Dodaj do ulubionych

okazywanie uczuc

08.08.07, 11:26
Martwię sie bo chyba za bardzo okazałam facetowi to co do niego
czuje.. Chciałabym abyście powiedzieli co myślicie o tym patrząc z
boku. Sorry ze takie długie….

Poznałam go dwa miesiące temu, od razu dobrze Nam sie rozmawiało,
wiec zaczęliśmy sie spotykać po pracy prawie codziennie. Potem On
wyjechał i nie widzieliśmy sie 12 dni. Zdecydowałam sie go zaprosić
do mnie. Przyjechał 1000km do mnie w odwiedziny i byliśmy razem
przez 1,5 tygodnia. Było Nam bardzo dobrze, nie chcieliśmy iść razem
do łóżka od razu, chcieliśmy ten element zostawić na później,
baliśmy się ze to zepsuje to co jest miedzy nami, ale niestety nie
udało sie,, po nie całych 2 miesiącach znajomości ( a w sumie 3
tygodniach bycia jako para) zrobiliśmy to.. Doszliśmy do wniosku ze
trudno i ze tak naprawdę żadne z Nas nie czuje żeby to cos zmieniło
w naszych uczuciach do siebie.. W niedziele On wyjechał, nie musiał
tak na prawdę ale w końcu z powodow dotyczących osob postronnych
zdecydowaliśmy oboje ze tak będzie lepiej.


Wieczorem w niedziele po jego wyjeździe wysalam smsa z zapytaniem
czy moj kochany dobrze dojechał na miejsce. Odpisał do mnie na gg,
moja kochana itp wszystko Ok, ze tęskni i ze juz czuje te motyle w
brzuchu. Ja tez ze tęsknie, ze motyle itp…
Chwilkę z Nim pogadam i poszłam spać.
W poniedziałek wysalam mu pare zdjęć ze wspólnej wyprawy bo mu
obiecałam i napiłam ze bylo fajnie i ze mam nadzieje ze jeszcze to
powtórzymy. Na co On odpisał ze dziękuję za zdjęcia i ze tez
chciałby jeszcze powtórzyć ze mną to wyprawie.

Potem byłam cały dzień sama, i zaczęły mnie dręczyć wyrzuty sumienia
ze sie z Nim przespałam, nie mogłam tego znieść, a ponieważ ciągle
nie było go na gg, wiec napisałam maila. No i chyba przesadziłam w
tym mailu.
Przeprosialm go za cale zajście ( mam na myśli to ze sie kochaliśmy)
dlatego, ze to była bardziej moja wina, ja bardziej go nakłaniałam,
on próbował to powstrzymać. Chociaż miał duzo ochotę i tak naprawdę
go nie zmusialm, tylko chyba za bardzo go kusiłam, Az go skusiłam.
Napisałam mu tez ze czuje cos głębszego do niego i dlatego tak mi
było ciężko zapanować nad soba, i ze mam nadzieje ze sobie to
wybaczymy i będziemy mogli od nowa wszystko tworzyć.. podziękowałam
mu ze i tak to wszystko próbował hamować..
Wzięłam w tym mailu cało winne na siebie…
Po paru godzinach napisał do mnie na gg,: ze cięgle o tym myśli a
raczej myśli o mnie i ze im więcej o tym myśli tym bardziej mu mnie
braknie, dodał tez, ze to wszystko dla niego dużo znaczyło i ze mimo
odległości która nas dzieli ma nadzieje ze Nasz związek przetrwa. To
Napisał przedwczoraj w nocy. Od tamtej pory jeszcze sie nie
odezwał.. Ja juz więcej nic mu nie pisałam..
Tylko ciągłe myślę ze może bardzo zle zrobiłam pisząc do niego tego
maila…martwi mnie to ze nic nie pisze od przedwczoraj, ze może sobie
mysli o mnie ze jestem jakas latwa i się oddaje facetowi którego tak
malo znam,, Nie wiem już sama, nie potrzebnie o tym tyle rozmyslam..
Dodam ze mamy po 28 lat, wiec dziećmi już nie jesteśmy.
Obserwuj wątek
    • silic Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:30
      > Przeprosialm go za cale zajście ( mam na myśli to ze sie kochaliśmy)
      > dlatego, ze to była bardziej moja wina, ja bardziej go nakłaniałam,
      > on próbował to powstrzymać.

      Kobiety są głupie.
      • madzia.7 Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:32
        tak wiem ze to bylo totalnie glupie... zrobilam to pod wpywem
        chwili.. i starsznie mi zle teraz
        czy moge to jakos odkrecic?
        • silic Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:42
          Powód dla którego to zrobiłaś jest dla mnie całkowicie niezrozumiały. Co
          chciałaś przez to osiągnąć ? Chyba tylko kłopoty.
          • madzia.7 Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:44
            nie myslama co przez to osiagne, poprostu bylo mi totalnie zle, a
            poniewaz nie moglam z nim pogadac wiec wylalam wszystko na papier,
            ale to byla totalna glupota...
      • mala_mee Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:36
        Aleś Ty delikatny :))))
        • silic Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:41
          Nie zostawiam miejsca na błędną interpretację tego co napisałem. :).
          • mala_mee Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:42
            Obawaim się, że już zostało to źle zinetrpretowane :)))
            • madzia.7 Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:45
              jezeli zle cos zinterpretowalam to prosze o wyjasnienia,, mecze sie
              strasznie, dotego jestem daleko od kogos z kim mogla bym sobie
              pogadac, przez to pisze na tym forum,, bo nie mam w tej chwili z kim
              o tym pogadac
              • silic Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:51
                Jeszcze jedno - zmień podejście cierpiętnicze.

                > ze może sobie
                >mysli o mnie ze jestem jakas latwa i się oddaje facetowi którego tak
                >malo znam,,

                Piszesz o tym tak, jakby ten seks był dla ciebie poświęceniem bądź czymś
                niezgodnym z twoimi zamiarami.

                Przejmujesz się teraz nie wiadomo czym i po co. Możesz co najwyżej
                napisać/powiedzieć chłopakowi żeby nie brał tego nieszczęsnego maila zbyt
                poważnie, że ci się podobało, że nie masz wyrzutów sumienia i za żadne skarby
                nie wspominaj o jakiejś winie.
            • silic Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:53
              Nie wiem jak mogłaby wyglądać inna interpretacja moich słów :).
    • robaczek-parszywek W ogóle prawdy nie ma w tym nt 08.08.07, 11:37
    • madzia.7 Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:39
      cholerka pisac cos jeszcze do niego?
      Czy dac sobie spokoj i olac to wszysko?
      • mala_mee Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:41
        Ale o co Ci chodzi???
        PO grzyba wyskiwałaś z tym mailem. Teraz im bardziej bedziesz brnęła
        w tłumaczenie się tym bedzie gorzej.
        Czekaj cierpliwie na niego, albo pojedź jak Cię zaprosi.
        Jak macie 28 lat to co w tym dziwnego, że poszliście do łózka????
      • silic Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:45
        Ty już lepiej nie pisz niczego do niego, zwłaszcza w stylu nam zaprezentowanym.
        Pisanie do mężczyzny, że masz nadzieje że sobie wybaczycie wspólny seks gdyż
        tobie na nim zależy brzmi jak kiepski dowcip.
        • madzia.7 Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:50
          to wszytsko przez to, ze w pewnym momencie mial klopoty ze wzwodem..
          i widzialam jak mu bylo przykro,,bylam dla niego wyrozumiala,, ale
          wiadomo to jest facet wiec musialo mu byc bardzo zle z tego powodu..
          • mala_mee Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:53
            No to pojechałaś...
            • silic Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:54
              Wyjęłaś mi to z ust...
              • madzia.7 Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:55
                no i co ja mam teraz z tym wszystkim zrobic ...help...
                • mala_mee Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:56
                  Kobieto, wyluzuj żesz bo Ci facet ucieknie jak bedziesz taka
                  spięta!!!
                  • madzia.7 Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:57
                    to moze cos napisze do niego jednak,, cos na luzie, albo co..?
                    Jak myslicie?
                    • mala_mee Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:59
                      Teraz za bardzo się denerwujesz żeby napisać coś na luzie. Znowu Ci
                      jakiś bełkot wyjdzie. Poczekaj.
                      A poza tym, niech się faect - Silic wypowie :)))
                    • pam.parampa Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:59
                      a jesteś w stanie w takim stanie jaki nam teraz prezentujesz napisać
                      coś na luzie? to może lepiej nic nie pisz. jak zacznie Cię cała
                      sytacja śmieszyć, to napisz, ale "coś na luzie"
                    • silic Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:59
                      Wiesz co ? Idź się upij. Przestaniesz myśleć o głupotach, snuć wizje, zamartwiać
                      się, myśleć co on może myśleć o tym że ty myślisz itd.
                      Wciśnij sobie reset. Najlepiej z kimś kogo lubisz.
                      • madzia.7 Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 12:01
                        dobra tak zrobie
                        ale silic Ty jako facet, moze jeszcze mi doradz jak naprawic to
                        sytacje z Nim, czy poczekac az On sie odezwie i potem moze cos na
                        luzie rzucic odnosnie tego maila, czy cos na luzie wczesniej do
                        niego napisac?
                        • mala_mee Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 12:03
                          Odnośnie tego maila Ty już lepiej w ogóle nic nie mów.
                        • silic Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 12:12
                          Rozmawiaj z nim normalnie.
                          O mailu wspominaj tylko jeśli on się o to zapyta. Jeśli rozmowa będzie schodzić
                          na tematy bardziej intymne to możesz wspomnieć , że seks był fajny (jeśli był),
                          że masz ochotę na wiecej. Tematy dotyczące jego problemu z erekcją nie powinny
                          się pojawiać pod żadnym pozorem. Zapomnij o przepraszaniu, winie i innych
                          rzeczach zabijających spontaniczność. No i oczywiście trochę bardziej na luzie.
                          Nie rób dramatu z tego, że byliście w łóżku.
                          Tak właściwie to możesz nawet wyrazić chęć na następny seks - to powinno zatrzeć
                          wrażenia po liście. To oczywiście tylko pod warunkiem , że ci się podobało.
                    • tezromantyczka Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 16:21
                      Nie pisać, poczekać!!
      • virtual_woman Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:55
        pisz.
        • madzia.7 Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 11:56
          ale co? nie wiem totalnie co, jakos glupote znowu palne
          • mloda.kobietka23 Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 12:13
            " czesc kochanie:)jak tam mija Tobie dzien??tesknie Madzia"-czy to trudne??:)
    • mloda.kobietka23 Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 12:04
      I tu pies pogrzebany-masz 28 lat i zachowujesz sie jak dziecko:)
      Ale takie slodkie, niewinne i takie jakby malo doswiadczone...seks zbliza ludzi,
      a nie oddala-tak przynajmniej powinno byc.Po 3 miesiacach och ja to tygodnia nie
      wytrzymalam:)i popatrz jestesmy nadal 3 lata...
      Napisz do niego a doqwiesz sie co tam u niego sie dzieje:)nic prostrzejszego:)
      no i nie prze[praszaj go ze sie z nim przespalas to dla mnie glupie...
    • mloda.kobietka23 Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 12:05

      • sijena Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 12:13
        Czy autorka wątku była wychowywana w zakonie....w życiu bym facetowi
        nie napisałą, przepraszam, że się z Tobą przespałam. Raczej "dzięki
        za udany wieczór" i powiedz mi jak ty 3 miesiace wytrzymałaś....?!!!
    • avital84 O Matko!!!! 08.08.07, 12:13
      Kobieto jakie wyrzuty sumienia?! Jaka latwa?! :)
      Dziwne jest dla mnie to Wasze zastanawianie sie nad tym czy zrobic
      to czy tez nie. Jakby mialo to niby zepsuc Wasz zwiazek. Przeciez
      dzieki temu lepiej sie poznajecie i mozecie sie przekonac czy
      rzeczywiscie do siebie pasujecie. Nie zrobilas nic zlego jezeli
      oboje tego pragneliscie.
    • julia0001 Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 14:43
      Dalas sie porwac chwili zakochalas zauroczylas...zapragnelas...i nie
      ma w tym nic zlego, po co sie zadreczasz...mezczyzni lubia nieco
      zwariowane kobietki, nie kazdy ruch dzialanie trzeba planowac i
      przewidziec, taka jest milosc, zaskakujaca, spontaniczna i
      fascynujaca...
      • madzia.7 Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 15:16
        tak to wlasnie jest ze mna, ja czesto jestem zwariowana, ale przez
        to czasmi nie przemysle co robie, tylko ide na zywiol, przez to
        robie czasami glupoty, ktorych zaluje, teraz juz mniej zaluje tego
        seksu,, bardziej mnie martil ten glupi mail do niego.. ale dobra to
        juz bylo,, postarma sie wiecej glupot nie robic...
    • madzia.7 Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 15:14
      juz z nim rozmawialam,,, zagadalam na luzie do niego na gg.. zaraz
      odpowiedzial, troche popisalismy o wszystki i o niczym, potem
      zaproponowal zebysmy sie na skype przezucili.. No i rozmawialismy
      sobie zartujac.. Raz on mimo chodem zapytal co ja mam za dziwne
      przemyslenia odnosnie tego maial, ale zaraz sie zamieszal i
      widzialam ze nie chcial kontynuowac tematu.. wiec tylko powiedzialam
      ze tam jakies glupoty napisalam, i zeby nie bral tego pod uwage itp..
      I jest OK..
      • julia0001 Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 16:54
        A ja mysle ze wlasnie moze w tym tkwi twoj urok...ze poczujesz,
        napiszesz zrobisz cos naturalnie z zywiolem, bo tak czujesz
        myslisz...spontanicznie szalenie...takie kobiety sa fascynujace,
        ciekawe, nie do przewidzenia...tajemnicze, nie da sie z nami nudzic.
        Nie zawsze wszystko trzeba planowac...niech zycie plynie a my wraz z
        nim. Wspolczesny swiat bywa zbyt racjonalistyczny...potrzeba
        odrobiny zawirowania, szalenstwa...magii...Ja wlasnie tak poznalam
        moja obecna milosc, wszyscy faceci sie mnie bali, bo mowili ze
        jestem niezrownowazona emocjonalnie...bo jestem :) juz wlasnie taka,
        a jego to zachwycilo, mimo ze jest poukladany, racjonalny...razem
        sie idealnie dopelniamy. Wiecej wiary w siebie, taka jaka jestes
        jestes wspaniala, i napewno jemu to tez sie podoba...a to ze nie do
        konca Cie rozumie czyni cie jeszcze bardziej ciekawa dla niego i
        fascynujaca
    • mrs.solis Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 17:29
      Ja pierdziele ile ty masz lat 15?????
      To nie epoka wiktorianska, jak jestescie dorosli i mieliscie na
      siebie ochote to powstrzymywanie sie w imie czegos nawet nie wiadomo
      czego jest chore. Nie pisalas,ze jestescie ortodoksyjnymi katolikami
      wtedy moglabym zrozumiec ( bo to w koncu grzech).
      Gdyby mi facet napisal,ze mnei przeprasza i takie tam pierdoly to
      bym poczula sie obrazona. Na co ty chcialas czekac? Do slubu czy
      zeby minelo przepisowych pare tygodni i wtedy swiece wino i seks?
      Jak bylo wam obojgu dobrze to niczego nie zaluj dorosli faceci na
      poziomie nie mysla o takich kobietach,ze sa latwe tylko czuja sie
      zaszczyceni,ze tak podzialali na laske ,ze stracila rozum.
      I lepiej juz nic do niego nie pisz bo wpedzisz go w poczucie winy.
    • qw994 Re: okazywanie uczuc 08.08.07, 19:03
      Seks był fajny? To czego ty, kobieto, żałujesz??? Nic z tego nie
      rozumiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka