem załamana 30.07.06, 13:50
      odegraj się na nim!
      CHAM!
    • seba802 A może i ma kogoś 30.07.06, 14:41
      moze naprawde ma kogos rozmawiałam z nim dzisiaj i powiedziała ze zle go
      zrozumiałam i ze kocham sie taks amo jak jego byłe tylko ze nie mowił im tego
      bo nie był z nimi wystarczająco długo. ale niedawno mowił cos na temat
      kochanki niby zartował teraz zastanawiam sie czy to nie jest prawda tylko ze
      jak sie do wiem ze ma kochanke to juz niebede mogła patrzec na niego i wtedy to
      zdecydowany koniec a tego sie boje bo go kocham.Ale chyba lepsza jest najgorsza
      prawda.
      Ale jak sie o niej dowiedziec??
      • alpepe Re: A może i ma kogoś 30.07.06, 14:48
        to ty jesteś ta dodkowska?
        Napisałam, co myślę. Niektórzy faceci, jak mają ochotę zdradzić, to na swoje
        usprawiedliwienie obrażają żony/przyjaciółki, by mieć usprawiedliwienie.
      • gamma76 Re: A może i ma kogoś 30.07.06, 15:58
        Dziewczyno, cierpisz na rozdwojenie jaźni? Na Ciąży i porodzie występujesz jako
        swój mąż i prosisz o radę, ale widzę, że wszystko ci się teraz popieprzyło.
        WSTYD!!
    • angelust Re: jestem załamana 30.07.06, 16:06
      Po prostu nie znosisz krytyki! Nie sądzę, żeby twój mąż wyraził się w taki
      sposób, w jaki to napisałaś, podkolorowałaś trochę. Po prostu dał ci do
      zrozumienia, że mogłabyś się bardziej postarać. Napewno nie przyszło mu to
      łatwo, pewnie od dłuższego czasu zastanawiał się, jak ci to powiedzieć. A ty
      oczywiście obraza ego - tak najłatwiej. Ciesz się, że cie nie zostawił ani nie
      zdradził, chociaż w delegacji jest, to nie wiadomo, co tam robi. Weź się za
      siebie lepiej, po porodzie zadbaj o linię i jakoś uruchom tę szczyptę fantazji
      w łóżku może, co? Bo inaczej będziesz kolejną sfrustrowaną samotną matką. Jak
      nie dbasz o swojego faceta, zrobi to inna kobieta:)
      • deodyma Re: ale z ciebie Palant! 30.07.06, 16:15
        brak słów!
        • caprissa Re: ale z ciebie Palant! 30.07.06, 16:27
          niekonieznie krytyki nikt nie lubi. ale innych oceniac jak najbardziej. Niehc
          słucha, i niech sie zastanowi, ze nie mozna zyc biernie, cigale na czyims
          opraciu. za zycie kazdy z nas bierze swoja odpowiedzialnosc, w koncu to nasze
          czyny. Jej tez.
    • caprissa Re: jestem załamana 30.07.06, 16:26
      dodkowska czy bodkowska:P widzisz nie wypracowaliscie ze soba dialogu. A poza
      tym jak pracownik jets do kitu, to sie to mowi, ze sie nie nadaje. I co ma sie
      obrazac? nie, bierze sie do pracy. Jak bys mezowi imponowała na plaszczyznie
      praca np nawet ta chalupnicza, czy inna, to by wiedzial aha tu jest super, to
      tu nie musi. A ty nic tylko dom, brzuchem spac, niania wszytsko zrobi, dla
      faceta, ambitnego jak widac, stałas sie nikim, nudna babą. dziwisz sie? ja nie.
      • teaspoon1 Re: jestem załamana 30.07.06, 16:51
        nie martw się, na pewno jesteś fajną babką i choć domyślam się, że nie łatwo
        będzie te beznadziejne słowa zapomnieć, to lepiej dla Ciebie olać to. Jeśli
        facet nie ma na tyle wyczucia żeby umieć się zachować nie raniąc drugiej osoby,
        to trudno, zachowaj dystnas i już. Może coś do niego trafi a może nie....nie
        pozwól się obrażać. natomiast nie wierzę żeby nagle stał się wrażliwym
        człowiekiem, na to chyba nie masz wpływu.
        • caprissa Re: jestem załamana 30.07.06, 17:03
          wrazliwosc sie ma. A jesli chodzi o ranienie.. to zobacz zalezy od związku
          Jedna rani to, ze nie daje kasy, drugą to, ze nie idzie z nia na imprezę,
          trzecią co innego. Za kazdym razem ten sam facet bedzie musiał nauczyc sie-
          poznac, co rani jego kobiete. Bedzie mu łatwiej jesli sa ze soba, rozmawiaja
          jak ludzie itp A jesli to tylko z dali, a dialogi i wplyw na jego decyzje
          mimowolnie wypiera ex i familijak czsem ziomki znajomki, nie ma co sie dziwdic.
          On ma watpliwosci, problem, pyta ich, rozmawia o tym z nimi, nie z kobietą
          swoja. to zle. wlasnie poprzez dialog uczmy sie siebie nazwajem. Np jak ona
          widzi pojecie szacunku, gdby wsluchal sie, wiedziałby ze taka wypowiedz ja
          zrani. A jak oni daleko byli? no własnie to on bity po glowie przez mamcie i
          inne musi na siłe pokazywac jej szacunek. Bo tak sobie te baby to zycza. Ale
          jako madry i filozoficzny czlowiek powinien siegnac dalej do glebi slowa
          szacunek i zobaczyc ze to zbyt wielkie slowo. A to co on mowi jets glupie po
          prostu. Czyli co, jesli druga urodiz mu 3 bedzie godna wiekszego szacuku. tak
          mowia jego słowa. glupota. dlatego warto sluchac siebie.
          Jak beda ze soba mowic bedzie wiedzial co ja rani, to samo ona jego. Nigdy nie
          unikiniesz ranienia, jelsi nie poznasz tej drugiej osoby nie nauczyc sie jej.
          jak lubi spac to zamykasz cihco drziw bo wiesz ze sie obudzi. a inna mozan
          łomem uderzac a sie nie obudzi. niby ta sama sytacja a jednak inne
          postepowanie, ktore wynika ze znajomosic drugiej osoby. I to jets te tzw
          budowanie. budowanie związku.
          jelsi wie co ja rani powinien tego unikac, a nie konczyc związek.
      • ajkro Porównujesz kobietę do pracownika?Nie jesteś kobie 01.08.06, 16:33
        tą.
        Tylko masz taki nick i zaznaczyłeś przy zakładaniu konta, że jesteś kobietą.
        Kobieta nie pomyśli o innych kobietach w ten sposób, ale właśnie niektórzy
        mężczyźni, którzy traktują ją jak rzecz tylko do zaspokajania swoich potrzeb.
        Może lepiej powinieneś płacić kobiecie, jak robi się to pracownikowi?
        Tylko, która na to zgodzi się? Tylko prostytutka.
        A, lepsza też ceni się bardziej. I ma może aktualne i prawdziwe badania WR i na
        HIV.
        Jak z pracownikiem. Chcesz lepiej, to też musisz odpowiednio poprosić i
        zapłacić, bo inaczej z czasem będziesz sam wykonywał tą chałupniczą
        robotę:-))))
        Takie jest prawo rynku.

        Myślę, że masz do czynienia tylko z prostytutkami:-))))
        Normalna kobieta kopnie Cię w dupę, bo też musiałbyś postarać się, a nie
        przynudzać jej.
        Nic za darmo.
        Ambitny facet:-)))))))))
        Możesz sobie zmienić na nową gumową lalkę:-)))))))
      • fever18 Re: jestem załamana 02.08.06, 21:44
        trza bylo powiedziec ze sasiad nie narzekał :P
        pozdrawiam
    • gumowy_kaczor Re: jestem załamana 30.07.06, 16:55
      Nie przejmuj się. Większość kobiet, które znam, tak naprawdę nie potrafi dobrze
      obciągać. Najlepiej kup sobie jakiś poradnik erotyczny.
      • anulenka7 Re: jestem załamana 30.07.06, 16:59
        Ty też się nie przejmuj - mało który facet potrafi zadowolić kobietę w łożku.
        • caprissa Re: jestem załamana 30.07.06, 17:07
          łózko to kilka godizn, a gdzie zadowolenie z całego dnia/ to na bazie emocji
          nie sexu, to znacznie trudniejsze:P
        • gumowy_kaczor Re: jestem załamana 30.07.06, 17:09
          anulenka7 napisała:

          > Ty też się nie przejmuj - mało który facet potrafi zadowolić kobietę w łożku.

          Jak widać - działa to w obie storny. Ale kobieta to zwykle uważa, że ma prawo
          wymagać, na zasadzie: ja będę leżeć, a ty mnie obsługuj.
    • seth.destructor Prawda boli. 30.07.06, 17:10
      A moze to tylko ozieblosc ciazowa? Za jakies dwa lata powinna sie skonczyc.
      Wyrazy wspolczucia dla meza.
      • alpepe Re: Prawda boli. 30.07.06, 17:52
        seth, a przeczytałeś chociaż post?
        • zemfira_ Re: Prawda boli. 31.07.06, 01:19
          nie produkujcie sie juz :) przeczytajcie lepiej ten watek:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=46070332
      • mahadeva Re: Prawda boli. 01.08.06, 21:27
        wiekszosc malzenstw ma dzieci, wiec takie czasy ozieblosci kazdemu sie
        zdarzaja...
        wczesniej nie zauwazyl, ze autorka marnie obciaga???
    • lady284 Re: jestem załamana 31.07.06, 08:16
      zbiera doświadczenia na delegacjach, ot po prostu taka prawda
    • anex26 w ciąży nawet "obciągasz".... 31.07.06, 08:24
      w ciąży nawet "obciągasz"....Z takim brzucholem...

      Miej trochę więcej szacunku do samej siebie - to i on będzie miał.
      Może Ciebie po prostu cięzko traktowac z szacunkiem.
      • jonowo Re: w ciąży nawet "obciągasz".... 31.07.06, 09:28
        pomieszały sie nicki.....raz tak... raz tak i tu i na ciaży i porodzie.....
        Ktoś tu ściemnia...
        • deodyma Re: w ciąży nawet "obciągasz".... 31.07.06, 09:34
          albo ktos tu rzeczywiscie sciemia, albo pod dodkowska ukrywa sie facet, ktory
          wlasnie nawymyslal swojej zonie w ciazy a teraz szuka spssobu, zeby ta sytuacje
          odkrecic. o ile to oczywiscie prawdziwa historia.
    • maretina dodkowska 31.07.06, 10:03
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=46070332
      dobrze sie bawisz? trolujesz? a jesli nie, to moze ten pan jest Twoim mezem?
      poklikaj z nim na foryum ciaza i porod. nie rob sobie jaj. prosze.
    • dorak8 ale ale!!! 31.07.06, 19:24
      Dodkowsko draga.
      Kobiety często narzekają, że im mężczyźni nic nie mówią, że z nimi nie
      rozmawiają. Może on chciał byc szczery tylko mu nie wyszło. Napewno moment
      wybrał nie ten, a może uznał, że to ostatni dzwonek, żeby Ci o tym powiedziec,
      bo potem dziecko itd... Może on naprzwdę chciał więcej pieszczot tylko. Na
      pewno powiedział, że jestes do niczego? Nie podkoloryzowałaś czegoś? Poważnie
      pytam. Nie chcę Cię urazic.
    • juta50 Re: jestem załamana 31.07.06, 23:15
      Hejka, link który podajecie jest odnośnikiem do skasowanego wątku. MOje pytanie:
      co to byl za wątek który skasowano? o czym??
    • magda2505 Re: jestem załamana 01.08.06, 00:39
      Może na tej delegacji jest jakas chuda, co mu dobrze obciaga po długich grach
      wstepnych ?
      • zemfira_ Re: jestem załamana 01.08.06, 00:43
        na forum ciaza i porod byl watek seby802 (czyli dodkowskiej) o tym jaka
        przykrosc zrobil swojej zonie, ktora jest po terminie mowiac jej, ze jest
        beznadziejna w lozku i jak ma odkrecic to co powiedzial.
        • juta50 Re: jestem załamana 01.08.06, 20:42
          DZIEKUJE:):*
          • zemfira_ Re: jestem załamana 01.08.06, 20:51
            Nie ma za co.
    • carlabruni Re: jestem załamana 01.08.06, 00:41
      jak chciał więcej pieszczot to mógł to inaczej powiedzieć dupek jeden!musisz
      mieć do niego dużo cierpliwści. za to Cie podziwiam. nie pozwól jednak sobą tak
      pomiatać!pozdrawiam.
      • 13111978mar Re: jestem załamana 01.08.06, 11:53
        Ale dupek!Niestety,faceci sa delikatni jak czolg,i uwazaja,ze gadaja takie
        glupoty w dobrej wierze.Powiedz mu cos podobnego o jego zachowaniu w
        lozku,ciekawe,czy mu bedzie milo.
    • brawurka75 Re: jestem załamana 01.08.06, 11:59
      to raczej on jest do nieczego , w seksie należy nie tylko brać, współczuję Ci
      nie dorósł jeszcze....
    • maialina1 Re: jestem załamana 01.08.06, 12:00
      dodkowska napisała:

      > wiecie co jeszcze nigdy nie było mi tak przykro i nigdy nie czułam sie taka
      > odrzucona .Moj mąz wczoraj powiedział mi ze w sexie jestem do niczego jestem
      > po terminie zaraz nam sie córeczka urodzi a tu cos takiego przytyłam 29kg i
      > jestem gruba itd. powiedział ze obciągam mu jak maszyna i ze nie umiem go
      > podniecic i doprowadzic szybko do orgazmu


      A teraz odpowiedz, SOBIE SAMEJ, SZCZERZE, na pytanie: jak szybko ON cie
      doprowadza do orgazmu i CZY W OGOLE cie doprowadza?
      jesli nie, to idz i mu to powiedz. Ciekawe jak fajnie bedzie sie czul.
      Geniusz seksu sie znalazl!
      • dj73 Re: jestem załamana 01.08.06, 16:06
        To ja byłam w ciąży, to ja miałam zachciewajki, marudzenia itp., to facet był
        od tego aby było dobrze.
        Ja musiałam życ z brzuchem a, mąż musiał żyć ze mną- koniec tematu.
        Jesli facet by powiedział że kocham sie tak smo jak jego poprzednie, to bym
        zastrzeliła - kretyn
        wogóle jak by powiedział ze robię schabowy jak jego poprzednia to by razem z
        nim leciał po schodach. Ale wiem ze tego nie powie - bo po co.
        • maretina Re: jestem załamana 01.08.06, 19:42
          dj73 napisała:

          > To ja byłam w ciąży, to ja miałam zachciewajki, marudzenia itp., to facet był
          > od tego aby było dobrze.
          > Ja musiałam życ z brzuchem a, mąż musiał żyć ze mną- koniec tematu.
          jesli wytrzymal, to znaczy, ze cie kocha.
          BZDURA jest to co napisalas, musi to chodorkowski na rusi... kobieta w ciazy
          nie jest swieta krowa, ktora moze do woli dowalac mezowi czy innym ludziom.
          masz rozum? to zacznij z niego robic uzytek. nie win meza za to, ze mialas
          brzuch. masz problem, zmien plec.
          > Jesli facet by powiedział że kocham sie tak smo jak jego poprzednie, to bym
          > zastrzeliła - kretyn
          > wogóle jak by powiedział ze robię schabowy jak jego poprzednia to by razem z
          > nim leciał po schodach. Ale wiem ze tego nie powie - bo po co.
          • havana06 Re: jestem załamana 01.08.06, 21:51
            Pani Dokowska, ma Pani do czynienia z wyjątkowym chamem!
            • dj73 Re: jestem załamana 02.08.06, 11:44
              E maretina, czy ja napisałam ze winiłam za cos męża, raczej napisałam ze mam
              tolerancyjnego, fantastcznego męża, kóry ma na tyle poukładane we łbie, aby
              nie draznić kobiet w ciąży i nie mówić dzien przed rozwiązaniem ze sa kiepskie
              w łóżku. Od 5 miesiaca nie uprawiałam sexu, a to nie znaczy ze mąż miał prawo
              nazwac mnie " zimną suką" - to był moj i jego brzuch - NASZE dziecko, nasze
              wspólne, jak i problemy różne z tym związane.
              • trypel Re: jestem załamana 02.08.06, 15:30
                A może to on jest załamany bo kobieta którą kocha i która kiedyś była szczupła
                przytyła 29 kG (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) i istnieje ryzyko że nigdy nie wróci do
                swojej wagi? Stąd wybuchł bo puściły mu nerwy co oczywiście w tej sytuacji
                (ciąża) nie powinno mieć miejsca. Zresztą uważam że koloryzujesz i aż tak Ci nie
                nagadał.
                Kurcze jak ja 6 lat temu przytyłem 20 kG to po poważnej rozmowie zostałem
                odstawiony od łoża dopóki nie zrzucę min 10 :) i teraz wiem że było to słuszne
                bo bym się zapuścił tak jak Ty. Może i brutalne ale i szczere.
                Ciąża nie usprawiedliwia 30 kG nadwagi.
                pzdr
    • maga233 Re: jestem załamana 03.08.06, 00:45
      hej!
      niewiem czy juz zdarzylas zauwazyc czy nie -w kadym badz razie kilka dni temu
      czytalam watek Twojego meza ze Cie urazil, ze nie wie jak to odkrecic a chcial
      tylko powiedzec ze potrzebuje wiecej pieszczot.
      Jesli dobrze pamietam -ten watek byl na CIPie. Moze sprobuj poszukac?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka