Dodaj do ulubionych

przygotowanie

IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 12:28
Dlaczego ludzie w większości przygotowują się do małżeństwa krócej i mniej
starannie niż np. do egzaminu na Prawo Jazdy?
Obserwuj wątek
    • farsa Re: przygotowanie 14.05.03, 12:31
      Gość portalu: małgosia napisał(a):

      > Dlaczego ludzie w większości przygotowują się do małżeństwa krócej i mniej
      > starannie niż np. do egzaminu na Prawo Jazdy?


      za mało jazd próbnych biorą?
    • Gość: melmire Re: przygotowanie IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 14.05.03, 12:32
      A co, sa jakies testy do zdania przed?
      • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 12:34
        Nie ma testów przed, ale całe mnóstwo egzaminów po
        • Gość: melmire Re: przygotowanie IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 14.05.03, 12:37
          Ale jakby nie bylo wiekszosc par je zdaje :)
          • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 12:39
            Na szczęście rzeczywiście ja na razie większość
    • Gość: anE Re: przygotowanie IP: *.chello.pl 14.05.03, 12:32
      w wiekszosci, na jakiej podstawie, Twoich szeroko zakrojonych badan?
    • Gość: Dkenka Re: przygotowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 12:37
      bo zazwyczaj egzaminy powinno zdawać się przed a nie po i stąd to całe
      zamieszanie:)
      • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 12:40
        Ach, no tak:)
        A czy przypadkiem nie traktuje się po prostu małżeństwa mniej poważnie?
        • Gość: anE Re: przygotowanie IP: *.chello.pl 14.05.03, 13:37
          Gość portalu: małgosia napisał(a):

          > Ach, no tak:)
          > A czy przypadkiem nie traktuje się po prostu małżeństwa mniej poważnie?

          ta wiekszosc, tak?! - o ktorej piszesz w temacie? buha ha, gdzie Ty zyjesz?!
          • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 13:39
            A T traktujesz ten temat poważnie? Czy też buhaha?
            • Gość: anE Re: przygotowanie IP: *.chello.pl 14.05.03, 14:05
              Ciebie nie moge traktowac powaznie, nawet Twoich 'dowcipnych' postow.
              • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 14:06
                i niech tak pozostanie
      • farsa Re: przygotowanie 14.05.03, 12:40
        gdybym przeszła testy przed, nie musiałabym być po. po małżeństwie.
        • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 12:41
          Właśnie o to mi chodzi
          • julla Re: przygotowanie 14.05.03, 12:43
            A jak sobie wyobrażasz takie egzaminy "na małżeństwo"??
            • Gość: melmire Re: przygotowanie IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 14.05.03, 12:44
              Hihi, ale sie zdublowalysmy, i to ta sama godzina na dodatek :D
            • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 12:45
              Nie, nie, ja sobie nie wyobrażam egzaminów, tylko jakieś gruntowniejsze
              przygotowanie
              • Gość: melmire Re: przygotowanie IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 14.05.03, 12:48
                Ale jak ono mialoby wygladac??
                • capa_negra Kurs gotowania 14.05.03, 13:38
                  prania, sprzatania, wyrozumialości, tolerancji etc.. tak to by miało byc
                  małgosiu .
                  I to ma byc recepta na szczęscie małżeńskie - przygotowanie sie ???
          • Gość: melmire Re: przygotowanie IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 14.05.03, 12:43
            A tak z ciekawosci zapytam: jak konkretnie wyobrazasz sobie to przygotowywanie
            sie do malzenstwa?
            • julla Re: przygotowanie 14.05.03, 12:49
              Ja się tak często dubluję:))
              A tak na temat: małżeństwo jest tysiąc razy bardziej złożne niz jazda
              samochodem, gdzie poznajesz kilkanaście zasad poruszania się po drodze i fruu.
              W żadne sposób nie mogę sobie wyobrazić, żeby małżeństwo można było tak
              uregulować jakimiś "kodeksami"
              • Gość: melmire Re: przygotowanie IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 14.05.03, 12:51
                Ja wlasciwie nie powinnam sie wypowiadac, bo moja malzenstwo , ajk juz bedzie,
                to tylko dla papierka w celu ulatwiania sobie zycia, wiec chyba nie podpadam
                pod kategorie "godnych szacunku przyszlych mezatek" :D :D
                • Gość: moboj Re: przygotowanie melmire:) IP: 62.233.250.* 14.05.03, 13:12
                  Gość portalu: melmire napisał(a):

                  > Ja wlasciwie nie powinnam sie wypowiadac, bo moja malzenstwo , ajk juz
                  bedzie,
                  > to tylko dla papierka w celu ulatwiania sobie zycia, wiec chyba nie podpadam
                  > pod kategorie "godnych szacunku przyszlych mezatek" :D :D

                  haha, ja chyba też nie jestem godną szacunku osoba w oczach takiej na przykład
                  małgosi. ja i mój partner jesteśmy bardzo szczęśliwi i bardzo sie kochamy, ale
                  czynimy to nielegalnie, nie jesteśmy nawet tzw. niepełną rodziną:):):)
                  był tu juz taki wątek, gdzie niejaka ruda (chyba, bo nie chce mi się sprawdzać)
                  napisała mi i podobnie zyjącym dziewczynom, że jesteśmy CZYMŚ co nie zasluguje
                  na miano czegos tam.


                  • Gość: małgosia Re: przygotowanie melmire:) IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 13:17
                    Każdy człowiek jest godny szacunku, bez względu na to jak żyje.Niepotrzebnie
                    chcesz mnie obrazić
                  • Gość: melmire Re: przygotowanie melmire:) IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 14.05.03, 16:48
                    Ha!
                    Odkrylam ze jesli wejdziemy zgodnie z terminem do Unii to bede mogla na zawsze
                    pozostac niepelna rodzina! Hurrra!!! Nie to zebym miala cos przeciwko
                    zwiazkowi malzenskiemu, mimo ze jakos nie czuje jego potrzeby, ale uwazam ze
                    branie slubu TYLKO dla papierka (i prezentow, a co , jak szalec to szalec)
                    jest takie jakies nietakie jak powinno :)
                    • Gość: małgosia Re: przygotowanie melmire:) IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 12:25
                      Wiele nas różni, ale trudno sie z Tobą nie zgodzić, ze branie ślubu tylko dla
                      papierka i dla prezentów jest hipokryzją i nie ma sensu
                      • Gość: melmire Re: przygotowanie melmire:) IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 15.05.03, 12:28
                        A jakby tak jeszcze dla sukni? Moze zabrzmialoby lepiej, dla papierka,
                        prezentow i sukni?? :D :D :D
              • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 12:55
                Wiem, że nie da się tu wszystkiego unormować. A właśnie dlatego, ze jest o
                wiele bardziej skomplikowane niż jazda samochodem, to wydaje mi się smmutne, że
                wielu osobom wydaje się prostsze i że im się na pewno uda, bez przygpotowania,
                na zywioł i spontanicznie.
            • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 12:50
              Wyobrażam sobie tak:
              - czytanie literatury w temacie
              - uczestniczenie w jakimś kursie, np. przygotowania do małżeństwa metodą
              dialogową
              - spotkania z innymi małżeństwami (to każdy na pewno mimochodem robi)
              Na razie nic więcej nie przychodzi mi do głowy, ale na pewno mądrzejsi ode mnie
              coś by wymyślili
              • julla Re: przygotowanie 14.05.03, 13:03
                Właśnie, a jakiej literatury? Czy "Anna Karenina" czy też jakaś broszurka
                Rodziny Radia Maryja? No bo umówmy się, że na problem należy spojrzeć z bardzo
                szerokiej perspektywy.
                Żeby cos poznać "metodą dialogową" to też nie trzeba chodzić na specjalne
                kursy, bo wokół az się kotłuje od najprzeróżniejszych znajomych małżeństw,
                z którymi dialoguje się na przeróżne tematy, a poza tym każdy problem zna
                z autopsji obserwując lata całe swoich rodziców.
                Ja po prostu myślę, że człowiek w naturalny sposób dojrzewa do założenia
                rodziny. Problemów oczywiście jest mnóstwo, ale żadne kursy tu nie pomogą;
                te problemy zaczynają się pojawiać czasem zupełnie nieoczekiwanie i trzeba je
                rozwiązywać na bieżąco.
                • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 14:04
                  Nie wiem, dlaczego taka jesteś przeciwna literaturze - podajesz skrajne
                  przykłady, bo myslę, ze ani "Anna Karenina", ani broszury Radia Maryja nie są
                  adekwatne do sytuacji. Naprawdę nie dostrzegłaś nic wartościowego na rynku
                  księgarskim?
                  Inna rzecz, ze zapewne nie szukałaś
                  • julla Re: przygotowanie 15.05.03, 09:59
                    Gość portalu: małgosia napisał(a):

                    > Nie wiem, dlaczego taka jesteś przeciwna literaturze - podajesz skrajne
                    > przykłady, bo myslę, ze ani "Anna Karenina", ani broszury Radia Maryja nie są
                    > adekwatne do sytuacji. Naprawdę nie dostrzegłaś nic wartościowego na rynku
                    > księgarskim?
                    > Inna rzecz, ze zapewne nie szukałaś
                    ****
                    Po co ta złośliwość? "Anna Karenina" jest świetnym obrazem małżeństwa,
                    i tego "nieszczęśliwego" Kareninów i "szczęśliwego" Konstantego i Daszy;
                    wszystkie poradniki mogą się schować przed tak dobrą literaturą- widocznie nie
                    czytałaś. Broszury różnych stowarzyszeń katolickich też usiłują wnieść coś
                    wartościowego do sprawy, że czasami naciąganego i naiwnego- to już inna sprawa.
                    Po prostu się pytam, jaka by to mogła być literatura, jakiego rodzaju.
                    Czy Musierowicz czy wysublimowane rozważania pana Eichelbergera? Bo jeśli się
                    rzuca jakąś propozycję, to trzeba wiedzieć czym ją potem podeprzeć.

              • Gość: anE Re: przygotowanie IP: *.chello.pl 14.05.03, 13:35
                > Na razie nic więcej nie przychodzi mi do głowy, ale na pewno mądrzejsi ode
                mnie...

                ..i tych z pewnoscia na forum bez problemu znajdziesz (nie pisze tu o sobie)
                • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 14:05
                  Sądzę, że tak
                  • Gość: anE Re: przygotowanie IP: *.chello.pl 14.05.03, 14:06
                    ufff, przynajmniej w tym wzgledzie sie zgadzamy
              • capa_negra Bzdury 14.05.03, 13:42
                literatura, przykład innych małżeństw .....bla bla bla
                Prawda jest taka, że albo sie dogadamy i porozumiemy sami i samodzielnie
                wypracujemy zasady i podstawy naszego związku, albo z tej maki chleba nie będzie
                I żadna przemadrzała makulatura ani przykład z zycia nie pomoże
                • Gość: małgosia Re: Bzdury IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 14:01
                  Że się nie zgadzasz, nie znaczy, że bzdury.Chyba, ze innych argumentów nie
                  posiadasz
                  • capa_negra Przeczytałas tylko nagłowek??n/t 14.05.03, 14:07

            • Gość: moboj Re: przygotowanie melmire:) IP: 62.233.250.* 14.05.03, 13:15
              Gość portalu: melmire napisał(a):

              > A tak z ciekawosci zapytam: jak konkretnie wyobrazasz sobie to
              przygotowywanie
              > sie do malzenstwa?

              ja to widzę tak: obowiązkowe lekcje plodności (cos na kształt tych
              przykościelnych), lekcje układania budżetu domowego, lekcje prania męskich gaci
              i skarpet, szorowania podlóg...
              kto cos jeszcze dorzuci?
              • agibo Re: przygotowanie melmire:) 16.05.03, 12:13
                lekcje tolerancji: pan wychodzi na piwo lub panienki a żona siedzi w domu i
                zajmuje się swoimi dziećmi, bo Pan w każdej chwili może zapytać: "Czy to na
                pewno moje?"
    • Gość: Dkenka Re: przygotowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 12:56
      widzisz z egzaminem na Prawo jest tak, że zdajesz go i jeździsz samochodem ale
      nie wiesz też, czy przez całe życie nie wydarzy się żaden wypadek. Podobnie
      jest w małżeństwie, zawierasz go, ale to jedna wielka niewiadoma jak każda
      podróż. Chcesz, starasz się, lecz bywa, że nie udaje się. Tak jak wyprawa,
      jazda samochodem itp. W jednym i drugim wypadku nie jesteś przewidzieć jak
      zachowasz się Ty i ten jadący z naprzeciwka.
      • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 12:58
        Oczywiście, ze jest tak jak piszesz. Ale gdybym w ogóle nie przeszła przez kurs
        Prawa Jazdy, to pewnie byłoby jeszcze więcej wypadków, prawda? Może więc dobre
        przygotowanie uchroniłoby choć niektóre małżeństwa od rozpadu?
        • Gość: Dkenka Re: przygotowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 13:07
          Gość portalu: małgosia napisał(a):

          > Oczywiście, ze jest tak jak piszesz. Ale gdybym w ogóle nie przeszła przez
          kurs
          >
          > Prawa Jazdy, to pewnie byłoby jeszcze więcej wypadków, prawda?

          wiesz są tacy co całe życie uczą się jeżdzić pomimo, że egzamin zdali poprawnie
          (może nie mają tzw. smykałki do jazdy:)), a są tacy co jeszcze prawa jazdy nie
          zdali a już dobrze prowadzą samochód, bo sami gdzieś tam sie uczyli. Tu zalezy
          od predyspozycji, tam chyba od charakteru, osobowości....Wypadki są nie tylko
          wynikiem nieznajmości przepisów, częśćiej braku wyobraźni, i głupoty. Może
          podobnie jest tez w małżeństwie....

          Może więc dobre
          > przygotowanie uchroniłoby choć niektóre małżeństwa od rozpadu?

          żadne przygotowanie nie da Ci gwarancji....
          • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 13:10
            Gwarancji nie da, ale myślę, ze warto spróbować.
            A co do metafory prawa jazdy, to powiem Ci, że smykałki nigdy nie miałam, a po
            kursie jeżdżę nieźle - już 14 lat bez wypadku.
            • Gość: Dkenka Re: przygotowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 13:27
              Gość portalu: małgosia napisał(a):

              > Gwarancji nie da, ale myślę, ze warto spróbować.
              > A co do metafory prawa jazdy, to powiem Ci, że smykałki nigdy nie miałam, a
              po
              > kursie jeżdżę nieźle - już 14 lat bez wypadku.


              tak, ale są tacy co i bez kursu jeżdżą nieźle. Cieszę się, że nie miałas
              wypadku, ale czasami to nie zależy do prowadzącego, dobrze o tym wiesz.
              Ripostując: życie (małżeństwo) to niezła szkoła jazdy, ale człowiek to nie
              samochód:).Pozdr
    • Gość: Andrzej Re: przygotowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 12:56
      Hm...mnie jakos natura sama od urodzenia przygotowala do malzenstwa:))
      • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 12:59
        Ciebie, to - o ile pamiętam - natura przygotowała do małżeństwa z negrą :))
        • Gość: Andrzej Re: przygotowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 13:12
          Skad ten pomysl? Przypomnij mi , bo nie wiem :)) Nic sobie nie przypominam, ale
          ja mam krotka pamiec.
          • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 13:14
            Bo chyba masz alergię na tę kobietę? Albo może to inny Andrzej?
            • Gość: Andrzej Re: przygotowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 13:29
              No jezeli alergia jest dobrym prognostykiem na udany zwiazek, to nie ma na
              swiecie dla Negry lepszego kandydata.:)
              • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 13:37
                Tak właśnie czułam, czyżbyś był w tej kaplicy, w której negra sprawiła pożar?
                • Gość: Andrzej Re: przygotowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 13:41
                  Dopiero pozniej przyjechalem z sikawka.
                  • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 13:42
                    Z sikawką? To się teraz tak nazywa? :))
    • Gość: EWOK Re: przygotowanie IP: 213.241.18.* 14.05.03, 12:58
      A dlaczego każdy z brzegu głupek może zostać rodzicem, bez żadnych szkoleń,
      kursów i zaświadczeń?
      • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 13:01
        A, właśnie! To temat na kolejny wątek. A jak się chce adoptowac dziecko, to
        maglują przyszłych rodziców na wszystkie strony...
        czy EWOK to Elementy wiedzy o kulturze?
        • Gość: EWOK Re: przygotowanie IP: 213.241.18.* 14.05.03, 13:39
          Gość portalu: małgosia napisał(a):

          > czy EWOK to Elementy wiedzy o kulturze?

          Nie. To mieszkaniec księżyca Endoor.
          • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 13:44
            Ups, przepraszam za moją ignorancję. po prostu myślę ziemskimi kategoriami
    • anahella Re: przygotowanie 14.05.03, 13:19
      Gość portalu: małgosia napisał(a):

      > Dlaczego ludzie w większości przygotowują się do małżeństwa krócej i mniej
      > starannie niż np. do egzaminu na Prawo Jazdy?

      Moze wypadki malzenskie sa mniej bolesne niz
      samochodowe?;)
      • Gość: malgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 13:25
        Fizycznie zapewne mniej, ale psychicznie?
        • ja_nek Re: przygotowanie 14.05.03, 15:19
          Z samochodem jest tak, że można jeździć tylko w niedzielę (rocznie 2-3 tys km),
          po 20 latach mieć wyjeżdżone 60 tys i żadnego wypadku. Tylko co z tego? To nie
          świadczy, że się jest dobrym kierowcą....

          Sporo się nasłuchałem z pierwszej ręki o naukach przedmałżeńskich i o tym, co i
          jak tam się wykłada. Jeśli tak miałoby wyglądać to przygotowanie do małżeństwa
          to ja dziękuję....
          Długie studia literatury na wspomniany przez Ciebie małgosiu temat nie
          oznaczają jeszcze wszystkiego. Życie jest życiem. I nie można nauczyć się z
          książek o własnych postawach, trzeba wiele razem przeżyć i bardzo się kochać....

          Pozdrawiam
          janek
          • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 12:31
            Janku,
            wiem, ze obecne kursy przygotowawcze wiele pozostawiają do zyczenia. Nie
            prowadzę ich, więc nie odbieram to jako atak na siebie. Wydaje mi się, ze jeśli
            coś jest źle robione, to nie znaczy, że trzeba z tego w ogóle zrezygnować.
            Chciałabym, żeby to było coś naprawdę wartościowego.
            Wiem też, ze literatura swoje, a życie swoje. Ale moze pomóc, naprawdę. Na
            przykład kiedy rodzi sie dziecko, często korzysta sie z książek. Zycie
            weryfikuje wiele spraw przeczytanych, ale wiele jednak da się zastosować. Jest
            to jakby korzystanie z cudzego doświadczenia. W małżeństwie wydaje się, ze po
            co czytać, skoro wszystko się wie. Ale chyba jednak tak nie jest
            • ja_nek Re: przygotowanie 15.05.03, 13:28
              Wiesz Małgosiu, są osoby, które studiują zagadnienia związku i miłości na
              różnego typu odgałęzieniach studiów, czytają dużo na ten temat, ale to czasem
              nijak nie przekłada się na praktykę. Ja nie mówię: nie czytać.
              Ale jest coś takiego jak manowce teorii (piękne "prawdy" zwłaszcza w
              wydawnictwach kościelnych) i proza życia.

              Owszem studiujesz uważnie książki dotyczące dziecka, kiedy przyjdzie na świat,
              dowiadujesz się, jak rozwiązać dany problem, ale w miłości zbyt często nie ma
              prostych rozwiązań, są uwikłania, zawsze jest to bardziej skomplikowane. Drugi
              człowiek to sfera nieprzewidywalna nigdy do końca. i tego w książkach nie ma.

              Pozdrawiam
              janek

    • melinek Malgosiu, byl taki przedmiot 14.05.03, 21:51
      moze jest jeszcze do dzisiaj: przygotowanie do zycia w rodzinie.
      Zaliczenie jednak najlepiej przechodzic na wlasny rachunek.
      Mysle, ze ten przedmiot jest odpowiedzia na twoje pytanie. :))
      • Gość: małgosia Re: Malgosiu, byl taki przedmiot IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 12:33
        nie wiem, czy jest odpowiedzią na moje pytanie, ale chyba rzeczywiście w
        założeniach swoich powinien.
        Gdy ja chodziłam do szkoły (przed naszą erą?), nie było tego przedmiotu.
        • melinek Re: Malgosiu, byl taki przedmiot 15.05.03, 13:49
          Jestem z tej samej epoki kamienia lupanego
          i tez nie mialam tego przedmiotu. :))
          Nie wiem, jakie jest poklosie tych lekcji.
          Trudno sie do tego przygotowac przed.
          Jedynie obserwacja rodzicow moze dac przyklad
          godny lub nie do nasladowania.
          • Gość: małgosia Re: Malgosiu, byl taki przedmiot IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 11:16
            Melinku, właśnie ja niestety nie chciałabym zdublować przykładu moich rodziców
    • hal9000 Re: przygotowanie 15.05.03, 00:46
      Gość portalu: małgosia napisał(a):

      > Dlaczego ludzie w większości przygotowują się do małżeństwa krócej i mniej
      > starannie niż np. do egzaminu na Prawo Jazdy?

      Pójdźmy za twoim porównaniem z nauką jazdy...

      OK, byłaś pilna na zajęciach z teorii, nawet zadawałaś pytania, w domu się nie
      leniłaś tylko powtarzałaś materiał, pytałaś się kierowców praktyków aby
      wyjaśnili Tobie trudniejsze sprawy, no i teorię masz już w małym palcu...

      Siadasz po raz pierwszy za kierownicą, wyjeżdżasz na ulicę i... silnik ci
      gaśnie, bo sprzęgło za szybko puszczasz... Jesteś tak zaaferowana jazdą, że
      zapominasz o zmianie biegów... Jak zmieniasz biegi to nie widzisz znaków...
      Dobrze, że jesteś z instruktorem, który opanowuje sytuację... :)))))))

      A teraz ja zapytam Ciebie... Czy Twoje podejście do zagadnienia małżeństwa
      dopuszcza Jazdę Próbną?

      Pozdrawiam serdecznie,
      • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 12:38
        O, hal, miło Cię widzieć. Pamiętam, jak wiele nas dzieli, ale zawsze cieszy
        mnie Twoja wysoka kultura osobista.
        Nadal podtrzymuję moją opinię, ze jednak bez całej tej wkutej teorii przepisów
        bądź mechaniki byłabym gorszym kierowcą. Wiem, ze zgaśnięcie silnika może na
        chwilę wyprowadzić z równowagi (np. na środku ronda), ale za jakiś czas
        przypominam sobie, co nalezy uczynić w zaistniałej sytuacji i wszystko wraca do
        porządku.
        Co do Twojego pytania o jazdę próbną, to oczywiście możesz miec różne rzeczy na
        myśli, ale chyba wiem, o co Ci chodzi. Chociaż tradycyjnie jest to osobiste
        pytanie, odpowiem, chociaż moim zdaniem może niepotrzebnie wprowadzić mętlik w
        wątku. Otóz na etapie jazdy próbnej kończy się analogia z Prawem Jazdy. Moja
        analogia, chociaż znam wiele osób, które mają inne zdanie i nie wychodzą na tym
        źle. Ale Ty pytałeś o mnie, prawda?
        Pozdrawiam!
        • melinek Re: przygotowanie 15.05.03, 13:53
          "Jazda probna" jest przed ostatecznym zdecydowaniem
          sia na zawarcie zwiazku. Spawa sie bardziej komplikuje
          przy wieloletnich konkubinatach. To co? Moze leasing????
          ;))
          • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 11:17
            A zauważyłeś/łaś, że kilka lat temu nowe samochody szły jak woda, za to teraz
            same używane...:)
    • koaa Re: przygotowanie 15.05.03, 20:51
      podnoszenie
      • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 11:19
        Nie rozumiem
        • Gość: an Re: przygotowanie IP: *.chello.pl 16.05.03, 12:00
          • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 12:04
            ?
        • Gość: anE Re: przygotowanie IP: *.chello.pl 16.05.03, 12:07
          koaa podnosi watki, zeby nie uciekaly na 2 strone, to sie nazywa 'podnoszenie',
          oprocz podnoszenia watkow mozna tez podnosic cos w sensie doslownym, czyli np.
          ciezary, itp.
          • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 12:09
            Co to jest podnoszenie ciężarów, to wiem. Ale za to o wątkach, to dzięki za
            wyjaśnienie. Tylko po co to robić?
            • Gość: małgosia Re: przygotowanie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 12:10
              Nie skończyłam pisać, a wysłałam, ups.
              Po co podnosić sztucznie wątki? Jak denny, to niech spada
            • Gość: anE Re: przygotowanie IP: *.chello.pl 16.05.03, 13:19
              "zeby nie uciekaly na 2 strone"
              może mu się akurat podobają.. jeżeli są na I stronie - większa szansa, że
              więcej będzie dopisków
    • Gość: Anton Re: przygotowanie IP: 195.94.204.* 16.05.03, 14:27
      Gość portalu: małgosia napisał(a):

      > Dlaczego ludzie w większości przygotowują się do małżeństwa krócej i mniej
      > starannie niż np. do egzaminu na Prawo Jazdy?

      Ładny aforyzm. Ale szczerze: sama go wymyśliłaś? Jeśli tak, to gratulacje.

      Myślę, że to się bierze z faktu, że ludzie nie podchodzą do małżeństwa
      poważnie - że jakby co to się rozejdą i po strachu. Nie traktują go jako
      swojego miejsca w życiu.

      A poza tym - nie w odniesieniu do wszystkich to prawda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka