Dodaj do ulubionych

nieustanne czekanie

18.08.07, 13:10
na mezczyzne...jestem w zwiazku juz 5 lat, to milosc jego zycia, on
rowniez kocha mnie bardzo mocno...gdy jestesmy razej jest cudownie,
czule...ale zbyt czesto jestesmy osobno, czuje sie czesto samotna, z
powodu tesknoty, mam swoje zajecia, znajomych...ale i tak zawsze
pojawia sie chwila ze tesknota za nim niszczy wszelka radosc z
chwili, nawet gdy jestem zadowolona, ze znajomymi, gdy mam
grille...wciaz sama...on pracowal w Warszawie, ja studiuje w
Toruniu, dla siebie mielismy tylko likendy, on zbyt duzo pracuje,
teraz ma pracowac w Toruniu...ale wiem ze to typ mezczyzny dla
ktorego praca jest pasja, ktora kocha uwielbia...niby nic...bo
bardzo dobrze nam razem, dobrze mnie traktuje...ale ja jakos nie
wiem moze to ja jestem beznadziejna ale miewam dni gdy bez niego
wszystko wydaje mi sie bez sensu...a on wciaz w pracy, wciaz
spozniony, obok mnie poznym wieczorem zmeczony...ehhh...pomarudze
sobie na forum bo dzis pada deszcz i na smutki mi sie zebralo...moze
Ktos mnie zrozumie i cos poradzi albo ma podobnie jak ja w zyciu?
Obserwuj wątek
    • polla.k Re: nieustanne czekanie 18.08.07, 13:10
      faktycznie troszkę marudzisz...ale w koncu po coś tu jesteśmy, prawda?
      • stokrotka000 Re: nieustanne czekanie 18.08.07, 13:18
        Tak mnie nastroilo....on mial byc w srode...ale praca mu sie
        przedluzyla...dzis mial rano wyjechac ale znow cos w pracy argh...i
        bedzie wieczorem...o ile znow mu cos nie wypadnie
    • ansag Re: nieustanne czekanie 18.08.07, 13:18
      Ja teraz też wyjeżdżam na studia do Torunia, a mój M. będzie studiował i
      pracował w W-wie. Na razie oswajam się z tą myślą, a co będzie w rzeczywistości,
      to czas pokaże.
      Każdy tęskni, to normalne. Pomyśl sobie, jak będzie cudownie, jak już wrócisz na
      stałe, albo on zacznie pracę w Toruniu :)
      • stokrotka000 Re: nieustanne czekanie 18.08.07, 13:34
        oj ciesze sie wiesz na odleglosc z jednej strony milosc sie
        umacnia...a z drygiej ogromna tesknota ktora boli...ciesze sie na
        mysl ze bedzie obok mnie ale juz nie moge tak wciaz czekac...od
        tygodnia czekam...a przedtem 3 lata dzielila nas odleglosc 400
        km...wiec juz mam dosc czekania...:(
      • stokrotka000 Re: nieustanne czekanie 18.08.07, 13:40
        a co bedziesz studiowala w Toruniu? wiesz to piekne misato mi sie w
        nim mieszka wspaniale...zycze szczescia i samych 6 na studiach
        • polla.k Re: nieustanne czekanie 18.08.07, 13:41
          uwielbiam Toruń, co prawda rzadko teraz z różnych względów tam zaglądam...ale
          zawsze ogarnia mnie nostalgia :)
          • sloneczko216 Re: nieustanne czekanie 18.08.07, 13:45
            Radzę Ci uwarzać. Niedawno też byłam z takim co to mu się praca
            przedłużała i wciąż był zajęty. Niedlugo potem okazało się, ze mnie
            zdradza.
            • stokrotka000 Re: nieustanne czekanie 18.08.07, 13:48

              on pracuje z moim ojcem...tak sie zlozylo wiec co najwyzej laczy ich
              cos wiecej...ale o to nie bede zazdrosna , ale wiem ze i tak bywa,
              wspolczuje...ale lepiej czasami jak sie okzaze wczesniej niz
              pozniej. Pozdrawiam i zycze szczescia
          • stokrotka000 Re: nieustanne czekanie 18.08.07, 13:47
            zapraszam czesciej...ja zakochalam sie w toruniu tak bardzo ze cale
            swoje zycie postawilam do gory nogami i zmienilam aby moc mieszkac w
            toruniu i nie zaluje...to piekne zyczliwe miasto...aniolow :)
    • seth.destructor Skypa nie masz 18.08.07, 14:20
      Albo gg? Czestsze kontakty by pomogly.
      • stokrotka000 Re: Skypa nie masz 18.08.07, 14:20
        ja mam, on i tak w ciagu pracy nie mialby czasu, jest kierownikiem
        na budowie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka