kacperek2231
19.09.06, 17:32
Jakis czas temu pisałem w temacie mojego niezrozumiałego rozstania (
Niezrozumiałe rozstanie...i co dalej?) Prosiłem, zeby wróciła, ze jeszcze
bedzie fajnie, ze musimy nad tym popracować i bedzie ok. Powiedziała, ze ze
mną sie nie da zyc, że nie chce itd. Chciałem sie spotkać, porozmawiać, ale
nie chciała.
Dziś z Nią rozmawiałem na gg, i mi napisała, ze jednak wtedy mimo że nie
chciała sie ze mną widziec mogłem przyjść i się z nią spotkać. Ale według
niej nie chciałem, i sie nei zmieniłem.
Wiec zaproponowałem, że się mozemy spotkać, ale teraz znowu mówi, ze to nie
ma sensu i znowu nie chce.
PYTANIE: Czy kobiety zawsze są takie że mówią nie dla przekory, ale w
rzezywistosci chcą inaczej? Czy nie o wiele łatwiej i prościej byłoby gdyby
wtedy za pierwszym razem jednak powiedziała mi wprost że chce się spotkać??
Ja znowu jestem ten zły, bo nie przyszedłem, mimo że ona mówiła że nie chce
mnie widzieć.
Poradźcie coś bo zgłupiałem