crazyworld
14.09.06, 21:42
Nawet nie byliśmy nigdy parą - ot nieszczęśliwa miłość, która trwa 1,5 roku.
Postawił mój świat na głowie, pozwolił zrozumieć samą siebie, wspierał w
trudnych chwilach. Od początku coś zaiskrzyło, myślałam że z obu stron - jak
się okazało później (za późno) on ma wiele przyjaciółek, a tej "jedynej"
ciągle szuka.
Chyba jestem masochistką, bo utrzymuje z nim kontakt, rozmawiamy jak
przyjaciele i nic więcej, a mnie w środku pali. Jak mam się od niego uwolnić,
kiedy on ciągle do mnie powraca, sam nawiązuje kontakt. Chyba gdzieś naiwnie
wierzę, że on tez mnie pokocha (bo niby wszystkie cechy, których on szuka u
kobiety ja mam, więc...) :/