Dodaj do ulubionych

żyć w polsce..

07.08.06, 15:02
mam pytanie. czy wy tez macie juz dosc naszego kraju?? ostatnio wszystko tak
mnie tu denerwuje ze musze z tąd wyjechac. dobrze ze chociaz mam gdzie!!
głupie sprawy, a jednak...
--> ciotka wyslala mi pieniądze z Usa, doszly w dwa dni.... a PZU ktore
jest 10 km od mojego domu wyslalo mi pieniądze tydzien temu, ale nasza
wspaniala poczta POLSKA jescze mi ich nie doręczyla! paranoja!!
-->ide do lekarza, a tu na głupią wizyte do ginekologa tzreba czekac
miesiąc!!!! po co robią kampanie jakies profilaktyczne zeby sie badac, itp
itd... za miesiac to mozna umrzec równie dobrze!! po co mówią -
zabezpieczajcie sie skoro zeby dostac głupie tabletki trzeba miesiac czekac.
w tym czasie moge zajsc w ciąze..
--> po co mam isc na studia, skoro po studiach tez nadaje sie do sprzątania??
bo jak wiadomo jak sie nie ma znajomości...
--> po co mam jechac na wycieczke z chłopakiem lub rodziną skoro całą droge
będe stać w korkach bo remontują droge, lub z braku jej remontu mozna sobie
popsuc samochod?
--> wybory byly dzien po moich osiemnastych urodzinach. pobieglam z
paszportem, bo dowodu jescze nie mialam. uczono mnie w skzole, ze obowiązkiem
kazdego obywatela jest isc glosowac... po co , skoro do urn poszly stare
babcie i za namową swojego "przywódcy" z radja maryja wybraly nam
takiego "wspanialego" prezydenta, na którego jak patrze, wymiotowac mi sie
chce...
przykladow jest oczywiscie wiecej... moze te ktore podalam są głupie, jednak
z takich malych problemow rodzą sie większe...

"ZASRANI ( za przeproszeniem) PANOWIE NA WYSOKICH STOŁKACH" , dziwicie sie
dlaczego ludzie wyjezdzają?? wole myć kible w anglii i godnie zyc z tego niz
siedziec w tym kraju na bezrobociu i patrząc na to co nowego nasz "wspanialy"
rząd wymysli.. po co mam rodzic tu dzieci? zeby (jak juz bym miala tą prace)
mnie zwolnili za to ze chce byc matką? dostawac 40 zł rodzinnego?? mieszkac
u rodzicow lub u tesciow bo szans na mieszkanie nie ma? Brakuje wam ludzi w
kraju bo nie ma kto podatków placic? to jedyny wasz interes? albo zeby od
ludzi którzy wyjezdzają za chlebem ktorego w swojej ojczyznie nie dostaną ,
sciągać podwojny podatek. mało macie jescze?? szkoda ze gdy nadchodzi czas
wyborów, jestescie przykladnymi obywatelami, męzami.. a pozniej co?? czujecie
smak pieniedzy i sie wam w głowach przewraca.

Mam dopiero niecale 19 lat, a juz wiem ze za miesiąc spakuje walizki i nie
wroce tu, bo byc polakiem, to byc nikim tak naprawde. i moze z czasem, będąc
za granicą nie bede sie nawet do tego przyznawać.
Obserwuj wątek
    • sumire Re: żyć w polsce.. 07.08.06, 15:10
      i myślisz, że w tym pięknym cudownym zagranicznym świecie nie będziesz się
      czuła jak nikt? to nie jest problem tego kraju, tylko Twój. od tego, co sobie
      człowiek wmówi, nigdzie się nie da uciec. i żadne miejsce na świecie nie pomoże
      w leczeniu kompleksów.
      zastanawiam się, czy jest na świecie taki kraj, w którym nie ma niczego
      irytującego. ja w każdym razie w takim nie byłam, ale przeważnie tym, co mnie
      naprawdę mocno w tych zagranicznych arkadiach denerwuje, są Polacy udający nie-
      Polaków.
      • paulawozniak Re: żyć w polsce.. 07.08.06, 15:26
        mam ojca w niemczech. mieszkalam tam 3 lata .... tam wszystko jest dla ludzi..
        u nas idziesz do urzędu i to urzednik robio Ci laske ze cos CI zalatwi.. a
        przeciez to dzięki nam maja prace... TAM- wszystko Ci powiedzą, wytlumaczą,
        zaltwią , zebys TY nie musiala sie męczyc! To oni są dla Ciebie, a nie Ty dla
        nich. jak jestem bezrobotna, to placą mi 380 uro zasilku, plus placa mieszkanie
        i gaz... dostajesz bilet sieciowy, sa sklepy specjalne tzw. SOCJALNE gdzie
        osoby bezrobotne kupują za grosze doslownie. na placach zabaw dla dzieci nie ma
        3 polamanych drabinek, tylko co kawalek są takie place jak u nas w warszawie w
        najbogatszej dzielnicy :) wogole inna mentalonosc ludzi...
        • simply_z Re: żyć w polsce.. 07.08.06, 15:58
          i az sie nasuwa pytanie kto przegrał tą wojne ;).
          • joasia.sadowska a co to ma za znaczenie? 07.08.06, 15:59
            • simply_z Re: a co to ma za znaczenie? 07.08.06, 16:02
              a nic taki zart ,ktory czasami mówia piloci wycieczek pokazujący piekny
              budujący sie Berlin wycieczkom z Polski;)
              • joasia.sadowska :) 07.08.06, 16:07
                bo juz mnie prawie cos trafilo, ze dwie idiotyczne wypowiedzi w jednym watku :)
        • iberia30 Re: żyć w polsce.. 07.08.06, 19:05
          paulawozniak napisała:

          > mam ojca w niemczech. mieszkalam tam 3 lata .... tam wszystko jest dla
          ludzi..
          > u nas idziesz do urzędu i to urzednik robio Ci laske ze cos CI zalatwi.. a
          > przeciez to dzięki nam maja prace... TAM- wszystko Ci powiedzą, wytlumaczą,
          > zaltwią , zebys TY nie musiala sie męczyc! To oni są dla Ciebie, a nie Ty dla
          > nich. jak jestem bezrobotna, to placą mi 380 uro zasilku, plus placa
          mieszkanie i gaz... dostajesz bilet sieciowy, sa sklepy specjalne tzw. SOCJALNE
          gdzie osoby bezrobotne kupują za grosze doslownie. na placach zabaw dla dzieci
          nie ma 3 polamanych drabinek, tylko co kawalek są takie place jak u nas w
          warszawie w najbogatszej dzielnicy :) wogole inna mentalonosc ludzi...

          owszem poniekad masz racje, tam sie zyje NORMALNIE ale skoro tak ci zle w tej
          Polsce to pakuj manatki i sio stad do tego europejskiego dobrobytu.
          A w przyplywie wolnego czasu zastanow sie moze nad tym:ktory inny kraj po 50
          latach komuny potrafil wciagu kilkunast lat oswoic sie z normalnoscia?Nie da
          sie w ciagu tak krotkiego czasu zmienic ludziej mentalnosci...ale co ty o tym
          mozesz wiedziec.
    • pepegi Re: żyć w polsce.. 07.08.06, 15:45
      Wiesz, jest jak jest nie tylko przez "panów na wysokich stołkach". Ale też przez
      ludzi, którzy wolą uciec niż cokolwiek zrobić.
    • joasia.sadowska jedz, jedz 07.08.06, 15:57
      kretynow jak ubedzie to nic zlego sie nie stanie. nawet lepiej.
      • paulawozniak Re: jedz, jedz 07.08.06, 16:03
        ze polska nie zapewnia nic dla mlodych ludzi i nie mają oni co tu robic w tym
        kraju, nie oznacza ze musisz ich od razu nazywac kretynami. to swiadczy tylko o
        Twojej kulturze. i o polskim chamskim wychowaniu hehe które pozwala na
        obrazanie innych nie znając ich :) pozdrawiam :) :)
        • joasia.sadowska mysl sobie 07.08.06, 16:06
          o mojej kulturze co chcesz.
          nic mnie to nie obchodzi, ale kretynka jestes i najprawdopodobniej zostaniesz.
          • simply_z Re: mysl sobie 07.08.06, 16:09
            Joasiu ale dlaczego nazywasz ja kretynką?przecież dziewczyna nie napisała
            niczego nieprawdziwego? jesli ma mozliwosc wyjechac to czemu nie? nie jest
            powiedziane ,ze zostanie tam na stałe ,zobaczy i może wróci.
            • joasia.sadowska nic nieprawdziwego, powiadasz? 07.08.06, 16:12
              "...bo byc polakiem, to byc nikim tak naprawde. i moze z czasem, będąc
              za granicą nie bede sie nawet do tego przyznawać..."


              wybacz, ale ja nie czuje sie nikim.
              • simply_z Re: nic nieprawdziwego, powiadasz? 07.08.06, 16:17
                no masz rację ,czytałam za szybko i mi umkneło.Szczerze powiedziawszy z tym nie
                moge sie zgodzić ,bo nie widze nic złego w byciu polakiem ,juz predzej ludzie
                pochodzenia arbskiego sa narazeni na szykany niż my.Coraz wiecej mlodych
                ludzi ,ktorzy mieszkaja i pracują za granicą ma opinie zdolnych i
                pracowitych,zresztą czy w dobie globalizacji nie jestesy przede wszystkim
                Europejczykami?
                • joasia.sadowska Re: nic nieprawdziwego, powiadasz? 07.08.06, 16:22
                  nie do konca sie zgadzam z teoria, ze nagle stalismy sie wszysyc
                  europejczykami. to bardzo ladnie brzmiaca teoria, ale praktyka jest troszke
                  inna.
                  ludzie od wiekow dazyli do przypisania sie okreslonej nazwie, a im bardziej
                  bylo to odczuwalne przez innych tym lepiej.
                  jestemy europejczykami poniewaz urodzilismy sie i zyjemy na kontynecie, ktory
                  tak sie nazywa, ale nie ma nic zlego ztym, ze bedziemy przy okazji pamietac i
                  podkreslac, ze jestemy okreslonej narodowosci.
                  • simply_z Re: nic nieprawdziwego, powiadasz? 07.08.06, 16:33
                    mialam na mysli ,że nie powinniśmy czuć się gorsi w odniesieniu do reszty
                    mieszkańców naszego kontynentu ,glównie bogatego zachodu.Nigdy nie miałam
                    kompleksow z powodu bycia Polką ale rownież nie potepiam osob ,ktore
                    wyemigrowaly w poszukiwaniu lepszego startu życiowego ,mam kolezanke ,ostatnio
                    nawet sie spotkalyśmy ,pracuje w Irlandii ,w Polsce nie miala szans znaleźc
                    jakiejkolwiek pracy po zawodowce ,a tam jest jej po prostu lepiej.
                    • joasia.sadowska Re: nic nieprawdziwego, powiadasz? 07.08.06, 20:51
                      ja nie mam nic przeciwko emigracji zarobkowej. naprwde. jaezeli ktos nie moze
                      sie odnalezc w naszym kraju to niech jedzie za granice.
                      jego wybor i co wazniejsze jego prawo do tego wyboru.
                      mnie do szalu doprpwadzaja ogolniki: wyjezdzam bo tu jest dno, bagno itp
                      • magda1234567 Re: nic nieprawdziwego, powiadasz? 07.08.06, 20:59
                        no ok, ale nie trzeba Pauli zaraz tak ganic!:)
                        to, ze w polsce jest dno, to oczywiscie nieprawda. ale wg. mnie osobiscie
                        minusy przewazaja plusy.. jasne, polska jest fajna. ale prawda jest taka, ze za
                        granica ludzie maja inne podejscie do zycia, inny styl pracowania i oceniania
                        innych. Wiadomo, ze nie jest zawsze super, ale ja nie lubie jak ktos narzeka na
                        tych, co wyjechali albo mowi, ze np. Niemcy sa beznadziejni. To juz slyszalam
                        milion razy, a to wcale nieprawda..
                        • joasia.sadowska Re: nic nieprawdziwego, powiadasz? 07.08.06, 21:04
                          ja pauli nie zganilam tylko wyrazilam swoja opinie na jej temat.
                          • magda1234567 Re: nic nieprawdziwego, powiadasz? 07.08.06, 21:07
                            ok..
                            ja poza tym jeszcze nie moge zrozumiec ludzi, ktorzy rodza i sie i 80 lat
                            pozniej umieraja w tym samym miejscu.. nigdy tego nie ogarne moim
                            umyslem..urodza sie w lodzi, katowicach czy suwalkach i pozniej tylko jezdza
                            autobusem w rozne strony - do szkoly, do liceum, powiedzmy na studia 20 km
                            dalej i pozniej do pracy.. a tymczasem mozna spiac sie i cos fajnego zrobic z
                            zyciem.. no ale nic- niech kazdy robi co chce niby..
                            • joasia.sadowska Re: nic nieprawdziwego, powiadasz? 07.08.06, 21:14

                              pojedzilam sobie po swiecie, mam zawod, ktory pozwoliby mi pracowac w kazdym
                              zakamarku swiata, mam znajomych i rodzine w roznych czesciach swiata, ale nie
                              ciagnie mnie, zeby tam na dluzej wyjechac.
                              poniewaz mam swiadomosc miejsca, z ktorego sie pochodze.
                              i nie musze sobie poprawic samopoczucia mieszkajac gdzie indziej :)
                              • magda1234567 Re: nic nieprawdziwego, powiadasz? 07.08.06, 21:23
                                no to super.
                                ale nie musisz o tym mowic z taka wyzszoscia..
                                dla mnie to nudy.. ale moze jestes ode mnie starsza.
                                moim zdaniem kazdy powinien robic, na co ma ochote..
                                • joasia.sadowska Re: nic nieprawdziwego, powiadasz? 07.08.06, 21:25
                                  z wyzszoscia?

                                  matko boska ludzie to maja kompleksy ;)
                                  • magda1234567 Re: nic nieprawdziwego, powiadasz? 07.08.06, 21:28
                                    jezu.. przestan z tymi kompleksami w kolko..
                                    "JA nie mam potrzeby poprawiac sobie samopoczucia" brzmialo tak wlasnie oto...
                                    niewazne.
                                    • joasia.sadowska przepraszam bardzo 07.08.06, 21:31
                                      jezeli ty odbierasz moje zdanie w pierwszej osobie liczy pojedynczej jako
                                      wywyzszanie sie to swiadczy to tylko o kompleksach twoich. bo o czym innym?

                                      slowa innaych moga nas dotknac/ wzbudzic wrogosc/zirytowac wtedy gdy dotykaja
                                      sfer zycia, w ktorych nie czujemy sie mocni :)
                                      • magda1234567 Re: przepraszam bardzo 07.08.06, 21:33
                                        jakie ty glupoty opowiadasz...:)

                                        niech bedzie-umieram z powodu swoich kompleksow i faktycznie chcialam
                                        powiedziec, ze terrorysci maja robic to, co im sie podoba, wlaczajac w to
                                        rzucaniem bombami na prawo i lewo. taa..
                                        • joasia.sadowska Re: przepraszam bardzo 07.08.06, 21:36
                                          nie glupoty tylko liczylam na jakas ozywcza dyskusje, a tu lipa :( i zlozenie
                                          broni :(
                                          • magda1234567 ... 07.08.06, 21:38
                                            spoko, ja sie przeciez nie kloce z toba. tylko chodzilo mi o to,ze zbyt
                                            radykalnie wyglaszac poglady i na zywo pewnie duzo krzyczysz :)) bez stresu. ja
                                            chetnie z toba porozmawiam mimo ponizszej scysji :)
                                            • joasia.sadowska Re: ... 07.08.06, 21:43
                                              1. prawie wogole nie podnosze glosu ;)
                                              2. poglady mam radyklane poniewaz tolernacja na glupote i rozmemlanie skonczyla
                                              mi sie gdzies kolo 25 lat i przez te kilka lat zdazylam sie do niej przyzwyczaic
                                              3. mam bardzo otwarty umysl na rzeczy, ktorych nie znam
                                              4. potworem nie jestem
                                              5. mam serce na dloni dla slabszych
                                              6. popelniam bledy jak kazdy. bo dzieki bogu doskonala nie jestem ;)
                                              • magda1234567 Re: ... 07.08.06, 21:46
                                                no to ok:)
                                                ja np. podnosze glos from time to time
                                                ale sie lecze:)))
                                                • magda1234567 Re: ... 07.08.06, 21:47
                                                  a skad jestes wlasciwie?
                                                  • joasia.sadowska z torunia 07.08.06, 22:03
                                • joasia.sadowska Re: nic nieprawdziwego, powiadasz? 07.08.06, 21:29
                                  magda1234567 napisała:

                                  > moim zdaniem kazdy powinien robic, na co ma ochote..

                                  widzisz i tu dotykasz bardzo drazliwego tematu.
                                  owszem wszysyc robmy to na co mamy ochote. a co z mordercami, zlodziejami,
                                  pedofilami, terrorystami?
                                  oni tez robia tylko to na co maja ochote.

                                  baaa uwzaja nawet, ze ich prawda jest jedyna sluszna prawda.

                                  nie ma co rzucac na prawo i lewo prawa do robienia tego co mi sie podoba.
                                  ladnie to brzmi, ale jest takie niepraktyczne.
                                  • simply_z Re: nic nieprawdziwego, powiadasz? 07.08.06, 21:59
                                    znam cie Joasiu z forum o archeologii ,hmmm myslalam zawsze ,ze archeolodzy to
                                    wlaśnie takie niespokojne dusze ,nigdzie nie zagrzeja miejsca na dlużej;).Ja
                                    niestety chyba też sie kiedys "dowartosciuje" ,bo przynajmniej na emeryturze
                                    chcialbym osiąść w jakims miłym ciepłym zakątku w Potugalii albo w
                                    Hiszpanii;),gdzie żyje się wolniej ,a przekleta zima nie trwa poł roku;/
        • sumire Re: jedz, jedz 07.08.06, 16:07
          oj, co ty gadasz?
          chyba nie mamy za bardzo o czym dyskutować, bo ja akurat jestem bardzo
          zadowolona z tego, że NIE wyjechałam. Polska mi nic nie zapewniła, bo nie jest
          moją mamusią. sama sobie zapracowałam. znam naprawdę dużo ludzi przed i tuż po
          trzydziestce, którzy radzą sobie tutaj fenomenalnie i jakoś bez znajomości
          udało im się sporo osiągnąć - zawodowo, finansowo. może to dziwne, ale żaden
          nie chciałby się zamienić na zmywanie kufli w Irlandii (z całym szacunkiem dla
          ludzi, którzy to robią).
        • magnusg Re: jedz, jedz 07.08.06, 20:32
          A co ty zrobilas dla Polski, ze oczekujesz wszystkiego od Polski??Masz totalnie
          roszczeniowe podejscie.Imponuje ci Niemcy, bo tam siedzac na bezrobociu
          dostajesz 345 Euro(a nie 380, jak ty myslisz).Masz 19 lat i myslisz juz o tym
          jakby sie tu na bezrobocie zalapac??Oczekujesz od Polski, ze Polska da ci prace
          i wszystko za ciebie zalatwi.KOBIETO-nie jestes dzidziusiem, ktoremu mamusia da
          jesc i podetrze dupcie.Zycie musisz sobie sama ukladac, a nie ogladac sie na
          Polske jak na mamusie.Wlasna inicjatywa,wlasne pomysly i ciezka praca.Jak do
          tego dojrzejesz, to w Polsce sobie tez zycie ulozysz.
    • marychna83 Re: żyć w polsce.. 07.08.06, 16:18
      oj, mloda jestes, bardzo mloda. ja w prawdzie niewiele starsza, ale troche
      wiecej doroslego zycia sie nalykalam, wiec posluchaj kilku uwag:

      1. szczytem demagogii jest twierdzenie ze po studiach bez znajomosci mozesz
      tylko sprzatac kible. to wymowka nieudacznikow. nie oczekuj welkich kokosow na
      poczatek, cierpliwosci. ale zapewniam cie ze jezeli pojdziesz na pozadne studia
      (wybrane z glowa a nie podyktowane aktualna moda) to przy odrobinie wysilku (od
      pierwszego roku naleze zdobywac wazne doswiadczenia) mozesz cos osiagnac.

      2. korzystaj z pociagow - myslisz ze na zachodzie ludzie nie uzywaja
      komunikacji publicznej?

      3. dobrze ze w szkole nauczyli cie, ze glosowanie jest obywatelskim
      obowiazkiem. szkoda tylko ze nie zrozumialas, ze glos tych starszych pan
      sluchajacych radia jest tak samo wazny jak twoj, a deprecjonowanie ich prawa do
      wolnego wyboru podwaza zasady demokracji.

      4. myslisz ze polscy czysciciele kibli zarabiaja kokosy i zyja w spelniniu?
      zapewniam cie ze praca fizyczna na wyspach bywa czesto dla polakow poprostu
      ponizajaca.

      5. wyraznie widze jakies kompleksy z powodu bycia polka. ale zachod cie z nich
      nie wyleczy, da ci najwyzej porzadnego kopa w dupe.

      6. ja zaplacilam podwojny podatek i korona mi z glowy nie spadla.

      7. trudno mi przytaczac procentowe dane, ale grubo ponad polowa ludzi na
      swiecie zyje w warunkach o jakich nam sie nawet nie snilo, i daliby oni sobie
      reke uciac zeby moc w polce zamieszkac. glod, nedza, zniewolenie. nie mowie ze
      mamy osiasc na luarach i nie robic nic z naszyum krajem. krytyka jest
      potrzebna. ale ta konstruktywna. a nie obrazanie sie i odgrazanie 'wyjezdzam i
      cmoknijcie mnie w pupke'.

      mysle ze musisz jeszcze kilka razy przemyslec temat 'ja i moj kraj', a moze
      przedyskutowac go z kims bardziej doswiadczonym?

      pozdrawiam
      • paulawozniak Re: żyć w polsce.. 07.08.06, 16:27
        mądzre to napisalas. :) jednak mowie jescze raz, ze mieskzalam w niemczech i
        pracowalam tam... i wiem ze u nas nigdy nie bedzie tak jak tam. mowice ze to
        nie wstyd byc polakiem? to przejdzie sie tam po ulicy. polki to nikt inny jak
        K u r *** w ich oczach. tak sobie zapracowaly, a dlaczego teraz ja musze tego
        wysluchiwac? przez to co inne robily kiedys?? dlaczego tam, pracując w czerwcu
        tego roku po 5 godzin dziennie zarobilam prawie 3 tys złotych za miesiąc?? moze
        lepiej isc pracowac do hipermaketu na kase i zapieprzac 8 godzin i miec 600 zł?
        • joasia.sadowska nie, nie wstyd... 07.08.06, 16:32
          za mloda jestes, zeby to zrozumiec.
        • sumire Re: żyć w polsce.. 07.08.06, 16:32
          też mieszkałam w innych krajach, w jednym z nich do tej pory bywam co kilka
          tygodni. nigdy nikt na mnie krzywo nie spojrzał, nie skomentował mojego
          pochodzenia, wprost przeciwnie, wszyscy byli dla mnie mili. a przyznawałam się
          bez obciachu, skąd jestem - to dla mnie naprawdę żaden wstyd. ale mnie samej
          niestety zdarzało się wstydzić za Polaków za granicą. niedawno wracałam
          samolotem z Polką, która do wszystkich wokół mówiła po angielsku, ze średnio
          wiarygodnym brytolskim akcentem, i to było żenujące widowisko.
        • marychna83 Re: żyć w polsce.. 07.08.06, 18:43
          jakos mi sie nie chce wierzyc w te twoja teorie o niemcach. w prawdzie w
          niemczech nie bylam - przyznaje na poczatku, ale troche zdarzylo mi sie w
          roznych czesciach globu z niemcami rozmawiac i nigdy nie spotkalam sie ze zlym
          traktowaniem. ale wazna rzecz - o tym ze jestes polakiem musisz infirmowac z
          podniesiona glowa i duma w oczach.
          p.s. troche mi ostatnio odbilo na punkcie pewnego niemca (nawet troche
          pozasmiecalam forum tym tematem :-D), i powiem ci, ze zaden polak nigdy mnie
          tak milo nie traktowal jak on, szkoda tylko ze strasznie duzo niedopowiedzen w
          tej znajomosci sie znalazlo... :-/
        • iberia30 Re: żyć w polsce.. 07.08.06, 19:11
          paulawozniak napisała:

          > mądzre to napisalas. :) jednak mowie jescze raz, ze mieskzalam w niemczech i
          > pracowalam tam... i wiem ze u nas nigdy nie bedzie tak jak tam.

          trudno, zeby u nas bylo tak jak w D juz teraz....wysil mozgownice, anprawde nie
          widzisz roznic w historii obu gospodarek??

          >mowice ze to nie wstyd byc polakiem? to przejdzie sie tam po ulicy. polki to
          nikt inny jak K u r *** w ich oczach. tak sobie zapracowaly, a dlaczego teraz
          ja musze tego wysluchiwac? przez to co inne robily kiedys??

          ciekawe w jakim srodowisku sie obracasz, ze musisz takich stereotypow
          wysluchiwac.....

          >dlaczego tam, pracując w czerwcu tego roku po 5 godzin dziennie zarobilam
          prawie 3 tys złotych za miesiąc??

          a moze policz ile bys tam przezyla za ta pensje, 3 tys = 750€ czy uwazasz, ze
          na tamtejsze warunki to super hiper pensja?Mieszkanie kosztuje- w zaleznosci od
          ilosci metrow, miasta itd. przynajmniej 300€ wiec na zycie zostaje ci cale 450€
          faktycznie majatek.....

          > moze lepiej isc pracowac do hipermaketu na kase i zapieprzac 8 godzin i miec
          600 zł?

          twoj wybor, poszukaj pracy zgodnej z twoim wyksztalceniem i kwalifikacjami, ale
          chyba po liceum to chyba trudno, zebys dostala posade za 3 tys zl netto, nie
          sadzisz?
    • fux7 sprzedawca 07.08.06, 17:05
      no ja tez w innym kraju sie wychowalam i wszscy pytali czy w polsce duzo krow
      jest:)? hmmm....no ciekawe to bylo i stweirdzilam ze ludzie durni ale w
      Warszawie poznalam szwedow ktorzy tez pytali gdzie sa te polskie krowy o
      ktorych sie tyle w szwecji mowi. Nie wiem skad to pochodzi i czy to dobre czy
      zle, ale chyba chodzi o to ze wiesniactwo tutaj jest i nic wiecej.
      Jezeli chodzi o dobra prace to niestety ale bez znajomosi malo sie da zrobic.
      Oczywisce mozesz miec farta ale jak ci z tej wymarzonej pracy juz wyleja to
      ciekawe co robisz bo moze ci sie nie udac takiej dobrej pracy znalezc. Moj maz
      jest dobrze wyksztalocny jest inzynierem i ma dobre doswiadczenie w zawodzie.
      Ostatnio gosciu w duzej firmie deweloperskiej zaoferowal mu 1200 zl netto, co
      wydaje mi sie ze to jest bardzo malo, a szczytem marzeniem mialo byc 2500 netto
      za dwa lata a potem juz nic. Smiem zouwazyc ze jedynymi ludzmi ktorzy zarabiaja
      jakas kase to sa sprzedwacy w firmach zagranicznych ktorzy pracuja naprzyklad w
      firmach farmaceutycznych i zarabiaja ok. 4 tys netto plus samochod i inne
      bzdety. Jak patrze na te gloszenia w gazecie to smieszne jest po do tego
      potrzeba srednie wyksztalcenie (bez urazy oczywiscie). A czlowiekowi ktory si
      enacharowal na politechnice oferuja 1200 zl. Ale to jeszcze kwestia czsu kiedy
      ci "sprzedawcy" beda musieli pokupowac wlasne samochody i laptopy i dizlac na
      wlasna reke bo firmy sie pokapuja ile na nich kasy traca. Takie trendy
      przychodza z USA a tam jest bardzo malo prac w ktorej otrzymuje sie samochd
      ktorym mozna sie rozbijac bo jest firmowy. Nie mowiac ze prace sprzedawcy w
      stanach czy w anglii wykonuja najwieksze nieuki i zarabiaja malo. Wiec jak sie
      to skonczy to skonczy sie ten dobrobyt.
      • wakefield Re: sprzedawca 07.08.06, 20:25
        Ja żyję w Polsce, a ty w polsce.
        Dla mnie różnica jest na tyle wielka, że nawet nie chce mi się odpowiedzieć
        Ci na to pytanie choć chciałabym.
    • magnusg Re: żyć w polsce.. 07.08.06, 20:26
      Jestes mala zakompleksiona i skrajnie naiwna panienka, ktora mysle, ze na
      zachodzie nie ma problemow, ukladow i remontow drog.Jezeli szczytem twoich
      ambicji jest mycie kibli, to nic dziwnego, ze masz takie poglady.
      Nota bene-w Anglii na wizyte do specjalisty bedziesz czekala duuuuuuzo dluzej
      niz tylko miesiac, a wybierac nie bedziesz miala w ogole kogo, bo nie bedziesz
      miala prawa wyborczego.
      O co jestes zla??O to, ze Polska po 40 latach komuny nie jest na poziomie Anglii
      czy Niemiec??Nie moze byc.
      • magda1234567 Re: żyć w polsce.. 07.08.06, 20:40
        a poza tym nazywanie jej "mala zakompleksiona i skrajnie naiwna panienka"
        swiadczy zle o tobie, magnusg... Nazywanie kogos w pierwszym zdaniu trzema
        obrazliwymi epitetami to nie wiem sama, czy nie swiadczy tez o jakichs
        problemach emocjonalnych..
        • magnusg Re: żyć w polsce.. 07.08.06, 20:51
          Trudno ja nazwac inaczej niz naiwna i zakomleksiona.Jezeli nie chce sie
          przyznawac do polskosci, to jest zakompleksiona.A jezeli mysli, ze na zachodzie
          wszystko jest cacy i nie ma problemow, to jest naiwna.Wiek ja co prawda
          usprawiedliwia po czesci, ale mimo wszystko powinna sie lepiej zastanowic co
          pisze i co mysli.
    • magda1234567 Re: żyć w polsce.. 07.08.06, 20:33
      A ja uwazam,ze nie ma co sobie marnowac zycia i starac sie budowac cos, co inni
      zaraz spiernicza.
      Ja 3 lata temu przeprowadzilam sie do niemiec i bardzo mi z tym dobrze.
      Studiuje, mam super prace, w ktorej traktuja mnie jako potencjalnego fachowca i
      inwestuja we mnie pieniadze i czas. Wcale nie zmywam garnkow. Ludzie sa dla
      mnie mili i przyjazni, a moje starania sa zawsze doceniane.
      Wiadomo, ze to w Polsce jestem "u siebie" i na pewno w zyciu nie bede sie
      starac germanizowac (jak to niektorzy robia niestety). Ale szczerze mowiac nie
      mam wyrzutow sumienia, ze nie pomagam kaczkom budowac kraju.
    • searena Re: żyć w polsce.. 07.08.06, 21:01
      Rozumiem, popieram, sama bym chętnie wyjechała. Może kiedyś... Jeśli wyjadę to
      nie sama, nie na dziko, nie do mycia garów a na razie mam jeszcze tutaj w Polsce
      coś do zrobienia. Jako już specjalista mogę spróbować.
      • paulawozniak Re: żyć w polsce.. 08.08.06, 14:52
        mam pyatnie do Joasi Sadowskiej... ile Ty masz lat?? 45?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka