weak2
17.09.07, 22:49
Po raz któryś z kolei przyszłam do swojego chłopaka i siedziałam sama na
kanapie, bo on grał sobie w grę.Przyszedł do mnie może na 10 min. i dalej
siedział zaabsorbowany grą.Wie dobrze, że jestem zła kiedy siedzi i gra przy mnie.
Dzisiaj przegiął, przyszłam do niego o 19, wyszłam 10 min. temu, a on non
stop siedział przy kompie.Położył się na łóżku, a ja stwierdziłam, że idę już
do domu.Nawet nie wstał z łóżka, nie odprowadził, ja wyszłam.
Co powinnam była zrobić?
Czy Wy też miałyście tak z facetem?