10.12.07, 21:20
mam pytanie,u mnie w rodzinie nie rodzilo sie od lat zadne dziecko wiec nie wiem:))mieszkam z chlopakiem,jutro jego bratowa ma cesarke i stwierdzil czy pojde czy nie on idzie..poklucilismy sie o to czy w takiej sytuacji wypada isc razem?..stwierdzil,ze nie ejstesmy uwiazani...powiedzialam,mu ze wypada by isc razem a on ze przesadzam..mam grype zoladkowa 3 dzien,on oczywiscie to zbagatelizowal;-))bo co to jest...brr
Obserwuj wątek
    • ewa_err Re: porod? 10.12.07, 21:26
      Nie wydaje mi sie zeby obecnosc szwagra i jego dziewczyny byla
      rodzącej najpotrzebniejsza. Tym bardziej ze Ty jestes chora. Czy
      ktos ja w ogole o zdanie pytal? Pierwsze slysze zeby na cesarke
      wpadala do szpitala cala rodzina. Wtedy to chyba tylko najblizsi.
      Ale moze sie nie znam;)
    • kitek_maly Re: porod? 10.12.07, 21:27
      jeszcze raz. poproszę z przecinkami, bo nie wiem o co chodzi.
      • edzia1033 Re: no dokładnie 10.12.07, 21:28
        sorki, ale tak chaotycznie, że mało kumam...nie wiem czy dobrze zrozumiałam..jakieś przecinki,kropki itp
    • mary_an Re: porod? 10.12.07, 22:04
      Macie isc uczestniczyc w jej cesarce??? Trzymac ja za reke i patrzec
      jak ja kroja? A fu
      Pierwsze slysze, zeby z okazji cesarskiego ciecia cala rodzina
      przyjaciele i znajomi zbierali sie dopingowac.
      Pocwicz j. polski przecinki kropki i ortografia na dwoje.
    • saramolenda Re: porod? 10.12.07, 22:06
      mieszkam z chlopakiem i jego mama-z ktora nie odzywamy sie do siebie..i jutro mojego chlopaka bratowa ma cesarke,i nas zaprosila;/bo mamy isc na chrzestnych i chciala,zebysmy przyszli.Jako chrzestni bedziemy z przymusu-sami nawet powiedzieli tak;))bo nie mają kogo zabrac,i moj chlopak ma taka teze-ze on idzie sam,a ja moge robic co chce...i powiedzcie mi,czy mozna odmowic bycia matką chrzestną?nie lubimy sie itp..oraz czy moj chlopak ma racje,mowiac,ze do szpitala nie musimy jechac razem,a ja sobie moge jechac kiedys chce...mam grype zoladkowa;-)
      mam nadzieje,ze zrozumiecie..:)
      Pozdr
      • vandikia Re: porod? 10.12.07, 22:13
        no ja szczerze mówiąc nie rozumiem nic a nic
        czyli jestescie poproszeni na chrzestnych dziecka, ale warunkiem
        jest uczestniczenie w porodzie?? bo tak by wynikalo z tego co
        piszesz, a z lekka to absurdalne
        • saramolenda Re: porod? 10.12.07, 22:18
          jestesmy zaproszeni-po porodzie;-))
          jako chrzestni,i moj chlopak wybiera sie sam..bo ja jestem chora,twierdzac,ze nie jestesmy przywiazani do siebie.i nie wiem co myslec:/
          • vandikia Re: porod? 10.12.07, 22:27
            kobito piszesz tak nie po polsku, ze zatłuc to mało :)

            jestes chora, wiec nie ma o czym mowic i w zadnym wypadku nigdzie
            nie idz, dopoki Ci nie przejdzie. chlopak stwierdzil, ze nie
            jestescie uwiazani (tak napisalas w 1 poscie, bo przywiazanie to
            inna rzecz) do siebie i ma racje - nie musicie robic za bliźniaki
            syjamskie w kazdej sytuacji.
            Niczym sie nie przejmuj, wyzdrowiejesz i pojdziesz w odwiedziny :)
    • po.rzeczka Re: porod? 10.12.07, 22:24
      Nie chodzi się w odwiedziny do szpitala,jak się jest samemu chorym,chyba,ze to
      wyjątkowa sytuacja,a nie taka. Można też odmówić bycia chrzestnym.
    • lacido Re: porod? 10.12.07, 22:25
      lepiej nie idź, noworodkowi niepotrzebny kontakt z Twoim wirusem :)
      i na Boga nie zwalajcie się na głowe na raz i nie pierwszego dnia :)
    • ania.silenter dżisas - miałam 2 cesarki i gdyby mi 10.12.07, 22:37
      w dniu cc przybieżała cała rodzina (i to jeszcze z wirusami) toby mnie
      trafiło:(((. To nie cyrk ani zoo ale nieprzyjemna i dość bolesna operacja po
      której w dodatku boli brzuch czasem się rzyga po znieczuleniu i ogólnie czuje
      się kijowo:(.
      Poza tym na sali zwykle leży kilka położnic z dziećmi i tabuny odwiedzających,
      siedzących w kurtkach ukochanych najbliższych mogą być z lekka uciążliwe. Nie
      może odwiedzić ich w domu?
      • saramolenda porod;-) 11.12.07, 10:13
        ta dziewczyna wydzwaniala wczoraj,ze zaprasza:-/rano ma cesarke,a po południu,chce zebysmy przyjechali=/ja jestem dziewczyną jej szwagra wiec, jak łatwo sie domyslic, traktuja mnie jak 5 kolo u wozu;-))przepraszam, ze pisze haotycznie, ale non stop ktos chodzi kolo komputera...dziewczyny, a jak sie odmawia bycia chrzestnymi?
        bo juz powiedzielismy, ze nie ale oni mysla,ze se jaja robimy..
        a mnie szlag trafia, juz mama mojego chlopaka powiedziala nam,ze pasuje nam kupic wyprawke :-o mowie wam rodzina Adamsow,a na porod tez moglam byc;-)))"tesciowa"chciala mnie wepchac;-))na szczescie uratowalam sie.
        • sabriel Re: porod;-) 11.12.07, 10:27
          Jak dla mnie dziwne-żeby na poród bez względu czy naturalny czy
          cesarkę zapraszać rodzinę(?).Jakiś miesiąc temu rodziła mojego brata
          żona.W odwiedziny pojechaliśmy tydzień po porodzie gdy była już w
          domu, oczywiście z prezentem dla dziecka.
          Wyprawkę to rodzice przygotowują sobie sami.
        • kinia.0 Re: porod;-) 11.12.07, 11:24
          Czy ta dziewczyna kiedykolwiek wcześniej rodziła?ona chyba nie ma
          pojęcia jak się będzie czuła po porodzie.Na następny napewno nikogo
          nie zaprosi,i będzie błagała żeby nikt do szpitala nie
          przychodził.Wyprawkę rodzice kupują a chrzestni ubranko do
          chrztu,pamiątkę itd.Na ogół nie powinno się odmawiać bycia chrzestną
          lub chrzestnym,odmawiasz dziecku po części a ono nie jest winne że
          się nie lubicie z rodzicami dziecka.Mam wrażenie że to ty nie lubisz
          rodziny swego chłopaka bo bratowa zaprasza cię do szpitala,chce
          żebyś była przy niej itd.,więc ona raczej cię lubi.Tylko branie na
          chrzestną dziewczynę brata to trochę ryzykowne bo nie ma się
          pewności czy ta dziewczyna zostanie żoną brata i potem może być taka
          trochę niezręczna sytuacja.A w odwiedziny do szpitala do małego
          dziecka z grypą żołądkową to tylko idiota by poszedł.
    • deodyma Re: porod? 11.12.07, 10:40
      a po co macie tam chodzic???
      • saramolenda Re: porod? 11.12.07, 12:08
        ona ma juz dziecko;-)takze to jej 2 porod..wlasnie,o to chodzi, ze sie ogolnie nie lubimy:))tylko z przymusu-meza nas zaprosila;-))jej siostry,bracia itd:-/beda..nie wiem moze u nich taki zwyczaj:Dże zaraz po porodzie odwiedziny..oh wlasnie moj chlop dzwonił,ze napisali mu esa,że jako chrzestni zebysmy kupili spioszki,i jakis szlafrok na poczatek Oo
        a zarabiamy łohoho:-/zbieramy na mieszkanie,a tu zoonk..
        • kinia.0 Re: porod? 11.12.07, 12:42
          Co ???????????? co za baba ! ale ma tupet ! normalnie mnie
          zamurowało . Po co dziecku szlafrok?to tak na marginesie. Wy jako
          chrzestni nie macie obowiązku kupywać dziecku wyprawki ! a potem co
          jeszcze? może wózek ? bo przecież jesteście chrzestnymi.Normalnie
          bym kopa zasadziła tej rodzącej gdybym mogła.
        • kinia.0 Re: porod? 11.12.07, 12:45
          Wiesz takie śpioszki akurat drogie nie są więc wasze mieszkanie nie
          ucierpi tak bardzo ale to nie o to chodzi.Macie przesrane i
          tyle,jeśli zostaniecie chrzestnymi to przygotujcie się na to że co
          raz dostaniecie smsa że macie kupić to czy tamto bo jesteście
          chrzestnymi.Tej kobiecie coś na mózg padło.
    • modliszka24 Re: porod? 11.12.07, 14:06
      a po co Ty masz isc przeciez moze isc sam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka