Dodaj do ulubionych

Przeczytalam jego gg i skypea ...

10.11.07, 23:16
Nie pochwalam tego i zawsze bylam negatywnie nastawiona do dziewczyn
ktore opisywaly takie rzeczy tu na forum ale w koncu zrobilam to
sama... nie wiem dlaczego... on ma haslo na komputer ale zostawil go
na pewien czas wlaczony... podkusilo mnie - na poczatku chciala
tylko rzucic okiem dla zabawy zeby mu pokazac, co robie, ale nie
przychodzil a ja wciagnelam sie w lekture... myslalam ze mam aniola
w domu.... ale czego mozna spodziewac sie po facecie i kolegach...
przesylanie sobie fotek z pannami, pochwalil sie, ze niedaleko jego
pracy jest agencja towarzyska ale tam nie byl bo to nie na jego
portfel (!) ale widzial rurke z okna (ale fajnie..), dowiedzialam
sie ze podoba mu sie jak dziewczyna ma tatuaz na dole plecow
(pierwsze slkysze) i co wstrzasnelo mna najbardziej - ze poznal
jedna ktora ma tatuaz na brzuchu.. gdy go o to zapytalam powiedzial,
ze wogole nie wie o co z tym tatuazem chodzi... przeciez sam
napisal... rozmowa byla ze stycznia tego roku, jestesmy ze soba
ponad 4 lata... nie wiem czy to glupie gadki do kolegow czy co...
moze wiekszosc tak ale nie mam pojecia o co chodzilo z tym, ze kogos
poznal... i skad by wiedzial, ze ma tatuaz? moze chodzilo o stara
znajoma? a moze kogos kogo poznal niedawno... teraz siedze we lzach
i mysle jaka glupia ci*a bylam, nie powinnam tego czytac.... przed
tym przytulalismy sie i on zasypial... i bylo ok... nie wiem co wam
dziewczyny powiedziec jesli chodzi o te sprawy gg i tym podobne -
czy lepiej zagladac czy nie.... ja zagladnelam i czuje sie fatalnie -
wiec moze lepiej nie.... ale z drugiej strony dowiedzialam sie
czegos... pocieszajcie, besztajcie, robcie co chcecie... zaluje
tylko jednego - ze spoliczkowalam go. Ale nie wytrzymalam - reaguje
cialem i nic nie moge na to poradzic. Jak to czytalam to trzesly mi
sie rece i nie moglam tego opanowac, serce mi walilo a jak wstalam
od stolu zrobilo mi sie slabo. Kur... mnie mac ...
Obserwuj wątek
    • filipooo Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 10.11.07, 23:21
      a co w tym takiego strasznego?? ze kogos poznał? to co nie może kogos poznawać?
      albo ze mu sie tatuaże podobaja?? albo ze widzial rurke w agencji?? co za
      głupota. lepiej go rzuc bo po co masz mu zycie marnowac buahahaha
      • buraczek86 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 10.11.07, 23:23
        a skad wiedzialby ze ma tatuaz na brzuchu? tak od razu sie dogadali
        ze zeszli na tematy cielesne i moze jeszcze mu pokazala? niby nic w
        tym zlego ale rozmowa miala miejsce kiedy on przeprowadzil sie dla
        mnie do innego miasta, wynajmowal pokoj, pracowal, codziennie
        spotykal sie ze mna, pracowal w gronie meskim.... zreszta nie chce
        sie tlumaczyc... a to haslo ze nie byl w agencji bo to nie na jego
        portfel?? ...
        • minutka_1 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 10.11.07, 23:29
          wiesz co myślę, że to było zwkłe zgrywani się przed kolesiami.
          Faceci już tak mają..walczą o przewage w stadzie a tym samym o
          lepsze kity sobie nawzajem wciśniete.
          • buraczek86 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 10.11.07, 23:33
            masz racje, tak bywa czesto... tylko ze z drugiej strony np z ta
            poznana dziewczyna - wczesniej rozmowa byla o czyms innym a potem
            zeszlo na tatuaze bo on chcial doradzic sie kolegi, wspomnial ze
            poznal jakas panne z tatuazem na brzuchu ale koles nie podlapal
            tematu za bardzo, tylko zapytal sie czy prawdziwy i potem gadali o
            czyms innym... wiec zgrywania tutaj nie widze, nawet nie bylo powodu
            bo gadka byla nie "czysto meska - swinska" a tez o innych rzeczach,
            o tym jakby wspomnial mimochodem... Boze jak ja sie poczulam....
            • minutka_1 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 10.11.07, 23:37
              buraczku wierze sama to kiedys przeżyłam to okropne uczucie i to
              moje podglądniecie skrzynki mailowej mojego meza doprowadziło do
              rozwodu!! ale z drugiej strony nie wiem co byłoby lepsze doprawianie
              mi rogów i zycie w niewiedzy czy oswiecenie i duuuzy ból. U Ciebie
              mysle sytuacja nie jest az tak zła..nie wiem co Ci doradzic na
              poczatku na pewno szczera rozmowę.
              • buraczek86 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 10.11.07, 23:42
                klopot w tym ze on sie naprawde do niczego nie przyzna.... chociazby
                dlatego ze wie jaka furiatka jestem (najpierw robie potem mysle i
                zaluje) i moge rzucic sie na niego i jego w cholere, a on raczej
                chce ze mna byc... tzn bylam tego pewna i wszystko bylo perfect
                dopoki nie zrobilam to co zrobilam. Tak to jest mysli sie ze partner
                jest w 100% z nami szczery, taki kochany i nasz, a wystarczy
                zostawic go z kolegami czy przeczytac gg aby sie przekonac, ze
                zwiazek to rzecz wzgledna. Raczej mnie nie zdradza - ale wiesz co
                mnie zrzera? on ma prace ze jezdzi i naprawia rozne awarie w
                wodociagach, czasami nie robia nic a czesto po naprawie czegos nie
                musza wracac od razu do pracy... co za problem skoczyc z kolegami do
                agencji? moze juz tam byl skoro to tak blisko? nic mnie by nie
                obchodzilo czy by mnie zdradzil czy tylko popatrzyl na pania na
                rurke, bylby to definitywny koniec. Wraca po pracy w miare szybko
                ale w jej trakcie moze byc gdzie chce. Skad mam wiedziec? dzieki za
                slowa otuchy ..
                • minutka_1 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 10.11.07, 23:51
                  Nie myślę, że nie jest tak. Ja na Twoim miejcu bym nie panikowała
                  tylko poczekała na rozwój sytuacji. Wiem jak po przeczytaniu takiego
                  czegoś rosną w głowie różne mysli i wyobrażenia Jego piep...sie z
                  jakaś panienka. A to tylko MYŚLI, i tak naprawde zupełnie
                  niepotrzebne nakręcanie się. Walnij sobie kielicha - weź kąpiel -
                  posłuchaj muzyki (zrób coś co Cię odpręży) połóż sie do łóżka a
                  jutro chłodnym i nie nerwowym okiem przeanalizuj jeszcze raz
                  sytuacje i daje słowo że będzie lepiej:)
    • li_lah Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 10.11.07, 23:45
      ech moja droga. ja sie dowiedzialam z gg o tym jak to moj skacze na prawo i
      lewo, wiec nie rostrzasaj sie nad tym ze przejrzalas mu gg, bo to wg mnie
      smieszne. byc moze uratowalas sobie skore i jesczze jest czas aby wszystko
      zmienic. daj sobie spokoj z ta tzw prywatnoscią. bo ta prywatnosc to najczesciej
      zdradddaaaaa!!!!! normalnie jakby nie mial nic do ukrycia, to nie mialby hasla
      np do kompa. co to wogole za zwiazek 4 lata i haslo na kompa ma przed toba. ja
      bym z nim w zyciu nie wytrzymaa tyle czasu.
      • brejzaga1 Re: j.w. 10.11.07, 23:51
        zgadzam sie w 100 proc
      • minutka_1 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 10.11.07, 23:54
        hej hej nie patrzcie tak szufladkowo ja tez sie spaliłam ale nie
        wrzucam wszystkich do jednego wora...gdyby cos ukrywał to po
        pierwsze miał zawsze i wszedzie skasowaną historie w gg no i nigdy
        nie zostawiałby kompa bez opieki... to takie podstawy.
        • li_lah Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 10.11.07, 23:58
          oj nie. nie zgodze sie. moj facet zostawial sobie takie rozmowy-dowody w ramach
          sentymentu do nich. i stad sie o tym dowiedzialam. wiele osob nie kasuje takich
          "przyjemnych pogawedek z gg" bo lubi do nich wracac i o dczytywac na nowo. a z
          tym ze nie zostawia sie kompa bez opieki...hmmm wiesz moze nie przypuszczal ze
          tak dlugo go bez opieki zostawi. moze planowal 15 sekund na sikanie tymczasem
          zablokowal sie na 15 min na sr...e i co ty na to?
          • minutka_1 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 00:04
            Nie sądze..albo taki glupi albo nieostrozny albo nie robi nic złego.
            Mozna zostawiac sobie sentymentalne bzdety na skrzynce mailowej, o
            której istnieniu nie wie nikt..ale na gg i to w dodatku
            otwartym..nieee tu są robione z igły widły. I naprawde jak miałby
            cos powaznego na sumieniu to czy wychodzi na 5 sek czy na godz nigdy
            nie zostawiałby otwartego gadulca.
    • kalina.tt Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 10.11.07, 23:53
      O matko, a ja myślałm, że facet przeleciał kilkanaście dziewczyn i stąd ta afera.
      Taka moda panuje, ze laski brzuchy pokazują. I po co dziewczyna ma sobie robić
      tatuaż, żeby się potem z tym kryć. Pewnie pokazuje go na lewo i prawo.
      Mnie byłoby przykro, że czterech nie mam pojęcia co lubi mój ukochany, i to
      byłby poważny temat do rozmowy. Rozmowy, nie policzkowania za cholera wie co.
      • buraczek86 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 00:01
        wiecie co nie sadze zeby mnie zdradzal ale po prostu ciekawi mnie to
        co przeczytalam na gg... kiedy ja poznal? jak? powiem cos co moze
        wam sie wydac nie do pomyslenia ale nasze dni kiedy nie mieszkalismy
        razem wygladaly tak : on pracuje, potem albo ja do niego przychodze
        albo on do mnie i spedzamy caly czas sobie razem - wiec gdzie mialby
        ja poznac? pracuje w gronie meskim, jezdza i naprawiaja awarie,
        potem do domu i do mnie - i powiem jeszcze dziwniejsza rzecz - odkad
        przeprowadzil sie do mojego miasta nie ma znajomych oprocz tych z
        pracy. Wiec jak? Moze w pubie jak byl z kolegami w czasie pracy -
        ale co, taka przypadkowa znajomosc i juz brzuch pokazuje? ... albo
        to haslo z agencja to juz moim zdaniem szok. Jak facet maklase to i
        do kolegi powie ze nie chodzi do takich miejsc bo nie, bo zasady lub
        cos w tym stylu a nie ze to nie na jego portfel !! boze... nie
        mialam pojecia o tym jaki on jest "naprawde" .. a moze juz byl w tej
        agencji, h...j wie.
        • buraczek86 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 00:05
          co do hasla na kompie to musze sie do czegos przyznac - nie dziwie
          sie, ze je zalozyl bo na poczatku znajomosci lubilam tam poszperac w
          poszukiwaniu np zdjec panienek i takich rzzeczy... w koncu zalozyl
          haslo zebym dala sobie siana. Zostawil teraz kompa bez opieki bo
          przyszedl do mnie do pokoju posiedziec, ale polozyl sie u mnie i
          dosyc mocno zdrzemnal... ja weszlam do niego po moja kom i
          zobaczylam ze komp wlaczony i zrobilam sobie najwiekszego psikusa od
          wielu miesiecy :/
          • li_lah Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 00:10
            aha lubilas sobie poszperac za zdjeciami a on o tym wiedzial...to pomysl moze ma
            foty z ta panna od tatuazu gdzies na dysku. nie badzmy naiwni. ja sie tak
            przejechalam ze nic mnie juz nie zdziwi
            • minutka_1 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 00:15
              li_lah ja po takim mailowym przejechaniu się JESTEM PO ROZWODZIE i
              też wiele rzeczy mnie nie zdziwi ale powtarzam sie nie patrzmy tak
              szufladkowo bo za chwile okaze sie ze nikomu nie bedzie mozna ufac i
              kazdy facet to bydlak.
        • babilonczyk Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 00:59
          buraczek86 napisała:
          Jak facet maklase to i
          > do kolegi powie ze nie chodzi do takich miejsc bo nie, bo zasady lub
          > cos w tym stylu a nie ze to nie na jego portfel !!

          A może nie ma klasy? A może świat nie składa się z samych lśniących rycerzy
          gentlemanów? A może właśnie trafiłaś na jednego z tych nielicznych (jeden na
          milion) ZWYKłYCH facetów, który rozmawia z kumplami tak jak się rozmawia.
          Nie, no dopóki nie upewnisz się, że robi coś na boku (albo szuka okazji do tego)
          to jestem po jego stronie.
          • buraczek86 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 01:01
            a ja juz nie ..
      • bea81 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 00:14
        Ja tez sobie nie wyobrazam zeby moj maz mial jakies kody.I nie rozumiem
        kobiet,ktore po takim odkryciu o wszystko faceta wypytuja.Przeciez pomyslcie ze
        jak on sie dowie,ze szperalas w jego kompie to teraz dopiero bedzie uwazal.Na
        nic nie masz dowodow,nic dokladnego nie wiesz a gdybys troche odczekala
        oczywiscie ciagle go sprawdzajac moze dowiedzialabys sie wiecej.Tak np.zrobila
        moja kolezanka i nie mogl jej nic wcisnac bo miala czarno na bialym.
        • buraczek86 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 00:32
          bea tylko ze nie mialabym jak go sprawdzac - on ma haslo na kompa a
          zostawianie go na dluzej wlaczonego nie zdarza mu sie praktycznie
          wogole. Co do zdjec - szukalam czegos na ksztalt porno... coz
          niestety ale nie lubie takich rzeczy kiedy facet chowa
          takie "perelki" w kompie, kiedys gdy mieszkal z rodzicami jesto
          ojciec mial tego po wszystkie dyski w kompie i wiem ze on ogladal to
          i zle sie z tym czulam, potem sprawdzalam jak juz byl na swoim czy
          ma... nigdy raczej nic nie mial ale mial dosc mojej obsesji wiec
          zalozyl haslo, wiec nie dziwie mu sie, dziwie ze tylko ze ze mna
          wytrzymal. Pewnie sie wam naraze piszac to ale jestem naprawde
          bardzo zazdrosna osoba plus on w sumie nigdy nie dal mi jakiegos
          wielkiego powodu do tego, to juz moj (paskudny) charakter, on o tym
          wiedzac staral sie byc naprawde ok i moge powiedziec, ze naprawde
          byl... No i myslalam ze nadal jest ale tu juz nawet nie chodzi o
          jakies glupie porno tylko o jakies smieszne ekscytacje tatuazem na
          plecach, wiadomosc ze poznal jakas co ma na brzuchu i wogole jakies
          wspomnienie ni z gruszki ni z piertuszki ze kolo jego pracy jest
          agencja towarzyska (wow) i ze nie byl w srodku bo drogo ale widzial
          rurke przez okno (jeszcze wieksze woow) - co bedzie potem? czy
          pozniej przypadkiem gdy bedziemy jeszcze dluzej ze soba natkne sie
          na rozmowe w ktorej bedzie sie wymienial adresami agencji ?? Wydaje
          mi sie ze dlugoletnie zwiazki sa okrutne dla kobiet - z reguly
          kobieta kocha oraz bardziej i jest w stanie robic dla faceta wieksze
          wyrzeczenia jesli trzeba, a facet odwrotnie - to na poczatku jest
          ekstytacja i obietnice a pozniej zamiast zwiazek byc mocniejszy to
          facet przyzwyczaja sie do swojej kobiety jak do chleba powszedniego
          i ma coraz mniejsze opory aby nie zdradzic swojej "starej"... wydaje
          mi sie ze tak jest w naprawde wielu przypadkach, chociaz to tylko
          moja teoria . :/
    • aalissson Nie ty jedyna.. 11.11.07, 00:34
      Ja dzisiaj zajrzalam w jego telefon..Było tam połączenie wczorajsze
      do dziewczyny,której nienawidze, a on niedawno obiecał,ze nigdy
      wiecej do niej nie zadzwoni,ani nic..
      Poza tym jeszcze pokazal mi,ze zapisał sobie jej numer w zeszycie po
      tym jak ja mu go wykasowalam z telefonu>zapisał go szyfrem..Takimi
      kreseczkami..Zajebiscie,ja go nie spoliczkowałam,za to oddałam
      pierscionek.
      • buraczek86 Re: Nie ty jedyna.. 11.11.07, 00:38
        alli a zanim sie tego dowiedzialas jak miedzy wami bylo? bo u nas
        idealnie, myslalam ze akceptacja i kochanie na 100%, i teraz mam
        watpliwosci czy slusznie sie martwie - czy wyszlo, ze jednak ten
        aniol to swinia czy mimo wszystko nic sie nie stalo, czy to bylo
        glupie gadanie a ja sie po prostu z racji zazdrosci zirytowalam...
        ale zastanawia mnie ze te gadki np o agencji wyszly jakos od
        niego... o panience z tattoo tez - kolega nic wczesniej o panienkach
        nie pisal... tak sam coz bez sensu wspomnial... chociaz jeszcze
        przeczytalam jak kolega chcial mu wyslac fotke z ekspedientka z
        alkoholowego z wielkimi balonami to napisal mu, ze nie chce... ale
        potem jak kolega mowil ze zrobi to jak jego stara wyjdzie (super) to
        nie powtarzal juz tych slow..
        • bea81 Re: Nie ty jedyna.. 11.11.07, 00:51
          To normalka,ze faceci sobie takie obrazki wysylaja.Moj ma tego pelno tak to juz
          jest oni, to lubia.Co do agencji to albo sie zgrywal(i prosze nie mysl,ze facet
          z klasa tego nie robi)albo cos w tym jest.Miej ciagle oczy i uszy otwarte.
        • aalissson Re: Nie ty jedyna.. 11.11.07, 00:54
          wczesniej,przez ok miesiac była wojna o to.Co chwilę jakies strzałki
          do niej,raz nawet sms,ze on teraz lezy w łóżeczku..Bez kitu,wpadłam
          w furię.
          Juz mam tyle mysli w głowie,ze nie wiem o czym pisać najpierw.
          mieszkamy razem,ja sie zabrałam z kołdrą i poduszką do salonu i
          dzisiaj spie na kanapie.
          On nie rozumie,mówi,ze jestem chora,co sama wiem,ze chorobliwie
          zazdrosna jestem,ale cholerne mnie to boli,ze on jakims szyfrem
          zapisa jej numer,zebym tylko sie nie domyslila sie co to jest.
          Wczesniej obiecal,ze nigdy wiecej,ona jest z nim w grupie na
          studiach,codziennie sie widzą...
          • aalissson Re: Nie ty jedyna.. 11.11.07, 01:04
            on jej numeru w telefonie nie miał wpisanego,bo mu skasowałam,jak
            juz wspomniałam,ale w połączeniach widziałam jej numer,który pozniej
            sprawdziłam na kartce..Na tej kartce wpisali się mu wszyscy z
            grupy..Pomyslałam,ze sie go nauczył na pammięć,ale powiedział mi,że
            ma drugą taką listę..mysle sobie-skserował,ale powiedział,ze jednak
            nie,ze okłamał mnie,ze ma go wpisanego w zeszycie,jak mi to
            pokazal,to oszalałam,same kkreski jakies,jakis szyfr.teraz mowi,ze
            mnie nie rozumie,przychodzi i prosi,zebym wrocila do pokoju.Nie ma
            mowy.Dzisiaj spie tu..
            on jest ode mnie 2,5 roku młodszy,ja nie wiem,to taki wiek?
            Jeszcze mnie brzuch boli,tylko sobie w łeb strzelic.Wszystkiego mi
            sie odechciało.
            • buraczek86 Re: Nie ty jedyna.. 11.11.07, 01:06
              wiek nie wiek - od najmlodszych lat szkola sie w byciu swiniami :/
    • nangaparbat3 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 00:44
      Buraczku, przeciez dziewczyny lataja teraz z gołymi brzuchami - on naprawdę moze
      juz tego nie pamietać.
      Śpij spokojnie i wiecej nie czytaj cudzej korespondencji, dobrej nocy :)
      • buraczek86 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 00:49
        tylko ze on napisal "poznalem"... nie "widzialem"
        albo "spotkalem"... wkurza mnie mysl ze mogl sie jarac bo jakas
        panna miala tatuaz a on to lubi a ja go nie mam (i nie zamierzam
        miec ale to mnie boli jak partner cos lubi - szczegolnie jesli to
        stanowi pewnego rodzaju jakis aspekt seksualny..a sie tego samej nie
        ma). Utwierdzilam sie z przekonaniu ze kazdy, ale to naprawde kazdy
        facet to swinia bo moj byl dla mnie naprawde aniolem ale juz wiem ze
        wystarczy przeczytac chociazby gg zeby wiedziec ze kazdy jest taki
        sam tylko ze w mniejszym lub wiekszym stopniu. Z czasem w mniejszym
        zmierzajacym do coraz wiekszego. W kazdym badz razie dzieki za mila
        odpowiedz.
        ps dlatego bylo mi glupio ze przeczytalam bo wiele dziewczyn ktore
        zakladaly taki watek zostawaly tak zjechane ze az glowa bolala..
        • buraczek86 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 00:52
          ps on jest na mnie zly ze zrobilam cos takiego i uwaza, ze mam cos z
          glowa - moze i mam ale chyba zadnej dziewczynie nie spodobalyby sie
          takie rewelacje szczegolnie jesliby byla przekonana, ze ich facet
          raczej jest w porzadku i nie nalezy do tych 90% przecietniakow
          jarajacych sie panienkami. Probuje odwrocic kota ogonem... ide
          spac... chociaz pewnie nie dam rady po zaliczeniu takiego zonka ;)
        • bea81 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 00:55
          W zyciu bym kobiety nie zjechala ze sprawdza swojego faceta.Moje dwie kolezani
          od czasu jak zaczly swoich mezow sprawdzac to wyszlo szydlo z worka.
          • buraczek86 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 01:00
            jak to jest ze oni potrafia tak sie ukrywac ;( myslisz ze masz
            normalna rodzine, zwiazek z kims bliskim do kogo sie przytulasz,
            traktujesz jak czlonka rodziny a ten ktos po daniu buziaka i pojsciu
            do pracy rozmawia o agencjach towarzystkich... slowo daje teraz juz
            nie zaluje tego policzka. Ostatnio moje znajome chcialy isc na meski
            streaptease i wcisnely kit chlopakom ze ida na piwo... ja nie moglam
            i nawet nie chcialam isc... on pewnie wcisnalby mi kit ze... idzie
            na zakupy :/ bo juz w nic nie chce mi sie wierzyc, zwiazki nie sa
            wiele warte paradoksalnie z uplywem czasu coraz bardziej :/
            nakrecacie mnie heheh ;)
            • bea81 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 01:08
              Jedna rada,nie reaguj natychmiast tylko obserwuj,tak zrobila moja
              kolezanka.trwalo to 2 tyg.oni sobie pisali a ona to wszystko czytala.Dowiedziala
              sie rzeczy jakich by w zyciu nie przypuszczala co np.go podnieca.Pisal to takim
              jezykiem jakiego jeszcze od niego nie slyszala to dopiero byl szok.
              • buraczek86 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 01:13
                rada jest dobra ale obawiam sie ze w moim przypadku da niewiele, bo
                wczesniej nic nie wskazywalo na zadna nieprawidlowosc - bedzie jak
                zwykle - wyjdzie o 6 do roboty, ktora skonczy o 15 i wroci do domu
                po 16 - ale co bedzie robil w czasie roboty, podczas ktorej moze
                robic praktycznie wszystko - tego sie nie dowiem. Nie bede go
                sledzic, nawet nie mam jak, mam swoje zajecia, studia... a w komorce
                absolutnie nic nie ma, wie ze lubie tam zagladac. Bardzo mozliwe ze
                to bylo tylko gadanie i nie dzieje sie nic zlego - niestety moj
                charakter kaze mi nawet takie gadki traktowac jako cos zlego a
                przynajmniej cholernie sprawiaja mi przykrosc i zacieraja wiare w
                faceta..
                • bea81 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 01:20
                  Duzo stracilas jezeli wie ze go sprawdzasz.Musisz z tym przestac dla twojego
                  dobra tzn tak zeby on tak myslal.A jak minie troche czasu i bedzie sie czul
                  pewniej to i tak zawsze cos wyjdzie.Moja kolezanka dowiedziala sie np. ze jej
                  maz zalozyl sobie skrzynke na poczcie.Super co?
    • qw994 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 04:16
      Masz nauczkę za grzebanie w cudzej korespondencji. Dobrze ci tak.
      • buraczek86 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 05:11
        obys ty nigdy nie grzebala i zyla w nieswiadomosci.
        • buraczek86 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 05:15
          najlepsze ze nie spalam cala noc, wygladam paskudnie czerwone oczy
          opuchnieta buzia, jak klade sie spac zaczynam plakac, zeby przestac
          wstaje ale wtedy czuje sie zmeczona i ze musze pojsc spac.... i gdy
          klade sie nie mija 10 min kiedy dochodzi do mnie ze mozliwe ze zyje
          w klamstwie, nie wazne jak duzym, wazne ze moze cos miec na
          sumieniu... i znowu chce mi sie ryczec... rycze przez 3 min,
          przestaje, potem znowu a on... w sasiednim pokoju spi jak
          niemowlak...
          • napuszony.frotek Gdy jeden facet rozmawia z drugim, 11.11.07, 10:00
            a drugi nie ma szansy zweryfikowac slow pierwszego, to ten pierwszy opowiada, ze
            ma 7 czerwonych Ferrari, narzędzie o długośći 32 cm i kocha się co godzinę z
            inną kobietą.
            Jeśli rozmawia z facetem, którego dobrze zna, to też bajeruje, ale jednak trochę
            mniej.
            Dopóki nie masz jednoznacznego dowodu, że się miżdży do jakiejś panienki przez
            gg, aż tak bardzo go nie strofuj, nie widzę, żeby napisał coś AŻ TAK złego.
            To nakręcanie sie kontroli i wrzucanie wszystkich facetów do jednego wora
            zaczyna mnie przerażać. Zero zaufania. A może są tacy, co nie zdradzają? Ble,
            kobiety, ble.
            • buraczek86 Re: Gdy jeden facet rozmawia z drugim, 11.11.07, 10:11
              ja myslalam ze nie zdradza ale mi tu na gg o agencjach pisze i
              panienkach z tatuazami ! jeszcze bym zrozumiala gdyby rozmowa na ten
              temat wyszla od kolegi a nie ze rozmawiaja o komputerach a ten nagle
              wyskakuje ze kolo pracy agencja jest ale nie byl bo drogo tam jest -
              i dyskusja o tym ze drogo - no k..rwa ! hello?? co to za rozmowa
              palant ma od 4 lat dziewczyne o czym nawet rozmowca wie, co to
              wogole ma byc! jak to wyglada ze co ja niby jestem. Najlepsze ze on
              uwaza, ze prawie kazdy facet zdradza - ja tez tak uwazam ale nie
              podoba mi sie to ze akurat w tym sie zgadzamy - ma takie myslenie ze
              kazdy facet lata na boki jesli moze - tylko ze w zwiazku mi tu
              prezentowal inne zachowanie ale widze ze jesli z kimkolwiek zostane
              w zyciu to zostane na 100% zdradzona chociaz jeden raz ..
              • nangaparbat3 Re: Gdy jeden facet rozmawia z drugim, 11.11.07, 10:49
                Buraczku, daj spokoj. Frotek moze sie i puszy, ale ma racje - nic takiego w tej
                poczcie nie znalazlaś.
                Co do dziewczyny z tatuazem - nawet gdyby "coś" sie wydarzyło, on wybrał Ciebie,
                jest z Tobą i nic nie wskazuje na to, by chcial zmienic zdanie.
                Rozmowy o agencji - a co ma powiedzieć koledze, ze nie poszedł, bo jest Ci
                wierny???????? No weź. I posłuchaj sobie czasem rozmow starszych koleżanek o
                męzczyznach - takie panie powyzej 35 - zdziwiałabys sie. I nic, ale to nic z
                tych rozmow nie wynika (na ogoł).
                I jeszcze jedno - gdyby mojego faceta rajcowały tatuaze, zaraz bym sobie zrobiła
                jakies cudo w dziwnym miejscu. Tylko trzeba bardzo ostroznie wybrac zaklad, mieć
                pewność, ze niczym nie zakażą. A pomyśl, ile zabawy mozecie miec wybierajac
                obrazek - jaki na brzuchu, a jaki gdzie indziej - az Ci pozazdrosciłam.
                Jeszcze raz: niepotrzebnie go sprawdzasz (z tego nigdy nic dobrego nie moze
                wyniknąć, a najlepszym razie pozostanie niesmak, poczucie winy, z jego strony -
                żal i gniew, ze mu nie ufasz - to najlepszy sposób zeby schrzanic zwiazek),
                niczego, ale to niczego strasznego nie wyczytalaś, odpuść. A za policzek
                powinnas go chyba przeprosić - nie dość, ze naruszasz brutalnie jego granice, to
                jeszcze dajesz po pysku.
                Zrób sobie kapiel jakąś pachnaca i relaksujacą, ubierz sie slicznie i zacznij
                mysleć o tyh obrazkach.
                I w ogole sie nie przejmuj, bo nie ma czym.
                acha - zamiast go śledzic, podsluchiwać itp., lepiej zapisz sie na jakies fajne
                zajecia wzmacniajace poczucie własnej wartości (szczegolnie polecam jakieś
                ruchowe - taniec, tai chi, karate) - lepiej na tym wyjdziesz, na pewno.
    • cioccolato_bianco Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 11:12
      pokaralo cie ;) ale w sumie to z czym masz problem? przeciez nic
      takiego nie napisal. ty nie prowadzisz podobnych rozmow w damskim
      wydaniu z kolezankami?
      • buraczek86 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 11:27
        uspakajacie mnie ale ja zdania nie zmienie. Uwazam, ze wyczytalam co
        nieco ciekawego o czym nie mialam pojecia i nie zapomne mu tego,
        moze nawet sie rozejdziemy. Po prostu jego wizerunek jest juz inny -
        gdybym nie przeczytala gg myslalabym ze jest prawie idealny, teraz
        wiem ze nie i rury w agencjach towarzystkich mu w glowie, poza tym
        pisalam ze to on zaczynal takie dziwne rozmowy nie kolega, zeby
        musial mu imponowac... wiesz jak ja sie poczulam kiedy czytalam
        takie rzeczy podczas gdy jeszcze przed chwila mialam o nim inne
        zdanie? Poza tym naczytalam sie jeszcze czegos czego komentowac mi
        sie nie chce... opowiadal koledze o naszych klotniach, poza tym
        widzialam jak radzil sie kolegi czy pozyczyc od mojego ojca
        pieniadze bo chcial zainwestowac a ten mu powiedzial cos w stylu ze
        chyba nie bedzie meczyl sie z jego corka za darmo czy cos w tym
        stylu - skad takie cos u kolegi? musial mowic mu o mnie rozne
        rzeczy. Jak pomysle ze to wszystko bylo jeszcze w tym roku to mnie
        skreca. I szczerze to ja nie rozmawiam z kolezankami o agencjach dla
        pan i nie komentuje ze nie chodze na facetow bo ... nie mam na to
        pieniedzy !!!
        • nangaparbat3 Oj Buraczku 11.11.07, 12:08
          rzeczywiscie powinnaś sie z nim rozstać, ale nie dlatego, ze to czy owo napisal
          czy pomyslal, ale dlatego, ze jestes jeszcze stanowczo za mloda na prawdziwy
          zwiazek.
          • cioccolato_bianco Re: Oj Buraczku 11.11.07, 12:14
            dokladnie to samo pomyslalam. ile ty masz lat?
            • buraczek86 Re: Oj Buraczku 11.11.07, 12:37
              mam 21 lat i jestem stanowczo za mloda na odkrywanie ewentualnych
              wizyt w agencjach swojego chlopaka! poza tym kiedy wg was bede
              dorosla - kiedy nie bedzie mi przeszkadzac jak chlopak wypowiada sie
              na takie tematy? Mam machnac reka kiedy zobacze jego slowa "nie
              chodze do agencji bo to nie na moj portfel"??? a jak dorobi sie
              czegos to mam sie spodziewac ze tam chodzi bo ma za co ?? i jeszcze
              jakas panna z tatuazami w miare intymnym miejscu jakim jest brzuch,
              o ktorej nigdy mi nie wspomnial? wiedzialam ze on moze byc w ciagu
              pracy gdziekolwiek ale nie myslalam ze tak sie dzieje, a widze ze
              jak najbardziej moge sie przyzywczajac do tej mysli - tylko ze ja w
              taki sposob dorosla byc nie chce! zazwyczaj furia mi przechodzi
              szybko ale to mnie trzyma - nic tak nie dodaje oliwy do ognia jak
              ujrzenie jak facet zachowuje sie i co mowi kiedy ciebie nie ma - mam
              ochote trzasnac go w pysk jeszcze raz jak pomysle jakim cudownym
              misiem byl chociazby w styczniu 2007, kiedy to rowniez pisal te
              rzeczy - a co robi i o czym mowi i jakie prawdziwe wartosci wychodza
              na jaw nie przez gg a w kontakcie face to face w pracy z kolegami
              wole nie myslec i wole zostac singlem. pieprzona swinia !!
              • nangaparbat3 Re: Oj Buraczku 11.11.07, 18:17
                buraczek86 napisała:

                > mam 21 lat i jestem stanowczo za mloda na odkrywanie ewentualnych
                > wizyt w agencjach swojego chlopaka!

                Ależ właśnie odkryłaś, że Twój chłopak NIE odwiedza agencji.

                poza tym kiedy wg was bede
                > dorosla - kiedy nie bedzie mi przeszkadzac jak chlopak wypowiada sie
                > na takie tematy? Mam machnac reka kiedy zobacze jego slowa "nie
                > chodze do agencji bo to nie na moj portfel"??? a jak dorobi sie
                > czegos to mam sie spodziewac ze tam chodzi bo ma za co ??
                Zbyt doslownie rozumiesz te słowa, już Ci pisałam - nic z nich nie wynika. A
                jeśli facet ma agencje pod nosem, to wcale się nie dziwię, że go ciekawi i o
                niej gada z kolegami, a czasem nawet spróbuje zajrzeć przez okno. Tez by mnie
                ciekawiło, czlowiek z natury ciekawski jest.

                i jeszcze
                > jakas panna z tatuazami w miare intymnym miejscu jakim jest brzuch,
                > o ktorej nigdy mi nie wspomnial?

                Wiedział co robi, ze nie wpomniał.
                "Poznał" - moze w sytuacji najzupełniej niewinnej, juz pisałam - damy teraz
                paraduja z brzuchami na widiku, i nie tylko z brzuchami. Ty sie zaraz
                doszukujesz "poznania" w sensie biblijnym - a tu nic na to nie wskazuje.

                wiedzialam ze on moze byc w ciagu
                > pracy gdziekolwiek ale nie myslalam ze tak sie dzieje, a widze ze
                > jak najbardziej moge sie przyzywczajac do tej mysli - tylko ze ja w
                > taki sposob dorosla byc nie chce!
                Tupiesz teraz nóżką? Bo tak to brzmi.
                I nie bardzo rozumiem, do jakich myśli chcesz sie przyzwyczajać? Do swoich
                urojeń na tle zazdrości?

                zazwyczaj furia mi przechodzi
                > szybko ale to mnie trzyma - nic tak nie dodaje oliwy do ognia jak
                > ujrzenie jak facet zachowuje sie i co mowi kiedy ciebie nie ma - mam
                > ochote trzasnac go w pysk jeszcze raz jak pomysle jakim cudownym
                > misiem byl chociazby w styczniu 2007

                Chcesz go bić, bo był cudowny? Cóz, mozna i tak.

                kiedy to rowniez pisal te
                > rzeczy - a co robi i o czym mowi i jakie prawdziwe wartosci wychodza
                > na jaw nie przez gg a w kontakcie face to face w pracy z kolegami
                > wole nie myslec i wole zostac singlem. pieprzona swinia !!

                Hmmmm....
                Chyba masz rację - lepiej dla Ciebie zostać singlem, przynajmniej przez
                najblizsze 10 lat.
    • nadinka_nadinka Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 11:30
      Babci mi zawsze powtarzała: nie podsłuchuj, bo może usłyszeć coś niepochlebnego
      o sobie. W dzisiejszych czasach dotyczy to gg i innych takich ;-)
      A poza tym, IMO, robisz z igły widły. Myślałaś, że faceci tylko o samochodach
      rozmawiają ;-)
    • nefele Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 12:20
      Ja przeczytalam mojego smsy i mi wystarczylo, wiecej mu nie zagladam
      w komorke/komputer bo nie chce sie denerwowac. Ale byla wtedy
      awantura. Ale wszystko sie dobrze skonczylo, mimo jego romantycznych
      smsow.
      A teraz sama siedze w domu, nudzi mi sie i wlasnie ciagle flirtuje z
      takim jednym facetem, tez zahaslowalam komputer, zeby przypadkiem
      nie wyszlo. Ale z drugiej strony to tylko taki niewinny flirt (jak
      na razie przynajmniej) wiec co to komu przeszkadza. Najwazniejsze,
      czy on ta dziewczyne zna (u nas bylo tak w obu przypadkach - jego
      smsow i mojego flirtu) - to nie jest dobry znak. A jak to jakas
      wirtualna panienka, ktora w rzeczywistosci moze byc garbatym
      baleronem albo transwestyta to ja bym sie tak nie przejmowala.
    • nefele Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 12:24
      A ze podobaja mu sie tatuaze na dole plecow itp. to jeszcze o niczym
      nie swiadczy. Mojemu facetowi tez podobaja sie takie wulgarne
      elementy, na pewno wytatuowana panienka na rurze z pejczem i zebami
      wapira by go totalnie zachwycila, co nie znaczy, ze chcialby czegos
      takiego ode mnie. Albo w ogole od jakiejkolwiek innej dziewczyny. To
      go podnieca, ale na pewno nigdy nie poszedlby do agencji
      towarzyskiej, zeby poznac taka panienke, raczej chodzi tu o jego
      chore marzenia i dreszczyk emocji jak o tym gada z kumplami (jesli
      cos takiego robi).
      • bea81 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 13:23
        Faceta nie zmieniaj bo swietego i tak nie dostaniesz.Ktos tu napisal ze nie
        wyobrazasz sobie jakie rozmowy prowadza kobiety po 35 i ma racje bo ja do nich
        sie zaliczam.Gdybym to uslyszala majac 21 to by mi sie wlos zjezyl.Mam 20 lat
        szczesliwego malzenstwa ale niestety ciagle trzeba nad soba i swoim zwiazkiem
        pracowac.Czasami same kobietki idziemy w tany i nad ranem wracamy i nic w tym
        zlego nie ma bo mamy do siebie zaufanie ale jak juz wyzej pisalam zaufanie
        zaufaniem a kontrola kontrola.
    • eleni80 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 16:21
      na razie nie panikuj, ciesz się , że nie znalazłaś rozmowy z ową dziewczyną, że
      miał gigantyczny orgazm na sam widok jej tatuaża :P
      ps. przygotuj się na gorsze rzeczy w życiu :/
    • nina3 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 17:38
      Bidulka, też to przerabiałam...teraz 100% zaufania nie mam, ale też
      juz więcej nic nie sprawdzam, żeby nie ryczeć, nie wątpic i nie
      wpędzać się w fatlane samopoczucie. Może i dostanę kiedy obuchem w
      łep, ale jakoś tam jestem przygotowana, wolę to niż codzienne
      sprawdzanie komórki, komputera itd. to by mnie wykończyło. A że
      związek się trochę sypnął to fakt, teraz po prsotu nei wierzę w
      anioły, iedalne związki itd, wymgania mi spadły acha i nie mam
      zamieru przepuszczać okazji do flirtu! I zajełam się sobą taniec,
      ćwiczenia itd. i nie gadaj z nim od razu o tym, tylko zbieraj dowody
    • butterflymk Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 17:50
      sama już raczej dostałaś dostateczna karę za wkladanie nosa gdzie nie trzeba
      no nie jestem pewna czy te gadki chłopaka były warte takiej awantury...
      dziewczyny powinne być trochę sprytniejsze niz awanturowanie i mordobicie za
      głupie gg czy texty chłopaka które sa niczym nie potwierdzone.
      Spokojnie na przyszłość...
    • 83kimi Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 19:13
      O matko, ja mam faceta i nie widzę nic dziwnego w tym, gdy powiem,
      że jakiś inny facet jest fajny czy że podobają mi się tacy a tacy
      faceci, to nie ma związku z miłością do mojego faceta. Nie
      przesadzaj.
      • hanka19841 Re: Przeczytalam jego gg i skypea ... 11.11.07, 19:23
        najlepsze rozwiazanie to nie czytać, nie ryczec, a jak pojawiaja
        sie jakieś wątpliwosci to zapytać i mieć nadzieje,ze mówi prawdę.
        Wiem,ze to straszne, ale-czego czy nie widzą tego serce nie żal!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka