wytrwala
23.12.06, 21:43
Znowu moj chlopak, debil i idiota i nie obchodzi mnie to jak sie o nim
wyrazam bo wpienil mnie na maksa !! Dziewczyny, pojechal dzis na swieta do
domu, pociag mial na 20, ja dzwonie tak 20 20 tak o pogadac a on mnie
ROZLACZA!! zadzwonilam jeszcze kilka razy i rozlaczyl mnie znowu,
napisal ,,potem zadzwonie" a mnie to wpienilo bo facet jedzie pociagiem, nie
ma kompletnie tam nic do roboty no bo co robic w przedziale, jeszcze mowil
wczesniej ze malutko ludzi jechalo, wiec o co mu k... chodzi - mija 20 minut
i nie oddzwania, wku..wiam sie, nie wiedzial po co dzwonie ale moglam chciec
cos waznego bo dzwonilam jak szalona co chwila.... po prawie GODZINIE po
moich bardzo chamskich smsach (ponioslo mnie) napisal, ze jedzie w przedziale
z jakimis dresami i nie chce wychodzic z przedzialu (zeby pogadac) zeby go
nie okradli, kij z tym czy to prawda czy nie ale mogl mi to napisac OD RAZU a
nie po godzinie rozlaczania mnie na taka wymowke wpadl, wylaczyl nawet
telefon a potem jak wlaczyl i zadzwonilam to znowu wylaczyl (!!!) myslalam ze
ku..wicy dostane. Wiem ze jestem teraz klebkiem nerwow i nie osadzajcie
mojego zachowania ale jego - zamiast od razu mi powiedziec dlaczego nie moze
odebrac to zrobil to po godzinie, w tym czasie gdy probowalam sie dodzwonic
po prostu mnie rozlaczal (co mnie tak wpienialo...), teraz probuje
podskakiwaci mowi mi zebym szla sie leczyc tylko nie dzwonilabym (specjalnie)
jak debilka co 3 minuty gdybym wiedziala, o co mu chodzi!!!! boze...