ślub

28.08.06, 09:48
wybieram się wkrótce na ślub. dostałam zaproszenie dla siebie i osoby
towarzyszącej. ale ja nie chcę iść z moim chłopakiem :( wolę sama, mnie takie
imprezy nie bawią, potańczę tylko trochę i mam zamiar wrócić do domu jeszcze
przed połnocą. wczoraj powiedziałam to mojemu chłopakowi i się obraził. nie
odzywał się przez 10 minut, wogóle na mnie nie patrzył i w końcu mu
powiedziałam że może jednak pójdzie. na początku nie chciał się zgodzić bo
niby najpierw nie chciałam a teraz nagle chcę ale w końcu stwierdził że
pójdzie. ale ja nadal wolę iść sama. po co mam go ciągnąć na parę godzin
zabawy. on twierdzi że będzie mi się podobało i zostanę do rana. poza tym nie
lubię z nim tańczyć :( jakoś nam to nie wychodzi :( co mam zrobić? pójść z nim
czy powiedzieć że jednak wolę sama? nie wiem :(
    • maretina Re: ślub 28.08.06, 09:55
      zachowujesz sie dziwnie. najpierw mowisz chlopakowi, ze pojdziesz sama potem,
      ze go wezmiesz, teraz , ze nie wiesz. litosci. nawet swiety by wyskoczyl ze
      swojej skory! nie mowil Ci chlopak, ze umiejetnosc wyprowadzania z rownowagi i
      obrazania amsz doprowadzona do perfekcji?
      jesli chcialas isc sama to trzeba bylo podjac taka decyzje i powiedziec
      chlopakowi. moim zdaniem podjecie takiej decyzji powinno byc ostateczne, bo
      inaczej stawia druga osobe w pozycji niewygodnej ( no dobra, nie chce z toba
      isc, ale jak chcesz to tak bardzo to cie wezme).
      czekam na watekjak Ty bedziesz sie czula, gdy Twoj faceyt pojdzie na jakas
      impreze sam. chcialabym to poczytac!
      • huana87 Re: ślub 28.08.06, 10:03
        ja podjęłam decyzję żę idę sama ale po jego reakcji zwątpiłam w jej słuszność.
        wiem że jest mu przykro ale nie robię mu tego na złość
        • maretina Re: ślub 28.08.06, 10:05
          dlaczego idziesz na przyjecie z tancami jak nie lubisz tanczyc? nie mozna isc
          na sam slub, dac prezent i wrocic?
          • lupus48 do autorki bloga 28.08.06, 10:32
            dziewczyno idz ze swoim facetem i sie baw,jestes młoda a z tego co przeczytałam
            to i strasznie marudna.wesele sie nie zdarza codziennie,pozatym to zaszczyt ze
            ktoś Cie zaprosił złaszcza ze urzadzenie takiego wesela kosztuje majątek.a jesli
            sie nie zdecydujesz to uprzeć pare młoda wcześniej bo poniosą duze koszty jesli
            płacą od talerzyka na przyjeciu weselnym.
        • misscraft Re: ślub 28.08.06, 11:15
          niestety, jak się z kimś jest to zwykłe dobre wychowanie nakazywałoby zabierać
          tą osobę na imprezy na które możesz zabrać osobę towarzyszącą. Zwyczajnie żeby
          tej osoby nie urazić,ja tak czy tak bym wolała iść ze swoim chłopakiem, albo
          wogóle bym nie poszła. Skoro nie lubisz takich impreze to po co wogóle idziesz i
          to wolisz iść sama?
          Choć powiem szczerze, że gdy raz zabrałam swojego ex na wesele to się wiem, że
          bez niego bawiłabym się lepiej, bo tylko i obciachu narobił i mnie irytowała, no
          ale to nie kwestia wesela tylko tego jakim dupkiem był.
    • turbomini Re: ślub 28.08.06, 10:43
      Moja droga, bo wypadało najpierw zapytać chłopaka o zdanie, a nie oznajmić mu to
      co już postanowiłaś. Chciał iść z Tobą na to wesele. Nie można być aż taką
      egoistką. Nie dostałaś zaproszenia do pubu na piwo, tylko na wesele.
      Albo nie idź w ogóle, albo go przeproś i idźcie razem. Facet mógł sobie
      pomyśleć, że się go np. wstydzisz.
    • nikitka78 Re: ślub 28.08.06, 11:02
      Zaproszenie na ślub to nie to samo co zaproszenie na ślub i wesele. Sprawdź co
      jest napisane na zaproszeniu, bo może niepotrzebnie robisz aferę.
    • anulex Re: ślub 28.08.06, 11:15
      Gdyby mój chłopak powiedział, że nie chce mnie zabrać ze sobą na wesele, byłoby
      mi bardzo przykro. Zaraz zaczęłabym zastanawiać się dlaczego. Wstydzi się mnie?
      Traktuje znajomość z przymrużeniem oka i dlatego nie chce przedstawić mnie
      bliskim? Chce spędzić ten czas z kim innym?

      A dlaczego Ty nie chcesz go ze sobą wziąć? Nie rozumiem Twoich argumentów. "po
      co mam go ciągnąć na parę godzin zabawy." Trzeba było powiedzieć, że planujesz
      wyjść wcześniej i spytać, czy w tej sytuacji on wciąż chce iść z Tobą, a nie
      samemu decydować, że on nie chce. "poza tym nie lubię z nim tańczyć :( jakoś
      nam to nie wychodzi :(" Możesz podchodzić do tego inaczej, ale dla mnie taniec
      to zabawa. Wesele to nie jest jakiś turniej, nie chodzi o to, żeby
      zaprezentować na parkiecie swoje talenta. Miło jest potańczyć z dobrym
      tancerzem, ale uważam, że przesadą jest unikanie tańca z partnerem tylko
      dlatego, że nie jest w tym mistrzem.

      Masz prawo nie chcieć z nim iść i go nie wziąć, ale rozumiem doskonale,
      dlaczego on będzie miał o to do Ciebie żal.
    • khaki3 Re: ślub 28.08.06, 11:35
      Powinnas go poinformowac o Twoich zamiarach( wyjscie na kilka godzin ) pozniej
      zapytac czy to mu nie przeszkadzai czy mimo tego chce isc z Toba na to wesele.
      Podejrzewam,ze nie mialby nic przeciwko temu. Druga sprawa dotyczytego jak sie
      zachowalas.Pewnie zrobilo mu sie przykro.Pomyslal,ze sie go wstydzisz,albo
      swojej rodziny,a moze chcesz isc z innym?A moze po prostu juz z nim nie chcesz
      byc i dlatego tak sie zachowalas bo szukasz powodu do rozstania.Mimo wszystko
      facet tez ma uczucia i postaw sie na jego miejscu.Co Ty bys myslala i jak bys
      sie czula.Jesli nie lubisz slubow to mozesz zawsze zrezygnowac z tego typu
      zabawy.jednak nie wypada.Mloda para chciala,zebys pojawila sie w tym szczegolnym
      dla nich dniu wiec kulturalnie by bylo gdybys jednak poszla.Np. Na sam slub, a
      wesele juz sobie odpuscila.
      • 83kimi Re: ślub 28.08.06, 13:13
        Jesteś jeszcze młoda i niedojrzała.
        • huana87 Re: ślub 29.08.06, 15:59
          macie rację... zrobiłam mu dużą przykrość :( już go przeprosiłam i mamy iść
          razem ale on zaczął coś wspomianć że musi być wtedy w pracy :( ale mam nadzieję
          że uda mu się ze mną pójść bo już się nastawiam na wspólne wyjście
          • grubaska20 Re: ślub 29.08.06, 16:09
            to popieprzone.. teraz nei masz poewności, czy facet naprawdę musi być w pracy,
            czy tylko świruje, bo w sumie to ci się należy..
            tylko dla mnie te argumenty o słabym wspólnym tańcu, wydają się.. - żadne i
            wydumane. wydaje mi się, że problem leży znacznie głebiej. obym na szczęśćie dla
            twojego chłopaka nie miała racji..
Pełna wersja