Dodaj do ulubionych

Prawda jest taka,ze...

26.08.07, 20:38
To nie kochanki sa powodem rozpadu małżeństw. Takie małżeństwa najczesciej
rozpadaja sie juz duzo wczesniej (a ludzie pozostajacy w nim nie sa juz tacy
szczesliwi). Bo przeciez nikt normalny (zarowno maz jak i zona) nie szukaja
kochanki(kochanka) -jesli oboje sa szczesliwi ze soba. Wiele kobiet(mezczyzn)
wychodzi z zalozenia,ze jak jest juz zona(mezem) to maja w zwiazku z tym
zagwarantowane prawa do drugiej osoby i ze nie musza sie juz o nia starac.Nic
bardziej mylnego...
Obserwuj wątek
    • bizzarra Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 20:40
      odnosze wrazenie, ze szukasz wytlumaczenia?
      • anusia277 Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 20:41
        to nie wytlumaczenie to pewnik.
        • bizzarra Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 20:42
          to czemu szukasz potwierdzenia?
    • alpepe chwalisz się, czy uskarżasz? 26.08.07, 20:44

    • kontik_71 Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 20:44
      Moim zdaniem masz racje, ale nie uchroni Cie to przed zjedzeniem
      przez walczace panie na tym forum :(
      • anusia277 Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 20:46
        jakos sie tym nie przejmuje:)Moze czas najwyzszy by niektore z nich sie nad tym
        co napisalam zastanowily- to juz bedzie polowa sukcesu.
        • bizzarra Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 20:50
          być może kiedyś Ty będziesz taka zona i przeczytasz takie wpisy,
          ciekawa jestem co wtedy bedziesz sadzila o takich wpisach jak Twoje?
          latwo jest osadzac zwiazki z Twojego punktu widzenia. troche to nie
          fair...
          • kontik_71 Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 20:52
            A teraz popatzr na to odrzucajac swoje zranienie (przypuszczam, ze
            tak wlasnie jest) a zobaczysz, ze autorka ma racje
            • bizzarra Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 20:54
              byc moze kiedys who knows tak sie stanie ze bede porzucona zona...
              po prostu nie podoba mi sie takie proste osadzanie malzenstw i
              kropka.
              • anusia277 Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 20:55
                czasem" te proste" sa najbardziej trafne.
              • kontik_71 Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 20:55
                Taa.. lepiej gloryfikowac malrzenstwo i marzyc o grobowej desce,
                zamiast podejsc do tematu z malutkim dystancem.. polecam, mniej boli
                • polla.k Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 21:03
                  kontik_71 napisał:

                  > Taa.. lepiej gloryfikowac malrzenstwo i marzyc o grobowej desce,
                  > zamiast podejsc do tematu z malutkim dystancem.. polecam, mniej boli

                  nigdy nie jest tak, że mniej boli, boli mniej tylko wtedy gdy nie kochamy, albo
                  nie zależy nam na drugiej osobie
                  • bizzarra Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 21:07
                    a z tym sie zgodze, z uczuciami nie jest latwo; latwo to o nich
                    mozna pisac
                • bizzarra Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 21:04
                  ja rozumiem, ze nie ma nic na sile i to yasne ze tak nie moze byc.
                  ze czasem cos po prostu buum i sie rozpada. prawda jest taka, ze
                  nikt nie moze byc niczego pewien. tak samo ja, kto wie co bedzie w
                  przyszlym miesiacu? zycie polega na niepewnosci, wazne zeby nie
                  osiasc na laurach i nie wiesc slodkiego milego zycia. o druga
                  polowke trzeba dbac, z tym sie zgadzam i popieram jak najbardziej.
                  ale znam przypadki, gdzie malzenstwa ktore naprawde byly szczesliwe
                  rozpadly sie dopiero gdy pokazala sie kochanka. stad moja postawa,
                  that's it
                  • iberia.pl Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 21:06
                    kochanka czy kochanek moga sie pojawic w KAZDEJ chwili, i moga
                    rozbic uane malzenstwo jesli trafia na podatny grunt.Jesli dwoje
                    ludzi naprawde sie kocha, szanuje itd. to nawet tabun kochanek i
                    kochankow nic nie wskora.
                    • anusia277 Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 21:09
                      wyjelas mi to z ust:)lepiej bym tego nie ujela:)
                    • bizzarra Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 21:14
                      pojawic.. jasne
                      a ja mysle ze jest jeszcze cos pomiedzy. ja mysle, ze bedac
                      zona/mezem mozna sie zakochac. i to nie jest zle, bo przeciez
                      ulegamy fascynacjom. nie mowie o seksie, zdradzie. to nie wchodzi w
                      gre. mowie o zauroczeniu. sama jestem tego przykladem, przezylam
                      taka fascynacje.
                      wazne, zeby umiec dokonywac wyborow. caly czas zaznaczam - nie na
                      sile. bo jesli tak jest, to nie ma co ciagnac tego dalej.
                      • iberia.pl Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 22:44
                        zgadzam sie.
                    • enith Re: Prawda jest taka,ze... 27.08.07, 01:34
                      beria.pl napisała:

                      > kochanka czy kochanek moga sie pojawic w KAZDEJ chwili, i moga
                      > rozbic uane malzenstwo jesli trafia na podatny grunt.

                      Nie ma czegoś takiego jak udane małżeństwo i podatny grunt. Udanego małżeństwa,
                      w którym żadnemu z małżonków niczego nie brakuje, nie da się rozbić. O to
                      jednak, by niczego w związku nie brakowało trzeba dbać stale, a nie spoczywać na
                      laurach. Autorka wątku opisała prawdę może i banalną, ale taką o której, jak
                      widać po odpowiedziach, większość z nas zapomina.
                  • anusia277 Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 21:08
                    kochanka(kochankiem)sie nie jest.Mozna sie nia/nim stac. A jak wiadomo sa pewne
                    okolicznosci,ktore o tym decyduja. I co najwazniejsze obie strony musza wyrazic
                    wole i ochote na takie nowe uklady.
          • anusia277 Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 20:54
            jedno bedzie pewne-nigdy nie bede uwazala,ze moj maz jest moja wlasnoscia.
            Kazdego dnia bede starala sie podobac mu coraz bardziej,bede o niego dbala i w
            ogole-wszystko co najlepsze.jesli nie bedzie umial tego docenic to kopa w tylek
            i WON.
      • alpepe Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 20:46
        chłe, chłe, a ja głupia myślałam, że słowa przysięgi mają jakąś
        wartość :-)
        • kontik_71 Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 20:49
          Faktycznie naiwne myslenie.. przysiega, ktora ma dzialas cale zycie
          jest czysta bzdura.. skoro nie wiemy co bedzie jutro
    • iberia.pl Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 20:49
      jak dla mnie ameryki nie odkrylas, mam podobne zdanie.

      Choc czasem zdarza sie tez tak, ze jedna ze stron(celowo nie pisze,
      ze np. facet bo zdarza sie to rowniez kobietom) mimo tego, ze jest
      szczesliwa w zwiazku/malzenstwie zostaje razona nowo poznana osoba i
      nie potrafi sobie z tym poradzic.
      • anusia277 Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 20:51
        Wtedy powinna umiec dokonac wyboru.A nie krzywdzic ewentualnie ta osobe-co juz
        takiej sily razenia wielkiej nie ma.
        • iberia.pl Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 20:56
          anusia277 napisała:

          > Wtedy powinna umiec dokonac wyboru.

          oczywiscie masz racje, ale zycie nie jest niestety lub stety czrno-
          biale, roznie w zyciu sie uklada....

          >A nie krzywdzic ewentualnie ta osobe-co juz takiej sily razenia
          wielkiej nie ma.

          niestety czasem nie da sie tego uniknac.
          • anusia277 Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 20:58
            Lepiej czasem tak podejsc do tematu(mimo,ze boli) niz zyc latami w zaklamaniu.
            Ale niestety to tylko moje skromne zdanie.
            • iberia.pl Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 21:05
              popieram.
    • bizzarra Re: Prawda jest taka,ze... 26.08.07, 21:21
      toczymy dyskusje, a byc moze jakbys napisala to ze swojego punktu
      widzenia, jak to wyglada, to byloby inaczej.
      fakt, nie znosze uogolniania pogladow, ale chetnie poslucham Twojej
      historii i byc moze inaczej na to spojrze
      • anusia277 Re: Prawda jest taka,ze... 27.08.07, 08:21
        Moja Droga,nie zalozylam tego watku by opisywac swoje doswiadczenia na ten
        temat(zreszta nawet nigdzie nie wspomnialam,ze takowe za soba mam).Tak wiec
        proponuje bys SKUPILA sie bardziej na samym problemie niz na mojej
        historii.Pozdrawiam i zycze Ci milego dnia:)
    • anisia25 Re: Prawda jest taka,ze... 27.08.07, 07:52
      Dobrze piszesz! Zgadzam sie z Toba w 100%.
      Jezeli w domu dostajesz wszystko, to dlaczego masz szukac gdzies
      dalej???
    • qui_pro_quo Re: Prawda jest taka,ze... 27.08.07, 08:12
      Nie rozumiem jak kobiety moga być tak niesolidarne między sobą i
      wyrywać sobie facetów jak sępy padlinę, dla mnie zawsze żonaty
      mężczyzna był tabu a teraz jak widzę dla wielu kobiet każdy jest
      zdobyczą do złapania, jak się da złapać, to znaczy że "nie byli
      szczęśliwi ze sobą" - właśnie gucio prawda, mężczyźni często nie
      mają żadnych zasad ale to nie powód, żeby na tym żerować i stawiać
      się w roli kochanki, która mam nadzieję że i tak predzej czy póżniej
      przegra w tym układzie.
      • anusia277 Re: Prawda jest taka,ze... 27.08.07, 08:29
        To,ze kobiety bywaja niesolidarne to jedno, a to,ze mezczyzni nie maja zadnych
        zasad to drugie. Sprawa jest prosta -nie ma skutku bez przyczyny. Kazdy facet
        jesli jest doceniany przez swoja zone, ktora umie okazywac mu zainteresowanie
        kazdego dnia,ktora potrafi sprawic,ze on czuje sie potrzebny i wazny-nie bedzie
        szukal sobie kochanki. Chyba,ze mowimy o patologii czyli o takiego rodzaju
        facetach co to mimo,ze maja dobrze lubia zdradzac bo ich to po prostu kreci.Ale
        na ogol ich zony maja swiadomosc kim jest ich maz i albo potrafia same odejsc
        albo tkwia w malzenstwie latami i godza sie na wszystko.To samo dotyczy kobiet.
        • michunia Re: Prawda jest taka,ze... 27.08.07, 08:53
          tyle,ze kryzysy w dlugoletnich zwiazkach to rzecz normalna, w kazdym
          malzenstwie sa gorki i dolki-tego sie nie uda uniknac,
          a jesli w tym czasie pojawi sie ktos trzeci? nie ma tylko udanych i
          nieudanych zwiazkow, zebys nie musiala sie o tym bolesnie przekonac
          • anusia277 Re: Prawda jest taka,ze... 27.08.07, 08:56
            Zgadzam sie. Ale nie kazdy- w sytuacji gdy pojawia sie kryzys zaczyna rozgladac
            sie na boki.
    • anula.em Re: Prawda jest taka,ze... 27.08.07, 10:03
      Ciekawość czy poszukiwanie nowych doświadczeń jest wystarczająca motywacją do
      zdrady, ale... też jest tak, że czesto szukamy tego, co było, ale się skończyło.
      Bo nasz związek ewoluuje, zmienia się, czyli innymi słowy poszukujemy tego
      samego na nowo.
    • prawie-odkochana Re: Prawda jest taka,ze... 27.08.07, 13:10
      Zgadzam sie z Toba w zupełnosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka