31.07.06, 13:01
czasami denerwuje mnie zachowanie ze strony rodziny mojego faceta i
niektorych znajomych. Niektorzy wchodza do naszego domu bez
pukania/dzwonienia. Miszkamy w domu jednorodzinnym i przewarznie nie zamykamy
dzwi na klucz bo czesto wychodzimy na ogrod i poprostu nie chce mi sie co
chwile biegac z kluczami i otwierac i zamykac dzwi. Uwazam ze to ze dzwi nie
sa zamkniete na klucz nie jest powodem to tego zeby wejsc do domu bez
pukania. Wiecie co zrobic zeby odluczyc gosci(tesciowa/szwagierka) wchodzic
do domu bez pukania? Myslalam zeby zamykac dzwi na klucz ale poprostu mi sie
nie chce bo uwazam ze to goscie powinni miec troche kultury i pukac, rozmowa
tez nie za duzo dasad
Obserwuj wątek
    • vernalis1 Re: kultura 31.07.06, 13:32
      fakt - ja uważam, że do kogo bym nie szła- nawet do pokoju syna: nalezy
      zapukać. A tak swoja droga,podziwiam Ciebie smile, ja zawsze zamykam drzwi na
      klucz - obojetnie dzień czy noc- poprostu boje sie zostawiac otwarte.
      Pozdrawiam. Dorota
      • kuriozalna Re: kultura 31.07.06, 13:42
        Ja tez Cie podziwiam Nie wyobrazam sobie zostawiac drzwi niezamnknietych na
        klucz. Klucze sa zawsze w drzwiach i tym sposobem kiedy ktos dzwoni poprostu je
        otwieram i to zadna skomplikowana czynnosc. Musze Cie troche nastraszyc ale
        bylo wiele przypadkow kiedy np. zlodzieje chodzili i naciskali klamki
        sprawdzajac czy drzwi sa zamkniete. Tym sposobem skradziono mojej sasiadce
        torebke z przedpokoju. Po prostu ktos wszedl i sobie ja zabral.
        A co do tesciow to obawiam sie ze chyba najlepszym sposobem na nich jest
        zamykanie na klucz bo jesli powiesz wprost to pewnie sie obraza. Te typy juz
        tak maja smile A swoja droga to niezle chamstwo pakowac sie komus do domu bez
        pukania.
    • izabela_741 Re: kultura 31.07.06, 13:46
      Aniolki - u mnie to samo sad(((((((((((
      Po kilku rozmowach bylo lepiej przez jakis czas a teraz znowu kaszana. sad((((
      No nie wiem. chyba zaczne ludzi wyrzucac z domu - potrafia przyjsc i zasiasc
      nawet jak mamy innych gosci, z ktorymi rozmawiamy.
      Oczywiscie nie zaproszeni, nie pytajac czy jestesmy zajeci i oczywiscie
      wiedzac, ze mamy gosci.
      Masakra.
      Ja tez prosze o rade.
      • a_pola Re: kultura 31.07.06, 15:18
        u mnie tak samo , ale ja ucze tesciow, jak slysze domofon , to lece na zbity łeb
        do drzwi i zamukam na klucz, a potem jak juz stoją pod drzwiami to bardzo długo
        idę je otworzyc... na poczatku strasznie szarpali za klamke, a teraz naciskaja
        raz , poczekam aż zaczną pukac... jestem wredna , wiem...smile
    • aniolki21 Re: kultura 31.07.06, 15:42
      chyba zaczne robic tak, jak bede wiedziala ze przyjda albo bede przypuszczala
      ze moga przyjsc to zamkne dzwi na klucz. Moze da im to cos do myslenia ale do
      nich jest normalne ze sie nie puka bo oni wychowali sie na wsi i do nich do
      domu to poprostu nikt nie puka. Dla mnie poprostu porazkasad
    • izabela_741 Re: kultura 31.07.06, 15:47
      Bardziej chodzi mi o znajomych.
      Dobijaja sie az ich wpuscimy. Oczywiscie jak drzwi sa otwarte to wala prosto
      na "salony".
      Kurna, nie chce barykadowac sie we wlanym mieszkaniu ale chyba sobie pykne
      zawieszke "nie przeszkadzac" na drzwiach. Albo zaczne otwierac w seksownym
      szlafroczku. ;PPP
      Moze i oni poczuja sie skrepowani. Macie inne pomysly?
        • izabela_741 Re: kultura 01.08.06, 08:47
          No dobra, faktycznie szlafroczek moze wzbudzic zainteresowanie.
          Od dzisiaj zastosuje metode: "sorry, przeszkadzacie mi, nie umawialismy sie,
          jestem zajeta czyms innym, zapraszam nastepnym razem po uzgodnieniu" ;PP
          Bo po wczorajszym, kolejnym dniu zaczyna mnie krew zalewac na calego.
    • nerri Re: kultura 31.07.06, 15:51
      Myślę,że chyba najlepsze rozwiązanie to zamykać drzwi,ewentualnie
      informować,czemu zaczeło się zamykać...no,albo po prostu przyzwyczaić sięwink
      • a_pola Re: kultura 01.08.06, 10:51
        a jesli chodzi o niezapowiedziane wizyty moich drogich tesciow, pomijajac
        kwestie pukania do drzwi , to na szczescie mamy domofon przy bramie i
        postanowilam ich tego oduczyc w nastepujacy sposob: bez wzgledu jak bardzo mi to
        jest nie na reke to zanim dojada do domu od bramy to ja jestem juz niemal
        wyszykowana do wyjscia i informuje ich,ze ws\lasnie wychodzimy!!! jestem okropna
        , wiemsad
        • izabela_741 Re: kultura 01.08.06, 13:43
          Nie jestes okropna. Po prostu pewnych natretow nie da sie inaczej splawic jak
          ich bronia. Do takiego wniosku doszlam czytajac Wasze uwagoi do stroju
          paradnego wink)
          To juz 2 raz, kiedy musimy tym samym osobom sugerowac, ze nas za bardzo
          nachodza (codziennie po ok.3-4 godz!!!) i ze specjalnie po to kupilismy dom,
          zeby byc sami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka