Dodaj do ulubionych

koniec - dziwne

03.03.07, 08:20
Kilka dni temu zerwalam z facetem.Miala byc wielka milosc i fascynacja z
obydwu stron,a mi jakos jednak dosc szybko przeszlo,zresztą on sam ostatnio
też nie był wulkanem uczuć.Powiedziałam więc,ze chyba do siebie nie pasujemy i
ze po koleżeńsku to tak,a najlepiej to nie spotkac sie teraz jakis czas.Razem
chodzilismy na konie.On powiedzial,ze nie wydawalo mu sie,ze nie pasujemy,ze
na konie to on juz nie będzie ze mna jezdzil w takim ukladzie i ze koleżeńskie
stosunki ok,ale za jakis czas.Potem 3 dni zero odzewu.Wczoraj lawina smsow,ze
dobrze ze to ja zerwalam,odczul ulge,ze to bylo bezbolesne i ze nie mialo
dobrych podstaw i ze on od dawna nic nie czuł.Teraz nie wiem,czy pisal
prawde(robilismy plany na wakacje,tzn glownie on,spedzalismy każdą chwile
razem,a on nie miał ich wiele,bo b.duzo pracuje,pisal ze będzie tęsknił,gdy
wyjechałam na kilka dni ostatnio,że smutno mu,że weekend spędzimy osobno)czy
moze to tylko reakcja obronna z jego strony,akcik zemsty i chęć udowodnienia
mi,że wcale go nie zraniłam.On może faktycznie był odrobinę chłodniejszy niż
na początku,ale mówił,ze kino,że park wodny,a jak powiedziałam o tym
niedopasowaniu,twarz mu jakoś stężałą,powiedział "wszystko jasne" i jakos
zupełnie zmarniał.Nie chciałam pisać tylu smsow wczoraj,zadzwoniłam z 4
razy,ale nie odbierał.Na moje "dlaczego",odpisał,ze nie chce i ze szkoda
nerwów.Myślalam,ze będziemy znajomymi po tej całej historii,teraz naprawde nie
mam juz ochoty.Jak interpertowac jego zachowanie?Oczywiście chodzi mi o moje
upokorzenie i o zranioną próżność...chciałam to skonczyc,dać mu czas i
"kolegować sie",teraz wychodzi,że to on przestał coś czuć.Jak pisałam,zraniona
próżność boli...co myslicie?
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: koniec - dziwne 03.03.07, 08:39
      W dalszym ciągu nie bardzo rozumiem, o co ci chodzi. Zerwałaś, to musisz się
      liczyć z reakcjami, które niekonieczie będą po twojej myśli.
      • duzezwierze Re: koniec - dziwne 03.03.07, 09:11
        Tak,zdaję sobie z tego sprawę,tylko chodzi mi o powód takiej jego
        argumentacji.Zraniony czy poczuł faktycznie ulgę,jak pisze.Skłaniam się ku
        jakiejś opcji pomiędzy,bo rzeczywiście ochłódł jak i ja ostatnio,ale wcale nie
        miał zamiaru zrywać,planował co będziemy robić w weekend itd.A jest osobą
        totalnie niezależna i egoistyczną,która niezbyt liczy się z uczuciami innych.We
        wt.umówił sie z dawno niewidzianym kumplem,napisałam,ze może herbatka,odwołał
        tamto spotkanie...to nawet nie w jego stylu.Ja też traktuje to egoistycznie,wolę
        zdobyć niezłomne przekonanie,że to ja juz nie chciałam,a nie że to mnie już nie
        chcieli...
        • qw994 Re: koniec - dziwne 03.03.07, 09:16
          Ale po co ci to? Zerwałaś, a teraz cię boli, bo może to on cię nie chciał?
          • duzezwierze Re: koniec - dziwne 03.03.07, 09:22
            tak,bo to ta zraniona próżność i miłość własna.Nie boli bardzo i w sumie nie
            psuje mi życia i słonecznej soboty,ale trochę niemiło uwiera.Tym bardziej,że to
            on deklarował nie wiadomo co ze swojej strony (na początku),a ja nawet byłam mu
            skłonna wierzyć.
            • qw994 Re: koniec - dziwne 03.03.07, 09:24
              Daj sobie na spokój.
    • iza1973 Re: koniec - dziwne 03.03.07, 09:21
      myślę że teraz nie ma sensu interpretować każdego jego zachowania wyrazu twarzy
      i smsa. dla was obojga to trudna sytuacja jakby nie bylo, i trzeba troszke
      czasu, zeby ochlonac i popatrzec na sprawe z dystansu. i wtedy decydowac czy
      sie bedziecie kumplowac. teraz sporo slow i tekstow moze byc gorzkich, tylko
      dla tego ze to jest zbyt swieza sprawa.
    • e._ Re: koniec - dziwne 03.03.07, 09:21
      To, że się czuje zraniony nie wyklucza tego, że odczuł ulgę.
      W końcu wyciąganie zadry czy (sorry za porównanie)przecięcie czyraka też boli
      ale daje ulgę.
      Może zanadto przeżywał Twój chłód i dystans, więc cierpiał i jeszcze mu nie
      przeszło, a kiedy postawiłaś sprawę jasno, odczuł ulgę ze wie, na czym stoi
      choć niekoniecznie jest to dla niego przyjemne?
      • duzezwierze Re: koniec - dziwne 03.03.07, 09:24
        To rozsądne co piszecie:)dzięki,bo już myślalam,że wszyscy wytkną mi egoizm.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka