Dodaj do ulubionych

Zwiazek z obcokrajowcem

04.08.03, 14:39
Do wszystkich ktorzy sa w tej sytuacji, gdzies w obcym kraju co prawda z
ukochana osoba ale...
Jak sobie radziliscie w nowym otoczeniu, nie znajac nikogo z wyjatkiem
partnera, nie znajac jezyka?
Jak znalezliscie nowych przyjaciol,prace itp.
Do tych co juz dlugo na obczyznie: czy jest to trudne tak zmienic swoje
zycie? Czy moze przeszliscie to bezbolesnie?
Wszystkie rady,refleksje i komentarze bardzo mile widziane!


Obserwuj wątek
    • Gość: Magda Re: Zwiazek z obcokrajowcem IP: *.a2000.nl 04.08.03, 16:26
      Ja jestem w zwiazku z Holendrem. Juz prawie dwa lata. Od kilku miesiecy
      mieszkamy razem. Narazie jest super, swietnie sie dogadujemy. Poznajemy swoje
      kultury. Niektore rzeczy nas zaskakuja milo niektore nie.
      Taki zwiazek wymaga duzo ustepstw i zrozumienia.
      Jezyka bede sie uczyc, pewnie od wrzesnia. Bez jezyka jest ciezko, szczegolnie
      przy wizytach rodziny i znajomych. Wszyscy konwersuja a ja nic nie rozumiem.
      Czasami mnie to nudzi, czasami zaczyna mnie bolec glowa od ciaglego
      przysluchiwania sie. Na szczescie znam angielski, wiec nie mam wiekszych
      problemow dogadac sie z ludzmi bo to prawie jak ich drugi jezyk. Holendrzy to
      narod bardzo otwarty, a zarazem majacy swoje przyzwyczajenia i upodobania
      ktorych nie zmieniaja.
      Jezeli chodzi o prace to dopiero zaczelam szukac. Nie bedzie to latwe ze
      wzgledu na jezyk. Ale mam nadzieje ze w przyszlosci jak juz uporam sie z tym
      problemem, to znajde dosc dobra prace
    • gabrielacasey Re: Zwiazek z obcokrajowcem 04.08.03, 20:22
      Jestem zona Irlandczyka od prawie 10 lat. Poznalismy sie w Polsce i tam
      mieszkalismy pare lat. Jezyk znalam od poczatku, to chyba oczywiste, bo jak
      inaczej sie poznac i zakochac? I co zrobic z tlumaczem w lozku (nie wszystko tu
      da sie na migi, mile panie)? A gdy przenieslismy sie do Irlandii i UK
      (kursujemy pomiedzy dwoma Wyspami) to moja znajomosc jezyka byla nawet b.
      dobra. Z praca zadnych problemow (choc po obcych szukac nie musze; mamy swoja
      firme), bo i dyplom mialam bardzo dobry - po mgr na Warszawskim, doktorat
      Harvardu. Na miejscu zrobilam tez sobie pare kursow, ale to juz pod wlasna
      firme. Roznic kulturowych - specjalnie nie widac, ciut inne upodobania
      kulinarne, ale to sie moze zdarzyc i w polskiej rodzinie. Mamy dwoch
      chlopaczkow. I dobrze nam.
      Mysle, ze wiele tu mi pomoglo te pare lat wspolnego zycia w Polsce - to bylo
      mozliwie najmniej bolesne kulturowe docieranie sie.
      • Gość: lablador Re: Zwiazek z obcokrajowcem IP: *.104.203.62.dial.bluewin.ch 05.08.03, 10:20
        Dzieki za odpowiedzi! To fakt jesli w danym kraju mowia po angielsku bariera
        jezykowa znika. Dla mnie jest o tyle trudniej, ze nawet kurs jezyka nic nie
        pomoze. Ja jestem w Szwajcarii, w niemieckojezycznej czesci. Oni tu mowia po
        niemiecku tyle ze ma to niewiele wspolnego z normalnym niemieckim (ktory
        znam). To jest najgorsze nie moc sie latwo komunikowac. A z angielskim to tu
        tez nie jest najlepiej podobnie jak w Polsce.
        Ale dzieki za dobre slowa.
        Pozdrawiam!!!
        • koklusz Re: Zwiazek z obcokrajowcem 05.08.03, 10:31
          Jeżeli będziesz mówiła "normalnym" niemieckim możesz być pewna
          zrozumieją.Powodzenia.
          • koklusz Re: Zwiazek z obcokrajowcem 05.08.03, 10:33
            A czy ten lablador to może miał być labrador - to tak bez złośliwości,czysta
            ciekawość.
            • Gość: lablador Re: Zwiazek z obcokrajowcem IP: *.104.203.62.dial.bluewin.ch 05.08.03, 11:05
              Mowic sobie mozna tylko co z tego jak sie nie rozumie!

              Co do nicka to wybacz ale pochodza one od tak roznych rzeczy, ze pytanie o to
              wogole nie powinno sie tu pojawic!
              • Gość: Asia Re: Zwiazek z obcokrajowcem IP: *.a2000.nl 05.08.03, 19:37
                A tak apropo angielskiego w Szwajcarii. Kiedys czytalam taka ksiazeczke o
                ludziach roznych narodowosci ich cechach itd. I wyczytalam tam m.in ze
                Szwajcarzy mowia po angielsku albo dobrze albo bardzo dobrze. W Zurichu nie
                mialam z tym problemu.Ale w mniejszych miejscowosciach to pewnie jest roznie.
                Jezeli znasz niemiecki to sobie dasz rade, szybko sie nauczysz ichnego
                niemieckiego. Ja jak pojechalam do Irlandii, z dosc dobra znajomoscia
                angielskiego, tez mialam problemy bo ich akcent jest niesamowity, szczegolnie
                na poludniu.
                • lablador Re: Zwiazek z obcokrajowcem 05.08.03, 19:47
                  No ja tez sie naogladalam tych statystyk o angielskim w Szwajcarii, ale tak
                  jak mowisz w mniejszych miejscowosciach jest ogolnie kiszka. Bylam raz w
                  Irlandii i rzeczywiscie ten ich akcent jest troche klopotliwy tyle, ze tam
                  ludzie sa bardziej otwarci. Przynajmniej takie mam wrazenie. Ale najwiekszy
                  dramat byl w Szkocji - brak mozliwosci zrozumienia nawet ile kosztuje bilet:)))

                  Mam nadzieje ze sobie jakos poradze. Na razie brzmi to dla mnie jak chinski.
                  Wylapuje zaledwie kilka slow i tyle.
                  A jak ty cwiczylas?
                  • Gość: mela Re: Zwiazek z obcokrajowcem IP: *.hispeed.ch 08.08.03, 23:40
                    Lablador, mysle, ze jesli masz podstawy niemieckiego to po paru miesiacach juz
                    nawet nie bedziesz pamietac, ze kiedys nie rozumialas szwajcarskiego dialektu.
                    To tylko kwestia osluchania.
                    A gdzie dokladnie mieszkasz? Ja mieszkam we Wschodniej Szwajcarii niedaleko od
                    St. Gallen.

                    Mela
                    • lablador Re: Zwiazek z obcokrajowcem 09.08.03, 09:51
                      Dzieki za pocieszenie, ja tez mam taka nadzieje! Dla mnie problemem jest, ze
                      narazie nie mam tu znajomych i nie za wiele moge posluchac. Z moim lubym
                      rozmawiamy po angielsku. To jest pewnie duzy blad.

                      Ja mieszkam w bardziej centralnej czesci blisko Interlaken.

                      Jesli bedziesz miec czas, to napisz wiecej jak sie aklimatyzowalas, co robisz.
                      Moze jakies dobre rady jak tu funkcjonowac:O)

                      Bardzo Ci dziekuje za mile slowa!
                      Pozdrowienia
        • Gość: myra Re: Zwiazek z obcokrajowcem IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.03, 23:57
          a moze najpierw nauczylabys sie jezyka a nie szukala chlopa?
          mieszkalam w Szwajcarii przez 2 lata ,jezyka nauczylam sie po pol roku.Jak ktos
          chce to zaden problem.Zreszta po niemiecku to oni tez bardzo dobrze
          mowia.Znalam Polki ktore szybko sie uczyly jezyka,mialy prace i przyjaciol.Nie
          narzekaly na nude ani nostalgie.Ale znalam tez i takie ktorym zalezalo tylko na
          tym zeby sobie znalezc faceta i dzieki temu dostac papiery.Nie za bardzo wiem
          do ktorego gatunku sie zaliczasz.Mozesz wyjasnic?
          • oralhella Re: Zwiazek z obcokrajowcem 09.08.03, 02:28
            Gość portalu: myra napisał(a):

            > a moze najpierw nauczylabys sie jezyka a nie szukala chlopa?
            > mieszkalam w Szwajcarii przez 2 lata ,jezyka nauczylam sie po pol roku.Jak
            ktos
            >
            > chce to zaden problem.Zreszta po niemiecku to oni tez bardzo dobrze
            > mowia.Znalam Polki ktore szybko sie uczyly jezyka,mialy prace i
            przyjaciol.Nie
            > narzekaly na nude ani nostalgie.Ale znalam tez i takie ktorym zalezalo tylko
            na
            >
            > tym zeby sobie znalezc faceta i dzieki temu dostac papiery.Nie za bardzo
            wiem
            > do ktorego gatunku sie zaliczasz.Mozesz wyjasnic?


            No wlasnie .Jak mozna byc z obcokrajowcem poza Polska i nie znac jezyka .Nie
            wyobrazam sobie tego .Przeciez to jest chore ...poprostu chore .
            • lablador Re: Zwiazek z obcokrajowcem 09.08.03, 09:18
              Niektorzy ucza sie angielskiego na przyklad i potem nim dobrze wladaja.
              Ale sadzac z twojej wypowiedzi to pewnie nie miesci Ci sie to w twojej "chorej
              wyobrazni"
              • Gość: Roberto Re: Zwiazek z obcokrajowcem IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.03, 09:47

                > Niektorzy ucza sie angielskiego na przyklad i potem nim dobrze wladaja.
                > Ale sadzac z twojej wypowiedzi to pewnie nie miesci Ci sie to w
                twojej "chorej
                > wyobrazni"
                Angielski to niezbedne podstawy.Ale jesli sie jest w kaju niemieckojezycznym to
                chyba nie mylalas ze bedziesz sie nim poslugiwala do konca zycia.To mniej
                wiecej tak jakby ktos chcial zyc w Polsce znajac b.dobrze rosyjski.Nie wszyscy
                maja obowiazek znac angielski,chociazby starsze pokolenia.Ale ty jesli
                mieszkasz w takim kraju to masz obowiazek(no,przynajmniej powinnas) mowic po
                niemiecku chocby po to zeby zrozumiec napisy w sklepie.I przestan sie chwalic
                swoim angielskim bo dzisiaj to prawie kazdy juz mowi.Lepiej sie wez za nauke,a
                nie przesiaduj przed komputerem i nie obrazaj ludzi ktorze odpowiadaja na
                pytania zadane wlasnie przez ciebie.
                • Gość: Alexa Re: Zwiazek z obcokrajowcem IP: 202.89.40.* 09.08.03, 09:53
                  Zal tylek sciska, ze to nie ty w Szwajcarii wyladowales, tak?
                  • Gość: Roberto Re: Zwiazek z obcokrajowcem IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.03, 10:01
                    hihi,wyobraź sobie,że właśnie mieszkam w Szwajcarii od 10 lat,teraz jestem
                    akurat na chwilkę w Polsce i się już nasłuchałem że inni to by też pojechali i
                    też mieli pracę.Tylko jakoś nikt nie wspomniał o tym,że po niemiecku to raczej
                    nie mówi.To chyba Tobię żal,że Ci sie nie udało obcokrajowca załapać.
                    • Gość: Alexa Re: Zwiazek z obcokrajowcem IP: 202.89.40.* 09.08.03, 10:04
                      Tak, tak :) A swistak...
                      • Gość: Roberto Re: Zwiazek z obcokrajowcem IP: 213.76.10.* 09.08.03, 10:18
                        No,teraz to zabrakło argumentów,żeby mi dokopać,..
                • lablador Re: Zwiazek z obcokrajowcem 09.08.03, 09:54
                  Jak bys wyzej poczytal niemiecki tez znam. Tyle ze tutaj posluguja sie bardzo
                  trudnym do zrozumienia dialektem. To tyle
                  • Gość: Alexa Re: Zwiazek z obcokrajowcem IP: 202.89.40.* 09.08.03, 09:58
                    Tez mieszkam za granica i wiem, ze na jezyk potrzeba min 2 lat, daj sobie czas.

                    BTW Z tym ang. to jest tak, ze wszyscy w PL go znaja (maja wpisany w CV). A tak
                    naprawde to znaja ale na poziomie I live..., I am..
                • lablador Re:Pytanie do Roberto 10.08.03, 13:07
                  Czy ty to nocnylot?
                  Pytam z czystej ciekawosci bez zadnych podtekstow.
          • lablador Re: Zwiazek z obcokrajowcem 09.08.03, 09:41
            Gość portalu: myra napisał(a):

            > a moze najpierw nauczylabys sie jezyka a nie szukala chlopa?

            Po pierwsze nie bylam w stanie przewidziec w dziecinstwie, ze wyjade akurat do
            Szwajcarii !!


            Znalam Polki ktore szybko sie uczyly jezyka,mialy prace i przyjaciol.Nie
            > narzekaly na nude ani nostalgie.

            Oczywiscie bywa roznie. Tylko wez pod uwage, ze sa rozni ludzie o roznych
            charakterach, sa tez niesmiali ktorym wszystko przychodzi z trudem. Poza tym
            inaczej jest gdy przyjezdzasz do danego kraju pracowac inaczej gdy podejmujesz
            nagla decyzje o wjezdzie nigdy wczesniej nie bedac w potrzebie pracy za
            granica.
            Dodam, ze ja jestem w malej miejscowosci, gdzie nawet i dla Szwajcarow trudno
            o prace.



            Ale znalam tez i takie ktorym zalezalo tylko na
            >
            > tym zeby sobie znalezc faceta i dzieki temu dostac papiery.Nie za bardzo
            wiem
            > do ktorego gatunku sie zaliczasz.Mozesz wyjasnic?


            Podrugie jesli nauczylas sie plynnie mowic po pol roku to gratuluje jestes
            geniuszem.
            Po trzecie to ja tu nie przyjechalam szukac faceta bo to on mnie znalazl w
            Polsce. Wyjazd dla mnie nie byl latwy, bo zostawilam wszystko co mialam.
            Gdybym miala taki zamiar to pewnie jak radzisz najpierw nauczylabym sie jezyka
            a potem jechala sie rozgladac.
            Takie opinie mnie tak wkurzaja! Moze jest kilka takich osob ale dlaczego
            wieszac koty na wszystkich!

            Jeszcze jedno a do ktorego gatunku ty sie zaliczasz?!
            • Gość: Myra Re: Zwiazek z obcokrajowcem IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.03, 09:57

              Tylko wez pod uwage, ze sa rozni ludzie o roznych
              > charakterach, sa tez niesmiali ktorym wszystko przychodzi z trudem. Poza tym
              > inaczej jest gdy przyjezdzasz do danego kraju pracowac inaczej gdy
              podejmujesz
              > nagla decyzje o wjezdzie nigdy wczesniej nie bedac w potrzebie pracy za
              > granica.
              > Dodam, ze ja jestem w malej miejscowosci, gdzie nawet i dla Szwajcarow trudno
              > o prace.
              >
              W takim razie zupelnie nie rozumiem co ty tam robisz.Zostaje ci tylko mycie
              garow albo pranie pieluch jesli wyjdziesz za maz.Troche wyobrazni na poczatek
              by sie przydalo.
              >
              > Podrugie jesli nauczylas sie plynnie mowic po pol roku to gratuluje jestes
              > geniuszem.
              Akurat.Trzeba miec ksiazke i sie uczyc,rozmawiac z ludzmi a nie zamykac sie w
              pokoju i pisac listy ' jak to mi tu zle".Pol roku to duzo czasu.Kazdy moze sie
              nauczyc jezyka powiedzmy srednio dobrze ale pod warunkiem ze mu sie chce i ze
              sie bedzie systematycznie uczyl.


              > Po trzecie to ja tu nie przyjechalam szukac faceta bo to on mnie znalazl w
              > Polsce. Wyjazd dla mnie nie byl latwy, bo zostawilam wszystko co mialam.
              > Gdybym miala taki zamiar to pewnie jak radzisz najpierw nauczylabym sie
              jezyka
              > a potem jechala sie rozgladac.
              > Takie opinie mnie tak wkurzaja! Moze jest kilka takich osob ale dlaczego
              > wieszac koty na wszystkich!
              A moze te osoby maja racje?Nie pomyslalas wczersniej ze nie znajac jezyka na
              pewno bedziesz sie czula obco?Jest tylko jedno wyjscie:wziac sie do nauki,a za
              swoja obecna sytuacje odpowiedzialna jestes ty.

              >
              > Jeszcze jedno a do ktorego gatunku ty sie zaliczasz?!
              A jak myslisz?Studiuje od 3 lat,2 lata studiowalam w Szwajcarii,od roku jestem
              w Niemczech.Do wszystkiego doszlam wlasna praca i wysilkiem i jestem z tego
              zadowolona.Na pierwszym roku nikogo nie obchodzilo czy ktos sie czuje obco albo
              czy komus brak przyjaciol itp.Nikogo tez nie obchodzilo czy ktos mowi dobrze po
              niemiecku czy nie.Po prostu byly egzaminy i trzeba bylo zdawac.Dlatego
              denerwuja mnie ludzie ,ktorzy pryjezdzaja i mysla ze to inni powinni sie
              nauczyc angielskiego i ze w ogole inni powinni wszystko za nich robic.
              • lablador Re: Zwiazek z obcokrajowcem 09.08.03, 10:07
                Gość portalu: Myra napisał(a):

                Dlatego
                > denerwuja mnie ludzie ,ktorzy pryjezdzaja i mysla ze to inni powinni sie
                > nauczyc angielskiego i ze w ogole inni powinni wszystko za nich robic.

                Czy ja cos takiego napisalam?
                Jesli tak to czy moglabys zacytowac?

                Gratuluje kariery i charakteru! Ja takiego nie posiadam dlatego zwrocilam sie
                o pomoc do osob, ktore sa w podobnej sytuacji i jakos sobie radza.
            • Gość: Miśka Re: Zwiazek z obcokrajowcem IP: *.chello.pl 09.08.03, 11:01
              Daj spokoj, nie daj sie sprowokowac glupimi komentarzami. Taka bezinteresowana
              zlosliwosc jest ostatnio w modzie, a moze to jakies kompleksy ? Nie wiem..
              Pozdrowienia
              • lablador Re: Zwiazek z obcokrajowcem 09.08.03, 11:26
                Dzieki Miska!!
                Masz calkowita racje :O)
                • Gość: Asia Re: Zwiazek z obcokrajowcem IP: *.a2000.nl 09.08.03, 18:01
                  Lablador, wysylam Ci maila!!!
          • dorotka1970 Do Myry i Roberto (m.in.) 11.08.03, 10:21
            Fajnie jest kogos obrazac, nie? Przeciez w ogole nie macie pojecia o sytuacji,
            nie wiecie dlaczego akurat ktos "laduje" z ukochana osoba w Szwajcarii, ale
            nawrzucac komus umiecie bezblednie.
            Jestem w Szwajcarii od pol roku, niemieckiego sie dopiero ucze, z mezem
            (Niemcem) od poczatku rozmawialismy po angielsku. Wczesniej mieszkalam w
            Luksemburgu i w Belgii (francuski), prawdopodobnie za mniej niz dwa lata
            bedziemy mieszkac albo w Londynie albo w Stanach albo w Australii. Gdybym
            mogla sobie wybrac nastepny jezyk do nauki to bylby to wloski a nie niemiecki,
            ale nie mam narazie wyboru. Co wy mozecie wiedziec na ten temat?

            A teksty o "lapaniu chlopa" swiadcza bardziej o autorze niz adresacie...

            --------
            Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
    • dorotka1970 Lablador, tez tu jestem :-) 11.08.03, 10:35
      Nie przejmuj sie taka myra. Wydaje jej sie, ze juz zjadla wszystkie rozumy, bo
      2 lata studiowala w Szwajcarii! Wyobrazasz sobie?! Studiowala! ;-))
      Jestem nie tak daleko od ciebie, w Luzernie. Jak na razie poznalam blizej 2
      Polki, Hinduske, Hiszpanke, Uzbeczke (Uzbekistanke?) i widujemy sie dosyc
      czesto, wiec jest calkiem OK. Sa w takiej samej sytuacji jak my, wiec latwiej
      sie dogadac :-) Jest tez pare klubow kobiet - zon obcokrajowcow (takze
      anglojezycznych), to bardzo ulatwia zdobywanie praktycznych informacji.

      Ja mam trudniej niz ty, bo niemieckiego ucze sie od podstaw. Ale ktos kto
      twierdzi, ze w pol roku nauczyl sie szwajcarskiego MOWI BZDURY tylko po to,
      zeby komus dokopac. W czesci niemieckojezycznej w kazdym kantonie dialekt jest
      inny. Nawet Niemiec ma czasem klopoty ze zrozumieniem wszystkiego.

      Jak masz ochote sie spotkac albo poskrobac to pisz na maila (gazetowego).
      Glowa do gory :-)
      Dorotka
      --------
      Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
      • lablador Re: Lablador, tez tu jestem :-) 12.08.03, 16:16
        Dzieki Dorotka!
        Proboje wyslac maila do ciebie ale ciagle mi go cofa z jakis powodow.Tak, ze
        prosze o cierpliwosc sproboje jeszcze w jakis inny dzien!

      • nathalie-st-pierre Re: Lablador :-) 13.08.03, 17:16
        czesc dziewczyny!

        dlaczego tutaj (na forum) tak chetnie "wypisuja sie" krutykanci? jestem
        naprawde zdziwiona brakiem kultury dyskusji, dlatego moze, ze tego wlasnie
        oczekuje od tego forum. Zgadzam sie z MIska, to musza byc kompleksy a anonimowo
        mozna sobie pofolgowac. Dlatego nie mozna tych "wypisow" brac powaznie! ale...

        zchwycilam temat bo mam z nim cos wspolnego - jestem za granicami kraju od
        osiemnastego roku zycia, mam chlopaka holendra i przechodzilam przez dwie
        emigracje...
        jezeli nie masz daleko do polskiej ambasady, oni moga miec kontakty z klubami
        polskimi, biblioteka lub czym podobnym. A osobiscie mowiac, czy ty naprawde
        wolisz kolezanki Polaki (jeszcze po tym co przeczylalas powyzej)? moze idz na
        kurs jezyka, tam zawsze mozna poznac obcokrajowcow (ja poznalam czeszke,
        wloszke i inne fajne dziewczyny ktore sa w podobnej do mnie sytuacji). Znasz
        jezyk, wiec nie zginiesz! zrob tylko ten pierwszy krok...
        pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka