buraczek86
10.11.07, 23:16
Nie pochwalam tego i zawsze bylam negatywnie nastawiona do dziewczyn
ktore opisywaly takie rzeczy tu na forum ale w koncu zrobilam to
sama... nie wiem dlaczego... on ma haslo na komputer ale zostawil go
na pewien czas wlaczony... podkusilo mnie - na poczatku chciala
tylko rzucic okiem dla zabawy zeby mu pokazac, co robie, ale nie
przychodzil a ja wciagnelam sie w lekture... myslalam ze mam aniola
w domu.... ale czego mozna spodziewac sie po facecie i kolegach...
przesylanie sobie fotek z pannami, pochwalil sie, ze niedaleko jego
pracy jest agencja towarzyska ale tam nie byl bo to nie na jego
portfel (!) ale widzial rurke z okna (ale fajnie..), dowiedzialam
sie ze podoba mu sie jak dziewczyna ma tatuaz na dole plecow
(pierwsze slkysze) i co wstrzasnelo mna najbardziej - ze poznal
jedna ktora ma tatuaz na brzuchu.. gdy go o to zapytalam powiedzial,
ze wogole nie wie o co z tym tatuazem chodzi... przeciez sam
napisal... rozmowa byla ze stycznia tego roku, jestesmy ze soba
ponad 4 lata... nie wiem czy to glupie gadki do kolegow czy co...
moze wiekszosc tak ale nie mam pojecia o co chodzilo z tym, ze kogos
poznal... i skad by wiedzial, ze ma tatuaz? moze chodzilo o stara
znajoma? a moze kogos kogo poznal niedawno... teraz siedze we lzach
i mysle jaka glupia ci*a bylam, nie powinnam tego czytac.... przed
tym przytulalismy sie i on zasypial... i bylo ok... nie wiem co wam
dziewczyny powiedziec jesli chodzi o te sprawy gg i tym podobne -
czy lepiej zagladac czy nie.... ja zagladnelam i czuje sie fatalnie -
wiec moze lepiej nie.... ale z drugiej strony dowiedzialam sie
czegos... pocieszajcie, besztajcie, robcie co chcecie... zaluje
tylko jednego - ze spoliczkowalam go. Ale nie wytrzymalam - reaguje
cialem i nic nie moge na to poradzic. Jak to czytalam to trzesly mi
sie rece i nie moglam tego opanowac, serce mi walilo a jak wstalam
od stolu zrobilo mi sie slabo. Kur... mnie mac ...