11.10.06, 21:11
moj facet dzis poszedl pierwszy dzien do pracy... mowi ze praca spoko ale ludzie niebardzo... dzis caly czas narzekal albo milczal. widze ze to przezywa ale chyba troche wyolbrzymia. mam go troche dosc bo zachowuje sie jak gowniarz...zachowuje sie sie jak pepek swiata. nie odprowadzil mnie bo musi sie szykowac do pracy...
Obserwuj wątek
    • sabriel Re: praca... 11.10.06, 21:37
      Niestety teraz coraz częściej ludzie w pracy zachowują się po świńsku.
      Może akurat źle trafił.Zamiast narzekać może trzeba go wesprzeć.
    • kaktusik0 Re: praca... 11.10.06, 22:29
      gdzieś czytałam że dla mężczyzny najbardziej stresującą rzeczą poza utratą
      najbliższej osoby jest zmiana pracy...
      Może daj mu trochę czasu, niech się oswoi.
    • blueska3 Re: praca... 11.10.06, 23:00
      Zrozum go!

      >zachowuje sie sie jak pepek swiata. nie odprowadzil mnie bo musi sie szykowac
      do pracy...

      I w tym momencie Ty sie zachowałaś jakbys była pępkiem świata!! Nowa praca to
      jest jakaś zmiana w życiu i ludzie różnie reagują na to. Jak się oswoi to wróci
      do Ciebie cały i zdrowy i zapewne będzie Ciebie odprowadzać kiedy i gdzie
      chcesz, ale daj mu czas!
    • aserath Re: praca... 12.10.06, 13:03
      mam ochote zacytowac to co dziewczyna wyzej - najpierw mowisz ze on sie
      zachowuje jak pępek swiata, a potem ze sie szykowal i nie odprowadzi cie do
      pracy... Chyba brakuje ci troche zrozumienia dla niego, to jego pierwsze dni w
      nowej pracy, powinnaś byc dla niego wsparciem a nie myslec o tylko sobie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka