Dodaj do ulubionych

Viki nie czytaj!

04.07.03, 11:02
W zimie tego roku bywałam na forum "Mężczyzna". Pojawiały sie tam wątki
młodej dziewczyny (dawałam jej lat około siedemnastu), które bardzo
przypominały te pisane przez viki. Myślę, że anahella będzie pamiętała tę
dziewczynę również (ona pisała o tym, że wyznała miłość swojemu przyjacielowi
i była przez to w wielkiej rozpaczy bo on jej nie kochał).

Ale do czego zmierzam... Już wtedy zastanawiałam się, dlaczego tamta
dziewczyna (czy viki obecnie) poszukują takich porad na forum internetowym.
Ja, gdy byłam nastolatką, radziłam się w takich sprawach swojej mamy,
przyjaciółek a nawet (o bogowie!) babci...

Żal mi tych dziewczyn i myślę, że jest wśród nas na forum "Kobieta" wiele mam
nastolatek/nastolatków. Niech te posty viki będą dla Was powodem do refleksji
i swego rodzaju zadumy, niech wzbudzą czujność, by czegoś w relacjach z
nastoletnią córką/synem nie przeoczyć...
Czego Wam i sobie również serdecznie życzę :-)
Obserwuj wątek
    • mamalgosia Re: Viki nie czytaj! 04.07.03, 12:31
      Znam kilka nastolatek i na szczęście są inne
      • lukrecya Re: Viki nie czytaj! 04.07.03, 14:25
        mamalgosia napisała:

        > Znam kilka nastolatek i na szczęście są inne

        Mam nadzieję Małgosiu, że pisząc "inne" nie sugerujesz, że lepsze?
        Bo w sumie to dobrze, że dziewczyna pyta i że się radzi, dając forumowiczom
        jakoby kredyt zaufania.

        Ja się tylko zastanawiam co z jej najbliższymi?

        A może niepotrzebnie demonizuję. Sama nie wiem.
        • Gość: Aisza Re: Viki nie czytaj! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.07.03, 14:58
          ani problem viki nie jet smieszny, żły, głupi - zwyczajnie typowy w tym wieku,
          ani forma pytania nie straszy głupot, cynizmem, itp - zwyczajnie dziewczyna
          szuka porady u dośw. kobiet
          mnie smuci cos innego
          Mimo tylu "pomocy" (czaopisma, internet, TV, poradniki, ksiązki, PDŻ w
          szkołach, bezpośredniość kontaktów itd.) młodzi ludzie a tak straszliwie
          nieporadni w rozpoznaanie czyis motywów, emocji, postaw itd. Ta tzw.
          inteligencja emocjonaln jest chyba duzo niższa niz kiedyś. Mnie sie wydaje, że
          to skutek zycia w świecie, w którym nie wymaga się już refleksji - owszem jest
          pełna wolność w ekspresji swojego JA - ale co z tego, że jest przyzwolenie na
          okazywanie gniewu, czy zachwytu, jeśli nie zadają sobie pytania "co i dlaczego
          mnie tak cieszy?"
          Akcja-reakcja, potrzeba-zaspokojenie to model działania wspólczesnego. Kiedys
          między nimi był czas na refleksję.
          A doświadczenie czegokolwiek nie uczy niczego jesli nie towarzyszy mu refleksja
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Viki nie czytaj! - AISZA n/t 04.07.03, 15:09
            TAK !!!


            Gość portalu: Aisza napisał(a):

            > ani problem viki nie jet smieszny, żły, głupi - zwyczajnie typowy w tym wieku,
            > ani forma pytania nie straszy głupot, cynizmem, itp - zwyczajnie dziewczyna
            > szuka porady u dośw. kobiet
            > mnie smuci cos innego
            > Mimo tylu "pomocy" (czaopisma, internet, TV, poradniki, ksiązki, PDŻ w
            > szkołach, bezpośredniość kontaktów itd.) młodzi ludzie a tak straszliwie
            > nieporadni w rozpoznaanie czyis motywów, emocji, postaw itd. Ta tzw.
            > inteligencja emocjonaln jest chyba duzo niższa niz kiedyś. Mnie sie wydaje,
            że
            > to skutek zycia w świecie, w którym nie wymaga się już refleksji - owszem
            jest
            > pełna wolność w ekspresji swojego JA - ale co z tego, że jest przyzwolenie na
            > okazywanie gniewu, czy zachwytu, jeśli nie zadają sobie pytania "co i
            dlaczego
            > mnie tak cieszy?"
            > Akcja-reakcja, potrzeba-zaspokojenie to model działania wspólczesnego.
            Kiedys
            > między nimi był czas na refleksję.
            > A doświadczenie czegokolwiek nie uczy niczego jesli nie towarzyszy mu
            refleksja
          • summa Re: Viki nie czytaj! 04.07.03, 20:44
            Gość portalu: Aisza napisał(a):

            > Mimo tylu "pomocy" (czaopisma, internet, TV, poradniki, ksiązki, PDŻ w
            > szkołach, bezpośredniość kontaktów itd.) młodzi ludzie a tak straszliwie
            > nieporadni w rozpoznaanie czyis motywów, emocji, postaw itd. Ta tzw.
            > inteligencja emocjonaln jest chyba duzo niższa niz kiedyś. Mnie sie wydaje,
            że
            > to skutek zycia w świecie, w którym nie wymaga się już refleksji - owszem
            jest
            > pełna wolność w ekspresji swojego JA - ale co z tego, że jest przyzwolenie na
            > okazywanie gniewu, czy zachwytu, jeśli nie zadają sobie pytania "co i
            dlaczego
            > mnie tak cieszy?"

            Ja bym powiedziała, że nie dzieje się to MIMO tylu "pomocy", ale właśnie z ich
            powodu. Nadmiar wrażeń, głównie właśnie nie wymagających refleksji, szkoła
            która preferuje wiedzę wykutą, a nie przemyślaną...
            Nie ma klimatu do refleksji. A rezultatem ubocznym jest też m.in. brak
            rozpoznania, co sie w życiu chce robić, co właśnie obserwuję w środowisku mojej
            córki.
            • Gość: Aisza Re: Viki nie czytaj! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.07.03, 20:48
              summa napisała:

              > Ja bym powiedziała, że nie dzieje się to MIMO tylu "pomocy", ale właśnie z
              ich powodu. Nadmiar wrażeń, głównie właśnie nie wymagających refleksji, szkoła
              > która preferuje wiedzę wykutą, a nie przemyślaną...
              > Nie ma klimatu do refleksji. A rezultatem ubocznym jest też m.in. brak
              > rozpoznania, co sie w życiu chce robić, co właśnie obserwuję w środowisku
              mojej córki.

              No nie Summa, nie chodzi o ogólne zło, ale konkretnie o "idiocenie
              emocjonalne". To nie szkoła ogłupia, niestety - raczej my - duzi, dorosli,
              rodzice. Bo my dajemy naszym dzieciom przyzwolenie na konsumpcję głupoty
              :-(((
              A
              • summa Re: Viki nie czytaj! 04.07.03, 22:18
                Gość portalu: Aisza napisał(a):

                > No nie Summa, nie chodzi o ogólne zło, ale konkretnie o "idiocenie
                > emocjonalne". To nie szkoła ogłupia, niestety - raczej my - duzi, dorosli,
                > rodzice. Bo my dajemy naszym dzieciom przyzwolenie na konsumpcję głupoty
                > :-(((
                > A

                Hmm, właściwie nie wiem, co masz na myśli mówiąc o konsumpcji głupoty i
                przyzwalaniu na nią. Czy chodzi o wyrywanie pilota przy nieodpowiednich
                programach, czy też wyrzucanie głupich pisemek?
                Na szkołę jestem cięta, bo w niedalekiej przeszłości moje dwie córki kończyły
                ogólniak i poza kuciem od rana do wieczora nie miały na nic czasu - żeby
                rozwijać zainteresowania, trzeba by olewać szkołę. A przecież rozpoznawanie
                emocji to też nauka wymagająca rożnorodnych doświadczeń, nie tylko szkoła-dom i
                na odwrót?
    • anahella Re: Viki nie czytaj! 04.07.03, 15:29
      O lukrecya:) Milo Cie widziec:)

      Musze przyznac, ze zadawanie pytan to jedno, a stosowanie
      sie do nich to drugie.

      Podobnie jak Ty uwazam, ze dobrze, ze dziewczyny pytaja.
      Jednak boje sie, ze w wieku nastoletnim trudno jest
      ustosunkowac sie do odpowiedzi. Czasem ktos palnie dla
      zartu cos glupiego, co mozna wziac za powazna wypowiedz,
      nikt tego nie skomentuje i... radz sobie nastoletnia
      dziewczyno sama.

      To o czym piszesz to po prostu kryzys autorytetu
      rodzicielskiego. Redaktorka odpowiadajaca na listy w
      pismie mlodziezowym jest blizsza nastolatce, bo uzywa
      zblizonego jezyka, a do tego po to tam jest zeby radzic i
      placa jej za to pieniadze. No i obcej osobie czasem lepiej
      sie zwierzyc. Do tego w sieci czy na lamach gazety
      nastolatka jest anonimowa.

      Z mama dzieci nie maja wspolnego jezyka, nie ufaja, matka
      jawi sie jako bot generujacy zakazy i nakazy, matki
      plotkuja miedzy soba o klopotach corek a przy naiwnym
      pytaniu potrafia wysmiac no i NIE CHCA rozmawiac o seksie.
      • lukrecya Re: Viki nie czytaj! 04.07.03, 20:09
        Wszystko może i prawda, że kryzys wartości, że życie w pośpiechu, że brak
        autorytetów, że wolność, szybkie inicjacje pokolenia eMTiWi ale...

        Skąd to się bierze? Jakoś mi się wierzyć nie chce, że nagle rodzą nam sie
        głupsze dzieci niż dawniej, mniej ambitne, bardziej leniwe, puste, próżne czy
        naiwne.

        Myślę, że to raczej efekt naszego, rodzicielskiego braku odpowiedzialności,
        przepracowania, wyścigu szczurów, braku rodzinnych więzi i autorytetów (bo
        skoro mama nie jest autorytetem a osoba odpowiadająca na listy w Bravo Girl
        jest, jak pisze anahella, to coś tu jest nie tak).

        Mnie się ostatnio coraz częściej wydaje, że to rodzice przez swą
        niekompetencję, brak wyczucia i cierpliwości, gubią swoje dzieci, wypędzając na
        manowce niezaradności, płytkich uciech, podblokowej samotności.

        Ale ja się chyba ostatnio starzeję, że mnie takie myśli nachodzą, w środku
        wakacji, więc proszę mi wybaczyć jakby co :-)
        • szalony_kucharz Lukrecya przy kompie siedzi! :-) 04.07.03, 21:55
          lukrecya napisała:

          > Wszystko może i prawda, że kryzys wartości, że życie w pośpiechu, że brak
          > autorytetów, że wolność, szybkie inicjacje pokolenia eMTiWi ale...

          Hej, pokolenie Mtv to my bylismy! Nie pamietasz?

          > Skąd to się bierze? Jakoś mi się wierzyć nie chce, że nagle rodzą nam sie
          > głupsze dzieci niż dawniej, mniej ambitne, bardziej leniwe, puste, próżne czy
          > naiwne.

          To pewnie ten Czernobyl... ;-)

          > Myślę, że to raczej efekt naszego, rodzicielskiego braku odpowiedzialności,
          > przepracowania, wyścigu szczurów, braku rodzinnych więzi i autorytetów (bo
          > skoro mama nie jest autorytetem a osoba odpowiadająca na listy w Bravo Girl
          > jest, jak pisze anahella, to coś tu jest nie tak).

          Anahelli wierzysz? Ja tam mówie, że to Czernobyl! ;-)))

          > Mnie się ostatnio coraz częściej wydaje, że to rodzice przez swą
          > niekompetencję, brak wyczucia i cierpliwości, gubią swoje dzieci, wypędzając
          na
          >
          > manowce niezaradności, płytkich uciech, podblokowej samotności.
          >
          > Ale ja się chyba ostatnio starzeję, że mnie takie myśli nachodzą, w środku
          > wakacji, więc proszę mi wybaczyć jakby co :-)

          Wybaczam więc nieutulonej Lukrecyi! :-)))


          (-:=3
          • fen_admin A tak właściwie to czemu Lukrecya... ;-) 04.07.03, 22:01
            ... nie zapisana jeszcze na Forum Erotica Nova? Wiesz, myślałem, że lubisz
            sobie poczytać Szalonego Kucharza... ;-)))



            (-:=3
            • lukrecya fen adminie 04.07.03, 22:12
              Macie w tej erotice niezły burdel, bo złożyłam już podanie o przyjęcie do
              Waszego piekielnego grona :P
              • fen_admin Cóż za niedopatrzenie z Naszej strony! ;-) 04.07.03, 22:22
                Zaraz coś zaradzimy!

                Zrób sobie martini z lodem i poczekaj chwilkę, Lukrecyo :-)



                (-:=3
                • fen_admin Zrobione! :-) 04.07.03, 22:43
                  Problem, droga Lukrecyo, polega na tym, że forum prywatne nie może liczyć
                  więcej niż 1000 zarejestrowanych uczestników.

                  Coś już skrobiemy do administracji Portalu w tej sprawie...

                  Ale zapraszam do środka! :-)

                  • lukrecya Dzięki :-) 04.07.03, 22:47
                    Działacie widzę niezwykle prężnie.

          • lukrecya A gdzie ma siedzieć? Przy pompie? 04.07.03, 22:10
            To między innymi Twoja wina mój Szalony Kuchciku, że ja tu siedzę i się
            starzeję i wąsy mi rosną i pedagogiczna bródka. A wszystko dlatego, że bywasz
            tu i ówdzie i o lukrecyjce nawet nie pamiętasz :-( Wstydź się, wstydź.

            Ha! Zrobiłes stałego nicka z powodu eroticka?

            P.S. Kondolencje z powodu Karotena, choć wolałabym złożyć osobiście :p

            • Gość: Szalony Kucharz Przy meżu i dzieciach! ;-) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 22:29
              > To między innymi Twoja wina mój Szalony Kuchciku, że ja tu siedzę i się
              > starzeję i wąsy mi rosną i pedagogiczna bródka. A wszystko dlatego, że bywasz
              > tu i ówdzie i o lukrecyjce nawet nie pamiętasz :-( Wstydź się, wstydź.

              Wiec się wstydzę ogromnie. Może zadzwonić do Lukrecyi, albo napisać liścik,
              albo g-g? :-)

              > Ha! Zrobiłes stałego nicka z powodu eroticka?

              Tak właśnie! I nawet listy wielbicielki do mnie piszą ;-)

              > P.S. Kondolencje z powodu Karotena, choć wolałabym złożyć osobiście :p

              To był dobry piesek... Nie dopilnowałem go... :-(((


              (-:=3
              • anahella Re: Przy meżu i dzieciach! ;-) 04.07.03, 22:32
                Gość portalu: Szalony Kucharz napisał(a):

                > Tak właśnie! I nawet listy wielbicielki do mnie piszą ;-)

                jejku, jezeli potrafisz szalenie kucharzyc po wegetariansku to moze i ja
                napisze do Ciebie? ;)
                • lukrecya Ale co ze mną? 04.07.03, 22:36
                  Droga Oralhello (haha - niezły to pomysł) myślę, że Kucharz przede wszystkim
                  się specjalizuje w kuchni francuskiej więc znajdziecie płaszczyznę
                  porozumienia :-) Mniam.
                  • anahella Re: Ale co ze mną? 04.07.03, 22:40
                    lukrecya napisała:

                    > Droga Oralhello (haha - niezły to pomysł)

                    No wiesz, skoro mam mam na FM siostre-blizniaczke z nieprawego loza, to jakos
                    sie musze odrozniac:)

                    > myślę, że Kucharz przede wszystkim
                    > się specjalizuje w kuchni francuskiej więc znajdziecie płaszczyznę
                    > porozumienia :-) Mniam.

                    O rety! To moze wpadniemy do niego na dobra quiche (nie mylic ze swojka
                    kiszka)? Chociaz nie, teraz to bym sobie kasnela tarte lawendowa. Jadlam takie
                    cudo we Francji - smakowalo orzechami a pachnialo lawenda. Niech chlopak pokaze
                    co potrafi;)
                    • Gość: Szalony Kucharz Ależ ja nie jestem kucharzem, Anahello! ;-) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 22:55
                      Gwiazdy Ci o tym nie powiedziały? ;-)))

                      Poza tym mięsożerny jestem okrutnie! Spytaj Lukrecyi. Ona wie, co się u nas
                      jada/jadało...



                      (-:=3
                      • anahella Re: Ależ ja nie jestem kucharzem, Anahello! ;-) 04.07.03, 23:02
                        Gość portalu: Szalony Kucharz napisał(a):

                        > Gwiazdy Ci o tym nie powiedziały? ;-)))

                        Gwiazdy mowia tylko wtedy gdy im udziele glosu

                        I jak nie kucharz skoro Kucharz? Oj, cos krecisz;)

                        > Poza tym mięsożerny jestem okrutnie! Spytaj Lukrecyi. Ona wie, co się u nas
                        > jada/jadało...

                        NIe zrozumielismy sie: JA bede jadla, TY bedziesz gotowal:)
                        • Gość: Szalony Kucharz Naprawdę nie jestem kucharzem, Anahello! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 23:17
                          > Gwiazdy mowia tylko wtedy gdy im udziele glosu

                          Więc się Boguś nie odzywaj nie pytany! ;-)

                          > I jak nie kucharz skoro Kucharz? Oj, cos krecisz;)

                          Może i kręcę, ale kucharzem nie jestem.

                          > NIe zrozumielismy sie: JA bede jadla, TY bedziesz gotowal:)

                          Hahaha! And what's in it for me?



                          (-:=3
                          • anahella Re: Naprawdę nie jestem kucharzem, Anahello! 04.07.03, 23:24
                            Gość portalu: Szalony Kucharz napisał(a):

                            > Hahaha! And what's in it for me?

                            przyjemnosc z patrzenia jak mi smakuje, malo? ;)
              • lukrecya Kucharzu 04.07.03, 22:41
                Gość portalu: Szalony Kucharz napisał(a):

                > Może zadzwonić do Lukrecyi, albo napisać liścik,
                > albo g-g? :-)

                Ależ oczywiście, jak najbardziej, a nawet wskazane.


                > To był dobry piesek... Nie dopilnowałem go... :-(((

                Nie obwiniaj się, bo przecież to niedorzeczne, co mówisz.
                • Gość: Szalony Kucharz To napiszę! :-) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 22:57
                  Bo nr tel. nie znam (wstyd), ani tym bardziej g-g (choć popełnilismy już małe
                  conieco, prawda? ;-)))



                  (-:=3
                  • lukrecya No to pisz na Berdyczów :-) 04.07.03, 23:20
                    A najlepiej daj znać, jak trafisz w rodzinne strony. Zrobimy sobie spotkanie po
                    latach z dużą ilością oranżady, starych fotek i innych gadżetów :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka