Dodaj do ulubionych

baba pijana du

24.10.06, 18:18
pa sprzedana. Prawda jest to czy nie.
Obserwuj wątek
    • ania.downar Re: baba pijana du 24.10.06, 18:48
      No niezupelnie :-)
      Osobiscie nawet po najwiekszemu pijaku sie nie oddam niektorym... :-D
      • sabriel Re: baba pijana du 24.10.06, 18:50
        Bzdura.Są osoby, które nawet po pijako potrafią się kontrolować czy raczej piją
        tyle aby mieć kontrolę nad tym co robią.
    • dzikoozka Re: baba pijana du 24.10.06, 18:52
      niezupełnie
      Tak jak nie każdy facet po pijaku wsiadzie do auta
    • vandikia Re: baba pijana du 24.10.06, 18:53
      łatwiejsza - pewnie tak
      sprzedana - nie jest to regułą na szczęście :)
      • wielo-kropek Re: baba pijana du 24.10.06, 19:01
        Czyli moge myslec ze alkohol nic tu nie zmienia, jedynie moze ulatwic, tak?
    • kotbehemot6 Re: baba pijana du 24.10.06, 19:00
      WOW-a to Ci mądrość że hoho...tiaaa a czy to prawda ze wszystkie Jaśki to porżadne chłopaki ????
      • wielo-kropek Re: baba pijana du 24.10.06, 19:06
        kotbehemot6 napisała:

        > WOW-a to Ci mądrość że hoho...tiaaa a czy to prawda ze wszystkie Jaśki to
        porża
        > dne
        chłopaki ????
        Ta madrosc nie jest na moja glowe. To powiedzenie nie bez powodu zostalo i
        jest w narodzie, ale czy i ile w nim madrosci jest tego nie wiem. Wszak
        kobieta nawet nie jestem.
        • kotbehemot6 Re: baba pijana du 24.10.06, 19:15
          ech, alkohom tak samo jak na kobiety działa i na mężczyzn-ileż to dzielnych czynów panowie po kielichu(werbalnie) dokonują!!!! Jeżeli para ma problemy z sexem to kieliszeczek moze trochę atmosferę rozluźnić,ale żeby każda kobiecuna po jkielichu każdemu facetowi wskakiwała do łózka eeee....:((((
    • widokzmarsa Re: baba pijana du 24.10.06, 19:01
      niekoniecznie. Pojechałem z jedną taką byłą na weekend ale tak się zawaliła że
      nie była w stanie podnieść powiek przez następny dzień. Nie mówię już o nogach.

      Tak to jest jak się laski odchudzają i piją. Gdyby wypiła nie pół butelki wina a
      ze dwa kieliszki to od biedy można byłoby powiedzieć że: dieta zadana d..a
      sprzedana:)
    • krwawabestia Re: baba pijana du 24.10.06, 19:17
      a co to za przyjemnosc z pijanym babskiem
    • pinup Re: baba pijana du 24.10.06, 19:18
      chlop pijany ch.. sprzedany. prawda to czy nie?:)
      • wielo-kropek Re: baba pijana du 24.10.06, 19:22
        A tu juz zupelnie nietrafnie. Chlop nie musi byc pijany. On ciagle
        sprzedany. Gorzej jest z kupcami na Niego.
        • krwawabestia Re: baba pijana du 24.10.06, 19:24
          e nieprawda jak tam w kada chetna dziure nie wkładam
          • wielo-kropek Re: baba pijana du 24.10.06, 19:35
            Ja mowilem ogolnie o facetach. Kazdy z nas cos tam wybiera. Jednak juz sam
            fakt ze faceci placa za dziure potwierdza moja wczesniejsza wypowiedz. Nie
            musze chyba pisac ze nie wszyscy placa.
    • cioccolato_bianco Re: baba pijana du 24.10.06, 19:25
      nie
      • wielo-kropek Re: baba pijana du 24.10.06, 19:49
        Chyba nie w kazym przypadku jest "nie". Przyszlo mi sie miec dobrych kilka
        przypadkow kiedy to kobiety po wypiciu same mi proponowaly seks. Jakos po
        trzezwemu tej otwartosci tak wielkiej z ich strony nie ma. Dlaczego?
    • izabellaz1 Re: baba pijana du 24.10.06, 20:02
      Eee, ze mną różne rzeczy po alkoholu się dzieją ale nad popędem seksualnym
      panuję (mimo, że libido wzrasta);P

      Palimpsest do rana ale du-pa nie sprzedana hihi;)
      • wielo-kropek Re: baba pijana du 24.10.06, 20:19
        Moze cnotliwa jestes stad tez i taka opanowana, tzn tak mocno jej bronisz.
        • madzior84 Re: baba pijana du 24.10.06, 20:57
          Jak baba pijana do nieprzytomności, to fakt - d... może być sprzedana. A raczej
          wzięta za darmo przez jakowegoś chłopa;)
          • wielo-kropek Re: baba pijana du 24.10.06, 21:01
            E, tam. Pijana do nieprzytomnosci chlopu nie jest potrzebna. No chyba ze
            chce zeby go obrzygala.
            • glonik Re: baba pijana du 24.10.06, 22:49
              Heh, Wielokropku, żeby to było tak prosto, to wystarczyłoby nas tylko podlać -
              oczywiście umiarkowanie (żeby nie zostać obrzyganym) - a potem brać
              jak swoje ;-).

              Ale jednakowoż tak nie jest. Sam przyznaj...

              Myślisz chyba raczej o młodszej generacji, której czasem rzeczywiście odbija
              już po jednym piwie.

              Zbyt wielkie to jednak uproszczenie, aczkolwiek z własnych doświadczeń możesz
              mieć inne wrażenia.
              Pozdrawiam.
              Trzeźwo ;-).


              • wielo-kropek Re: baba pijana du 25.10.06, 00:01
                Trudno jest mi tu cokolwiek przyznac pomimo iz mam rozne doswiadczenia i
                wrazenia jesli chodzi o temat. Nie bez powodu postanowilem bezposrednio
                zapytac tu kobiet jak naprawde to wyglada. Ja osobiscie uwazam ze alkohol
                napewno jest pomocnikiem w tej kwestii i przyspiesza rozwoj wydarzen. Nie
                znam jednak sedna sprawy, bo zeby to poznac trzeba byloby znac kobiete
                od srodka i wiedziec co naprawde mysli (chodzi o te wypita czy pijana).
                Stad tez "zadawalam" siebie i tlumacze to w ten sposob, ze wszystkie
                ktore mi daly i tak by daly, nie wazny tu alkohol. Mowie, ze dala po pijaku
                dalaby tez i po trzezwemu -pewnie dobrze mysle, choc byc moze i czasem
                troche naiwnie jak tez i mylnie. Na mocno pijane sie nie skusze, bo pomijajac
                mozliwosc byc obrzyganym (to byl w koncu zart choc czasem moze byc prawda),
                istnieje druga strona -po co kobieta kiedy wytrzezwieje ma sobie np. w
                brode pluc ze przespala sie z kims z kim by bedac trzezwa nie chciala.
                Po co ma myslec, ze ja np. ja wykorzystalem, kiedy ja zadnym wykorzystaczem
                nie chce byc. Wole jednak kobiete ktora troche ma w czubie. Taka zawsze
                sie prawdziwie i calo otworzy. W najgorszym przypadku sie zamknie. I tu
                lezy glowna umiejetnosc mezczyzny, jak tez i przyjemnosc zarazem, by taka
                naklonic, by chciala sie przed nim otworzyc i dac mu sie kochac. Nie musze
                chyba tu zadnej napominac ze kobieta kochac nie musi, to juz niech bedzie
                jej tajemnica i wyborem kogo ma kochac a kogo nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka