Dodaj do ulubionych

facet egoista

06.03.07, 12:42
Co zrobić z szalenie inteligentnym mężem, pociągającym, dbającym o siebie,
niesłychanie ambitnym, rozbrajającym i wszechstronnym? Odpowiedź: jak to co?
Cieszyć się! Otóż nie, moje panie, nie tak łatwo się cieszyć. Prośba o głupie
zmycie garów poczytywana jest za małostkowość. Sugestia, że może za mało czasu
spędza z dzieckiem to jest czepianie się. Generalnie przecież "on musi
odpocząć!" "on ma prawo spać w dzień i nikt mu tego nie zabroni!", on w ogóle
nic nie musi, jeśli mu się nie chce. Szlag mnie trafia... Ale niechbym
spróbowała mu to powiedzieć! Usłyszałabym: "przesadzasz, przecież ty też nic
nie robisz, pani Basia wszystko robi". I żadne rozmowy tu nie pomagają, żadne
tłumaczenia, że nie chodzi o fizyczne wypełnianie obowiązków, ale o aktywne
uczestnictwo w życiu rodzinnym... wszystko grochem o ścianę, a wręcz
odpowiedzią bywa agresja. Czy Wasi mężowie też są tacy???
Obserwuj wątek
    • maialina1 Re: facet egoista 06.03.07, 12:43
      Nie mam "pani Basi" i problemu takiego jak ty też z mężem nie mam.
    • alpepe Re: facet egoista 06.03.07, 12:44
      przesadzasz, jak zwolnisz panią Basię, będziesz miała prawo się czepiać.
      • mamab26 Re: facet egoista 06.03.07, 12:53
        Czego jak czego ,ale braku zainteresowania dzieckiem bym nie darowała :P
        • alpepe Re: facet egoista 06.03.07, 12:56
          nie masz pojęcia, jak to powszechny problem.
    • baler_inca u mnie jest gorzej:( 06.03.07, 12:56
      Raany, ale bym tak chciała:( Ja nie mam pani basi, mój mąz nie jest jeszcze
      mężem, tylko narzeczonym, a tez nie chce myć garów. Mamy podział obowiązków, bo
      oboje pracujemy, ustaliłam go półtora roku temu gdy ze sobą zamieszkaliśmy (ja
      ustaliłam, bo podział, wg niego, to ja robię wszystko, a on wraca z pracy i gra
      na kompie). Ustaliłam, że on ma tylko myć gary, a ja gotuję, oporządzam koty,
      sprzątam, ścieram kurze, myję łazienkę itd. I tak gary leżą w zlewie po 5, 6
      dni, ja się awanturuję, on kłamie że umyje i nie myje. Nie chcę tego za niego
      robić, bo wtedy wygra jego lenistwo i egoizm. I już zawsze wszystko będzie na
      mojej głowie. I tak sobie żyjemy, nie mamy z czego jeść, a pan mężuś już nawet
      nie uczestniczy w kłótniach o gary, tylko mówi: "czepiasz się, będe miał czas i
      ochotę to umyję" i tyle. A mnie zjadają nerwy.
      No przecież nie rzucę go z powodu garów, bo poza tym jest świetnym facetem,
      wcale nie aż tak leniwym i egoistycznym, jak to wygląda w kuchni :( Chciałabys
      tak? :( Ucałuj ode mnie panią basię :(
      • bitch.with.a.brain Re: u mnie jest gorzej:( 06.03.07, 14:07
        a dlaczego ustaliłas na początku,że Ty robisz większość a on tylko gary
        myje?Lubisz być przepracowana?
        • baler_inca Re: u mnie jest gorzej:( 06.03.07, 14:23
          Bo na początku tylko on pracował, a ja kończyłam studia i szczerze mówiąc nie
          przepracowywałam się.
          Teraz teoretycznie podział jest ten sam, ale ja się buntuję i też na ogół
          niewiele robię. No, gotuję zawsze gdy trzeba (i jest na czym), ale ze
          sprzątaniem to już róznie bywa. Też jestem zmęczona po pracy, a jak widze te
          gary to mnie krew zalewa i rzucam w cholerę resztę sprzątania. Jemu nie
          przeszkadza, że żyje w bałaganie.

          Nie mam na niego sposobu. Nic nie trafia. A jak przestaję w proteście gotować,
          to chodzi do MC Donaldsa, wydaje kasę i jescze zadowolony, bo dostaje jakieś
          gratisowe szklanki coca coli. A ja i tak mam robotę z obiadem dla siebie... A
          potem garów po obiadach tylko dla mnie to już kompletnie nie chce ruszyć. I
          jest coraz gorzej;(

          Bitch, mądra kobieto, co ja mam z nim zrobić???? Napatrzył się 25 lat na
          tatusia biznesmena, który w domu nigdy nawet łyżeczki nie włożył do zlewu i
          teraz uważa, że zajęcia domowe uwłaczają mężczyźnie ;(
          • qw994 Re: u mnie jest gorzej:( 06.03.07, 17:53
            Tragedia. Chyba bym mu ten brudny gar na łeb założyła ze złości, jak Boga
            kocham.
            • tygrysek27 Re: u mnie jest gorzej:( 07.03.07, 03:23
              ale sie usmialam, komentarz w dechę :D

              ide ucałowac stopy mego zmywającego-sprzątającego męciznzny :)
    • maialina1 Re: facet egoista 06.03.07, 13:08
      A moze zamień panią Basię na zmywarkę do naczyn?
      Wyjdzie taniej i o jeden powod do klotni mniej.
      • baler_inca Re: facet egoista 06.03.07, 13:10
        Zmywarka do naczyń nie zmyje podłogi, nie zrobi prania, nie zetrze kurzów, nie
        ugotuje obiadu:( Będzie masa powodów do kłótni.
        • desperate.businesswoman Re: facet egoista 06.03.07, 13:19
          Widzę, że większość postów to uszczypliwe komentarze o istnieniu pani Basi, a
          mój główny problem zainteresował tylko niektóre osoby. No cóż, nie dziwi mnie to
          w polskim piekiełku. Spieszę z wyjaśnieniem, że pani Basia nie jest pomocą
          domową, tylko nianią mojej córki, ale na tyle kochana, że wiele rzeczy robi w
          domu. Nieważne... Dobra, skasujcie ten wątek.
          • baler_inca Re: facet egoista 06.03.07, 13:27
            Ależ czemu. Nikt nie jest uszczypliwy. Chcemy ci tylko uzmysłowić, że twój
            problem jest niezwykle powszechny. Popatrz na mój wątek - ja mam tak samo. Co
            gorsza, kompletnie nie umiem sobie z tym poradzić. Dorosłych chłopów nie da się
            wychować, jeśli w domu rodzice nie wpoili im pewnych zasad, to kaplica. Ja już
            rozmawiałam z teściową na ten temat, ale co ona może - przeprosiła za
            traktowanie synusia jak pępka świata i rozłożyła bezradnie ręce. A ja się
            użeram. I nie mam czystego kubka do kawy:(
            • monika_04 Re: facet egoista 06.03.07, 14:31
              Czy idea zamieszkania bez ślubu razem to nie sprawdzenie jak wyglądać będzie
              życie razem? Otóż będzie wyglądać gorzej. Możesz spróbować perswazją, sprytem bo
              awanturami nic nie zdziałasz. Może metoda kija i marchewki? A jak nie to albo
              zaakceptować stan rzeczy albo.. zmienić faceta.
              • baler_inca Re: facet egoista 06.03.07, 15:14
                No tak. Zaczynamy budować wspólny dom, prawie 150 m2... Ciekawe, jak sobie
                poradzimy ze sprzątaniem, skoro teraz na 40m2 nie ma jak przejść przez kuchnię;/

                Jedyna nadzieja, że pomoże zmywarka i dochodząca raz na tydzień "pani basia"...
                Inaczej będzie cienko, cieniutko :/

                Ja się zagonić do garów nie dam. Widze, co mój ojciec zrobił z mojej matki. On
                tez nigdy nie kiwnął palcem w domu. Moja teściowa przy podobnym teściu ma
                chociaż stałą gosposię, za którą on płaci i to go w miarę rehabilituje (jak u
                autorki wątku). Moja mama wszystko zawsze robiła sama, nie miała czasu nawet
                pracować zawodowo:/ Ja tak nie będę, po moim trupie.

                Jedyne pocieszenie, to że raz na miesiąc, gdy mają przyjśc po czynsz
                właściciele mieszkania, wspólnie (faktycznie wpsólnie) sprzątamy całe
                mieszkanie. Ale to tylko 1 raz w miesiącu :(


    • cala_w_kwiatkach Re: facet egoista 06.03.07, 15:15
      to len!
      • nerri Re: facet egoista 06.03.07, 16:04
        Jak Was czytam to strasznie sie ciesze,że mój facet nie dość,że sprząta,czasem
        gotuje to jeszcze mnie goni,żebym cos zrobiła w domu:D No może oprócz
        gotowania bo to dla przyjemności sama robię:D

        Hmm...może postaw sprawę jasno...albo pomaga,albo zatrudni Ci Panią Basię
        chociaż raz w tygodniu:) Jeśli oboje pracujecie i zarabiacie więcej niż
        minimum,to to nie jest taki straszny wydatek:)
        • baler_inca Re: facet egoista 06.03.07, 16:14
          To do mnie?:)
          Juz myśleliśmy nad Panią Basią raz w tygodniu, ale jak podliczyłam, ile to
          będzie kosztować (powiedzy 400 zł w miesiącu) to oboje niestety uznaliśmy, że
          wolimy juz bałagan, a za te pieniądze coś extra - np. jakiś weekendowy
          wyjazd... Poza tym teraz każdy grosz odkładamy na budowę domu, wywalanie kasy
          (nawet, jesli ją mamy) na takie zachcianki to niestety marnotrawstwo:(
          Bo ja w sumie mam czas, żeby sprzątać (po pracy) ale mnie krew zalewa, że tylko
          ja maiłabym to robić.
          Powiem wam z zaufaniu, że mój "mąż" własnie wrócił wcześniej z pracy i zabrał
          się za gary. Bo o 18 przychodzą właściciele po czynsz. Heh :) To dziś jest TEN
          jeden jedyny dzień w miesiącu ;)
          • nerri Re: facet egoista 06.03.07, 16:27
            Do Ciebie:)Zapomniałam dopisać:)
            Hm..no faktycznie...też wolałabym jakos inaczej przeznaczyć tą kase...no ale
            mnie nie stać :D

            Hehehe...to może niech przychodzą dwa razy w miesiącu?:D Chociaż to żadne
            rozwiązanie...bo co jak juz będziecie mieć swój dom?:/

            Przekopane...coś czuje,że musisz nad nim intensywnie pracować,może kiedyś
            zrozumie?I nie dziwie Ci się,że Cię krew zalewa...:/
            Kobite jakoś łatwiej przekonać do sprzątania...bo mój prawie mąż miał ten
            problem ze mną i sprzątamy teraz ładnie razem:))
            • baler_inca Re: facet egoista 06.03.07, 16:45
              Teoretycznie nie powinnam w tej chwili narzekac, bo ja tu siedzę na forum,
              a "mąż" zasuwa w kuchni, ale tak jak mówię - to wyjątek, raz na miesiąc, poza
              tym jest teraz wściekły jak osa i pewnie do wieczora tak będzie. Albo i
              dłużej :/

              Nad nim nie da się pracować. Próbuję od prawie 2 lat. Dla niego to, co robi w
              domu (czyli te gary i od czasu do czasu coś tam jeszcze wspólnie) to jest jego
              gest DLA MNIE. On tego nie robi, bo tak trzeba, bo razem mieszkamy, bo oboje
              pracujemy. On to robi DLA MNIE. Bo ja chcę i on się łaskawie ugina, bo mnie
              kocha. Szlag by to.

              Dobra, skończyłam swoją robotę na dziś i idę szorowac łazienkę. Ci właściciele
              są kopnięci, sprawdzają każdy kąt :/ A w kątach na ogół koty (żywe i
              kurzowe:/)...
              • echtom Re: facet egoista 07.03.07, 15:03
                Ale to chyba jest dość częste podejście. Kiedyś koleżanki cytowały teksty
                swoich mężów: "Odkurzyłem CI", "Dywan CI kupiłem". Niewielu mężczyzn angażuje
                się w życie domowe z zamiłowania, choć zdarzają się takie szczęśliwe dla kobiet
                wyjątki. A co do Twojego problemu - może znajdziesz dla swego faceta zajęcie
                mniej odstręczajace niż te gary? Moja córka rozmawiała kiedyś w żartach z
                chłopakiem, jak podzieliliby prace domowe, gdyby mieszkali razem. On się
                zgodził, że będzie odkurzał i nawet coś ugotuje, ale z góry zastrzegł, że
                zmywać nie będzie, bo nie lubi.
    • kohinor Re: facet egoista 06.03.07, 17:57
      desperate.businesswoman napisała:

      > Co zrobić z szalenie inteligentnym mężem, pociągającym, dbającym o siebie,
      > niesłychanie ambitnym, rozbrajającym i wszechstronnym?

      No faktycznie, opisalas go jako wyjatkowego yntelygenta, szalenie pociagajacego (szczegolnie jak sie
      opierdziela), ambitnego (hi, hi, hi - fakt, ambitny jest jak HOLERA, ale na pokaz, bo w domu nie) i
      wszechstronnego (o, tak w obijaniu sie :P). Prawda jest ze DBA O SIEBIE :D :D :D (nawet bardzo!) i
      rozbraja (bezczelnoscia, egoizmem i TĘPOTĄ).


      > Cieszyć się! Otóż nie, moje panie, nie tak łatwo się cieszyć. Prośba o głupie
      > zmycie garów poczytywana jest za małostkowość. Sugestia, że może za mało czasu
      > spędza z dzieckiem to jest czepianie się. Generalnie przecież "on musi
      > odpocząć!" "on ma prawo spać w dzień i nikt mu tego nie zabroni!", on w ogóle
      > nic nie musi, jeśli mu się nie chce. Szlag mnie trafia... Ale niechbym
      > spróbowała mu to powiedzieć! Usłyszałabym: "przesadzasz, przecież ty też nic
      > nie robisz, pani Basia wszystko robi". I żadne rozmowy tu nie pomagają, żadne
      > tłumaczenia, że nie chodzi o fizyczne wypełnianie obowiązków, ale o aktywne
      > uczestnictwo w życiu rodzinnym... wszystko grochem o ścianę, a wręcz
      > odpowiedzią bywa agresja. Czy Wasi mężowie też są tacy???

      Chyba nie.
      Bo by rasa ludzka wymarła.
      Na szczęście większość kobiet ma na tyle instynktu samozachowawczego, że dla dobra Rodziny dba, by
      włączyć Jaśnie Pana Mężusia do tzw. obowiązków rodzinnych.

      Masz męźa egoistę, a przy nim prawdopodobnie podobne będą i dzieci :(((((
      "pani Basia" ich we wszystkim wyręczy, mamusia tez....
    • stokrotka000 Re: facet egoista 06.03.07, 18:23
      Wydaje mi sie ze to wlasnie milosc, uczucie do drugiej osoby wyzbywa nas
      egoizmu...myslenie jak ona sie czuje, zrozumienie co mysli...jezeli jestes w
      stanie zaakceptowac jego ignorancje...ale to swiadzcy o jego uczuciach do
      Ciebie. rozumiem Cie chyba...brak Ci uwagi ze strony meza, zachwytu
      zaangazowania Twoim zyciem, malym swiatem...nie mowiac juz o dziecku. Moze on
      ma bledne pojecie obowiazkow? i tego czego wymagaja kobiety od mezczyzn...?
    • kici_kocio Re: facet egoista 07.03.07, 03:50
      oddaj go mnie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka