Dodaj do ulubionych

Publiczne karmienie piersia

31.03.07, 12:44
Co sadzicie o karmieniu piersia w miejscach publicznych? Pare ladnych lat temu
jechala ze mna pociagiem w przedziale kobieta, ktora w pewnym momencie wziela
niemowele, wyjela cycka i zaczela karmic dziecko. Mialam wtedy nascie lat i
poczulam sie troche dziwnie. Teraz juz troche inaczej na to patrze, chyba
staje sie to coraz bardziej powszechne...
Obserwuj wątek
    • kalina.tt Re: Publiczne karmienie piersia 31.03.07, 12:48
      Jeśli nie jestem zmuszona do oglądania piersi kobiety, mama robi to dyskretnie,
      to nie mam nic przeciwko temu, widok karmiącej kobiety to bardzo ładny widok.
      Krępujące to się robi gdy kobieta wystawia pierś i krzyczy nią, podziwiajcie
      moje ogromne suty....niesmaczna sprawa.
    • i.nes Re: Publiczne karmienie piersia 31.03.07, 12:51
      Jeśli dyskretnie, to nie mam nic przeciwko temu. Moja przyjaciółka musiała na
      chrzcie swojej córeczki dać jej cyca, bo mała zaczęła płakać, że zapomniano o
      jej porze obiadowej - małą osłoniła pieluszką tetrową i wszystko odbyło się
      dyskretnie :)

      --
      Life's a journey, not a destination.
    • agg.agnieszka Re: Publiczne karmienie piersia 31.03.07, 14:32
      Mi sie to niepodoba i juz, choc wiele zalezy od karmiacej.Sa kobiety, ktore bez
      zenady potrafia obnazyc piers i sa takie, ktore robia to dyskretnie. Czeka mnie
      podroz z 6 miesiecznym dzieckiem. Bede zmuszona karmic publicznie,bo nie bede
      miec mozliwosci sterylizacji butelek. Bede to robic jednak tak aby nie zwracac
      na siebie uwagi (owine sie chusta).
      • i.nes Re: Publiczne karmienie piersia 31.03.07, 15:11
        Kup sobie takie cuś:
        www.slingeasy.co.uk/images/breastfeedingshotinslingsc.jpg
        Takie chusty widziałam na Allegro :)

        --
        Life's a journey, not a destination.
    • seth.destructor Re: Publiczne karmienie piersia 31.03.07, 14:56
      Nie pasuje mi. Nie wiem, czy mozna sie przygladac, czy nie.
      • robin2510 Re: Publiczne karmienie piersia 31.03.07, 15:52
        jestem matką 1.5 roczniaka , niemowlaka jeszcze rozumiem , ale nie za bardzo mi
        się to widzi ,ja nigdy publicznie nie karmiłam, jak gdzieś wychodziłam z małą
        to w takiej porze że córka była po jedzeniu , natomsiat jak widze matki które
        karmią 1 roczne dzieci to pusty śmiech mnie ogarnia
        • meli5 Re: Publiczne karmienie piersia 31.03.07, 16:09
          Dla mnie rowniez publiczne karmienie jest zenujace zbyt intymne zebym miala to
          robic otwarcie.Karmie w domu lub jezeli musze gdzies to w samochodzie w sklepie
          w przebieralni a jak bylam w restauracji to w toalecie :)
          • thistle Re: Publiczne karmienie piersia 31.03.07, 16:16
            No nie wiem, w toalecie to dla mnie jednak przesada - ja bym tam posiłku nie
            jadła, co dopiero maluch zmuszać.
            Jeszcze nie tak dawno w wiekszosci domów wisiały obrazki z Matka Boska
            Mleczną - kobieta z bardzo obfitym biustem, karmiąca piersia golutkiego
            brzdaca - teraz tego nie widuję - moze dla tego tak nagle ludzi oburza widok
            bąbla ssacego w miejscu publicznym?
            (bo w to, ze sutki widać, to raczej nie wierzę, matka wyłaby z bólu)
            • amagdek Re: Publiczne karmienie piersia 31.03.07, 16:27
              Uwazam ze to jest zenujace i jak dla mnie krepujac. mozna to zrobic w dysktetny
              sposob. kilka lat temu bylam w Miedzyzdrojach na wakacjach i widzialam kobiete,
              ktora odchylila stanik od bikini i wystawila cycka i karmila dziecko na lawce
              przy deptaku. Tlum ludzi a ona miala to gdzis, bardzo zenujacy widok jak dla
              mnie.
              • thistle Re: Publiczne karmienie piersia 31.03.07, 19:03
                ee, tam. Jakby się głodny bobas darł - to było by przykre.
            • kalina.tt Re: Publiczne karmienie piersia 01.04.07, 22:48
              > (bo w to, ze sutki widać, to raczej nie wierzę, matka wyłaby z bólu)

              Zanim włoży dziecku do buzi to widać.
        • oskar_z_mama Re: Publiczne karmienie piersia 01.04.07, 00:09
          Jak to czytam to tez mnie pusty smiech ogarnia. Moj syn ma rok i poltorej
          miesiaca i dzisiaj go karmilam "publicznie" Ja wole spokojne dzieci i te ktore
          nie placza bo: mama damulka wstydzi sie ich nakarmic przy ludziach.
    • alpepe Re: Publiczne karmienie piersia 31.03.07, 17:17
      karmiłam 10 miesięcy, ale nie zdarzyło mi się karmienie w miejscu publicznym
      nigdy, więc nie wiem, czy te kobiety stale gdzieś łażą z dziećmi, czy jak.
      Obrzydziło mnie dwa lata temu karmienie dziewczynki w wieku mojej córki, dziecka
      prawie trzyletniego. Brzydzi mnie tak długie karmienie piersią, choć nie moje
      piersi, nie moje dziecko, nie mój cyrk i małpy.
    • rlena Re: Publiczne karmienie piersia 31.03.07, 17:24
      Osobiscie nie mam z z tym zadnego problemu. Rozumiem jednak,ze nie kazdy czuje
      sie komfortowo w takiej sytuacji. Jesli nic innego, to kobieta karmiaca
      powinna zachowywac sie badzo dyskretniew takiej sytuacji.
      • kasia_ruchasia Re: Publiczne karmienie piersia 31.03.07, 18:10
        jak dla mnie to obleśne jedynie w stosunku do osób które nie są mi bliskie.
        Dziwne ale tak jest..
    • twistem Re: Publiczne karmienie piersia 31.03.07, 18:55
      Ludzie robią publicznie bardzo różne rzeczy ... :

      42.pl/u/qOs
    • mazria Re: Publiczne karmienie piersia 31.03.07, 20:44
      Piersi własnie do tego służą - do karmienia. Nie mam nic przeciwko.
      Obrzydlistwem jest dziewucha z cycami na wieszchu, albo z gołymi plecami w mróz...
    • yagiennka Pierś to pierś 31.03.07, 21:58
      Dla mnie to to samo, jakby kobieta sobie nagle rozpięłą bluzkę i wszystkim wokół
      pokazała biust. Karmienie nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Po prostu powinno
      się to robic w oddzielnym pomieszczeniu.
      • kasia_ruchasia Re: Pierś to pierś 31.03.07, 22:08
        pirsi jakkolwiek by tego nie ujmować nie służą tylko i wyłacznie do karmienia
        pomimo że pod wzgledem funkcjonalności ta cenna cecha jest prioryetowa
    • grogreg Re: Publiczne karmienie piersia 31.03.07, 23:06
      Nic nadzwyczajnego.
      A jak ktos jest zszokowany widokiem cyca to ma powazny problem.
      • cafenoir84 O, wreszcie jakiś mądry głos :) 01.04.07, 00:31
        Zgadzam sie całkowicie :) Nie mam jeszcze dzieci, ale jak będę miała to na
        pewno nie będę karmić w toalecie! Sami sobie zjedzcie obiad w wc... Pierś to
        nie tylko organ związany z seksem. Naturalną funkcją piersi jest wytwarzanie
        pokarmu dla dziecka. Nie popadajmy w paranoję!
        • alienxxx Re: O, wreszcie jakiś mądry głos :) 01.04.07, 01:27
          widok niemalze mistyczny - coz moze byc piekniejszego niz pelne poswiecenie
          matki dla dziecka...
          • owocoskala Re: O, wreszcie jakiś mądry głos :) 01.04.07, 08:24
            > widok niemalze mistyczny - coz moze byc piekniejszego niz pelne poswiecenie
            > matki dla dziecka...
            Zgadza się dziwne że akurat innym kobietom to tak przszkadza. Przecież jak
            wchodzicie do damskiej przebieralni na basenie to macie tam całkiem gołe
            niewiasty. Czyżby to jakas zazdrość że "inna" pokazuje biust? Nie zauważyłam
            nigdy żeby u karmiącej niewisty "publicznie" widać było całą pierś a jeśli -
            jakoś widocznie tego nie zanotowałam w pamięci. Ja karmiłam dziecko piersią do
            roku życi. Jeśli to wypadało na dworze - karmiłam na dworze. Dużo z nią
            wędrowałam, spacerowałam. przy znajomych też karmiłam. Nic na pewno nie było
            widać. Są specjalne staniki ze zdejmowanymi klapkami do karmienia. Chociaż ....
            pamiętam że jedna kobieta lekko przesadziła jeszcze w szpitalu :) po porodzie.
            Przyszedł do niej mąż z jakims znajmym i do mnie tez rodzina a ona gadała ze
            swoimi stojąć rozebrana do połowy :). To zapamiętałam jako dziwne.
            • 81mermaid Re: O, wreszcie jakiś mądry głos :) 01.04.07, 09:16
              owocoskala masz calkowita racje :)> Zgadza się dziwne że akurat innym kobietom
              >to tak przeszkadza. Przecież jak
              > wchodzicie do damskiej przebieralni na basenie to macie tam całkiem gołe
              > niewiasty. Czyżby to jakas zazdrość że "inna" pokazuje biust?
              mysle ze to typowo narzucony przez kosciol tok myslenia-jak troche pkazuje ktos
              ciala to juz szerzy zgorszenie aha no i seksik tylko w celach prokreacyjnych i
              najlepiej pod kolderka przy zgaszonym swietle hihihih ah szkoda ze ludzie sie
              nie gorsza ze dziewczyny ktore sa otyle odslaniaja ta najgorsza czesc swojego
              ciala-brzuch wylewajacy sie spiod scisnietych piersi bo teraz tak modnie
              bleeeeeeeeeee zastanwowcie sie nad tym a nie pier....ze dziwne i obrzydliwe
              jest naturalna czynnosc czyli karmienie dziecka przez matke ludzie poszerzcie
              swoje horyzonty bo z takimi pogladami spoleczenstwa cofamy sie do sredniowiecza
            • burza4 Re: O, wreszcie jakiś mądry głos :) 01.04.07, 12:54
              owocoskala napisała:

              > Zgadza się dziwne że akurat innym kobietom to tak przszkadza. Przecież jak
              > wchodzicie do damskiej przebieralni na basenie to macie tam całkiem gołe
              > niewiasty. Czyżby to jakas zazdrość że "inna" pokazuje biust? Nie zauważyłam
              > nigdy żeby u karmiącej niewisty "publicznie" widać było całą pierś a jeśli -
              > jakoś widocznie tego nie zanotowałam w pamięci.

              dla mnie nie ma to nic wspólnego z mistycyzmem, jest to taka sama fizjologia,
              jak sikanie. Po drugie - to jest wyłącznie kwestia estetyki - ładny biust jeśli
              ktoś się opala topless, czy w przebieralni jest ok, natomiast pamiętam jakąś
              starszawą Niemkę na plaży z wyciągniętymi do pasa wymionami - brrrr...
              Jak dla mnie mleczny cyc też do urokliwych nie należy.

              nie chodzi o to, żeby się ukrywać po toaletach, ale o dyskrecję właśnie. Reszta
              współbiesiadników przy stole niekoniecznie musi mieć chęć ogladać czyjeś sutki,
              a trudno patrzeć w sufit.
              • turzyca Re: O, wreszcie jakiś mądry głos :) 02.04.07, 02:21
                a to tylko sufit i cyc sa w pomieszczeniu? Wydawalo mi sie, ze patrzac na ludzi
                koncentrujemy sie na ich twarzach, jak ktos sie namietnie wpatruje w biusty, to
                chyba mozna to zakwalifikowac jako odchylke od normy.


                Dla mnie jedzace dziecko to taka sama fizjologia jak jedzacy dorosly. I w obydwu
                przypadkach wszystko zalezy od dobrego wychowania - moze byc to widok
                estetyczny, moze byc odrzucajacy.

                A fizjologia taka jak siusianie jest zmiana pieluchy. I tu jestem bezwzgledna -
                jesli jest przewijak w toalecie nalezy z niego skorzystac. W innych wypadkach
                tez nalezy zrobic to mozliwie dyskretnie, a nie na srodku alejki supermarketu.
      • yagiennka Nic podobnego 01.04.07, 10:02
        Ja np jestem zniesmaczona - bo oburzona to za duże słowo. Czy jeśli ktoś jest
        oburzony tym że ktoś sika na ulicy to też ma problem? Albo pluje i pierdzi? To
        są czynności fizjologiczne, podobnie czynnością fizjologiczną jest karmienie
        piersią.
        • demonii Re: Nic podobnego 01.04.07, 10:07
          Porównujesz karmienie piersią z wydalaniem?? Gratuluję - ta tak samo jakbyś
          chciała nakarmić swoje dziecko wydalaną substancją.
          • yagiennka Re: Nic podobnego 01.04.07, 10:50
            Jest to czynnośc fizjologiczna intymna i kropka. Ja swojego dziecka nie będe
            karmić publicznie - wejdę sobie z nim do samochodu jak nie będzie gdzie :)
            Wystarczy trochę pomyśleć.
            • grogreg Re: Nic podobnego 01.04.07, 13:10
              By bezwtydnico!!! A jak ktos zauwazy? Twoj samochod ma zaslonki?
            • anulex Re: Nic podobnego 01.04.07, 23:52
              Nie wszyscy mają samochody.

              ---
              Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
        • grogreg Te obrazy musza zniknac z muzeow. Bo niesmacze. 01.04.07, 13:09
          zryznar.webpark.pl/happiness/wyspianski-macierzynstwo.jpg
          www.pinakoteka.zascianek.pl/Wyspianski/Images/Macierzynstwo_1905.jpg
          digart.img.digart.pl/data/img/69/93/miniaturki400/440322.jpg
          Tal se mysle, ze niektorym to juz cywilizacja we lbach poprzewracala.
          Niedlugo nie bedzie mozna bedzie publicznie jesc, bo sie kogos urazi.
          • demonii Punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia. n/t 01.04.07, 13:40
            • grogreg Re: Punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia. n 01.04.07, 22:34
              A siedzenie w samolocie obok karmiacej matki wystarczy?
              Cztery razy sie mie stewardesa pytala czy mnie to nie przeszkadza.
              Za piatym chyba bym ja zdzielil.
              Nie! Karmiaca Matka mi nie przeszkadza!
          • yagiennka Re: Te obrazy musza zniknac z muzeow. Bo niesmacz 01.04.07, 15:40

            No akurat obrazy to sobie mogą być jakie tylko istnieją :)) Jestem zwiazana ze
            sztuką zawodowo i jestem absolutnie przeciwno jakiejkowiek cenzurze w sztuce,
            równiez obyczajowej. Ale co innego sztuka a co innego realne życie w
            społeczności. Jak ktoś nie widzi różnicy to ma coś nie teges.
            • grogreg Re: Te obrazy musza zniknac z muzeow. Bo niesmacz 01.04.07, 22:34
              Sztuka oderwana od zycia jest marnotrastwem materialu.
        • xtrin Re: Nic podobnego 01.04.07, 18:25
          yagiennka napisała:
          > Czy jeśli ktoś jest oburzony tym że ktoś sika na ulicy to też ma problem?
          > Albo pluje i pierdzi?

          A jak je?
    • qw994 Re: Publiczne karmienie piersia 01.04.07, 09:36
      Ja uważam, że jeśli jest taka konieczność, to trzeba dziecko nakarmić. W miarę
      dyskretnie, chyba że się nie da, bo różne sytuacje się zdarzają. Ale jeśli jest
      taka możliwość, żeby się usunąć na bok, to chyba warto. Bo dla innych ludzi
      oglądanie karmiącej kobiety może być krępujące. Dla mnie np. czasami jest.
      • izabellaz1 Re: Publiczne karmienie piersia 01.04.07, 10:53
        qw994 napisał:

        > Bo dla innych ludzi oglądanie karmiącej kobiety może być krępujące. Dla mnie
        np. czasami jest.

        hehe dla mnie jako matki było krępujące:) Nigdy nie odczuwałam potrzeby
        publicznego karmienia własnego dziecka. W tej chwili w większości galerii
        handlowych i nie tylko są pokoje dla matek z dziećmi.
        Jeszcze rozumiem jeśli robią to dyskretnie osłaniając się jakąś chustą czy
        pieluszką tetrową ale nie tak jak wiele razy widziałam: środek przejścia,
        alejki, ławka a na niej Matka Polka z piersią na wierzchu, brodawki i te
        sprawy...dla mnie fuj...ale co kto lubi:)
        • demonii Re: Publiczne karmienie piersia 01.04.07, 11:01
          Sorry, ale jak można karmić z brodawką na wierzchu... chyba że tą z drugiej
          piersi :)))
          • izabellaz1 Re: Publiczne karmienie piersia 01.04.07, 11:40
            demonii napisała:

            > Sorry, ale jak można karmić z brodawką na wierzchu... chyba że tą z drugiej
            > piersi :)))

            eeee nie przesadzaj:) Widziałam kilka razy kobiety z takimi wielkimi brodawkami
            w okresie karmienia, że dziecko musiałoby mieć usta średnicy szklanki żeby ją
            całą objąć;) Niektórym widać takie po ciąży się robią...nie wiem:) Żaden ze mnie
            ekspert w tej dziedzinie:)
    • demonii Re: Publiczne karmienie piersia 01.04.07, 10:00
      Nie przypominam sobie, żeby przy karmieniu piersią było widać mi więcej piersi,
      niz widać u kobiet z mocno wycietym dekoltem. Większość piersi zasłania
      przystawione do niej dziecko, co tu może zniesmaczyć ?? No chyba, że kobieta
      przy okazji obnaża drugą pierś :))) albo piersią karmi dziecko, które samo tą
      pierś ze stanika wyciąga...
      • aliennis Re: Publiczne karmienie piersia 01.04.07, 10:28
        Jeśli dziecko jest kilkumiesieczne nie widzę w tym nic obrzydliwego.Jesli jest
        to dziecko ,dwu,trzyletnie to mnie obrzydza bo takie dziecko w miejscu
        publicznym może zjeśc/wypic cos innego.
        Karmiła 6 miesiecy ale nigdy publicznie z tego prostego powodu,ze moja córka nie
        chciała jeśc w miejscu innym niż jej pokój ...;-)
        • demonii Re: Publiczne karmienie piersia 01.04.07, 10:34
          No o tym mówię...kilkumiesięczny szkrab ni jak nie zje niczego innego poza
          mlekiem - bez różnicy czy butla czy pierś. Mi się zarzyło karmić w miejscach
          publicznych, ale do głowy by mi nie przyszło by się chować po toaletach - tam
          się chyba nie konsumuje pokarmów. A już porównywanie karmienia w miejscach
          publicznych, do sikania pod murkiem jest dla mnie śmieszne - pomijam fakt, że
          sikanie w miejscach publicznych jest karalne, karmienie jak narazie nie :)))
          • crunch4 Re: Publiczne karmienie piersia 01.04.07, 10:45
            krepujace jest ogladanie tego
            • demonii Re: Publiczne karmienie piersia 01.04.07, 11:02
              No ale mozna karmić publicznie - czasem nie ma innej mozliwości, w sposób taki,
              żeby dla innych krępujące to nie było. Poza tym jeśli coś kogoś krępuje, to
              raczej na to nie patrzy.
              • qw994 Re: Publiczne karmienie piersia 01.04.07, 11:08
                No cóż, ja byłam w takich sytuacjach, że naprawdę nie dało się nie patrzeć :)
                • owocoskala Przykro to czytać 01.04.07, 15:05
                  Wy patrzycie na to jakos seksualnie a kobieta która karmi ma piersi znieczulone
                  na bodźce i to jest dla niej normalne że karmi. To zaden seks :D. Przykro też
                  czytać porównywanie karmienia piersią do sikania publicznie. To wprost
                  obrzydliwe. Jak jagniątko sie maciorke to to tez jest obrzydliwe? Z reguły
                  jestem wstydliwa nawet nie chciałam pozować siostrze do aktu rysunkowego (jest
                  plastyczką) ale po prostu nie rozumiem tej frustracji że ktoś nawet no
                  powiedzmy zobaczy kawałek brodawki. A co faceci nie maja brodawek na piersiach?
                  To śmieszne. I te teksty że dziecko musiałoby mieć usta jak szklanka co
                  poniektórzy nie mają praktycznego pojęcia co to jest karmienie i jak się
                  odbywa. martwcie się raczej cobyście nie miały z tym kłopotu bo naprawdę nie
                  każdej matce jest dane karmić piersią i nie każdemu być karmionym, a dla
                  dziecka nie ma nic lepszego.
                  • yagiennka Re: Przykro to czytać 01.04.07, 15:44
                    Dla niej tak, ale dla obserwatorów biust ma prawo kojarzyć sie tak jak się
                    kojarzy. Mi samo karmienie kojarzy się z czynnością fizjologiczną i tyle. A
                    czynności fizjologicznych nie robi się publicznie. Dziecko można nakarmić: w
                    domu, w specjalnym pomieszczeniu dla matek z dzieckiem które jets w każdym
                    markecie czy centrum handliowym!, w samochodzie, dyskretnie itp. A nie wywalać
                    DD na widok publiczny.
                    • 83kimi Re: Przykro to czytać 01.04.07, 15:51
                      Jeżeli kobieta karmi dziecko piersią, to chyba nie musi być cały czas zamknięta
                      w domu albo chować się w krzakach... Karmienie jest czymś naturalnym i można
                      robić to dyskretnie - w miejsach publicznych.
                      • wytrwala wcale nie przykro 01.04.07, 16:05
                        ludzie moga miec rozne zdanie na ten temat a co do czepiania sie yagienkii za
                        to, ze porownala karmienie do sikania - ona nie porownala tego stricto do
                        sikania a jedynie stwierdzila, ze jest to czynnosc fizjologiczna i jesli ktos
                        sie z tym nie zgadza to chyba on sam jest nie teges. Jasne, dziecko to cud i
                        takie tam ale najczesciej tylko dla najblizszych, babcia moze sie rozczulac nad
                        corka karmiaca swoja mala corke, ale ja tam ogladac wywalonego cycka i
                        przyklejonego do niego bobasa bym nie chciala - dlaczego - BO NIE- nie moj
                        bobas, nie moj cycek, nie moje mleko. A tak na marginesie - skoro to takie
                        piekne - wypilibyscie mleko karmiacej matki, np gdyby ,,odsaczyla" do butelki i
                        by wam podala - bo ja bym mimo, ze to niby pycha to chyba bym sie zcheftala
                        • demonii Re: wcale nie przykro 01.04.07, 17:25
                          A kto Ci powiedział, że mleko z piersi jest przeznaczone do picia dla
                          dorosłych, tym to chyba się wyłacznie niemowlaki odżywiają i dla nich jest
                          smaczne. Dla Ciebie byc nie musi. Nikt nie napisał, że picie mleka z piersi jest
                          piekne, tylko karmienie i to nie dla wszytskich. Ja potrafie to zrozumieć, tylko
                          śmieszą mnie argumenty w stylu, że karmienie piersią to to samo co sikanie,
                          ups... taka sama czynność jak sikanie. Ale cóż... ile ludzi tyle poglądów.
                        • aniazzielonegowzgorza Re: wcale nie przykro 03.04.07, 20:07
                          skoro nie twój cycek, nie twój bobasek i nie twoje mleko to po co się na to
                          patrzysz? Jeśli mi coś przeszkadza to unikam spoglądania na to coś co mi
                          przeszkadza, zniesmacza itp.
                      • piekielnica1 Re: Przykro to czytać 01.04.07, 17:28
                        > Jeżeli kobieta karmi dziecko piersią, to chyba nie musi być cały czas
                        > zamknięta w domu albo chować się w krzakach... Karmienie jest
                        > naturalnym i można robić to dyskretnie - w miejsach publicznych.

                        Właśnie, oburzone karmieniem, ale bez żenady pokazują wylewające się biusty z
                        dekoldów i sadło z pod krótkich bluzeczek, albo publicznie obsciskują się z
                        facetami i demonstrują głębokie pocałunki.



                        • yagiennka Re: Przykro to czytać 01.04.07, 21:25
                          O przepraszam, mnie tak samo jak karmienie na widoku nie podoba się publiczne
                          całowanie z języczkiem, obściskiwanie po cyckach, wywalone sadło i spódnice
                          kończące się na wysokości pośladków. Wszystko to jest po prostu niesmaczne. I
                          nic z tych czynności nie robię.
                    • owocoskala Re: Przykro to czytać 01.04.07, 18:57
                      Dziecko można nakarmić: w
                      > domu,
                      Jasne najlepiej zamknąć matki z dziećmi w domu, super pomysł :roll: Miałam
                      zwyczaj spędzać wiele godzin z dzieckiem poza domem i to jest moja sprawa.
                      w specjalnym pomieszczeniu dla matek z dzieckiem które jets w każdym
                      > markecie czy centrum handliowym!,
                      Jasne, będę gnała do najbliższego centrum handlowego. Wiesz jakos nie
                      zauważyłam specjalnych pomieszczeń dla matek, a co do łazienek to nigdzie nie
                      było takiego fetoru jak w Smyku (to taki dom handlowy cały dla małych) jak
                      chcesz to sama tam jedz.....
                      W samochodzie - wiesz wlel osób w tym ja nie ma samochodu, może mam wzywać taxi
                      jak chcę nakarmić?
                      Najlepiej może zrobic restrykcje co to jest że matki chodza z wózkami -
                      przecież to miejsce zajmuje, z dziećmi - dzieci płaczą i biegają, karmią
                      piersią - tak smią bezwstydniece :roll: Niech siedzą w domu - będzie spokój.
                      • yagiennka Re: Przykro to czytać 01.04.07, 21:29
                        A to ile razy to dziecko się karmi???? Co 15 minut???? Można nakarmic w domu i
                        wyjść z nim! Jak się drze na mieście to dać herbatkę z butelki.
                        Chodzi o publiczne karmienie które się nie odbywa raczej na środku chodnika
                        tylko już jeżeli to właśnie w jakims centrum.
                        Opcja z samochodem jest dla osób z samochodem :)
                        Najlepiej zachowac zdrowy rozsądek. Tak znowu tych karmiących się też tyle nie
                        widzi, na szczęście kobity trochę wyczucia mają. Mi się zdarzyło taki obrazek
                        oglądac kilka razy w życiu.

                        • owocoskala Re: Przykro to czytać 01.04.07, 21:55
                          na szczęście kobity trochę wyczucia mają.
                          - Ty za to kompetnie niestety nie masz wyczucia ani dzieci ani pojęcia o
                          karmieniu. Kiedy juz będziesz miała dziecko z chęcia zobaczę jak karmisz je na
                          stojaco między osobami wchodzacymi do toalety.
                          Mi się zdarzyło taki obrazek
                          > oglądac kilka razy w życiu.
                          Strasznie :) No to musiała być trauma :D Pozastaje psychoterapia ! :) Budzi to
                          w Tobie odczucia seksualne to się nie patrz, tak samo jak na całkiem gołe panie
                          pod prysznicem. Szczerze mówiąc to Twój problem.
                          Jak się drze na mieście to dać herbatkę z butelki.
                          - "Drze" to dużo mówi w ogóle o Twoim stosunku do dzieci....Swoje "złote" rady
                          zachowaj dla siebie i swojego ewentualnego dziecka.
                          Nie wyobrażam sobie by matka nie moglą nakarmić bo innej kobiecie przeszkadza
                          widok piersi która mozna zauważyć tylko jak sie naprawdę bardzo chce i
                          wyczekuje. Żenujące, rozczarowałaś mnie.
                          • yagiennka Re: Przykro to czytać 01.04.07, 23:13
                            Mam bardzo duże :)) Ja swoje dziecko nakarmię w domu i nie będę się z nim
                            włóczyć pól dnia po ulicach.
                            We mnei budzi odczucia fizjologiczne o czym kilka arzy już psiałam - naucz się
                            może czytać i zapamiętywac to co czytasz. Kobiece piersi nie kojarzą mi się z
                            seksem bo nie jestem facetem. A coś jest nie tak w słowie drze? Chyba jesteś
                            przewrazliwona że normalne słowa w tobie budzą większe oburzenie niż kobieta z
                            cycem na wierzchu w środku miasta :D
                            A ty zamiast mnie usiłować obrażić bo mam inne zdanie niż ty to napisz coś z
                            sensem bo piszesz puste słowa bez treści.
                            Rozczarowałam?? Ja cię nie znam i ty mnie nie znasz więc nie ma mowy o
                            rozczarowanaich, a co mnie to :)..
                            • turzyca Re: Przykro to czytać 02.04.07, 02:31
                              jesli zdecydujesz sie na karmienie dziecka wylacznie piersia i na zadanie, to
                              istnieje spora szansa, ze bedziesz karmic czesciej niz co trzy godziny.
                              Domaganie sie pokarmu czesciej niz co godzine tez sie zdarza. Male dziecko na
                              raz je objetosc lyzki, bo tak maly ma zoladek.
                              Czyli albo sciagasz mleko albo nie wychodzisz z domu dluzej niz na godzine.


                              A swoja droga czy jesz na ulicy? Cokolwiek? Lody? Zapiekanke? Bo przez lata
                              savoir vivre scisle tego zakazywal, bo to czysta obrzydliwa fizjologia.
                              • yagiennka Re: Przykro to czytać 03.04.07, 12:14

                                -Ale tak jedzą tylko noworodki, im dziecko starsze tym rzadziej je. Nie widzę
                                potrzeby aby matka z noworodkiem łaziła po mieście godzinami tak jak napisałam,
                                zakupy można zrobic w godzinę. Można też oczywiście ściągać pokarm, dla chcącego
                                nic trudnego.
                                Jedzenie publiczne porównujesz do ssania cycka? No wiesz, ja z cycka nie jem :DD
                                Haha.
                                • falafala Re: Przykro to czytać 03.04.07, 14:19
                                  > Jedzenie publiczne porównujesz do ssania cycka? No wiesz, ja z cycka nie jem :D
                                  > D
                                  Dziecko tez nie, ale mleko tak. Smiejesz sie na porownanie jedzenia na ulicy z
                                  karmieniem piersia, a sama porownujesz do czynnosci wydalniczych i uwazasz za
                                  trafne i stosowne porownanie. Twoje mysli chodza dziwnymi drogami. Skoro
                                  uwazasz, ze matka karmiaca dziecko ma nie chodzic godzinami po ulicy to sama tak
                                  rob i zamknij sie na cale miesiace w domu lub karm butelka, twoj wybor a innym
                                  zostaw ich. Zadna normalna karmiaca matka nie lata z piersiami na wierzchu, ale
                                  siada sobie z boku np. na lawce i trzeba miec duzo zlej woli by zagladac jej
                                  przez ramie i sie oburzac tym "straszliwym widokiem". Idac tym tropem mozna sie
                                  zaczac urazac widokiem odslonietych ramion, kolan, kostek, wlosow... zawsze
                                  mozna czerpac pelnymi garsciami z przykladow juz gotowych, kobiety zaslonmy
                                  calkowicie...
                                  Nie rozumiem co komus moze przeszkadzac siedzaca sobie na lawce kobieta i
                                  karmiaca dziecko, piersi jej widac mniej niz w niejednym dekolcie kobiet
                                  chodzacych po ulicy. Ale widocznie jestem zepsuta, bo nie draznia mnie matki
                                  karmiace publicznie piersia, ani butelka, nie drazni mnie mini spodniczka, ani
                                  dlugie spodnie, nie drazni mnie jedzacy banana ani hamburgera. Za to z jakiegos
                                  powodu, draznia mnie ludzie doszukujacy sie odrazy w miejscach gdzie ich nie ma.
                                  Spojz czasami na swiat oczami dziecka a zobaczysz go o wiele ladniejszym i
                                  czystszym, bedzie ci o wiele milej na wiosne.
                                  Pozdrawiam
                                  • majka800 Re: Przykro to czytać 03.04.07, 20:25
                                    Daj spokój, Falafalo. Yagiennki nie przekonasz, uparła się i żadne rzeczowe
                                    argumenty do niej nie trafiają. Szkoda słów. Zresztą jestem pewna, że w
                                    przyszłości nie będzie taka "zacofana" i swoje dzieci będzie karmić tam gdzie
                                    się jej spodoba i gdzie będzie zmuszona karmić - także w miejscach publicznych.
            • aniazzielonegowzgorza Re: Publiczne karmienie piersia 03.04.07, 20:02
              a kto ci każe oglądać? Wystarczy odwrócić wzrok. A poza tym dobrze wychowany
              człowiek nie patrzy na biust innej osoby.
    • cappucino3 Re: Publiczne karmienie piersia 01.04.07, 18:16
      karmiłam dziecko 7 m-cy i zdarzały się sytuacje że musiałam nakarmić w
      publicznym miejscu, ale zawsze starałam się robić to w miarę dyskretnie. Dla
      mniej najbardziej krępująco było, gdy jakiś przechodzień wpatrywał się
      bezczelnie jak karmię. Bywa również tak, że nie zawsze mamy się gdzie udać by
      nakarmić dziecko i trzeba wówczas np.w parku na ławce. Zgadzam się z opiniami
      poprzednich rozmówczyń co do karmienia 2 czy 3 latka. Bez przesady taki dzieciak
      to może zjeść coś innego, gorzej z płaczącym niemowlaczkiem.
      • moninia2000 Re: Publiczne karmienie piersia 01.04.07, 19:50
        Dla mnie publiczne karmienie piersia nie jestz adnym probleme. Ani jako
        potencjalna patrzaca ani jako karmiaca:-)
        Juz nie karmie, ale karmilam do 12 mies i paru dni i nie raz bylo to w mscu
        publicznym. Ja akurat sie z tym nie afiszowalam, tylko dyskretnie karmilam,
        zreszta w tlumie i halasie mala i tak by nie pila.-)
        Jednak szokuja tez mnie wstawki typu porownywanie karmienia do innych,
        niekoniecznie blizniaczych, czynnosci fizjologicznych...
        Poza tym najbardziej juz dobija mnie myslenie typu :male dziecko to jeszcze,
        ale roczniaki i wzywyz...ble!
        No smieszne po prostu, jesli nie wiecie to karmienie nie jest tylko czynnoscia
        majaca na celu zaspokojenie glodu, ale jedna z jego waznych rol jest rowniez
        zaspokojenie potrzeby bliskosci, czulosci, milosci z matka..
        Dlatego nawet dwuletnie, karmione nadal piersia dziecie, moze tej piersi
        potrzebowac. A problemu nie ma jak widac mama karmiaca publicznie, a te inne
        osoby, gapie tzw:-P
        Moni
    • martita503 Re: Publiczne karmienie piersia 01.04.07, 18:23
      wczoraj na urodziny zaprosilam znajoma z dzieckiem. po skonsumowaniu mojego
      pysznego ciasta, stwierdzila ze bobasek tez ma ochote i wyciagnela cyca przy
      sole.
      nei czulam sie dziwnie, to bylo bardzo naturalne:)
      • mazria Re: Publiczne karmienie piersia 01.04.07, 19:33
        Bo to jest naturalne.
        Yagienka tego nie rozumie...
      • qw994 Re: Publiczne karmienie piersia 01.04.07, 20:38
        A ja się w takich sytuacjach czuję dziwnie. Gdzie mam się, przepraszam,
        patrzeć? W sufit? Na pierś?
        • turzyca Re: Publiczne karmienie piersia 02.04.07, 02:33
          tam gdzie wczesniej czyli w twarz? W oczy? Bo tam sie zazwyczaj patrzy jak sie z
          kims rozmawia. No chyba ze sie jest szefem Brigder Jones. ;)
        • majka800 Re: Publiczne karmienie piersia 03.04.07, 20:32
          na wszytsko inne, niekoniecznie w sufit. Mam karmiące piersią kuzynki,
          koleżanki, sąsiadki i rozmawiam z nimi, czasem w męskim towarzystwie gdy one
          karmią i żadna ze stron nie czuje się skrępowana. Przeważnie gdy z kimś
          rozmawiamy patrzymy na twarz, w oczy rozmówcy. Tak samo gdy rozmawiamy z
          karmiącą kobietą.
          • qw994 Re: Publiczne karmienie piersia 03.04.07, 21:38
            Ty się nie czujesz skrępowana, a ja czasami tak. Czy ciężko to zrozumieć?
      • kalina.tt Re: Publiczne karmienie piersia 01.04.07, 22:53
        I gdzie się patrzyłaś gdy ona tego cyca wyciągała? Bo ja zerkałabym po sufitach,
        co naturalne nie jest.
    • agg.agnieszka Re: Publiczne karmienie piersia 01.04.07, 19:57
      Kiedys tez bylam oburzona gdy kobieta publicznie karmila dziecko. zmienilam
      zdanie, gdy sama urodzilam. Sa sytuacje, ze poprostu nie ma wyjscia i trzeba
      dziecko nakarmic nawet ,, na lawce''.Dziecko wyje z glodu, a tobie sie wydaje,
      ze piersi ci eksploduja z bolu i nadmiaru mleka... juz jutro spedze wiele
      godzin na lotnisku.Gdzie mialabym wysterylizowac butelki? Mam karmic w
      toalecie, dotykac brudnych klamek i w smrodzie karmic dziecko?Nie ma mowy nie
      poswiece swojego dziecka tylko dlatego, ze sie to komus nie podoba. Bede
      starala sie jednak karmic dyskretnie (kupilam nawet chuste w tym celu).



      • izabellaz1 Re: Publiczne karmienie piersia 01.04.07, 19:59
        agg.agnieszka napisała:

        > Bede starala sie jednak karmic dyskretnie (kupilam nawet chuste w tym celu).

        No i o to właśnie chodzi:)
        • wielo-kropek Re: Publiczne karmienie piersia 02.04.07, 02:39
          Alez to zaden problem. Tego sie prawie nie spotyka. Jezeli juz, to czesciej
          mozna zobaczyc faceta sikajacego w miejscu publicznym (z koniecznosci) niz
          kobiete karmiaca cyckiem (tez z koniecznosci). Mnie tam wcale to nie
          przeszkadza. Zreszta, jezeli juz to robi to stara sie to robic mozliwie
          najdyskretniej, a nawet gdyby nie, to w koncu zobaczyc cycek kobiety nie
          jest niczym niemilym dla mnie, stad tez i mam troche problem zrozumiec
          autorke tego watku. Co innego gdyby pokazywala go bez najmniejszej potrzeby
          tego, ale karmic dziecko jest w pelni wytlumaczalne, zrozumiale i swiadczy
          dobrze o danej kobiecie. Dobrze w tym sensie bo taka kobieta dba o dziecko.
          Moglaby przeciez przeczekac az do domu wroci. Moglaby duzo zrobic, duzo
          zaniedbac. Dziecko i tak nie pamieta, nieprawdaz?
          • piekielnica1 Re: Publiczne karmienie piersia 02.04.07, 07:21
            wielo-kropek napisał:

            > Alez to zaden problem. Tego sie prawie nie spotyka. Jezeli juz, to czesciej
            > mozna zobaczyc faceta sikajacego w miejscu publicznym (z koniecznosci) niz
            > kobiete karmiaca cyckiem (tez z koniecznosci).
            > Dobrze w tym sensie bo taka kobieta dba o dziecko.
            > Moglaby przeciez przeczekac az do domu wroci. Moglaby duzo zrobic, duzo
            > zaniedbac.

            Muszę się z Tobą zgodzić, ale w jednym nie masz racji

            > Dziecko i tak nie pamieta, nieprawdaz?

            Nasza trzylatka lubi z mlaskaniem pogłaskać mamusinego cycusia chociaż już dwa
            lata go nie używa.
    • raptulus Re: Publiczne karmienie piersia 02.04.07, 04:03
      Macierzyństwo jest cudem natury dla każdej matki, a karmienie piersią częścią
      tego cudu.
      Dla mnie widok karmiącej matki jest rozczulający widokiem jej czułości i
      miłości. To jest piękne i nie jestem w stanie zrozumieć jak można widzieć w tym
      coś obrzydliwego.
      Piersi kobiety napełnione pokarmem są zawsze piękne, a karmienie jest naturalną
      czynnością. Uznanie tego za coś obrzydliwego trąci dulszczyzną.
      • paralela1 Re: Publiczne karmienie piersia 02.04.07, 07:19
        Karmienie piersia jest najzdrowsze dla dziecka i najnaturalniejsze, i kobieta
        nie powinna się spotykać z niechęcią ale ze zrozumienim, dziwi mie oburzenie na
        coś nanormalniejszego pod słońcem. Na świecie prowadzi się kampanie na rzecz
        karmienia piersią bo dzieci takie sa zdrowsze, tak więc kobiety więcej
        zrozumienia.
        • raptulus Re: Publiczne karmienie piersia 03.04.07, 04:28
          Oczywiście masz rację. Był taki okres gdy kobiety nichętnie karmiły żeby
          uniknąć ewentualnego zdeformowania piersi, ale wtedy nie mówiono o tym jaki
          wpływ ma pokarm matki na zdrowie i rozwój dziecka. W tym wątku też pojawiły się
          głosy, że "nie nakarmię butelką bo nie mam gdzie podgrzać". Wyrób przemysłowy
          nigdy nie zastąpi naturalnego - przynajmniej w tym przypadku.
        • izabellaz1 Re: Publiczne karmienie piersia 03.04.07, 08:42
          paralela1 napisała:

          > Na świecie prowadzi się kampanie na rzecz karmienia piersią

          hehe nom...raczej terror laktacyjny...przynajmniej u nas.

          > bo dzieci takie sa zdrowsze, tak więc kobiety więcej zrozumienia.

          Moje dziecię było prawie od urodzenia na mieszkankach i jedyne co - odpukać - do
          tej pory miało to katar. Natomiast dzieci dwóch koleżanek karmione na mleku z
          piersi non-stop chorowało.
          Sorki ale mam po prostu kiepskie doświadczenia z tym więc reaguję jak byk na
          czerwoną płachtę jak ktoś tak wychwala karmienie piersią a tylko pejoratywnie
          podchodzi do mieszanek:)
          • falafala Re: Publiczne karmienie piersia 03.04.07, 10:13
            > Moje dziecię było prawie od urodzenia na mieszkankach i jedyne co - odpukać - d
            > o
            > tej pory miało to katar. Natomiast dzieci dwóch koleżanek karmione na mleku z
            > piersi non-stop chorowało.
            To niesamowite jak wiele kobiet jest otoczonych przez schorowane dzieci karmione
            piersia, dobrze ze ten pomor mnie to nie dotyka ani dzieci znajomych niezaleznie
            jak karmionych (no moze oprocz jednego chlopacka, ktory jedzac same pizze i
            slodycze mial wiele powaznych dolegliwosci, ktore zaprowadzily go do szpitala,
            na szczescie chlopak wyrosl i wie, ze je sie glownie dla zdrowia).
            Dla informacji badania statystyczne dotycza wielu milionow dzieci a nie kilku
            znajomych krolika. W tym samym stylu moge napisac, ze znajomy poszedl uprawiac
            jogging i zalapal przeziebienie, a ja siedzialam w domu i jestem zdrowa wiec to
            bzdura, ze sport to zdrowie. Ale podobnie jak ze sportem o zdrowiu dziecka nie
            swiadczy liczba katarow i innych przeziebien, ktore kazde dziecko przejdzie
            predzej czy pozniej, bo taka jest potrzeba by uklad odpornosciowy mial sie
            szanse rozwinac. Najwazniejsze jest zdrowie dlugofalowe przekladajace sie na
            cale zycie i dotyczace nie przeziebien, ale powazniejszych chorob i takich to
            dotycza badania stwierdzajace pozytywny wplyw na zdrowie i sportu i karmienia
            piersia.
            A wszytskim porownujacym karmienia piersia do czynnosci wydalniczych, jako
            fizjologicznych proponuje, nie jesc w miejcach publicznych, nie pocic sie nie
            ruszac i nie oddychac, bo to obrzydliwie, rozsiewa zarazki, truje poietrze i
            budzi zgorszenie.
            • wielo-kropek Re: Publiczne karmienie piersia 03.04.07, 21:23
              Pewnie chcesznam tu powiedziec ze te dzieci chorowaly od mleka matki, co?
              Ciekawe czy by orzestaly chorowac gdyby matka je karmila mlekiem z butelki.
              Nie sadze. Byc moze, i raczej tak, jeszcze bardziej by chorowaly. Znalem
              kiedys kobiete, byla z Rosji narodowosci tatarskiej jak mi powiedziala. Dlugo
              karmila swojego syna cyckiem, bo ponad trzy lata. Ale ten chlopak byl
              naprawde zdrowy i silny w stosunku do swoich rowiesnikow. Ciezki tez byl ale
              nie nalany. Moim zdaniem mleko dla niemowlecia z butelki ma sie tak jak
              sztuczne mleko dla doroslych. W krajach w ktorych ludzie jedza i pija duzo
              sztucznych rzeczy czy naszpikowanych chemia spoleczenstwo ogolnienie jest
              zdrowe, pomimo iz maja na ogol dobrze rozwinieta medycyne. Po dzieciach tez
              to widac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka