Dodaj do ulubionych

Jakie to romantyczne:)

01.07.03, 17:29
W sobote ide na wesele. Przyszli malzonkowie poznali sie w weeknd rowno rok
temu podczas...wesela swoich przyjaciol, Ona najlepsza przyjaciolka panny
mlodej, On pana mlodego. Podczas tamtego wesela Ona zlapala wianek, On
muszke. Teraz sami stana na slubnym kobiercu- chyba bardziej z musu niz
milosci.
Obserwuj wątek
    • dorotka1970 Re: Jakie to romantyczne:) 01.07.03, 17:30
      lorist napisał:

      Teraz sami stana na slubnym kobiercu- chyba bardziej z musu niz
      > milosci.

      Jak z musu, to co w tym romantycznego?
      --------
      Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
    • Gość: Lena Re: Jakie to romantyczne:) IP: 80.48.96.* 01.07.03, 17:31
      Myślisz, że ten mus to los? Zadecydował za nich i nic nie mogli na to poradzić ?
      • lorist Re: Jakie to romantyczne:) 01.07.03, 17:36
        Ten mus , to dziecko w drodze. Nie wiem, moze sie kochaja, On ja na pewno, a
        Ona, tego chyba nikt nie wie..... ja za nia nie potrafie nadazyc.
        • dorotka1970 Re: Jakie to romantyczne:) 01.07.03, 17:38
          No to nie romantycznie...
          Ale moze im sie uda.
          Czy wiecie, ze 60% malzenstw na swiecie jest aranzowanych? I podobno czasem
          nawet zdarza im sie pokochac, po czasie. Hmmm...

          --------
          Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
          • lorist Re: Jakie to romantyczne:) 01.07.03, 17:41
            Jakos sobie nie wyobrazam,zeby ktos mial mi wybirac osoba z ktora teoretycznie
            powinno sie byc do konca zycia. Ale wiem, ze tak jest, dla Naszych
            praprapradziadow to bylo normalne, ze mieli juz nagrane malzenstwo przez
            swoich rodzicow.
            • dorotka1970 Re: Jakie to romantyczne:) 01.07.03, 17:43
              Tez sobie nie wyobrazam.
              Ale tak sobie jeszcze mysle, moze oni jednak sie kochaja? Bo to juz chyba nie
              te czasy, zeby trzeba sie bylo zenic, bo dziecko... No chyba, ze na wsi...
              Byla jakas presja wywierana?

              --------
              Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
              • lorist Re: Jakie to romantyczne:) 01.07.03, 17:46
                Nie, presji nie bylo, zastanawiala sie czy usunac ciaze, ale postanowila
                urodzic. Szczerze mowiac nie wyobrazam sobie jej w roli mezatki i matki, jest
                chwilami taka dziecinna. No, ale wlasnie macierzynstwo i malzenstwo ja zmieni
                pozytywnie.
                • dorotka1970 Re: Jakie to romantyczne:) 01.07.03, 17:51
                  Miejmy nadzieje. W koncu slub nie wyrok...

                  --------
                  Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
                  • hal9000 Re: Jakie to romantyczne:) 01.07.03, 17:56
                    dorotka1970 napisała:

                    > Miejmy nadzieje. W koncu slub nie wyrok...

                    Jak to nie wyrok? :) Teoretycznie ślubujemy dożywocie... :))))))))

                    Pozdrawiam serdecznie,
                    --
                    HAL9000
                    • dorotka1970 Re: Jakie to romantyczne:) 01.07.03, 17:59
                      hal9000 napisał:

                      > dorotka1970 napisała:
                      >
                      > > Miejmy nadzieje. W koncu slub nie wyrok...
                      >
                      > Jak to nie wyrok? :) Teoretycznie ślubujemy dożywocie... :))))))))
                      >
                      > Pozdrawiam serdecznie,
                      > --
                      > HAL9000

                      Hal jak zwykle celnie strzela :-)

                      jednakowoz, czasami zdarza sie "zlagodzenie kary", tylko chyba nie "za dobre
                      sprawowanie" w tym przypadku, a wrecz przeciwnie :-)))

                      --------
                      Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
                      • hal9000 Re: Jakie to romantyczne:) 01.07.03, 18:01
                        dorotka1970 napisała:

                        > jednakowoz, czasami zdarza sie "zlagodzenie kary", tylko chyba nie "za dobre
                        > sprawowanie" w tym przypadku, a wrecz przeciwnie :-)))

                        Teoretycznie możliwe jest również samowolne oddalenie się z miejsca odsiadki.
                        W nagrodę (?) można zostać przeniesionym do innego więzienia... :)))))

                        Pozdrawiam serdecznie,
                        --
                        HAL9000
                        • dorotka1970 Re: Jakie to romantyczne:) 01.07.03, 18:05
                          hal9000 napisał:

                          > Teoretycznie możliwe jest również samowolne oddalenie się z miejsca
                          odsiadki.
                          -
        • Gość: Lena Re: Jakie to romantyczne:) IP: 80.48.96.* 01.07.03, 17:39
          lorist napisał:

          > Ten mus , to dziecko w drodze. Nie wiem, moze sie kochaja, On ja na pewno, a
          > Ona, tego chyba nikt nie wie..... ja za nia nie potrafie nadazyc.

          Ale to nie TY jesteś tym szczęśliwym Panem Młodym ?
          • lorist Nie!!! 01.07.03, 17:44
            Nie, nie jestem tym szczesliwcem, nie chcialbym byc . Moja znajomosc z panna
            mloda ma chatakter kolezenski.
            • Gość: Lena Re: Nie!!! IP: 80.48.96.* 01.07.03, 19:38
              To w ogóle nie rozumiem Twoich zastrzeżeń i obiekcji. Czasem nie wyobrażamy
              sobie, że nasza koleżanka, kolega, rodzeństwo, dziecko poradzi sobie w jakieśj
              roli a oni wspaniale w tą rolę wchodzą. Przypomina mi to babcie w rodzinie
              które bardzo dziwią się, że taki młody /np.40 lat/Jerzyk wychuchany przez
              mamusię jest mężem i ojcem dzieciom, taka mała Elusia którą rodzice na rękach
              nosili i pyłki sprzed nóg zmiatali robi karierę w biznesie na drugiej półkuli i
              do tego wychowuje 3 dzieci. To dla nich niezrozumiałe.
              A może to nostalgia ... zadumanie, że i Twoje życie wcześniej czy później też
              pójdzie tym torem ... boisz się, że nie będziesz gotowy, że nie będziesz pewien
              siebie, tej drugiej strony ...że to takie nieodwracalne w pewnym sensie ...
    • Gość: Dzidka Re: Jakie to romantyczne:) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.03, 19:08
      lorist napisał:

      > Podczas tamtego wesela Ona zlapala wianek, On
      > muszke. Teraz sami stana na slubnym kobiercu- chyba bardziej z musu niz
      > milosci.

      Alez dlaczego z musu?! Nie przesadzajmy, nikt chyba nie bierze ślubu tylko
      dlatego, że ona złapała wianek, a on muszkę. Cos tam jednak musiało zaiskrzyć,
      niezależnie od tego, co będzie za rok czy pięć.
    • doroszka Re: Jakie to romantyczne:) 01.07.03, 21:47
      lorist napisał:

      ...Ona zlapala wianek, On
      > muszke. Teraz sami stana na slubnym kobiercu- chyba bardziej z musu niz
      > milosci.


      Ojej... to cholernie romantyczne ;) Tylko zapłakać... Niezła deprecha w sumie.
    • anahella Re: Jakie to romantyczne:) 01.07.03, 22:01
      lorist napisał:

      > Podczas tamtego wesela Ona zlapala wianek, On
      > muszke. Teraz sami stana na slubnym kobiercu- chyba bardziej z musu niz
      > milosci.

      Eeee tam - glupie przesady:) Na weselu mojej kolezanki podczas rzucania wianka
      schowalam sie za filarem. Wianek odbil sie od sciany (kolezanka ma niezla
      krzepe - byla sportsmenka) i ten wyladowal mi na kolanach:) I jakos nie wyszlam
      za maz ani w tamtym roku ani pozniej:)
    • Gość: ponpon Re: Jakie to romantyczne:) IP: *.itpp.pl 01.07.03, 22:03
      Niestety! Nastepna rozwodka z dzieckiem :(((((
      napisz za rok, dwa...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka