Czerwone dodatki.

15.03.07, 16:53
Czy czerwone buty, torebka i dodatki pasują do pracy w urzędzie lub biurze?
Planuję sobie garderobę na praktyki letnie. Wyjeżdżam do pracy za granicę,
więc mogę zabrać ze sobą tylko to co faktycznie mi się przyda.
Jakie stroje obowiązują w takich miejscach. Czy można sobie trochę poszaleć z
modą czy konieczna jest klasyka i tylko czernie, biele, granaty i szarości?
Przejdzie taka elegancja, ale trochę ekstrawagancka czy strój powinien być
raczej prosty? A na przykład uczesanie? Czy modne teraz opaski na przykład w
biało czarne kropki, bo taką akurat mam pasują do pracy czy może po prostu
włosy powinny być gładko zaczesane bez żadnych udziwnień.
Pytam, bo wiem, że mam tendencję do zbytniego strojenia się i nie chcę żeby
tam patrzyli na mnie dziwnie. Nie chcę przegiąć w żadną stronę.
Jeżeli wiecie coś jak to w praktyce wygląda to proszę o podpowiedź.
Z góry dziękuję.
    • mala_mee Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 17:07
      A jaki charakter ma praca???
      • avital84 Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 17:11
        Dwie opcje. Jeszcze nie wiem, która na pewno. Pierwsza to urząd i będę pracować
        w dziale ekonomii i planowania przestrzennego. Zakres obowiązków chyba dostanę
        dopiero na miejscu. A druga ewentualność to dział HR w pewnej firmie.
    • spacecoyote Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 17:08
      A dokad jedziesz i do jakiej firmy?

      Mysle, ze na takie pytanie trudno jest odpowiedziec, bo w kazdej firmie jest
      przyjety troche inny "dressing code".

      Od 4 lat mieszkam i pracuje w Anglii i musze powiedziec, ze ludzie ubieraja sie
      tu o wiele mniej oficjalnie niz sie spodziewalam, zwlaszcza kobiety.
      • avital84 Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 17:12
        Właśnie do Anglii.
        Wiesz jak ubierają się kobiety w urzędach w Anglii?
        Czy to wygląda tak jak w Polsce czy może mniej oficjalnie?
        • dress.code Czerwien biurowa. 15.03.07, 18:23
          :). Jezeli bedziesz miala kontakt z petentami to powinnas ta czerwien
          odrobine stonowac. Nadmiar czerwieni moze petentow rozpraszac. Rozpraszanie
          moze rowniez przeniesc sie na meskich wspolpracownikow. Z czerwonymi butami
          jest pewne ryzyko. Zalezy czy bedziesz chciala sie elegancko wtopic w urzad
          czy masz ochote troche powystawac. Co chcialabys nosic do czerwonych butow?
          Z wyjatkiem "fragrance" oczywiscie :).
        • spacecoyote Re: Czerwone dodatki. 16.03.07, 15:45
          > Właśnie do Anglii.
          > Wiesz jak ubierają się kobiety w urzędach w Anglii?
          > Czy to wygląda tak jak w Polsce czy może mniej oficjalnie?

          Inaczej; nie wiem, bardziej czy mniej. Teraz pracuje na uniwersytecie w dziale
          marketingu; na co dzien babki chodza w kostiumach (jezeli sa spotkania), ale np
          na dni otwarte caly zespol, z dyrektorka wlaczenie, ubiera sie w dzinsy i bluzy
          z logo uniwersytetu. Nie obowiazuja rzeczy, o ktorych sie czyta w podrecznikach
          ubioru do biura: ze niby nie mozna miec golych nog do spodnicy, golych ramion
          czy butow pokazujacych palce.

          Wczesniej pracowalam w szpitalu uniwersyteckim, tez w biurze (personel, ktory
          mial do czynienia z pacjentami, dostawal mundurki). Dzinsy byly nietolerowane,
          ale poza tym dowolne zestawy typu koszulowa bluzka + spodnice / spodnie byly
          okej, niezaleznie od koloru i fasonu.

          A jeszcze wczesniej pracowalam w biurze Providentu wklepujac cyferki do
          komputera. Babki, ktore tam siedza, to takie piecdziesiatki, ktore nie zmienily
          pracy od 18 roku zycia... Nosily glownie plazowe koszulki w panterke i tego
          typu ciuchy, a cala ich garderobe moglabym wyliczyc na palcach jednej reki.

          Banki i biura podrozy generalnie ubieraja personel w mundurki; jezeli wolno Ci
          nosic wlasne ciuchy, to po prostu nie zakladaj dzinsow, cala reszta Ci ujdzie
          na sucho. Chyba ze pracujesz jako adwokat czy cos takiego, wtedy faktycznie
          ubieraja sie w bardzo eleganckie kostiumy.
    • wiarusik Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 18:41
      Gdziekolwiek nie pojedziesz,podąży za tobą ten "KTOŚ",ten pewien szpieg z
      krainy Deszczowców;)
    • heart_of_ice Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 18:48
      buty torebka i pasek w jednym kolorze - odradzam
      ale buty + pasek albo pasek + torebka - jak najbardziej!:)
      zwlaszcza, jak reszta bedzie spokojna w fasonie i kolorach

      Pauli
      --
      Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze...Snickersa;)
      • ginewra25 Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 19:52
        Odrobina ekstrawagancji w dodatkach nie zaszkodzi. Ja pracowałam jedynie w
        polskim urzędzie, ale to urząd marszałkowski więc ... Nikt nie miał za złe
        odrobiny ekstrawagancji do dość prostej elegancji. Tylko nie przesadzaj z tymi
        dodatkami. Torebka, pasek i buty w tym samym kolorze są już zresztą niemodne.
    • hmatisse Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 21:19
      Wiele kobiet w urzędach ubiera się nieciekawie, bo też nieciekawie wyglądają. A
      ekstrawagancja może zaszkodzić o tyle, o ile będą Cię obgadywać. Na jakimś
      eskponowanym stanowisku niewiele wypada. Ale to tylko praktyka.. A firma? To
      zależy jaki mają dressing code. Widziałam już wiele firm, i jedynie w bankach
      ludzie byli w strojach oficjalnych typu garnitury/garsonki. Nie masz się raczej
      czym przejmować.
      • dress.code Cos we wlosach. 15.03.07, 21:23
        Opaske we wlosach tez bym odradzal. Troche tego za duzo by bylo.
        Gladka moze byc problematyczna a w groszki bylaby krzyczaca :).
        • hmatisse Re: Cos we wlosach. 15.03.07, 21:24

          Czemu gładka = problematyczna?
          • avital84 Re: Cos we wlosach. 15.03.07, 21:28
            To wszystko może brzmi dziwnie jak się o tym pisze, ale jeśli ma się zmak i
            umiar to potrafi się to dopaswać tak, by nie krzyczało, a właśnie dodawało
            gracji i elegancji. Chodzi mi raczej o to czy po prostu nie jest tak, że może
            jakieś standardy dyskryminują na przykład czerwone buty.
            Jestem młoda i nie chcę wyglądać jak jakaś ciotka.
            • kotkaaaa Re: Cos we wlosach. 15.03.07, 21:31
              czerwone buty... z nimi bylabym ostrozna, raczej nie niz tak
              a ile masz lat? jesli wolno wiedziec;)
              • avital84 Re: Cos we wlosach. 15.03.07, 21:32
                23
                • kotkaaaa Re: Cos we wlosach. 15.03.07, 21:35
                  taki wiek usprawiedliwia troche, ale tylko troche;)
                  czerwien tylko jako dodatki, za wyjatkiem butow, moim zdaniem
                  • avital84 Re: Cos we wlosach. 15.03.07, 21:38
                    Hmmm...ale teraz są szalenie modne. W sklepach dziś kobiety rzucały się tylko
                    na czerwone buty. Mi się bardzo podoba czarny kostium i do tego czerwone buty.
                    No nie wiem. Ja mam kilka fajnych wizji w głowie z czerwonymi butami.
                    I tak je kupie, najwyżej nie wezmę.;)
                    A dziś już kupiłam czerwone balerinki i wygladają super.:)
                    • kotkaaaa Re: Cos we wlosach. 15.03.07, 21:42
                      wiem, widzialam;) zabawne, ze o to akurat dzis pytasz;) moja kolezanka miala w
                      pracy nowe czerwone buty, bardzo rzucaly sie w oczy, do tego czarny kostium,
                      ogolnie zbyt wyzywajaco, beda sie za toba ogladac starsi panowie pod 50-tke,a
                      tego chyba nie chcesz?;)
                      • avital84 Re: Cos we wlosach. 15.03.07, 21:47
                        Powiem tak ja się ubieram dla siebie i dla innych kobiet.:)
                        Starsi faceci niech sobie robią co chcą. Zniechęci ich i tak moja lodowatość i
                        oziębłość. Nie mam problemu z dystansowaniem takich gości.;)
                        Sama nie wiem. Może porozmawiam z kierowniczką po porstu. W sumie jestem z nią
                        w luźnych układach, więc mogę chyba zapytać co i jak. No może nie tak
                        szczegółowo, że akyrat o czerowne buty, ale chociaż czego wymagają.
                        • kotkaaaa Re: Cos we wlosach. 15.03.07, 21:50
                          jasne zapytaj, w jednych firmach toleruje sie dzinsy, w innych z tej samej
                          branzy sa nie do pomyslenia, co kraj to obyczaj
                          • avital84 Re: Cos we wlosach. 15.03.07, 21:53
                            Nawet nie co kraj, ale co firma powiedziałabym. Chciałam jednak zobaczyć jakie
                            Wy macie doświadczenia. Może być też tak, że w Anglii czerowne buty wcale nie
                            szokują. Oni mają trochę inne podejście do ubioru.Podejrzewałabym, że strój nie
                            jest taki formalny jak w Polsce, ale mogę się mylić.
                            • kotkaaaa Re: Cos we wlosach. 15.03.07, 21:56
                              na pewno w Anglii jest mniej formalnie niz u nas
                              co do wieku;) jak sie w czyms podobam moim rodzicom wiem, ze pora to wyrzucic;)
                              • dress.code Re: Cos we wlosach. 15.03.07, 22:07
                                Bardzo sluszna i praktyczna uwaga. To samo stosuje sie do fryzury.
                                • avital84 Re: Cos we wlosach. 15.03.07, 22:11
                                  Moja mama akurat jest bardziej nowoczesna jeśli chodzi o trendy w modzie niż
                                  ja. Zazwyczaj to ona wciska mi coś bardzo awangardowego czego ja nie chcę
                                  nosić, a potem się nie mogę z tym rozstać.
                                  Kiedy ja kupię coś takiego to oczywiście twierdzi, że jej się nie podoba.:)
                                  A taty zawsze mogę się doradzić jako mężczyzny.Niestety lub stety zawsze ocenia
                                  wszystko chłodnie i obiektywnie.
                            • dress.code Re: Cos we wlosach. 15.03.07, 21:57
                              Ubior w urzedach na calym swiecie ma swoj uniwersalny kanon.
                              No moze na Bermuda ma troche inny ale tez brytyjski :).
          • dress.code Re: Cos we wlosach. 15.03.07, 21:29
            W polaczeniu z wczesniejszymi wszystkimi dodatkami dodatkowa czerwien
            we wlosach to zdecydowanie za duzo. Groszki pasowalyby do zwiewnej
            wiosennej kolorowej sukienki. Raczej nie do biura :). Czasami w elegancji
            "less is more" :).
            • avital84 Re: Cos we wlosach. 15.03.07, 21:32
              A Ty się jak zwykle znasz na wszystkim. I tak nie mam szans na pracę, bo jestem
              panną z dwoma fakultetami jak mi kiedyś napisała kadrowa3. Czyż nie?:)
              Chociaż będę na praktykach ładnie wyglądać i zawracać w głowach facetom.:D
              • dress.code Re: Cos we wlosach. 15.03.07, 21:40
                :). Czerwone buty sa boskie ale w pracy sa roznie odbierane.
                Nie ma najmniejszej szansy aby jakikolwiek mezczyzna pomylil
                Ciebie z ciotka :).
                • avital84 Re: Cos we wlosach. 15.03.07, 21:48
                  Jeśli będę chciała żeby mnie pomylił to tak będzie.:)
                  • dress.code Re: Cos we wlosach. 15.03.07, 21:52
                    Mezczyzni w pewnych sprawach sie nie myla. Sa tak jak saperzy. Moga mylic
                    sie raz. Zgodzisz sie ze mna, ze czasami ciotka kojarzy sie z czerwienia :).
                    I wowczas czerwieni dobrze byloby unikac.
                    • avital84 Re: Cos we wlosach. 15.03.07, 21:55
                      Ale kto ciotki kojarzącej się z czerwnienią nie ma albo nie może się jej
                      doczekać albo za nią tęskni. Takie już jest czerowne życie.
                      Niektóre kobiety niestety też są nieomylne. Czasem wydaje im się tylko, że się
                      pomyliły, a potem okazuje się, że pierwsze wrażenie było trafne.
                      • dress.code Rodzinna tesknota za ciotka :). 15.03.07, 22:03
                        Masz racje. Czasami z wielkimi emocjami czeka sie na przyjazd ciotki
                        w czerwonym mercedesie :). Kobiety maja prawo mylic sie tyle razy ile sie im
                        tylko podoba. Jest to kobieca prerogatywa :). Pierwsze wrazenie jest wazne.
                        Czasami trzeba spojrzec po raz drugi. W wyjatkowych przypadkach po raz trzeci...
                        Generalnie na calym swiecie inteligentna kobieta w czeronych butach nie
                        bedzie miala klopotow z zatrudnieniem. Co tam kadrowe wiedza :).
                        • avital84 Re: Rodzinna tesknota za ciotka :). 15.03.07, 22:08
                          Kadrowa może mieć profesjonalną wiedzę, a może jej nie mieć. Byle by tylko nie
                          igrała sobie z inteligentną kobietą w czerwonych butach.
                          Słowa kadrowej wzięłam sobie wtedy na poważnie i do serca. Trochę mnie nawet
                          zasmuciły. Kolejna nauczka, by zbyt poważnie nie myśleć o forum.
                          • dress.code Re: Rodzinna tesknota za ciotka :). 15.03.07, 22:12
                            Na pewno jakas wiedze profesjonalna posiada. Dobrze tez aby ta wiedze
                            polaczyla z wiedza praktyczna/zyciowa. Mysle, ze rada byla wywazona.
                            To tylko sugestia. Ty mozesz zawsze to zweryfikowac. Co z tymi butami?
                            Jaki maja fason?
                            • avital84 Re: Rodzinna tesknota za ciotka :). 15.03.07, 22:17
                              Takie suche praktyczne podejście do sprawy mi się nie podoba. Życie i uczucia
                              to nie są chłodne kalkulacje i na pewno nie będę kalkulować w ten sposób by
                              dogodzić standardom w kadrach. Poza tym lubię być zawsze na nie...pod prąd.
                              Czerwone buty są trochę pod prąd. To nie są szpilki. Mają taki 5 cm obca, no
                              może 6cm, zaokrąglone lekko i z kokardką. Z opisu może to wygladać infantylnie,
                              ale są naprawdę eleganckie. Tak czy inaczej i tak jutro je kupuje.:)
                              • dress.code Percepcja kadrowa :). 15.03.07, 22:29
                                W sumie zalezy to od tego o jaka prace sie ubiegasz. Jezeli w finansach
                                na przyklad to panuje wyglad konserwatywny. Ludzie niechetnie deponuja
                                pieniadze w instytucjach w ktorych kobiety w czerwonych butach i w zwiewnych
                                kolorowych sukienkach i girlandami kwiatow na szyi przyjmuja wplaty :).
                                W instytucjach zajmujacych sie kreatywnoscia taki stroj moze byc zachecany.
                                • avital84 Re: Percepcja kadrowa :). 15.03.07, 22:32
                                  Masz złe wyobrażenie mojego stroju. Góra jak najbardziej...męska powiedziałabym
                                  nawet. A tylko dodatki dające trochę urozmaicenia. Nie jestem idiotką, która
                                  pójdzie do pracy w zwiewnej sukience. Poza tym nie lubię sukienek. A o jaką
                                  pracę już napisałam.
                                  • dress.code Re: Percepcja kadrowa :). 15.03.07, 22:37
                                    Zaufaj troche mojej meskiej wyobrazni :). Mam ja. Ze zwiewna sukienka to
                                    lekka hiperbola aby zaakcentowac czerona opaske w groszki. Chyba, ze granatowa
                                    w delikatne biale kropeczki :). Nie mam watpliwosci co do Twojego dobrego
                                    gustu :).
                                    • avital84 Re: Percepcja kadrowa :). 15.03.07, 22:39
                                      Nie miałam zamiaru wszystkiego naraz łączyć. Nie lubię nadmiaru dodatków. Nie
                                      mam nawet przebitych uszu. Opaska jest czarna w białe kropki i miała być do
                                      rzeczy czarnych i czarnych butów.
                                      A co do mojego gustu mam sama wątpliwości.
                                      • dress.code Re: Percepcja kadrowa :). 15.03.07, 22:50
                                        Z tego co opisujesz Twoj gust jest ok :). Wyjasnilismy sobie ilosc
                                        dodatkow i mozemy wrocic do pieknych czerwonych butow :).
                                        • avital84 Re: Percepcja kadrowa :). 15.03.07, 22:52
                                          Chyba wszystko już zostało powiedziane. O czym tu rozmawiać?
                                          • dress.code Damskie buty :). 15.03.07, 22:55
                                            O kobiecych butach mozna w nieskonczonosc :). Masz ochote omowic
                                            jeszcze jakis szczegol kobiecej garderoby w ciagu dwudziestu minut ?
                                            • avital84 Re: Damskie buty :). 15.03.07, 22:56
                                              Kto Ci limituje czas? Jakaś kadrowa?
                                              • dress.code Re: Damskie buty :). 15.03.07, 23:00
                                                Sam sobie limituje :). I troche troska o wyspanie sie.
                                                Chcesz rozmawiac do rana :)?
    • dress.code Powrot czerwonych butow. 15.03.07, 22:23
      To wlasciwie troche wyzsze czolenka. Kokardka jest z materialu?
      Czerwien jest elegancka. Na pewno jest wyrazna roznica miedzy
      Twoimi butami a tymi innymi. Zamierzasz do tego dobrac bielizne?
      • avital84 Re: Powrot czerwonych butow. 15.03.07, 22:25
        Nie, nie zamierzam niczego dobierać. Nikt nie będzie jej przecież oglądał.
        • dress.code Re: Powrot czerwonych butow. 15.03.07, 22:32
          Dla siebie tylko :). Tak pytam. Nigdy dodatkowy komplet bielizny
          przy okazji zakupow nie wprawi kobiety w zly nastroj. Szczegolnie
          w polaczeniu z kupnem butow. Kobiece buty maja czar i maja magie :).
          • avital84 Re: Powrot czerwonych butow. 15.03.07, 22:33
            Majtochy w grochy lubię. Do tandetnej opaski będą pasować.
            • dress.code Re: Powrot czerwonych butow. 15.03.07, 22:39
              Groszki sa super :). Opaska tez. I ta w groszki rowniez.
              Troche sie tylko w pracy nad nia zastanawiam...
            • modystka Re: Powrot czerwonych butow. 15.03.07, 22:41
              O rany... temat fajny, ale sprowadzenie rozmowy do okresu i bielizny,
              bleeee..., mam wrażenie ze ten dress.code onanizuje sie przy klawiaturze, ohyda!

              Czerwone buty pasują do biura, są w tym sezonie bardzo modne i szkoda ich
              trzymać w szafie, ja nosze i masa innych kobiet też.
              • dress.code Re: Powrot czerwonych butow. 15.03.07, 22:46
                Nie ja zaczalem o cioci :). To tylko chwilowo. Juz poszybujemy wyzej :).
    • modrooka Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 22:40
      a czemu nie mają pasować? Jak sa odpowiednio dobrane to oczywiscie. Trzeba mieć
      swój styl a nie chodzić w uniformach. Niestety w polsce widzi się szarzyznę
      ludzie boją się wyrózniać strojem, wolą jak wtapiają si e w tłum. Dzięki temu
      na ulicach panuje szrzyzna. Ludzie którzy zakładają żywsze kolory są narażeni
      na dziwne spojrzenia.
      • dress.code Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 22:44
        Doczytalem gdzie bedziesz pracowac. Czerwone buty jak najbardziej odpowiednie.
        Opaska tez moze byc. Zgadzam sie ze, polskie miejsca pracy z trudem wynurzaja
        sie z monotonii podobnych kolorow. Powinno sie je ozywic.
      • avital84 Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 22:45
        dzięki Modrooka:) mam takie zdanie jak Ty;)
        czekałam tylko aż ktoś w końcu je potwierdzi;)
        ja się w tłum raczej nie wtapiam...czasami z tym wręcz przesadzam:)
        ale lubię kolory, trochę awangardy, niekomwencjonalne zestawienia i kreatywności
        dla mnie ubiór to zabawa w modę...a najgorsze jak wygladam tak jak wszyscy:D
        • dress.code Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 22:51
          Czerwien i czern sa elegancko niepokojace, nie uwazasz?
          • avital84 Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 22:55
            Dziś dostałam list w czarnej kopercie na czerownej papaterii od osoby, z którą
            wcześniej nie rozmawiałam. Myślała, że jestem w posiadaniu pewnej wiedzy. To
            było nipeokojące, ale mało eleganckie.
            • dress.code Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 22:58
              Czarna koperta tez by mnie zaniepokoila. Czerwona papeteria budzi moje
              mieszane uczucia. Dostalas do reki? Czy poczta?
              • avital84 Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 22:59
                pocztą gazetową, ktoś chyba chciał wybadać forumowe terytorium
                • dress.code Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 23:05
                  Aaa! Jestes popularna dziewczyna :). Co savoir-vivre o tym mowi?
                  Nalezy chyba zapytac o zgode?
                  • avital84 Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 23:10
                    Nie znam się na savoir-vivre. Jestem prostą dziewczyną, niezbyt wyrafinowaną i
                    często pozwalającą robić z siebie głupka. Może faktycznie nim jestem. Czasem
                    mam wrażenie, że naiwność sprawia, że łatwo mną manipulować.
    • modrooka Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 22:42
      > czerwoną torebkę i czerwonego samsunga x520(co w mixie mają promocje).mi
      > oczywiście najbardziej podoba się telefon, ale buty i torba też mogą być.

      Ja cie kręce, ale ewidentny wirusowy.
    • frutinka Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 23:03
      Do Anglii? Uuuu, kochana - cokolwiek nie załozysz będziesz miała 95% szans, ze
      będziesz wyglądała znacznie lepiej i schludniej niz Angielki:)
      A tak poważnie - nie kupuj tu ciuchów na wyjazd! Tam wiele fajnych rzeczy
      wyjdzie Ci taniej niż w Pl, serio.
      A co do czerwieni - jesli złamana innymi barwami jak np szara bluzka czy
      spodnie - spokojniutko możesz sobie na to pozwolić. W Anglii naprawdę można
      zaszaleć z ubiorem. Ale jest ryzyko, że dostaniesz służbowy uniformik (ja tak
      miałam - dostałam białą koszulę z logo firmy, spodnie musiałam mieć czarne i
      czarne eleganckie buty - i lipa, co dzień wyglądałam niemal identycznie -
      tragedy). Miłych praktyk, anyway.
      • avital84 Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 23:04
        dzięki a Tobie powodzenia w poszukiwaniu pracy o ile już jej nie masz:)
        • frutinka Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 23:11
          Oj nieee - tak łatwo w PL to nie jest:) Jeszcze nie mam. Ale kto wie - może juz
          niedługo.
          • avital84 Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 23:13
            To powodzenia. Mnie też przeraża perspektywa after studies:).
            W Polsce to żadne buty nie pomogą. Ale na pewno sobie poradzisz.
            • simply_z Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 23:37
              mysle ,ze w urzedach trzeba sie stonowac;).Ja nie przepadam za biurowym
              ubiorem ,chyba musze jakas dzialalnosc wymyslic bo mnie te biurowe stroje
              przerazaja.Jak czasami widze te tlumy studentek z prawa to az mnie dreszcze
              przechodzą.Idzie takie dzisiaj biedactwo ,szpileczki na chudziutkich i
              chwiejacych sie nogach ,garsonka ,nianaturalny makijaz,aktówka ,a dziewczyna ma
              raptem ze 21 lat ;/
              • avital84 Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 23:41
                Może widziałaś studentki idące na egzamin;)
                Największa rewia mody i tak jest na zarządzaniu na Matejki.
                U nas też niby ekonomiczny, ale jesteśmy zrównoważeni przez socjologów i jakoś
                nam to na dobre wychodzi.
                Ja lubię elegancję, ale taką nie ala uniformik i teczuszka.
                • simply_z Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 23:51
                  nie no raczej nie ,minelam sie z nimi w auli wykladowej az sie dziwnie poczulam
                  bo ja tu w dzinsach ,lekkiej kurtce;).
    • mmaupa Re: Czerwone dodatki. 15.03.07, 23:35
      A znasz powiedzonko: "red shoes, no knickers"? Do spodni ok, do spodnicy bym nie
      wkladala - moga cie spotkac ciekawskie spojrzenia :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja