Dodaj do ulubionych

Najbardziej skąpy facet - ranking :)

    • bubeczka Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.07.08, 22:42
      Ja mam akurat przykre doświadczenia z kumplem. Jechaliśmy w parę osób odwiedzić
      znajomych na drugim końcu Polski. Nikt z nas nie był przy kasie, ale składaliśmy
      się na paliwo, produkty na obiad, dodatkowo każdy kupował jakieś tam własne
      żarcie, napoje, papierosy... Trzeciego dnia tygodniowego pobytu kumplowi
      skończyły się pieniądze (wydawał głównie na piwo i Marlboro dla siebie), zaczął
      wyjadać cudze jedzenie (nikomu nie przeszkadzałoby kilka kanapek, o ile by
      przynajmniej zapytał) i wypijać piwo z lodówki, a jako nałogowiec ratował się
      mocnymi bez filtra (kupił paczkę dopiero wtedy kiedy ktoś zwrócił mu uwagę -
      można kilka razy poczęstować się czyimiś fajkami, ale żeby wypalać jedną po
      drugiej...?).
      Teraz najlepsze... Primo, chłopak miał cały plecak gotowych dań i konserw,
      których nawet nie wyciągnął. Secundo, miał naprawdę bogatych rodziców, którzy
      dzwonili do niego kilkakrotnie, proponując, że przeleją mu pieniądze na konto, a
      on konsekwentnie odmawiał (nam się tłumaczył poczuciem honoru). Wreszcie kilka
      osób wjechało na niego, bo chłopak nie miał nawet tyle, żeby złożyć się na
      paliwo w drodze powrotnej, więc z wielkim oburzeniem napisał wreszcie do ojca,
      żeby wysłał mu pieniądze.
      Oczywiście nikt nikomu nie żałował papierosów czy jakichś głupich serków, ale
      naprawdę mieliśmy mało pieniędzy i wszystko odbywało się na zasadzie rewanżu - a
      z tego, co on zjadł, wypił i spalił uzbierałaby się naprawdę pokaźna suma.
      Dodam, że przed powrotem do domu wypomniał gospodarzom, że kupił im w prezencie
      jakiś kubeczek Nici za dwadzieścia złotych ;p
    • beuata Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.07.08, 23:06
      moj byly jak się wyprowadzał zabrał ze sobą wszyściutko, w tym
      rzeczy, które dał mi w prezencie
    • saraisa Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.07.08, 23:35
      Jak czytam te posty, to nie mogę się nadziwić, że tacy faceci znajdują sobie dziewczyny! takiego zachowania nie powinno się w ogóle tolerować! może jakby żadna dziewczyna nie chciała zadawać się z takim facetem, dałoby mu to do myślenia... Niestety muszę sie podpisać pod tym, że same jesteśmy sobie winne, że dajemy się tak traktować.
      Ale ja też niestety mam doświadczenia z takimi sknerami:
      1. Z exem wyjechaliśmy na wakacje, mieliśmy płacić każdy za swój nocleg. Tak też zapłaciliśmy, ale zostaliśmy jeszcze kilka dodatkowych dni. Przez cały pobyt on chciał płacić za każdy mój obiad, tak też było. Gdy przyszło do dopłacenia za noclegi, okazało sie, że on jest już spłukany. Prosił, żebym ja założyła. Zapłaciłam więc za swój i jego nocleg. Nigdy mi nie oddał =/
      2. dostałam od niego na urodziny czajnik, który dostał w promocji za zakup czegoś tam. =/ twierdził, że przecież czajnik jest fajny. =/
      • envi Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 21.07.08, 04:37
        to ja o moim koledze: przyjechalam odwiedzic go do Krakowa, ja mieszkam teraz w
        UK i szlismy do knajpy. Nie bralam torebki wiec dalamu moja kase (100zl) zeby mi
        trzymal i placil, a on wzial swoich 50 zl. Poszlismy my we 2 i jeszcze 2
        dziewczyny - z czego jedna mu sie bardzo podobala. I caly wieczor wypilam ze 4
        piwa, z czego jedno kosztowalo max.10 zl. Koles caly wieczor stawial piwo tej
        dziewczynie, ktora mu sie podobala. Taki szarmancki byl. Po imprezie bylam pewna
        ze na pewno nie wydalam calej 100, kolega mi powiedzial ze niestety, wszystko
        takie drogie i poszla mi cala kasa. Nie upomnialam sie, ale niesmak pozostal.
        Tymbardziej ze zgrywal szarmanckiego za nie swoja kase...To byl kiedys moj dobry
        przyjaciel, ale teraz po kilku roznych takich akcjach juz srednio go lubie.

        To moze niezbyt dobry przyklad skapstwa, ale raczej chamstwa. Ale jest kilka
        jeszcze innych histrii ktore swiadcza o tym, ze koles jest w taki sposob
        'chytry'na kase. I to w jakis sposob tez zalicza sie do kategori najbardziej
        skapy facet.
        • idasierpniowa28 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 21.07.08, 10:47
          To teraz ja o mojej koleżance, skądinąd bardzo sympatycznej
          dziewczynie. Nie jest może jakoś przerażająco skąpa ale ma pewne
          dziwactwo.
          Otóż gdy planuje zakup jakiegoś kosmetyku, dajmy na to toniku do
          twarzy czy żelu pod prysznic,to przez pewien okres czasu wyciąga ze
          swojego portfela po 1, 2 złote i odkłada na półeczkę. Gdy uzbiera
          się potrzebna kwota, idzie i kupuje dany kosmetyk ;))) Smieszy mnie
          to bardzo bo przecież, to jest to samo 10 czy 15 złoty, które by
          wydała...
          Podobnie robi z papierosami. U niej pali cala rodzina i papierowy
          zazwyczaj leżą na wierzchu. No więc koleżanka tu podbierze, 1 tam
          dwa. Nie wypala ich od razu, tylko też składa na tejże półeczce.
          Dodam że sama też kupuje papierosy, ale tym sposobem jej własna
          paczka starcza jej na tydzień :))) To już jest chyba skąpstwo :) Za
          to jej rodzice wciąż narzekają że muszą ograniczyć palenie bo im się
          papierosy za szybko rozchodzą ;)
          • pawel1940 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 21.07.08, 12:20
            > Otóż gdy planuje zakup jakiegoś kosmetyku, dajmy na to toniku do
            > twarzy czy żelu pod prysznic,to przez pewien okres czasu wyciąga ze
            > swojego portfela po 1, 2 złote i odkłada na półeczkę. Gdy uzbiera
            > się potrzebna kwota, idzie i kupuje dany kosmetyk ;))) Smieszy mnie
            > to bardzo bo przecież, to jest to samo 10 czy 15 złoty, które by
            > wydała...

            To raczej kwestia pewnego dziwactwa, a nie skapstwa. Moze ma taki zwyczaj, ze
            odklada sobie po te 2 zlote na swoje fanaberie, a pozniej decyduje jak to wydac.
            To niby te same pieniadze, ale jak czlowiek nie kontroluje ile wydaje na takie
            drobne to z tego potrafia sie calkiem konkretne sumy zbierac ;-).

            > paczka starcza jej na tydzień :))) To już jest chyba skąpstwo :) Za
            > to jej rodzice wciąż narzekają że muszą ograniczyć palenie bo im się
            > papierosy za szybko rozchodzą ;)

            ;P
            No to stara sie ograniczyc palenie rodzicow, a Ty sie jej czepiasz ;P
            • weronkaka Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 22.07.08, 14:10
              ja mam taki zwyczaj, którym zaraziłam znajomych
              - przygotowujemy sobie puszkę, tudzież słoik
              do którego wrzucamy dwuzłotówki, jakie nam się w portfelu ostają.

              po jakimś czasie wyciągamy całą kasę, i idziemy sobie kupić coś szalonego,
              drogiego, na co normalnie szkoda by nam było kasy.
              bo łatwiej odłożyć 2 pln, niż na raz zapłacić za coś powiedzmy stówę.
            • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 22.07.08, 14:14
              Ja tez uwazam, ze odkladanie drobnych do puszeczki nie jest zadnym skapstwem.
            • zuza.z24 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 15.11.08, 02:37
              Mając 20 lat (3 lata temu) spotkałam się parę razy z "D" , starszym
              ode mnie o 10 lat. Facet miał sporo kasy, był właścicielem kilku
              (kilkunastu?) sklepów, jeździł bardzo drogim samochodem. Kiedyś
              poszliśmy do kina ( było to nasze pierwsze wyjście w to miejsce), a
              mi się bardzo chciało pić więc postanowiłam kupić tam butelkę wody
              (do sklepu było bardzo daleko), a on bardzo zdziwiony powiedział
              "nie kupuj tu wody, po co będzisz przepłacać", oczywiście chciałam
              kupić za własne pieniądze. Tuż przed seansem jak zobaczył, że chcę
              sama zapłacić za swój bilet to się bardzo ucieszył i oczywiście się
              zgodził, a póżniej bardzo długo mnie chwalił za to, że sama za
              siebie płacę. Raz byliśmy w centrum handlowym, zobaczyłam ładny
              zegarek na wystawie sklepu jubilerskiego i podeszłam bliżej,
              powiedziałam mu, że bardzo mi się podoba, a on na to "to se kup", a
              ja oczywiście nie chciałam, żeby mi cokolwiek kupował, on
              najwidoczniej pomyślał inaczej i się bardzo przestraszył :)
              Facet na którymś spotkaniu nagle wypalił, że nie uznaje czegoś
              takiego jak wspólne konto w małżeństwie, że każdy powinien mieś
              osobne konto. Innym razem dopytywał się ile mój ojciec zarabia. Z
              czasem dowiedziałam się, że ma córke z poprzedniego małżeństwa,
              powiedział, że daje byłej żonie alimenty w wysokości 300zł
              (najniższa kwota). Spotkałam się z nim kilka razy, czyli nie
              straciłam zbyt wiele czasu, ale jednak...Na szczęście prawdziwa
              twarz kmiota wyszła bardzo szyko.
              • czekoladowemusli Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 15.11.08, 09:16
                Nigdy nie zrozumiem kobiet.

                zuza.z24 napisała:

                > Mając 20 lat (3 lata temu) spotkałam się parę razy z "D" , starszym
                > ode mnie o 10 lat. Facet miał sporo kasy, był właścicielem kilku
                > (kilkunastu?) sklepów, jeździł bardzo drogim samochodem.

                Ustaliłaś to przed bliższym poznaniem, czy wyszło przypadkowo. Dlaczego, jak
                kobieta zobaczy ładny samochód i kasę, to nawet quasimodo stajei się księciem z
                bajki?

                > poszliśmy do kina ( było to nasze pierwsze wyjście w to miejsce), a
                > mi się bardzo chciało pić więc postanowiłam kupić tam butelkę wody
                > (do sklepu było bardzo daleko), a on bardzo zdziwiony powiedział
                > "nie kupuj tu wody, po co będzisz przepłacać", oczywiście chciałam
                > kupić za własne pieniądze.

                No nie wierzę, zabronił za łasne pieniądze kupic wody. Może myslał że wódy chcesz.

                Tuż przed seansem jak zobaczył, że chcę
                > sama zapłacić za swój bilet to się bardzo ucieszył i oczywiście się
                > zgodził, a póżniej bardzo długo mnie chwalił za to, że sama za
                > siebie płacę.

                Jak by zapłącił to bys pisała, że pozorant, bo jak wyciągał pieniądze z
                portfela, to widziałać, że ma sporo setek.


                Raz byliśmy w centrum handlowym, zobaczyłam ładny
                > zegarek na wystawie sklepu jubilerskiego i podeszłam bliżej,
                > powiedziałam mu, że bardzo mi się podoba, a on na to "to se kup", a
                > ja oczywiście nie chciałam, żeby mi cokolwiek kupował, on
                > najwidoczniej pomyślał inaczej i się bardzo przestraszył :)

                Tez bym pomyślał, na początku znajomości, że szukasz sponsora na zegarek.
                Postawiłas gościa w głupiej sytuacji, a on głupio odpowiedział, bo nic
                mądrzejszego mu nie przyszło do głowy. Oczywiście mógł kupić ci ten zegarek, a
                wtedy bys napisała, żeogólnie to du..pek był, ale przynajmniej kupił zegarek
                (ale i tak mi się już przestał podobać, popsuł się , więc pewnie nie kupil go ze
                szczerego serca).

                > Facet na którymś spotkaniu nagle wypalił, że nie uznaje czegoś
                > takiego jak wspólne konto w małżeństwie, że każdy powinien mieś
                > osobne konto. Innym razem dopytywał się ile mój ojciec zarabia. Z
                > czasem dowiedziałam się, że ma córke z poprzedniego małżeństwa,
                > powiedział, że daje byłej żonie alimenty w wysokości 300zł
                > (najniższa kwota).

                Widocznie facet miał złe doświadczenia z pierwsza żoną i bał się czy umawiasz
                się z nim czy z jego karta kredytową, najpierw woda, potem zegarek, potem
                samochód, potem futro, potem mieszkanie, i jeszcze aspiryna, bo wiesz misiu
                znowu boli mnie głowa i chciałabym się położyć.

                Spotkałam się z nim kilka razy, czyli nie
                > straciłam zbyt wiele czasu, ale jednak...Na szczęście prawdziwa
                > twarz kmiota wyszła bardzo szyko.

                on też pewnie odetchnał z ulgą, "nie straciłam czasu", może trochę straciłaś,
                bo zegarka nie udało się wysępić
                • zuza.z24 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 15.11.08, 19:46
                  Myślisz bardzo stereotypowo, czyli mniej więcej tak- dziewczyna
                  widząc bogatego faceta oczywiście umawia się z nim po to by ten jej
                  coś kupował, nawet jeśli jest brzydki i głupi. Naprawdę bardzo
                  prosty sposób myślenia.
                  Twój komentarz o wódzie jest niskich lotów, nie wiem ile masz lat,
                  pewnie niewiele, w ten sposób żartują gimnazjaliści.
                  Skąd wiesz co bym pomyślała gdyby sam za mnie zapłacił, masz
                  zdolnośc czytania w moich myślach?
                  Co do zegarka...oczywiste jest, że jak się idzie razem do centrum
                  handlowego to mija się wystawy, wchodzi się do sklepów, ogląda się
                  różne rzeczy, uważasz, że powinno się to robić w milczeniu, że nie
                  można komentować rzeczy bo jak się skomentuje pozytywnie to to
                  oznacza, że chce się kogoś naciągnąć?
                  Na końcu stwierdzasz, że jednak straciłam czas bo nie udało się
                  zegarka wysępić. Dowodzisz tym, że albo nie potrafisz czytać ze
                  zrozumieniem albo jesteś żigolo i nie możesz pojąc, że można w nieco
                  odmienny od ciebie sposób myśleć.
        • baba67 Envi-to jest hicior-proponuje 1 lokate!nt 22.07.08, 14:16

        • Gość: ptysiunia Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 22:34
          dla mnie to pogranicze złodziejstwa. Ręce opadają jak czytam te posty. Też
          miałam w grupie papierosowych sępów, znajomego informatyka, który w prezencie
          swojej pannie czy koleżankom rysował laurki.
          • zosia510 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 30.07.08, 23:17
            Mój facet kupił samochód za 17.400....a ja po roku kupiłam od niego to samo auto
            za 18.000..........bez komentarza proszę....
            • roburb1 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 17.11.08, 01:22
              Mój facet kupił samochód za 17.400....a ja po roku kupiłam od niego
              to samo auto
              za 18.000..........bez komentarza proszę....

              To jeszcze oo niczym nie świadczy. Mógł sporo podnieść wartość tego
              auta przez rok: komplet nowych opon kupić czy jakiś gaz założyć etc.

              W.
              • trypel Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 17.11.08, 07:50
                roburb1 napisał:


                > To jeszcze oo niczym nie świadczy. Mógł sporo podnieść wartość tego
                > auta przez rok: komplet nowych opon kupić czy jakiś gaz założyć etc.

                Zaden komplet opon czy gaz w tych czasach nie zrównoważy spadku wartości przez
                rok. Chyba że mowa o zabytkowym pojezdzie.
            • silic Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 29.11.08, 01:48
              To nie jest przykład jego skąpstwa tylko twojego frajerstwa...
            • stasi1 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 13.12.11, 19:05
              to zależy kiedy to auto kupiłaś. Kiedyś to po 5 latach dostawało się więcej pieniędzy niż się za auto zapłaciło.
              Mam kolegę co ma szwagra. Czeka kiedy on sprzedaje auto. Czasami kupuje dla siebie, czasami tylko na sprzedaż. Szwagier jest informatykiem forsy ma jak lodu, sprzedaje za tyle co by w komisie na dzień dobry dostał. Więc kolega czasami jest 5tys. do przodu
    • jestem.najlepsza Cudowny wątek!:) 30.07.08, 23:35
      )Ja nie mam czym sie 'poszczycić'ale opisze kilka ciekawych zachowań:

      1) Moj ex, właściciel 2baardzo drogich samochodów notorycznie ukradał cukier z Mc'Donald'sa. Żeby bylo oszczędniej saszetke dzielił na dwa słodzenia.(ze względow dietetycznych byłoby to nawet korzystne, choć dodam, że jednorazowo wydawał 50-70zł na poisiłek-jakies 2,3 razy w tygodniu)

      2)Ojciec mojego ex szef przynoszącej wielkie zyski firmy jednocześnie własciciel wielkiego domu''z bajerami'' jeżdził na pobliskie osiedle i wyrzucał worek śmieci.

      3) kolezanka- opanowała do perfekcji manuipulowanie gumą orbit tak by ta znalazła sie ukradkiem w jej ustach niezauważona(przez nuikogo z wyjątkiem mnie:D)
      • ansag Re: Cudowny wątek!:) 31.07.08, 00:34
        > 2)Ojciec mojego ex szef przynoszącej wielkie zyski firmy jednocześnie włascicie
        > l wielkiego domu''z bajerami'' jeżdził na pobliskie osiedle i wyrzucał worek śm
        > ieci.

        To jest bardzo popularne :)
      • pijawka_lekarska Re: Cudowny wątek!:) 31.07.08, 10:42
        Mój były:
        - zawsze głosił pogląd: "kochajmy się jak bracia, liczymy się jak
        Żydzi", był zdania, że w związku każdy płaci za siebie. Nie miałam
        nic przeciwko, bo oboje wtedy jeszcze się uczyliśmy/studiowaliśmy i
        bylismy na utrzymaniu swoich rodziców, ale ponieważ spotykaliśmy sie
        dość często, ja nie zawsze mogłam sobie pozwolić na wyjście do
        knajpki. On sie oburzał, jak moi rodzice mogą nie dawać mi więcej
        pieniędzy na prawie codzienne wyjścia z nim, nie chciał uwierzyć, że
        ich nie stać, dąsał się, gdy nie chciałam iść z nim do knajpki, ale
        zafundować mi szklanki wody nie chciał...
        - Czasem, przy jakiejś okazji (urodziny, walentynki) gdzieś mnie
        zapraszał, ale potem stale podkreslał, jaki to on jest
        wspaniałomyślny, jaki ma gest, kazał mi chcwalić go za to :D
        - Zaprosił mnie na swoja studniówkę, ale zasugerował, że może
        powinnam zapłacić połowę sumy. Gdy spytałam, czy naprawde wziąłby
        ode mnie, on odparł, że tak naprawdę to nie, ale powinnam
        przynajmniej zaproponować...
        - Gdy ja płaciłam za siebie np. za bilet w kinie i kasjer wydawał mi
        resztę, on zawsze zabierał dla siebie drobniaki, żartując, że to
        mężczyna powinien trzymać kasę
        - Rozstaliśmy się, ale zdarzyło nam się po długim czasie spotkać
        parę razy tak po kumpelsku. Wtedy już pracowałam, on jeszcze
        studiował dziennie. Chodziliśmy do restauracji i on sugerował, że
        skoro ja juz zarabiam, to powinnam go zaprosić. Przypomniałam mu
        jego zasadę, którą zawsze mi głosił. Gdy brałam pieniądze z
        bankomaty, on zajrzał mi przez ramię i powiedział nadąsany: kurde,
        tyle forsy zarabiasz i nie chcesz nic postawić, ale sie skąpa
        zrobiłaś. Powiedziałam, że mogę mu postawić piwo. W pubie kupiłam mu
        piwo, a sobie jakiegos fantazyjnego (i nie taniego) drinka.
        Oczywiście mina mu jeszcze bardziej zrzedła :))
        • baba67 Re: Cudowny wątek!:) 31.07.08, 14:34
          Dziewczyno-gratuluje zdrowego rozsadku i poczucia humoru.
          Facet nie dorastal Ci da piet-nie dlatego ze glosil zasade o zydach, bo znam
          kilku sensownych panow, ktorzy ja glosili(do slubu-potem panta koina).Problem
          byl w braku empatii-oburzac sie ze rodzice tak malo daja-dzieciuch i BURAK.
          • pijawka_lekarska Re: Cudowny wątek!:) 01.08.08, 10:49
            Dzieciuch - z tym się zgadzam, bo był młodszy ode mnie, a okresie
            naszego związku był jeszcze w szkole średniej, a potem na studiach.
            Ale jak się z nim spotkałam po latach, zauważyłam, że poglądów
            specjalnie nie zmienił. Współczuję jego przyszłej.
    • nelly87 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 31.07.08, 00:19
      - Po ile jest Magnum?
      - 5 zł
      _ To poproszę Lulka

      (zasłyszane) :)
    • pompalina Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 31.07.08, 14:07
      moj znajomy odwiedzil mnie kiedys i poprosil o pozyczenie 100 zl. niby nic w tym
      dziwnego, ale kiedy wychodzil, zaproponowalam ze go odprowadze na przystanek.
      przy kiosku powiedzial mi, zebym dala mu jeszcze 1 zl na bilet:))))))
      a stowke odzyskalam po tygodniu - oddala mi jego dziewczyna :)

      moja kolezanka z kolei umowila sie na radke w pubie z czarujacym facetem, ktory
      zamowil jedno piwo i zaproponowal picie na spolke.
      • puchala40 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 01.08.08, 15:30
        Napisze ostatnia akcję z kolegą. na naszej-klasie napisał do mnie
        znajomy z czasów liceum z prośbą o pomoc.otóż kupił sobie TV (
        pewnie plazma) na Ebayu w Austrii. TV dotarl uszkodzony i chłopak
        nie mógł się dogadać ze sprzedawcą.Obiecałem, ze jak przyjade do
        domu w pt, to mu oczywiście pomogę i zadzwonię tam( dobrze znam
        niemiecki.) Przed weekendem dostałem następny mail:

        Witaj !
        Tylko nie zabardzo jest jak dzwonić za granicę.
        W domu nie mam stacjonarnego, a z komórki trochę drogo.
        W pracy nie masz jakiegoś "darmowego" telefonu?

        To mnie wkurzyło na maxa: oferują mu swoją wiedzę, czas, za darmo a
        jemu jeszcze mało - mam dzwonić z pracy!!!! odpisałem mu tak:

        Skoro "nie za bardzo" jest jak dzwonić za granicę, to trudno, musisz
        przyjąć telewizor taki jakim jest, postaw na nim wazon. W życiu nie
        ma nic za darmo, a mój szef nie bedzie płacił za rozmowy w sprawie
        t w o j e g o telewizora.

        On zawsze był bezczelny, korzystał z innych a na dodatek jest
        majętny, ma swój dom.Ale szkoda mu na telefon ! Niech kupuje w Media
        Markcie ( pewnie wolał na ebayu, bojąc się że MM jest nie dla
        takiego idioty jak on.)


        • mondaything Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.08.08, 20:06
          Kuzyn mojego przyszlego meza ciagle nas zadziwia swoja 'oszczednoscia'.
          Potrafil wstawac o 5 rano, zeby dotrzec do pracy na 8 - metrem zajeloby mu to 20 minut, a on wolal isc na piechote, zeby zaoszczedzic 2 funty. I tak przez pol roku.
          Dzielil mieszkanie z Pakistanczykiem, ktory gotowal dosc dobrze, ale strasznie pikantne potrawy. Raz go ten Pakistanczyk poczestowal - nie smakowalo mu, bo ostre, ale za kazdym razem jak ten gotowal, to sie czestowal, bo nie musial sam gotowaci wydawac pieniedzy.
          Pozniej wynajmowal pokoj bez okna za 50 funtow tygodniowo, a jak sie wyprowadzal, to kazal landlordowi zwrocic sobie 15 funtow za kazdy tydzien, bo strasznie kiepskie warunki byly.
          Potem wynajmowal pokoj z kolega, ale bylo tylko jedno lozko. Jako ze kolega pracowal na nocki, to spali na zmiany w tym jednym lozku.
          A wczoraj przyszedl do nas w drodze z pracy, zeby skorzystac z toalety, bo mu sie papier toaletowy skonczyl.
          • thank_you Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.08.08, 21:23
            Byłam teraz z kolegą na wakacjach w Hiszpanii, gość wypijał w hotelu hektolitry whisky, najlepszych win itp.
            Siedzimy w restauracji, podchodzi kelnerka, zamawiamy jedzenie, ja zamawiam wodę a On mówi: O matko, ale tutaj droga woda, w hotelu mam litr wody za 2 euro,a tutaj szklankę. To Ty kup a ja się od Ciebie napiję jak mi się zechce.

            Albo kupuję jakieś rzeczy w sklepie (m.in. muffiny) - on mi mówi jakie to kaloryczne i że będę gruba i w ogóle piep.... pól godziny o ogolnej szkodliwosci slodyczy, po czym kupuje sobie z 250 gram zelek Haribo. Wcina te żelki nawet mnie nie częstując, ja jestem zażenowana, kiedy skonczyl jesc zazadal ode mnie otworzenia moich muffinow i poczestowania go, bo on sie nie najadl.

            Bylismy w Zakopanem ze znajomymi, nagle mi i kolezance w 6 miesiacu ciazy zachcialo sie jesc. Wiec idziemy gromada do restauracji, my zamawiamy jedzenie, reszta tylko napoje a ten moj kolega piwo. Wczesniej pytalam czy jest glodny, na co on odparl ze absolutnie nie.
            Kelnerka przynosi jedzenie i co robi gosc? Zabiera mi moj talerz i zaczyna jesc!!! Ja jemu mowie, ze chyba oszalales i zabralam talerz. On sie nie zrazil i zezarl polowe dania mi i tej dziewczynie w ciazy. Gdy zaczelismy mu mowic, ze zachowuje sie jak ostatni cham to wstal... zbluzgal nas i wyszedl

            Dodam ze gosc ma jedna z lepiej prosperujacych agencji reklamowych w Wawie...
        • oskar_z_mama Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.09.08, 09:55
          Fantastisch.
      • ulblue Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 24.08.08, 08:13
        Wrzucam pare kwiatków z własnego podworka- mój brat, po 8-letnim pobycie w
        Stanach, mojemu nastoletniemu synowi-który notabene jest jego chrzesniakiem,
        wysłał był w prezencie malenkie plastikowe radyjko, takie jak swego czasu było
        dodawane do Marsjanek,widziałam takie w sklepach wszystko po dwa zł, a Gó..arz
        dysponował w tym czasie jakimś tam najnowszym mp4.Troche było śmiechu, moze
        myslał, że u nas jakis bantustan się zrobił przez ten czas.
        U znajomych na scianie wisi prezent-też z Ameryki.Brat kolegi, tez mocno
        zakorzeniony w Stanach:( jakieś parenaście lat pobytu, czyli nie jest to jakaś
        powojenna emigracja), podczas wizyty swiatecznej, tak ich oto obdarował- dał ich
        dziecku jednego dolara, ale zeby czasem nie roztrwoniło, wyciągnął z torby
        oszkloną ramkę, upchał tam dolca wraz z dedykacją, ze to od wujka..no i mamy
        ubaw.A, i tak zaszalał niedawno, gdy dolar cienko stał.
        • Gość: lady Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.srem.net 28.08.08, 11:31
          No niezłe historie uśmiałam się do łez ale z drugiej strony wiem, że
          to nie jest śmieszne a raczej żałosne. Skąd oni się biorą...? Jak
          tak myślę to mam dziwne przeczucie, że mnie czekają podobne przeboje
          z moim obecnym facetem pod warunkiem, że kiedyś zacznie zarabiać i
          przestanie brać od mamusi :/ Nie mieszkamy razem ale wyprawy do
          marketu gdzie taniej i kupowanie raz na rok dobrego drogiego
          perfumu, który ma starczyć na lepsze okazje to standard. Jedna z was
          pisała, że facet uwielbiał się u niej żywić. U mnie tak samo,
          kolacje co dziennie aż do chwili kiedy się nie wkurzyłam i
          skończyłam spędzać czas w kuchni podczas gdy on oglądał tv, jak jest
          głodny to trudno po to ma dom, że ma w nim jeść. Niby dorosły więc
          ma żyć z dziewczyną ale z drugiej strony oni na tym oszczędzają, a
          kasy mają niemało. Ja już nie wiem... nie ma teraz swojej kasy i
          oszczędza to co mu dadzą starsi, a jak będzie miał swoją to chyba ją
          zakopie pod ziemię. Ja nie wiem jak facet może nie zarabiać, nie
          mieć na kupienie swojej dziewczynie ciucha, kosmetyku, czy
          bransoletki... Tzn mój ma, zawsze jak powie mamie, że chce mi coś
          kupić czyli - święta, urodziny, imieniny. A jak sobie sama coś kupię
          to odrazu pyta się za ile, zwłaszcza techniczne gadżety i
          oczywiście "z czystej ciekawości" a potem wylicza gdzie jeszcze
          mogliśmy zobaczyć, do jakiego sklepu pojechać żeby porównać cenę,
          długość gwarancji,... nie wspominając o obiczaniu cen + przesyłka
          przy kupnie z allegro. Jak potem zakupy mają sprawiać przyjemność...
          chyba trzeba chodzić tak jak ja samemu i samemu wydawać swoją kasę
          bez chodzącego kalukulatora obok!
          • Gość: martynazet Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.dyn.optonline.net 20.09.08, 03:16
            moja tesciowa jest skapiradlem.Nigdy ,ale to nigdy nie ma nic do
            jedzenia,zawsze mowi,ze ona wlasni czysci lodowke.Moj maz pracowal
            przy jej domu,dalam mu lunch(schabowy i zraz-zostalo z
            obiadu).Schowal to do jej lodowki,zeby sie nie popsulo.Mieszkamy
            niedaleko ,wiec poszlam tam spacerkiem i pytam sie jej, czy Nick
            zjadl lunch i ona mowi ,ze ona zjadla schabowego !!!!!!!!!ale
            jeszcze ten zraz zostal!!!
            Dzisiaj poszlismy na taki amerykanski "festyn".wstep kosztowal 5
            dolcow.Za to mozna bylo dostac hamburgera lub hot-doga.Ona stawala
            do kolejki 4 razy,bylo mi wstyd.Chyba od rana nie jadla.
            2 tyg temu pojechalismy na camping.Ona miala kupic kielbase na
            ognisko.Przyjechali do nas tez znajomi z innego stanu i ona kupila
            doslownie 20 cm tej kilbasy na 6 osob!!!!!powiedziala,ze lepiej jak
            zabraknie ,niz ma sie zmarnowac.
          • mati_toja Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.09.08, 16:11
            mąż siostry mojej babci za czasów PRL kupił odkurzacz i pozwolił go użyć tylko raz, bo zaraz potem ktoś go uświadomił, ile to okropne urządzenie pochłania prądu (!), od tamtej pory moja "ciocia-babcia" taką malutką miotełką i szufelką zamiatała wszystkie dywany w mieszkaniu - na kolanach, nie wiem jak jest teraz, gdy ona ma 84 lata, a on niedawno umarł...
        • 5er ranking - gdzie sa aktualne wyniki ? 28.08.08, 13:00
          kto prowadzi?
    • hotally wczoraj :D 03.09.08, 17:44
      Byłam z KNNem w kasynie... dał Mi 2tyś żebym się pobawiła (Ja nigdy nie gram za
      swoje)... gram w ruletkę, oczywiście wygrywam, on się cieszy ze Mną i mówi
      "Kochanie, wygrywasz sobie pieniążki", w sumie wygrałam jakieś 2,5tys (plus te
      2tys co Mi dał) i... na koniec wszystko Mi zabrał :D
      • braun_f Re: wczoraj :D 21.09.08, 00:30
        > 2tys co Mi dał) i... na koniec wszystko Mi zabrał :D

        to on cie bzyka za darmoche?
        no masz!
      • grassant Re: wczoraj :D 16.11.08, 11:07
        hotally napisała:
        > Byłam z KNNem w kasynie... dał Mi 2tyś żebym się pobawiła (Ja
        nigdy nie gram za
        > swoje)... gram w ruletkę, oczywiście wygrywam, on się cieszy ze
        Mną i mówi
        > "Kochanie, wygrywasz sobie pieniążki", w sumie wygrałam jakieś
        2,5tys (plus te
        > 2tys co Mi dał) i... na koniec wszystko Mi zabrał :D

        Wszystko? Czy 2 tys?

        Chodzę niegdyś z przyjaciółką po markecie. Co chwila słyszę: co ci
        jeszcze kupić? Moze to weźmiesz? Przy kasie słyszę: Ty dzisiaj
        płacisz. :))))


    • kobieta-znudzona Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 03.09.08, 22:13
      To jest straszne z takim człowiekiem nie da się żyć ,posłuchaj mnie .To jest poprostu tyran
    • zuzii Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 21.09.08, 13:23
      Kilka tygodni spotykałam się ze skąpcem. Facet - bardzo dobrze zarabiający. najpierw przeraziły mnie zakupy- wszystko firmy aro a najlepiej jak sie trafi jakas "1";z wyjątkiem kawy... musiala byc lepsza - żółta tchibo! weszłam do jego lazienki - jakos dziwnie zdarta gabka,zel do kapieli "sport"Aro, mydlo Aro i szary papier!. Nigdy nie dostalam kwiatka...nawet w dniu obrony. Oto mój kandydat na super skapca.
    • mogw Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 21.09.08, 19:19
      do mimozajki
      Facet na pewno mial w glowie powazniejsze sprawy a tobie korona z
      glowy by nie spadla jak sie przeszlas przejsciami pod ziemnymi
      W restauracjach faktycznie za picie placi sie drogo wiec jak
      wszedl tylko cos zjesc a nie siedziec to bez przesady tez stosuje
      metode ze buteleczce dziecka jest picie i niby ze kosztujemy czy
      dobre a cala rodzina popija nie przeplacajac
      Co do serka przerazajace ze to Ty nie zauwazasz
      Co do owocow to jesli Cie stac to jedz winogrona po 15 zl za kg ale
      wiekszosc osob je owoce sezonowo kiedy truskawki to truskawki jak
      pora arbuza to arbuz itd ,
      Widze ze nie jestes gospodarna osobka jesli soczek jest po 2 zl to
      po co kupowac ten za 3,5 zl
      I zeby byla jasnosc zarabiam ponad przecietna ale grosik do grosika
      tworzy cos jesli tego nie zrozumiesz to mozesz zarabiac krocie i
      nigdy sie nic nie dorobisz - widac ze dla Ciebie i twojego zwiazku
      liczy sie kasa
      KOBIETY myslcie dalej niz poza swoje ego i to ze facet gdzies chcial
      przy oszczedzic lepiej pic soczki za 2 zl (marki wlasne w
      hipermarketach to czesto produkty znanych firm - zwroccie na to
      uwage mi zwrocil na to uwage np kolega ekspert oszczedzania np sok
      pomidorowy marka wlasna cena 2 zl a producent hortex cena normalna 4
      zl :)
      • mi.im Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 25.09.08, 16:37
        mogw napisał:

        > do mimozajki
        >
        > I zeby byla jasnosc zarabiam ponad przecietna ale grosik do
        grosika
        > tworzy cos jesli tego nie zrozumiesz to mozesz zarabiac krocie i
        > nigdy sie nic nie dorobisz

        i mamy odpowiedz na powtarzane w tym watku pytanie:
        "skąd tacy się biorą?"
        po prostu niektórzy mają potrzebę dorobienia się,
        stworzenia z grosików "tego czegoś" jak to ujął w swoim poście mogw.
        Inni - w tym i ja - nie jesteśmy w stanie tego zrozumieć,
        ale czyż to nie czyni świata różnorodnym?
        Gorzej, gdy kocha się kogoś,
        kto ponadprzeciętnie dąży do zbudowania "tego czegoś" z grosików.
        Lepiej, gdy obie osoby w związku mają wspólna wizję "tego czegoś",
        ten watek jednak dotyczy wyłącznie tych, co trafili "pechowo" ;)
      • awdotia.romanowna Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 01.10.08, 14:41
        > W restauracjach faktycznie za picie placi sie drogo wiec jak
        > wszedl tylko cos zjesc a nie siedziec to bez przesady tez stosuje
        > metode ze buteleczce dziecka jest picie i niby ze kosztujemy czy
        > dobre a cala rodzina popija nie przeplacajac

        To żart?
        • jane-bond007 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 02.01.09, 22:17
          mam nadzieje... bo jak nie to chora rodzinka

          przyklad na ktory ja sie natknelam: chlopak ktory zarabia naprawde
          duzo + zarobki żony = kilkanascie tys miesiecznie
          1. ida do kina - przemycaja pod kurtkami picia i chipsy kupione w
          sklepie obok
          2. wyjezdzaja na wakacje - najtansza kwatera jaka mozna znalezc
          3. kupowanie jedzenia - mielonki pomarszczone warzywa i najgorsze
          obzydlistwa jakie moga byc, widze co je w pracy, czasami dania
          gotowe gdy sa przecenione o 50% bo dzis sie konczy waznosc
          4. gdy kupili telewizor (jakis tam LCD) to przyniosl zdjecia do
          pracy (sic!) telewizora oczywiscie - jestem w szoku do tej pory
          5. kupuje najtansze rzeczy (oprocz tego telewizora-choc tez
          okazyjny) a pozniej biadoli ze cos sie popsulo (rower za 120zl)albo
          cos go uwiera (np gogle za 29zl)

          najlepsze jest to ze jest przekonany o trafnosci swoich poczynan i o
          swoim zakupowym sprycie i gdy ktos mu powie ze np takie tanie to
          raczej szajs itd to mowi ze po co ma kupowac drozsze :D
        • mlodyniedowziecia Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 12.04.11, 12:52
          W restauracjach faktycznie za picie placi sie drogo wiec jak
          > > wszedl tylko cos zjesc a nie siedziec to bez przesady tez stosuje
          > > metode ze buteleczce dziecka jest picie i niby ze kosztujemy czy
          > > dobre a cala rodzina popija nie przeplacajac

          Sam jestem oszczędny, ale uważam taką akcję za zwykłe dziadowanie. Nie stać mnie na sok za 5 zł, albo piwo za 15 to tam nie kupuje i proste.
          Ale bylem kiedyś ze znajomymi w droższej knajpie, nie studenci, ale właściciele firm. I zamówili jedną flaszkę, a potem przelewali z przyniesionych. Tylko się martwili, bo na kamerze widać, więc jeden zasłaniał.
          Myślałem, że sie spalę ze wstydu.
      • chicarica Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 15.10.08, 15:28
        Oszczędzanie oszczędzaniem, ale w restauracji picie z butelki dziecka to już
        lekki obciach, jak cię nie stać to idź do domu zjeść, a nie w knajpie trzodę
        robisz.
      • anne241 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 16.10.08, 14:17
        > Co do owocow to jesli Cie stac to jedz winogrona po 15 zl za kg
        ale
        > wiekszosc osob je owoce sezonowo kiedy truskawki to truskawki jak
        > pora arbuza to arbuz itd ,

        Z tą sezonowością jak najbardziej się zgadzam :) tak bym zrobiła
        nawet nie z powodu ceny, a innego... truskawki w styczniu? czy
        ogólnie owoce poza sezonem to chemia, chemia i jeszcze raz
        chemia.... smaczne, nie ma co :)
        • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 18.10.08, 13:09
          Niekiedy granica miedzy skapstwem a racjonalna oszczednoscia jest bardzo cienka.
          Wybor miedzy soczkiem za 2 a za 3,5 ...nie zawsze warto tak oszczedzac, soczek
          za 2 moze sie drastycznie roznic skladem od tego za 3,5.Mozxe sie na przyklas
          skladac glownie z wody, cukru i ulepszaczy zapachowych.
      • gondra Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 17.10.08, 21:22
        mogw napisał:

        > W restauracjach faktycznie za picie placi sie drogo wiec jak
        > wszedl tylko cos zjesc a nie siedziec to bez przesady tez stosuje
        > metode ze buteleczce dziecka jest picie i niby ze kosztujemy czy
        > dobre a cala rodzina popija nie przeplacajac

        > Widze ze nie jestes gospodarna osobka jesli soczek jest po 2 zl to
        > po co kupowac ten za 3,5 zl

        > I zeby byla jasnosc zarabiam ponad przecietna ale grosik do grosika
        > tworzy cos jesli tego nie zrozumiesz to mozesz zarabiac krocie i
        > nigdy sie nic nie dorobisz - widac ze dla Ciebie i twojego zwiazku
        > liczy sie kasa

        I takich właśnie facetów omijam szerokim łukiem, dlatego w tym wątku nie mam sie
        czym "pochwalić".
    • chomsterek Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 23.09.08, 13:28
      Moje typy:

      - suszenie zużytych chusteczek higienicznych na kaloryferze, do
      ponownego wykorzystania
      - wyludzanie próbek wszędzie gdzie się da - bo po co płacić za
      pełnowymiarowy produkt
      - dołączanie tychże do prezentów z różnych okazji
      - prezent w postaci własnej, za małej już i nieco sfatygowanej, a
      przez to nie noszonej koszulki :)
      - zaproszenie mnie do domu, nie zaproponowanie bodaj herbaty, a w
      czasie mojej wizyty zjedzenie - samemu - dwóch posiłków, w tym
      jednego na moich oczach, bez zająknięcia się o ewentualnym
      poczęstowaniu mnie.
      • nija2003 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 24.09.08, 19:36
        Mo ojciec:
        - Zaraz po ślubie mama kupiła mu na imieniny parasolkę, którą oddał do sklepu,
        bo"szkoda pieniędzy"
        - Na imieninach przy stole zwrócił uwagę wujkowi, że sięga już po drugiego kotleta
        -Zbiera wszystkie paragony z hipermarketów i wyciągi z bankomatów na wypadek
        gdyby ktoś go oszukał ( ma do tego specjalny segregator)
        - Na wczasach nie był od 20 lat, bo przecież ma antenę satelitarną i programy, w
        których może obejrzeć cały świat za darmo
        - Ostatnio pożyczyłam od niego auto żeby pojechać do rodziny za miasto i
        policzył mi za przejechane 50 km - 50 zł ( auto jest na gaz)
        - Ostatnio zachwycił go sklep o nazwie LIDL, gdzie zaczął sobie kupować
        również ubrania
        -Całymi dniami analizuje ile sąsiedzi mają pieniędzy i jakimi autami jeżdzą
        - Gdy brałam kredyt mieszkaniowy to nie spał całymi dniami, bo przeżywał ile
        bank złodziej na mnie frajerce zarobi
        - Za każdym razem gdy planuję jakiś zakup, on odpowiada: " A myślisz, że ktoś Ci
        to da za darmo" ?:)
        - Dodaję że ojciec ma kilka tysięcy emerytury i jeszcze pracuje.. Skąd to się
        bierze...
        • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 24.09.08, 19:51
          Ciesz sie dziewczyno...pomysl o spadku, Choc ja wolalabym miec normalnego ojca
          niz duzy spadek..
    • rrosemary Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 26.09.08, 03:55
      no to i ja dorzucę garść, ale to będą delikatne odchylenia w porównaniu z
      niektórymi (świetny wątek!):

      koleżanka zaprasza nas do siebie na mecz (ponieważ jesteśmy pijacką ekipą to
      każdy przynosi swój napój), w końcu ktoś gada, że jest głodny, koleżanka wyciąga
      paczkę otwartych ciasteczek
      kolega: ej, ale to nie są te same co jedliśmy tydzień temu?
      koleżanka: tak, a co?

      koleżanka (ta sama) zaprasza nas na parapetówkę, na którą każe NAM przynosić
      jedzenie, dostaje od nas lepsze wino plus drewnianą skrzyneczkę na wino i zestaw
      korkociągów ( i słyszę jak mówi do swojego faceta: e, nie otwierajmy dzisiaj, bo
      to jakieś lepsze jest)

      ta sama koleżanka - znowu przychodzimy do niej oglądać mecz a tu dużo sałatek,
      na pytanie co jej się stało od powiada: a bo zaprosiłam wczoraj kolegów z pracy,
      a to tak hm...zostało. No cóż, miło że dla kolegów z pracy była w stanie coś
      zrobić a my jesteśmy dziady i zaśługujemy tylko na zleżałe ciasteczka.


      - Moja ciotka jest paranoicznie skąpa:
      zaprosiła nas na święta (oczywiście wszystko kupowała i gotowała babcia, i to u
      siebie w mieszkaniu - żeby było taniej dla ciotki), siedzimy w ciemnościach,
      palą się dwie świece tylko do tej kolacji, w końcu mój tata rzuca tekst:
      siostra, ale te świece to nie świece tylko ZNICZE. Fakt, kupiła w jakimś
      caritasie znicze na promocji i postawiła je na stole - takie szerokie gliniane
      spodki z grubymi knotami)
      mężowi dawała kieszonkowe na dokładnie jedną kawę z automatu
      córce kupuje ciuchy bez niej, tzn kupuje dla siebie, a córce daje ew. na jakieś
      okazje. Mój tata mówi, że ciotka potrafi tak cienko plasterek szynki ukroić, że
      Pałac Kultury przez niego widać ;)

      no i mój eks:
      na pierwszej randce (tzn znaliśmy się troszkę już wcześniej) piliśmy w pubie,
      potem stwierdziliśmy już pod domem, że jeszcze sobie kupimy po piwie, ale nie
      było pubu więc sklep i w plener. Wtedy to on powiedział pamiętne słowa: Ty to
      fajna jesteś, nie trzeba Cię nigdzie zapraszać i wydawać kasy tylko se normalnie
      usiąść na murku i wypić browar. Myślałam, że to taki żart....
      Fakt nasz związek był taki, że się liczyliśmy, bo żadne z nas nie pracowało. Ale
      były sytuacje krępujące np. w pubie mówiłam mu, że chcę piwo to wyciągał rękę
      ostentacyjnie przy wszystkich (3 inne pary, w których to faceci płacili) i mówił
      "to daj 5 zł", w sklepie potrafił stać z komórką i przeliczać co taniej wyjdzie.
      Raz gadał mi przez 30min, żebym w pubie nie zamawiała nachosów bo w sklepie są
      tańsze, a jak już zamówiłam to wyjadł mi połowę.
      Sytuacji można by mnożyć. Trochę się z tego wyleczył gdy dostał pracę, ale
      tylko trochę. To chyba przykład na typ oszczędny-źle wychowany niż skąpy.
      • kr_ka_11 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 26.09.08, 11:15
        > ta sama koleżanka - znowu przychodzimy do niej oglądać mecz a tu dużo sałatek,
        > na pytanie co jej się stało od powiada: a bo zaprosiłam wczoraj kolegów z pracy
        > ,
        > a to tak hm...zostało. No cóż, miło że dla kolegów z pracy była w stanie coś
        > zrobić a my jesteśmy dziady i zaśługujemy tylko na zleżałe ciasteczka.

        moze zostalo to co oni musieli przyniesc a nie to co ona zrobila ;)
        • stasi1 te 13.12.11, 19:34
          z tak stwierdziłem.
          U mnie w pracy jak kolega zrobił parapetówkę to kupiliśmu mu pralkę(chyba, a nie butelkę wina) a każdy kto przychodził miał z sobą butelkę(ja wina, bo to najczęściej pije) dla siebie. Kolega świetne jedzenie przygotował ale i tak bigosu nie zjedliśmy, wyrzucił nas wcześniej
    • ygawa Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 26.09.08, 08:56
      ..były facet mojej znajomej:
      - Zawsze robiła sobie do niego kanapki bo jak jeździła na weekend on
      jadł śniadanie ok 13-tej, a ona do tej godziny była głodna,
      -gdy kupił sobie ciastka zjadał potajemnie aby ona nie widziała,
      -prezenty urodzinowe którymi się obdarowywali musiały być w tej
      samej kwocie, aby on nie miał straty..,
      -chodziła od niego o 1 -wszej wnocy na nogach ok .10 km, bo jemu
      szkoda było na bęzynę,
      -gdy szedł do kumpla na wesele, chciał dać pustą kopertę,
      -aha a to szczyt:,,,, robił grila i akurat się troche pokłucili,
      przyszła również znajoma para na tego grilla. Oczywiście kiełbaski
      we własnym zakresie. On powiedział aby jednak przyszła na tego
      grila a ona z tego wszystkiego nie wzieła kiełbasek. Siedziała i
      patrzyła jak on raczy sie kiełaskami.. znajomi pytali dlaczego nie
      je -udała że żołądek ją boli, a on nic:/
      • gatsbys.american.dream Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 26.09.08, 09:18
        i do takich złamasów w ząbek czesanych lgną kobiety, perke ??? perke ???
        • czerwonymuchomor Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 26.09.08, 10:03
          od mojego ex dostałam kwiatka-sztuczny,fioletowy irys
          komuś wypadł z wiązanki w drodze na cmentarz
          • toarmina Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 26.09.08, 15:31
            Cha! Typuje faceta mojej kolezanki, dodam ze sa zareczeni i
            mieszkaja razem. Chwilowo ona jest na jego garnuszku bo przygotowuje
            sie do powaznego egzaminu i wkuwa - potem wraca do pracy.
            Wyjezdzajac na tydzien do innego miasta wreczyl jej 100 zl i
            powiedzial "ufam kochanie, ze umiesz rozsadnie zagospodarowac te
            sume...a najlepszym dowodem bedzie jak wroce i zobacze banknot 100
            zlotowy z tymi wlasnie numerami seryjnymi".
            • elvis_wciaz_zywy Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 30.07.09, 10:58
              Przykro mi to pisać ale ta kobieta jest upośledzona i właśnie taki facet jej się
              należy. Jak można tak siebie nie szanować.
        • waldek.usa ► Pan szanowny z Warszawy pochodzisz? 09.01.09, 10:59
          Bo tylko z Warszawy rodowity rodak moglby zapodac "w zabek czesanych" w opisie
          lobuzow dreczacych nasza Stolice.
          Moze nie, ale jakie sa szanse na znalezienie zyjacego potomka dawnej Warszawy,
          na internecie...
          Z calem szaconkiem zwracam sie do Pana, byc moze Oficera dawnego Wojska
          Polskiego, jako potomek oficera WP w Warszawie.
          • energeia Re:  Pan szanowny z Warszawy pochodzisz? 28.07.09, 10:14
            waldek.usa napisał:

            > Bo tylko z Warszawy rodowity rodak moglby zapodac "w zabek
            czesanych" w opisie
            > lobuzow dreczacych nasza Stolice.

            Nie tylko mieszkańcy stolicy znają takowe określenia. Są i tacy, którzy Wiecha czytali i ulegli czarowi podobnego języka :)
            Pozdrawiam :)
      • saraisa Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 22.05.11, 19:48
        Mój ostatni kwiatek - myślę, że część z tych przypadków wynikała nie ze skąpstwa, a z nieobycia, ale cóż...
        * spotkaliśmy się na mieście, chciałam przejść się na chwilę do sklepu, on na to, że w takim razie on wtedy pójdzie do KFC na obiad - oczywiście nie zapytał, czy ja bym też nie chciała czegoś zjeść
        * przyjechał do mnie samochodem, nie miałam nic w lodówce, więc miałam nadzieję, że mnie podwiezie do sklepu, żebym nie latała z siatami - był bardzo niepocieszony, że musimy jechać samochodem i zużywać benzynę...
        * na wszelkie wyjścia - kino, obiad, piwo - składaliśmy się po połowie. wszelkie propozycje wychodziły ode mnie. był czas, że sama musiałam oszczędzać - przestałam więc proponować wyjścia, wiedząc, że nie mogę sobie na nie pozwolić. chciałam sprawdzić, czy sam coś zaproponuje - i nie pomyliłam się - nie zaproponował. dnie więc spędzaliśmy u mnie siedząc w domu, a jemu zdawało się to nie przeszkadzać
        * jeśli chodzi o prezenty to, owszem, chciał być pomocny, więc dostawałam rzeczy, do których miał dostęp w firmie, dowiedziałam się, że za to nic nie płacił i rzeczy wynosił nie do końca legalnie! :O
        * poprzedni były był strasznie zdziwiony, że na skórzane baletki wydałam 100 zł i mi to strasznie wypominał: "ile? ile??"
        a tak poza tym, to nie dziwię się, że faceci chcą wydawać zarobioną przez siebie kasę na siebie, tak samo jak i my :) więc uważam, że tego akurat nie należy wypominać, że facet wydał kilkaset zł np na głośniki, o ile to jego kasa :), skoro my wydajemy na buty, ciuchy etc. dla nich to tak samo niezrozumiałe, jak ich wydatki dla nas :)
    • netka6666 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 29.09.08, 11:31
      Starał sie o mnie pewien adorator. W końcu zaprosiłam go do siebie.
      Spytałam, jakie wino lubi, chciałam go z klasą ugościć. Dodałam, że
      będzie jeszcze kilkoro moich przyjaciół. Odparł, że mam się nie
      przejmowac winem - on kupi dobre i przyniesie. OK. Super. Przyszedł
      z sześciopakiem piwa. Wyciągnął przy stole jedną puszke nalał tylko
      sobie do szklanki. Gdy wychodził, poprosił o reklamówkę - spakował
      resztę stojących na stole puszek i wyszedł. I taka to była
      znajomośc.....
      • laurijka Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 30.09.08, 00:43
        Slabo sie robi, jak sie te posty czyta:)
        Ja mam tylko skromny przyklad: bylam na glodowym stypendium w
        Holandii, przyjechal do mnie znajomy z Niemiec. Taki raczej znajomy
        niz wielbiciel, choc moze nie wyczulam intencji. Umowilismy sie, ze
        produkty na sniadanie bedziemy kupowac na zmiane, raz ja, raz on.
        Pierwszego dnia kupowalam ja, zapytalam, czy ma jakies zyczenia -
        lista byla dluga, ser, ale nie najtanszy, wedlina, sok dla niego,
        bulki, chleb i jakies takie. Nastepnego dnia byla jego kolej - kupil
        litr soku pomaranczowego dla siebie i trzy bulki z komentarzem -
        tylko trzy kupilem, bo strasznie drogie, po 50 centow! NIc wiecej
        nie kupil, bo liczyl, ze z poprzedniego dnia zostalo, a na stepnego
        byla znowu moja kolej na sery i wedliny. No i oczywiscie to on
        siegnal po ta ostatnia "trzecia" bilke podczas sniadania, nie
        pytajac sie, czy bym nie miala na nia lub chociaz na pol ochoty.
        Dla mnie to byl tylko kolega, absolutnie nie wyobrazam sobie zycia z
        kims takim.
        • luna67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 02.10.08, 00:42
          Mojej kolezanki ex-chlopak byl do dego stopnia chytry, ze jak przygladala sie
          chciwie, eleganckiemu biustonoszowi w butiku, zaczol ja obrazac, komentowal np.;
          "a po co ci on, to tak jakby czlowiek bez nog kupowal sobie buty":-), bo
          wiedzial, ze wyjdzie obrazona bez zakupu.
          • bombkaa Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 15.10.08, 22:47
            kiedy wychodzilismy gdzies z moim ex to zawsze musialam placic za
            siebie - nigdy mi nic nie postawil a pare razy to ja musialam placic
            za niego po wczesniejszym podaniu mu pieniedzy zeby wygladalo tak
            jakby to on placil
            podczas zareczyn pochwalil sie ze wydal na pierscionek 180zl bo
            dostal rabat w sklepie i ze 100zl z tego wzial wczesniej od mamy bo
            jej naklamal ze idzie do dentysty
            jak sie rozstawalismy przypomnialam mu ze moglby mi jednak oddac
            kase ktora pozyczyl ode mnie na zakup spodni dla siebie a on
            stwierdzil ze dlugo nad tym myslal i ze on mi jednak tych pieniedzy
            nie odda bo tak sie sklada ze on juz w tych spodniach nie chodzi i
            ze moze mi zamiast tego je wyslac albo symboliczne 10 zlotych ;]
    • owietszka Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 16.10.08, 18:27
      mi sie przypomnialo, w prawdzie nie o facecie ale tez dobre.
      Jedziemy sobie w wakacje do Hiszpanii autokarem, przed nami
      siedzialy 2 babeczki w srednim wieku. Wszytsko pieknie,
      dojechalismy, powczasowalismy 2 tygodnie ale hotel raczej nalezal do
      skromnych i nie bylo lodowek w pokojach. I wracamy po tych 2
      tygodniach upalu do polski, 2 dni jazdy a w pewnym momencie babeczki
      przed nami wyciagaja jedzenie: jedna jogurt z jogobelli a druga
      kabanosy morliny :) po 2 tygodniach musialo to byc baardzo smaczne:)
    • farukh2 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.10.08, 09:38
      Moj Ex. Nie do konca potrafiego okreslic, bo mial porywy w wydatkach
      na mnie. Bylo roznie, raczej byl rozrzutny w wydatkach na swoje
      przyjemnosci.A ogolnie egoista. Ale do rankingu chce dodac jego
      numer. Uwaga, obrzydliwe!
      Byl moment ok 20 lat temu, jeszcze nie pracowalam, po stazu,wiec
      bylam w domu z rocznym dzieckiem, "bez wychowawczego". Jednym
      slowem, nie wnosilam do domu, co miesiac kasy. Bylo ciezko, nie
      pomagal nam nikt. Bywaly dni, ze nie bylo co do garnka wlozyc, mile
      wspominam sasiadke, ktora dawala mi zupe, bo "za duzo jej sie
      ugotowalo". Po latach powiedzial mi,ze w tym czasie ,kupil sobie
      cala kure wedzona, zatrzymal sie po drodze,jadac do domu. I ja jadl
      w samochodzie. No i w ktoryms momencie musial otworzyc drzwi , bo
      zaczal rzygac. Okazalo sie ,ze wewnatrz tej kury byly robale. Brrr
      (Sorry)
      • vickydt Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 02.01.09, 09:35
        dobrze mu tak! Robale w glowie i robale w kurze, bleee.
    • all_those_yesterdays Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 16.11.08, 05:53
      O dzięki za ten post!
      Też takiego palanta miałam!
      Oto mój ranking:
      1. Zarabiał tygodniowo 250 funtów podczas wakacji, ja jeszcze nie miałam pracy.
      Zaproponował, że kupi mi prezent. I że przeznaczył na niego 10 funtów (!).
      Spodobał mi się komplet bielizny - majtki 5 funtów, biustonosz - 10. No i
      powiedział,żebym sobie majtki dokupiła......
      2. Gdy taksometr w taksówce pokazywał na przykład okrągłe 10 złotych kazał
      zatrzymywać się i resztę drogi szliśmy do domu na piechotę (a to była noc
      styczniowa - -15 stopni!,uważał zresztą, że to i tak strata kasy) - za taxi
      dzieliliśmy sie zawsze na pół.
      3. Pewnego dnia zauważył, że pewien rodzaj papieru toaletowego jest bardzo
      wydajny, bo już tydzień wisi w łazience...
      4. Sprawdzał zawsze gramy na opakowaniach, ze sklepu wychodził z dwiema bułkami,
      5 deko szynki i serkiem.
      5.Chciałam, żeby mi kupił srebrny pierścionek - on ucieszył się przy pani
      ekspedientce - "O, nie wiedziałem, że srebro takie tanie! Będę kupował ci częściej!"
      6. JEGO znajomi mnie ostrzegali, a jego powszechne sknerstwo było zawsze tematem
      żartów wśród znajomych.

      Do dziś jak o tym pomyślę to mnie szlag trafia. Tacy faceci chodzą po świecie,
      drogie panie! Na szczęście już inna się z nim męczy, a ja mam wspaniałego
      narzeczonego:)
    • grassant Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 16.11.08, 11:00
      Kiedyś, zamiast zostawić
      samochód w Złotych Tarasach i prześć po znajomych na Centralny,
      zaparkowaliśmy aż na Kruczej, koło Smyka... I razem z wózkiem z
      dzieckiem, po wszystkich przejściach podziemnych... :) kto zna
      troszke te okolice Warszawy, wie, o czym mówię :)

      Smyk nigdy nie stał na Kruczej!
      Od niedawna w Warszawce?

      kto zna troszke te okolice Warszawy, wie, o czym mówię :):D
      • roburb1 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 17.11.08, 02:08

        > Smyk nigdy nie stał na Kruczej!
        > Od niedawna w Warszawce?

        Smyk stoi przy alejach róg Kruczej... Chyba nie ma sensu robić
        apteki :)

        W.
    • levi453 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 16.11.08, 11:23
      A moj byly pojechal sobie ze znajomymi do wloszech ogladac formule 1. Ja nie
      moglam jechac, bo bardzo wtedy chorowalam na jelita i nie nadawalam sie do
      dlugich podrozu, a na dodatek musialam byc w pracy. Swietnie sie tam bawil beze
      mnie przez 10 dni i przywiozl mi ... plastikowego resoraka (chyba replika bolidu
      Kubicy) :D zerwalam dwa dni pozniej. zaluje teraz, ze nie zerwalam wiele
      miesiecy wczesniej. Jednak to prawda, ze pierwsza mysl najlepsza...
      • Gość: Miodek Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.zrodla.org.pl 17.11.08, 07:44
        > A moj byly pojechal sobie ze znajomymi do wloszech

        Do Włoszech? A gdzie to jest?
        A do Niemczech też pojechał?
      • silic Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 28.11.08, 17:30
        >Swietnie sie tam bawil beze mnie przez 10 dni i przywiozl mi ... plastikowego
        resoraka (chyba replika bolid u >Kubicy) :D zerwalam dwa dni pozniej.

        A co było nie tak z tym resorakiem ? Pojechał na formułę i gadżet jak
        najbardziej (dla mnie) był na miejscu.
        Miał przywieźć coś innego czy co ? Przyznam, że nie rozumiem.
        Chyba, że kluczem jest "bawił beze mnie"...To wtedy to zbrodnia niewybaczalna...
    • dottka_wrocek Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 17.11.08, 12:42
      Mój kuzyn, mamy wspólnych znajomych itp...
      * Kilka lat temu po wyjściu z wojska zaprosił mnie na piwo i pizze, bo dawno się
      nie widzieliśmy. Przy płaceniu okazało się, że zapomniał portfela. Zapłaciłam
      ja, ale kasy (131zł) po dziś dzień nie odzyskałam.
      * Moje urodziny rok temu zamówił przy barze dla wszystkich po dwa 'wściekłe
      psy', podczas gdy kelnerka robiła drinki on ulotnił się do toalety, za drinki
      zapłacił kolega (coś koło 60zł), któremu później jego dziewczyna oddała kasę.
      * Inne wyjście na piwo, zamówił 'tubę piwa' za 50zł po czym okazało się, że nie
      ma portfela, koszty ponieśliśmy wszyscy.
      * Jego urodziny w tym roku, zaprosił parę osób na pizze, przed wejściem do
      lokalu upewniliśmy się czy ma portfel, miał a w nim 500zł. Gdy przyszło do
      płacenia rachunku(ponad 300zł)okazało się, że nie ma portfela!!!! Twierdził, że
      ktoś mu ukradł!!! Za pizze i piwo zapłaciliśmy wszyscy wspólnie. A portfel się
      odnalazł w jego samochodzie parę dni później!! Widocznie, musiał zanieść go gdy
      mówił, że idzie zadzwonić na zewnątrz bo zasięgu nie ma.

      Dlatego mało kto już go gdzieś zaprasza bo wiecznie 'zapomniał / nie ma / zgubił
      / ukradziono mu' portfel!!

      do tego:
      * Wpada do mnie na internet bo ja mam stałe łącze a on ma limity.
      * Co weekend wpada na obiad i zmiata ze stołu jedzenie jak odkurzacz.
      * Gdy już wychodzi od mnie pyta się mojej mamy(a jego cioci) czy ma jakieś
      resztki jedzenia bo on za bardzo kasy nie ma na kolacje
      * Często chodzi do IKEA na hot-dogi za 1zł
      * Przynosi swoje pranie do mnie, bo u niego znów wody nie ma
      * Gdy mieszkał z nami korzystał z wszystkiego za free, potem mama moja kazała mu
      choć 300zł płacić to powiedział, że za drogo i się wyprowadził. Obecnie mieszka
      z kolegą i płaci 500zł :)))

      A to może nie przykład skąpstwa a chamstwa ze strony mojego byłego:
      * Nie kupił mi kompletu bielizny za 100zł, tłumaczył że musimy zaoszczędzić
      pieniądze bo niedługo wakacje, ale sam sobie kupił tego samego dnia grę na kompa
      i koszulę o łącznej kwocie 220zł.

    • vickydt Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 27.11.08, 22:54
      uff, dziekuje za ten watek!
      Bo myslalam, ze trafilam na kilka najgrsych skner:

      Sknera1
      Mieszkalismy w roznych miastach, on jakos do mnie nie przyjezdal (benzyna). Ja
      jak przyjezdzalam na weekend to od razu uzupelnialam lodowke. Zaprosil mnie n
      weekend nad morzem (juz po kilku akcjach gdie wiedzialam, ze jest sknera. Na
      miejscu "okazalo sie" ze wzial za malo kasy na 3 dni. Powiedzialam spokojnie, ze
      zostaniemy dzien. Ale on zapytal, cy mam karte platnicza. Mialam, wiec obwozil
      mnie jak szalony po bankomatach a ja udawalam, ze PIN nie wchodzi, bo juz
      wiedzialam z kim mam do czynienia. Nad morzem zachcialo mu sie rybki, bolecal
      jedna smaalnie i pyysznego lososi. "zapraszam cie na rybke, ale pozycz 20 zl" -
      pamietny cytat...

      Sknera2:
      Kupilam mu perfumy, to odsprzedal, a kupil sobie podrobe (facet po 40). Kupil za
      grosze jakas paskudn bluze sportowa okazyjnie a jak powiedzialam, ze jest
      ochydna, dal mi ja na urodziny, bo mu nie pasuje...
      • mruff Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 28.11.08, 13:14
        nie kupił mi nad Morskim Okiem szarlotki za 4,50(swoją kasę tego
        dnia wydałam na nas-dojazd, jakieś zakupy prowiantu po drodze).
        Zarabiał 4 tys netto :))))
        Szarlotki nie kupił, bo za 3 h zjemy obiad na kwaterze, heheh:)
        • vickydt Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 28.11.08, 14:59
          mam nadzieje, ze z nim nie jestes? :)
          • angelbell Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 28.11.08, 16:30
            Hehe niezle. Dorzuce tez cos, jeden kwiatuszek z calego bukietu jaki
            przyszlo mi powachac :P Moj ex uwazal, ze nie oplaci sie odpalac
            auta na droge 800 m do marketu bo...przeciez moge przyniesc zakupy
            pieszo a zawsze kilka zlotych sie zaoszczedzi. I po drodze moge
            corke (nasza, nie moja tylko) , wtedy 3-letnia na spacer zabrac.
            Taak, zwlaszcza z powrotem to bylo bardzo rekreacyjne. Opcja
            tramwaju nie wchodzila w rachube bo :"- ty wiesz ile te 2 bilety
            kosztuja? ". Tak owszem, wiedzialam, dokladnie tyle ile 2 piwa i
            tego nie mogl biedaczyna zdzierzyc marnotrawstwem zwąc moje
            dekadenckie zapedy komunikacyjne. Dodaje delikatnie, ze chodzilo o
            oszczednosci dotyczace pieniedzy, ktore ja zarabialam nie on, zeby
            zaden z panow tu nie pomyslal zem ja taka utracjuszka co sobie
            chciala wykorzystac biednego facecika do fundowania biletow na
            tramwaj zamiast przykladnie wlec siaty do domciu jak rasowa
            siatkarka polska, a jeszcze Boze bron, na zakupy :P
            • vickydt Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 28.11.08, 16:40
              Wygrałaś!!!

              Ja to tylko z baletow, gdzie wydawal kolo lekka rączką stowaki na chlanie mialam
              wieczne odciski, bo juz na taxi szkoda bylo (kolo w butach meskich a ja glupia w
              szpileczkach, srodek nocy przez miasto)
              • angelbell Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 28.11.08, 16:43
                Vicky, ja dziekuje za taka wygrana, chetnie odstapie. Zreszta
                owszem, wygralam, puscilam faceta w obieg wtorny, niech sobie sam
                matki adopcyjnej poszuka, duzy jest juz :P
                • chealsyka27 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 28.11.08, 20:21
                  .
                  • zoyka6 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 28.11.08, 21:53
                    Znajomi (małżeństwo) wpadli kiedyś do nas po zakupach w
                    hipermarkecie. Ale się bidulce oberwało, że chciała majtki za 1,99
                    kupić " przecież masz jeszcze w domu". Zatkało mnie na dłużej, ale
                    tekst funkcjonuje w rodzinie do dzisiaj. Ich córka dostała burę przy
                    gościach, bo niechcący stłutła szklankę z coca-coli ( taki gratis do
                    2 paku)
                    • angelbell Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 29.11.08, 00:31
                      No tak...jak mozna chciec majtki za tak zawrotna cene jesli sie
                      jakies jeszcze ma w domu, przynajmniej jedne ....Pozostawiam bez
                      komentarza bo kazdy komentarz wysiadzie tu :P. A ta szklanka z coca-
                      coli...no wiesz, moze to miala byc cenna rodzinna pamiatka za jekies
                      100 lat a tu szlag trafil... Bieeedny koles, duzo wyda na lekarza i
                      te wszystkie kolorowe pigulki, po ktorych mozna znowu rozumiec i
                      przemawiac ludzkim jezykiem, a nawet myslec wzglednie jasno.
                      • vickydt Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 29.11.08, 17:11
                        na chamstwo nie ma pigulek ;))

                        O! Ex slubny mi sie przypomnial: mieszkal u mnie, do czynszu sie nie dokladal.
                        Kupilam raz bluzke w Trollu, za zawrotne 19 zl - aksamitna, brazowa. A on: "po o
                        kupils, masz juz taka!". Zbaranialam, mam, owszem, ale sztruksowa granatowa.
                        Radio Erewan normalnie...
                        • sien86 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 30.11.08, 13:20
                          może to nie jest o skąpstwie faceta, ale też o skapstwie więc
                          napisze:)
                          *moja mama zawsze na urodziny daje mi czekoladę, tylko że zawsze
                          jest już do połowy zjedzona, podaje mi ją i mówi"wszystkiego
                          najlepszego, a czekoladą już się poczęstowałam"
                          *koleżanka chodzi na zajęcia codziennie w obie strony pieszo (nie
                          wiem dokładnie ile kilometrów ale wysportowanej dziewczynie, szybkim
                          krokiem schodzi w jedną stronę ponad 2 godziny) za bilet miesięczny
                          zapłaciłaby 23zł:)
                          Tak poza tym to bardzo kocham mame a kolezanka jest też bardzo miła;)
                          • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 30.11.08, 15:28
                            Moze dziewczyna chce byc fit?
                            • grzegorz.czernysz Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 04.12.08, 15:58
                              Rzeczywiście, macie wiele racji ze swoimi facetami, ale wierzcie,
                              taka sama częsć kobiet też jest tak samo skąpa jak cześć opisywanych
                              mężczyzn. Mnie się wydaje, że nawet bardziej skąpa, znam taką, która
                              pożycza majtki od siostry :).
                              • amuga Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 04.12.08, 17:19
                                Zgodze sie ze kobiety tez sa skape ale nie na rowni. Znam bez
                                porownania wiecej facetow skapych anizeli dziewczyn i porownalabym
                                to jak 20% na 80%. Ma to swoje uzasadnienie ale to nie jest akurat
                                na ten temat.
                                Ja doloze ze mam w pracy kolege ktory wyciaga od kazdego co sie
                                uda. Cukiereczka, ciasteczko, jakis kawalek ciasta, nawet kawalek
                                kanapki, itd.
                                Poniewaz mnie lubi to chce mi to czasami okazac i daje mi takiego
                                wycyganionego od kogos cukierka. Cieszy sie wtedy bardzo i
                                delikatnie sugeruje ze teraz na mnie kolej i kiedy mu przyniose
                                jakiegos dobrego czekoladowego cukierka?

                                Kiedys mojego syna kolega (okolo 10 lat) plakal jak kupil sobie
                                lizaka. Plakal ze musial wydac pieniadze.

                                Co do dziewczyn to pamietam tylko jeden przypadek mojej kolezanki
                                ktora rozcienczala mydlo w plynie do rak. Nie byloby w tym problemu
                                ale to byl stosunek jak 10:1. Jak sie naciskalo na pompke to sikala
                                sama woda. W konsekwencji zamiast pod woda to sie mylo rece pod
                                tym "plynem". Zadna oszczednosc.
                              • vickydt Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 04.12.08, 18:36
                                ależ nie przeczę, że być może bywają damskie skąpiradła. (nie umawiałam się z
                                kobietami więc nie wiem, za to ze sknerusami facetami a i owszem i o tym piszę).


                                Kolejna story:
                                umawiam sie z kolesiem, zaprasza mnie na kolację. Ponieważ sama gdy gotuje dla
                                przyjaciół wściekam się na takich co to przyszli, ja sie nagotowałam a oni albo
                                sie odchudzają albo właśnie jedli, więc nie jem obiadu. Przeca na obiad
                                zaprosił, i to do jego ulubionej knajpy, gdie go kelbnerki znają i podziwiają
                                (na szczęście ja tam nie chadzam, bo się wstydu najadłam).
                                Wchodzimy, stoły zastawione zastawami obiadowymi. Kolo na wstępie rzecze do pani
                                kelnerki "a nie nieee, prosze to zabrać, my niegłodni". Zdębiałam.
                                I tu błąd taktyczny: trzeba było panu podziękować za złamanie słowa (nie cierpie
                                kłamców), obrócić się na pięcie i zdążyć jeszcze kupić coś pysznego.
                                No ale że zdębiałam, dałam się usadzić. Pan opowiada o swym bogatym życiorysie,
                                co robił i zdobywał. W tzw. międzyczasie co chwila perzychodziła kelnerka.
                                Zasugerowałam choć wino. Kieliszek pusty (tak mysle, ze koles robil juz takie
                                numery i wczesniej, bo podejrzanie często kelnerka stawala w drzwiach. Moze mu
                                awala do zrozumienia, że nei ten czas i miejsce?). Kieliszki puste, koleś pieje
                                z zachwytu nad sobą, i co kelnerka podchodzi to ten "nie nie, dziękujemy". Śmiać
                                mi sie chcialo i jednak zabawilam sie jego buractwem i zamowilam jeszcze 2
                                kieliszki (pękł chyba z wścieklosci).
                                Następnego dnia dzwoni i pyta, kiedy z nim jeszcze gdzies pojde. To ja mu (bylam
                                z kolezanka i dalam na glosnomowiacy, by miec polewkę) mowie, ze nie chce go
                                naciagac. A ten "alez naciagaj, naciagaj". To mu mowie "wiesz, nie chce sie
                                najesc wstydu i siedziec jak idiota przy pustym stole w knajpie, a że jesień juz
                                głęboka, to nie mam ochoty na spacery. Ponadto jego wizja imprezy pod tytułem
                                "jak szaleć to szaleć, mineralną i osiem słomek poprosze" mnie nie pociąga.
                                Koleś na to: "nie to nie, znajde inna". Ja mu "nie wątpię, przekaż jej moje
                                kondolencje". ;)
                                • loka196 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 15.12.08, 11:30
                                  Byłam kiedyś z moim facetem w supermarkiecie,ja-w dziewiątym miesiącu
                                  ciąży.Miałam ochotę na loda.Nie chciał kupić,bo twierdził,że nie mamy
                                  pieniędzy,i tak doszliśmy do kasy,a on dalej głośno gadał że nie mam brać tego
                                  loda ,bo nie ma kasy(zawsze tak mówi).Po czym wyjął (o zgrozo!!!!!),woreczek od
                                  podpasek bella,z woreczka plik banknotów po 100 złotych i zapłacił za
                                  zakupy.Uciekłam stamtąd.To mój Misiu powinien wygrać ten ranking!
                                  • amuga Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 15.12.08, 15:27
                                    loka196 napisała:
                                    "To mój Misiu powinien wygrać ten ranking!"

                                    Zgadzam sie. Zwlaszcza za ten woreczek od podpasek bella.
                                    Mam nadzieje ze juz wywalczylas od tamtego czasu chociaz troche
                                    swoje prawa do decydowania na co wydawane sa wasze wspolne
                                    pieniadze.
                                  • vickydt Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 22.12.08, 09:50
                                    :( no to smutne ze z takimi )(&^%$@$% kobiety mają dzieci.
              • ardiss1 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.08.09, 14:34
                a ja nie wiem, czy mój obecny skapy.. czy nie.. czy moze ja skąpa
                bardziej:(
                facet ma 32 lata,ja 30. Jestesmy razem od pól roku.
                w restauracji byliśmy raz. w kinie kilka razy: ale w większości
                przypadków płaciłam ja. Przestałam proponowac, bo wiem, ze ON nie ma
                kasy..

                Dośc dobrze zarabiam, ale tez urządzam nowe mieszkanie, wieć raczej
                liczę kazdy grosz. On - ma kiepską pracę, wiecznie jest zły, ze mało
                zarabia..

                pomieszkuje u mnie, czy raczej mieszka cały czas właściwie. czasmi
                jedzie do swojej Matki- bo tam wlaściwie jest jego dom. Nie dokładna
                się u mnie finansowo własciwie do niczego. czasami coś od matki
                przywiezie, czasami kupi jakies biedne pomidory...
                czasami ja się lituje i daje mu przysłowiową "dychę", zeby miał na
                przysłowiową " bułkę", ale też nie chce, zeby czuł, ze to jakaś
                jałmużna! ale dwa dni później przychodz z pracy z piwem:(
                wszystkie ubrani, które teraz ma ja mu kupiłam..
                i w sumie to się na to zgodziłam, ze ja płace, bo w końcu zarabiam
                wiecej i moge i tez nie był to jakiś wielki problem dla mnie do tej
                pory...bo przeciez każdemu może się gorzej wieść. Że teraz jemu, a
                kiedy może mi. nie chce mysleć, ze go utrzymuję. I kilka razy
                próbowałam rozmawiac na ten temat.. ale jakoś nie bardzo wiem jak,
                by go nie urazić i nie wyjśc na sknerę własnie..
                Ale zaczęlo mnie to gryźć wszystko od jakiegoś czasu.. że dlaczego
                nie daje pieniędzy na rachunki: przeciez korzysta ze wszystkiego.
                Dlaczego nie dokłada się do jedzenia- przeciez je i to duzo wiecej
                niz ja...
                Owszem pomaga mi sprzatac, pomógł mi wykończyć ściany, podłogi itd..
                wiec ta pomoc była wspaniała i nie wziął za to złotówki- choć
                pozyczał ode mnie pieniądzę i ten dług w związku z tym został
                umorzony.
                Sama stałam się dośc oszczędna, zwracam uwagę na zapalone światło,
                na ilośc wody, która się leje z kranu.. bo nic tak nie uczy
                oszczędności jak własne mieszkanie i konieczność płacenia rachunków.

                a z drugiej strony, to on mówi o zmianie pracy, jest zły na to, ze
                tak finansowo się dzieje w jego portfelu itd... i mówi o tym, ze po
                Nowym roku bedzie musiał czegoś szukac...

                sama nie wiem co myslec o tym wszystkim...
                Może ktoś jakoś obiektywnie to oceni??
      • fal.la Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 02.09.09, 13:02
        1. miałam 16 lat i chłopaka, który tankował za 5 zł i nigdy mnie
        nigdzie nie zabrał ( raz powiedział że idziemy do McDonalda. Po czym
        poszedł do babci, wyzulił 2 zł- tyle wtedy kosztował hamburger w
        strefie niskich cen:-)) i kupił mi a sam siedział i patrzał)
        2. jak chciałam zeby mnie gdzieś podwiózł musiałam dać na paliwo
        chociaż te 5 zł bo jedziemy w mojej sprawie a nie jego
        3. potem spotykałam się z takim kolesiem, podobał mi się bardzo, ale
        nieraz wykrzyczał mi że czemu on musi po mnie przyjeżdzac i tracic
        na paliwo a ja nie mogę sobie kupic chociażby trabanta i ja jezdzic
        po niego. bo nie spotykalismy sie ani u mnie ani u niego w domu, bo
        to tylko pare randek na miescie bylo. powiedzialam ze moge jezdzic
        autobusem na miasto i nie musi po mnie wcale przyjezdzac. cale
        szczescie szybko sie to skonczylo.
        3. to przypadek mojej kolezanki- jechala z chlopakiem na wycieczke
        do wloch autokarem. zrobilo jej sie niedobrze, poprosila go zeby jej
        herbate kupil w autokarze - kosztowala 50groszy. kupil, ale ona mu
        oddala kase aon to glupie 50gr wzial...
      • Gość: Ajam Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.pekaofaktoring.com.pl 21.10.09, 14:13
        Mój były, (a był wówczas i jest teraz bogatym człowiekiem, prezesem
        dużej firmy, ma ogromny dom pod Krakowem, inwestuje na giełdzie
        itp.) nigdy niczego mi nie podarował.
        Pewnego razu w żartach mu to wygarnełam, a że bylismy obok
        kwiaciarni powiedział, żebym sobie wybrała co chcę. Nie chciałam
        wyjść na materialistkę, więc wybrałam symbolicznie małą rózyczkę.
        Nie pamiętam za 5 zł może. Wtedy On stwierdził, że nie ma
        drobnych :) Za różę zapłaciłam sama :) Znajomość zakończyła się
        niedługo potem.

        Nie mogę nie wspomnieć o koleżance, która na imprezach pije i je bez
        umiaru co tylko gospodarz poda, niczego nie przynosząc ze sobą i
        nigdy nie urządzając imprez u siebie. Pewnego razu - szok!
        Przyniosła butelkę likieru! Wypiliśmy może połowę, nagle Ona
        stwierdziła, że musi juz iść do domu. Do połowy pełną butelkę
        zabrała oczywiście ze sobą ;)
        • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 21.10.09, 14:35
          To dziwne ze ja ktokolwiek jeszcze zaprasza...widac jest nieoceniona jako dusza
          towarzystwa.
    • karolajna83g Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 15.12.08, 18:10
      NO ja miałam takie dwie sytuacje w ciągu jednego dnia z jednym kolesiem.
      Zjadłam obiad przed tą randką, umówiliśmy się na 20. Nie doś, że czekałam na
      niego chyba z 20 minut, to jak łaziliśmy nad Motławą, nagle skręciliśmy do
      jakiejś knajpki, bo on był głodny. No ok. Ja zamówiłam tylko herbatę. Kolo był
      taki dziwny, że byłby w stanie wylizać cały talerz. na domiar złego, gdy
      kelnerka brała jego talerz to zapytał: "A przepraszam, czy te żeberka musiały
      być takie twarde? Poprostu chciałbym wiedzieć, czy tak je należy przyrządzać?"
      Myslałam, że zapadnę się pod ziemię. Poprosił kelnerkę o rachunek. Po jej
      odejściu powiedział mi, że widac, że jestem fajną dziewczyną, mądrą, nie szukam
      sponsora, więc może zapłacę za JEGO obiad?
      Bóg mnie opuścił w tym momencie.....
      Następnie poszliśmy na koncert. Miałam już iść na autobus, ale wg niego było tak
      fajnie i powiedział, że jego auto stoi niedaleko i mnie odwiezie. Powiedziałam
      mu, że bardzo daleko mieszkam. Nie miał nic przeciwko. Po koncercie okazało się,
      że musi zajechać na stację. Paliwa wystarczyło mu, właśnie na tę stację. A
      stacja była blisko jego domu.
    • july-july Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 17.12.08, 18:40
      Kiedy miałam 20 lat i byłam jeszcze naiwna, romantyczna i słabo doświadczona
      spotykałam się z pewnym chłopakiem. Na urodziny przyniósł mi bukiet byle jakich
      kwiatów zerwanych prosto z pola (tak, uważam, że powinien być porządny bukiet,
      straszna ze mnie materialistka) i kupił pluszowego misia, którego sobie
      wcześniej upatrzyłam, narzekając jaki ten miś jest drogi (30 zł). Ten sam facet
      za wszelką cenę chciał chadzać na piwo w plener, bo piwo w sklepie 3 zł, a w
      pubie 5 zł.

      Kolega kupował dziewczynie bukiet kwiatów na urodziny. Zasugerowałam tradycyjne
      siedem czerwonych róż. Kupił trzy bo siedem to za drogo.

      Inny kolega zaprosił mnie w podzięce za przysługę do kawiarni ("ja stawiam").
      Zamówiłam kawę i gorącą czekoladę, zapłacił tylko za kawę (8 zł) bo 14 zł za
      całość to już za dużo. Ok, bardzo chętnie zapłacę za siebie, tylko po co to "ja
      stawiam"?

      Koledzy o mało zawału nie dostają kiedy mówię, ze kupiłam buty za 300 zł lub że
      za fryzjera płacę 100 zł. I ja się zgadzam, że skąpstwo, tudzież przesadna
      oszczędność według płci to 80% do 20% na "korzyść" facetów.

      Mam znajomych (para), którzy oszczędzają na wszystkim. Kiedy byliśmy nad morzem
      to łazili od jadłodajni do jadłodajni bo tu ryba tańsza o złotówkę, a tu o 2 zł
      i szukali najtańszego żarcia.
      • vickydt Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 22.12.08, 09:55
        mnie te wszystkie historie pocieszają, bo juz myslalam ze tylko ja trafilam na
        najwieksze skąpiradła w galaktyce!!

        "najfajniejszy" byl kolo (wtedy lat 46!!) ktory, gdy po kilku tygodniach
        znajomosci postanowilam ją zerwać, powiedzial z pretensją, że "powinnismy miec
        wspolne konto, a nie tak osobno" (przypominam, po kilku tygodniach znajomosci on
        chcial wspolne konto!) a nie TRWONIC PIENIADZE PO KNAJPACH (najczesciej
        chodzilismy popoludniami do 1 knajpki, gdzie on brał soczek a ja wode gazowaną i
        sobie gadalismy). HMMMMMMMM
      • przemicha Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 09.02.09, 22:58
        "Kolega kupował dziewczynie bukiet kwiatów na urodziny. Zasugerowałam tradycyjne
        siedem czerwonych róż. Kupił trzy bo siedem to za drogo."

        no owszem kwiaty są drogie, jedna róża około 7 zeta, 7x7=49, sporo jeśli ktoś
        nie ma kasy

        "Inny kolega zaprosił mnie w podzięce za przysługę do kawiarni ("ja stawiam").
        Zamówiłam kawę i gorącą czekoladę, zapłacił tylko za kawę (8 zł) bo 14 zł za
        całość to już za dużo. Ok, bardzo chętnie zapłacę za siebie, tylko po co to "ja
        stawiam"?

        dlatego ja w takich sytuacjach, przy płaceniu mówię, za drugi napój płacę sam,
        ty mnie zaprosiłeś/zaprosiłaś tylko na 1. po co ktoś ma mnie mieć za
        'naciągacza'? albo odwrotnie, po co mam mieć kogoś za skąpca. sam ograniczam
        takie sytuacje
        • swojski_fr_1 Re: Najbardziej skąpa kobiecina - ranking :) 10.02.09, 12:40
          ...
          dla rownowagi przypomnialy mi sie incydenty ( jeszcze z PL-u ), w
          wykonaniu skapych kobiecin:

          -> Iza, 26l., obsikane pampersy na kaloryfer i recycling do 3 razy (
          latem na parapet w naslonecznionym pokoju! )... zapach w domu i
          wysypka na ciele dziecka - GRATIS!

          ->przy srednio-suchej kupce, tez recycling.

          (ale pampersy oryginalne byly )

          -> Ewelina, 38l. nie wyrzucala skubana sreberek po masle - w kostke
          i do lodowki... pytam 'po co'... odpowiedz: jak bede piekla ciasto,
          to mam folie aluminiowa, z pergaminem.... i juz natluszczona...
          :):):)

          wole sie juz nie pytac kobiet 'co odzyskuja'... przestalem sie za to
          dziwic, ze zonaci i dzieciaci faceci, dla wiekszosci kobiet tez
          nadaja sie do 'wtornego pozyskania' ;-))
          • komorowa Re: Najbardziej skąpa kobiecina - ranking :) 18.06.09, 17:52
            z tymi sreberkami też tak robię, ale dla ochrony środowiska naturalnego. Taka
            folia bardzo długo się rozkłada więc po co zaśmiecać świat jeszcze zbędnym
            papierkiem? Pieluchy mnie przeraziły:-)
        • july-july Ech, szkoda słów... n/t 16.02.09, 08:04
          • july-july Re: 16.02.09, 11:25
            Albo nie, jednak się wypowiem. Zapraszanie na zasadzie "stawiam
            kawę, a jeśli chcesz cos wiecej to płać za siebie" jest zwykłym
            chamstwem. Nie stać Cię żeby postawić albo jesteś zbyt skapy żeby to
            zrobić - uzgodnij na początku, że każdy płaci za siebie, co za
            problem? Podobnie z kwiatami - nie stać Cie, to w ogóle daruj sobie,
            nie wyłuskuj tych 10 złotych na dwa badylki, bo historie typu jedna
            mała róża za 3 złote może są romantyczne, ale dla nastolatki, której
            kupujesz kwiatka z kieszonkowego od rodziców. A w innym przypadku
            widać, ze odbębniasz prezent jak najmniejszym kosztem.
            • swojski_fr_1 Re: 16.02.09, 11:31
              nadchodzi kryzys... wiec moze i w tej materii nalezy poczekac na
              nowe rekordy... i z jednej i z drugiej strony ;-)))


              ---
              no stres => no fun,
              so let's have a fun :)
              ---


              july-july napisała:

              > Albo nie, jednak się wypowiem. Zapraszanie na zasadzie "stawiam
              > kawę, a jeśli chcesz cos wiecej to płać za siebie" jest zwykłym
              > chamstwem. Nie stać Cię żeby postawić albo jesteś zbyt skapy żeby
              to
              > zrobić - uzgodnij na początku, że każdy płaci za siebie, co za
              > problem? Podobnie z kwiatami - nie stać Cie, to w ogóle daruj
              sobie,
              > nie wyłuskuj tych 10 złotych na dwa badylki, bo historie typu
              jedna
              > mała róża za 3 złote może są romantyczne, ale dla nastolatki,
              której
              > kupujesz kwiatka z kieszonkowego od rodziców. A w innym przypadku
              > widać, ze odbębniasz prezent jak najmniejszym kosztem.
    • monika24.is Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 21.12.08, 19:40
      mój juz również ex raczej nie należał do skąpych chyba raczej do leniwych. i o 9
      latach spędzonych razem tez zastanawiam sie co ja w nim widziałam. teraz jestem
      szczęśliwa :P
      • phoebe2 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 21.12.08, 22:53
        -"chcial" kupic mi zloty pierscionek, ale nie wyszlo, dostalam pierscionek z kramiku nad morzem za 13 zl
        -w ramach urodzin zabral mnie na wakacje, z takim tylko malym psikusem, ze musialam za siebie zaplacic:) a jak szlismy na jedzenie (na fastfoody oczywiscie, bo po co do restauracji) to akurat konczyly mu sie drobne i pytal czy moge mu dolozyc:D
        -przez poltora roku nie dostalam zadnego ani jednego duzego bukietu, zawsze byl to jeden, badz dwa male,(jak jakas wieksza okazja to trzy) baaardzo skromnie przybrane kwiatki
        -na walentynki dostalam maskotke, ktora dzien pozniej znalazlam w supermarkecie przy moim domu -byla najmniejsza ze wszystkich i najtansza
        -kiedy wrocil z 3 miesiecznego wyjazdu zarobkowego z zagranicy dostalam perfumy z ktorych "przypadkiem" zapomnial zdjac ceny;)
        -szczycil sie tym ze robil wsrod znajomych testy "porownawcze" -oryginalnej coca coli i coli z biedronki i ludzie nie umieli ich odroznic (co znaczy ze sa tak samo dobre, a cena taka niska!
        -zapytal w kawiarni czy moge za nas zaplacic, bo jest bez kasy, po czym gdy z niej wyszlismy wyplacil przy mnie z bankomatu 200zl..oniemialam z wrazenia (generalnie placilam znacznie czesciej za nas niz co drugi raz..)
        -w nasze ostatnie spotkanie przed swietami bozego narodzenia gdy zaczynalismy sie spotykac zaprosilam go na kawe, po czym powiedzial, ze zglodnial wiec zabiera mnie na obiad...i zabral...do baru caritas!
        -i wiele wiele innych...trudno mi nawet zliczyc..doprawdy nie wiem, co w nim widzialam..a jeszcze bardziej nie moge zrozumiec tego, ze gdy bylam w nim zakochana, to wogole mi to nie przeszkadzalo..
        • kapselodtymbarka Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 06.12.11, 16:46
          testy coli i bar caritas, a do tego te 200 złotych :)))))))))))))))))
          ale jak można po JEDNEJ takiej akcji nie powiedziec panu stanowczego do widzenia?
    • bastet-ra Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 26.12.08, 11:24
      rewelacyjny wątek.

      Mnie sie przypomina tylko historia z "przedbiegów". facet b.chial
      być moi facetem. umawialismy się kilka razy. pewnej soboty mieliśmy
      pojeździćna rowerach. umówieni bylismy na 12, bo on musiał dojechac
      z innej miejscowości - 30 min pociągiem., bardzo duzo połaczeń
      miedzy naszymi miejscowościami. 2 godz. przed spotkaniem napisałm mu
      jednak, ze muszę odwolac spotkanie. to dostalam wielce rozżalonego
      sms'a w ktorym podkreślił, że stracił pieniądze na bilet i jeszce
      4,50 za roer musiał zapłaci...
      • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 26.12.08, 12:42
        Wiesz, bo to nie byla takie fajne z Twojej strony, odwolywanie 2 godziny przed
        czasem.No chyba, ze mialas naprawde wazny powod (nagly wyjazd sluzbowy,powazna
        choroba w rodzinie itp).
        A bilety na pociag nie sa takie tanie,nawet podmiejskie.
        • hell Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 31.12.08, 17:26
          Facet mojej znajomej na ,,prezent" gwiazdkowy dal jej uwaga.... życzenia
          świateczne umieszczone na portalu internetowym. Widząc szok na twarzy
          obdarowanej stwierdził ze nie wiedział co dać osobie która ma wszystko (6 w
          totka nie wygrała). Aby odczytać życzenia znajoma musiała by wysłac płatnego
          smsa po kod aktywacyjny..;/;/;/ Acha w rewanżu ,,prezentowym" obdarowała
          go...odśpiewaniem kolędy pod choinką ;)
          • Gość: hania z erewania Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 21:59
            w rewanżu ,,prezentowym" obdarowała
            > go...odśpiewaniem kolędy pod choinką ;)
            I tak trzymać :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka