iwonka9911
02.03.07, 16:22
Właśnie wrócilam z zakupów z wgniecionym bokiem mojego boskiego cinqecento.
Jakiś cholerny gość skracał sobie drogę z parkingu przejezdżając na skróty
przez miejsca parkingowe i stwierdzil że nie widzial mnie jak jechałam takim
malutkim samochodem ( On oczywiście miał wypasione BMW) i jeszcze sie na mnie
wkurzył że wezwałam policję ,bo stwierdził że można było to zalatwić miedzy
sobą a on ma nowy samochód i szkoda mu ubezpieczenia. Tylko że on ma lekko
wgieciony błotnik a ja mam pogięte cale drzwi z mojej strony czyli kierowcy.
Teraz z tych nerwów to chyba zrobie sobie porządnego drina!!! Pięknie
zaczęłam długggo wyczekiwany weekend!!!! Jeszcze raz sobie zaklnę ku..a mać.