Dodaj do ulubionych

Dzień pierwszy.

03.01.08, 14:19

Odwyku. :-)
Stwierdziłam, że jestem uzależniona ;-( Od netu i od forum. Zatem
podjęłam trudną decyzję - ograniczam forum :-)
Całkiem rzucić nie dam rady, nie mam mowy.
Pierwszym etapem jest wykluczenie forumowania do białego rana. Dziś
pierwszy dzień, więc na pewno dziś się uda. Pierwszego dnia nie
wypada zawalić :-)

Mam przygotowane miętowe cukierki, mandarynki, chlebki ryżowe,
słonecznik, gazety i książki i mam nadzieję, że dzisiejszy wieczór
mimo wszystko będzie przyjemny :-)
Co jeszcze powinnam mieć pod ręką? ;-)
Obserwuj wątek
    • avital84 Nie zapomnij o... 03.01.08, 14:21
      wibratorze. ;)

      Ot taki fajny żarcik. ;)
      • karka831 Re: Nie zapomnij o... 03.01.08, 14:30
        Moze wypozycz sobie jakies filmy, w razie jakbys nie mogla zasnac.Mozesz sobie
        przygotowac jeszcze jakies krzyzowki (ja np. lubie sudoku-jest wciagajace i
        pochlania sporo czasu) :)Trzymam kciuki:))
      • kitek_maly Re: Nie zapomnij o... 03.01.08, 14:49

        nie posiadam :-(
        ale skoczę dziś po drodze do jakiegś shopu sex celu nabycia drogą
        kupna ;-)
    • avital84 BTW... 03.01.08, 14:34
      Powodzenia!!! ;P
      • kitek_maly Re: BTW... 03.01.08, 14:50

        widzę, że nie wierzysz w powodzenie tej akcji :-))
        • avital84 Re: BTW... 03.01.08, 15:00
          Oj ile ja takich akcji przeszłam.
          Ale trzymam kciuki, bo sama może wtedy też się ograniczę. ;)
          • kitek_maly Re: BTW... 03.01.08, 18:18

            > Ale trzymam kciuki, bo sama może wtedy też się ograniczę. ;)

            że niby ja Cię wciągam?
            chciałabym zaznaczyć, że Ty byłaś tu pierwsza :-P
            widzę, że dzisiaj jest dzień pt. zwalmy wszystko na Kitka :-) aż
            strach pomyśleć co tu się będzie działo pod moją nieobecność :-)) na
            Kitku zostaną wszystkie psy powieszone :-))
    • pawel1940 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 14:43
      To naprawde takie trudne z tym ograniczaniem forumowania? ;-).
      • pawel1940 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 14:51
        Ja dam Ci dobry przyklad :-).
        Jak tylko skoncze wreszcie superpilne rzeczy, ktore aktualnie robie to przez 48h
        mnie tu nie widzisz ;-).
      • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 14:53

        >> Ja dam Ci dobry przyklad :-).
        Jak tylko skoncze wreszcie superpilne rzeczy, ktore aktualnie robie
        to przez 48h
        >> mnie tu nie widzisz ;-).

        hihi 48h, a co potem? ;-)

        > To naprawde takie trudne z tym ograniczaniem forumowania? ;-).

        taaaak, bo ja Was tak lubię :-)))
        • pawel1940 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 14:55
          > hihi 48h, a co potem? ;-)

          Pozniej zalezy od okolicznosci :-).

          > taaaak, bo ja Was tak lubię :-)))

          Hehe, no to jest argument :-).
      • portobello_belle Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 15:00
        kurcze, ja nawet czasem bym chciala byc tu 24/7 jak niektore z Was, udzielac sie
        w niemal wszystkich watkach, opisywac problemy i szukac zrozumienia, popitolic o
        dupie maryni...tak dla zabawy... tyle, ze zwyczajnie mnie to nudzi i nie chce mi
        sie. Dlatego nigdy nie bede w stanie zrozumiec uzaleznienia od tego forum, jakze
        rozleglego i na maksa publicznego.
        Powiem wam, ze zagladam tu od jakis paru lat - pamietam osoby, ktorych obecnosc
        byla 'obowiazkowa', jak sie nie pojawialy na forum przez dzien - dwa, to ludzie
        sie niepokoili... Co sie stalo z nickami: lilith76, caprice83, olivvka,
        lew_salonowy, zielonooka_bez_tyja i innymi, ktorych nie pamietam? Kazdemu kiedys
        sie nudzi, kazdy z tego wyrasta - albo przerzuca sie na inne forum ;)

        Dzisiaj tych forumowiczow z powodzeniem zastepuja tu kitek_maly, avital84 i
        prom_do_szwecji. I bez urazy, bo fajnie sie was czyta. Ale jestescie tu
        praktycznie ZAWSZE, a to nieco... straszne.
        • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 15:20

          > kurcze, ja nawet czasem bym chciala byc tu 24/7

          bez przesady ;-)
          w Święta nie miałam dostępu do netu i jakoś przeżyłam. nawet mi tego
          nie brakowało.
          natomiast najgorsze jest to, że w nowej pracy mam dostęp do netu i
          czas na to, żeby na forum posiedzieć :-) po prostu jak zrobiłam
          swoje i nie ma nowej pracy, to z nudów tu włażę :-)

          tyle, ze zwyczajnie mnie to nudzi i nie chce m
          > i
          > sie. Dlatego nigdy nie bede w stanie zrozumiec uzaleznienia od
          tego forum, jakz
          > e
          > rozleglego i na maksa publicznego.

          widocznie nie trafiłaś tu na 'swoich' ludzi ;-DDD

          Co sie stalo z nickami: lilith76, caprice83, olivvka,
          > lew_salonowy, zielonooka_bez_tyja

          z podanych nicków kojarzę tylko lwa :-) chyba tu czasem bywa.

          > Dzisiaj tych forumowiczow z powodzeniem zastepuja tu kitek_maly,
          avital84 i
          > prom_do_szwecji.

          Prom aż tak często tu nie zagląda. co do Avi i mnie - zgadzam się,
          jesteśmy tu prawie zawsze ;-) poza tym reszta naszej ekipy
          specjalizyjącej się w rozwalaniu wątków - Paweł, Nuova. ostatnio
          dołączyła też Shaya :-)
          ale nie tylko my, codziennie widzę Trypla, Ibierię, Rasgeę, Menkę,
          Ansag, Nutopię, Napoleo, Wiarusika, Eleni80, Eluchę, Funny_game,
          Figgin i wielu innych :-)

          dodam tylko, że zalogowałam się na forum prawie rok temu, ale przez
          większą jego część tylko czytałam. teraz mam ok 2800 postów na
          koncie, z czego 2500 powstało w ciągu ostatnich 2 m-cy :-))))
          dlatego uważam, że to już się kwalifikuje do leczenia :-)
        • eleni80 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 15:48
          > Powiem wam, ze zagladam tu od jakis paru lat - pamietam osoby, ktorych obecnosc
          > byla 'obowiazkowa', jak sie nie pojawialy na forum przez dzien - dwa, to ludzie
          > sie niepokoili... Co sie stalo z nickami: lilith76, caprice83, olivvka,
          > lew_salonowy, zielonooka_bez_tyja i innymi, ktorych nie pamietam? Kazdemu kiedy
          > s
          > sie nudzi, kazdy z tego wyrasta - albo przerzuca sie na inne forum ;)

          pomyliłaś forum, bo te osoby były dzien w dzień na FM zeszłej wiosny ;)
          a czy wyrosły, powiedziałabym raczej zmieniły nicka lub portal :)
    • nutopia Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 14:50
      kitek_maly napisała:

      > > Co jeszcze powinnam mieć pod ręką? ;-)
      >
      laptopa;)
      • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 14:55

        > laptopa;)

        uff, o mały włos bym o tym zapomniała ;-)
    • avital84 Kitek!!!! 03.01.08, 15:04
      Nie ma Cię tu!!!! Zmykaj!!! ;P
      • kitek_maly Re: Kitek!!!! 03.01.08, 15:06

        :-)
        przede wszystkim nocne ograniczam. wręcz wykluczam. po 22 nie mam
        prawa tu być :-) w dzień mogę sobie jeszcze pofikać :-)
    • eleni80 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 15:49
      może idź wieczorem do kina? ;P
      • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 15:50

        pójdziesz ze mną? :-)
        • eleni80 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 16:12
          a wybierzemy kino w miejscowości po środku między naszymi miastami? ;)
          Proponuję odstawienie forum na rzecz realnych przyjaciół, z którymi będzie
          można pójść do kina albo na piwo. Wiem, że to nie łatwe, ale ja staram się to
          zrobić ;)
          • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 16:16

            :-)
            chyba z tymi na forum po prostu jest wygodniej :-)
            generalnie, to powinnam odstawić forum na rzacz nauki :-)
            • eleni80 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 16:22
              kitek_maly napisała:

              >
              > :-)
              > chyba z tymi na forum po prostu jest wygodniej :-)

              bo zawsze można wyłączyć kompa, gdy Cię zirytują i nie trzeba niczego wyjaśniać,
              jeśli chcesz zakończyć znajomość ? ;P

              > generalnie, to powinnam odstawić forum na rzacz nauki :-)
              >

              no tak, styczeń, sesja się zbliża ;) Powodzenia!
              gdyby nie forum i gg ,napisałabym prace mgr pewnie 10 razy szybciej ;)
          • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 16:16

            > a wybierzemy kino w miejscowości po środku między naszymi
            miastami? ;)

            tak :-)
            ja - Gdańsk, Ty?
            • eleni80 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 16:19
              prawie Katowice ;)
              czyli idziemy do kina w Warszawie :]
              • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 18:22

                hehe tylko uważaj, bo w warszawskich kinach ujawnia się mój nawyk
                zaciągania po seansie współtowarzyszy do wc w celu spółkowania :-)))
                • pawel1940 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 18:44
                  To moze ja sie dolacze, trzeba przypilnowac eleni, coby calo i zdrowo do
                  Warszawy dojechala ;P.
                  • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 18:45

                    hmmm a nie zaczniecie beze mnie w pociągu? :-)
                    • eleni80 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 18:57
                      3 osoby to już tłok (przynajmniej w wc w pociągu) ;)
                      a Ty się nie miałaś uczyć dzisiaj? ;)
                      • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 19:01

                        > 3 osoby to już tłok (przynajmniej w wc w pociągu) ;)

                        w pociągu będziecie tylko we dwoje grr ;-)

                        > a Ty się nie miałaś uczyć dzisiaj? ;)

                        wszystko po kolei i w swoim czasie ;-) na razie w pracy jestem :-)
                        • eleni80 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 19:44
                          kitek_maly napisała:

                          >
                          > w pociągu będziecie tylko we dwoje grr ;-)

                          a o kogo jesteś bardziej zazdrosna? ;PPP

                          > > a Ty się nie miałaś uczyć dzisiaj? ;)
                          >
                          > wszystko po kolei i w swoim czasie ;-) na razie w pracy jestem :-)
                          >

                          luzacka ta praca chyba ;) ciężarów nie nosisz ;P
                          • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 20:20

                            > a o kogo jesteś bardziej zazdrosna? ;PPP

                            hmm najpierw musiałabym wiedzieć, które z Was jest bardziej
                            passive :-) dopiero wtedy będę w stanie odpowiedzieć na pytanie :-)

                            > luzacka ta praca chyba ;) ciężarów nie nosisz ;P

                            ciężarów - absolutnie :-) za delikatnam na ciężary.
                            teraz straszne luzy :-( wręcz nudy ;-(
                            ale w okresie przed- i międzyświątecznym to pracy było po pachy :-)
                            • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 20:20

                              > ale w okresie przed- i międzyświątecznym to pracy było po pachy :-)

                              czy po łokcie czy jak to tam się mówi, kiedy jest dużo pracy :-)
                              • eleni80 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 22:15
                                kitek_maly napisała:

                                >
                                > > ale w okresie przed- i międzyświątecznym to pracy było po pachy :-)
                                >
                                > czy po łokcie czy jak to tam się mówi, kiedy jest dużo pracy :-)
                                >


                                no tak, po pachy to można się uśmiać, no ale może ta praca taka zabawna jest ;)
                                • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 12:05

                                  > no tak, po pachy to można się uśmiać, no ale może ta praca taka
                                  zabawna jest ;)

                                  momentamy bałdzo :-)
                • eleni80 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 18:54
                  hmm kobiecie nie dałam się jeszcze zaciągnąć ;)
                  • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 18:58

                    kobiety nigdy nie zaciągałam..
                    to będzie pierwszy raz dla nas obu ;-) znaczy się, równe szanse
                    chyba będą :-) ale też i pojawi się od razu podstawowe pytanie - kto
                    będzie passive a kto active ;-)))
                    • eleni80 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 19:00
                      w związku damsko-męskim też pojawia się to pytanie ;)
                      czyli nie ma różnicy ;DDDDD
                      • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 19:17

                        > w związku damsko-męskim też pojawia się to pytanie ;)
                        > czyli nie ma różnicy ;DDDDD

                        ja widzę różnicę :-)
                        w k-m to jest chyba tak wymiennie a w tych k-k i m-m jednak często
                        zostaje wprowadzony taki podział, a zmiana ról jest traktowana jako
                        urozmaicenie :-) ale to są tylko moje dywagacje :-)
                        • eleni80 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 19:43
                          jakoś nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale chyba masz rację, że jedna jest
                          bardziej panem, a druga bardziej panią ;)
                          • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 19:47

                            > jakoś nigdy się nad tym nie zastanawiałam,

                            najwyższy czas, bo już niedługo staniesz przed takim pytaniem :-)))
                            • eleni80 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 22:14
                              a kto mnie będzie o to pytał? ;)
                              a może to taki mój horoskop ... "niedługo staniesz przed takim pytaniem" :D
                              • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 12:07

                                > a kto mnie będzie o to pytał? ;)
                                > a może to taki mój horoskop ... "niedługo staniesz przed takim
                                pytaniem" :D

                                sama staniesz przed takim dylematem ;-P
                                ehh pamiętam, że gdzieś pisałaś, że wróżą Ci dziecko w tym roku.
                                zatem musimy się dobrze zabezpieczyć :-)) też o tym pomyśl, nie
                                chcę, żeby to znowu było tylko na mojej głowie! ;-))
                                • eleni80 Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 13:37
                                  a skąd niby się wezmą plemniki? ;))))
                                  i czemu znowu tylko na Twojej głowie? ;) miałaś do tej pory partnerów
                                  lekkoduchów? :D
                                  • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 14:11

                                    > a skąd niby się wezmą plemniki? ;))))

                                    z tego co wiem, to masz z Pawłem przejechać pociągiem pół
                                    Polski... :->
                                    anyway, horoskop mówi, że ma być bejbi to będzie :-) a mnie
                                    aktualnie nie stać na płacenie alimentów.

                                    > i czemu znowu tylko na Twojej głowie? ;) miałaś do tej pory
                                    partnerów
                                    > lekkoduchów? :D

                                    wychodzi na to, że tak :-D
                                    pytania 'po' czy ja jeszcze biorę tabletki po prostu mnie
                                    rozwalały :-)))
    • nuova Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 18:23
      topsze siem Pani czuje... ;PP ?
      • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 18:42

        póki co jest nieźle.
        ale jak pomyślę o godzinie zero, to serce szybciej bije, zaczyna
        brakować powietrza i dłonie się trzęsą :-))
        • nuova Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 18:48
          typowe objawy głodu ;))
        • shayah Ojojoj... :) 03.01.08, 18:51
          Nowy rok, nowe ambitne założenia. To mnie się podoba. ;)
          Pod rękę proponuję również Calms do łagodzenia objawów nerwicowych,
          jak ręka zaCZęsie, albo co... ;)
          • kitek_maly Re: Ojojoj... :) 03.01.08, 18:55

            a gdzie ja to o tej porze dostanę? ;-)
            Shayah, w jakimś innym wątku (ale nie pamiętam już którym),
            zapytałam czy Ty w ogóle dzisiaj nie spałaś? :-))
            • shayah Re: Ojojoj... :) 03.01.08, 18:59
              Dopiero doszłam, więc nie ogarnęłam jeszcze wszystkiego, ale
              nadrabiam pracowicie.
              Shayah nie spała wcale ani trochę. :D Za to popracowała, zrobiła
              sobie pazury i przypomniała sobie o jutrzejszej rozmowie
              kwalifikacyjnej. :D
              Ot, co!

              W aptece najbliższej :)
              • kitek_maly Re: Ojojoj... :) 03.01.08, 19:04

                > Shayah nie spała wcale ani trochę. :D

                podziwiam, bez snu jestem nie do życia :-)

                Za to popracowała, zrobiła
                > sobie pazury i przypomniała sobie o jutrzejszej rozmowie
                > kwalifikacyjnej. :D

                mam nadzieję, że pazurki nie rzucające się szczególnie w oczy? ;-)
                trzymam kciuki za powodzenie na rozmowie! :-)
                • shayah Re: Ojojoj... :) 03.01.08, 19:08
                  > podziwiam, bez snu jestem nie do życia :-)
                  Bo ja mam plan. Położę się dziś wcześniej, dzięki czemu jutro wstanę
                  jak człowiek i będę mogła się pouczyć w ciągu dnia :D

                  > mam nadzieję, że pazurki nie rzucające się szczególnie w oczy? ;-)
                  Frencz zwykły on.

                  > trzymam kciuki za powodzenie na rozmowie! :-)
                  Dziękuję :* :)
                  • kitek_maly Re: Ojojoj... :) 03.01.08, 19:15

                    > Bo ja mam plan. Położę się dziś wcześniej, dzięki czemu jutro
                    wstanę
                    > jak człowiek i będę mogła się pouczyć w ciągu dnia :D

                    czy można od Ciebie ściongc taki plan? :-)

                    > Frencz zwykły on.

                    idealnie na interwju :-)
                    • shayah Re: Ojojoj... :) 03.01.08, 19:21
                      Ściung se, na zdrowie :). Tworzenie planów mam perfecyjnie
                      opanowane. Gorzej z realizacją. :D
                      Interwju o 12, szkoda, tylko, że nie wiem gdzie :D
                      • kitek_maly Re: Ojojoj... :) 03.01.08, 19:45

                        > Ściung se, na zdrowie :). Tworzenie planów mam perfecyjnie
                        > opanowane. Gorzej z realizacją. :D

                        jak w chociaż w połowie dajesz radę realizować plany, to już jest
                        sukcessss ;-)

                        > Interwju o 12, szkoda, tylko, że nie wiem gdzie :D

                        nie wiem gdzie mieszkasz (albo mi się zapomniało), ale w takim
                        układzie proponowałabym wyjść z domu odpowiednio wcześniej, jakieś 4
                        godziny ;-) cobyś do 12 znalazła to miejsce :-)
                        • shayah Re: Ojojoj... :) 03.01.08, 21:17
                          We Farszafie :)
                          Niby niedaleko, ale nie wiem jak dojechać. Takam fajtłapa:D
                          • kitek_maly Re: Ojojoj... :) 03.01.08, 21:51

                            miło mi to słyszeć :-)
                            albowie zamierzam kiedyś we stolycy zamieszkać :-)
                            dobrze wiedzieć, że mój psychoterapeuta już tam jest :-)
                            od razu ogarnia mnie spokój.
                            • shayah Re: Ojojoj... :) 03.01.08, 21:58
                              Zapraszam zatem, oprowadzę z przyjemnością, Szanowne Alter Ego :)
                              Kitek, osobisty terapeuta? Toż to niemal jak gwiazda ;)
                              • kitek_maly Re: Ojojoj... :) 03.01.08, 22:03

                                oj już przestań, bo się zawstydzę :-)
                                • shayah Re: Ojojoj... :) 03.01.08, 22:06
                                  Alem mianowana została terapełtom,
                                  Afirmacje gratis :D
                                  • kitek_maly Re: Ojojoj... :) 04.01.08, 12:08

                                    oho! o ile Shayah dotarła na czas, to właśnie jest na rozmowie.
                                    trzymam kciuki! :*
    • modliszka24 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 19:19
      ja dolaczam papieroska
    • nuova Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 20:31
      > Co jeszcze powinnam mieć pod ręką? ;-)

      Ja Ci opisze swój arsenał:
      krzyżówki, czekolada, stosy książek [wszystkie jednako ciekawe:) ], krem do rąk,
      pomadka do ust. Tylko na wszelki wypadek nie pytaj o zastosowanie posczególnych
      przedmiotów ;)

      Poza tym życzę wyrtwałości w realizowaniu postanowień :) Zmykam do książek :) Pa!
      • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 20:36

        Tylko na wszelki wypadek nie pytaj o zastosowanie posczególnych
        > przedmiotów ;)

        ehh a już miałam zapytać o:

        krem do rąk
        > ,
        > pomadka do ust.

        ;-)

        a Ty też się odzwyczajasz? :-))
    • pawel1940 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 21:44
      To jak, zbierasz sie powoli spac? :-)
      • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 21:49

        nie spać :-)
        ale fakt, powoli się stąd zwijam.
        za 12 min wybija godzina zero ;-)
        daję sobie czas do 22.10 ;-)
        • shayah Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 21:52
          hy,hy,hy,hy. ;)
        • pawel1940 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 21:58
          To ja sie juz pozegnam cobys nie uciekla nie przeczytawszy moje "do jutra" :-)
          • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 22:01

            :-)
            i bardzo dobrze.
            bowiem planuję gwałtowne zniknięcie ;-)
            • pawel1940 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 22:06
              Odliczanie trwa :-).
              • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 22:09

                i dobiega końca.. buuu ;-(
                • pawel1940 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 22:10
                  Papaaaa!
        • eleni80 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 22:06
          o :) to trafiłam na mały wątkowy sylwester, masz jeszcze parę minut ;P
          • pawel1940 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 22:07
            No to zalozmy, ze mam szampana. Zaczynam jego rozdziewiczanie :D
            Kitek, musisz sie spisac :-).

            PS. Ktora godzine uznajesz za poranna, cobys mogla sie juz pojawic? :-)
            • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 22:11
              > No to zalozmy, ze mam szampana. Zaczynam jego rozdziewiczanie :D
              > Kitek, musisz sie spisac :-).

              znaczy, że mam znikać jak szczelisz? ;-)

              > PS. Ktora godzine uznajesz za poranna, cobys mogla sie juz
              pojawic? :-)

              bo ja wiem?.. może na parę min w środku nocy wpadnę.
              a rano to zależy na ile obowiązki pozwolą :-)
              • eleni80 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 22:12
                ehehhe, pojawiłaś się po 22:10
                przypadkiem w nocy nie wpadaj ;P
                zmienianie pieluch na pewno jest męczące ;P
          • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 22:12

            już po czasie :-(
            a Ty w dalszym ciągu mi nie odpisałaś w naszej gałęzi ;-)
            • eleni80 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 22:13
              byłam zajęta ;) ale zaraz się poprawię ;P
            • eleni80 Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 22:16
              kitek_maly napisała:

              >
              > już po czasie :-(
              > a Ty w dalszym ciągu mi nie odpisałaś w naszej gałęzi ;-)
              >

              a zresztą nie chciałam pogłębiać Twojego nałogu :)
    • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 22:13

      mykam.
      miłego forumowania.
      bądźcie grzeczni! :-)
      pewnie tu zajrzę koło 24 na chwilkę.
      pa pa
      • shayah Re: Dzień pierwszy. 03.01.08, 22:16
        <przytulam> :)
    • milamber7 Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 10:49
      jesli dzisiaj planujesz powtorke, to proponuje zamiast calego tego arsenału
      zaopatrzyć sie w "mena" co to wszysto z powodzeniem zastapi :P a gwarantuje ze o
      forum zapomnisz, no chyba ze zranca przylecisz napisac ja bylo;)
      • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 12:03

        > jesli dzisiaj planujesz powtorke, to proponuje zamiast calego tego
        arsenału
        > zaopatrzyć sie w "mena" co to wszysto z powodzeniem zastapi :P

        :-D to by było najprostsze i zarazem najabrdziej skuteczne
        rozwiązanie, ale skąd tu nagle mena wziąć? wolałabym, żeby to był
        jakiś sprawdzony a nie z łapanki ;-)
        • milamber7 Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 12:37
          wątpie bys jako kobieta o statusie "wolna" nie miala swoich adoratorów, a jesli
          cierpisz na ich brak, to moze jakas selekcja wsrod tych z lapanki, oni czasem
          tez moga pozytywnie zaskoczyc:)
          • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 12:58

            > wątpie bys jako kobieta o statusie "wolna" nie miala swoich
            adoratorów,

            będę z Tobą szczera, adoratorów mi nie brakuje, ale jakoś żaden mi
            tak na 100% nie pasi a zmuszać się też nie mam zamiaru ;-) nie ma co
            uprawiać sztuki dla sztuki ;-)
            • milamber7 Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 13:13
              gdyby jakis pasił na 100% to tutaj bywała bys sporadycznie:P ale jesli
              potrzebujesz tylko oderwania na jakis czas, to chyba ideał nie jest Ci
              potrzebny:) z drugiej strony w cale nie musi to byc facet;)
              • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 13:28

                > gdyby jakis pasił na 100% to tutaj bywała bys sporadycznie:P

                albo wcale ;-)

                ale jesli
                > potrzebujesz tylko oderwania na jakis czas, to chyba ideał nie
                jest Ci
                > potrzebny:)

                tyż prawda ;-) nawet mam takiego jednego na oku, ale nie chciałabym
                mu złamać serduszka :-)

                > z drugiej strony w cale nie musi to byc facet;)

                :-))) widzę, że dochodzimy do podobnych wniosków ;-)
                • milamber7 Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 13:53
                  > > gdyby jakis pasił na 100% to tutaj bywała bys sporadycznie:P
                  >
                  > albo wcale ;-)

                  a to juz bylaby wielka strata dla tego forum:)

                  > tyż prawda ;-) nawet mam takiego jednego na oku, ale nie chciałabym
                  > mu złamać serduszka :-)

                  to z miejsca mu powiedz co i jak, mysle, że wizja miętoszenia sie z Toba pod
                  kolderka nie nadwyrezyla by zbytnio jego serducha, raczej cos innego:P
                  • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 14:19

                    > >
                    > > albo wcale ;-)
                    >
                    > a to juz bylaby wielka strata dla tego forum:)
                    >

                    przyjmuję to jako komplement :-DD

                    > to z miejsca mu powiedz co i jak, mysle, że wizja miętoszenia sie
                    z Toba pod
                    > kolderka nie nadwyrezyla by zbytnio jego serducha, raczej cos
                    innego:P

                    hihi :-)
                    no właśnie, ale myślę, że ten typ liczyłby też na miętoszenie poza
                    łóżkiem a co tu zrobić, ja tylko pod kołderką i po ciemku się nie
                    wstydzę :-DDD
                    ehh właśnie od kilku tygodni miotam się z myślami, coby nie postawić
                    kawy na ławę i nie zaproponować małego układziku ;-)
                    • milamber7 Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 14:50
                      juz myslalem, ze sobie odpuscilas to drzewko, ale widac jestes dobra "ogrodniczką":)

                      >ja tylko pod kołderką i po ciemku się nie wstydzę

                      zamknij oczka i wyobraz sobie, ze ktos swiatło wylaczył:P
                      albo jak koles kumaty, to obdaruje Cię jakas zmysłowo-zapachowa opaska na
                      oczka:) chociaz ja na jego miejscu, wyszeptał bym Ci do uszka, że piekno Twych
                      oczu pobudza me zmysły, nie mniej niz widok Twojego rozkosznego ciała - to chyba
                      pomogłoby zapomnieć Ci o wstydzie i światełku:)

                      > ehh właśnie od kilku tygodni miotam się z myślami, coby nie postawić
                      > kawy na ławę i nie zaproponować małego układziku ;-)

                      z facetem to trzeba prosto z mostu:)
                      • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 15:42

                        > juz myslalem, ze sobie odpuscilas to drzewko, ale widac jestes
                        dobra "ogrodnicz
                        > ką":)

                        ależ oczywiście :-) zwłaszcza o samodzielnie zasadzone, tymi oto
                        ręcyma, drzewko dbam jak należy. niech rośnie w siłę :-))

                        > zamknij oczka i wyobraz sobie, ze ktos swiatło wylaczył:P
                        > albo jak koles kumaty, to obdaruje Cię jakas zmysłowo-zapachowa
                        opaska na
                        > oczka:) chociaz ja na jego miejscu, wyszeptał bym Ci do uszka, że
                        piekno Twych
                        > oczu pobudza me zmysły, nie mniej niz widok Twojego rozkosznego
                        ciała - to chyb
                        > a
                        > pomogłoby zapomnieć Ci o wstydzie i światełku:)

                        ehh postaram się wcielić w życie powyższe porady ;-))

                        > z facetem to trzeba prosto z mostu:)

                        wiem, ale czasami nie jest to takie proste ;-)
                        • milamber7 Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 15:52
                          > ależ oczywiście :-) zwłaszcza o samodzielnie zasadzone, tymi oto
                          > ręcyma, drzewko dbam jak należy. niech rośnie w siłę :-))

                          ciekawe jakie owoce z tej pielegnacji sie pojawia, ja mam ochote na "slodkie
                          brzoskwinki":)))


                          ...chcesz docenić swoje życie, zacznij od łapania wiatru...
                        • milamber7 Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 15:56
                          wiem, ale czasami nie jest to takie proste ;-)

                          jest proste, niczym smarowanie kromki chleba, im czesciej tym latwiej:P
    • avital84 Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 13:30
      I jak Ci idzie? Ja odeszłam od kompa, to usnęłam.
      Bez sensu, więc wróciłam do pracy na kompie i oczywiście
      musiałam wejść na chwilę tutaj. ;)
      • kitek_maly Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 13:38

        > I jak Ci idzie? Ja odeszłam od kompa, to usnęłam.

        całkiem nieźle.
        czuję się o niebo lepiej niż dwa dni temu :-)
        wnioskuję po gg, że też usiłujesz się wyzwolić z tego nałogu ;-)
        o wiele łatwiej jest, gdy nie ma tu Ciebie, Nuovej [która 2 dni temu
        już zaczęła rzucać, nic nie mówiąc ;-)] oraz Pawła [który z kolei w
        ogóle gdzieś zaginął w akcji ;-)].
        nie jest źle :-)
        • kitek_maly Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 13:57

          zapomniałam o pzostałych prowodyrach dyskusji, tj. Eleni i Shayah :-)
          im również należy się uznanie :-))
      • eleni80 Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 13:38
        > Bez sensu, więc wróciłam do pracy na kompie i oczywiście
        > musiałam wejść na chwilę tutaj. ;)

        jak każdy uzależniony ;)
        wątek jest nadal w czołówce (na szczycie listy) więc walka z uzależnieniem chyba
        Kitkowi_małemu kiepsko idzie :)
        • kitek_maly Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 13:45

          > wątek jest nadal w czołówce (na szczycie listy) więc walka z
          uzależnieniem chyb
          > a
          > Kitkowi_małemu kiepsko idzie :)

          no wiesz.. i Ty, Brutusie? ;-)
          nie będę pokazywać palcami, kto mi ciągle pomaga go podbijać.
          zresztą już chyba mówiłam, że póki co to pierwszy etap tj. koniec z
          forumowaniem w późnych godzinach nocnych. :-)
          • eleni80 Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 13:49
            ;)))
            no dobra, już dobra, zerknęłam tylko, czy siedziałaś tu przez całą noc i od 8
            rano, ale nie, więc należy Ci się pochwała :)
            już nie będę podbijać ;)
            • kitek_maly Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 13:53

              ależ podbijaj, na zdrowie :-)
              ja chętnie podyskutuję. tylko potem proszę się ze mnie nie śmiać, bo
              ja po prostu jestem za bardzo kulturalna i muszę potem na każdy post
              odpowiedzieć :-))
          • nuova Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 18:12
            > nie będę pokazywać palcami, kto mi ciągle pomaga go podbijać.

            Spoko, nie ona jedna "pomaga" Ci wyjść z nałogu ;))
        • avital84 Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 13:45
          > wątek jest nadal w czołówce (na szczycie listy) więc walka z uzależnieniem
          chyb a Kitkowi_małemu kiepsko idzie :)

          I sama go podbija jak na ironię. ;D
          • eleni80 Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 13:47
            :D
          • kitek_maly Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 13:49

            tak.
            loguję się po kolei na swoje wszystkie nicki, m.in. Avital84,
            Eleni80, Shayah, Pawel1940, Nuova i sobie piszę sama ze sobą :-))
            i tym razem pomyślałam, że podbiję go jako Avital :-P
            • pawel1940 Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 14:49
              Patrzcie i pamietajcie, jak palne jakas glupote to bede mogl zrzucic na kitka,
              ze buszuje na moim loginie ;P
              • kitek_maly Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 15:15

                > Patrzcie i pamietajcie, jak palne jakas glupote to bede mogl
                zrzucic na kitka,
                > ze buszuje na moim loginie ;P

                po raz kolejny - zawsze do usług ;-)
                na Kitku już i tak tyle psów powieszono, że szkoda gadać :-))

                Pawle, czy doszła już do Ciebie informacja, że masz być dawcą (wiesz
                czego) dla Eleni? ;-)
                • pawel1940 Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 15:19
                  > Pawle, czy doszła już do Ciebie informacja, że masz być dawcą (wiesz
                  > czego) dla Eleni? ;-)

                  Jaka informacja? Listonosz dzis dziala jak zwykle... czyli woooolno ;-).
                  Ale jesli dawca nasienia to sie nie zgadzam na alimenty :P.
                  • kitek_maly Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 15:28

                    > Jaka informacja? Listonosz dzis dziala jak zwykle... czyli
                    woooolno ;-).
                    > Ale jesli dawca nasienia to sie nie zgadzam na alimenty :P.

                    powiem Ci, że Eleni to sprytna dziewucha.
                    najpierw chce Cię wykorzystać w tym Orient Expressie do Wawy a potem
                    pewnie będzie mi wmawiać, że to moje :-)
                    wspomniałam jej o tym, że musimy pomyśleć o zabezpieczniu a ona na
                    to, że nie ma o czym mówić...
                    nie dam się wrobić w dziecko ;-)
                    jeszcze tego mi do szczęścia brakowało ;-))
                    • pawel1940 Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 15:31
                      A taaaakie buty. No to ja chyba czegos nie wiem :D Tylko o ktorej? ;-)
                      • kitek_maly Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 15:36

                        jak to?
                        przecież zostałeś wtajemniczony w nasze wypadowo-kinowo-warszawskie
                        plany ;-) a po seansie, wiadomo, zwykle CHCE SIĘ skorzystać z
                        toalety ;-)
                        Eleni ma mnie tzymać za rękę w kinie :-) a ja mogę potrzymać
                        Ciebie :-DD
                        • pawel1940 Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 15:39
                          A za co? ;-)
                          • milamber7 Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 15:45
                            zacznie od reki:P
                            • kitek_maly Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 15:49

                              niewykluczone :-)
                              • milamber7 Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 15:59
                                masz Pawel szanse na cos wiecej, podobno lubi ciemnosci:)
                                • kitek_maly Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 16:09

                                  nie tyle lubi, co nie umie inaczej ;-))))
                                  fajna gierka ;-)
                                  • milamber7 Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 16:15
                                    a w czym problem, kwestia wstydu i skrępowania, czy cos innego?

                                    daj znac jak dobijesz do 1000;)
                                    • kitek_maly Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 17:25

                                      > a w czym problem, kwestia wstydu i skrępowania, czy cos innego?

                                      sama nie wiem ;-)
                                      • milamber7 Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 17:54
                                        skoro Ty nie wiesz to ja tym bardziej:P jak sie dowiesz to smial pisz, moze
                                        cisicku sie poradzi (doradzi):)
                          • kitek_maly Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 15:48

                            > A za co? ;-)

                            a jak myślisz? :-)

                            PS. jesteśmy już duzi :-)
                            • pawel1940 Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 15:58
                              Jestesmy? ;-)
                              No dobrze, przekonalas mnie :P Tylko ze wyszlo, ze ja nie mam kogo potrzymac. To
                              bede musial Was obie (dwie raczki mam, jakos dam rade).

                              Nooo... To ja w Warszawie bede prawdopodobnie w przyszlym, albo w kolejnym
                              tygodniu (bo jak patrze na terminarz przyszlego to czarno to widze ;-)).
                              Zgloszenia na priva mozna kierowac :D
                              • kitek_maly Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 16:17

                                > Jestesmy? ;-)
                                > No dobrze, przekonalas mnie :P Tylko ze wyszlo, ze ja nie mam kogo
                                potrzymac. T
                                > o
                                > bede musial Was obie (dwie raczki mam, jakos dam rade).

                                nie-ee :-P ja siedzę w środku! ;-P
                                a z kolei Ty za co chcesz trzymać? ;-)) skoro dwie laseczki to chyba
                                wtedy 4 ręce by były potrzebne ;-))

                                > Nooo... To ja w Warszawie bede prawdopodobnie w przyszlym, albo w
                                kolejnym
                                > tygodniu (bo jak patrze na terminarz przyszlego to czarno to
                                widze ;-)).

                                trudno, coś wymyślimy. mi ani przyszły ani kolejny nie pasuje.. poza
                                tym muszę legitkę wreszcie wymienić :-))

                                > Zgloszenia na priva mozna kierowac :D

                                na mojego również :-)
                                • pawel1940 Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 16:22
                                  > nie-ee :-P ja siedzę w środku! ;-P
                                  > a z kolei Ty za co chcesz trzymać? ;-)) skoro dwie laseczki to chyba
                                  > wtedy 4 ręce by były potrzebne ;-))

                                  Nie ilosc, a technika sie liczy ;P

                                  > trudno, coś wymyślimy. mi ani przyszły ani kolejny nie pasuje.. poza
                                  > tym muszę legitkę wreszcie wymienić :-)

                                  Ktos tu sie wycofuuuuje :P
                                  Tez musze legitke wymienic. Ale dam rade ;-).
                                  • kitek_maly Re: Dzień drugi już. ;) 04.01.08, 17:27

                                    > Nie ilosc, a technika sie liczy ;P

                                    niby tak, ale w pewnych okolicznościach sprawdza się jednak to
                                    powiedzienie, że co dwie ręce (na osobę) to nie jedna ;-)

                                    > Ktos tu sie wycofuuuuje :P
                                    > Tez musze legitke wymienic. Ale dam rade ;-).

                                    ależ skąd!
                                    ja już spakowana :-P
                                    ino wniosek o legitymację muszę złożyć i będzie można termin
                                    ustalać :-)
    • milamber7 Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 13:59
      widac ze w pracy juz masz luzik, skoro co chwile odpisujesz:), moze dzieki temu
      wieczorem bedziesz juz znudzona tym forum, albo jeszcze bardziej uzalezniona:P
      • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 14:02

        ehh najgorsze jest to, że w pracy mam ostatnio taaakie luzy, że aż
        nie wypada na forum nie wpaść :-)) i to właśnie tak wygląda, że mam
        robotkę na parę min a potem parę min wolnego, dlatego wydaje się, że
        na forumie siedzę non stop :-))
        • milamber7 Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 14:38
          ciekawe co to za praca:))) ale przynajmniej jest z kim pogadac i zabijac wolny
          czas w pracy;)

          do ktorej pracujesz, bo chcialem Ci cos wyslac dla zabicia nudy, ale w pracy
          taki mi net wolno lazi, ze nic z tego nie bedzie
          • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 14:47

            > ciekawe co to za praca:))) ale przynajmniej jest z kim pogadac i
            zabijac wolny
            > czas w pracy;)

            hmm nie wiem czy mój pracodawca byłby zadowolony, gdybym to tak
            rozgłaszała na największym forum w Polsce ;-)) faktem jest, że
            kierownik zdaje sobie sprawę z tego co robimy w wolnym czasie w
            pracy i nie ma nam tego za złe, bo nie wpływa to na jakość pracy :-)

            > do ktorej pracujesz, bo chcialem Ci cos wyslac dla zabicia nudy,
            ale w pracy
            > taki mi net wolno lazi, ze nic z tego nie bedzie

            pracuję dziś do późna ;-(
            śmiało wysyłaj, jak nie w pracy, to zobaczę w domu :-)
            • milamber7 Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 15:42
              no to juz masz:)
    • nuova Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 16:24
      I jak Pani idzie, Kitku mały ?
      Wtranżoliłam sie znowu do wątku, trochę rozpiżdżu zrobię i pojdę sobie ;)
      • milamber7 Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 16:41
        powoli zaczyna jej wychodzic bo odrzewka przestaje dbac:P
        • nuova Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 16:50
          olała porannym moczem? ;)
          i dobrze, na zdrowie!
          Przekaż jej ode mnie całuski ;)* [od Nuovej - tej co świeci i lubi sałaki
          owocowo-warzywne; ona będzie wiedziała o co kaman:) ] o ile będziesz z nią
          forumował :)
          • milamber7 Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 17:23
            mysle, ze sama to doczyta, o ile juz ja poznalem, to wpadnie za jakis czas tutaj
            i wszystko przeczyta od deski do deski:)
            a forumowac to chetnie o ile sama tez bedzie chciala...

            tak z ciekawosci to o co chodzi z tym swieceniem?
            • nuova Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 17:36
              > tak z ciekawosci to o co chodzi z tym swieceniem?

              chciałoby się wiedzieć, coooo ;]
              • milamber7 Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 17:51
                az taki ciekawski nie jestem:P ale jak bys chciala cos skrobnac to smialo:)
                • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 18:01

                  chodzi o to, że Nuova boi się ciemności :-)
                  • nuova Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 18:04
                    Sedno sprawy! :D
                    W ciemności można zasnąć i nie dojść do celu :DD ..Paweł wie co nie co na ten
                    temat ;)
                    • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 18:06

                      ehh a co, kiedyś nie doszłaś po ciemku, że masz taką traumę? :-)))
                      • nuova Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 18:08
                        kitek_maly napisała:

                        >
                        > ehh a co, kiedyś nie doszłaś po ciemku, że masz taką traumę? :-)))
                        >

                        nic z tych rzeczy! ;) Nawet, gdybym po ciemku nie zaszła/doszła, to zawsze
                        przypominam sobie Twoje gapienie sie s sufit i tę stopkę na podłodze - i działa
                        ;))))
                        • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 18:14

                          no nie mów, że byś chciała zajść po ciemku. :-)
                          • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 18:17

                            jak ja bym miała zachodzić, to wolałabym widzieć z kim :-))
                            • milamber7 Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 18:29
                              jednym slowem Ty lubisz ciemnosc a nuova nie, jak cos nie tak to mnie poprawcie:)

                              ja zdecydowanie jako facet wole przy swietle, w koncu nie na darmo twierdzi sie
                              ze wzrokowcami jestesmy:P
                              • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 18:40

                                > jednym slowem Ty lubisz ciemnosc a nuova nie, jak cos nie tak to
                                mnie poprawcie
                                > :)

                                w pewnym uproszczeniu można tak przyjąć :-)

                                > ja zdecydowanie jako facet wole przy swietle, w koncu nie na darmo
                                twierdzi sie
                                > ze wzrokowcami jestesmy:P

                                powiem Ci w sekrecie, że mi światło dzienne or sztuczne też nie
                                przeszkadza :-)
                                natomiast ciemność w zbliżeniach pierwszego stopnia lubię, bo jest
                                zmysłowa :-))
                                • milamber7 Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 18:46
                                  mozliwe ze ciemnosc jest zmyslowa, ja jednak bardziej wole widziec rozkosz w jej
                                  oczach;)
                                  • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 19:05

                                    ooo to jest poważny argument na to, żeby jednak włączyć światło :-)
                                    • milamber7 Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 19:10
                                      byle nie za jasne, bo jeszcze dojrzysz cos co Cie ochlodzi i bedzie po ptokach:P
                    • nuova Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 18:06
                      Ale Ok, osób trzecich nie mieszajmy do tego ;)
                      • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 18:08

                        niestety, obawiam się, że w to wmieszane są już co najmniej 3
                        osoby ;-)
                        • nuova Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 18:11
                          echhhh, nooo co zrobić :/ za duże to forum ;))
                          • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 18:15

                            nie narzekaj :-)
                            będzie fajnie. :-)
                            a może to nawet na lepsze wyjdzie - większy wybór będzie :-)
          • kitek_maly Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 17:24

            od Ciebie całuski? :-) nareszcie się doczekałam. jupi!!! chyba sobie
            wydrukuję tego posta i powiesze nad łóżkiem :-))
            • nuova Re: Dzień pierwszy. 04.01.08, 17:35
              >nareszcie się doczekałam. jupi!!!

              :DDD


              ...a z tego posta proponuję kinkiet [mały żyrandol naścienny] zrobić. Taką
              wersję nowoczesną. Jeśli jeszcze nie poskąpisz i wydrukujesz na dobrym papierze
              oraz dużą czcionką, to dopiero będzie bajer ;)))
    • nuova Re: Dzień któryś tam ;P 05.01.08, 20:56
      Kitek, zostawiłaś mnie samą? ;PP
      • kitek_maly Dzień trzeci :-P 05.01.08, 21:26

      • kitek_maly Dzień trzeci :-) 05.01.08, 21:27

        w ramach odwyku - piwko ;-)
        oj żebym nie popadła z jednego uzależnienia z w drugie ;-)
        piję sobie piwo i idę na film.
        będę za 2 h, Nuovku ;-)
        jakby się nudziło to mailika pisz ;-) potem przeczytam i się
        ustosunkuję ;-)
        • nuova Re: Dzień trzeci :-) 05.01.08, 23:00
          a ja... jako weteranka w uzależnieniu, bedę pewnie nocą ;]
          ...o ile nie zasnę nad książką ;/
          paaa! ;]
        • nuova Re: Dzień trzeci :-) 06.01.08, 02:32
          Teraz to już czwarty dzień.
          kiedys dawno temu miałam matemę na studiach :D
          • kitek_maly Re: Dzień trzeci :-) 06.01.08, 02:36

            ehh myślałam, że się forum całkowicie zepsuło ;-)
            • nuova Re: Dzień trzeci :-) 06.01.08, 02:44
              ja przez gof=dzine nie umialam sie zalogowac. koszmar. trzesly mi sie rece
              jakbym byla na glodzie ;))
              • kitek_maly Re: Dzień trzeci :-) 06.01.08, 02:48

                > ja przez gof=dzine nie umialam sie zalogowac. koszmar. trzesly mi
                sie rece
                > jakbym byla na glodzie ;))

                haha, a to tylko serwerek padł na chwilę ;-)
                a mi się nawet gazeta.pl nie wyświetlała ;-)
                co Cię tu sprowadza, dziewczynko, o tak później porze? ;-)
                • nuova Re: Dzień trzeci :-) 06.01.08, 02:49
                  > co Cię tu sprowadza, dziewczynko, o tak później porze? ;-)

                  niepokoiłam sie czy śpisz... ;)))


                  > a mi się nawet gazeta.pl nie wyświetlała ;-)

                  co Ty nie powiesz ;P
                  • kitek_maly Re: Dzień trzeci :-) 06.01.08, 02:55

                    > niepokoiłam sie czy śpisz... ;)))

                    spoko, spoko, czuwam ;-))
                    a co, chciałaś się przytulić? ;-)

                    > > a mi się nawet gazeta.pl nie wyświetlała ;-)
                    >
                    > co Ty nie powiesz ;P

                    a powiem. albowiem Ty pisałaś, że ino zalogować się nie mogłaś ;-)
                    • nuova Re: Dzień trzeci :-) 06.01.08, 02:57
                      > a co, chciałaś się przytulić? ;-)

                      nieeeee wcale, wiesz ;]

                      > a powiem. albowiem Ty pisałaś, że ino zalogować się nie mogłaś ;-)

                      najpierw to chyab był starjk calkowity, bo ładowanie www.gazeta trfało wieki, a
                      pozniej logowanie tysz tyle trfalo ...no i sie tego dziadostwa nazbierało, to
                      sime zdenerwowałam ;)
                      • kitek_maly Re: Dzień trzeci :-) 06.01.08, 03:01

                        > nieeeee wcale, wiesz ;]

                        ok, to ja się kładę a Ty możesz się do plecków przytulić, ok? ;-)
                        JA tak lubię :-)
                        • nuova Re: Dzień trzeci :-) 06.01.08, 03:03
                          OK !!
                          pozegnałam sie juz w wątku Avi :)
                          Znikam, dobrej nocy [i snów z BP] ;)
                          • kitek_maly Re: Dzień trzeci :-) 06.01.08, 03:06

                            dobranoc, słońce :-))
                            • nuova Re: Dzień trzeci :-) 06.01.08, 03:07
                              ;)*
    • nuova Re: Dzień czwyrty, hyhyhy 06.01.08, 02:51
      Ale ten twój odwyk jakos krótko trwa, bo zaczyna sie o 22:00 a kończy.. hmmm,
      sama nie wiem ;)
      • kitek_maly Re: Dzień czwyrty, hyhyhy 06.01.08, 03:00

        wyganiasz mnie czy jak? ;-)
        przecież to oczywiste, że w weekend się nie liczy :-)))
        • nuova Re: Dzień czwyrty, hyhyhy 06.01.08, 03:03
          :DDD

          powalająca jesteś ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka