Dodaj do ulubionych

Pomóżcie mi się ogarnąć

24.05.16, 09:02
Cześć.
Pisuję czasami na forach gazety, ale specjalnie założyłam nowe konto, bo jest mi wstyd, że jestem taką fleją.
Zawsze byłam bałaganiarą, mąż też, ale jakoś w miarę trzymaliśmy to w ryzach. Ostatnio jednak bałagan wymyka się spod kontroli - dzisiaj obudziłam się, popatrzyłam na brudną podłogę w pokoju, na której leża porozrzucane rzeczy i zaczęłam się zastanawiać, jak niewiele dzieli mnie od zostania menelem. sad Pomóżcie mi proszę, potrzebuję motywacji - kogoś, kto zapyta "A posprzątałaś dzisiaj kuchnię?".
Ułożyliśmy sobie harmonogram i wyznaczyliśmy zadania. Moje na dziś - sprzątnąć łazienkę. Przed wyjściem do pracy pochowałam część z miliona rzeczy stojących na pralce, część wyrzuciłam (wyrzucenie kremu pod oczy otwartego w 2013 to dobry pomysł, prawda?). Cd wieczorem, trzymajcie kciuki!
Obserwuj wątek
    • misiowazona Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 24.05.16, 09:26
      Myślę, że ja też byłam kiedyś taką bałaganiarą. Pamiętam, jak kiedyś przyszedł do mnie kolega po lekcje, a ja wstydziłam się wpuścić go do pokoju, bo łóżko po południu było jeszcze nie pościelone, a na pościeli leżały rozwleczone rajstopy. Gdy spojrzałam na swój pokój jego oczami, zawstydziłam się strasznie, ale...nie zmieniłam sięwink Do zmiany doszło raczej droga ewolucji. No, ale nie o mnie tu temat. Radziłabym Ci najpierw zrobić przegląd wszystkiego w domu i powyrzucać, pooddawać, posprzedawać, pozamieniać rzeczy zbędne, za małe, nie lubiane i przeszkadzające. Mniej znaczy więcej.
      po drugie trzeba mieć stałe miejsca na rzeczy, nie zostawiać ich tam, gdzie popadnie, bo potem nie można znaleźć. Wszystko musi mieć stałe miejsce, musi być wpakowane w pudełka, opisane, przynależnione terytorialnie. Poza tym każdy członek rodziny musi systematycznie dbać o porządek, a nie tylko akcyjnie coś posprzątać. Łatwiej się sprząta (i przyjemniej), gdy nie trzeba ciągle czegoś przesuwać - pod tym katem przejrzeć chatę. Wizualnie na lepiej ogarnięte wyglądają też wnętrza z meblami zamykanymi niż z otwartymi półkami, garderoba składająca się z szafy, a nie dzikiego stosu powieszonych na wieszaku rzeczy; tych ze spodu nikt nie nosi, bo nigdy nie uda się do nich dotrzeć. To samo z butami - szafka, nie jakieś odkładajki na chwilę, na kupie. No i dobrze jest np. co tydzień kogoś zapraszać do domu; wtedy jest konieczność posprzątania, a to dla leniuchów dobra motywacjasmile To takie na szybko moje pierwsze myśli. Powodzenia.
    • linn_linn Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 24.05.16, 11:30
      Polecam lekture:
      niebalaganka.pl/category/sprzatanie/
    • ookaa Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 24.05.16, 11:52
      Mam koleżankę, też taką fleję, skądinąd bardzo sympatyczną. Dla niej jedynym bodźcem, który może zmusić ją do posprzątania, jest wizyta jakiegoś gościa. Ale że jest leniwa, zaprasza do siebie niezwykle rzadko, spryciula. Jeśli faktycznie chcesz coś z tym bałaganem zrobić, zapraszaj gości. Jak najczęściej. Poza tym zastanów się nad takim doposażeniem domu, które ułatwi Ci utrzymanie porządku. Skoro np. rozstawiasz rzeczy na pralce, to może w łazience brakuje szafki? Może masz za mało (albo wcale nie masz) w mieszkaniu komód, szaf, regałów, segregatorów na dokumenty, pudełek na drobiazgi? Przede wszystkim jednak musisz zaprogramować się na brak tolerancji dla brudu. To podstawa. Na bałagan można czasem przymknąć oko, ale brud powinien autentycznie Cię uwierać. Brudna podłoga, brudne okna, lepkie meble itp. - to musi budzić Twój wewnętrzny sprzeciw, który w konsekwencji zmusi do działania.
      • yo_anka Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 18.07.16, 12:02
        pomysł z zapraszaniem gości działa wink
        Zwłaszcza jak ma przyjść Mama lub Teściowa! big_grin
    • roseanne Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 24.05.16, 17:27
      pomaga rozpiska, z okienkami do odhaczania wykonanego zadania
      pomagaja pojemniki, skrzynki, kosze - kazda rzecz musi miec swoje miejsce

      kazdego dnia troche, co za duzo to przeraza i szybko meczy
      wprowadzenie rutyny to jest to smile

      naczynia - wszystko musi byc sprzatniete ze stolu, blatu, kuchenki - jesli sie da umyc lub wstawic do zmywarki, przed wyjsciem z domu wlaczyc, bedzie wszystko czyste na powrot

      ubrania - stojacy wieszak w sypialni/ lazience - co jeszcze zalozysz na wieszak, co nie od razu do pojemnika na pranie, jak sie wypelni zrobic pranie smile - oszczedzisz rowniez wode w ten sposob, prac pelna pralka

      przeglad lodowki i przetarcie polek przed wiekszymi zakupami

      odkurzanie, mop - raz na tydzien, jesli nie macie zwierzat, czesciej gdy trzeba
      co sie rozleje wytrzec od razu

      zapraszanie gosci, lub prowadzenie "otawretego domu", gdzie nie trzeba sie zapowiadac z tygodniowym wyprzedzeniem tez pomaga smile
    • furtive_kitten Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 24.05.16, 21:02
      Ktos gdzies polecal strone habitica.com - ponoc pomaga wyrobic dobre nawyki.

      Poza tym, przedmowczynie dobrze gadaja w kwestii wyrzucania, oddawania i chowania do szafek, wiec sie nie bede powtarzac.

      Sorry ze nie empatyzuje, ale zwykle jestem jak krzyzowka Wall-E i Sheldona tongue_out : www.youtube.com/watch?v=WFQ7Nzlzgbk
      www.youtube.com/watch?v=QHH3iSeDBLo
    • ana119 Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 24.05.16, 22:41
      Zadanie na dziś wykonane w 100%? Jaki efekt?
    • stara-a-naiwna Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 24.05.16, 23:13
      ja mając świadomość że zmierzam w tym samym kierunku jutro mam po raz pierwszy panią do sprzątania
      (mamy prace, małe dzieci 1 i 2 lata, 2 koty i psa + facet który ma inne zalety niż dbanie o porządek - i zwyczajnie na sprzątniecie nie mamy czasu albo siły wieczorem)

      sama jestem ciekawa jak będzie i czy mnie / nas stać na taki wydatek
    • ratunkubalagan Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 24.05.16, 23:38
      Dziękuję, kochane jesteście! Nie macie pojęcia, ile mi dodałyście energii!

      Misiowazona, trafiłaś w sedno z tym nadmiarem rzeczy, niestety to jest problem, który sięciągnie za nami od lat, za dużo chomikujemy, co prawda wywieźliśmy już jakieś tony rzeczy do domu samotnej matki itp, ale wciąż jest wszystkiego za dużo. I rzeczywiście brakuje stałych miejsc na niektóre rzeczy.

      Linn_linn, dziękuję, poczytam, na razie wydrukowaliśmy sobie z tego bloga harmonogram i wyznaczyliśmy dni na sprzątanie poszczególnych pomieszczeń, oby się nie skończyło na słomianym zapale...

      Ookaa - no właśnie to mnie zaniepokoiło, że zaczynam przekraczać jakąś granicę, bo o ile bałagan np. na biurku może być na swój sposób uroczy to brud jest obrzydliwy i tyle. I tak, musimy przeorganizować przestrzeń i częściej kogoś zapraszać.

      Roseanne - super pomysł z tym domem otwartym, zwłaszcza, że trochę zdziczeliśmy, również z innych powodów, może uda się odświeżyć życie towarzyskie. Dziękuję też za inne rady!

      furtive_kitten - uśmiałam się smile Wall-Ego znałam, ale tego serialu z Sheldonem nie.

      ana119 - ha, chwila prawdy! Wykonanie zadań oceniam na 60% - znacząco poprawiło się w wybranych przestrzeniach, ale jeszcze daleko im do doskonałości. W łazience zaległy na przykład stosy rzeczy do prania, które poznosiłam z całego mieszkania, a o tej porze nie chcemy już włączać pralki. Ale spróbuję jeszcze trochę dziś zrobić, trzymajcie kciuki! Jutro ciąg dalszy.
      • ratunkubalagan Dziewiąty dzień 02.06.16, 10:41
        Posprzątałam szafę. No, tak naprawdę to pół szafy, czyli pewnie 1/4 wszystkich naszych ciuchów, ale przynajmniej ta połówka wygląda super, wszystko jest poukładane, przebrane i mobilizuje do dalszych porządków.
        Dziś i wczoraj chodzę w "nowych" bluzkach - jedna ma 11 lat, ale bardzo dawno jej nie widziałam wink

        Dziękuję za wszystkie rady, patenty, filmiki! Zaciekawiły mnie te szafki na buty, pomyślę nad nimi.
    • ratunkubalagan Małe sukcesy 25.05.16, 10:55
      Witajcie drugiego dnia wielkiej rewolucji. Weszłam dziś do kuchni z kubkiem po kawie. Gdyby w zlewie, tak jak zazwyczaj, piętrzył się stos brudnych naczyń, to pewnie dorzuciłabym kubek w nadziei, że magicznie zniknie później. Ale zlew był umyty i pusty, zmywarka już chodziła (to wszystko zasługa męża), więc umyłam kubek od razu i z rozpędu przetarłam też blaty.

      Wiem, że dla normalnych ludzi takie "osiągnięcia" są śmieszne, ale ja się cieszę, że coś drgnęło.
      • ana119 Re: Małe sukcesy 25.05.16, 11:30
        Brawo!
        Wyznacz zadania z listą do wykonania tj jedno pomieszczenie czy mebel do ogarnięcia. Malymi krokami wyjdziesz na światło. Oczywiście dalej identycznie jak z kubkiem - odkładać rzeczy od razu na miejsce. Prewencja polega na tym ze każda rzecz w domy ma mieć swoje stałe miejsce począwszy od nożyczej a kończąc na nieuprasowanym praniu
        • ratunkubalagan Re: Małe sukcesy 27.05.16, 13:08
          No właśnie, a macie jakieś patenty na nieuprasowane pranie? Jakieś kosze czy specjalnie wydzielone półki?
          A co z rzeczami "raz włożonymi, jeszcze czystymi"? Roseanne pisze wyżej o wieszaku w łazience, ale czasem jest tak, że włożę np. spodnie, następnego dnie jest cieplej, więc wkładam sukienkę, a spodnie odkładam na krzesło, bo nie chcę ich odkładać do szafy, bo już były używane, a są "za czyste", żeby wrzucać do pralki. I tak mija kilka dni czasem. Macie półki na takie rzeczy?
          • furtive_kitten Re: Małe sukcesy 27.05.16, 14:05
            Mam pół półki smile A swetry itp. wieszam na czyms takim www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/90295333/
          • ana119 Re: Małe sukcesy 27.05.16, 15:34
            Pranie czekające na prasowanie trzymam w torbie/pojemniku z Tchibo, jest prostokatna a z boku ma rysunek pralki. Ale może być to pojemnik czy coś innego. Stoi to w sypialni za drzwiami


            Gdzieś był wątek na ten temat ubrań i podejścia do kwestii garderoby tyg czy miesi. Jesli chcesz poczytac to poszukaj. Połowa ludu wiesza na meblach a druga połowa wiesza w szafie, mowa oczywiście o marynarka spodniach czyli garniturowych czy swetrach a nie koszulach czy topach które idą do prania. Mozna iść dalej i zacząć wietrzyć buty - teraz nowych sąsiadów i na ich balkonie stoją codziennie buty skórzane tj. szpilki i półbuty. Początkowo myślałam że to susza się adidasy...
          • roseanne Re: Małe sukcesy 01.06.16, 04:10
            skladany plastikowy kosz/ skrzynka
            jak pelen stoi na pralce, jak pusty zlozony pod lozkiem

            jesli rzecz "na donoszenie" nie jest zakladana przez tydzien to idzie do prania - wieszak w lazience
    • autumna Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 25.05.16, 11:29
      Jeszcze możesz obejrzeć parę odcinków "Perfekcyjnej Pani Domu". O ile sam program uważam za irytujący (polską wersję w każdym razie), to widok przerażająco zapuszczonych mieszkań uczestniczek może zmobilizować do działania we własnym.
    • autumna Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 25.05.16, 12:14
      Na bieżąco używane drobiazgi stojące na wierzchu, np. kosmetyki w łazience, warto mieć w jakimś pudełku/koszyku. Wtedy nie musisz zdejmować kupy drobiazgów z półeczki celem jej wytarcia, tylko cały pojemnik. Pomaga to też pilnować, by nie gromadziły się jakieś napoczęte i nieużywane kremy, bo od razu widać, że się przestają mieścić i pora na remanent.
      • olivkah Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 25.05.16, 12:32
        Dobre sugestie dotyczące pojemników. Ja już zaczęłam się rozglądać za dodatkową szafą do sypialni, przeglądałam oferty, ale przed zrobiłam przegląd ciuchów, powyrzucałam, znalazłam/kupiłam kilka pudełek, nauczyłam się składać w kostkę i teraz trzymam koszulki, podkoszulki itp. w pudełkach. Składam szybko, byle jak, ale te pudełka sprawiają wrażenie porządku. Motywuje mnie to i już od świąt Bożego Narodzenia mam w szafach stale poukładane, to chyba mój rekord. Wcześniej wciskałam byle jak na półki, zaraz się robił bałagan.
    • ratunkubalagan dzień czwarty 27.05.16, 11:28
      Wczoraj wyjechaliśmy na cały dzień, nie było nas od 6 do 23, więc nic nie sprzątnęliśmy, ale i nie nabałaganiliśmy wink Za to daliśmy samochód do myjni i wysprzątaliśmy go też w środku, to też się liczy, prawda?
      Udało mi się wytypować kilka moich ciuchów do oddania oraz przekonać męża do pocięcia na szmatki jednej ze starych koszulek.
    • ratunkubalagan dzień piąty 29.05.16, 00:43
      Wyzwanie od dzisiaj: codziennie posłać łóżko, aż wejdzie w nawyk. Codziennie, choćby nie wiem co. Dziś i jutro to łatwe, bo nikt się nigdzie nie śpieszy, zobaczymy co będzie od poniedziałku.
    • ratunkubalagan dzień szósty 29.05.16, 23:45
      Stos rzeczy do uprania systematycznie maleje na rzecz stosu do uprasowania. Jutro w planach większe prasowanie, może uda się choć częściowo przed wyjściem do pracy.
      • ana119 Re: dzień szósty 30.05.16, 07:20
        Idziesz jak burza!
        Żeby zejść z góry prasowania trzeba robić to codziennie. Nie stać przy desce 1h ale po np 20 min. Tyle ile jesteś w stanie znieść. I dobrze jest juz na etapie składania czy ściągania z suszarki składać ubrania te które nie wymagają prasowania tj skarpetki bielizna, prześcieradła frotte. Stos będzie mniejszy i będziesz mieć poczucie ze panujesz nad nim
        Ręczniki prasujesz? Umiesz je równo składać?
        • linn_linn Re: problemy z forum 30.05.16, 07:43
          Ana119, tylko mnie glowna strona forum sie nie otwiera ( teraz weszlam klikajac link z chronologii mojego PC)?
          • linn_linn Re: errata 30.05.16, 07:46
            Sorry, pomylilam fora. Przy okazji okazalo sie, ze forum Oszczedzamy otwiera sie korzystajac z Googla Chrome.
        • ratunkubalagan Re: dzień szósty 30.05.16, 09:43
          O rany, ręczniki też trzeba prasować? Do takiego etapu chyba nigdy nie dojdę. Jakoś tam je składam, tu chyba nie ma problemu.

          A jak złożyć prześcieradło z gumką? Widziałam jakiś filmik z tutorialem, ale i tak nie umiem, może umiecie wytłumaczyć łopatologicznie?

          Nieustająco dziękuję za wsparcie i rady!
          • autumna Re: dzień szósty 30.05.16, 10:44
            > O rany, ręczniki też trzeba prasować? Do takiego etapu chyba nigdy nie dojdę. J

            No co ty, nic nie trzeba, poza odzieniem które ma nie wyglądać jak psu z gardła wyjęte.
            Ale oczywiście są na ten temat różne poglądy, niektórzy prasują nawet skarpetki. Mam koleżankę, która pieczołowicie prasowała t-shirt, choć miała w nim tylko przejechać kawałek taksówką i położyć się spać w kuszetce - podpatrzone na wspólnych wakacjach.
          • linn_linn Re: dzień szósty 30.05.16, 11:09
            Skorzystaj z mojej metody: po wyjeciu z pralki nie rozwieszaj od razu, a zloz wszystko w kostke: no prawie w kostke / tak jak ukladasz w szafie /. Wszystko uloz jedno na drugim, zostaw na 10-15 minut. Pod wplywem ciezaru wodu wlokna sie relaksuja, prostuja: dopiero po tym czssie rozwieszaj. Rezultat jest taki, ze ponad polowa wyglada jak uprasowana: w pierwszej kolejnosci reczniki, ale nie tylko. Prasuj to, co muszisz, ale jest tego niewiele.
            • ratunkubalagan Re: dzień szósty 30.05.16, 15:57
              linn_linn, dzięki, spróbuję następnym razem!

              a jeszcze takie pytanie (do Wszystkich): czy macie jakieś pomysły na wykorzystanie niezużytych kosmetyków? Bo jednak żal wyrzucać prawie całą butelkę albo słoik. Coś mi się kojarzy z czyszczeniem torebek, butów...Czy to ma sens? Czy lepiej wyrzucać i nie kombinować?
              • autumna Re: dzień szósty 30.05.16, 16:45
                ratunkubalagan napisała:


                > nie niezużytych kosmetyków? Bo jednak żal wyrzucać prawie całą butelkę albo sło
                > ik. Coś mi się kojarzy z czyszczeniem torebek, butów...Czy to ma sens?

                A co ci zwykle zostaje i dlaczego? Bo np. u mnie jedyne "wpadki" to trafienie na zbyt tłusty krem do twarzy (o ile eksperymentuję w ogóle, wolę się trzymać wypróbowanych). Zużywam wtedy do rąk albo stóp.
                • ratunkubalagan Re: dzień szósty 02.06.16, 10:13
                  Zostają głównie kremy i balsamy do smarowania, wiele z ich to prezenty i chętnie bym ich używała, ale nie nadążam. Ech, chyba rzeczywiście jedyne wyjście to nie otwierać nowego, dopóki się nie skończy stary, a co się zmarnowało, to już się zmarnowało, trudno.
              • linn_linn Re: dzień szósty 30.05.16, 17:11
                Lepiej nie kupowac... Przede wszystkim kontrolowac zakupy: jesli ogolnie rzecz biorac kupujesz za duzo / cos nowego, moze sie przyda, nowy kolor lakieru itp. /, nigdy tego nie wykorzystasz do innych celow. Wielu z nas nad tym problemem pracowalo i pracuje nadal:
                forum.gazeta.pl/forum/w,20012,137708359,137708359,Projekt_Denko_i_projekt_Tylna_scianka_reaktywacja.html
                • ratunkubalagan Re: dzień szósty 02.06.16, 12:17
                  Ooo, dzięki za ten link, bardzo motywujący! Kopalnia pomysłów.

                  No i widzę, że nie jest ze mną tak najgorzej, mam na przykład tylko jeden otwarty flakonik perfum.

                  A ten artykuł (link podany w wątku) zniechęcił mnie do nadmiernego oszczędzania i zużywania kosmetyków "na siłę".
                  www.poradnikzdrowie.pl/uroda/kosmetyki/Data-waznosci-dlaczego-nie-wolno-stosowac-przeterminowanych-kosmetykow_35337.html
                • ratunkubalagan "Tylna ścianka" działa! 05.06.16, 12:13
                  "Tylna ścianka" działa! Martwiłam się, że skończyły się proszek do białych rzeczy i płyn do płukania, a w tym miesiącu już nie bardzo mieściły się w budżecie, aż tu w schowku znalazłam całe, nieotwarte opakowanie jednego i drugiego.
          • ana119 Re: dzień szósty 30.05.16, 18:37
            Skądże swoich ręczników nie prasuję. Skład je tylko jednakowo żeby dobrze wyglądały na półce
            Prześcieradło z gumka składam tak żeby powstał prostokąt czyli to co nierówne ma być schowane do środka. Naciąganiem zajmie się materac;0
          • olivkah Re: dzień szósty 30.05.16, 21:23
            >A jak złożyć prześcieradło z gumką? Widziałam jakiś filmik z tutorialem, ale i tak nie umiem, może umiecie wytłumaczyć łopatologicznie?

            Trzeba zacząć od włożenia jednego rogu w drugi. Tak że ten wewnętrzny będzie normalnie, a ten zewnętrzny na lewą stronę. To jest ten moment: encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRT9iys8sA8OkFlTzlUQfNWBX2BEFQTXZVK8tJmU1iTvkp_lCIrIw
            Potem to samo z pozostałymi rogami i dalej już leci.
            • linn_linn Re: dzień szósty 30.05.16, 22:25
              niebalaganka.pl/jak-zlozyc-przescieradlo-z-gumka/
    • mocno.zdziwiona Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 31.05.16, 12:27
      Dobrze Ci idzie! Ja kocham szafki i szafy zamykane, od razu pomagają likwidować widoczny bałagan. Kupuję pudełka na paragony, faktury, drobiazgi, nieużywane kosmetyki staram się wyrzucać. U mnie sprawdzają się też te szafki na buty z Ikei:
      www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/60239961/
      Wcale ich na buty nie używam, ale wiszą w różnych pokojach i chowam tam różne przedmioty. W łazience chowam tam papier toaletowy i żele pod prysznic w zapasie, w małej kuchni owoce i reklamówki. Plusem jest to że można je zawiesić na dowolnej wysokości, nie są zbyt głębokie, więc nie bardzo od ściany odstają, robią na górze półeczkę a w środku są pojemne. I w różnych kolorach.
      Ubrania wyrzucam lub rozdaję koleżankom, drobiazgów i pamiątek nie gromadzę, ciuchów w większości nie prasuję - wieszam na wieszakach i większość z nich noszę bez prasowania. Piorę na bieżąco, ale zbierając do prawie pełnej pralki. Całkiem pełnej nie lubię wstawiać - rzeczy się gniotą. Trzeba mieć dużo miejsca do suszenia, polecam dodatkowe sznurki czy suszarki. Prasować lubię oglądając serial, szybko się prasuje, prawie bez wysiłku i koncentrowania na czynności.
    • piegoosek Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 03.06.16, 12:24
      do nas, dwa razy w tygodniu, przychodzi bardzo wścibska pani na lekcje pianina do dzieci, więc, chcąc nie chcąc, posprzątać trzeba uncertain
      trzymam kciuki za dobre nawyki! na pewno coś drgnęło skoro sama się za to zabrałaś i o tym mówisz smile ja mam problem z praniem, czasem wychodzi i jestem dumna, a za trzy dni, jak tylko odrobinę odpuszczę, znowu piętrzy się w pralni stos i ręce opadają...
      • misiowazona Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 03.06.16, 14:48
        A ja mam kłopot z zapanowaniem nad papierami w czasie pracy. Otwieram jeden segregator, potem drugi, potem kalkulatorem zaznaczam miejsce, skąd wyjęłam 1 kartkę, aby w to miejsce wpiąć ją później. Potem szukam kalkulatora i przez pół godziny nie mogę pracować, bo go nie mam (kalkulatora). Potem rzucam się do jeszcze czegoś innego w internecie, do czego potrzebny jest mi jeszcze inny segregator i jestem zmęczona. Ciągle nie umiem opanować tej papierologii (jestem księgową). Staram się wyrzucać niepotrzebne papiery, potrzebne grupować tematycznie, ale nie mam dość dyscypliny, by za każdym podejściem do nowego chować stare. Koleżanka miała kiedyś w biurze rachunkowym audyt do ISO i kazali jej trzymać na wierzchu na blacie tylko 1 (jedną) kartkę na raz !!! Ja mam ogromne biurko, a wciąż mi za mało powierzchni. Ale jedna kartka na raz to dla mnie kompletnie nieżyciowe rozwiązanie. Chętnie bym się dowiedziała od kogoś doświadczonego, jak to ogarnia praktycznie.
        • mocno.zdziwiona Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 03.06.16, 17:55
          Ja nie mam aż tak wielu papierów, ale staram się nie rozkładać więcej niż dwóch kupek dokumentów (jeśli się łączą) naraz. Po prostu później trudno się połapać co i gdzie miało leżeć. Używam też kolorowych karteczek, separatorów i innych zakładek, spinam papiery spinaczami, wkładam w koszulki. Wizualnie mam lekki bałagan, ale się w nim orientuję, a to jest kluczowe dla dobrej organizacji pracy.
    • ratunkubalagan kryzys 04.06.16, 12:23
      dzisiaj chce mi się płakać. Wydaje i się, że cały czas sprzątamy, a końca nie widać. Chciałam zrobić miejsce na pawlaczu i znalazłam tam całe puda rzeczy, z którymi nie wiem,co zrobić. : (((
      • ana119 Re: kryzys 05.06.16, 08:19
        Jeśli ich nie potrzebowałas przez X czasu to pewnie znak że można się bez nich obejść. Wyrzuć. Tylko pewnie dużo tego jest i ogrom pracy
      • autumna Re: kryzys 05.06.16, 09:19
        ratunkubalagan napisała:

        > Chciałam zrobić miejsce na pawlaczu

        Mam nadzieję, że nie na rzeczy, które powinnaś wyrzucić...
        • ratunkubalagan Re: kryzys 05.06.16, 12:02
          autumna napisała:

          > Mam nadzieję, że nie na rzeczy, które powinnaś wyrzucić...

          Haha, nie! chciałam tylko tak jak radziłyście "zrobić dom dla każdej rzeczy", czyli schować wyżej te, które są rzadziej używane, żeby zrobić miejsce na te, których używamy na bieżąco.

          Przeglądamy te pudła. W jednym były, szczerze mówiąc, śmieci. Dosłownie śmieci - jakieś stare papiery odłożone do przejrzenia, zużyte koperty, bardzo stare rachunki. 99% poszło do śmieci.
          Z innymi jest gorzej, bo budzą się sentymenty.
          • anu_anu Re: kryzys 05.06.16, 14:01
            Sentymenty zostaw (w sobie) a klamoty wywal! Sprzątałam już kilka domów i zawsze powtarzam - jak Ci kiedyś przyjdzie do głowy myśl "może jeszcze kiedyś się przyda" to czym prędzej wyrzuć rzecz, której ona dotyczy! W przeciwnym razie dzieci Cię przeklną...
            PS
            NIE jest prawdą, że jak się coś wyrzuci, to za dzień-dwa jest nam to potrzebne. Jest faktem, że mamy czasem taką myśl - ale to nieprawda, że byśmy akurat tę rzecz wykorzystali. My byśmy nawet nie pamiętali, czy ona jest a tym bardziej - gdzie ona jest. I byśmy raźno ruszyli do sklepu aby kupić nową. A klamot by leżał dalej. I okradał nas z miejsca i poczucia swobody!
            • ratunkubalagan Re: kryzys 05.06.16, 17:15
              Nie chodzi o to, że te rzeczy mogą się przydać. Ja wiem, że się nie przydadzą. To typowe pamiątki: listy, pocztówki, stare notatniki (nie tylko moje, również zmarłych krewnych). Tego się nie odkupi.
              • autumna Re: kryzys 05.06.16, 20:33
                > To typowe pamiątki: listy, pocztówki, stare notatniki

                Zastanów się nad zeskanowaniem niektórych rzeczy. Stary papier z czasem może się zacząć kruszyć.
              • kicita Re: kryzys 06.06.16, 19:47
                Nie wyrzucałabym takich pamiątek, ale rzeczywiście rada dotycząca skanowania jest bardzo dobra. Chyba że jest ich, powiedzmy, 20 kartonów, to wtedy nie wiem, co zrobić smile.
                • ana119 Re: kryzys 07.06.16, 07:14
                  Pamiątki nie moga zajmować 20 kartonow... przejrzeć i zostawić wartościowe przedmioty
          • ana119 Re: kryzys 05.06.16, 16:34
            Mnie się nie podoba koncepcja wynoszenia na palwacz czy do piwnicy. Tam można schować ozdoby choinkowe, doniczki meble balkonowe ale nie ubrania czy książki. O nich zapomina się. Chyba ze to pudła z ubraniami sezonowymi do których na 100% sięgnie się jesienią.
    • ratunkubalagan Walczę dalej 07.06.16, 23:28
      Odpowiadam zbiorczo:
      dzięki za podsunięcie pomysłu ze skanowaniem, rzeczywiście warto, no i wymusza to refleksję - co jest naprawdę ważne, co chcę zachować. Nie mam 20 kartonów pamiątek, ale mam ich za dużo. Faktycznych pamiątek będzie pewnie 4-5. Zaciskam zęby i przeglądam. Niektóre rzeczy są faktycznie do wyrzucenia - jakieś stare kserówki ze studiów, zeszyty z odmianami słówek na lekcjach języków itp.
      Dwie duże siaty wyszły z domu, przygotowuję kolejne.
      Odłożyłam też trochę ciuchów i oddałam jedną książkę. smile
      • roseanne Re: Walczę dalej 07.06.16, 23:44
        tak trzymac!
      • aga_martusia Re: Walczę dalej 08.06.16, 15:40
        Obserwuję Twój wątek i bardzo Ci kibicuję.
        • ratunkubalagan Re: Walczę dalej 09.06.16, 12:03
          Bardzo Ci dziękuję! I wszystkim udzielającym się w tym wątku, to naprawdę pomaga.

          Znalazłam chętnych na trochę rzeczy z kategorii "nigdy już się nie przydadzą, ale żal wyrzucić", niedługo znikną z domu, jupi!
          • olivkah Re: Walczę dalej 09.06.16, 13:01
            A jak ze ścielaniem łóżka? Weszło w krew tak jak temu panu:
            youtu.be/IacjiYGj9l4?t=71 ?
            • ratunkubalagan Re: Walczę dalej 10.06.16, 10:12
              Ech, jeszcze nie weszło w krew. Staramy się, ale niestety nie zawsze wychodzi.

              Za to jeden z pokojów (są w sumie trzy) zaczął już wyglądać całkiem, całkiem! Oczywiście daleko mu do standardów np. mojej teściowej, ale dziś rano ogarnęłam go wzrokiem z zadowoleniem. Ubyło rzeczy, bałagan się zdecydowanie zmniejszył.
              • piegoosek Re: Walczę dalej 10.06.16, 11:08
                to super smile oby tak dalej!!
          • piegoosek Re: Walczę dalej 10.06.16, 08:08
            ja znalazłam kobitkę, która przygarnia dosłownie wszystko, potem rozparcelowuje to po rodzinach! dodatkowo okazało się, że w rejonach, z których pochodzę są rodziny bardzo potrzebujące, więc jak jadę do mamy zawsze coś mogę wrzucić do auta (fajnie to wymusza sprzątanie) i wywieźć komuś, kto jeszcze to użyje (np. talerze, które już nam się nie podobają, klosze na lampy, które wymieniliśmy na inny kolor itp. i ubrania! te nowe znajomości wymusiły na mnie sprzątnięcie garderób, okazało się, że mam całkiem sporo wolnego miejsca smile polecam poszukać osoby, która ma potrzebujących podopiecznych! a jeśli jest ktoś z 3city, to chętnie podzielę się kontaktem smile
            • ratunkubalagan Re: Walczę dalej 10.06.16, 10:15
              Świetnie byłoby znaleźć kogoś takiego! Często są różne takie akcje przed świętami, ale np. teraz jest do świąt bardzo daleko.
              Znam sporo miejsc, gdzie można oddać ubrania, ale właśnie talerze czy różne drobne sprzęty to bardziej skomplikowana sprawa. Trochę wystawiliśmy przy śmietniku, ale to jest taki sobie sposób...
              • piegoosek Re: Walczę dalej 10.06.16, 11:06
                może popytaj na forach lokalnych? na pewno są takie osoby;
                dodatkowo wiem, że w hospicjach też biorą różne rzeczy, Caritas również, ludzi biednych jest ogrom, nam się nie chce wierzyć, że ktoś jeszcze coś użyje, a ktoś inny się z tego ucieszy smile jednak trzeba pamiętać o godności tej drugiej osoby, nie dawać "śmieci", np. stare, bardzo zużyte pościele, czy zbutwiałe buty.. to są też ludzie.. to tak na marginesie zupełnie wink
                spróbuj poszukać!
              • anu_anu Re: Walczę dalej 10.06.16, 22:17
                Na OLX jest taka kategoria "Oddam za darmo". Z autopsji wiem, że schodzą smile
      • anu_anu Re: Walczę dalej 09.06.16, 00:06
        Pilnuj jednocześnie aby z bieżących działań nie zostawało nic nadmiarowego. Bo jak będziesz jedną ręką wyrzucać a drugą dokładać - to sama wiesz jak to się skończy wink
    • ratunkubalagan raportuję 17.06.16, 14:34
      Raportuję:

      - trochę rzeczy wyszło z domu. Część na stałe (hurra!), część do piwnicy. Czuję na sobie karcący wzrok any119, na usprawiedliwienie powiem, że to ani ubrania, ani książki. Może jak trochę pobędą w piwnicy to potem będzie łatwiej się ich pozbyć radykalnie.
      - jestem poumawiana na oddanie kolejnych gratów w przyszłym tygodniu
      - ogólnie jest coraz czyściej
      - chociaż nadal dominuje nieład, dodatkowo pojawiły się na wierzchu rozgrzebane pudła ściągnięte z pawlacza i szaf sad może robimy za dużo naraz, chyba trzeba kończyć ogarniać jedną rzecz, zanim się zacznie następną
      • ana119 Re: raportuję 17.06.16, 15:28
        Brawo za to ze idziesz do przodu! Koniecznie wpisz to co zrobiłaś jako sukces roku! A za rok czy dwa wpisz na listę spraw do załatwienia przegląd piwnicywink
      • linn_linn Re: raportuję 18.06.16, 07:30
        Rozloz prace na etapy, ale i tak niezle Ci idzie.
    • linn_linn Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 27.06.16, 12:00
      niebalaganka.pl/5-powodow-dla-ktorych-nadal-masz-balagan/
      Cos w tym jest wink
      • ratunkubalagan Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 27.06.16, 16:23
        Popełniam wszystkie te błędy... Może poza ostatnim. Ale jest coraz lepiej. Wciąż oczyszczam przestrzeń, przy okazji znalazłam kilka rzeczy, których szukałam od lat. smile
        Ciężko było pozbyć się czasopism, które kilkanaście lat temu prenumerowałam, nie chciałam oddawać ich na makulaturę, ale znalazłam osoby, którym się przydadzą!
        • jo7775 Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 09.07.16, 09:16
          Kibicuję Twojej misji mocnosmile jak po kolejnym tygodniu zmagań?
          zmotywuj mniesmile
          • ratunkubalagan Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 10.07.16, 00:05
            Dzięki, dzięki!

            Chciałabym napisać coś optymistycznego, ale prawda jest taka, że wszystko zmienia się bardzo powoli i niespektakularnie. Niestety, nawyki utrwalone przez wiele lat nie zmienią się z dnia na dzień. Ale systematycznie oczyszczamy przestrzeń, co kilka dni coś ubywa. Oddajemy, wymieniamy się, próbujemy sprzedawać za niewielkie kwoty. W najbliższych dniach zamierzam zabrać się za biżuterię. Cel: pozbycie się większości, a zwłaszcza tego co zepsute i czekające od lat na naprawienie. No i staramy się wyrobić samodyscyplinę i sprzątać na bieżąco (potwornie trudne).
            Kupiłam sobie takie środki do sprzątania, jakie poleca Niebałaganka. Nie wiem, czy mogę tu napisać jakie, ale rzeczywiście ładnie pachną i jest to trochę motywujące.
            • jo7775 Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 10.07.16, 08:37
              Fajnie że powoli ale idziesz do przodusmile będę trzymać kciuki cały czas&&&&&
              Jestem w podobnej sytuacji: beznadziejnie zapętlona w bałaganie.
              Ucieszyłam się jak znalazłam Twój wątek bo oznacza to że zmiana możliwa jest. Tylko wymaga pracy. Tylkosmile
              Ja mam nowy, wymarzony, piękny (opinia bardzo subiektywnawink ) i bardzo duży dom. Duzy = wygodny ale tez duży = za duży jak na moje możliwości ogarnięcia.
              Męża, który pracuje po 16h/dobę, dorosłą córkę która w zasadzie jedynie nocuje w domu i dwójkę maluchów (7 i 10) które nie robia nic bo ich tego nie nauczyłam.
              I siebie, która woli pożerać książki niż bałagan.
              Chyba niedzielne poranki tak na mnie wpływają bo się wylewna robięsmile

              Mogę tu bywać, w Twoim wątku?
              czytać o sukcesach, wahnięciach formywink i dylematach?
              I czasem dla wzmocnienia mej mikroskopijnej motywacji napisac cos od siebie?

              Wczoraj zrobiłam porządki w garderobie z butami i kurtkami. Wywaliłam około 20 par.
              Mam spisaną dłuuuuuuga listę rzeczy do zrobienia w domu. Chcę codziennie wykreślić co najmniej jedną. Lista istnieje od poniedziałku, wczoraj wykreśliłam pierwsze dwie sprawy. Szaleństwosmile

              Miłej niedzieli i do "zobaczenia"
              jo
              • liliawodna222 Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 10.07.16, 12:49
                jo7775 napisała:

                > w domu i dwójkę maluchów (7 i 10) które nie robia nic bo ich tego nie nauczyłam
                > .

                10-latka nazywasz maluchem???
                Może tu tkwi źródło niepowodzeń... Często mamy nie tylko tak nazywają swoje naprawdę DOŚĆ DUŻE dzieci, ale też tak traktują i wyręczają we wszystkim... wink
                • jo7775 Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 10.07.16, 16:09
                  E nie, tak ich nazywam tylko, domowa łatka taka, w odróżnieniu od dużych jak mówię na najstarszą córkę i jej chłopaka. A mali pomagają chętnie jak im powiem co mają zrobić.
                  Žrodlo tkwi we mnie, wydaje mi się że sama sobie zrobię najlepiej to raz, brak systematyczności to dwa, brak konsekwencji trzy... Długo by wymieniać.
                  Zdiagozowana jestem, gorzej z wprowadzeniem q życie terapii ot, co
              • ratunkubalagan Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 10.07.16, 21:01
                > Mogę tu bywać, w Twoim wątku?
                > czytać o sukcesach, wahnięciach formywink i dylematach?
                > I czasem dla wzmocnienia mej mikroskopijnej motywacji napisac cos od siebie?

                No pewnie! Razem raźniej! smile
                • jo7775 Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 10.07.16, 22:25
                  Masz parterowkę czy z poddaszem lub piętrowy dom?
                  • ratunkubalagan Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 14.07.16, 17:08
                    E, nie, ja mam tylko mieszkanie. Dosyć duże i z mnóstwem zakamarków, kuszących, żeby upychać w nich rzeczy. Za to ani jednej naprawdę porządnej szafy. uncertain

                    Dziś będę się żalić i spowiadać.
                    Wczoraj miałam kiepski dzień, dziś sobie rekompensowałam potwornie drogą kawą na mieście i kolorową gazetką. A dopiero co się pozbyłam stosów prasy i miałam NIE KUPOWAĆ! sad

                    Nie nadążamy z odkurzaniem na bieżąco. Nie wiem, co z tym zrobić. sad Myślałam o tym, żeby zainwestować w Roombę czy jakiś tańszy odpowiednik, ale obawiam się, że to takie samooszukiwanie się, że coś posprząta "za nas". A wersji latającej do odkurzania mebli chyba jeszcze nie ma wink

                    Ale żeby nie tylko marudzić wrzucę Wam tekst, na który ostatnio trafiłam - o samodyscyplinie. Podoba mi się to porównanie ze spuszczaniem wody - no, nie zastanawiamy się, tylko to robimy i tyle. wink I tak samo powinno być z bałaganem - widzę, sprzątam i tyle. Do tego dążę!
                    www.paniswojegoczasu.pl/kobieta-zorganizowana/samodyscyplina/
                    • mocno.zdziwiona Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 14.07.16, 19:00
                      Ja mam roombę oryginalną i warta jest swojej ceny. Ma też moja siostra, rodzice też. Po prostu jak się ją regularnie puszcza, to kurzu na meblach osiada znacznie mniej. Ja podłogi myję raz na kilka tygodni albo jak się coś zabrudzi, bo roomba je dokładnie sprząta. Nie sprawdzi się w miejscach zagraconych, gdzie jest dużo niskich mebli. Wykładziny odkurza dobrze, z dywanami długowłosymi nie mam doświadczeń. Ale w pustawym domu polecam. I zainwestuj w szafy, naprawdę pomagają zminimalizować bałagan.
                    • misiowazona Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 15.07.16, 08:06
                      Piszesz o gazetkach... Ja osobiście nie kupuję, bo nie mam takiej potrzeby, ale jeśli chodzi o książki - to lepszym wyjściem jest korzystanie z biblioteki. Teraz są dostępne dobre książki, nowości, nie tylko zażółcone lektury. Jak nie trafisz z tytułem, to można oddać i wziąć nową. Polecam, bo dotąd kupowaliśmy książki, nie było czasu na ich wystawianie na aukcjach i teraz cały strych papieru mamy.
                      • autumna Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 15.07.16, 13:40
                        No i ebooki, a i prasa jest dostępna często także w wersji elektronicznej.
                    • jo7775 Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 17.07.16, 10:23
                      Nie martw się. Idziesz do przodu i to najważniejsze. Podoba mi się że piszesz MY. Ja nadal o sprzątaniu i porządku myślę w kategorii JA. To silniejsze ode mnie.

                      Nadal robię wszystko napadowo. Rzucam się na coś, przechodzę do innego, nie kończę.
                      Ostatni przykład: postanowiłam odgruzować pralnię. Odgruzować, tak - od czasu przeprowadzki 2,5 roku temu leżały tam worki z różnymi skarbami, smieciami, ciekawostkami. Walizki, kartony itd. Wywaliłam wszystko na korytarz, wyciągnęłam z tego ubrania, posegregowałam, dobre uprałam. No ale - przecież zanim te rzeczy powkładam do garderób, muszę uporządkować garderoby. No więc wywaliłam wszytsko z garderób i układałam, segregowałam. W międzyczasie rozbebeszyłam szafkę z pościelą - jak sprzątać to sprzątać. W trakcie tego chaosu postanowiłam uporządkować pokój nastarszej córki - wyjechała i chciałam jej zrobić niespodziankę.
                      Trwa to wszystko od środy, efekt?? czyste i uporządkowane 3 garderoby, opróżniona ale nieposprzątana pralnia, u córki w pokoju jeszcze większy syf, na korytarzu nie da się przejść bo stoją różne różności z którymi nie wiem co zrobić, nasza sypialnia wygląda podobnie.
                      Beznadzieja.
                      Dziękuję za uwagę.

                      • ratunkubalagan Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 26.07.16, 15:58
                        Ja od samego czytania o tych wszystkich pomieszczeniach w Twoim domu robię się zmęczona, podziwiam!

                        W ogóle ostatnio mam dużo pracy, jestem ciągle zmęczona, więc porządkowanie przystopowało sad Ale, ale, w niedzielę doprowadziliśmy jeden pokój do takiego stanu, że nie było wstyd zaprosić znajomych! Co prawda bliskich i na krótko, a pozostałe pokoje musiały być zamknięte wink ale i tak jestem dumna.
    • linn_linn Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 11.07.16, 07:40
      Wracajac do Niebalagnaki, bardzo pomocny jest jej plan Oczyszczania przestrzeni:
      niebalaganka.pl/wyzwanie-oczyszczamprzestrzen/
      Pomaga isc do celu malymi krokami: bez ryzyka popadania w tzw. slomiany ogien i powrotu do poprzedniego stanu/balaganu. smile
    • yo_anka Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 25.08.16, 08:55
      Bardzo ci kibicuję, bo motywująco zadziałał na mnie ten wątek smile
      Jak Ci teraz idzie?
    • linn_linn Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 25.08.16, 10:25
      Przypomnialam sobie o tym watku ogladajac ostatnio kilka odcinkow programu "Obsessive Compulsive Cleaners".
      www.channel4.com/programmes/obsessive-compulsive-cleaners
      Pozwala zwerifikowac wlasna opinie na temat "mamy w domu balagan czy nie".
      Okazuje sie, ze to jest wyjatkowo subiektywna ocena. smile Przy okazji dowiedzialam sie, ze istnieja mezczyzni, ktorzy sprzataja swoje mieszkanie przez 4 godziny dziennie.
    • animka2901 Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 27.08.16, 12:00
      Mam to samo ze wszystkim.przerasta mnie natlok rzeczy i ogólnie caly balagan .brakuje mi sily czasu i motywacji do zabrania sue za porzadki ale trzymam kciuki za ciebie.daj znac jak ci poszlo moze to dla mnie bedzie taka motywacja.pozdrawiam
      • ratunkubalagan Re: Pomóżcie mi się ogarnąć 29.08.16, 12:57
        Daję znać!

        To nie jest przemiana z dnia na dzień - to jet proces, który trwa. I pewnie będzie trwał jeszcze długo, bo złe nawyki długo narastały.

        Widzę zmiany - wróciliśmy z dwutygodniowego urlopu i z zaskoczeniem stwierdziłam, że w mieszkaniu jest jakoś przestronniej, niż zapamiętałam.

        Również na urlopie zauważyłam, że mamy coraz więcej dobrych nawyków: odkładanie na miejsce, wycieranie plamy od razu, codzienne zamiatanie. Ścielenie łóżka też wink choć oczywiście kiedy się nie chodzi do pracy, to jest łatwiej. No i wakacyjnym mieszkaniu, gdzie jest mało rzeczy, to łatwiej odkładać na miejsce.

        Teraz najprzyjemniejszy aspekt: staram się zużyć wszystkie zachomikowane kosmetyki, więc jestem bardzo zadbaną kobietą smile pillingi, balsamy, olejowanie włosów... Ciekawe co będzie, jak już wszystko wykończę. big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka